![]() |
Cytat:
|
Cytat:
Szkoda. |
Cytat:
Zauważ, że u nas LE została potraktowana ulgowo - mniejszy nacisk na wynik, większy na grę dla kibiców. Pisząc wprost i bez ogródek: nie mamy kadry na grę na trzech frontach. Już z Limanovią i Podbeskidziem tragicznie to wyglądało. Porównujesz do meczu w Poznaniu - oj, nie wiem, nie wydaje mi się:-) Do tego akurat mogę się odnieść: tam mieliście równorzędnego przeciwnika i raczej dominacji piłkarskiej kuchenek nie zauważyłem. Widzisz - PSV mogło zagrać z wami na luzie, my zmusiliśmy rywali żeby trochę się poruszali:D Rezultat wiadomy, bo piłkarsko to jednak przepaść. Na koniec chciałbym Ci tylko przypomnieć, że u nas też Maciej miał świetny sezon, więc to nie jest tak że u nas wszystko spieprzył. Rozumiem dlaczego teraz go cenicie, ale kilka meczy to za mało żebym zmienił swoje zdanie na jego temat. Nie twierdziłem nigdy, że jest tragiczny, ale jestem dziwnie spokojny, że u was też zaliczy spektakularne wyniki. W tym sezonie. Będzie dobrze:-) EDIT: Żeby nie było, że Cię olewam - możemy na tym zakończyć temat. Głupio mi trochę, że tak Cię poprzednim razem zbyłem, ale wiele więcej na ten temat nie podyskutuję. Musiałbym obejrzeć wasz mecz z PSV, a męczenia buły w wykonaniu naszych zespołów miałem ostatnio pod dostatkiem i na takie poświęcenie nie jestem gotowy. |
Kolego 0 22 cóż tak wybiegasz w przyszłość? jak sam wspomniałeś w tamtym roku Legia zaliczyła tyle porażek co sie w pale nie miesci i tylko dzieki wygraniu Pucharu Polski jestescie tam gdzie jestescie. Tylko pytanie brzmi: Skad wiesz gdzie wasz wspaniały Maciek doprowadzi Legie? Wychodzicie z grupy, moze traficie na Atletico czy inna mocna druzyne skonczy sie na szybkiej trójce, Legia zajmie standardowo 2-4 miejsce i co? Ja rozumiem, ze wasz ostatni jako taki wystep to był w el.lm z ekipą z Doniecka , ale być takim optymistą? Chłopie.... poczekaj i zobaczysz:)
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mecze z Rapidem, Hapoelem czy przede wszystkim supermecz ze Spartakiem będę pamiętał latami, a dzieciaki 2001 zbudują na tym swoją tożsamość kibicowską. To jest dodatek, który powoduje, że nawet jeśli Skorża skończy jak Urban w lidze to... i tak będzie nad nim zdecydowanie górował. |
Cytat:
|
Historia nauczycielką życia drogi Szprotsonie. Widziałem po własnych szkołach, że Ci którzy się poważnie i fanatycznie interesują piłką byli za Legią, bo super grała w LM, a Ci co się interesowali piłką okazjonalnie byli za Wisłą, bo fajnie grała z Lazio.
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Pierwszy przykład użycia sofistyki: pisałem o "pochwaleniu" Skorży - o jednorazowej pozytywnej opinii na temat konkretnego sukcesu. "Chwalenie" ma inne, znacznie bardziej ogólne znaczenie. Drugi: Pochwalenie kogoś/czegoś to zajęcie dla fanów. Tak jakby osoba nie będąca fanem nie mogła/nie powinna pochwalić kogoś/czegoś. Trzeci: Chwalenie trenera nie pracującego w Wiśle oznacza, że nie jest się skoncentrowanym na Wiśle. Brawo, zmieściłeś mnóstwo głupoty i hipokryzji w mniej niż 10 słowach! Hipokryzji, bo zacytowana wypowiedz nie przeszkodzi ci w chwaleniu Petrescu i nie sprawi, że uznasz się za zaślepionego fana Rumuna. Cytat:
|
hmmm nie grali dobrze, mieli kryzys, ale byli na pierwszym miejscu. Do tego ten zespół musiał grać wszystkie mecze na wyjazdach. A teraz? Miejsce 6-te, brak jakiejkolwiek pomysłu na grę...
Nie jestem fanem Skorży, ale nie jestem też "wyznawcą" Maaskanta... |
Nie chce nawet myslec co bedzie na Reymonta z Twente. A kiedys jeszcze mogła byc reguła potwierdzana, ze R22 to Wislackie krolestwo - tutaj o zwyciestwo kazdemu jest ciezko
|
Wy dalej wierzcie w cudotwórce Skorżę.
A moja diagnoza jest prosta - Legia zatrudniła piłkarzy na kluczowe pozycje, którzy byli pewniakami - czyli z góry wiadomo było, że wniosą coś do Legii. Reszta piłkarzy jest ta sama, czyli Ci sami, co kompromitowali się rok temu. Jak widać są na boisku pozycje, które są kluczowe, a ich wzmocnienia automatycznie powoduje włączenie się do walki o mistrza. A warto dodać, że nawet w poprzednim sezonie, Legia w tej czołówce była. |
Cytat:
Ale jest coś jeszcze. Młodzi piłkarze, wychowankowie, którzy sami z siebie cudów nie grają, ale swoja ambicją i fantazją dają tej drużynie kopa. |
Cytat:
|
Cytat:
Dodam jeszcze, że Skorża jako tako nie sprawił, że Rybus, Komorowski, Jędrzejczyk, Borysiuk, czy Gol (i inni) stali się piłkarsko lepszymi zawodnikami, natomiast zdołał ustabilizować ich formę na niezłym poziomie, ukierunkować ich na nieśmiertelną zasadę "liczy się kolejny mecz", z tym, że nie w rozumieniu oklepanego sloganu, który wszyscy mają gdzieś, ale w rozumieniu codziennej pracy w klubie. To sprawiło, że gra całej drużyny (szczególnie defensywna) mecz za meczem wygląda solidnie, natomiast indywidualności na kluczowych pozycjach (w tym świetnie trafione transfery Żewłakowa, Ljuboji i Kuciaka) przechylają szalę na ich korzyść, dając efekt w postaci dobrych wyników. Skorża, o dziwo, po prostu sprawił, że Legioniści rzetelnie podchodzą do swojego zawodu, raczej nie da się uniknąć jakichkolwiek wpadek w ciągu dwóch miesięcy, więc przydarzyło im się Podbeskidzie, natomiast oprócz tego meczu ich wyniki są po prostu solidne. Może ktoś zapytać, co sprawiło, że te grono zawodników poszło za Skorżą, trenerem przecież nie bardzo charyzmatycznym. Czym dysponował Skorża, co zmobilizowało tych zblazowanych grajków do pracy? Odpowiem jednym słowem - konkurencja. Skorża wykorzystał fakt, ze przez tą nędzę, którą grała przez ostatnie lata Legia, właściwie nie tracili zawodników na rzecz lepszych klubów, kilku zawodników wróciło z wypożyczeń, do tego są pierwsze efekty ich pracy z młodzieżą, może na razie średnio widoczne, ale jednak są i jestem pewien, że z roku na rok będą mieć coraz lepszych wychowanków. To (przy solidnym przedsezonowym przygotowaniu fizyczno-piłkarskim) sprawiło, że w Warszawie mają sporą ilość zawodników o podobnych, średnich (czy średnio-dobrych) umiejętnościach i Pan Maciej może sobie nimi dowolnie rotować, nie narażając swojej drużyny na wahania formy. Zwróćcie uwagę na to, co jest główną zmianą w prowadzeniu zespołu Legii - rotacja. Z tym, że nie taka rotacja na zasadzie dawania odpoczynku, tylko wymiany słabszych ogniw na lepsze. Dodatkowo silnie napierają tam młodzi, typu Kucharczyk, Żyro czy Wolski i Skorża nie boi się dawać im szansy - kiedyś miał pietra przed postawieniem na Mączyńskiego, o czym potem gdzieś w prasie wspomniał. To jest właśnie ta zmiana u Skorży. Rok temu niezależnie od wszystkiego trzymał się np. Manu, teraz dobrze grającego Skabę zamienia na bardzo dobrze grającego Kuciaka, czy nieźle grającego Rzeźniczaka, na jeszcze więcej dającego drużynie Jędrzejczyka. Wstawia bez obaw do składu Komorowskiego, sadzając na ławce Astiza czy Choto - kto by o tym pomyślał jeszcze rok temu, że taki Astiz może grzać tam ławkę kosztem Komora? To sprawia, że oni wiedzą, że dwa, trzy słabsze mecze i jest możliwość, że podzielą los Astiza, Skaby czy Rzeźniczaka. A ławka w lidze polskiej raczej mało kogo satysfakcjonuje. Dlaczego o tym piszę? Ano właśnie tego brak w Wiśle, takiego grona 10-12 solidnych średniaków, którzy napierają na 'gwiazdki', takiego Komora napierającego na Astiza. Brakuje w Wiśle młodych, którzy sercem są z klubem chcą za wszelką cenę udowadniać starszym, że nie są gorsi, którzy od tych starszych i lepszych się uczą, od profesjonalizmu, po sztuczki techniczne, sposób grania. Dodatkowo czy się komuś to podoba czy nie, to Polacy czują chociaż w pewnym stopniu to, gdzie grają, czują to, co to znaczy grać dla Wisły, co to znaczy grać dla Legii itd. Oni w pewien sposób nakręcają tą atmosferę 'legijności', czy 'wiślakowości' również wśród zagranicznych zawodników, szczególnie młodzi, nakręcają ich na derby, czy mecze hm..nieprzyjaźni ;) Takich wyrobniaków też trzeba mieć, jeśli się chce trzymać pewien wewnętrzny poziom mobilizacji w drużynie. Powtarzam to od wieków, tylko tyle i aż tyle. P.s. Ja tam rozumiem tok myślenia Wolfiego. Z tym, że Wolfy nie rozmuie, iż w Polskich realiach bez większej kasy (a takiej kasy na transfery w Wiśle nie ma) nie da się zbudować drużyny, która będzie grać ŁOS - ładnie, ofensywnie i skutecznie. Bez kasy nie da się kupić jak Szachtar czterech brazylijczyków i mieć brazylianę w ofensywie, goląc w ten sposób pół ligi. Można jak Maaskant próbować to robić z zawodnikami technicznymi średniej klasy, kupionymi za pół darmo, ale z ŁOS wychodzi wtedy niestety tylko ŁO. Mecze wyglądają ładnie, tylko gó&%o z tego jest, a piłka nożna polega na strzeleniu większej ilości goli, niż przeciwnik, cała filozofia. Żeby grać technicznie i osiągać wyniki z drużynami powiedzmy typu Fulham czy Twente, trzeba być albo technicznie od nich lepszą drużyną, albo być drużyną technicznie im równą, ale mieć to coś, co przeważa - np. większą agresywność, wybieganie, szybkość itd. Nie da się grając technicznie pokonać drużyny grającej technicznie, będąc na niższym poziomie technicznym. Albo przynajmniej nie da się robić tego regularnie. I tutaj pozostaje mi ze smutkiem dodać ostatnią rzecz - żebyśmy oglądali tak grającą drużynę z Polski, z Polakami w składzie, trzeba tych Polaków uczyć tego konsekwentnie od małego szkraba. Innej drogi nie ma, a Wolfy sprawia wrażenie, jakby chciał stawiać dach nie mając jeszcze fundamentów. Efekty są takie, że ta dachówka się tylko rozpitoli o glebę, albo będzie leżeć na kupie i ta przysłowiowa kupa z tego będzie. Albo druga opcja, tak jak wspomniałem, kupić 5 brazyliczyków po 10 milionów każdy, a raczej regularnie kupować, coraz lepszych i droższych - nawet Szachtar mając małą stagnację w tym względzie obniżył loty, patrz tegoroczna faza grupowa. Innej opcji raczej nie ma, a APOEL zdarza się raz na ileś lat w światowym futbolu, no i tak jak każdy poprzedni APOEL, dosyć szybko z mapy futbolu wysokiego poziomu, znika. |
Cytat:
I niestety: efekty szkolenia rozpoczętego dziś przyjdą najwcześniej za pięć - sześć lat. Do tego czasu MUSIMY zawodników kupować. Chyba, że chcesz się bronić przed spadkiem z zawodnikami ME. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
To nie są ludzie, którzy siedzą w piłce na codzien i bardzo łatwo ich wydoić, po prostu pieprząc farmazony, tacy pseudo-fachowcy łatwo swoją gadką mogą u takiego właściciela wyrobić sobie opinię specjalisty, bo on na piłce się nie zna. Niby łatwo powiedzieć w tym momencie, "w takim razie niech biorą kogoś zza granicy". Tylko tam sytuacja też nie różni się znacząco od naszej - żeby mieć WZGLĘDNĄ pewność, że człowiek jest kompetentny i powinien się sprawdzić, trzeba się szarpnąć na naprawdę niezłą kasę. A i w tym przypadku pewności dalej nie ma. Ludzie śmieją się z Wojciechowskiego, a prawda jest taka, że zdecydowana większość "dobrodziejów" w polskich klubach ma dokładnie te same problemy, co on. Z tym, że Wojciechowski kłapie jęzorem we wszystkich mediach o wszystkim, natomiast reszta nie. To jest właściwie jedyna większa różnica. Taka Legia niby jest teraz potencjalnie na sensownej drodze budowy klubu, ale ile to trwało, zanim doszli do jakiś powiedzmy sensownych wniosków? Dziesięć lat? Już nawet nie pamiętam... Cytat:
Dlatego ja osobiście bardzo kibicuje szkółce piłkarskiej Legii Warszawa, potrzebujemy tej jednej jaskółki do pojawienia się wiosny, a potem lata, jak w przypadku stadionów. Naprawdę, życzę im, żeby sprzedawali swoich wychowanków za grube miliony i produkowali ich masowo - a jest ku temu szansa, bo Wolski czy Żyro mają po 18 czy 19 lat, a już w tym momencie grają na poziomie solidnego ligowego średniaka, z tym że od wspomnianego średniaka różni ich ogromny potencjał możliwy do rozwinięcia w przyszłości. Powiedzmy sobie szczerze - przykład szkolenia Ajaksu, czy Barcelony jest dla każdego z właścicieli Polskich klubów jednak czystą abstrakcją, natomiast rodzimy przykład całkowicie zmieniłby postać rzeczy. Fakt, że w tym przypadku ewentualny pościg w tej dziedzinie za Legią mógłby trwać dosyć długo, a w tym czasie taka Legia odskoczyłaby sportowo reszcie, ale jeśli ma to wprowadzić naszą piłkę na inny level, to czemu nie? Cytat:
Cytat:
|
Po dzisiejszym wyniku APOEL-u ciekawy jestem ile osób będzie miało jaja, by przyznać rację Pablo84.
|
Powiem Ci, że wcale satysfakcji z tego nie mam....100 krotnie bardziej chciałbym się mylić.
http://www.wislakrakow.com/forum/sho...=8092&page=237 No chyba, że chodziło o to? http://www.wislakrakow.com/forum/sho...?t=8171&page=4 |
Super, fajnie. Mamy satysfakcję, że nie odpadliśmy z LM z leszczami. Apoel okazał się silniejszy niż się wydawało. Satysfakcja jest jednak mniejsza, gdy zdamy sobie sprawę z tego jak marnotrawione są u nas większe niż w Apoelu pieniądze. Argument o graniu trzy lata tym samym składem mnie nie przekonuje, bo cypryjczycy dwa lata temu też grali w LM. Da się więc za takie pieniądze zbudować w miarę silną drużynę na Europę? Da się. W....iłbym się na miejscu Cupiała na okradających go, na jego własne życzenie, amatorów.
|
Chodziło mi o wyjście z grupy APOEL-u, tylko pomyliłem temat, myślałem że tu o tym pisałeś.
Cinekw, pewnie teraz nie wie co napisać. :rotfl: |
Irman, tzn który amator znów okradł Cupiała?Jaki znów szpieg z krainy deszczowców plecie do ucha kolejne brednie?Dalej wierzycie w tych mitycznych "złych doradców"? :lol:
Irman, może jakiś przykład? Coś odemnie: http://wislakrakow.com/www/showartic...articleid=6535 Cytat:
http://www.wislakrakow.com/forum/sho...postcount=6814 Cytat:
|
Cytat:
|
APOEL dopiero teraz pokazuje jak bardzo był dla nas silnym rywalem . Do tej pory tylko my potrafilismy ich pokonać , co prawda dosyc szczęśliwie , ale fakt faktem zagraliśmny wtedy w Krakowie perfekcyjny taktycznie futbol . Rewanż pozostawię bez komentarza , każdy widział jak było .
Satysfakcja będzie jeszcze większa , jeśli właśnie ten apoel , nie dość że awansuje z grupy to zrobi to z pierwszego miejsca . Później może trafić na druzynę w swoim zasięgu ( jak Trabzon czy Olympiakos ) i ma ćwierćfinał w zasiegu ręki . Druzyna z Cypru.. cięzko przechodzi przez usta , ale to prawda . |
Panowie niestety, ale trzeba to przyznać. Bez znaczących inwestycji w zespół my nic nie osiągniemy nie tylko w Europie lecz także na własnym podwórku.
|
Haha ale mam teraz beke z tych wszytskich pozal sie Boze znafcóf futbolu ,zwlaszcza pieknego Matiego i jego narzeczonego Kołtunia,jaki to ten APOEL byl do ogrania i w naszym zasiegu.
Teraz widac ze wychodzi z grupy bedac z bardzo mocnymi rywalami i to w dodatku z budzetami x10 jak oni. I co teraz znafcy? przyznacie teraz klase Cypryjczykom i przestaniecie trabic o kompromitacjii w Nikozji? |
Jak tak patrze na to co w obecnej edycji LM wyprawiaja takie zespoly jak Dinamo Zagrzeb, Genk, BATE czy Otelul to sobie mysle, ze dobrze, ze obecna Wisla do tej LM nie awansowala. Wyobrazcie sobie nas teraz w LM, bez kontuzjowanych Meliksona, Maleckiego, Sobolewskiego, z nasza genialna defensywa... Przeciez to bylyby istne pogromy. Owszem, kase bysmy niezla zbili ale ile tej kasy byloby przejedzone, ile by wrocilo do Cupiala a ile my bysmy wstydu sie najedli po kompromitujacych porazkach? Polska pilka nie jest i jeszcze dlugo nie bedzie gotowa na przedstawiciela w LM. No chyba, ze mialby on tam zbierac takie baty jak wspomniiane wyzej zespoly.
Ktos powie spojrzmy na APOEL. Owszem, graja w tym sezonie rewelacyjnie jak na klub z Cypru ale tez maja rywali w grupie, ktorzy przezywaja rozne problemy. Porto nie moze jakos nawiazac do poprzedniego sezonu, w LM sie mecza. Shakhtar sie skompromitowal jak na klub, ktory byl wiosna w 1/4 LM. Tylko Zenit gra na miare mozliwosci. APOEL po prostu wykorzystuje ten moment i slabszy okres rywali do maksimum co oczywiscie nie zmienia faktu, ze juz wyszli z grupy. Obecna Wisle od LM dzieli przepasc. Przypomnijcie sobie co pisalismy przed losowaniami III czy IV rundy el. LM. "Tylko nie Pilzno" "Lepiej uniknac BATE" "Dinamo jest mocne, z nimi lepiej nie grac" itp itd. A teraz zobaczmy gdzie sa te zespoly w LM... |
Cytat:
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:35. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl