![]() |
Cytat:
|
I co tam piszo?
|
Cytat:
(Rozumiem że jako udacznik kosisz większy szmal niż on w Nantes?) Jeśli piłkarz taki jak Stępiński to nieudacznik - to chyba pomyliłeś klub któremu kibicujesz i ligę którą oglądasz. Weź oglądaj Real czy Barce a odpuść jakąś Wisłę. Z takiej perspektywy Stepiński, Melikson to nieudacznicy. |
Rozmawiamy o pieniądzach czy o umiejętnościach?
O kasie czy o uznaniu kibiców? Ja w moim zawodzie osiągam jedne z najwyższych stawek na rynku. W liczbach bezwzględnych wygląda to gorzej nie tylko od Stępińskiego, ale być może i od Mójty. Pewnie gorzej od Stępińskiego zarabia też Kamil Stoch (w tym sezonie około 400 tys zł). Który jednak jest lepszy? Rozmowa zaczęła się od bramki Stępińskiego w meczu z Marsylią, którą określono jako piękną. Wystarczy jednak spojrzeć na filmik z golem, żeby stwierdzić, że o ile Stępiński dobrze sobie poradził z obrońcami ( choć i w tym widzę przypadek) to gol wziął się z tego, że uderzona przez niego z niewielką siłą piłka otarła się o nogę obrońcy zmieniając kierunek. Bramkarz poszedł w jedną stronę, a piłka w drugą. Fuks. Nazywanie tego pięknym golem to kreatywność (inne określenie kłamstwa) |
Wszystko świetnie, ale o czym my w ogóle rozmawiamy skoro ten "nieudacznik" jest i tak lepszy od każdego z napastników jakich obecnie mamy, a do tego został u nas odpalony bez faktycznej szansy pokazania się.
|
Bo geniusze trenerki robili z niego pomocnika. A chlopak jest mlody i napewno osiagnie wiecej niz nasi obecni napastnicy. Dobrze ze Drzazge wypozyczyli bo tez by z niego pomocnika robili a gra w stali pierwszy sparing na szpicy i juz brameczka.
|
FraMat
Jesteś zwykłym hejterem. Mnie się nie musisz tłumaczyć, bo to nie jest twój pierwszy wyskok i mam już zdanie na twój temat wyrobione. * Bez urazy ale z twoich teksów wychodzi zwykła ojkofobia. (No chyba ze jesteś np. jakimś np. "mulatem" któremu dzieci w szkole dokuczały z powodu innego koloru skóry i teraz musi odreagować na tych "białych" polaczkach). |
Stępiński na tą porę co grał w Wiśle był słabszy od Brożka (akurat Paweł w tamtym sezonie był w dobrej formie).
Tylko tyle, aż tyle. Nie chcieliśmy go wykupić, to też nie było sensu go na siłę wciskać do pierwszego składu wtedy. On potrzebował, żeby mu dać szansę, w Ruchu miał idealne do tego warunki. Szybko poszedł za granicę ze względu na wiek, ale raczej wątpię, żeby stał się nagle jakimś super kozakiem. Na polską ligę był dobry - szczególnie na kontry i dzidy w pole karne, bo zarówno szybkość i dynamika jest, gra głową jest, na klatę przyjąć też fajnie potrafi. Niestety technika użytkowa dość surowa. Koordynacja ruchowa też pozostawia wiele do życzenia. I to go ogranicza i to znacznie. Mimo wszystko uważam, że np. w tym sezonie przy tak biednej formie naszych napastników mógłby się bardzo przydać. A dodam, że nie do końca lubię takich klockowatych napastników jak on i wcale tu po nim nie płakałem. Np. dużo bardziej liczę na Drzazgę (może się przeliczę) - on też tak naprawdę nie dostał prawdziwej szansy - bo u nas jest za duża presja na wynik na wczoraj, żeby takie dawać. Podejrzewam, że na wypożyczeniu może nieźle się rozstrzelać, jeśli zapewnią mu pierwszy plac i trzymam kciuki za jego powrót. |
Myśl, co chcesz. Nie mam nic osobistego do Stępińskiego. Stwierdzam jedynie, że strzelił fuksiarską bramką, którą zachwycają się polskie media nie widząc w niej przypadkowości.
Mam też prawo uważać, że nie jest żadnym objawieniem polskiej piłki nożnej tylko jednym z wielu grajków bez przyszłości. Żale po nim (nie po pieniądzach za niego) uważam za niesłuszne. |
A zauważysz może regularność w strzelaniu tych "przypadkowych" bramek?
Wiesz, co na temat regularności/powtarzalności i szczęścia mówił śp. Kazimierz Górski? Zadaj sobie ten trud i znajdź odpowiedni cytat. Ból dupy masz dlatego, że u nas mu nie wyszło. A nie wyszło wiadomo dlaczego. Żale wylewaj do smudy, nie na publicznym forum Wisły Kraków. |
(FraMat bezradnie wzrusza ramionami).
Nie mam żadnego bólu. Byłem zadowolony kiedy ten grajek odszedł. W dalszym ciągu jestem zadowolony, że to Nantes opłaca jego kontrakt w nie Wisła. Nadal twierdzę, że przesadą jest pisanie o "pięknej bramce". No, ale jeśli chcecie, zachwycajcie się. Tylko nie wiem po co... |
Cytat:
I ..... Poszedł z Ruch do Francji...bo strzelał. I tam też strzela. bramki oceniał nie bede, dla mnie Biton 90% bramek dla Wisły wbił fartem. A i ładniejsza dla oka strzelił Bartek Pawłowski jak grał w Maladze. Stępiński (póki co) nie jest typowym polskim napastnikiem. Jest ponad to. |
A ile On we Francji nastrzelał tych bramek?
|
Cytat:
i kilka asyst ale nie wiem ile |
Nastrzelał niestety więcej niż Paweł Brożek w meczach ligowych zagranico w trakcie całej swojej kariery, już nawet bez podkreślania, że w lidze o takim poziomie Paweł nigdy nie grał. Witamy w rzeczywistości.
W kadrze (najsilniejszej od ponad 3 dekad) pewnie Stępiński też jest "na piękne oczy". |
Takie porównywanie jest zupełnie bez sensu. Paweł nastrzelałby zdecydowanie więcej, gdyby wyjechał po sezonie, w którym zdobył pierwszą koronę króla strzelców - nie jego wina, że nie grał w biednym Ruchu, z którego to klubu odszedłby przy pierwszej okazji...
|
Zamiast w biednym Ruchu mógł grać w biednej Wiśle i chyba generalnie o to się tu rozchodzi, że puściliśmy bez żalu i na własne życzenie człowieka, który jakąś karierę jednak robi.
Nastrzelałby - gdybologia. Niestety, nie nastrzelał. To pewnie przez dwa słupki na mundialu w Niemczech w meczu otwarcia. |
Nie nastrzelał, bo nie odszedł... W Wiśle Stępiński nie grał, bo jak sam przyznał, był za słaby na granie w tamtej Wiśle - zwyczajnie przegrywał rywalizację o miejsce z niezłym jeszcze Brożkiem, a techniczne granie sprawiało mu (i nadal sprawia) problemy. Odpalił w Ruchu, zagrał rundę życia, wytransferowano go. Daję mu dwa/trzy lata i wróci do Polski albo będzie podbijał Cypr czy 2 Bundesligę.
|
Jasne, w tym co piszesz jest sporo racji, niemniej w tamtym - momentami koszmarnym, jak zapewne pamiętasz - sezonie Stępiński praktycznie nie dostawał w ogóle szansy gry na szpicy, nawet przy gorszych momentach PB. Jak pisano wyżej, magicy myśli szkoleniowej robili na siłę z niego skrzydłowego, co przy jego umiejętnościach niespecjalnie miało sens.
Co do przyszłości Mariusza, to oczywiście czas pokaże. Natomiast osobiście uważam, że to jest jedna z największych pomyłek dotyczących przedłużania kontraktów w klubie od lat (oczywiście pomijając przypadki typu Wolski czy Stilić 1) |
Tyle, że przy jego umiejętnościach również mały sens miało wystawianie go na szpicy - sam mówił w wywiadach, że granie preferowane w tamtym okresie przez Wisłę przerastało go. Pamiętaj też, że w tamtym sezonie Brożek strzelił 15 goli...
Czy czasem nie trzeba było Stępińskiego wykupić po wypożyczeniu? Wyłożyłbyś wtedy za niego pieniądze w sytuacji naszego klubu? |
Nie wiem, czy nie trzeba było nawet wyłożyć 1 mln euro wówczas. Nie było sensu go ogrywać.
|
Cytat:
Tam chyba chodziło o wpisanie kwoty odstępnego przy następnym transferze. |
Tylko, że Ruch grał idealną piłkę pod niego, z resztą we Francji też gra w słabszej drużynie, która się broni i kontruje ew. pi.zda na pałę i niech strąca głową. On się do takiej gry nadaje jak nic, a do gry piłką niestety już nie za bardzo.
Pomijając jakie miejsce zajęliśmy wtedy w tabeli to my zawsze próbowaliśmy grać piłką, Stępiński pod naszą grę średnio się nadawał. Za Kiko pewnie miałby dużo większe szanse, bo już pierwszy mecz pokazał, że będziemy grać prostszą piłkę (chyba, że po prostu byliśmy tak słabi, że nas Korona do takiej gry sama zmusiła). |
Cytat:
|
Cytat:
Czytaj więcej: http://www.gazetakrakowska.pl/artykul/5967329,mariusz-stepinski-wisla-nie-miala-na-mnie-pieniedzy-wideo,id,t.html" - Byliśmy zainteresowani wypożyczeniem, żeby przez kolejny rok sprawdzić rozwój piłkarza, ale władze Norymbergi podjęły decyzję, że kolejne wypożyczenie nie wchodzi w grę i jedyna możliwość pozyskania zawodnika to wykupienie - mówi Maks Michalczak, rzecznik prasowy Wisły. Ale cos tam było pogmatwane. Ze on chyba rozwiazał umowe z Niemcami by taniej odejsc do Ruchu czy cos w ten desen juz nie pamietam dokladnie. |
Cytat:
Niemcy chcieli mieć go zwyczajnie z głowy. |
Stępiński to dla mnie podobny typ napastnika do Piecha, czyli świetny harpagan dla drużyn słabszych. W Wiśle, która zawsze chce grać piłką, nie było miejsca dla niego. Pomijam fakt, że wystawianie go na skrzydle to nienajlepszy pomysł. Myślę, że nie mamy czego żałować, bo my byśmy go nigdy za 1,5mln euro nie sprzedali.
|
Cytat:
|
Cytat:
Nie wiem czego nie rozumiesz w powyższym twierdzeniu. Idealny napastnik dla słabszych drużyn, które się dużo bronią / kontrują / dzidują na pałę. U nas raczej by takich statystyk nie zrobił, a i nasza gra z przodu byłaby gorsza. Coś jakbyś próbował wbić gwóźdź za pomocą noża kuchennego. Do zrobienia, ale po co się meczyć? Lepiej pójść po młotek, a noża użyć zgodnie z przeznaczeniem. |
Cytat:
Stępiński na szpicy nie grałby gorzej od Ondraska, również walczy z obrońcami i umie przytrzymać piłkę a dawałby możliwość szybkiej gry z kontry - czego nie ma Czech. Ponadto ma większą smykałkę do strzelania bramek. btw Ale w tym Nantes są ćwoki - dobrze że na tym forum jest sporo kibiców którzy widzieli olbrzymie zagrożenie i niebezpieczeństwo dla Wisły gdyby został Stępiński. Bo może by Wisła mogła zarobić troche kasy? Albo może jakby chłopak dostał szansę gry na szpicy tak kilka meczy pod rząd to zostałby napastnikiem nr 1? |
Cytat:
|
No i ile ten Ondraszek dla nas strzelił bramek odkąd przyszedł?
Już nie wspominając o tym, że obecna Wisła gra zupełnie inny futbol niż Wisła Smudy. Teraz jest sporo dzidowania i kontr. Wcześniej głównie krakowska piłka. Do tamtej gry Brożek był dużo lepszy. Z resztą sam tu pisałem, że na chwilę obecną Stepiński by się nam mógł przydać. //Ale my mieliśmy młotek. Co prawda wysłużony, po przejściach, ale i tak lepszy niż kuchenniak. |
Cytat:
Nawet jakby dostał więcej szans w Wiśle, nie stał by się napastnikiem. Nie ten typ. Co do kasy - racja. Tylko nie ma pewności, czy Nawałka wziąłby Stępińskiego męczącego się w Wiśle. |
Do wsystkich krytyków Stępińskiego i wielbicieli skillsów Brozia: dajcie porównanie statystyk obu panów za granicą. Może liga francuska jest jednak słabsza od szkockiej, 2 hiszpańskiej czy tureckiej?
|
Stępiński:
Ekstraklasa: 97 meczy, 25 bramek = bramka na 3,88 spotkania Ligi i puchary zagraniczne (z regionalną liga Bawarii - nie wiem który to poziom rozgrywek, pewnie koło IV): 44 mecze, 13 bramek = bramka co 3,38 spotkania Po wyłączeniu tej bawarskiej (23 mecze, 6 bramek = 3,83): 21 spotkań, 7 bramek = bramka co 3 mecze Bez gier w EP. Brożek: Ekstraklasa: 314 meczy, 136 bamek = bramka na 2,31 spotkania Ligi i puchary zagraniczne (bez europejskich pucharów): 44 mecze, 5 bramek = bramka na 8,8 spotkania Europejskie puchary (z kwalifikacjami): 28 meczy, 12 bramek = bramka co 2,33 spotkania Podsumowanie Wychodzi na to, że najtrudniejszą ligą dla Stępnia była polska Ekstraklasa ;) Na moment obecny może i Stępiński jest lepszym piłkarzem niż Paweł, ale zapewne nie byłby nim, gdyby został w Krakowie, bo nie wstałby z ławki. Przecież nie dostawał tu szansy nie dlatego, że Brożek miał nagie fotki Moskala, tylko dlatego że Paweł był na tamten moment lepszy. Swoją drogą trudno zgadnąć, czemu Pawłowi nie wyszło na Zachodzie (w Turcji rywalizował chyba z Yilmazem, który wykręcał tam wtedy nieobtyczne liczby). Może głowa, a może właśnie nie pasował do koncepcji gry (jak de facto Stępiński u nas). Niektórzy dochodzą do dziwnego rozumowania: "Stępiński nie grał u nas, bo był niezatapialny Brozek z pewnym placem, ale już Stępiński jest piłkarzem lepszym, bo w przeciwieństwie nieźle gra na Zachodzie". |
piotek
A ile w pierwszych 100 meczach w naszej ekstraklasie Paweł strzelił goli żeby porównać do 97 meczów Stępińskiego? Bo może jakby Stepiński rozegrał 314 meczy średnią miałby nie gorszą? Zwłaszcza że pierwsze sezony młodych piłkarzy nie są najlepsze. Często są to końcówki meczy itd btw Ponadto kluczowe są trendy - Paweł z wiekiem coraz słabszy a Stepiński coraz lepszy z każdym kolejnym sezonem. Ile miał lat jak grał u nas Stępiński żeby uważać, twierdzić że się nie rozwinie dalej? Zwłaszcza u trenerów którzy na młodych piłkarzy nie stawiali. |
W wieku Stępińskiego to Brożek w GKSie Katowice grał...
|
Tam strzelił 5 goli bodajże...
|
Cytat:
|
Była prośba o statystyki, to je podałem ;)
Ja podtrzymuję swoje zdanie, że piłkarz ujawnia swoje największe walory w otoczeniu ludzi, którzy potrafią je wykorzystać. Takiemu Pawłowi poza Wisłą wiodło się średnio, tak jak Stępińskiemu w Wiśle lub Piechowi w Legii. Przecież Paweł strzelał u nas bramki Feyenordowi, klubom z Premier League... Co do trendów - jasne, że Paweł traci z wiekiem, a Stępiński dopiero wchodzi w najlepsze lata kariery, ale nie wiem, co to ma do rzeczy, bo nie forsuję żadnej tezy o tym, że Brożek jest teraz lepszy od Stępińskiego. Nie jestem po prostu przekonany do tego, że Mariusz rozwinąłby u nas skrzydła tak, jak zrobił to w Ruchu. Nie graliśmy wtedy piłki dla niego. Swoją drogą to karkołomne próbować porównywać piłkarzy, którzy nie grają w jednej lidze, bo tu jest zwyczajnie zbyt dużo zmiennych. W ogóle piłka jest czasem "astatystyczna" - vide Borussia, która będąc w strefie spadkowej grała bardzo dobrą piłkę, doprowadzała do wielu sytuacji i brakowało im jedynie skuteczności. Można ich porównywać na podstawie okresu Mariusza w Wiśle i sezonu 2015/2016, gdy Stepiński był juz w Ruchu. O ile "okres wiślacki" bezsprzecznie wygrywa Brożek, o tyle kolejny sezon jest już bardzo wyrównany - Paweł ma 14 bramek i 6 asyst, a Mariusz 15 bramek i 3 asysty. Masz rację Ogryzku, jeżeli uważasz, że Stępiński jest na dzisiaj lepszy od Pawła i pewnie lepszy niż był Paweł w jego wieku. Co nie znaczy, że w okresie ich rywalizacji w Wiśle Mariusz był dla Moskala lepszym wyborem W seoznie 2003/04 Paweł gra jeszcze w Wiśle: 21 meczów, 5 bramek, 5 asyst. Kolejny sezon w GKS ma gorszy, strzela bodaj 2 bramki, ma 7 asyst. Wybaczcie lekki chaos w wypowiedzi, ale zasypiam nad klawiaturą. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:44. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl