![]() |
Cytat:
|
Trener w tej stylówie z białymi adidasami i grzywą a'la Thomas Anders z Modern Talking i od razu widać, że niemiecka szkoła :D
|
do Thomasa to musporo brakuje
https://www.tygodnikzamojski.pl/dat/...12/32407_b.jpg |
Mnie się podoba to na co chce stawiać Hyballa - pressing i dobre przygotowanie kondycyjne zespołu. Jeśli do tego dodać grę do przodu i po ziemi, może być z tego "piorunująca mieszanka" :)
Mam nadzieję że nasz gra będzie na szybszych obrotach niż za czasów naszych poprzednich trenerów. |
Ciekawy artykuł o Hyballi:
"To piłka, która wymaga ofiar. Grana na dużej intensywności. Treningi Hyballi są czasem mordercze, ale i on sam jest pracoholikiem. Gdy pracował w Sturmie Graz czy w RB Salzburg... ani razu nie był w centrum miasta. Jeden z jego znajomych trenerów opowiadał, że on zawsze jest w pracy, a gdy nie jest, to cierpi. Każdy moment chce wykorzystać na pracę. - Trener dużo uwagi poświęca pracy indywidualnej z piłkarzami. Dla młodych piłkarzy to był trener idealny. W DAC wielu zawodników zrobiło duże postępy - zauważa Satka...." https://sportowefakty.wp.pl/amp/pilk...mpression=true |
Ogólne jego nastawienie i założenia (jeśli faktycznie takie są) bardzo mi się podobają. W jednym z artykułów wspomniane było, że trener lubi jeśli piłkarz nie boi się dryblować i tym samym stwarzać przewagę dla drużyny, nasz Yeboah może wyrosnąć na sporą gwiazdę przy nim.
|
W teorii to wygląda ładnie, na papierze nie wygląda źle, niemniej jak pisałem wczesniej, obawiam się, że więcej w tym teorii i marzeń niż czegoś co przeklada się na wynik w praktyce.
Niemniej w sumie chlop jak na trenera jest mlody, doświadczenie ma duże, z roku na rok jeszcze się rozwija i nabiera doświadczenia więc jego wyniki na boisku moga być co raz lepsze w przyszłości. |
Zanim wiedział, że wyląduje w Krakowie powiedział kilka ciekawych rzeczy.
Teraz musi pokazać, że ma najdłuższego z fb Michała Treli: Mentalność gangsta i udowadnianie, kto ma dłuższego. Peter Hyballa o zawodzie trenera Tak się złożyło, że w poniedziałek, dwa dni przed objęciem Wisły Kraków, Peter Hyballa wziął udział w programie âBohndesligaâ, podsumowującym kolejkę w Niemczech. W trakcie rozmowy podzielił się wieloma ciekawymi przemyśleniami, które mogą wiele powiedzieć o nim jako trenerze. Teraz, będąc zatrudniony w nowym klubie i w nowym kraju, pewnie będzie się wypowiadał ostrożniej, więc tym bardziej warto zajrzeć do tego, jak myśli o piłce i prowadzeniu drużyny. O zawodzie trenera: - Zawód trenera także dlatego jest interesujący, że czasem ty wołasz głośno przy linii, że wszyscy wracamy do obrony, a dwóch stoi z przodu i udaje, że nie słyszy. To taki moment, w którym musicie sobie ustalić, kto z was ma dłuższego. Typowe starcie samców w stadzie. Dla ciebie jako trenera jest wtedy pytanie: stracę jednego zawodnika, czy stracę całą drużynę. To samo, gdy masz konflikt z prezesem albo dyrektorem sportowym i cały zespół wie potem, że skład ustawiasz nie tak, jak sam uważasz, tylko tak, żeby się im przypodobać. Jesteś spalony. Jako trener też zawsze chcesz się ustawiać w jakiejś pozycji. Jeśli przychodzisz do klubu jako ktoś z doświadczeniem i nazwiskiem, na początku masz łatwiej, bo drużyna czuje do ciebie respekt. Jeśli tego nie masz, musisz jak najszybciej zacząć wygrywać. Wtedy za tobą pójdą. Muszą jednak zobaczyć efekt. O jedności drużyny w trakcie kryzysu: Jedność drużyny i wszystkie te slogany DFB jak âDie Mannschaftâ to nie jest coś dla mnie. Bardzo ważne, by w zespole był ferment. By była mentalność âgangstaâ. Potrzeba ludzi z krwi i kości. Trener musi wiedzieć, że ten ferment to coś pozytywnego. Że gorsze od tego, że ktoś kogoś obraził, jest totalna rezygnacja i cisza w szatni. Zwłaszcza ofensywni gracze mają swoje humory. Trenerowi płacą sporo pieniędzy właśnie za to, by okiełznał ludzi, którzy są trochę inni niż reszta. Jeśli pewnego dnia ktoś w stanie w szatni i mówi swoje zdanie, musisz jako trener umieć rozpoznać, czy przesadził, pozwolił sobie na zbyt wiele, czy nazwał rzeczy, które wymagały nazwania. Opowiadamy ciągle, że tęsknimy za piłkarzami z charakterem, ale gdy się tacy pojawią, sami ich deptamy, bo mówimy, że potrzebujemy jedności i zgody. Nie, potrzebujemy fermentu. Można oczywiście wyrzucić zawodnika z drużyny, czasem trzeba to zrobić. Sam to czasem robiłem. Ale jakoś nie mogę powiedzieć, żeby po tym coś się poprawiło. O tym, jak młodzi piłkarze odlatują: - Długo byłem trenerem młodzieży. Da się u młodych zawodników zauważyć syndrom studenta, któremu dobrze poszło na egzaminie. âJakoś sobie zawsze dam radęâ. Gdy wygrają dwa mecze, od razu czują się trochę lepsi. Zaczynają tracić kontakt z rzeczywistością. Jeśli ktoś już przeżył kryzysy, wie, że za tydzień jest następny mecz i historia zaczyna się od nowa. W takich sytuacjach kluczowe jest, jak twardy jesteś jako trener. Czy trochę się ciebie boją. Trzeba ich czasem przycisnąć. Szatnia musi płonąć zwłaszcza po zwycięstwach. O tym, dlaczego niektórzy trenerzy zwlekają ze zmianami: - Czasem chcą wykazać trochę cierpliwości, wykazać zaufanie względem zawodników. Przy okazji stworzyć przed rywalem pozory pewności siebie. âNiczego nie zmieniam, bo wiem, że i tak wygramyâ. Młodzi trenerzy są z natury mniej cierpliwi. To kwestia pokoleniowa. Ja też kiedyś zmieniałem nawet po kwadransie. Choćby po to, by pokazać, że to ja tu jestem szefem. O defensywnych stałych fragmentach gry: - Najważniejsze wydarzenia zwykle odbywają się na bliższym i dalszym słupku. Środek służy głównie do tego, by zablokować różne korytarze dostania się w okolice słupków (âŚ) Wielu zawodników, kryjąc, stoi dziś z tyłu i obserwuje, co się dzieje przed nimi. Brakuje często wskoczenia w decydującym momencie przed rywala albo stanięcia chociaż obok niego. O zmianach trenerów: - Z mojego doświadczenia wynika, że na zmianę trenera zawsze są pieniądze. Nawet w klubach, w których nie ma ich na pensje. Trenerzy pakują się nawet w najtrudniejsze sytuacje, bo każdy myśli, że akurat on wie, co zrobić, by sobie poradzić. Większość trenerów ma dobrze pojętą pewność siebie. Czasem idącą w kierunku narcyzmu. O piłkarzach spoza systemu: - Wout Weghorst (napastnik Wolfsburga â przyp. MT) nie przeszedł przez żadną akademię, tylko przez amatorskie kluby. Bardzo często słyszał w młodości, czego nie potrafi. Tymczasem przypudrowani piłkarze z akademii od 15 roku życia słyszą od swoich siedmiu agentów, jacy są super. Weghorst pierwszy raz usłyszał, że coś potrafi, jak miał 23 lata. Wtedy wiedział już jednak, że trzeba zasuwać, żeby do czegoś dojść. O tym, czy dałoby się wychować Maradonę w akademii: - Gangsta-trener by sobie poradził, bo też jest inny niż wszyscy. Takiemu indywidualiście trzeba pozwolić działać. Dać mu wolność. W akademiach nie ma wolności. Jest zbyt dużo opiekunów. W sztabie drużyny jest dziesięciu specjalistów i każdy coś chce ci wpoić. Trener przygotowania fizycznego dba, byś był dobrze przygotowany atletycznie. Dietetyk stara się, żebyś uważał na każdą kalorię. Psycholog próbuje sprawić, że w tym wszystkim zachowasz jeszcze cząstkę normalnego dzieciństwa. Ci chłopcy słyszą za dużo wskazówek. Poza tym, trenerzy młodzieży ciągle widzą tylko drużynę. Ich wzorami są Guardiola i Klopp, więc prowadzą drużynę jakby składała się z seniorów. W efekcie, jeśli młody Maradona nie zamknie półprzestrzeni, następnym razem może stracić miejsce w składzie. Możliwe, że w końcu da sobie spokój z futbolem. |
Ciekawe jak to jest z tymi trenerami - z jednej strony rozumiem, ze jak ma sie autorytet, to pilkarzom chce sie biegac po boisku - gdy wierza w to, ze to co robia ma sens. Z drugiej nie uwazam, ze starsi gracze moga i chca sie czegos nauczyc. Nauczyc Peter moze ewentualnie Bukse czy Szota
Serio myslicie, ze tacy wyjadacze jak Kuba, Sadlok, Burliga czy Boguski - oni nie wiedza co maja na boisku robic i trzeba ich uczyc czegos ? Ci goscie maja z 1000 meczow w eklapie zagranych - i dopiero teraz Peter im pokazal, przez dwa dni co znaczy pressing, podania, itp? Ja licze, ze taktyka trenera bedzie skuteczna i bedzie zgodna z 'DNA' pilkarzy - licze na ofensywny futbol (Futbol na TAK :D) - podobnie troche jak mialo to miejsce u Henia (zachowujac proporcje) czy Engela. |
no fajnie gadał , zobaczymy jak teoria sprawdzi się w (polskiej) praktyce
|
Patrzę na tabelę - mamy 2 punkty przewagi nad ostatnim Podbeskidziem. Obyśmy nie skończyli jesieni na samym dnie, bo jest taka możliwość niestety, a niby celem jest awans do ósemki.
|
Wiesz o tym, że nie ma już "ósemki"?
I nikt nigdy takiego celu niw wyznaczył? Ani tym bardziej nowemu trenerowi? |
Źle się wyraziłem, ale:
Dawid Błaszczykowski: - Cel się nie zmienia. Chcielibyśmy bardzo, aby Wisła była w pierwszej "ósemce", co też nie jest łatwe. Mamy świadomość, że liga jest mocno wyrównana. Koronawirus nie pomaga, bo zawsze są problemy z absencjami zawodników. I to we wszystkich klubach. My od początku sezonu takie mieliśmy. Nie wiem czy była taka możliwość, żebyśmy wystąpili w którymś ze spotkań w optymalnym składzie. Wiadomo, że przed nami 19. kolejek, trudnych meczów. Zależy nam bardzo na tym, żeby znaleźć się w pierwszej "ósemce" |
Cytat:
Poza Kuba, to przecież cała reszta nie ma bladego pojęcia jak wygląda nowoczesne podejście do pilki i gra na wysokim poziomie. A na potwierdzenie moich słów to już w kulisach było widać jak Hyballa instrukcje Sadloka jak ma zagrywać piłki. Zresztą, jeśli ktoś się nie będzie chciał rozwijać i dostosować do taktyki Hyballi to najpóźniej w czerwcu ich już w klubie nie będzie. A i sądzę że w styczniu paru piłkarzy może usłyszeć że mogą sobie szukać nowego miejsca. |
Ten derbowy remis sprawił, że teraz zdecydowanie broni się ta decyzja, żeby od razu po zwolnieniu Skowronka, a nie w przerwie świątecznej nasz Aragorn przejął drużynę. Bo gdyby były trzy gongi na powitanie, to byłoby mu jednak mimo wszystko o wiele trudniej.
A tak? Mamy teraz do rozegrania dwa fajne mecze i paradoksalnie na dużym komforcie, bo przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje w nich jakichkolwiek punktów (a jak sobie zagrają bez spiętych dup i na fantazji to te punkty jakieś mogą cudem wpaść, co dodatkowo zbudowałoby atmosferę przed zimowymi przygotowaniami) Lech meczem z nami będzie kończył niespełna trzytygodniowy maraton, w którym spotkanie z nami będzie siódmym z rzędu granym co trzy dni. Czy aby na pewno nie możemy ich tam walnąć? :D |
Skoro Lech przed Podbeskidziem wystawił kilku rezerwowych na Benfikę, to przed meczem z nami na Rangersów wyjdą drużyną z CLJ :D awansu i tak nie będzie, a 600k euro odbiją sobie transferem ;)
|
Aha, tylko że z Rangersami gra w tym tygodniu, przed meczem z nami gra zaległy mecz z Pogonią, który im przełożyli przed ostatnia rundą eliminacji do LE ;p
|
To przepraszam, nie śledzę terminarza kuchenek na bieżąco :D
|
Troszkę się tu zgadzam ze Stanowskim, że w pewnych aspektach Hyballa może mieć ciężej niż w "normalnej" szatni.
https://youtu.be/EgDxzSC6lns?t=422 |
https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-15335880
I ważna informacja zaplątana w treści: Dodajmy, że Peter Hyballa nie czeka na zimowe przygotowania, tylko od razu wziął ostro piłkarzy do pracy. Dochodzą do nas sygnały, że niektórzy tak ciężko nie pracowali od bardzo dawna... Jak usłyszeliśmy od jednego zawodników, Niemiec powiedział do piłkarzy krótko i jasno: - Nie musicie mnie kochać, ale mamy jasny cel, a ja mam was tak przygotować, żebyście fizycznie zniszczyli rywali w tej lidze... |
Juz goscia kocham.
|
Milosc miloscia, ciekawe kiedy pilkarzyki go pogonia:D
|
no nie wiem, trio musialo siegnac do kieszeni zeby go zatrudnic wiec watpie ze beda sluchac placzow kilku "gwiazdorow" co im sie podobaly dni wolne u Skowronka
to nie miliarderzy jak Cupial ze moga przepalac hajs bo ktos sie obrazil |
Cytat:
|
Na youtube jest filmik z naszym nowym trenerem od przygotowania fizycznego oraz Hyballą, jak ktoś zna język w którym rozmawiają to może streścić jakieś najważniejsze kwestie, myślę, że mogłoby to być ciekawe.
https://www.youtube.com/watch?v=Ip2rI_-WqYo |
Cytat:
|
No , chyba rzeczywiście od czasów Petrescu nie było tu takiego kto miałby tak wysoko postawioną poprzeczkę pod kątem ciężkiej pracy i zaje... chania przeciwnika. Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale samo zatrudnienie asystenta od przygotowania fizycznego speca z zachodniej ligi to jest świeży powiew w naszej lidze.
|
Z tego co dało się słyszeć u Probierza i Smudy też były ciężkie treningi.
|
Co innego bieganie w kółko, a co innego trening z piłką. Taki sam szok był za Maaskanta kiedy zaczęli zdychać na gierce...
|
Cytat:
A tak na serio. Zgadzam się w całej rozciągłości. Piłkarze Hyballi nie wyrzuca, bo co jak co, ale Kuba w szatni wie jak wyglada trening w Niemczech i że przede wszystkim solidny trening doprowadzi nas do sukcesów. Nie powtórzy się sytuacja z Petrescu, choć nie zdziwię się jeśli na dobre wyniki trochę poczekamy. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Jak się nie obrócisz-dupa z tyłu...
|
Jeżeli okaże się, że faktycznie to w przygotowaniu fizycznym (a ściślej motorycznym w połączeniu ze stricte piłkarskim) tkwi tak ogromna rezerwa w naszej drużynie - to pokaże jak ciepłą posadką jest bycie zawodowym piłkarzem w naszej ekstraklapie.
Oby się.Hyballi udało - bo potencjalnych hamulcowych w drużynie jest sporo. Sam autorytet Kuby tutaj nie wystarczy. Pozostaje mieć nadzieję, że uda mu się zmobilizować młodych (Lis, Szot, Plewka, Gruszkowski, w dalszej kolejności Hoyo i Buksa) no i zaciąg zagraniczny, być może jeszcze nie zepsuty (Savic, Yeboah, Kuveljic, Frydrych, Mehremic, Żukow). |
enzo napisał(a):https://wislakrakow.com/forum/images...s/viewpost.gif
https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-15335880 I ważna informacja zaplątana w treści: Dodajmy, że Peter Hyballa nie czeka na zimowe przygotowania, tylko od razu wziął ostro piłkarzy do pracy. Dochodzą do nas sygnały, że niektórzy tak ciężko nie pracowali od bardzo dawna... Jak usłyszeliśmy od jednego zawodników, Niemiec powiedział do piłkarzy krótko i jasno: - Nie musicie mnie kochać, ale mamy jasny cel, a ja mam was tak przygotować, żebyście fizycznie zniszczyli rywali w tej lidze... Jak dostaną w ....ę kilka razy to zaczną się sypać jak domy w Gruzji.Obstawiamy kto się pierwszy ponadrywa? Bardziej chyba chodzi o odsianie "plew od ziarna".Jedno jest pewne będzie to procentowało u młodych zawodników którzy będą mogli nadrobic trochę zaległości przed wyjazdem do lepszego klubu na zachodzie.Starsi na bank będą sie buntować |
Serio myslicie, że od strony psychologicznej więcej w klubie zdziała Hyballa niż Kuba? Wiem, że Kuba to nie trener ale silą rzeczy ten człowiek ma taki autorytet, posłuch i szacunek, że chyba żaden normalny piłkarz nie olewał go i jeśli ktoś mial na tyle sumienie nagięte żeby wyłozyć lachę na Kubę, nie przykladać się do treningów, grać na zwolnienie trenera itp to autorytet Hyballi czyli zupełnie anonimowego człowieka dla nas, może coś tu zmienić?
Jak ma zaskoczyć to zaskoczy, ale nie upatrywalbym tutaj szansy w tym, że Hyballa odmieni ich wszystkich jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Raczej ewentualnie licze na taki efekt jak za początków Stolarczyka, czyli taki team spirit i po prostu zapierdalamy bo tak trzeba, pytanie tylko czy to bedzie trwało 5 meczów, rundę czy ze 3 sezony. Raczej wątpie w wielkie zmiany na stałe, a nawet jak bedą to kolejny problem w tej lidze czyli po 1, góra 2 sezonach szybka sprzedaż zawodnika i od nowa szukanie zastępcy godnego, póxniej danie mu czasu na aklimatyzację itd a jak już się ogarnie to za rok go nie ma. No i to pokazuje, że mamy zajebisty problem i chyba jedyna droa to szkolenie młodzieży, ogrywanie ich na wypozyczeniach w niższych ligach, później chwila na zgranie z pierwsza drużyną, aklimatyzacja tutaj jest niepotrzebna i też niestety szybki transfer ale już za spora kasę. Wtedy bedąc uczciwym można za tę kasę kupować jakichś lepszych zawodników, którzy z miejsca będą objawieniem ligi. Wlasnie taką drogą poszła Legia i jak kogoś ściagają to czesto taki gościu coś wnosi do zespołu. Lech też jest na takim kursie i zaczęli dorabiać się kasy na mlodych to mogą sobie pozwolić na sciągnięcie lepszych graczy z zgaranicy. W tej lidze inaczej się nie da. Bez zaplecza, dorabiania sie na mlodych i kupowania wartościowych piłkarzy z zagranicy (czyli za około 1 mln euro) to można tak liczyć z roku na rok na cud... Taka strategia na nasza lige wystarcza, w Europie wiadomo, że i tak długofalowo nic to nie da, i tutaj już by trzeba mieć konkretna paczkę a nie takie prztykanie i co roku sprzedawanie dobrych i ogrywanie nowych. Ale raz na jakiś czas się trafi taki sezon konia i mozna w Europie się pokazać jak Legia swego czasu i Lech w tym roku (chociaz w grupie nic nie pokazali) |
Cytat:
Mam nadzieję że na wiosnę będziemy wyglądali tak jak powinniśmy wyglądać :) |
Edit z mojej strony - miałem na myśli że u nas nie było takiego od czasów Maaskanta, a nie Petrescu. Jeden kij, dawno nie było w Wiśle fizycznej miotły z zachodu, na całą polską ligę to po prostu rzadkość.
Jaroo1 - to nie chodzi o to, że ktoś olewa treningi od strony mentalnej. To przecież trenerzy (główny razem z fizycznym) ustalają obciążenia, plany na sezon, mikrocykle etc. Co z tego że dajesz z siebie maxa na treningu, jeśli sam trening był źle przygotowany? Będziesz biegał dookoła swojego domu po trawniku, bo na zajęciach były za małe obciążenia? |
Teraz pytanie: na jak długo starczy naszym profesjonalnym zawodnikom zapału do morderczych treningów z Hyballą? Oby to nie była kolejna ofiara własnej etyki pracy, która została z Wisły wywieziona na taczkach przez piłkarzy.
|
Cytat:
Czy może Janicki, Sadlok, Boguski, Burliga którym się kończą kontrakty za kilka miesięcy? A może Fatos się będzie buntował czy inni piłkarze którzy dopiero co przyszli do klubu? W tej drużynie nikt poza Kuba i kiedyś Boguskim nie osiągnęli sukcesów (nie mówię nowych). To zupełnie inna sytuacja niż była za Petrescu, gdy dostał zmanierowana sukcesami drużynę. Gdzie 3/4 kadry stanowiła starszyzna, gdzie nie mieliśmy co okno całej plejady nowych zawodników. Myślę że przekaz od Kuby do zawodników będzie też jasny: tak się trenuje na zachodzie. Albo chcecie coś osiągnąć w piłce, albo odpuszczacie i spróbujecie swoich sil w innych klubach. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:23. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl