![]() |
Jaga w trybie sparingowym wygrała. Gdyby trzeba było 3:0, tyle by wygrali. Dopóki nie będzie inwestora i jakościowych transferów piłkarskich oraz trenera a nie kolejnego parodystę polskiej mysli szkoleniowej, który udaje, że umie trenować, to możecie marzyć o awansie.
|
Po raz kolejny wychodzi, że:
1. Mamy skrzydłowych, którzy nie potrafią dorzucić piłki w punkt ani na początku meczu ani w decydujących momentach. Robią wiatr w strefie gdzie nie ma bezpośredniego zagrożenia a w 16-tce włącza się przypał i elektryka. Gdyby Baena miał więcej mądrości boiskowej to zamiast dorzucać w 2-giej połowie wziąłby gościa na zamach, wystawił nogę i karny jak nic, bez VAR`u. To jest ta różnica kiedy wiesz, że grasz z dużo lepszym zespołem piłkarsko. Te małe rzeczy mogły zrobić ogromną różnicę. Duarte natomiast nawet tego nie pokazał. Drybling ma okay na 1-ligę ale co z tego jak później brakuje depnięcia, mocnej wrzutki czy strzału w światło bramki a nie gołębie. 2. Środek pomocy w sytuacji gdy nie możemy wyjść parą Poletanovic i Igbekeme to strata czasu na łudzenie się o korzystnym wyniku. Duda z Carbo gwarantują ale emocje. Tyle, że nie o takie jakie nam chodzi. Permanetne granie Dudy na kontry jest już wybitnie szkodliwe. Szkoda mi chłopaka bo technikę użytkową i przegląd pola jak na tą ligę ma moim zdaniem wystarczające ale chyba mentalnie i motorycznie nie dojeżdża. 3. Środek obrony - nic nowego chociaż trzeba oddać Alanowi, że skutecznie wyłączył z gry Pululu a Biedrzycki duży plus za obronę po stracie Kacpra. Nie mniej jednak jest to środek obrony bez perspektyw a na dzień dzisiejszy nie gwarantujący niczego. Zdecydowanie stawiałbym na Kutwę i nie wiem o co chodzi, że chłopak nie występuje. Najjaśniejsze punkty na dzisiaj to Mikulec, środek pomocy w parze Poletanovic i Igbekeme oraz Rodado w ataku. Wszystkie inne pozycje są bardzo przeciętnie obsadzone. Nasza nieskuteczność jest porażająca. |
Zagralismy mecz z mistrzem Polski w ktorym obiektywnie rzecz biorac bylismy zespolem lepszym. Niestety im dopisalo szczescie i po slupku pilka trafila do Villara a nam szczescia zabraklo.
Wiadomo oczywiscie, ze szczesciu trzeba pomoc umiejetnosciami i z naszej strony kolejny raz wyszlo kiepsciutkie finalizowanie akcji. Gdyby Zwolinski byl lepszym napastnikiem to zamiast oddawac strzal w jadacego na dupie obronce to by go nawinal jak onegdaj Grosicki nawinal dwoch Wislakow. https://www.youtube.com/watch?v=Bv5HJQXjHCo No ale ze jest to dosyc ograniczony pilkarsko zawodnik to na pale strzeli w chlopa. Takich przykladow zlych wyborow i brakow technicznych mozna by mnozyc w tym meczu. Kazdy z reszta oglada to w lidze - to nic nowego. Mysle, ze gdyby byl Rodado to mielibysmy szanse wygrac no ale jak mowilem - nie dopisalo nam szczescie i sie nam najelpszy zawodnik pechowo rozkraczyl i nie mogl zagrac. Ogolnie rzecz biorac, Wisla pokazala, ze ma druzyne zbudowana na Ekstraklase gdzie jest wiecej "pilki w pilce" a nie na pierwszoligowe zasieki. |
Szkoda dużej szansy, bo spokojnie można było ugrać co najmniej rzuty karne.
Wygrała drużyna piłkarsko lepsza. Jagiellonia zagrała słaby mecz, natomiast to, jaką bezradnością wykazują się piłkarze Wisły w tej mitycznej trzeciej tercji, to nic, tylko ręce załamać. Potrafimy dobrze rozprowadzić atak, ale jak tylko zbliżamy się do 20. metra od bramki rywali, pojawia się taka panika w podejmowaniu decyzji, że trudno o optymizm na dłuższą metę. Bo co z tego, że potrafimy przeprowadzić ładną akcję, być bardzo często w polu karnym rywali, skoro na końcu strzał naszego zawodnika ląduje średnio pięć metrów nad bramką lub obok niej (o dwóch strzałach Mikulca rodem z futbolu amerykańskiego nie wspominając). Akcja Zwolińskiego? Akurat siedziałem kilka metrów od tego. Gdyby strzelał w pierwszym tempie, miałby większą szansę na gola. Fajne, przebojowe wejścia Baeny i Sukiennickiego, ale jak zwykle wszystko kończyło się na polu karnym. Jak na poziom rywala to całkiem niezły mecz Igbekeme, natomiast miał gigantyczne problemy z murawą, zresztą jak większość zawodników. Ślizgali się tam jak na lodzie. Widać, że tego meczu miało nie być, a murawa miała zostać pierwotnie wymieniona po meczu Polski z Maltą. Swoją drogą, dawno nie widziałem aż tak katastrofalnych zmian. Dosłownie każdy rezerwowy był dużo gorszy od zawodnika, którego zmieniał. Nic nie wnieśli do gry. Wyjazd ciekawy. Na oko kibiców Jagiellonii było może 500, a na stadionie takie pustki, że doping Wisły odbijał się echem po całym obiekcie. Puenta jest taka, że nic z tego nie będzie. Z każdą rundą skład jest coraz gorszy, liczba trenerów z Wiślackim DNA wydaje się nie mieć końca, więc ciężko tu o optymizm. |
Poletanovic z Jagą.
https://youtu.be/Tk146aBq_Nw?si=-WBPRvzj1_SzgZin&t=77 To po jego nazwijmy to od biedy "grze defensywnej", natychmiastowej stracie po odbiorze i niezablokowaniu dośrodkowania pada bramka dla Jagielloni. Tymczasem z Kotwicą. https://youtu.be/n9Rk-NZTjv0?si=woKOjVgENvE4DhHc&t=176 Kto tam próbuje "kryć" tego Musolitina? To chyba Duda musiał być...a nie czekaj. Biegł za nim od połowy boiska. No i tak biegł i biegł i krył, a jak Musolitin stwierdził, że sobie wrzuci to sobie wrzucił niespecjalnie zawracając sobie głowę, że Poletanovic w ogóle jest na boisku. Akcja, po której Kotwica dostaje karnego btw. Zabawnie było u Ryszki. Łysy kałmuk, który dał Serbowi 7 za ten mecz wyglądał na lekko zbulwersowanego jak Wójtowicz przejechał się na Poletanovicu za tą akcję. Chociaż trzeba oddać, że w ocenach za Jagę już się poprawił. Zobaczymy co będzie dalej. Na razie zajebał dwie bramki w dwóch ostatnich meczach i zanosi się na kolejnego ancymona do kolekcji, którego Papszun z jakiegoś powodu kopnął jednak w dupę. Tymczasem w narodzie silna wiara, że to kolejny rycerz na białym koniu, który wjechał i rozwiąże wszystkie nasze problemy. A że tworzy kolejne? A uj tam, zastosujemy taktykę wyparcia, że jest zajebiście i w ogóle w pytę. Niech gra, niech wykonuje te sfg, ale do asekuracji na skrzydle to może lepiej niech James jednak schodzi, bo z czymś takim w jego wykonaniu w defensywie to gówno z tych sfg. Cytat:
|
Cytat:
Ba, pociągnę temat dalej - w poprzedniej rundzie też wielokrotnie nie kryci przez Marko piłkarze wbiegający w drugie tempo strzelali nam gole! Że był wtedy w Serbii? Miał takie same szanse pokryć ich jak i Villara. Faktem jest też że po trzech jego wrzutkach padły gole. Dwa z Ruchem, jeden z Kotwicą. Dodajmy że zagrał sumarycznie może 180 minut. Czy rozwiąże nasze wszystkie problemy? To Ty stawiasz tą kretyńską tezę, prawdopodobnie bo nie masz żadnych sensownych argumentów, tylko jakieś urojenia o złym Poletanoviciu i dobrym Dudzie podparte naciąganymi poza granice śmieszności opisami, pasującymi do tego co się zdarzyło na boisku jak pięść do nosa. Inaczej jak obronisz Kacpra przed starym Serbem?! W świecie realnym Poletanović rozwiązuje nasze trzy problemy: - dośrodkowania - szybkie podania z pierwszej piłki - odbiory w środku pola. Nie rozwiązuje ich całkowicie, bo to niemożliwe, ale zdecydowanie poprawia naszą grę w tych elemetach. Zwyczajnie - lepszy jeden Poletanović niż pięć talentów w rodzaju Dudy czy Sukiennickiego. Oczywiście, jeden zawodnik umiejący dośrodkować w pierwszej lidze to bardzo mało, ale w poprzedniej rundzie nie mieliśmy żadnego... Za to Kacper, którego wbrew faktom bronisz jak niepodległości z Jagiellonią zrobił dwie kontry które powinny skończyć się golem. Za pierwszym razem był fart, kiedy jego dośrodkowanie akurat w tą ćwiartkę pola karnego gdzie nie było żadnego z naszych piłkarzy skończyło się kiksem zawodnika Jagiellonii, za drugim tylko magiczny wślizg Biedrzyckiego nas uratował. O reszcie żałosnych występów nie wspominam, gdzie często nie chciało mu się ruszyć dupy żeby doskoczyć do zawodnika rywali, czy to ze Zniczem, czy z Miedzią... "Przekazanie krycia" i winny oczywiście Baena, nie wonderkid :haha: Poziom odklejki przekroczył w sumie granicę za jaką jest sens dyskutować... Dawno czegoś tak głupiego nie przeczytałem, chyba od czasu jak s1mone stwierdził że Hiszpanie grają słabo bo nie są odporni na niskie temperatury, nie to co Sukiennicki i Duda. Po Zniczu, gdzie Kacper był jednym z najgorszych na boisku. Gratuluję, to Twój poziom. Mam nadzieję że było warto. P.S. Oczywiście, z Kotwicą nie straciliśmy bramki po błędzie Poletanovicia, tylko dostaliśmy karnego bo Biedrzycki machał łapami. |
Oczywiście gdyby doskok i odbiór po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów Poletanović miał na lepszym poziomie to nie grałby na drugim poziomie rozgrywkowym w Polsce ale mówimy o zawodniku box to box, który ma ogarniać ŚRODEK pola i siłą rzeczy nie zawsze uda mu się zablokować dośrodkowanie z BOKU boiska. W obdydwu przytoczonych sytuacjach z Kotwicą i Jagą gdyby obrońcy odpowiednio zareagowali bramki by nie było. To co się natomiast rzuca w oczy porównując Marko i Kacpra to, że Marko lepiej się zachowuje generalnie przy przebitkach w środku pola, zbieraniu drugich piłek co ma też związek z lepszymi warunkami fizycznymi co też robi różnicę podczas krycia przy SFG w defensywie, szybciej inicjuje akcje ofensywne po odbiorze, mniej pieści i holuje piłkę tylko wykorzystuje element zaskoczenia. Ma generalnie mocniejsze podanie także długie i mocniejszy strzał. I to mocniejsze podanie także ma odzwierciedlenie w statystykach. Ile meczy w tym sezonie zagrał u nas Poletanović i ile ma już asyst? Porównując to co może dać nam w środku pola w siłowej 1 lidze Marko a co Kacper to proponuję też popatrzeć sobie na dwa filmiki Marko z czasów gry w Crvenie: akcje ofensywne, szybkośc w rozegraniu, siła podania, uderzenia: https://www.youtube.com/watch?v=HE7gLAUGHYg, https://www.youtube.com/watch?v=6AHxoX0EqH8 Poza tym Marko też wg. mnie lepiej od Dudy gra pod presją przeciwnika kiedy trzeba wyjść spod pressingu, zagrać ciałem, utrzymać się przy piłce, nie doprowadzić do groźnej kontry przeciwnika.
|
Cytat:
|
Największy pech Kutwy to jest to ze "gra" w Wiśle.
|
Chłopak ma 21 lat, poczeka chwilę na emeryturę Urygi i ma jeszcze czas na pierwszy skład.
A jak się nie podoba, to wypad z baru. Natomiast to jest temat meczowy - było, minęło. Jak stracimy punkty z Wartą i w następnych meczach, to nikt nie będzie o nim nawet pamiętał. |
Cytat:
|
Dokładnie, dał się nawinąć jak przedszkolak.
|
Cytat:
Cytat:
Natomiast Czurlinow, który dostaje piłkę w polu karnym w zasadzie niekryty z przestrzenią, żeby nawinąć Urygę to już końcówka sypiącego się domku z kart. Jeśli bronimy z boku 5na3 i mimo wszystko pozwalamy wrzucić przeciwnikowi w pole karne gdzie jest 2x 1na1 to coś poszło nie tak. Nawet jeśli było w tym trochę przypadku to pierwszej kolejności należy oddać Jadze, że ładnie to zagrali. W drugiej, Marko niestety dał się wciągnąć w gierkę na skrzydle, w której w ogóle nie powinien brać udziału. Wprowadził tam tylko bałagan, którym bardziej przeszkodził niż pomógł w kryciu Baenie i Jarochowi, przegrał walkę o piłkę i dopuścił do dośrodkowania, przy którym zabrakło go na przedpolu, więc Igbekeme poszedł podwoić Imaza zostawiając niekrytego Czurlinowa. Na tym zresztą polega klasa Carbo, że potrafi wyczuć czas i miejsce, żeby skasować akcję przeciwnika w odpowiednim momencie, a nie goni jak kurczak z obciętą głową starając się być jednocześnie wszędzie. |
Poletanovic po powrocie z kontuzji rozegrał dwa słabe mecze. Jednak prezentuje poziom zbliżony do Carbo i ma te centymetry, których nam brakuje w środku pola w momencie wspólnej gry Jamesa z Dudą.
Duda ostatnie mecze również gra bardzo słabo - niestety, bo w przeciwieństwie do niektórych użytkowników pamiętam, jakim potencjałem gość dysponuje i wierzę, że poziom Igbekeme jest osiągalny w niedalekiej perspektywie. Z kolei Marc musi wrócić do fizycznej formy (teraz jak biega to można wyczuć u niego blokadę-strach po kontuzji), jednak jak już wróci do formy (oby w tym sezonie) to środek pola Marc-Marko-James na papierze wygląda najlepiej od dłuższego czasu, a z Dudą (w formie) za 1z3 wymienionych będzie się prezentował niewiele gorzej. Ale to tylko papier, a niestety i Jamesa i Marca i Kacpra (Marko niezweryfikowany) łączy też to, że jak mają oddać strzał, to zagrożeni są przeważnie kibice na trybunie za bramką lub murawa. P.S. Sukiennicki zagrał z Jagiellonią dużo lepiej niż w wielu ostatnich spotkaniach, gdy wchodził na końcówkę. Może to nie jakiś chwilowy przebłysk, tylko zwyżka formy. Gość nie nadaje się do gry na aktualnie mocno obsadzonej pozycji nr 6/8, ale na skrzydle robi więcej szumu niż Alfaro czy Kiss. Wykończenie ma na poziomie kolegów z drużyny, ale dużo biega i jeśli nie będzie bezmyślnie wpierdzielał się w nogi rywali (na skrzydle/10tce nie będzie musiał być aż tak agresywny) to jeszcze może na koniec sezonu wskoczyć do składu. |
Poletanović wyróżnia się przede wszystkim bardzo dobrze wykonywanymi, mocno bitymi stałymi fragmentami gry, co jest dużym atutem, zwłaszcza że około 8 na 10 dośrodkowań Dudy kończy się na wysokości kolan pierwszego obrońcy.
|
Cóż, Poletanović ma asystę z Kotwicą, mógł mieć też z Jagiellonią gdyby np
Biedrzycki się dobrze złożył. Grunt że tworzy sytuacje. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:58. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl