Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   16 kolejka, Wisła Kraków - Polonia Warszawa, 8 listopada, 14:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11151)

ciacho 08.11.2025 21:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1656351)
Teraz będzie widać rękę trenera, czy będzie potrafił pojąć przyczyny i zareagować.

Czy znowu winny będzie prezes bo coś na x napisał :)

Jedyne co on musi zrobić tak przestać wymyślać kwadratowe jaja z Dudą na pozycji nr 10 i przywrócić tam Erthalera. Gramy coraz gorzej od przesunięcia Erthalera na skrzydło.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szneka (Post 1656370)
Nikaj Kawała Baniowski czemu nie było ich na ławie ?

Jop potrzebował 5 stoperów w 18 meczowej. Czego nie rozumiesz?

Szneka 08.11.2025 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1656371)
Jedyne co on musi zrobić tak przestać wymyślać kwadratowe jaja z Dudą na pozycji nr 10 i przywrócić tam Erthalera. Gramy coraz gorzej od przesunięcia Erthalera na skrzydło.


Jop potrzebował 5 stoperów w 18 meczowej. Czego nie rozumiesz?

no właśnie. przesuwając Nikaja i Baniowskiego do rezerw, trener Jop zamknął sobie możliwość zmian w przodzie. Nie miał po prostu kim. teraz pytanie- czy był tak pewny wygranej, czy faktycznie są ci dwaj tak słabi , że zasługują jedynie na rezerwy.

Drozd 08.11.2025 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1656368)
Omic zakończyłby ten mecz z golem i mialby oceny 8/10. Nie ma gola wiec oceniamy 3/10. Dla mnie po jego wejsciu nasz środek dostał trochę życia.

Gorzej z Bozicia. Na razie to Bregu 2.0

Takie mecze pokazuja jak bardzo potrzeba tej druzynie wzmocnień. Kubel zimnej wody.

Bozic podał Biedrzyckiemu na nos 2 m od bramki tylko tamten spieprzył. Jeżeli Omic miał 100 to Biedrzycki 200. Zresztą Omic sam sobie tą sytuację stworzył super przyjęciem. Rodado takich 100 jak Omic miałby trzy gdyby przyjął porządnie dużo łatwiejsze piłki.

I Omic i Bozić graliby już dużo efektywniej gdyby Jop nie wpuszczał ich tylko na ogony i w jakimś meczu dał im zagrać od początku. Jop ma jednak swoją kanciastą wizję która skutkuje tym że pierwszy skład jest zajechany, a rezerwowi nieograni. Co nam ze wzmocnień skoro gramy gołą jedenastką.

sandomingo 08.11.2025 22:09

Tutaj wyjątkowo zgadzam sie z Drozdem.
Omic i Bozic wyglądaliby duzo lepiej gdyby grali więcej.
Cos z nich moze byc, choc to nie zmienia faktu, ze w zimie wzmocnienia są konieczne, wbrew twierdzeniom Królewskiego.
Inna sprawa, ze w klubie brakuje kasy na wszystko, wiec moze byc z tym.cieżko.
Pozostaje liczyć na to, ze jakieś kontrakty uda sie w zimie zakończyć.

wolfy 08.11.2025 23:03

Jeżeli już szukamy winowajcy, to jest jeden.

Mariusz Jop.

Kuziemka ma prawo mieć dołek fizyczny i formy, podobnie Duda. To Jop nie ma prawa ich wpuszczać w pierwszym składzie w takim wypadku.

To jest człowiek który nigdy nie przyznaje się do błędu, przez co Kuziemka truchtał 63 minuty, ze szkodą dla gry zespołu. Jop Polonię zwyczajnie zlekceważył, a oni pokazali wybieganie, walkę, zaangażowanie i dyscyplinę taktyczną.
Wystarczyło.

Nie ma tragedii, ale Jop mógłby wreszcie przestać udawać mądrzejszego niż jest w rzeczywistości. Drugim Guardiolą czy Kloppem nie będzie, niech się lepiej skupi na podstawach.

Arkadiusz.Czerepach 08.11.2025 23:18

może spieprzył może nie

ale takiego trenera nie mielismy od dawna, i rycie pod nim na chwile obecną to zwykły sabotaż

Karherop 08.11.2025 23:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1656378)
Jeżeli już szukamy winowajcy, to jest jeden.

Mariusz Jop.

Czyli pilkarze marnujacy setki sa cacy?

Duda przy spalony (świetnie pozanie Kuziemki). Zostałby pol metra i miałby bramke.
Omic setka
Biedrzycki setka
Rodado setka

Lepsze wykonanie i mówiłoby sie o kolejnej dobrze wykonanej pracy zespolu.

Co do zmiennikow to zapewne tkwimy w blednym kole - graja slabiej, bo nie graja regularnie, a nie graja regularnie bo nie daja gwarancji tego poziomu co 1 sklad ktory jest w rytmie itd

Fakt ze ostatni mecz mielismy 7 dni temu to jednak nasze dzisiejsze zajechanie jest co najmniej dziwne.

Porazka wg mnie głównie byla na tle mentalnym oraz taktycznym. Polonia w swoim Primie to jest top3 tej ligi. Dzis była świetnie ustawiona taktycznie, co skutecznie podcinalo nam skrzydla.

Natomiast i tak, tu powinien byc remis.

wolfy 08.11.2025 23:29

Szanse na remis to nam wywalczył Biedrzycki swoją grą w obronie. Z gry nie zasługiwaliśmy.

I nie odkręcaj kota ogonem. Jop wystawił i trzymał na boisku ponad 60 minut niegotowych do gry piłkarzy, przez co nasza ofensywa nie istniała. Gol ze spalonego oznacza zepsutą sytuację, poza tym w kreacji była tragedia. Dopiero Duarte, Bozić i Omić wykreowali dwie sytuacje które powinniśmy zamienić na przynajmniej jednego gola.

Więc tak, winny jest Jop i jego durna "hierarchia". Nikaj strzelał dziś w rezerwach. Zamiast niego na ławce siedzieli stoperzy.

Drozd 08.11.2025 23:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1656385)

Więc tak, winny jest Jop i jego durna "hierarchia". Nikaj strzelał dziś w rezerwach. Zamiast niego na ławce siedzieli stoperzy.

Dokładnie tak, przypomina w tym Kasperczaka, który też lubił orać gołą jedenastką. Ale nie ten rozmiar kapelusza. Zamiast wpuścić Bozica od początku Erthalera zamiast Dudy, albo Kuziemki. Możliwości jest dużo tylko trzeba mieć odwagę i pomysł a nie beton w głowie.

grogoriogreg 09.11.2025 00:03

Łatwo się krytykuje po fakcie. Oczywiście, można mieć pretensje do trenera za grę praktycznie jedną jedenastką przez cały czas. Ale trener nie miał powodów, by cokolwiek zmieniać w drużynie, która odnosiła świetne rezultaty. Nie graliśmy dziś meczu po 3 dniowej przerwie, by oszczędzać kogoś z wyjściowego składu.

Giger osiągnął wysoką formę i wygryzł ze składu Krzyżanowskiego.
Igbekeme osiągnął świetną formę, a Duarte zaliczył zjazd - nastąpiły roszady w składzie.

Jedynymi zawodnikami, którzy grzeją ławę, a prezentowali się dobrze i mogą czuć się poszkodowani są Krzyżanowski i Kutwa, których nieszczęsciem jest brak rotacji na ich pozycjach w trakcie meczu. Omić i Bozić nie dali jeszcze mocnego argumentu i bardzo chciałbym się mylić, bo wierzę w te transfery, ale nie zanosi sie na to, by jesienią jeszcze nas pozytywnie zaskoczyli. Chciałbym móc odszczekać te słowa po jakimś ich fantastycznym występie...

Niewiele szans otrzymali nasi rezerwowi - najdłużej grali w PP i zaprezentowali się słabo/przeciętnie. Nie dali żadnych argumentów, by wystawić ich kosztem dobrze grających graczy pierwszego składu. Przez to nasza drużyna przypomina trochę Nawałkową Reprezentację Polski z Euro 2016, kiedy to poza żelaznym składem nie mieliśmy nikogo gotowego wejść z ławki i nie obniżyć poziomu drużyny.

Kuziemka zagrał dziś pierwszy słaby mecz w Wiśle. Do tej pory to był najbardziej regularnie grający piłkarz formacji ofensywnej, który nawet nie notując liczb, prezentował wysoki poziom w każdym meczu.Obawiam się, że Jop przed meczem nie patrzy w szklaną kulę i nie widzi, jak w nadchodzącym meczu zagra piłkarz X czy Y. Dlatego Trener winny jest jedynie dokonania zbyt późnych zmian, bo już w przerwie Kuziemka z Lelieveldem nadawali się do posłania na ławkę rezerwowych. Dziwny był manewr z posłaniem Kawały i Nikaja do rezerw - tym razem Biedrzyckiemu nie udalo się doprowadzić do wyrównania grając na szpicy.

Reasumując - błędne jest zakładanie, że rotując składem osiągalibyśmy tak samo dobre wyniki jak grając żelazną jedenastką. Rownie dobrze Jop mógłby obrywać, że posadził będących w dobrej formie Kuziemkę/Ertlthalera/Dudę na lawce i przez to stracił punkty. Nie bawię się w stawianie śmiałych tez opartych na wróżeniu z fusów, jak co poniektórzy. Moim zdaniem, do tej pory punktowo i wynikowo wycisnęliśmy dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby założyć przed sezonem, a pojedyncze wpadki muszą się pojawiać. Kryzys zaczyna się, gdy te pojedyncze wypadki przechodzą w serię, a tego akurat Wisła trenera Jopa jeszcze nie doświadczyła.

leszekpw 09.11.2025 02:27

A co to się stanęło? Nasz super hiper trener przegrał spotkanie?

Drozd 09.11.2025 09:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1656388)
Łatwo się krytykuje po fakcie. Oczywiście, można mieć pretensje do trenera za grę praktycznie jedną jedenastką przez cały czas. Ale trener nie miał powodów, by cokolwiek zmieniać w drużynie, która odnosiła świetne rezultaty. Nie graliśmy dziś meczu po 3 dniowej przerwie, by oszczędzać kogoś z wyjściowego składu.

Giger osiągnął wysoką formę i wygryzł ze składu Krzyżanowskiego.
Igbekeme osiągnął świetną formę, a Duarte zaliczył zjazd - nastąpiły roszady w składzie.

Jedynymi zawodnikami, którzy grzeją ławę, a prezentowali się dobrze i mogą czuć się poszkodowani są Krzyżanowski i Kutwa, których nieszczęsciem jest brak rotacji na ich pozycjach w trakcie meczu. Omić i Bozić nie dali jeszcze mocnego argumentu i bardzo chciałbym się mylić, bo wierzę w te transfery, ale nie zanosi sie na to, by jesienią jeszcze nas pozytywnie zaskoczyli. Chciałbym móc odszczekać te słowa po jakimś ich fantastycznym występie...

Niewiele szans otrzymali nasi rezerwowi - najdłużej grali w PP i zaprezentowali się słabo/przeciętnie. Nie dali żadnych argumentów, by wystawić ich kosztem dobrze grających graczy pierwszego składu. Przez to nasza drużyna przypomina trochę Nawałkową Reprezentację Polski z Euro 2016, kiedy to poza żelaznym składem nie mieliśmy nikogo gotowego wejść z ławki i nie obniżyć poziomu drużyny.

Kuziemka zagrał dziś pierwszy słaby mecz w Wiśle. Do tej pory to był najbardziej regularnie grający piłkarz formacji ofensywnej, który nawet nie notując liczb, prezentował wysoki poziom w każdym meczu.Obawiam się, że Jop przed meczem nie patrzy w szklaną kulę i nie widzi, jak w nadchodzącym meczu zagra piłkarz X czy Y. Dlatego Trener winny jest jedynie dokonania zbyt późnych zmian, bo już w przerwie Kuziemka z Lelieveldem nadawali się do posłania na ławkę rezerwowych. Dziwny był manewr z posłaniem Kawały i Nikaja do rezerw - tym razem Biedrzyckiemu nie udalo się doprowadzić do wyrównania grając na szpicy.

Reasumując - błędne jest zakładanie, że rotując składem osiągalibyśmy tak samo dobre wyniki jak grając żelazną jedenastką. Rownie dobrze Jop mógłby obrywać, że posadził będących w dobrej formie Kuziemkę/Ertlthalera/Dudę na lawce i przez to stracił punkty. Nie bawię się w stawianie śmiałych tez opartych na wróżeniu z fusów, jak co poniektórzy. Moim zdaniem, do tej pory punktowo i wynikowo wycisnęliśmy dużo więcej, niż ktokolwiek mógłby założyć przed sezonem, a pojedyncze wpadki muszą się pojawiać. Kryzys zaczyna się, gdy te pojedyncze wypadki przechodzą w serię, a tego akurat Wisła trenera Jopa jeszcze nie doświadczyła.

Pewnie że masz rację. Nie wiadomo jakie wyniki przyniosłoby rotowanie składem, ale rozegraliśmy już 15 kolejek, był czas żeby Omic czy Bozic choć raz wyszli w pierwszym składzie w jakimś meczu. Taki Erthaler może grać w przodzie na wszystkich pozycjach Jop zupełnie tego nie wykorzystuje. Zamiast zbudować grupę 15 regularnie grających to mamy 8 rąbiących od dechy do dechy i resztę wpuszczanych jak coś nie idzie. To jest poważny błąd Jopa.

Kuziemka wcale nie zagrał pierwszego słabego meczu, on może ze cztery razy zagrał dobry mecz, reszta to kilka szarpnięć w pierwszej połowie i zwykle mizeria po przerwie, a Jop nigdy go w przerwie nie zmienił jakby tomiała być jakaś kara, podobnie jest z Dudą. Co za problem teraz kiedy mamy jakiś zapas punktowy powiedzieć już przed meczem. Grasz połówkę nie oszczędzaj się i drugiemu wchodzisz po przerwie dobrze się rozgrzej. To jest elastyczność trenera, która może zbudować elastyczność zespołu. Jeżeli trener jest sztywny i przewidywalny drużynę łatwiej przeczytać i zneutralizować.

Polonia zablokowała nam gęstym ustawieniem środka pola możliwość szybkiej zmiany strony po ziemi i zgłupieliśmy. Prosiło się żeby zagrać długą piłkę na skrzydło już z obrony, była jedna próba na cały mecz na początku drugiej połowy i tyle. Miło jest opowiadać truizmy jak wszystko wychodzi i wynik się zgadza. Trudniej reagować konkretnie i trafnie na jakieś problemy. Jeżeli czy wygrywamy 5:0 czy remisujemy 1:1 trener zmienia w 60 minucie i w 80 minucie tych samych zawodników to coś jest nie tak.

Mamy szeroką i dość wyrównaną jeżeli chodzi o potencjał kadrę, poza Rodado i Letkiewiczem każda pozycja ma zastępstwo na porównywalnym poziomie. Oczywiście jeden gra w danej chwili lepiej drugi słabiej, ale ten grający słabiej może być lepszy tylko musi czasem grać anie wchodzić raz na miesiąc na 15 min. Do tej pory Jop bronił się głupawym "zwycięskiego składu się nie zmienia". Zobaczymy co teraz zrobi.

sandomingo 09.11.2025 10:28

Co zrobi Jop w kolejnym meczu?
Wyjdzie żelaznym składem, chyba ze nie daj Boże jakieś kontuzje będą.

Jop ma swoją filozofię, ze daje duzo szans. Do tej pory mu sie to.sprawdzalo ale zobaczymy, co będzie dalej.

Co do Kuziemka to rowniez zgoda - on w zdecydowanej większości meczów po przerwie prezentował sie mocno przeciętnie.
Natomiast wczoraj po tym, co zaprezentował w pierwszej połowie nie mial prawa wyjść po przerwie.
No nic, zobaczymy. Miedź ostro zweryfikowała Jopa, nie mieliśmy odpowiedzi na ich grę.
Wczoraj było podobnie, niby remis był w zasięgu ale jednak...
Siedlce spokojnie mogą grac to, co wczoraj Polonia, choc nie mają aż tyle jakosci

ciacho 09.11.2025 11:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1656383)
...
Biedrzycki setka
Rodado setka

....

Które to minuty meczu?

Karherop 09.11.2025 12:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1656394)
Które to minuty meczu?

Biedrzycki 75
Rodado 22

Kurz 09.11.2025 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1656390)

Mamy szeroką i dość wyrównaną jeżeli chodzi o potencjał kadrę, poza Rodado i Letkiewiczem każda pozycja ma zastępstwo na porównywalnym poziomie. Oczywiście jeden gra w danej chwili lepiej drugi słabiej, ale ten grający słabiej może być lepszy tylko musi czasem grać anie wchodzić raz na miesiąc na 15 min. Do tej pory Jop bronił się głupawym "zwycięskiego składu się nie zmienia". Zobaczymy co teraz zrobi.

Nie do końca się z tym jednak zgodzę. Na skrzydłach wygląda to słabo — dlatego Ertlthaler musi grać tam, gdzie gra, a Kuziemka ma pewne miejsce w składzie, niezależnie od dyspozycji. Zresztą nawet nie wiem, czy to u niego kryzys formy, czy po prostu blaknie, gdy na boisku jest mniej miejsca, bo to nie jego pierwsza bezproduktywność w sezonie, jak zauważasz. O Duarte nie warto wspominać. Po raz kolejny przebłysk, a potem piach. Jeśli w nastepnej rundzie schemat będzie wyglądał tak samo, nie ma sensu go tu trzymać.

Zagadką w tej układance pozostaje Bozić. Czy okazał się słabszy, niż zakładano? A może nie jest jeszcze w pełni formy? A może problemem jest to, że gdyby stanął na wysokości zadania, Duda musiałby na stałe usiąść na ławce, a Jop — lub sam klub — tego nie chce? Ogólnie Duda jest zbywalnym elementem.

Drozd 09.11.2025 13:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1656396)
Nie do końca się z tym jednak zgodzę. Na skrzydłach wygląda to słabo — dlatego Ertlthaler musi grać tam, gdzie gra, a Kuziemka ma pewne miejsce w składzie, niezależnie od dyspozycji. Zresztą nawet nie wiem, czy to u niego kryzys formy, czy po prostu blaknie, gdy na boisku jest mniej miejsca, bo to nie jego pierwsza bezproduktywność w sezonie, jak zauważasz. O Duarte nie warto wspominać. Po raz kolejny przebłysk, a potem piach. Jeśli w nastepnej rundzie schemat będzie wyglądał tak samo, nie ma sensu go tu trzymać.

Zagadką w tej układance pozostaje Bozić. Czy okazał się słabszy, niż zakładano? A może nie jest jeszcze w pełni formy? A może problemem jest to, że gdyby stanął na wysokości zadania, Duda musiałby na stałe usiąść na ławce, a Jop — lub sam klub — tego nie chce? Ogólnie Duda jest zbywalnym elementem.

Kuziemka, Duarte, Bozić, Erthaler, Baniowski. Tylko Erthaler jest poza konkurencją, reszta to porównywalny poziom tyle, że nie dostają równych szans.

Jak można cokolwiek oceniać w przypadku Bozica skoro nie gra. Całkiem możliwe że uparte trzymanie się żelaznej 11 to właśnie efekt pchania "młodych" na siłę. Krzyżanowski i Kutwa już usiedli. Gdyby jeszcze Bozić i Omic nabrali rytmu i pewności to usiadłby także Duda i Kuziemka. I nie byłoby problemu gdyby to nie było na amen.

Duarte wczoraj już zagrał aktywniej, już bardziej się starał. Ktoś tu pisał że na zawodników trzeba wywierać presję rezerwowych. A u nas jeden z drugim ch... gra w trzecim kolejnym meczu i dalej wychodzi w pierwszym składzie, bo Jop lubi dawać szansę. Paranoja. Zamiast robić zmiany dla samej rotacji w składzie to u nas zmiana jest tylko za karę. W takiej sytuacji nie sprowadzimy porządnego zmiennika dla Rodado bo jest jasne, że przy Jopie przesiedzi pół roku na ławie. No i prędzej czy później zaczną się kwasy w zespole.

Vuko 09.11.2025 14:50

Kiedy mamy taką przewagę punktową to obowiązkowo co kolejkę powinniśmy wymieniać co najmniej jednego zawodnika, żeby w razie kryzysu mieć ogranych rezerwowych i dodatkowo nakładać presję na I skład.

wolfy 09.11.2025 15:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vuko (Post 1656400)
Kiedy mamy taką przewagę punktową to obowiązkowo co kolejkę powinniśmy wymieniać co najmniej jednego zawodnika, żeby w razie kryzysu mieć ogranych rezerwowych i dodatkowo nakładać presję na I skład.

Nawet wystarczyłoby zmieniać Rodado na Nikaja kiedy wynik jest pewny po 60-tej minucie. Raz, drugi, trzeci.

Kuziemce czy Dudzie korona z głowy nie spadnie jest wejdą na ostatnie pół godziny.

A Jopowi musi ktoś wreszcie wytłumaczyć, że nie ma przepisu zakazującego zmian przed 60-tą minutą.

Drozd 09.11.2025 15:32

Taka jest rola dziennikarzy, sugerować trenerowi rozwiązania,a ci zadają jedno kretyńskie pytanie. "skąd tyle niedokładności". No co za kiep może o takie coś pytać :rotfl:

Tydzień po transferach pytali o nowych, a teraz nagle cisza, mimo że najpierw Duarte a teraz Kuziemka udają, że grają. Łeliveld też słabiej ostatnio, dlaczego Krzyżanowski nie wchodzi po przerwie. Pytań byłoby pełno...

krysztal 09.11.2025 16:11

Na tą chwilę Śląsk przegrywa 1:3 z Bytomiem. Może się okazać że nic wielkiego się nie stało. A na gorące głowy wiadro wody. Nam też czasem Może mecz nie wyjść.

Cymes 09.11.2025 17:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1656371)
Jedyne co on musi zrobić tak przestać wymyślać kwadratowe jaja z Dudą na pozycji nr 10 i przywrócić tam Erthalera. Gramy coraz gorzej od przesunięcia Erthalera na skrzydło.

Duda na 10 gra do dupy i ja nawet nie mam zamiaru z tym polemizować. Natomiast całej rotacji 8/10/11 jednak nie rozpatrywałbym indywidualnie. Wczoraj nasza gra nie zaczęła jakoś specjalnie lepiej wyglądać po przesunięciu Julka na 10. To nie jest tak, że wylądował na 11 wyłącznie ze względu na słabszą dyspozycje Duarte. Polecam odświeżyć sobie Miedź, Odrę i Łęczną. Katastrofalne mecze w wykonaniu Juliusza na 10. Wieczysta też w sumie mocno przeciętnie. Niestety jak zaczęło się granie przeciw zespołom lepiej zorganizowanym w grze defensywnej to Julek zaczął wyglądać źle, a Duarte tragicznie. Ogólnie jego przesunięcie na 11 moim zdaniem w kilkunastu ostatnich meczach było in plus, bo jednak zdecydowanie tam odżył z korzyścią dla drużyny. Nawet wliczając w to, że Kacper na 10 wygląda jak dziecko we mgle.

Zastanawiającą decyzją, być może w szerszej perspektywie kluczową jest, że Duda stał się pierwszym pressującym. Jako trzeci/czwarty miał sporo niezłych przechwytów, a otwierający press Rodado z automatu był najwyżej do ewentualnego wykończenia. Mam podejrzenia, że markery Angela mogą wyglądać źle i próbujemy go trochę odciążyć, ale z punktu widzenia taktycznej logiki i różnych boiskowych nawyków poszczególnych graczy raczej drużynie to nie pomaga. Ogólnie cudów na 10 po zawodniku, który w presezonie był szykowany na 8 raczej bym nie oczekiwał. Przerwy reprezentacyjne gdzie jest teoretycznie czas na korekte, ale nie w przypadku Kacpra też nie pomagają. Gra tam jako ewidentny zapchajdziura i tyle, bo kto inny? Julek dużo lepiej wygląda na 11. Rodado? Bez sensownej 9 nie da rady. Duarte? Nie wiem czy chciałbym to oglądać. Podobno w sztabie są przymiarki do Omicia, ale oczekiwanie, że bez presezonu naszym zbawieniem na 10 stanie się z dnia na dzień chłop, który całe życie kopał na 6 jest naiwnością.

Wpływ na to wszystko ma również nasza gra niżej. Ogólnie James rozgrywa swoje najlepsze mecze na 8 w całej swojej wiślackiej historii, ale to jest jednak inny profil niż Duda. Sry, ale w małych gierkach przy wyjściu spod pressu to jest półka/dwie niżej od Kacpra. Nawet nie próbujemy robić z Jamesem rzeczy, które robiliśmy na 8 z Dudą w pierwszej części sezonu i słusznie, bo doświadczenie poprzednich lat pokazywało, że kończyło się to regularną katastrofą. W zasadzie naszym jedynym narzędziem wyjścia spod pressingu zostały takie półcrossy Juliana w przestrzenie między formacjami, które świetnie dostrzega. James trochę lepiej wygląda kiedy po wyjściu spod pressingu złapie przestrzeń w środku pola. Chociaż wczoraj wyglądał w takich momentach zdecydowanie przecietnie. Całościowo tu też trochę wyżej oceniłbym Dudę. Dość istotny jest też fakt, że wychodząc jednocześnie Duda/Igbekeme pozbawiamy się wartościowej zmiany na 8, która w jedną czy drugą stronę prawie zawsze dawała pozytywny impuls drużynie i pozwalała utrzymać wysoką intensywność w środku pola. Trochę tego brakuje. Ogólnie cała ta rotacja 8/10/11 broni się wynikami w kilkunastu ostatnich meczach. Wczoraj jednak jej potencjalne minusy ewidentnie przeważyły nad plusami. Mam wrażenie, że to mocno improwizowane 8/10 znacznie lepiej działałoby na autobusy i w sumie z Ruchem czy Puszczą trochę tak to wyglądało. Już ze Stalą czy Chrobrym przeciwnicy widząc na 8 Igbekeme zamiast Dudy zaczęli z bardzo dobrym skutkiem wsiadać na nas wysokim pressem. Zobaczymy co będzie dalej i jak zareaguje sztab.

Drozd 09.11.2025 17:21

Tu nie chodzi o wynik, mecz tylko o zachowanie trenera od początku rundy, które jest moim zdaniem szkodliwe dla drużyny.

Jaroo1 09.11.2025 19:43

Cytat:

Nie pyszcz hejterku tylko wyjaśnij dlaczego Jop się dzisiaj nie popisał? Dlaczego nie było zmian w przerwie? Zaskroniec mu zabronił ?

Dlaczego tłuczemy gołą jedenastką? A zmiany są od wielkiego dzwonu? Nawet jak na boisku wielu jest do zmiany.
Powiem ci coś ważnego drozd. Nie wypierdalaj się w robotę trenera, który wygrywał ze składem węgla i papy przejętym po Sobolu, wygrywał ze składem rozbitym mentalnie wziętym po Moskalu, który mial rok temu średnia w lidze 2,07 a teraz ma około 2,5. Na pewno Jop wie, umie i rozumie więcej niż ty i tysiąc Zaskrońców razem wziętych więc rób to samo co powinien robić Królewski, czyli siedź cicho i się nie wypierdalaj.
Wiem, że cię dupa boli że PMSowi idzie, a nie szło nieudacznikowi z Hiszpanii, któremu byscie lizodupy wyliczali dupę bo raczył w Polsce pracować, no ale trudno. Nie zawsze ma się rację nawet jak się jest wielkim ekspertem z forum.

yarow 09.11.2025 19:48

Cytat, za: https://dziennikpolski24.pl/potkniec.../c2p2-28158465

"Kryzys? Nie żartujmy
Niektórzy już zaczęli ogłaszać, że Wisła jest w kryzysie, bo przegrała z Polonią Warszawa. Nie żartujmy. To jedna porażka po kilku ostatnich zwycięstwach. Coś, co ma po prostu prawo się zdarzyć. O kryzysie to będzie można mówić, jak Wisła nie wygra do końca sezonu meczu i odpadnie z III-ligowcem z Pucharu Polski. Na razie mamy jedynie wpadkę. I tak na marginesie, jaka to jest liga przekonaliśmy się niedługo po końcowym gwizdku meczu w Krakowie, gdy mieliśmy dalszy ciąg sobotniej rzezi faworytów… ŁKS przegrał 0:3 z Puszczą Niepołomice, Wieczysta Kraków 1:2 ze Stalą Rzeszów, a Pogoń Siedlce, która tak dobrze radzi sobie w tym sezonie, ledwie zremisowała w Mielcu z przeżywającą przecież ogromne problemy Stalą Mielec. Podchodźmy zatem do tej wpadki Wisły po prostu ze zdrowym rozsądkiem.
(...)
Co jeszcze ma zrobić Mariusz Jop, żeby niektórzy w niego uwierzyli?
Wisła zagrała oczywiście słabszy mecz, ale jak czytamy niektóre komentarze po tym spotkaniu o trenerze Mariuszu Jopie, to zastanawiamy się, czy ci ludzie to tak czekają, żeby ten zespół się potknął i żeby od razu wyskoczyć z krytyką szkoleniowca „Białej Gwiazdy”? Facet punktuje na poziomie 2,3 punktu na mecz, ale niektórzy wiedzą lepiej… Nie nadaje się, źle zarządza meczami. No nie zna się po prostu, bo odesłał w sobotę do rezerw Ardita Nikaja i Szymona Kawałę. Aaa, zrobił też za późno zmiany i nie wpuścił na boisko tych, co trzeba. I jeszcze Wisła gra tylko w jeden sposób… No chyba jednak nie... Wystarczy oglądać jej mecze, a nie opowiadać farmazony. Takich krytycznych głosów „znawców” pojawiło się w sobotę całkiem sporo. A ja jednak apelowałbym o odrobinę zdrowego rozsądku w takiej całościowej ocenie, a nie jednego meczu, który nie wyszedł. Przykładowo - rok temu ekipa Bruk-Betu Termaliki miała po szesnastu kolejkach dwa punkty mniej niż obecnie Wisła i raptem dwa punkty przewagi nad wiceliderem oraz pięć nad trzecim miejscem. Wisła w najgorszym wypadku tej przewagi będzie mieć po tej kolejce odpowiednio siedem i osiem punktów. Czy to jest zła praca trenera? Każdy niech sobie sam odpowie na to pytanie."

Drozd 09.11.2025 20:11

Wypadało by wziąć pod uwagę, że te peany wypowiada dziennikarz, który po pierwszym przegranym meczu u siebie. Na konferencji zadaje jedno pytanie.

"Skąd tyle niedokładności?"

:haha:

Nikt nie mówi o kryzysie, nikt nie ma pretensji o wielkość przewagi czy ilość punktów. Zastanawia jedynie zachowawcze postępowanie trenera w kwestii wyborów personalnych i reakcji tak na sytuację w czasie meczów jak i boiskowe zachowania naszych piłkarzy,

Patryko 09.11.2025 20:14

Powód może być prozaiczny - zmiennicy są w jeszcze gorszej formie.

Myślę, że na następne spotkanie wyjdzie lekko przemodelowana pomoc (strzelam, że Bozić za Dudę, o ile jest w stanie zagrać te 60 minut dobrze pressując), na lewej swoją szansę być może dostanie Krzyżanowski.

Drozd 09.11.2025 20:29

W gorszej formie bo nie potrafią piłki prosto kopnąć czy nie mają siły biegać przez 45 minut? Trudno oceniać formę po treningach. Można na treningu wymiatać, a w meczu nie i na odwrót. Bez dania szansy pokazania się w meczu, nie wolno oceniać zawodnika. I szansa to nie jest 20minut przy ustalonym wyniku, kiedy reszta drużyny już czeka na końcowy gwizdek.


Nie o to chodzi żeby szukać kogo by tu wymienić bo zagrał kichę. Ja mam pretensje o to że trener nie daje pograć więcej rezerwowym, nawet w meczach w których do przerwy było 3:0 nie robił zmian do 60 minuty. Niby dlaczego nie wymienić w przerwie stopera nawet jak gra dobrze. Dlaczego bardziej nie rotować składem dla samej nauki dla zespołu, a nie za karę dla zmienianego zawodnika. Może gdyby Omic grał częściej i więcej to wczoraj po światowym przyjęciu zachowałby więcej spokoju i byłby remis, a nie przegrana.

Teraz mamy możliwość trochę zaryzykować, czegoś się dzięki temu nauczyć, a zupełnie tego nie wykorzystujemy.

FraMat 09.11.2025 20:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1656411)
Nikt nie mówi o kryzysie, nikt nie ma pretensji o wielkość przewagi czy ilość punktów. Zastanawia jedynie zachowawcze postępowanie trenera w kwestii wyborów personalnych i reakcji tak na sytuację w czasie meczów jak i boiskowe zachowania naszych piłkarzy,

A co tu jest do zastanawiania?
Trener widzi, że mu żre więc wystawia ten sam skład, z którym mu żre.
Co do sytuacji w czasie meczu to trener widzi, że zawodnicy na boisku stwarzają sytuacje tylko brakuje dokładności i trochę szczęścia.
To co ma robić?
Zadzwonić w trakcie meczu do apteki po pół kilo dokładności i dwa gramy szczęścia?
Powie ktoś: wprowadzić na boisko kogoś, kto będzie dokładniejszy i będzie miał więcej szczęścia.
Serio? Mamy kogoś takiego?

Markus 09.11.2025 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1656407)
Ogólnie cudów na 10 po zawodniku, który w presezonie był szykowany na 8 raczej bym nie oczekiwał. Przerwy reprezentacyjne gdzie jest teoretycznie czas na korekte, ale nie w przypadku Kacpra też nie pomagają. Gra tam jako ewidentny zapchajdziura i tyle, bo kto inny? Julek dużo lepiej wygląda na 11. Rodado? Bez sensownej 9 nie da rady. Duarte? Nie wiem czy chciałbym to oglądać. Podobno w sztabie są przymiarki do Omicia, ale oczekiwanie, że bez presezonu naszym zbawieniem na 10 stanie się z dnia na dzień chłop, który całe życie kopał na 6 jest naiwnością.

Wpływ na to wszystko ma również nasza gra niżej. Ogólnie James rozgrywa swoje najlepsze mecze na 8 w całej swojej wiślackiej historii, ale to jest jednak inny profil niż Duda. Sry, ale w małych gierkach przy wyjściu spod pressu to jest półka/dwie niżej od Kacpra. Nawet nie próbujemy robić z Jamesem rzeczy, które robiliśmy na 8 z Dudą w pierwszej części sezonu i słusznie, bo doświadczenie poprzednich lat pokazywało, że kończyło się to regularną katastrofą. W zasadzie naszym jedynym narzędziem wyjścia spod pressingu zostały takie półcrossy Juliana w przestrzenie między formacjami, które świetnie dostrzega. James trochę lepiej wygląda kiedy po wyjściu spod pressingu złapie przestrzeń w środku pola. Chociaż wczoraj wyglądał w takich momentach zdecydowanie przecietnie. Całościowo tu też trochę wyżej oceniłbym Dudę. Dość istotny jest też fakt, że wychodząc jednocześnie Duda/Igbekeme pozbawiamy się wartościowej zmiany na 8, która w jedną czy drugą stronę prawie zawsze dawała pozytywny impuls drużynie i pozwalała utrzymać wysoką intensywność w środku pola. Trochę tego brakuje.

Mocno upraszczasz sprawę, dochodząc w ten sposób moim zdaniem do złych wniosków. Duda faktycznie nie daje na razie odpowiedniej jakości na dziesiątce, ale i niżej nie jest lepszym piłkarzem niż Igbekeme (i nigdy nie był na przestrzeni ostatnich lat - to James należał do liderów formacji, nie on, obojętnie w której roli Kacper grał). To jak na polską pierwszą ligę bardzo dobrze wyszkolony i wartościowy zawodnik, ale na dziesiątce lepszy jest od niego Julius, a na ósemce Igbekeme, bo w grze tam nie chodzi tylko o element wychodzenia spod pressingu.

James gra inaczej bo szybciej operuje piłką i mniej ją holuje. Nie jest tak, że nie umie reagować pod pressingiem, co wiele razy pokazywał również tej jesieni. Dokłada do tego lepszy odbiór, asekuracje, ustawianie się, przegląd pola i prostopadłe podania niż zwykle rzuca Duda. Ba, o dziwo tej jesieni dokłada także bramki i groźne strzały z dystansu. :-D Jaka jest skuteczność strzałów Kacpra wszyscy doskonale wiemy. Jeden piękny gol z Hutnikiem wiele tu nie zmienia. W dodatku obecnie Kacper kondycyjnie i fizycznie wygląda po prostu słabiej, co też z Polonią było widać.

Napisałem już, że powodem straty punktów z Warszawiakami przede wszystkim była dyspozycja fizyczna drużyny, owocująca niestety w wielu momentach grą na stojąco i zbyt chaotycznym oraz niedokładnym rozegraniem. Nie było timingu koniecznego do omijania agresywnie walczących i dużo biegających Polonistów. Tym elementem przede wszystkim nas pokonali. Kryzys tu widać było szczególnie mocno właśnie u Dudy i Kuziemki. Jop grając ostatnio żelazną jedenastką w lidze pozbawia się ogranych zawodników, którzy w takich momentach mogliby dać brakującą jakość.

Uważam, że bardzo mocno marnujemy zwłaszcza potencjał i możliwości Bozica oraz Omica. Nie sądzę, by w ich przypadku Basha się pomylił, to jakościowi zawodnicy, którzy sporo potrafią, ale którzy z różnych powodów grają ogony i z pewnością dlatego również są pod formą, nie stanowiąc opcji, którą mogliby być gdyby regularnie i więcej grali. Tu koncepcja kadrowa i "hierarchia" Jopa im nie pomaga.

Bozic w tych minutach, które na razie dostawał w Wiśle, w moim odczuciu już pokazał, że ma dobrą technikę, umiejętność gubienia krycia i gry 1 na 1, bardzo dobry przegląd pola (dużo widzi na boisku), umiejętność dośrodkowania. Mam nadzieję, że wkrótce pokaże jeszcze więcej (o ile będzie grać). Czego mu obecnie najbardziej brakuje? Dynamiki i lepszego czucia piłki, większej pewności w grze, której niestety nie nabędzie siedząc na ławce, bo trener woli wpuszczać Duarte, który na przykład ma ogromne problemy z dokładnym dośrodkowaniem z bocznej strefy - nawet gdy zacentruje, zwykle długo musi sobie ustawiać piłkę. On nie może dużo wnieść w roli prawego pomocnika w takich spotkaniach.

Niezłą kulturę gry widzę również u Omica, mimo fatalnego strzału w końcówce ostatniego meczu. Warto zwrócić uwagę, że inteligentnie podłączył się wówczas do akcji i pokazał do podania, oraz na świetne kierunkowe przyjęcie przez niego piłki. On też już pokazał, że sporo widzi i ma potencjał do dobrej gry, ale podobnie jak Bozicowi brakuje mu ogrania, czucia piłki. Dlatego jeśli prawdą są pomysły wystawiania go wyżej (mimo iż to też nie będzie jego nominalna pozycja) wcale nie musi skończyć się to źle. On ma technikę, przegląd pola i soczysty strzał z prawej nogi, co też już zademonstrował (akurat nie wczoraj). Jeśli chcemy mieć pożytek z tych zawodników na miarę ich potencjału, muszą grać.

Karherop niegdyś permanentnie apelował o "budowanie" Młyńskiego i Starzyńskiego. Oczywiście dziś się nawet nie zająknie o potrzebie "budowania" dwójki powyższych Austriaków, pomimo iż akurat w tym przypadku jest to potrzebne i naprawdę ma sens (no jakżeby inaczej) :evil:. Budowanie ich poprzez grę ma realną szansę na korzystny dla Wisły efekt, w przeciwieństwie do dawnego trwonienia czasu na zawodników, którzy stosunkowo nisko mieli swój sufit. Ich sufit na podstawie dotychczasowej kariery w poprzednich klubach wydaje się być znacznie, znacznie wyżej.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:51.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl