Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Tomasz Frankowski - Fakty i Mity : ) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5563)

wolfy 25.03.2009 17:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BRTS39 (Post 698248)
A jeśli to nie Franek ??

To jest Tomasz Frankowski.
rav potwierdził całą sprawę, może później się jeszcze wypowie. Proszę o niespekulowanie na ten temat, nie dyskutujcie też w tym temacie. Jeżeli ktoś chciałby coś przekazać, albo o coś zapytać - niech to zrobi.

Mateusz91 25.03.2009 17:43

Witam!
Jestem autorem artykułu, który ukazał się w ostatnim numerze Forzy. Napisałem go, ponieważ problem Tomasza Frankowskiego istnieje i nie ma sensu sie oszukiwać że jest inaczej. Podjąłem sie opisania tego problemu, gdyż Frankowski był ważną dla mnie osobą i jak sam przyznałem w artykule po części na jego grze sie wychowałem. Zachował sie jednak nie fair w stosunku do kibiców Wisły. Sam miałem wahania względem jego osoby i przedstawiłem to w taki sposób jak to czuje.
Nie rozumiem zarzutów(kolejnych) rava pod adresem Kempesa, który nie jest autorem tego tekstu. Inicjatywa napisania wyszła od mojej osoby. Kempes nie wpłynął na treść artykułu w żaden sposób. Artykuł jest moją subiektywną opinią na ten temat. Chciałbym też konkretnego cytatu w którym nawołuje(inspirowany przez Kempesa) do obrażania Tomasza Frankowskiego?
Jeśli ktoś ma jakieś pytania, zapraszam na priv.

AstarothDM 25.03.2009 17:44

Hurra będzie o nas w jutrzejszym fakcie!

Cytat:

Źli kibice nie lubią super Tomasza.
"Nie wiem co mam wiecej zrobić, już nawet wpisałem się na forum"

Przyjmij na klatę konsekwencje swojego działania a nie prowokuj zbędnych dyskusji.

Osobiście będę krzyczał Franek dziękujemy kiedy będziesz schodził pokonany z boiska przy Reymonta.

gooro33 25.03.2009 17:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 698230)
To ja może napiszę swoją opinię (bez zadawania pytań, bo żadna odpowiedź nie będzie miała dla mnie znaczenia, ale o tym w ostatnim zdaniu), chociaż i tak pewnie zginie ona wśród pytań o to kim jest Kempes itp. Padają pytania, dlaczego do Uche czy Clebera niektórzy nie żywią takiej urazy jak do Franka. Odpowiedź jest bardzo prosta- bo Franek był dla nas (mnie) kimś więcej niż piłkarzem i strzelcem bramek (za co kochają go tzw. kibice sukcesu czy generalnie ludzie dla których Wisła to klub, któremu tylko kibicują, a nie nim żyją). Franek to był ktoś, z kogo ja byłem szczególnie dumny, że reprezentuje nasze barwy. Abstrahując od cech sportowych, czy tam piłkarskich, to był gość, którego po prostu nie dało się nie lubić. Autentycznie nawet do łba mi nie przyszło, że w momencie, kiedy odszedł Żuraw, a on został kapitanem, kiedy atmosfera w drużynie naprawdę się po.......iła on po prostu spakował walizki i pojechał. I nie chcę słyszeć nawet, że w klubie było dobrze, bo nie było (dla drużyny grającej o takie cele, o jakie gra Wisła pierwsze miejsce w tabeli po kilku kolejkach to nie jest coś niesamowitego, a po prostu coś co w naszym- kibiców- mniemaniu było czymś naturalnym i oczywistym- po prostu status quo w Polsce było zachowane). Odpadnięcie z LM kiedy była ona już tak blisko- to była dla nas największa porażka. To nie tak, że po tym meczu byłeś jedyną osobą, która źle się czuła. W nas, panie Tomku, też coś pękło, my też to przeżywaliśmy i też byliśmy załamani. Dlaczego nie pomyślałeś, chłopie, o tym wtedy? Ludziom, dla których byłeś wzorem, idolem czy po prostu, przez których byłeś bardzo lubiany, pokazałeś środkowy palec. Pokazałeś, że Twoje przywiązanie do naszych barw, owszem, jest bardzo mocne, ale tylko wtedy, kiedy drużynie idzie bardzo dobrze, albo Tobie nic nie wychodzi. Reasumując- mi, panie Tomku, pękło wtedy serce.

NAwiazujac do przedmowcy:
Odpadniecie z PAO w LM przezywalem bardzo dlugo jednak najwiekszy bol serca sprawili mi Pana odejscie, byl Pan dla wielu z nas idolem i niejednego zawiodl swoim postepowaniem...
Byl Pan w naszym klubie tyle czasu ze powinien Pan doskonale zdawac sobie sprawe ze ten klub dla wielu, wielu ludzi jest czyms wyjatkowo waznym w ich zyciu ,czyms czym zyja kazdego dnia.Powinien Pan sobie doskonale zdawac sprawe z tego kim pan dla tych kilkunastu tysiecy ludzi w Krakowie jest.
Nie rowumiem wiec dlaczego Pan w ten sposob postapil co Panem kierowalo?Tak samo jak nie rozumiem atakow na Pana osobe.Bo uwazam ze za ZDROWIE ktore zostawil Pan naszemu klubowi szacunek Panu sie nalezy.

Mam teraz taki niesmak bo mysle ze nigdy publicznie Pan nas nie przeprosil za swoje zachowanie a moze tylko tyle by wystarczylo,zamiast teraz probowac sie wytlumaczyc przed zbilzajacym sie meczem z Jaga.
Bo tak wlasnie mysle ze to ten mecz i widmo gry na naszym stadionie spowodowalo ze wlasnie teraz Pan sie tu odzywa widzac ze innymi srodkami nie mogl sie porozumiec z kibicami...
Pozdrawiam

franek6634 25.03.2009 17:51

zaczne od poczatku-do meczu rewanzowego z grekami nic mnie nie interesowalo,zadne oferty,zadne kluby...zawsze staralem dawac sie wam jak najwiecej satysfakcji i byc uczciwym,zawodnikiem i przede wszystkim czlowiekiem.przez okres 7 lat pobytu w klubie nigdy nie zauwazylem Waszej niecheci w stosunku do mojej osoby a wrecz przeciwnie-w trudnych momentach a bylo takich kilka wspieraliscie mnie za co bylem wam naprawde wdzieczny.przez okres 7 lat gry w Wisle odeszlo z zespolu wielu wysmienitych pilkarzy.jedni odchodzili bo klub nie przedluzal z nimi umowy(kulawik,czerwiec),inni zostali zmuszeni do odejscia(moskalewicz,sarnat,szymkowiak) inni z kolei zostali sprzedani(zurawski,kosowski,uche).nikt nigdy nie zarzucil zadnemu z nich ze odchodzac opuscili tonacy statek.wbrew przeciwnie,niekiedy druzyna zaczynala grac jeszcze lepiej.dlatego ja decydujac sie na taki krok nigdy ale to nigdy nie przypuszczalem ze druzyna moze zaczac grac slabiej gdyz futbol to gra zespolowa a ja bylem jedynie tym ostatnim ogniwem ktory jak niektorzy kibice mieli mi czasem za zle ani nie biegal,ani nie walczyl,jedynie dostawial stope pod bramka.

vote-for-mikey 25.03.2009 17:53

Ja napiszę tylko jedną rzecz, w nawiązaniu do przeszłości.

Jestem w stanie zrozumieć to, że pan Tomasz odezwał się na forum, bo przez wielu był tutaj lżony od czasu, bądź co bądź, kontrowersyjnego odejścia z Wisły.
Nie jestem w stanie zrozumieć wszystkich pieniaczy którzy bodajże 3 lata po tamtych zdarzeniach ciągle mają pretensje.
Errare humanum est.
Tomek, moim zdaniem, popełnił błąd odchodząc w taki sposób z Wisły, ale błędy popełnia każdy, niezależnie od tego czy jest skromnym chłopakiem z biura, czy znanym w całej Polsce świetnym piłkarzem i do tego reprezentantem Polski. Po takim czasie jaki minął powinniśmy (kibice) to zrozumieć. To po primo, po secundo, dokładnie tak samo zachował się ostatnio Cleber, tyle że on od razu powiedział, że jedzie grać do Super Ligi, Premier Ligi czy jak to się tam nazywa, by zarobić na życiu w przyszłości.

el Nuero 25.03.2009 17:54

Ziomek z Wysokiego Mazowieckiego, aktualnie w Rzymie
 
Zasypujemy cię Tomku pytaniami, ale sam chciałeś :D
Jak widzisz, nie uciekniesz przed „legendą” jakkolwiek by to zwać. Padło na ciebie, stąd tyle emocji z naszej strony (dlaczego tak NAGLE po Atenach). O ile wzruszeniem ramion skwitujemy „sukcesy” np. Dawidowskiego czy Kokoszki, w przypadku TFr problem wygląda inaczej. Moje zapytania:

Cytat:

Pytanie (GW, 18 lutego 2009): Co, jeżeli znowu okoliczności będą niesprzyjające dla Jagi?
TomaszF: Będziemy grać w pierwszej lidze. Tylko że z nami powinien tam grać też Lech Poznań.
Twoje zdanie Tomku na temat korupcji w polskiej piłce, z uwzględnieniem Jagi i Lecha. No i GW sugerowała ostatnio, że piłkarze Wisły mieli kiedyś zamiar kupić mecz od Wronek. Ty i Majdan mieliście być przeciwni takiemu pomysłowi. Zechcesz skomentować te rewelacje?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franek6634 (Post 698137)
przegraliśmy okrutnie. wtedy cos peklo

Czy wiesz Franku, że wielu kibiców wtedy płakało - PODWÓJNIE? Raz - klęska w Atenach, dwa - odejście kapitana. Odechciewało się nam wszystkiego, życzyliśmy jak najgorzej M. Riley'owi (temu co ukradł gola Marka Penksy). Drużyna nie mogła się pozbierać, kibice też. Czy tobie nie było żal odchodzić AKURAT wtedy? Czy jeszcze raz postąpiłbyś tak samo?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rav (Post 698160)
Może dlatego, że wkrótce "Franek" zamierza zrobić coś pożytecznego w Krakowie? :idea:

W wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" (z początku marca) powiedziałeś: "widziałbym się przy szkoleniu dzieci. Wkrótce otwieramy z Mirosławem Szymkowiakiem akademię piłkarską w Krakowie". Pewnie dobrze wiesz, że dla Wisełki założenie centrum treningowego byłoby wręcz sportowym błogosławieństwem. Możesz o tym coś więcej powiedzieć?

Cytat:

Franek utożsamia się też z kibicami Wisły i Jagi. Sam fakt, ze niedawno odrzucił ofertę Cracovii bez głębszego zastanowienia o czymś świadczy. (z forum Jagiellonii, z grudnia 2008)
Wybiegnę w przyszłość. Czy zamierzasz po zakończeniu kariery piłkarza udzielać się na rzecz Jagi i Wisły (wspomniane centrum), czy może wolałbyś pójść do Poznania, skoro tak chwalisz Smudę? (ja do Franza nic nie mam, ale do pyr - tak).

Marcinnno 25.03.2009 17:56

Witam Tomku! NIe rozumiem ludzi którzy CIę nie szanują tyle bramek dla naszego klubu, jest naprawdę gonde podziwu zawsze byłeś moim idolem mam nadal Twój plakat z firmy Umbro zawsze będę go miał i pamiętał o Tobie,o tym co zrobiłeś dla Wisły! Wkurzają mnie ludzie,którzy zrobili transparent nie dla Frankowskiej, mam nadzieje,ze na meczu z Jagą będzie transparent typu Dziękujemy za Wszystko! Pozdrawiam życzę sukceów szkoda,że nie ma Cie już w Wiśle!

P.S: Dziękujemy za ogranie Legii ;)

element 25.03.2009 17:56

Cóż dodać, wszystko zostało napisane..

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan Dudi (Post 698230)
To ja może napiszę swoją opinię (bez zadawania pytań, bo żadna odpowiedź nie będzie miała dla mnie znaczenia, ale o tym w ostatnim zdaniu), chociaż i tak pewnie zginie ona wśród pytań o to kim jest Kempes itp. Padają pytania, dlaczego do Uche czy Clebera niektórzy nie żywią takiej urazy jak do Franka. Odpowiedź jest bardzo prosta- bo Franek był dla nas (mnie) kimś więcej niż piłkarzem i strzelcem bramek (za co kochają go tzw. kibice sukcesu czy generalnie ludzie dla których Wisła to klub, któremu tylko kibicują, a nie nim żyją). Franek to był ktoś, z kogo ja byłem szczególnie dumny, że reprezentuje nasze barwy. Abstrahując od cech sportowych, czy tam piłkarskich, to był gość, którego po prostu nie dało się nie lubić. Autentycznie nawet do łba mi nie przyszło, że w momencie, kiedy odszedł Żuraw, a on został kapitanem, kiedy atmosfera w drużynie naprawdę się po.......iła on po prostu spakował walizki i pojechał. I nie chcę słyszeć nawet, że w klubie było dobrze, bo nie było (dla drużyny grającej o takie cele, o jakie gra Wisła pierwsze miejsce w tabeli po kilku kolejkach to nie jest coś niesamowitego, a po prostu coś co w naszym- kibiców- mniemaniu było czymś naturalnym i oczywistym- po prostu status quo w Polsce było zachowane). Odpadnięcie z LM kiedy była ona już tak blisko- to była dla nas największa porażka. To nie tak, że po tym meczu byłeś jedyną osobą, która źle się czuła. W nas, panie Tomku, też coś pękło, my też to przeżywaliśmy i też byliśmy załamani. Dlaczego nie pomyślałeś, chłopie, o tym wtedy? Ludziom, dla których byłeś wzorem, idolem czy po prostu, przez których byłeś bardzo lubiany, pokazałeś środkowy palec. Pokazałeś, że Twoje przywiązanie do naszych barw, owszem, jest bardzo mocne, ale tylko wtedy, kiedy drużynie idzie bardzo dobrze, albo Tobie nic nie wychodzi. Reasumując- mi, panie Tomku, pękło wtedy serce.

Zawiodłem się bardzo na Tobie Tomku, stałem za Tobą murem, byłeś dla mnie wzorem do naśladowania dla tych młodszych, ufałem Ci, i nigdy nie podejrzewałbym że w tak trudnym momencie dla Wisły (przede wszystkim dla kibiców którym po meczu z PAO łzy ciekły) wbijesz mi i innym kołek prosto w serce.

I w sumie bardziej mnie zabolało Twoje odejście w takim a nie innym stylu aniżeli ta przegrana z PAO..
bo z takim PAO jeszcze nie raz wygramy, a ikonę klubu ma się na stałe.. o której za 50 lat mówić będą dalej.


PS. I nie rozumiem jak mogłeś życzyć trenerowi Smudzie zdobycia MISTRZOSTWA POLSKI ? (i nie bawmy się w jakieś dziecinne tłumaczenie że nie chodziło o Lecha którego prowadzi ..) Czy tak się zachowuje ikona Wisły? Jak można życzyć wrogiemu statku wygrania wojny?

WIELKA WISŁA

franek6634 25.03.2009 17:58

dalej-nigdy ale to nigdy nie uwazalem,ze mozecie postawic moja skromna osobe tuz obok H.Reymana czy K.Kmiecika .peklo jednak cos we mnie po meczuw grecji i zadalem sobie pytanie-czy jestem w stanie cos wiecej dac temu klubowi?wowczas wydalo mi sie ,ze nie i lepiej odejsc i dac miejsce do gry mlodym,mniej wyeksploatowanym.nie zapominajmy ze dochodzilem do 31 roku zycia a zawsze majac wydolnosc tuz przed bramkarzami wydawalo mi sie,ze jeszcze pogram co najwyzej sezon.konczac mecz w atenach wszyscy bylismy przybici i zalamani,sam wlasciciel klubu chcial nas wszystkich posprzedawac ze zlosci.oczywiscie,zadnej bojki w szatni nie bylo bo nikt nie mial juz sil by podniesc sie z krzesla

IncognitoTSW 25.03.2009 17:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franek6634 (Post 698259)
,inni zostali zmuszeni do odejscia(moskalewicz,sarnat,szymkowiak) i.

Szymkowiak został zmuszony do odejścia? nie chciał odejść?

vabanq 25.03.2009 17:59

Dlaczego zdecydowales sie napisac prawie po 4(!!!) slownie czterech latach!!!?? Dopiero po przyjezdzie do Polski przypomniales sobie o Wisle? Po 4 latach przypomniales sobie o naszym ukochanym klubie?I Ty miales ja w sercu? W zyciu w to nie uwierze!! Gdybys dalej gral w Hiszpanii,Anglii czy Iranie tez napisalbys na foruum?Bo wydaje mi sie ze nie.. Dlaczego akurat teraz zaczelo zalec Ci na wytlumaczeniach ? Uwazam ze zwyczajnie boisz sie tego jak przyjmiemy Twoja osobe na meczu z Jagą. Bo rozumiem gdybys napisal na tym forum po miesiacu czy nawet pol roku, ale nie po 4 latach! Za Twoich czasow w Wisle mialem wielki szacunek do Ciebie, byles po prostu prawdziwa gwiazda i stwarzales wrazenie, ze Wisle masz w sercu..Niestety..Sprawiales.. Teraz z tego szacunku zostalo bardzo niewiele,niestety.. Bo mimo wszystko uwazam, ze nam-kibicom takie wyjasnienia nalezaly sie wczesniej i to duzo wczesniej..!

HanysKce 25.03.2009 18:03

ja mam pytanie do Tomasza Frankowskiego...

otóż panie Tomku, skąd ten login franek6634

co znaczą cyfry 66 34?

MatMario 25.03.2009 18:03

Jakie były stosunki na lini trener (Engel) reszta drużyny, Ty?

Wcześniej nie powoływał Cie do reprezentacji jak wyglądało to w klubie?

Czy Kryszałowicza chcieli przed meczem z PAO czy twoje odejscie dopiero ich do tego przekonało?

koyoot 25.03.2009 18:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 698267)
Szymkowiak został zmuszony do odejścia? nie chciał odejść?

Moze akurat zostawmy ten temat. Wiele transferow z klubu jest co najmniej dziwnych panowie...

vabanq jakbys nie zauwazyl data rejestracji TFr to 2007 rok. Do pewnych rzeczy czasami trzeba dojrzec by moc o nich rozmawiac...

Marcinnno 25.03.2009 18:04

i wkurza mnie to,że transparent ''Nie dla Frankowskiej'' zaprezentowało wg mnie stanowisko wszystkich kibiców a to tylko pare osób napisało,to i to nie jest stanowisko wszystkich kibiców napewno! Dziękujemy za piękne chwile za bramki za zwycięstwa ja to mam dalej w sercu pamiętamy!

Arkas 25.03.2009 18:05

Szacunek za to co zrobiłeś dla Wisły, ale ciężko kogoś szanowac kiedy odchodzi z klubu po przegraniu zajebiście ważnego meczu i ani przed wyjazdem ani przez nastepne kilka lat nie wyjaśnia swego rychłego odejścia.
My cię traktowaliśmy z szacunkiem to wypadałoby wyjasnic sprawę kibicom od razu a nie 3 tygodnie przed mecze w obawie o reakcje kibiców na twoją osobe.

franek6634 25.03.2009 18:05

za 3 dni mielismy mecz w wodzislawiu i tuz przed dotarly do mnie informacje o mozliwym transferze do levante ,zadalem pytanie w klubie czy moge na ten temat porozmawiac z wlascicielem.p.jurczynski jako rzecznik klubu zorganizowal to spotkanie na ktorym okazalo sie ze nie ma oficjalnej oferty ze strony levante a jedynie z elche (o czym wiedzialem).oferta levante byla jedynie ustna i tam nie wiedzac czemu chcial mnie sprzedac p.kapka za zgoda p.engela.p.mielcarski mimo ze jestesmy przyjaciolmi byl przeciwny bo czul ze pawel kryszalowicz moze sie nie wkomponowac w zespol.rozstalismy sie ustalajac iz dopoki nie zostanie potwierdzony transfer pawla to nigdzie nie odchodze.powiem wiecej,wychodzac ze spotkania bylem przekonany ze nastepnego dnia dostane informacje iz pawel nie przychodzi do Wisly .wowczas temat transferu bylby zakonczony i moze do dzis gralbym w krakowie.

Boba_Fett 25.03.2009 18:06

Panie Tomaszu, jestem Panu wdzięczny za wszystkie lata gry w Wiśle.
Dla mnie pozostanie Pan na zawsze jednym z najlepszych piłkarzy w historii naszego klubu.
Bez względu na okoliczności rozstania, NIC nie usprawiedliwia osób, mieniących się kibicami Wisły, do obrażania Pana w jakikolwiek sposób.
Zawsze przywitam Pana i pożegnam oklaskami. A gdyby Pan wrócił do Wisły, to byłbym szczęśliwy.


BTW.Z przykrością muszę stwierdzić, że część mojej wypowiedzi została "ocenzurowana" i zagrożono mi banem. Widzę, że wystarczy mieć swoje zdanie....

IncognitoTSW 25.03.2009 18:10

Co pan myśli na temat kibiców którzy uznali pana za zdrajcę? i ponawiam, jak Szymkowiak zostal zmuszony do odejscia z klubu, czy dzialo sie to pomimo jego woli pozostania?

Blacha92 25.03.2009 18:14

Możesz wyjaśnić , dlaczego szymkowiaka umieściłeś w gronie zmuszonych do transferu?

barthok 25.03.2009 18:15

jaka będzie Twoja reakcja po ewentualnej bramce ? :)
Do reszty to nie wiem czego oczekujecie, Franek legendą Wisełki już nie będzie, ale jest i będzie piłkarzem zasłużonym dla tego klubu za te wszystkie lata..

BTW jest takie powiedzenie prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy a nie zaczyna..

hunter 25.03.2009 18:15

Niektórzy chyba nie rozumieją po co został stworzony ten temat. Nie po to, by Pan Frankowski odpowiadał na pytania typu "czy to ostatnia runda w karierze?" "czy co będzie robił po jej zakończeniu?" albo "skąd takie a nie inny cyfry w loginie", tylko po to, żeby wyjaśnił okoliczności swojego odejścia z Wisły. Bo właśnie to bulwersuje wielu kibiców najbardziej.

Jak ktoś nie ma żadnego sensownego pytania na myśli, to niech się w ogóle nie udziela i na siłę jakiś durnych zdań nie wypisuje!

Co do mojego pytania, to podbije to o co kilka osób już pytało. Dlaczego akurat teraz zabiera Pan głos w tej sprawie? Od Pana odejścia minęło masę czasu, było wiele okazji, by wszystko wyjaśnić, a zdecydował się Pan na to dopiero w marcu 2009 roku. Dlaczego tak późno?

Eustachy 25.03.2009 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franek6634 (Post 698266)
dalej-nigdy ale to nigdy nie uwazalem,ze mozecie postawic moja skromna osobe tuz obok H.Reymana czy K.Kmiecika .peklo jednak cos we mnie po meczuw grecji i zadalem sobie pytanie-czy jestem w stanie cos wiecej dac temu klubowi?wowczas wydalo mi sie ,ze nie i lepiej odejsc i dac miejsce do gry mlodym,mniej wyeksploatowanym.nie zapominajmy ze dochodzilem do 31 roku zycia a zawsze majac wydolnosc tuz przed bramkarzami wydawalo mi sie,ze jeszcze pogram co najwyzej sezon.konczac mecz w atenach wszyscy bylismy przybici i zalamani,sam wlasciciel klubu chcial nas wszystkich posprzedawac ze zlosci.oczywiscie,zadnej bojki w szatni nie bylo bo nikt nie mial juz sil by podniesc sie z krzesla

Szkoda tylko, ze nie postanowiles sie godnie pozegnac, bo moj (i pewnie nie tylko) odbior bylby calkowicie inny. No, ale pewnie wowczas po glowie chodzilo juz tylko jedno - jak stad zwiac i tyle.
Piszac godne pozegnanie wcale nie mam na mysli podziekowan po meczu, czy prasowych tekstow w stylu "kocham was wszystkich", lecz ambitna postawe boiskowa. Wzorem chocby takiego Kosowskiego. Dwa razy odchodzil i w obu przypadkach w swoim ostanim meczu w znacznym stopniu przyczynil sie do zwyciestwa swojej druzyny. Ty natomiast w swoich dwoch ostatnich wystepach byles nieobecny.
A pomyslec, ze gdybys tak Odrze strzelil pozegnalna bramke na wage zwyciestwa, to w ostatecznej konsekwencji, mistrzostwo nie pojechaloby do Warszawy...tak niewiele nam wowczas zabraklo (jednego punktu na koniec sezonu)

koyoot 25.03.2009 18:17

Jesli umiecie czytac miedzy wierszami to Franek juz poniekad odpowiedzial na pytanie o okolicznosci jego odejscia z Wisly.

franek6634 25.03.2009 18:23

powstaly plotki iz doplacilem aby odejsc z Wisly....bedac juz na zgrupowaniu reprezentacji w niemczech dzialacze klubu chcieli przyjac oferte levante choc wciaz byla to oferta "na gebe".zadano mi pytanie czy jesli wole odejsc do elche a nie do levante to moge odpuscic na rzecz wisly kwote 50 tys euro(elche zamiast mi zaplacila ja Wisle) na co przystalem bo wydawalo mi sie ze w elche bede mial lepsza druzyne.nie jest wiec prawda iz aby odejsc z wisly zaplacilem druzynie z krakowa te pieniadze.tak jak prawda nie jest ze wlasciciel klubu placil mi dodatkowe pieniadze nie ujete w kontrakcie.podpisujac kontrakt z klubem w 1998 roku byl on tak bezprawnie skonstuowany ze bez klopotu moglbym go zerwac gdybym byl"judaszem".zawdzieczalem jednak temu klubowi ze dal mi szanse gry w polsce i mimo naciskow pewnych menagerow ktorzy proponowali kluby na zachodzie nigdy nie posunalem sie do tego kroku.wlasciciel klubu zaproponaowal mi po raz pierwszy renegocjacje umowy rok pozniej podczas sparingu w grecji z olimpiakosem 0-3.czekalem cierpliwie i wiecie kiedy ja dostalem?w 2004...ale nie to jest istotne.nie prawda jest ze o mojej wyplacie decydowal lepszy kurs waluty.w latach 1998-2004 mialem kontrakt w dolarach a w 2004 zmienilismy go na euro.za zgoda klubu.prawda jest ze mialem dodatkowa premie za strzelone bramki ale jak dobrze pamietam(w miedzyczasie podpisalem umowy z elche,wolverhampton,tenerife i chicago fire i jagiellonia wiec wszystkiego nie pamietam dokladnie) aby je otrzymac musialem w sezonie strzelic 20 goli.co przyznacie nie jest prosta sprawa.

franek6634 25.03.2009 18:26

na temat wyjasniania ,wydaje mi sie ze udzielalem wywiadow w ktorych staralem sie po krotce opisac powody odejscia.nawet jak dobrze pamietam juz w 2007 roku logowalem sie tutaj ale nie daliscie wiary ze to ja wiec odpuscilem.

rav 25.03.2009 18:28

Ponieważ nie wszyscy zrozumieli - formuła tego tematu wygląda tak: zadajecie pytania Tomaszowi Frankowskiemu, który na nie odpowiada. Pytania powinny dotyczyć okresu, wokół którego narosły kontrowersje.

Tyczy się to szczególnie osób pragnących napisać: "Wątpię, żeby to Franek pisał", "Co wy chcecie do Franka?" czy też "Frankowski to judasz i nic tego nie zmieni". Na pytania odpowiada prawdziwy Tomasz Frankowski.

franek6634 25.03.2009 18:32

wracajac -mecz z odra gralem absolutnie bedac przekonany ze nie ma tematu transferu.po meczu rozmawialem z p.engelem ktory oswiadczyl ze doskonale rozumie moje sfrustrowanie i bedzie za tym aby mnie sprzedac.nie pozegnalem sie z kibicami po tym meczu to fakt.jednak nie dlatego ze mialem ich gdzies.po prostu umknelo mi to ,bylem wsciekly ze ledwo zremisowalismy ten mecz wyrownujac pod koniec.zrozumialem to widzac schodzacych kolegow do szatni pozniej niz ja ale bylo juz za pozno by wracac do naszych kibicow a wiemy ze szatnie w wodzislawiu sa po drugiej stronie stadionu.tu przyznaje ,zawalilem nie dziekujac im za doping ale nie mialo to zadnego zwiazku z mozliwym transferem.nauczylo mnie to ze od tamtego czasu zawsze dziekuje kibicow za doping

mateusz212 25.03.2009 18:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franek6634 (Post 698276)
za 3 dni mielismy mecz w wodzislawiu i tuz przed dotarly do mnie informacje o mozliwym transferze do levante ,zadalem pytanie w klubie czy moge na ten temat porozmawiac z wlascicielem.p.jurczynski jako rzecznik klubu zorganizowal to spotkanie na ktorym okazalo sie ze nie ma oficjalnej oferty ze strony levante a jedynie z elche (o czym wiedzialem).oferta levante byla jedynie ustna i tam nie wiedzac czemu chcial mnie sprzedac p.kapka za zgoda p.engela.p.mielcarski mimo ze jestesmy przyjaciolmi byl przeciwny bo czul ze pawel kryszalowicz moze sie nie wkomponowac w zespol.rozstalismy sie ustalajac iz dopoki nie zostanie potwierdzony transfer pawla to nigdzie nie odchodze.powiem wiecej,wychodzac ze spotkania bylem przekonany ze nastepnego dnia dostane informacje iz pawel nie przychodzi do Wisly .wowczas temat transferu bylby zakonczony i moze do dzis gralbym w krakowie.

dlaczego dopiero teraz sie o tym dowiadujemy?? czy postawa p.Engela miala wplyw na podjecie przez Pana decyzji o odejsciu?? i pytanie ktore sie powtarza.czy gdyby mogl Pan cofnac czas, decyzja bylaby taka sama,czyli odejscie??


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:34.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl