![]() |
Liczba sprzedanych biletów gorzej niż tragiczna. Pora idealna, mecz z było nie było Mistrzem Polski, wstyd żeby na meczu było 10k! Zepnijcie się z kupnem i weźcie ze sobą kumpla a jak jedziesz na wakacje to chociaż kup bilet !
|
Ja wróciłem z urlopu i jutro 2 karnety kupuje , w ogóle ten mecz do dupy jest bo w drugiej części lipca dużo ludzi wyjeżdża
|
No to jak ktoś wyjeżdża niech kupi bilet - wydatek żaden, a klub jak wiadomo jest w potrzebie.
|
Jak na mecz z AMika rywalem kibicowskim itd młyn sie nie wypelni to naprawde bedą z nas poprstu c.ioty.I tyle.
kiedys jakos na taki Gornik jaks c1 i c5 sie nie zamykało ,a teraz? zle sie dzieje . |
Cytat:
wiele osób jest na urlopach, ale ludziom dopiero 2 dni przed meczem się przypomina, że trzeba bilet kupić:) |
Młyn się zapełni raczej, spokojnie. Co do reszty stadionu to będzie problem - masa ludzi jest na urlopach, a takich co i tak kupią bilet to jest może 5-10 %.
Studenciki by się przydały, bo zawsze to kilka koła ludzi więcej na stadionie, a i kasa klubu się bardzie zapełni. |
|
Cytat:
|
Poniedziałek 12:20 ilosc biletow 11966
Wtorek 12:20 ilosc biletow 11421 a wiec poszlo 545 biletow;) |
To jakie teraz tłumaczenie?
Wakacje? Godzina chujowa? Bo Amika to nie Legia? Bo promocja 15% to za mało? Grill ze znajomymi? Super impreza na rynku? Ostry melanż z kolegami? Kino? Teatr? PIERD..OLENIE. Zawsze znajdujecie jakieś wytłumaczenie na olewanie WISŁY KRAKÓW. Kibicujecie jej tylko podczasu meczu z Legia, choć słowo kibicuje to za dużo bo wy przychodzicie się ponapianć na frajerów ze stolicy... Złapcie się w końcu za jaja wielcy kibice z KAŻDEGO sektora i odpowiedzcie sobie na jedno zajebiście proste pytanie.. CZYM DLA MNIE JEST WISŁA KRAKÓW. WSZYSCY NA MECZ! BEZ PIER...DOLENIA! |
chyba można powoli panikować. W najgorszych snach nie myślałem że będzie problem uzbierać 20 000 na Lecha. A tu się okazuje że może być problem z 15 000. Mam nadzieję że większość odkłada zakup biletu, bo jeśli nie to można powoli mówić że mamy wielki problem...
|
9 marca 2012, godz. 20:30 21 046 (piątek)
2 listopada 2012, godz. 20:45 17 664 (piątek) 25 sierpnia 2013, godz. 18:00 18 458 (niedziela) 7 grudnia 2014, godz. 18:00 17 263 (niedziela) |
800 tys ludzi z miasta + Wislacka czesc malopolski daje z 1mln....
Na stadionie 10 tys... Już nie wiem o co tu chodzi.... |
Cytat:
Teraz jest oddzielane" ziarno od plew". |
Cytat:
|
Bardzo to wszystko ciekawe, co piszecie, Panowie. Młyn się zapełni? A zapełnił się meczu z Górnikiem? Do prawdy? Nie chcę prowokować, ale siedząc dokładnie na środku stadionu, lepiej słyszeliśmy kibiców Górnika, niż M Ł Y N. W tym młynie, to chyba właśnie piekli chleby... Sporo osób z E, razem z nami włączało się w doping, który mimo wszystko był dramatyczny. Tak jak frekwencja. 10303 osoby. Nawet na mecz z Górnikiem to po prostu kompromitacja. Dziś rano przy kasach ruch był sporo mniejszy niż analogicznie, tyle samo dni przed meczem z Górnikiem.
Apropo's meczu z Górnikiem. Bilet na wspaniałe miejsce na samym środku stadionu, na górnym piętrze za 37 złotych ze zniżką - to jest DOBRA cena i argument o drożyźnie przestał być na miejscu. Dziś za Lecha płaciłem 47 zł. I jest to akceptowalne. Oczywiście - przestanie być, jeśli zespół nie zacznie grać na odpowiednim poziomie, ale to byłaby już dyskusja na inny temat. |
Cytat:
Na mecz przychodza ludzie dla Wisły,dla dopingu,dla meczu i towarzystwa.... Tak naprawdę to moze z 30-40% to te pierwsze dwa warianty,z 50-60% to trzeci i ostatni to z 10% Jezeli pilkarze nie zaczna grac to bardzo zubożeje wariant trzeci i co za tym idzie w jakims procencie też ostani. To odbija sie automatycznie na frekwencji. Ale przeciez do niedawna co poniektórzy wyganiali na druga strone Błoń pikników ,Januszy itp.,a teraz płacz i pretensje.... Może lepiej byłoby zaapelowac do pilkarzy, bo juz od 8-9 kolejek nie potrafia wygrac meczu(cos co wczesniej było nie do przyjecia), my na to nie zwracamy uwagi,a Oni coraz bardziej sie do tego przyzwyczajają,co nas to czyni to średniakiem pod każdym względem. |
widzę, kolega powyżej robił badania ankietowe, może pochwali się na jakiej próbie ankietowanych zrobił? :)
Cytat:
Fakty są następujące: Rząd się wmieszał w kibicowanie - mamy tego efekty. Do tego rosnąca emigracja, życie tubylców na kredytach od 1 do 1, w konsekwencji czego, człowiek w pewnym wieku rezygnuje z rozrywki i pasji, bo trzeba zapewnić sobie byt(zobaczcie sobie na skład naszego młyna - dzieciarnia). Przecież nie wierzę, że rzesza ludzi, sprzed 15-20 lat nagle znikła. Albo wyjechali, albo odpuścili ze względów ekonomicznych. Ile ja osób takich znam, co albo ich tutaj nie ma, albo odpuścili, bo kasy nie mają. Taka jest niestety kolej rzeczy i nie ma co płakać na styl gry, bo akurat styl gry w naszej ekstraklasie na przestrzeni ostatnich lat się sporo poprawił. I zauważcie w końcu, że to nie tylko nasza przypadłość. W innych klubach w zależności od potencjału, jest podobnie z frekwencją. Są z nią problemy i tyle. Nie zmienimy tego dobrą grą, bo przykład Amiczki z meczu z Lechią, która zdobyła mistrza i gra o LM, pokazuje, że problem leży gdzie indziej. Legia rok temu też miała na początku sezonu frekwencje 8 tys, 12 tys. To jest trend, nie przypadłość, należy się zastanowić dlaczego taki. |
Cytat:
47zł na bilet + 50 na dojazd to dla mnie za dużo. Za tę kasę żyję przez kilka dni, przy czym jestem z zawodu kierowcą i często stołuję się (obiady) w przydrożnych knajpach. Za tę kasę mam 12 wejść u siebie w mieście do siłowni z klubem fitness. Za tę kasę mam trzy wyjścia na squash. Nie mówiąc już o tym, że jeśli mecz jest w piątek, to nie mam żadnej gwarancji, że zdążę wrócić z trasy na mecz. Więc może się zdarzyć tak, że kupię bilet przez internet, a na mecz nie zdążę. Oczywiście takie przypadki jak mój to jakiś bardzo znikomy ułamek, tym bardziej, że ja się z Krakowa wyprowadziłem i muszę dojechać. Kłopotów z frekwencją bardziej bym upatrywał w emigracji. |
Cytat:
A tak apropo to bojkot też miał jakis udział w tym wszystkim... |
Griszka, nie jakiś, tylko bardzo duży
|
Cytat:
|
Cytat:
Drugą rzeczą jest ciągłe zamykanie stadionów, trybun, zakazów wyjazdów i tym podobnych działań psujących jakość widowiska. Wszystkie bojkoty i zakazy, kary, nagonka medialna tylko ludzi zniechęcają do chodzenia na mecze. Dają im alternatywę, że bez Wisły też można żyć oraz utwierdzają ich w przekonaniu, że na Wiśle nie jest atrakcyjnie. To jak mówiłem dotyczy wszystkich klubów w Polsce. Cytat:
|
Cytat:
Oczywiście na młyn chodzą inni ludzie ale ja mówię o zwykłych Januszach, którzy wpływają na frekwencję najbardziej. Przecież w Niemczech na mecze chodzą w większości właśnie te Janusze a nie hordy Ultrasów. Gdyby rząd i media robiły pozytywną napinkę na kibicowanie to jestem pewien, że frekwencja na każdym stadionie by się podwoiła. Ale jak się wszędzie słyszy o kibicach i meczach ligowych źle to się takich ludzi i takie miejsca omija szerokim łukiem. I 2 najważniejsze sprawy. 1. My mamy na Wiśle kryzys nie tylko piłkarski ale i kibicowski. Wiele spraw jest, które wpłynęło źle na naszą frekwencję u siebie czy an wyjazdach. 2. Najważniejsze - spadek frekwencji to jest ogólnopolski trend obecnie a nie jakieś udziwnienie na Wiśle. Skoro na Amicę czy Legię chodzi po 13 tys ludzi (liczby z ostatniej kolejki) to jakim prawem mamy oczekiwać, że na Wisłę będzie chodziło tyle samo ludzi? Na Wiśle zawsze ta frekwencja była trochę słabsza więc i teraz musi być odpowiednio mniej ludzi niż w Warszawie i Poznaniu. Po prostu te granice liczbowe się obniżyły. Jak kiedyś mieliśmy średnią 15 tys to teraz bym liczył, że na normalnych meczach będzie te 10-12 tys ludzi. Po prostu to jest nasz obecny pułap. Nie 5 tys i nie 55 tys. Sportowo i kibicowsko jesteśmy w złej sytuacji to niby dlaczego miałoby chodzić na obecną Wisłę więcej ludzi niż na Legię i Amicę, które są teraz na topie kibicowskim i piłkarskim. Te 2 drużyny obecnie są takimi dwoma pewniakami do bicia sie o tytuł więc nie patrzmy na to, że kiedyś nas było 15-17 tys na zwykłych meczach tylko porównujmy się do nich i odpowiednio modulujmy ich liczby pod nasze. PS Co do obrzydzania kibicowania przez media. Mieliście niejeden przykład ale najbardziej wymowny jest ten po śmierci kibica z Knurowa. Jak ludzie w internecie skomentowali sprawę? Po prostu, że jednego bydlaka mniej. Nie liczyło się czy policjant może strzelać na wysokości głowy czy nie, nie liczyło się czy rzeczywiście Dawid stwarzał niebezpieczeństwo takie że policjant musiał w niego celować, że może w nerwach za wysoko strzelił. A jak sobie obejrzycie filmik z zajścia to widać, że Dawid jest daleko i od policji i od sektora gości, że śmiertelny strzał pada jak już wszyscy kibice robią odwrót. Tak właśnie ludziom w tym Kraju wyprano mózg. Zginął człowiek ale, że był kibicem to teza gotowa od razu "był pieprzonym bandytą, bydlęciem, do takich trzeba strzelać z ostrej amunicji i super, że jednego mniej, niech następnych zabiją teraz". I kto ma w tym kraju na mecze chodzi? 80% ludzi, która tak komentowała tę sprawę? |
Stare powiedzenie mówi. JAK KTOS CHCE TO ZNAJDZIE SPOSÓB JAK KTOŚ NIE CHCE ZNAJDZIE POWÓD. I tyle w temacie. Polemika dziecinna.
|
Cytat:
|
Cytat:
Tylko czy my jesteśmy kibicami czy kibicami sukcesu bo to dwie rozne nacje?? Zapewne kibic który chodzi na 3 lige nie niemiecka nie cierpi na brak sukcesow swojej druzyny....:mysli: |
Moim zdaniem problemem są jednak pieniądze przeciętnego Kowalskiego w Pl nie stać poprostu i tyle piszcie sobie co chcecie ale jest to jeden z głównych powodów jak nie kluczowy.Ostatnio rozmawialem że swoim kolegą i zadalem mu pytanie dlaczego tylko 1mecz w miesiącu odpowiedź była szybka - kasa. Mnie nie zdziwi nawet lepsza frekwencja na 4 lidze niemieckiej czy angielskiej. I nie sugeruje tutaj drogich biletów bo drogie nie są tylko jak ktoś ma wybrać czy idzie z rodzina na mecz czy kupić dziecku buty książki itp to wybór jest prosty.
|
Cytat:
A jak to rząd obrzydza przyjście na stadion? Dostajesz ulotki z Kancelarii Premiera, zachęcające do pozostania w domu, albo pójścia do kina czy teatru? A może w tv krąży jakiś spot, który wedle którego pójście na mecz może być Twoją ostatnią czynnością w życiu? Ktoś podał argument, że karty kibica utrudniają przyjście na stadion szczególnie tym osobom, które nie są z Krakowa. W jaki sposób miałoby to utrudnić przyjście na stadion? Ja nie jestem z Krakowa. Mieszkam prawie 100 km na zachód od Krakowa i myślisz, że wyrobienie karty sprawiło mi jakąś trudność i było wysoce zniechęcające do przyjścia na stadion? Nie, nie było. Argument o zamykaniu stadionów również nietrafiony. Jeżeli stadiony często są zamykane to logicznie myśląc frekwencją na następnym meczu powinna być większa, bo przecież za niedługo znów stadion zostanie zamknięty, a więc możliwości obejrzenia Wisły są mniejsze i trzeba łapać to co jest :) Oczywiście to wszystko pół żartem pół serio. Co do tego zamykania jeszcze to wszyscy wiemy, ze wygląda to tak, że wojewoda wstaje rano, wkłada kapcie, staje przed oknem i myśli sobie "To jest dobry dzień na zamknięcie czyjegoś stadionu"... Prawda? |
Rzad , psiarnia, pracodawca , życie, pora roku, i sytuacja geopolityczna od 32 lat obrzydzają mi chodzenie na R22 . A ja DALEJ CHODZĘ I BĘDĘ CHODZIŁ. Bilety? jeden kupuje bilet za 47, drugi kupuje karnet na rok za 530 inny rodzinny. Niestety bardzo wielu woli kupić trzy browary luyb więcej i krzyczeć na całe osiedle jak to kocha Wisełkę.
|
http://www.wislaportal.pl/29358,Pobi...rd_sezonu.html
Wszyscy na amice! |
Jak zwał tak zwał, ale wszyscy wiedzą o co chodzi z tym obrzydzaniem, szczególnie jeśli chodzi o Kraków. Nie tylko rząd ma w tym udział, ale zasadniczą rolę odgrywają tu media. Jeżeli ostatnio słyszę od 15-laka spoza Krakowa, że on na Wisłę nie pójdzie, bo tam wbijają maczety w plecy, to ręce się załamują. Rodzice go chcieli puścić, ale sam nie był zainteresowany.
Skąd w takim razie mamy brać tych kibiców? Pokolenia się zmieniają, ludzie wyjeżdżają z kraju. Każdy argument, który został w tym temacie wymieniony ma wpływ na frekwencję. Jednym przeszkadza to, innym nie pasuje tamto. Nie każdy jest zarobasem, nie ma rodziny czy innych zajęć i trzeba umieć spojrzeć z innej perspektywy a nie tylko z poziomu czubka własnego nosa, aby ocenić rzetelnie sytuację. |
Spoko lajt, ja jutro kupuję bilet! :)
|
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...rabatem_17916/
Piątkową? To w klubie już nie wiedzą, kiedy gramy, czy wróżą, że zagramy na piątkę? |
Cytat:
pół żartem pół serio ;) Po prostu od wprowadzenia ustawy o BIM frekwencje na topowych klubach spadły mimo nowych, bezpieczniejszych stadionów, mniejszej ilości zadym, lepszych warunków, sprzedaży internetowej itd. Przecież to co robiła psiarnia w Kielcach swego czasu czy na Legii czy na Jadze, czy w Poznaniu to było jawne zniechęcanie ludzi do chodzenia na mecze. Nas zniechęcał były prezes i po części mu się udało... bo niefajnie jest kupić karnet i zaraz dostać zakaz wejścia na stadion za picie piwa w knajpie pod stadionem. ;) |
Cytat:
|
A w czym utrudnia KK w przybyciu na mecz? Wyrabiasz KK a bilety kupujesz przez neta, sorry ale gdzie jest problem?
|
Poniedziałek 12:20 11966
Wtorek 12:20 11421 poszlo 545 biletów Sroda 12:20 10357 poszlo 1064 biletów Sprzedaż była prowadzona od liczby 13264;) |
Poza tym według mnie klub tymi cenami średnio zachęca do zakupu karnetu i tzw. "uwiązania" kibica. Przykładowo w trzeciej turze karnet kosztuje 205 zł, a ta sama opcja z biletami na zniżce 15% - 221 zł . Biorąc pod uwagę, że w aktualnej dyspozycji Wisły mogą wpadać mecze w piątki i poniedziałki o 18 dużo ludzi może zrezygnować z zakupu karnetu. Natomiast na późniejszy zakup biletu wpływ będzie miała min. gra naszych zawodników.
|
Czyli na ten moment koło 8tys sprzedanych.. Słabiutko.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl