![]() |
jedziemy z nimi 4:1
|
Ale sie Colley komicznie wracal przy stryale Bogacza w 7 minucie. Gdyby poszedl sprintem to moglby go zablokowac.
No ale brawa dla Ratona. |
piekne otwarte spotkanie , bramki wiszą w powietrzu
|
wiekszosc naszych akcji kasujemy sami niedokladnymi podaniami. Wprost niesamowite ile sytuacji bramkowych zmarnowalismy przez slamazarne podania.
No sorryale nie moze tak byc, ze chlop idzie w tempo a dostaje podanie 5 metrow za daleko. |
taktyka "do Buchalaaaaaa" elegancko sobie radzi nawet bez Buchala
|
Wygramy !!
84 minuta, Raton już zdążył odjebolić elektryka i nie straciliśmy gola ! Tak szybciej powtórki z elektryki się nie spodziewam nawet po nim, a Miedź wygląda na taką drużynę, która nie strzeli bramki nawet jakby mecz trwał 900 minut. |
Pozytywy:
3 punkty Czyste konto Gra Rodado Zastawki i pady Sobczaka Na tym koniec Ogólnie z taką grą i z takim środkiem pola to awansu nie wróżę Gramy w 4P Przyjęcie.Poprawienie.Prowadzenie.Podanie Niecelne Wszystko to w tempie pijanego żółwia pływającego w kisielu A twarzą tej gry Kacper Duda |
Cytat:
|
Wystarczyło jedno zagranie klepy Jarocha z Goku i wpada bramka. To przyjmowanie piłki za każdym razem dramatycznie zwalnia grę. Tak czy siak jest wynik, czyli najważniejsza sprawa.
|
Brakowalo nam centymetro. - poprzeczka, słupek czy spalony.
Miedź kolejni wyrobnicy którzy zaparkowali autobus. Kazda druzyna w 1wszej lidze która zagra z nami otwarty football (jak Miedź w koncowce) dostanie bramke albo dwie Miedź słabo, faul i leżenie na boisku. Wygrany bardzo wazny mecz. Terminarz nie gra ale robi sie dużo latwiejszy został nam Motor, GKS i Lechia z tych trudniejszych. Lechia dla odmiany bedzie miała schody. Brawo Rodado :) Brawo trener za wystawienie Rodado z Sobczakiem tak powonnismy wychodzić w 1 wszej lidze. |
Bardzo słaba 1 połowa , ale różnica jest taka , że Sobolewski by takiego meczu nie wygrał
|
Cytat:
|
Bardzo ważne 3 punkty. Strach pomyśleć jakby się ten mecz ułożył, gdyby Bogacz strzelił bramkę po tym, jak urwał się naszemu szybkiemu jak błyskawica kapitanowi.
Raton poza tym poślizgnięciem się pod koniec spotkania praktycznie bezbłędny + wybroniona akcja 100%. Krzyżanowski dziś sporo podań do nikogo, Rodado harował jak wół na całym boisku i bez dwóch zdań zawodnik meczu. |
Cytat:
Mam wrażenie, że zaczynamy łapać świeżość, jak poprawią się boiska to może zaczniemy wreszcie grać więcej z pierwszej. Ustawienie do tego już jest teraz trzeba trochę odwagi... |
Bardzo ważne trzy punkty, wypracowane. Byliśmy lepsi w każdym elemencie meczu.
Jak zwykle problemy z dokładnością i wykończeniem, zwłaszcza u Dudy. |
Umówmy się, że wszyscy dzisiaj mieli problemy z dokładnością i wykończeniem.
Mam wymieniać po kolei? Kilka sytuacji zmaścił także Rodado zanim strzelił dwa gole. Precyzji brakowało Sobczakowi, Baenie, Alfaro. A także Carbo, Krzyżanowskiemu, Jarochowi i Urydze. No, może najmniej precyzji brakowało Colleyowi. I paradoksalnie Raton 2-3 razy tylko miał elektryczne chwile. No, ale Dudy przyczepić się trzeba. |
Cytat:
Nie wiem czy to wina naszej szkółki czy jego, ale chłopak nie umie poprawnie kopnąć piłki. |
U Dudy najbardziej irytuje ta ślamazarność, jest mały więc powinien być dynamiczny, a jest rozlazły jak śp.Małgorzata Dydek.
|
Goku to jest parodia piłkarza.
|
Potrzebujemy jeszcze 7 zwycięstw i remis.
Konferencja prasowa po meczu: https://www.youtube.com/live/aL5lSJj...rNonZK1hozqevf |
Del.......
|
Ja to się zastanawiam, co tam się podziało, że nie funkcjonowali nasi boczni obrońcy w ofensywie. Jaroch to przecież jest gość, który napędzał akcje po linii, Krzyżanowski też umie grać do przodu, a wcale tego nie było dzisiaj widać. Krzyżanowski do tyłu, Jaroch mało widoczny z przodu, Baena przed nim za to knocił wszystko jak leci. Odbiorów też praktycznie nie było. Myślę, że mimo dobrego wyniku, ten mecz potwierdził, jak duże problemy mamy z tworzeniem klarownych sytuacji z gry. Miedź przecież wcale nie stała autobusem w bramce, a myśmy tam sabotowali widowisko pod polem karnym.
Duda ma chyba jakąś blokadę mentalną jak chodzi o strzelanie bramek - może jemu, bez ironii, powinien jakiś psycholog pomóc, bo przecież to nie jest możliwe, że chłopak z dobrą techniką permanentnie nie jest w stanie strzelić sensownie w bramkę, tak dużo przebywając w okolicach 16tki. Rodado wyrósł na lidera w tym naszym marazmie - odbiera, biega, bramki strzela, jeszcze atmosferę poprawia. Dobrze, że nie jest kontuzjogenny, bo jak wypadnie na dłużej, to będzie dopiero problem. Oby ten Omrani się jakoś pokazał przy końcówce sezonu |
Jak dla mnie to Jaroch specjalnie się nie podłącza, to chyba taktyka trenera by we 3 zabezpieczać tyły i brakuje nam piłkarzy z przodu. Praktycznie co mecz jeden z bocznych obrońców gra pół-bocznego stopera, a drugi wahadłowego i jeden skrzydłowy sam na wahadle, a drugi skrzydłowy schodzi do środka.
Dlatego jest tak ciasno w grze, Rude ustawia drużynę dość defensywnie, podczas gdy z reguły obydwaj boczni obrońcy za Jopa i Sobola wychodzili wysoko. My niby na papierze broniliśmy : Jaroch - Uryga - Colley - Krzyżanowski a tak naprawdę to praktycznie graliśmy piątką z tyłu Baena - Jaroch, Uryga, Colley - Krzyżanowski I Alfaro schodził do środka. Ja nie lubię tej gry na wahadłowych, wiem, że to teraz modne, ale to ustawienie strasznie zamyka grę i kolejny raz męczymy bułę. Więcej piłkarzy jest zaangażowanych w defensywę, mniej z przodu, to ciężej coś strzelić i tyle. Gra z wahadłowymi jest fajna moim zdaniem jak się gra z kontry. No ale co ja tam wiem :) My w każdym meczu się męczymy, bo Rude ustawia drużynę dość zachowawczo, przy rozbijaniu autobusu zostawianie 3 piłkarzy z tyłu jest po prostu przesadą. Przypomina mi się taktyka Carillo.... Na plus na pewno wybieganie i przygotowanie motoryczne. Na minus gra ty do mnie ja do ciebie. Jesteśmy mega wolni w poczynaniach, co nam też nie pomaga. Jak to Rude powiedział, będziemy cierpieć. I ja się zgadzam, z taką grą będziemy :D A co do Ratona - zagrał dziś bardzo fajny mecz, gdyby zignorować fakt, że raz wsadził na minę Dudę po czym prawie straciliśmy bramkę, a za drugim razem prawie sam sobie bramkę wbił, bo mu nogi spod tyłka wyjechały :D Świetnie wybronił sam na sam, bardzo dobrze grał w linii, o dziwo łapał piłki dość pewnie - nawet te trudniejsze. Tak czy siak, chłop jest daremny. Inni bramkarze też czasem bronią sam na sam czy wyjmą dośrodkowanie. Jemu się teraz upiekło, że żadnej bramki nie zawalił, przy odrobinie pecha zawaliłby dwie. W następnym meczu pewnie znowu coś odpierdzieli. Nie da się budować drużyny na awans z kimś takim między słupkami. |
Cytat:
Piłkarze mają jakość. Trener ma pewien schemat, wg mnie dość ryzykowny jak na ten etap tej drużyny, ale póki co daje to efekty. Były moment gdy wychodziliśmy fantastycznie spod pressingu. Tyle że to co robił później choćby Baena to był dramat. Na plus duet Rodado - Sobczak, szczególnie za 2 polowe. Wejście Żyro również na plus. Parę rzeczy się jednak nie zmienia - Uryga dalej wygląda jak woznz Węglem, a cała czarna robotę w obronie odwala Colley. Krzyżanowski i Duda najsłabsze mecze w tej rundzie. Aż prosiloby się mieć na ławce (w formie) Junce i Gogóła. Patrząc na cały mecz to Miedź mocno rozczarowała, choć indywidualna jakość zawodników nie była zła. Urwą jeszcze punkty wielu zespołom. Oby już niedługo Lechii. |
W temacie Ratona to widać, że trener mu zabronił kiwania. Chłop jak ma piłkę to zazwyczaj wali do przodu i o to chodzi.
Nie umie grać nogami to i ma zakaz. |
W tej grze brakuje presingu, za dużo odpuszczania bezpańskich wybitek.
|
mecz przepchniety jak wszystkie w tej lidze- spodziewacie sie fajerwerkow ?? wspanialej Lechii ? spokojnie- kiedys spuchną , najwazniejsze 3 pkt , .....dla mnie dzis Uryga kolejny mecz tragiczny - moze wiecej silowni zeby byl jeszcze bardziej zwriotny niz woz z weglem ( ale niestety nie ma zamiennika- bo Lasicki takie samo drewno ) , szkoda ze mam tak slaba ofensywnie lawke ( moze ten nowy napastnik wkoncu wskoczy na lawke ?? ) bo mozna by przecwiczyc wariant w srodku z Carbo i Goku ( wiem tragiczna runda- choc dzis pokazal ze jako Dzoker sie sprawda) - nad nimi Rodado z Sobczakiem ......brak Villara teraz widac , Baeana tez nienajlepiej - ogolnie brakuje duzo ale ....... ale ta liga tak wlasnie wyglada- przepychanie na sile meczu - martwi fakt ze kazda druzyna wchodzi srdokiem w nas jak w maslo - .....kady mecz bedzie wygladal tak samo - do konca rundy wiosennej .....wygrany mecz i tak malo postow ???? gdyby byl remis lub porazka to o tej porze bylaby 7 podstorna
|
Cytat:
A co ma wspólnego Duda z naszą szkółką ? |
Mimo dobrego wyniku, który zawdzięczamy głównie Rodado, był to słaby jakościowo mecz Wisły, jeden z najgorszych za Rude. Dynamika naszego rozegrania i operowania piłką wyglądała fatalnie, mnożyliśmy też naprawdę idiotyczne i bezmyślne zagrania, zwłaszcza podania, kompletnie nie w tempo i niedokładne. Tak nie można grać, w efekcie zespół cierpi.
Na szczęście Miedź była jeszcze słabsza i żadnego z prezentów, które dostawała od naszych zawodników nie potrafiła wykorzystać. Była też przez nas dobrze przeczytana. Rude na razie generalnie dopisuje w Wiśle szczęście i tak było również tym razem. Potrafi On mu też pomagać sensownymi zmianami i korektami taktycznymi w trakcie gry w przeciwieństwie do Sobolewskiego. W tym meczu rzeczywiście graliśmy wahadłami (choć nie cały czas), co jak się wydaje miało nas bardziej chronić przed ewentualnymi kontratakami Miedzi. Była to taktyka przygotowana z uwzględnieniem ich gry, mająca odciąć też ich dwie fałszywe dziewiątki, o których wspominał Hiszpan przed meczem. Kolejna sprawa nie do pomyślenia za Sobolewskiego. Teraz zawodnicy: Raton poza jednym tradycyjnym momentem, w którym mógł sprowokować kuriozalną bramkę, bronił dobrze. O Rodado, który był naszym najlepszym zawodnikiem już wspomniałem. W roli ofensywnego pomocnika odnajduje się świetnie, służy mu gra za wysuniętym napastnikiem. Pozostali indywidualnie prezentowali się bardzo przeciętnie, by nie powiedzieć słabo. Najlepiej Alfaro, który tradycyjnie był aktywny w grze bez piłki i zaliczył kilka sensownych podań w pierwszej połowie. Dobre zmiany dali Bregu i Żyro. Carbo dobrze wypadał tym razem tylko w odbiorze i asekuracji. Najsłabsi w naszej drużynie byli zdecydowanie Krzyżanowski i Baena. Obaj mieli mnóstwo złych podań i fatalnych wyborów, grali bardzo schematycznie, wikłali się w bezmyślne pojedynki indywidualne zamiast grać piłką. Dalej: przerażenie może budzić cały czas szybkość i zwrotność Urygi: przecież on dziś jest tak wolny, że przegrałby pojedynek biegowy nawet z małym dzieckiem. Józek Colley również nie jest demonem szybkości, w dodatku kolejny raz potwierdził, że kompletnie nie umie ustawiać się w pojedynkach główkowych z rywalami: to przez to Miedź miała w pierwszej połowie drugą doskonałą okazję bramkową. Mimo tej bardzo poważnej wady Józek znów był najlepszym obrońcą zespołu. Jaroch zagrał lepiej niż Szot przed tygodniem, z kolei ten ostatni po wejściu na boisko znów miał moment, że zamiast wybić po prostu piłkę byle dalej lub na aut, zaczął się kiwać sam ze sobą i szybko ją stracił na rzecz rywala. Jak widać niestety ten typ tak ma. Sobczak udane zagrania, polegające oczywiście głównie na przepychaniu się z rywalami przeplatał bardzo prostymi błędami technicznymi i małą aktywnością w pressingu. Pressing w ogóle nie był naszą siłą w tym meczu. Tym razem brakowało w nim agresji i dynamiki. Doskok był ociężały i pasywny. Oby w kolejnych spotkaniach znów wyglądało to lepiej. |
Ważne 3 pkt, oby za 2 tygodnie były kolejne itd. aż do końca.
Dla mnie bardzo ważne jest, że drużyna gra i dąży do zwycięstwa do ostatniego gwizdka. Był z tym kłopot w przeszłości. Dziś i jutro trzymajmy kciuki za przeciwników ary, tych i motoru. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl