Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [21 kolejka] WISŁA Kraków - Pogoń Szczecin, 16 grudnia godz. 18:00! (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9197)

krzywy 18.12.2013 01:34

Małecki.... odchodzi piłkarz ponadprzeciętny, który w pewnym momencie swojej kariery gdzieś się zagubił. Sam po 4 bramce w meczu z Górnikiem pisałem Małecki najlepszym polskim piłkarzem. Niestety za jego wybitnym piłkarskim talentem nie nadążyła głowa - nie można mieć wszystkiego. Nie pierwszy to i nie ostatni diament nieoszlifowany tak jak trzeba. Patryk wszystkiego najlepszego w dalszej karierze ale jeżeli zaszkodzisz Wiśle to ch..................................

Dive Pirate 18.12.2013 08:35

"wybitnym piłkarskim talentem" widzę że kopacz Małecki niedługo zostanie mitycznym. Możesz wymienić co w nim takiego ponadprzeciętnego poza ambicją, którą zagubił gdzieś po drodze i staniem mocno na nogach ? Kiedyś miał jeszcze średnią szybkość więc czasami jakiegoś klocka objechał na skrzydle. Gość bez dryblingu, strzału i piątej klepki, jak nie wiele potrzeba żeby zostać mitycznym i niesamowitym skrzydłowym.

Karherop 18.12.2013 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Hypocrite (Post 1342468)
"wybitnym piłkarskim talentem" widzę że kopacz Małecki niedługo zostanie mitycznym. Możesz wymienić co w nim takiego ponadprzeciętnego poza ambicją, którą zagubił gdzieś po drodze i staniem mocno na nogach ? Kiedyś miał jeszcze średnią szybkość więc czasami jakiegoś klocka objechał na skrzydle. Gość bez dryblingu, strzału i piątej klepki, jak nie wiele potrzeba żeby zostać mitycznym i niesamowitym skrzydłowym.

Małecki bazuje ( bazował ? ) na sile , szybkości , dynamice i niczym więcej . Wrzutki ma raz lepsze , raz gorsze , to samo ze strzałami ( tu jednak wychodzi 1/10). U niego też ta ambicja w większości przypadków wychodziła na bakier.

Ponadprzeciętne ( technicznie ) umiejętności ma u nas Paweł Brożek , Chrapek , Głowacki, Garguła.. z resztą jest kiepsko. No jeszcze może poza Guerrierem który ma w sobie coś takiego co.. każe mi upatrywać w nim czołą postać naszej ligi może już na wiosnę. Jeśli oczywiście nie straci swoich walorów przebywając z naszymi pilkarzami , jak to już często bywało :P ( Sarki , Kirm , Melikson i inni ).

MatMario 18.12.2013 10:43

Tak tak tak, jest mega slaby a 200 meczów zagrał przez przypadek....

Jego zachowanie może mieć różne podstawy. Można się cofnąć do wiosny i tam poszukać.

Na dziś jest pewne to, że nie jest w formie ani psychicznej ani chyba fizycznej.

Różnie się w życiu układa i popatrzcie że ten Małecki to po pierwsze poprostu człowiek, zamiast tutaj żale i frustracje wylewać.

sandomingo 18.12.2013 10:57

Pomijając formę sportową Małeckiego to jedna sprawa:

Większość pracowników ma bardzo głęboko w czterech literach wszelkiego rodzaju "wigilijki" i tego typu spotkania służbowe. Niemniej jeżeli szanują swoją pracę i zależy im na niej, to się na takich spotkaniach pojawiają i to raczej nie pokazując fochy na prawo i lewo tylko z urzędowym uśmiechem na tą godzinę czy półtorej.
Tak nakazuje zdrowy rozsądek.
Wiadomo, że jeżeli komuś go brakuje to powinien mieć przynajmniej jakichś dobrych doradców a tutaj tego ewidentnie nie ma

4karol4 18.12.2013 11:19

Nie będę za nim płakał. Odchodzili od nas znacznie lepsi zawodnicy ( np. Frankowski) za którymi tylu ludzi nie płakało, a którzy zrobili dla nas znacznie więcej.
Zdania o nim nie zmienię. Patryk nie myślał, tak na boisku, jak i poza nim. Głowa była jego najsłabszym punktem. Swoimi nieprzemyślanymi wypowiedziami szkodził wizerunkowi Klubu. Powinien wylecieć za wspomniane sytuacje z Kasperczakiem, czy Moskalem. Zrobiono z niego gwiazdę i myślał,że mu wszystko wolno. Zbyt długo mu pobłażano.

Piłkarsko oceniam go przeciętnie, choć cały czas twierdzę, że zrobiono mu dużą krzywdę przesuwając do linii pomocy. Całe życie był napastnikiem, nie miał parametrów na skrzydłowego, dlatego to wyglądało, jak wyglądało. Patryk nie czuł tempa gry. Nie czuł kiedy trzeba grę przyspieszyć zagraniem z klepki, kiedy kogoś wypuścić podaniem w uliczkę. Często w takich sytuacjach kiwał się do straty piłki, albo robił swoje kółeczka. Wrzutkę miał bardzo słabą, najczęściej to był taki "balon", który długo leciał w pole karne i dawał szanse bramkarzowi. Do tego dochodziły jego strzały z dystansu.. Uderzenia z 40 m prosto w bramkarza, ewentualnie na wysokości 3 piętra. Przeważnie jak rozgrywaliśmy atak pozycyjny i większa cześć drużyny była przed linią piłki. Po takim strzele wszyscy musieli się wracać na swoją połowę. Wszystko było nieprzygotowane, nieprzemyślane. Po tym jak przypakowął stracił też nieco na dynamice.

Dlatego uważam, że to nie był pomocnik. Nie miał atutów jak klasyczny skrzydłowy. Jakbyśmy wystawili Brożka na skrzydle to też nie grałby rewelacyjnie. W ustawieniu 4-4-2 mógłby śmiało grać razem z Broziem w ataku i tam byłoby z niego więcej pożytku. Miał silne uderzenie z obydwu nóg, lubił walkę fizyczną i przepychanki z obrońcami. To nie jest zawodnik od finezyjnych akcji, tylko taki, któremu trzeba dograć piłkę okolicach pola karnego,żeby się przepchał, wypracował pozycję i walił z całej siły na bramkę. I na takiej pozycji grał jesienią 2009 roku, zdobył wtedy chyba 7 bramek. To była zdecydowanie jego najlepsza runda w Wiśle. Też trzeba uczcie przyznać, że miał duże serducho do gry. Nie unikał walki. A jeżeli chodzi o powrotu do obrony to był bardzo zdyscyplinowany. Na tle Meliksona, czy Ilieva to była niebiańska różnica.

Podsumowując nie podobał mi się jego styl bycia, ale robiąc z niego na siłę skrzydłowego wyrządzono mu krzywdę. To jest napastnik i na takiej pozycji dawałby znacznie więcej drużynie.

piotek 18.12.2013 12:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1342471)

Ponadprzeciętne ( technicznie ) umiejętności ma u nas Paweł Brożek , Chrapek , Głowacki, Garguła.. z resztą jest kiepsko. No jeszcze może poza Guerrierem który ma w sobie coś takiego co.. każe mi upatrywać w nim czołą postać naszej ligi może już na wiosnę. Jeśli oczywiście nie straci swoich walorów przebywając z naszymi pilkarzami , jak to już często bywało :P ( Sarki , Kirm , Melikson i inni ).


Melikson grał słabo bo:

a) chciał odejść
b) nie miał z kim grac, bo nikt nie wychodził do podania

Kirm nigdy nie wybijał się ponad skład, jeden z wielu. Najśmieszniejsze jest, ze dziś bralibyśmy go z pocałowaniem ręki. Wyszło mu parę meczy np. Odra, ale ja z jego strony liczyłem na więcej. W ostatnim sezonie zablokował się strzelecko i jak liczyłem mu pudła na pustą lub półpustą bramkę, to wyszło ok 7. To moja subiektywna ocena oczywiście, może zapamiętaliście go inaczej.

Sarki miewa momenty. Bardzo szybki, dośrodkowania zależą, od tego jaką noga wstanie. Niestety zero wykończenia, za to całkiem niezły strzał z dystansu. Jak dla mnie taki trochę jeździec bez głowy. Jak obrońca umiejętnie się ustawi, to Sarki nie istnieje. Byc może przy Smudzie się ogarnął, ale jest/ był* leniwy.

* Niepotrzebne skreślić

Kurz 18.12.2013 12:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotek (Post 1342483)
Melikson grał słabo bo:

a) chciał odejść
b) nie miał z kim grac, bo nikt nie wychodził do podania

Grał słabiej niż na początku, ale i tak był jednym z najlepszych w drużynie.

keth 18.12.2013 17:57

Małecki a Melikson to jednak inny kaliber, ten drugi był jednym z najlepszych którzy tu przyszli a nie płakano po nim za bardzo

piotek 18.12.2013 23:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1342486)
Grał słabiej niż na początku, ale i tak był jednym z najlepszych w drużynie.

No, tak, własnie o to mi chodziło :)

szprotson 19.12.2013 00:31

Mały dobry materiał na idola kibiców ale słaby materiał na piłkarza.
Niestety, mozna tylko ubolewać że to sie tak kończy jak sie kończy no ale takie życie.
Wisła to My. Pamiętajcie.

wkpn 19.12.2013 16:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1342337)
Bardzo ważne zwycięstwo po ciężkim meczu - Pogoń, tak jak można było przewidywać to bardzo niewygodny przeciwnik dla każdej drużyny, dobrze grają na wyjazdach także skasowane 3 punkty dzisiaj bardzo cieszą. Największe brawa dla Pawła Brożka i Arka Głowackiego - zagrali tak, jak na liderów przystało, nieźle Michał Chrapek (chociaż od pewnego momentu oddychał rękawami) i Łukasz Burliga (ale w pierwszej połowie zdarzył mu się "wielbłąd"). Na minus Piotrek Brożek i mimo wszystko Marko Jovanović (niby strasznej padaki nie grał, ale strasznie niepewny od początku meczu).
Ogólnie - dobre zakończenie dobrej rundy! Tak trzymać:tsw_wisla_flaga:

Nie wiem skąd jakieś zachwyty nad Burligą. Ja na miejscu Smudy w połowie bym go zmienił, chociaż nie bardzo miałby kto wejść. Z 2 razy mu dupę uratował Głowa, a że go nie opierdzielił po jednej minie, na która go zasadził to szacunek. Jak widżę grę Burligi to mam wrażenie, że jest najbardziej zestresowany na boisku a nogi ma z waty. Panowanie i kontrola nad piłką poziom 3-4 ligi. No i kuriozum - wchodzi za akcją w 2 połowie gdzie piłka odbija się 2 razy przypadkowo po jego myśli, a na końcu strzelając na oślep dziuruje bramkarza. SZOK.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grantar (Post 1342381)
A ja uważam że akurat wczoraj zagrał całkiem dobrze a grał w trudnych momentach Wisły.
Ja bym go nie odpuszczał ... wiosna: przyroda się budzi, nowe soki w lędźwie wchodzą ... Patryk się może też obudzi

Miał pozytywne zrywy ale miał też nieudane dośrodkowania "na ślepo" bez podniesienia głowy, no i przede wszystkim: po 5 minutach gry na boisku, po stracie piłki wracał marszem w stronę swojej połowy! Ludzie na sektorze G bardzo dobrze to widzieli i Małecki zbierał tam bardzo niepochlebne opinie za swoje niepoważne podejście do gry (nie wmówi mi nikt, że po 5 minutach na boisku musiał oddychać rękawami).

gypsy 29.12.2013 12:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1342545)
Mały dobry materiał na idola kibiców ale słaby materiał na piłkarza.
Niestety, mozna tylko ubolewać że to sie tak kończy jak sie kończy no ale takie życie.
Wisła to My. Pamiętajcie.

Na idola niestety też nie najlepszy. Brak mu piątej klepki, nie potrafi okazywać szacunku do klubu, który podobnoż kocha i do jego kibiców. Niestety wiślackie tatuaże i wizyta na gnieździe to za mało, żeby stać się legendą.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:34.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl