![]() |
Cytat:
Byłem na pierwszym meczu wiosną 2002 z Ruchem po przygotowaniach Frania. Skład był wtedy zajebisty, a chłopaki ruszali się jak z jajami na holu. Udało sie wygrać dzięki karnemu w ostatniej minucie, ale później po wtopach prawidłowo wywalono trenerskiego naturszczyka. |
Moim zdaniem problem leży w chęciach do gry, obozie przygotowawczym albo taktyce obranej na ten mecz przez Smude.
wielu was spyta jaka tu była taktyka...Otóż wybijanie z obrony piłki na pałe w kierunku Brożka to też taktyka. Co to ku.... było? Piłkarze potrafią grać, klepać bo już to pokazali nieraz. Alee żeby kilku podań nie wymienić ?!, brak chęci do gry, brak próbowania grania tego co lubią....Brak strzałów, parcia do przodu, pressingu. Zespół jest ewidentnie źle przygotowany przez Smudę, albo ta forma dopiero przyjdzie... Zobaczymy |
Mam nadzieje, ze tak jak zagralismy wczoraj zagralismy ostatni raz. Nawet celnego strzału na bramke nie było a w pierwszej połowie nawet uderzenia
|
Nie oglądałem tego, ale patrzyłem od czasu do czasu na statystyki live i widok 0 strzałów do 70 minuty mówił wszystko. Smutne.
|
Na takim pastwisku nie ma mowy o klepaniu, bo to się mija z celem, trzeba grać głównie dalekie piłki. Zobaczymy jak to będzie wyglądać na R22, tutaj już murawa nie będzie wymówką.
|
A dla mnie to kolejny mecz potwierdzający tezę że Smuda to taktyczny analfabeta. Zawsze jesteśmy bezradni gdy druga drużyna jest zorganizowana i gra pressingiem, u nas wtedy wygląda to tak: środkowi pomocnicy naciskani przez przeciwników wycofują do środkowych obrońców -> ci naciskani wycofują do bramkarza -> ten gra długą piłę podczas gdy cała drużyna przeciwników jest już na naszej połowie i po szybkim przechwycie mają autostradę do ataku na naszą bramkę.
I ten schemat się powtarza kiedy tylko trafimy na drużynę która przejawia jakiekolwiek symptomy zorganizowania. |
oglądałem ten mecz, na żywo w C+...i jest mi bardzo przykro nie tylko z powodu przegranej...jeśli dopiero w w okolicach 60 minuty oddajemy "prowizoryczny" strzał na bramkę, jeśli widzę, że coś próbujemy grać a tak na prawdę to nie było w tym jakości, ludzie zagubieni w ataku a nie wspomnę o linii środkowej i tzw. bocznych liniach, które kiedyś na prawdę prowadziły grę by atak "wykańczał" przeciwnika...to na co możemy liczyć...
|
Było mi wstyd wczoraj za postawe naszych grajków...
ale teraz w sumie bardziej mi wstyd za ten funpage na facebooku i to co działo się wczoraj w internetach (a moze i dzieje sie dzisiaj jesli jedno dziecko z drugim dalej nie moga przeboleć porażki i jadą po Grzelczaku). Wstyd. Jak my goliliśmy Sląska i Lechie to bylo fajnie, a jak Oni wygraja to juz zachowujemy sie jak rozkapryszone dziecko.... AMF |
Jedyny plus tego wszystkiego jest taki, że zagraliśmy najgorszy mecz tej wiosny, bo nie wierzę, że możemy zagrać gorzej. Lechia wygrała zasłużenie mimo, że też nic wielkiego nie zagrała, bardziej to my przegraliśmy ten mecz niż oni wygrają. Życzę im dalszych zwycięstw, oby się dostali do pierwszej ósemki.
Ta cała jazda po Grzelaku to żenada i wstyd. |
Po wczorajszym meczu można stwierdzić że Smuda jest ślepy chwaląc Boguskiego za dobrą zmianę a ze wszystkich których prowadził dał najgorszą... oraz to że cała druga linia jest do wymiany jak chcemy grać w tej LE w przyszlym sezonie. Na szczesie to spotrzezenia po jednym meczu... Man nadzieje ze w koncu sie ogarniemy. Jedyny plus to nasza obrona. Jak nikt nie odejdzie, dojdzie Boban i do tego jeszcze jakis OS by sie przydal i to moze fajnie wygladac w przyszlym sezonie
|
Cytat:
|
Nie tłumaczmy PROFESJONALISTÓW stanem murawy... To chyba nie ona przyspawała ich do murawy, że kompletnie nikt nie pokazywał się do podań?
|
Ciekawe macie tłumaczenia. Dziwne bo tak coś widziałem, że Lechia przez 90 minut grała dokładnie na takim samym ;)
Zagraliśmy taką kaszanę, że oczy bolały naprawdę jak się na to patrzyło z wysokości trybun. Powie mi ktoś, który gwiazdor tak wspaniale wybił piłkę na 16 m po którym Lechia strzeliła bodaj w słupek? Guzmics czy Stilić? Błędy jak w przedszkolu, skoro my nie umiemy wyprowadzić akcji czy oddać celnego strzału to o czym my tutaj rozmawiamy? Dzięki Buchalikowi nie wracaliśmy do Krakowa z większym bagażem bramek. Jeżeli nadal ktoś wierzy, że tak krótka ławka nie jest dla nas przeszkodą w walce o puchary czy o czołowe lokaty w Ekstraklasie to musi zmienić dilera na lekarza psychiatrę. Na tą chwilę na ławce rezerwowych nie ma żadnego wartościowego zmiennika. Co rozumiem pod hasłem wartościowego? Mianowicie to, że potrafi wejść z ławki i poderwać drużynę do walki, dać nam impuls do walki, agresywności i do pokazania charakteru. LECHIA&WISŁA. |
Lechia nie miała lepszej murawy. Szanse były takie same
|
Cytat:
|
Pie...olenie,że murawa jest nierówna zespół został źle przygotowany i tyle niestety prawda w oczy kole,ale zaraz będzie najazd,że to dopiero pierwszy mecz itp.
|
Wracam do swojego pierwszego pytania w tym temacie: o co chodziło Smudzie, że tak taktycznie ustawił drużynę do chwili straty gola?
Czy naprawdę chodzi o oszczędne granie, żeby dograć do końca bez nadmiernych urazów i zbyt wielu żółtych kartek? A może to w drużynie coś nie trybi? Skoro Głowacki mówi w przerwie, że trzeba odbyć męską rozmowę? Ta drużyna, mimo, że praktycznie bez ławki, jest w stanie dać z siebie 100% więcej niż to miało miejsce wczoraj. Nie mówię od razu o wygrywaniu ligi, czy o wyjściu z grupy LE. Mówię o zaangażowaniu i wykorzystywaniu istniejącego potencjału, żeby nawet przegrywając mecz z silnymi kadrowo ekipami nie mieć sobie niczego do zarzucenia, a najmniej braku zaangażowania i wykorzystywania istniejących w końcu umiejętności. Przyjąłbym nawet porażkę trzema golami, ale po meczu, po którym nie trzeba byłoby wstydzić się za poziom gry tej drużyny. Wczoraj to była po prostu nonszalancja i minimalizm. Na tej murawie można było zagrać dużo lepiej. Lechia, mimo, że grała też nienadzwyczajnie, to udowodniła. Wisła też to pokazała w końcówce zaczynając stwarzać jakieś sytuacje i grać piłką. |
Smuda też wczoraj dał się złapać na przedmeczowym wywiadzie mówiąc, że sparingi są nie ważne, bo dopiero mecz o punkty pokaże jaką formę zaprezentuje zespół. Ale dla mnie ostatnie sparingi Wisły wyglądały dokładnie tak samo jak wczorajszy mecz. Jak już mamy piłkę, to klepiemy miedzy obrońcami, wycofanie do bramkarza i dzida do przodu... Sorry ale takie coś to moja była drużyna grała w lidze, ale A klasie.....
|
Jestesmy jak Barcelona - oni narzekali, ze murawa jest za mało scieta i nie zroszona przez co pilka nie bedzie chodzic a my narzekamy, ze wygladała jak bajoro :rotfl: a była taka sama dla dwoch druzyn
|
Wartościowych piłkarzy to nie tylko nie ma na ławce, ale i na niektórych pozycjach w pierwszej 11. Guła, Jankowski, Boguski, Sarki... nawet doświadczony Dudka w wczorajszym meczu był bez wartościowy, mnóstwo strat jako DP. Jedyną linią spełniająca wymagania gry o puchary jest defensywa, reszta jest zależna od formy Brożek - Stilić. Smuda swoje też dorzucił w meczu ustawiając zespół zbyt defensywnie (przestraszył się nazwisk w Lechii) i nakazując grę górą ze względu na warunki.
|
Ja odnoszę wrażenie, że taki Głowacki w wielu meczach nie tylko ścierałby się z przeciwnikami (jak wczoraj z Milą czy chyba Makuszewskim), ale i ze swoimi - jakby sponiewierał czasem Burego albo Boguskiego, Gargułę, Jankowskiego za tę ich ciamajdowatą grę, to potem by się bali tak nijako grać.
|
Cytat:
Jesli natomiast druzyna Y lubuje sie w przepychaniu, bieganiu, walce i pchaniu piłki do przodu to gra im się wg. mnie ciut łatwiej niz drużynie która chce operować piłką. Mocny pressing + zła murawa i jedyne co nam pozostaje to dzida do przodu. |
Cytat:
Ale masz rację! Najlepiej załamać ręce, podpalić klub, zaorać boisko i zacząc od C klasy. W końcu, to że mamy 4 miejsce w tym momencie i zagraliśmy żenujący mecz jest DOWODEM na to, że nie mamy czans zająć 3 miejsca na koniec sezonu. Tako rzecze Pan Wyrocznia Flafo. Tak naprawdę to co ty nazywasz faktami to są twoje osobiste opinie i dobrze byś zrobił jakbyś się nauczył odróżniać jedno od drugiego. Będzie Ci łatwiej w życiu. A jeśli chodzi o Jankowskiego to nie skomentuje, bo same bzdury generalnie. Ja już jestem przyzwyczajony, że jak zagramy fajny mecz to forum jest prawie puste, a jak zagramy kaszanę to się wszyscy fataliści zbiegają, żeby lamentować. Do tego najlepiej wziąć na celownik Boguskiego albo Jankowskiego, bo to modne teraz. Ot, zagraliśmy do dupy i tyle. Może w następnym meczu będzie lepiej. Jak tylko będą JAKIEKOLWIEK skrzydła, to na pewno tak będzie. |
Smude powinno sie zatrudniac jedynie na jesien. Znajac zycie w pierwszych 5 meczach zdobedizemy z 5pkt max.Nie wiem co ten czlowiek ma w sobie.Taktycznie i ogolnie umyslowo jest grubo ponizej przrcietnie i jedyny plus to przygotowanie fizyczne, ktore potrafi zrobic dobre ale co z tego skoro ono jest widoczne pod koniec wiosny i przez pierwsza czesc jesieni. Nic sie nie zmienia u Nas juz trzeci rok, ciagle żenada na wiosne. I faktycznie ciagle mozna sobie przypominac 2002rok i tylko porownywac go do kolejnych wiosenek Smudy. Na jesien 2001 fajna gra,bodaj lider po rundzie a wiosna totalne meczarnie, wpier... od Legii na Ł3 a druzyna ruszyla dopiero na kilka kolejek przed koncem ale po 1-1 na R22 z Legia mielismy koniec.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Czyli co, państwo piłkarze wkurzyli się, że prezes zapowiedział puchary bez pytania ich o zgodę?
No to tej na razie ni ma :-/ |
W dzisiejszym futbolu, gdzie poziom się tak wyrównał, że nawet drużyny, które są lepsze technicznie piłkarsko, ale nie walczą - nie wygrywają swoich meczy. Przenosi się to na Ekstraklasę, tutaj poziom (jeśli można o nim w ogóle mówić) również się spłaszczył. Wisła ani nie ma umiejętności na puchary, ani nie walczy o nie.
Po takim meczu, nie przyczepiałbym się jedynie do trzech naszych piłkarzy. Bramkarza i stoperów. Zamiast wymyślnych schematów, piłkarze Smudy powinni cały czas trenować dwa elementy piłkarskiego rzemiosła. Mianowicie; przyjęcie piłki i podanie. Tylko tyle i aż tyle. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:57. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl