Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

Gwiaździsty 09.01.2015 09:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Reserve (Post 1386952)
Jeśli SKWK publikuje takie coś po kilku dniach urzędowania prezesa to faktycznie - jest to wzór w kwestii spokojnego podejścia do sprawy. W dodatku raczej mogli się spodziewać takiego odbioru swojego tekstu. A to całe ich oświadczenie jest właśnie na poziomie fochniętej nastolatki przed okresem.
Przyszedł nowy prezes, a już niektórzy psy chcą na nim wieszać, bo się jeszcze z SKWK nie spotkał. Litości.:help:

Oświadczenie przeczytałem i znalazłem np. takie zdanie:

Cytat:

Prezes Gaszyński od listopada obiecywał spotkać się z przedstawicielami kibiców.
Mamy już styczeń 2015, jeżeli prezes Gaszyński nie potrafił się przez ponad 2 miesiące spotkać z przedstawicielami kibiców chociaż takie spotkanie obiecał tzn., że robi sobie z gęby cholewę. I nie nastraja to optymistycznie, ponieważ pokazuje to, że na samym początku swojej pracy nie zamierza traktować kibiców poważnie.
I tu wcale nie dziwię się SKWK, że potraktowało to jako afront.

ypeeh 09.01.2015 09:30

W moim odczuciu oświadczenie SKWK zupełnie niepotrzebne. Wywieranie niezdefiniowanej presji już od pierwszych dni urzędowania nowego prezesa jest brakiem szacunku i zaufania dla człowieka, który ma za zadanie przywrócić Wiśle blask (nie tu i teraz, a w perspektywie kilku lat).

Taki pokaz siły i znaczenia SKWK, puszenie się jest zupełnie niepotrzebne i psuje tylko atmosferę - zarówno wśród kibiców (których to SKWK ma za zadanie reprezentować), jak i generalnie wokół klubu. A dobra atmosfera jest podstawą dobrych interesów, szczególnie w tej branży.

Reserve 09.01.2015 09:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1386955)
Mamy już styczeń 2015, jeżeli prezes Gaszyński nie potrafił się przez ponad 2 miesiące spotkać z przedstawicielami kibiców chociaż takie spotkanie obiecał tzn., że robi sobie z gęby cholewę. I nie nastraja to optymistycznie, ponieważ pokazuje to, że na samym początku swojej pracy nie zamierza traktować kibiców poważnie.
I tu wcale nie dziwię się SKWK, że potraktowało to jako afront.

Powtórzę to co napisałem wcześniej: Gaszyński przyszedł jako prezes od stycznia, wcześniej zatrudniony był w innej firmie. Z SKWK miał się spotkać jako kto? Osoba prywatna?

SKWK przesadziło, prezes obiecał spotkanie - więc pewnie ono się odbędzie. Na stanowisku nie jest nawet tydzień, dajmy mu trochę czasu i kredyt zaufania.

Przybyszewski 09.01.2015 09:47

No ale pewnie spotka sie ze wszystkimi kibicami (czyli tymi nieistotnymi piknikami) a nie z prezesami. To skandal ze nie zapowiedzial konsultowania swoich decyzji z SKWK.

Panowie - zajmijmy sie tym czym powinnismy sie zajmowac. Nie rozliczajmy prezesa po 3 dniach.

Mati_ 09.01.2015 10:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1386955)
Oświadczenie przeczytałem i znalazłem np. takie zdanie:



Mamy już styczeń 2015, jeżeli prezes Gaszyński nie potrafił się przez ponad 2 miesiące spotkać z przedstawicielami kibiców chociaż takie spotkanie obiecał tzn., że robi sobie z gęby cholewę. I nie nastraja to optymistycznie, ponieważ pokazuje to, że na samym początku swojej pracy nie zamierza traktować kibiców poważnie.
I tu wcale nie dziwię się SKWK, że potraktowało to jako afront.

Prezes Gaszyński prezesem jest od 5 stycznia 2015 roku.

A poza tym. Takich brudów się nie wyciąga na zewnątrz. Nie robi to dobrego PR klubowi.. w chwili gdy potrzebuje pieniądze i szuka sponsorów. I jeszcze jedno

Nie można było wysłać takiego listu do klubu?

Bartosz 09.01.2015 10:36

A może prezes nie ma świadomości, że SKWK dzieli kibiców na zrzeszonych/niezrzeszonych?

I poniedziałkowe spotkanie jest dla wg niego spotkaniem WSZYSTKICH kibiców? Jak to było, CWZR?

Vinci 09.01.2015 10:50

Nie minał tydzien od oficjalnego objęcia stanowiska a tu na dzien dobry tekst o budowaniu murów przez nowego prezesa :)

Lukasz 09.01.2015 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bartosz (Post 1386967)
A może prezes nie ma świadomości, że SKWK dzieli kibiców na zrzeszonych/niezrzeszonych?

Przeciwnie, prezes ma dużą swiadomość, z której wynika taki a nie inny sposób podejścia do rozmów z SKWK.

wściekłe pięści węża 09.01.2015 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1386972)
Przeciwnie, prezes ma dużą swiadomość, z której wynika taki a nie inny sposób podejścia do rozmów z SKWK.

Nie przypisuj gościowi słów, które chciałbyś, żeby powiedział. Zaraz zrobisz z niego bohatera "wojny z SKWK".:lol:

Mam nadzieję, że Gaszyński jednak okaże się być ponad to (mam na myśli zarówno napinkę ze strony SKWK, ale też i bezmyślną nienawiść do SKWK prezentowaną przez niektórych) i jednak sytuację da się załagodzić.

Wit.Ek. 09.01.2015 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1386976)
Mam nadzieję, że Gaszyński jednak okaże się być ponad to (mam na myśli zarówno napinkę ze strony SKWK, ale też i bezmyślną nienawiść do SKWK prezentowaną przez niektórych) i jednak sytuację da się załagodzić.

A ja mam nadzieję, że Gaszyński okaże się być z jednej strony otwartym na propozycje dobre dla Klubu ale z drugiej strony Prezesem który nie daje sobie wejść na głowę i Prezesem, który też wymaga odpowiedzialności od SKWK.

Bo współpraca co do zasady jest czymś dobrym ale niech to będzie mądra współpraca gdzie dwie strony rozumiejąc, że działając wspólnie mogą zrobić więcej niż w pojedynkę biorą odpowiedzialność za to co robią w ramach tej współpracy, także finansową.

Jeśli SKWK chce się zajmować dopingiem proszę bardzo ale jeśli oznacza to kary dla klubu to niech organizator tego dopingu płaci za to...
Bo dlaczego klub ma płacić za kary spowodowane dopingiem nie przez klub organizowanym ?

c. 09.01.2015 11:32

SKWK chodzi o spotkanie z Gaszynskim, ktore obiecuje od 3 miesiecy a TY o jakims dopingu piszesz...jakby nie obiecywal to pal licho, tematu by nie bylo. Jak ktos daje slowo to ma je dotrzymac, proste. I kiedy Wisla dostala kare za doping kibicow?

mic 09.01.2015 11:38

Gaszynski jest prezesem od 9 dni (2 dni od zaprezentowania). Wiec jakim cudem mialby sie spotkac z SKWK wczesniej ? Jako kto ?

Mozgom z SKWK juz chyba wali w dekiel

c. 09.01.2015 11:41

Prezesem jest tak na prawde od listopada.. mial duzo czasu na spotkanie, on nie musi czekac az do oficjalnego objecia wladzy dlatego to spotkanie obiecywal juz w listopadzie bo juz na 100% kazdy wiedzial ze jest nowym prezesem Wisly, przeciez to nie sa spotkania oficjalne przed blyskiem fleszow.. tak sie spotykali inni prezesi z SKWK i nie bylo problemow. On tez mogl.

wściekłe pięści węża 09.01.2015 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386977)
A ja mam nadzieję, że Gaszyński okaże się być z jednej strony otwartym na propozycje dobre dla Klubu ale z drugiej strony Prezesem który nie daje sobie wejść na głowę i Prezesem, który też wymaga odpowiedzialności od SKWK.

Bo współpraca co do zasady jest czymś dobrym ale niech to będzie mądra współpraca gdzie dwie strony rozumiejąc, że działając wspólnie mogą zrobić więcej niż w pojedynkę biorą odpowiedzialność za to co robią w ramach tej współpracy, także finansową.

Jeśli SKWK chce się zajmować dopingiem proszę bardzo ale jeśli oznacza to kary dla klubu to niech organizator tego dopingu płaci za to...
Bo dlaczego klub ma płacić za kary spowodowane dopingiem nie przez klub organizowanym ?

Pełna zgoda odnośnie dwóch pierwszych akapitów - współpraca musi odbywać się na zasadach partnerstwa, a nie szantażu, czy gróźb.

Natomiast z końcówką, to nie jest taka prosta sprawa i pewnie jako spec od spraw formalnych doskonale o tym wiesz. Jakie środki ma SKWK, żeby np. pilnować, czy ktoś nie rzuci kubkiem po coli w piłkarza przeciwnika? Albo skąd wiadomo, która grupa skanduje hasła zaintonowane przez osobę z SKWK (jeśli w ogóle powinno się łączyć działalność SKWK z działalnością UW), a która wznosi jakieś hasła spontanicznie? Na jakiej podstawie SKWK miałoby ponosić za to odpowiedzialność?

@ c. - gość pracuje od paru dni. Nie od listopada. Jak zmieniasz pracę i wiesz o tym, że za miesiąc będziesz pracował w innej firmie, to i tak do tego czasu wciąż pracujesz w obecnej. Trudno od zawodowca wymagać, żeby olał swoje dotychczasowe obowiązki. Mało tego - z konferencji wiemy, że w miarę możliwości sondował temat ewentualnego sponsora co jest plusem dla niego.

Poza tym - obiecał spotkanie i go jeszcze nie było. W związku z tym SKWK jest złe, że zorganizował spotkanie z normalsami, a nie z nimi, tak? Może uważał, że to jest właśnie to spotkanie, które obiecał ludziom z SKWK, ale nie zdawał sobie sprawy, że to musi być "specjalne" spotkanie? Nie wiem jak było, ale wciąż uważam, że wszczynanie kolejnej afery jest nikomu niepotrzebne (przynajmniej na tym etapie).

Siemion 09.01.2015 12:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez c. (Post 1386982)
Prezesem jest tak na prawde od listopada.. mial duzo czasu na spotkanie, on nie musi czekac az do oficjalnego objecia wladzy dlatego to spotkanie obiecywal juz w listopadzie bo juz na 100% kazdy wiedzial ze jest nowym prezesem Wisly, przeciez to nie sa spotkania oficjalne przed blyskiem fleszow.. tak sie spotykali inni prezesi z SKWK i nie bylo problemow. On tez mogl.

Możesz przybliżyć mi cel takiego spotkania? Pytam bez ironii.

Gaszyński wiedział od kilku miesięcy, że przejmie w klubie funkcję prezesa i nie sądzę żeby jego myśli zaplątały takie sprawy jak spotkanie z SKWK. Klub stoi nad finansową przepaścią, facet przed końcem roku wyjeżdża na wakacje, gdzie zabiera ze sobą sprawozdania finansowe klubu i podczas urlopu je analizuje (potwierdzona informacja). W sytuacji, gdzie trzeba od zera budować kulturę organizacyjną klubu (bo nie oszukujmy się, nie można było mówić o jakiejkolwiek organizacji, o kulturze nie wspominając), planować możliwe ugody, działania mające na celu zminimalizować dług, jeszcze oni zawracają mu głowę spotkaniem. Może miał specjalnie przylecieć z Węgier, gdzie do końca roku pracował? Bardzo dobrze, że facet chce się spotkać ze wszystkimi kibicami, aby wysłuchać ich zdania. Wywyższanie się SKWK ponad wszystkich jest żałosne i śmieszne. Ogólnie koncepcja stowarzyszeń kibicowskich jest dobra, jednak gorzej tam jak widać z funkcjonowaniem i racjonalnym myśleniem, gdy kilku chłystków z nadmiarem testosteronu i przerostem ambicji. złapie się za pisanie oświadczeń i artykułów.

Błaszczu_WIŚLAK 09.01.2015 12:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez c. (Post 1386982)
Prezesem jest tak na prawde od listopada.. mial duzo czasu na spotkanie, on nie musi czekac az do oficjalnego objecia wladzy dlatego to spotkanie obiecywal juz w listopadzie bo juz na 100% kazdy wiedzial ze jest nowym prezesem Wisly, przeciez to nie sa spotkania oficjalne przed blyskiem fleszow.. tak sie spotykali inni prezesi z SKWK i nie bylo problemow. On tez mogl.

Czyli w innych aspektach swojej pracy też ma naśladować Bednarza albo Basałaja?
Zastanów się co piszesz bo wynika jakbyś tęsknił za tymi dwoma.

I przykro mi mówić, ale w tym artykule skwk jest tyle nieścisłości, że ciężko traktować wiarygodnie pozostałą część tekstu...

Lukasz 09.01.2015 12:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1386976)
Nie przypisuj gościowi słów, które chciałbyś, żeby powiedział. Zaraz zrobisz z niego bohatera "wojny z SKWK".:lol:

Nie tak mnie zrozumiałeś jak napisałem czy chcialem napisać - facet ma swoją wizję, swoich doradców, był w stałym kontakcie z MM i myślę że na pewno, na podstawie wiedzy jaka posiada, ma swoją wizję współpracy ze stowarzyszeniem którą właśnie realizuje.

Zresztą dawno pisałem że dużym wyzwaniem i jednocześnie problemem dla Gaszyńskiego będzie współpraca z kibicami, co wydaje się potwierdzać zostawienie tej działki sobie:

Cytat:

Dodatkowo w ramach zarządu będę odpowiedzialny za kontakty z mediami, za kontakty z kibicami oraz oczywiście za kontakt z Radą Nadzorcza i właścicielem - kontynuował prezes klubu.
Co do mnie personalnie - nie jestem aż takim antagonista SKWK jak sie wydaje po wpisach. Zyczylbym sobie tylko aby zajeli sie tym co maja zapisane w statucie. Moim zdaniem skupienie się na swoich obowiązakch jest fundamentem sukcesu 'Nowej Wisły' a nie zacieśnianie współpracy stowarzyszenia z Klubem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1386976)
Mam nadzieję, że Gaszyński jednak okaże się być ponad to...

Również.

Wit.Ek. 09.01.2015 12:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1386983)
to nie jest taka prosta sprawa i pewnie jako spec od spraw formalnych doskonale o tym wiesz. Jakie środki ma SKWK, żeby np. pilnować, czy ktoś nie rzuci kubkiem po coli w piłkarza przeciwnika? Albo skąd wiadomo, która grupa skanduje hasła zaintonowane przez osobę z SKWK (jeśli w ogóle powinno się łączyć działalność SKWK z działalnością UW), a która wznosi jakieś hasła spontanicznie? Na jakiej podstawie SKWK miałoby ponosić za to odpowiedzialność?

Na początku CI napiszę, że bardzo lubie czytać tekst na samym dole Twoich postów gdzie jest napisane "ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża o godzinie..."

Są dwie różne sprawy. pierwsza, rzecz to odpowiedzialność za prowadzenie dopingu czyli odpowiedzialność za przyśpiewki i za to co robi gniazdowy. Druga sprawa to odpowiedzialność indywidualna za to co robi każdy kibic bez względu na to kto do jakiego dopingu zachęca.

Jeśli SKWK miałoby być odpowiedzialne za prowadzenie dopingu to ja jako Prezes wymagałbym od partnera odpowiedzialności za to w jaki sposób on to robi tym bardziej, że formalnie za to co dzieje się podczas imprezy masowej odpowiada jej organizator czyli WIsła Kraków zarządzana przez Zarząd z Prezesem na czele.

I choć może się to wielu nie podobać to za to co się dzieje na stadionie formalnie odpowiada klub i to on formalnie decyduje kto jaki doping prowadzi a nie SKWK. Pozwalanie SKWK na prowadzenie dopingu bez konsekwencji SKWK wg mnie świadczyło o słabości dotychczasowych Zarządów.

Mario Nh 09.01.2015 12:28

Zbigniew Boniek:

"Na pewno nie będę karał za okrzyk "j…ć pzpn", skoro krzyczą to trzeba pomyśleć dlaczego, a nie karać."

Wit.Ek. 09.01.2015 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1386993)
Zbigniew Boniek:

"Na pewno nie będę karał za okrzyk "j…ć pzpn", skoro krzyczą to trzeba pomyśleć dlaczego, a nie karać."

A pamiętasz kary za derby i zamknięcie trybuny ?

Gwiaździsty 09.01.2015 12:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386977)
Jeśli SKWK chce się zajmować dopingiem proszę bardzo ale jeśli oznacza to kary dla klubu to niech organizator tego dopingu płaci za to...
Bo dlaczego klub ma płacić za kary spowodowane dopingiem nie przez klub organizowanym ?

No to jesli pójdziemy Twoim tokiem myślenia to klub powinien tez płacić SKWK za doping. Im wyższe miejsce w tabeli tym wiecej, bo kibice tez odpowiednio zdopingowali zawodników do gry.

Cytat:

I choć może się to wielu nie podobać to za to co się dzieje na stadionie formalnie odpowiada klub i to on formalnie decyduje kto jaki doping prowadzi a nie SKWK. Pozwalanie SKWK na prowadzenie dopingu bez konsekwencji SKWK wg mnie świadczyło o słabości dotychczasowych Zarządów.
Chcesz powiedzieć, że SKWK ma płacić za doping inne inne sprawy kiedy tylko dziadom z PZPN-u się spodoba ? Za śpiewane teksty, okrzyki, napis czy znak na fladze, które jakies Nigdy Więcej uzna za np. rasistowskie lub określi mianem ksenofobiczne. To może niedługo za gwizdanie na meczach trzeba będzie płacic kary.
Trybuny od zawsze były miejscem na wyrażanie swojego zdania. Były miejscem gdzie ludzie mogli wykrzyczeć to co chcą. Na tym polega wolność słowa.
A teraz gdy lewackie stowarzyszenia próbują poprzez związki i organizacje sportowe narzucić swoje utopijne poglądy, tym bardziej trzeba przeciwko temu protestować a przynajmniej nie zgadzać się na to.
I jesli by za to kibice mieli płacic kary to już najkrótsza dorga fdo państwa opisanego przez Orwella.

wściekłe pięści węża 09.01.2015 13:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386991)
Na początku CI napiszę, że bardzo lubie czytać tekst na samym dole Twoich postów gdzie jest napisane "ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża o godzinie..."

Nie rozumiem, w czym problem. Znajduję błędy, abo rzeczy, które opisałem niejasno i poprawiam. Nie zmieniam całości przekazu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wit.Ek. (Post 1386991)

Są dwie różne sprawy. pierwsza, rzecz to odpowiedzialność za prowadzenie dopingu czyli odpowiedzialność za przyśpiewki i za to co robi gniazdowy. Druga sprawa to odpowiedzialność indywidualna za to co robi każdy kibic bez względu na to kto do jakiego dopingu zachęca.

Jeśli SKWK miałoby być odpowiedzialne za prowadzenie dopingu to ja jako Prezes wymagałbym od partnera odpowiedzialności za to w jaki sposób on to robi tym bardziej, że formalnie za to co dzieje się podczas imprezy masowej odpowiada jej organizator czyli WIsła Kraków zarządzana przez Zarząd z Prezesem na czele.

I choć może się to wielu nie podobać to za to co się dzieje na stadionie formalnie odpowiada klub i to on formalnie decyduje kto jaki doping prowadzi a nie SKWK. Pozwalanie SKWK na prowadzenie dopingu bez konsekwencji SKWK wg mnie świadczyło o słabości dotychczasowych Zarządów.

Absurd.

Tzn. zgodzimy się na pewno, że doping, to jest jakiś tam element składowy całego widowiska sportowego. W związku z tym, skoro SKWK miałoby po części być organizatorem widowiska (i ponosić odpowiedzialność z tego jak się wywiązuje ze swojej działki), to powinno też z tego tytułu czerpać zyski, prawda? Skoro ma być uczciwie, to nie widzę innej możliwości. Pasuje Ci taki układ? Pewnie nie.

Do tej pory, jednak, na całym świecie, za doping odpowiadają kibice i Bogu dzięki za to. Nie słyszałem, o klubach (poza jakimiś karykaturami z np. Korei Płd), które miałyby sformalizowaną kwestię dopingu. Co do Twojego konika, czyli kar. Są środki, z których bardzo często korzysta polska policja czy władze eklasy i dają im one aż za duże możliwości karania sprawców wykroczeń (np. mandaty za przeklinanie na meczu w Kielcach czy Białymstoku). Czego chcesz więcej? Karania organizacji, która formalnie nie ma nic wspólnego z dopingiem? I to w praktyce (tak, wiem, że teoretycznie łatwo to sobie rozdzielasz) za to, co robi wielotysięczny tłum? Bez żartów.

Reasumując. Cieszmy się, że nie tylko Witki chodzą na stadiony, bo byłoby na nich przeraźliwie nudno.:p

Raffaello89 09.01.2015 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1386945)
. Tradycyjnie wysyp "junior memberów" w takich tematach, zapewne "wielkich" kibiców Wisły.


Zapewne kibice Cracovii chcący zasiać ferment wśród wiślaków.Prosze Cie w takie bajeczki to jeszcze ostatni zdesperowani na forum skwk są w stanie uwierzyć.Czy tego chcesz czy nie, ludzi za przeproszeniem zaczyna w....iać ich rozumowanie pojęcia Cała Wisła Zawsze Razem (o treści oświadczeń nie wspominając)

TRNKRN 09.01.2015 13:42

Prosta zerojedynkowa sytuacja - stadion ma regulamin. Kupując bilet zgadzasz się przestrzegać regulamin. Popełniasz wykroczenie za które klub musi zapłacić - klub wystawia Ci nakaz zapłaty i koniec. Tak powinno być. Jeśli SKWK ma odpowiadać za doping (tzn prowadzi go) - powinno odpowiadać za konsekwencje tego dopingu (kary), oczywiście wyciągając odpowiedzialność od jednostek - to oni są na trybunach i widzą co się dzieje - mają do tego możliwości. Nie może być tak, że klub ponosi konsekwencje wykroczeń pewnej grupy osób. To tak jakby TESCO odpowiadało za to, że ich klienci robią zadymę w supermarkecie... Oczywiście to jest kwestia dogadania się. A co do prezesa i SKWK - po prosteście SKWK pokazało bezsilność - ich działania nijak nie doprowadziły nawet do powrotu stanu sprzed bojkotu. Prezes powinien rozmawiać z każdym, nie tylko z SKWK - zwłaszcza że wyraźnie widać, że da organizacja nie może być przedstawicielem wszystkich kibiców Wisły - bo nie dopuszcza możliwości dialogu, a i cenzuruje wpisy na swojej stronie.

Wit.Ek. 09.01.2015 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1386998)
No to jesli pójdziemy Twoim tokiem myślenia to klub powinien tez płacić SKWK za doping. Im wyższe miejsce w tabeli tym wiecej, bo kibice tez odpowiednio zdopingowali zawodników do gry.

Mój tok myślenia jest taki, że jeśli ktoś się czegoś podejmuje to ponosi za to odpowiedzialność. Dlaczego bezkarni mają być CI przez których klub płaci kary ? Dlaczego klub ma być obojętny wobec nakazów zapłaty albo innych kar ?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Nie rozumiem, w czym problem. Znajduję błędy, abo rzeczy, które opisałem niejasno i poprawiam. Nie zmieniam całości przekazu.


Miałem na myśli tylko to, że to fajnie brzmi a nie, że zmieniasz sens.
"Edytowane przez wściekłe pięści węża"

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Tzn. zgodzimy się na pewno, że doping, to jest jakiś tam element składowy całego widowiska sportowego. W związku z tym, skoro SKWK miałoby po części być organizatorem widowiska (i ponosić odpowiedzialność z tego jak się wywiązuje ze swojej działki), to powinno też z tego tytułu czerpać zyski, prawda? Skoro ma być uczciwie, to nie widzę innej możliwości. Pasuje Ci taki układ? Pewnie nie.

Gdybym był Gaszyńskim powiedziałbym "chcecie organizować doping - proszę bardzo, mogę wam kupic nagłośnienie cokolwiek tylko potrzebujecie by było dobrze ale nie chce mieć z powodu tego co robicie problemów. Jeśli doping przez Was organizowany będzie kosztował klub zamykanie stadionu albo kary to kończymy współpracę bo klub nie ma zamiaru płacić kar ani ograniczać wpływów z dnia meczowego bo trybuna jest zamknięta. Pasuje Wam taki układ?".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Do tej pory, jednak, na całym świecie, za doping odpowiadają kibice i Bogu dzięki za to. Nie słyszałem, o klubach (poza jakimiś karykaturami z np. Korei Płd), które miałyby sformalizowaną kwestię dopingu.

Mylisz się... W Polsce i pewnie na całym świecie za doping podczas meczu odpowiada organizator meczu. Ja też nie słyszałem o formalizowaniu dopingu bo formalizowanie dopingu to formalizowanie odpowiedzialności a to niewielu pasuje. Tak to zawsze można powiedzieć "to nie ja" ale doping na Wiśle jest zorganizowany. Organizuje go gniazdowy na C a jak ktoś się nie dostosowuje i nie dopinguje to wiadomo co... Obecna sytuacja jest chora. Bo za doping odpowiadają na Wiśle kibice, na organizacje tego dopingu nie ma wpływu klub a to on ponosi odpowiedzialność

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Co do Twojego konika, czyli kar. Są środki, z których bardzo często korzysta polska policja czy władze eklasy i dają im one aż za duże możliwości karania sprawców wykroczeń (np. mandaty za przeklinanie na meczu w Kielcach czy Białymstoku). Czego chcesz więcej? Karania organizacji, która formalnie nie ma nic wspólnego z dopingiem? I to w praktyce (tak, wiem, że teoretycznie łatwo to sobie rozdzielasz) za to, co robi wielotysięczny tłum? Bez żartów.

Kary nie sa moim konikiem ale irytuje mnie zrzucanie odpowiedzialności przez kibiców na klub. Zorganizowany doping jest źródłem kar. SKWK chce robic to co chce bez żadnych ograniczeń "bo przecież wolność jest" i "wolność słowa jest" ale jak Komisja LIgi wali karami to wtedy nikt nie chce ponosić za to odpowiedzialności.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Czego chcesz więcej? Karania organizacji, która formalnie nie ma nic wspólnego z dopingiem? I to w praktyce (tak, wiem, że teoretycznie łatwo to sobie rozdzielasz) za to, co robi wielotysięczny tłum? Bez żartów.

Tłumem można sterować by unikać kar. Tłum można organizować by na meczu było wspaniale i bez wulgaryzmów. Każdy pewnie słyszał o czymś takim jak psychologia tłumu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)

Reasumując. Cieszmy się, że nie tylko Witki chodzą na stadiony, bo byłoby na nich przeraźliwie nudno.:p

I ja się cieszę, że na stadiony chodzi nie tylko Wit.Ek. Samemu byłoby strasznie nudo :)

Pozdrawiam wściekłe pięści węża i ich Właściciela Węża

Lukasz 09.01.2015 13:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Tzn. zgodzimy się na pewno, że doping, to jest jakiś tam element składowy całego widowiska sportowego. W związku z tym, skoro SKWK miałoby po części być organizatorem widowiska (i ponosić odpowiedzialność z tego jak się wywiązuje ze swojej działki), to powinno też z tego tytułu czerpać zyski, prawda? Skoro ma być uczciwie, to nie widzę innej możliwości.

Uwzględnij zbiórki podczas meczów, projekt złotówki od biletu, darmowe wejściówki. Zyski/korzysci miały być/są wymierne finansowo.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1387000)
Pasuje Ci taki układ? Pewnie nie.

Jakby klub zaoferował układ w postaci 50% pokrycia kosztów kar i 50% kosztów oprawy, byłby fair?

ABGwislakABG 09.01.2015 13:47

"tradycyjny wysyp junior memberów"

"Ranga" nadawana jest za ilość postów, a nie staż czy merytoryka wpisów. Lepiej kłapać dziobem bez krzty pomyślunku, wtedy może się wypowiedzieć? :help:

Cytat:

Mój tok myślenia jest taki, że jeśli ktoś się czegoś podejmuje to ponosi za to odpowiedzialność. Dlaczego bezkarni mają być CI przez których klub płaci kary ? Dlaczego klub ma być obojętny wobec nakazów zapłaty albo innych kar ?
Obecnie jest tak, że "sprawcy" są bezkarni, bo nie do końca są egzekwowane przepisy (ust. o imprezie masowej, regulamin stadionu itp. itd.), a UKARANI SĄ NIEWINNI.

Sorry Witek, ale jeżeli mam wybór pomiędzy nieukaranym sprawcą i ukaranym niewinnym wolę nie karać nikogo. Pretensje do stewardów, monitoringu etc.

Zwitter 09.01.2015 13:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TRNKRN (Post 1387005)
Prezes powinien rozmawiać z każdym, nie tylko z SKWK - zwłaszcza że wyraźnie widać, że da organizacja nie może być przedstawicielem wszystkich kibiców Wisły - bo nie dopuszcza możliwości dialogu, a i cenzuruje wpisy na swojej stronie.

Brawo. Zgadzam się w 1906%

Ja mam nadzieje, że jednak prędzej czy później do tego spotkania Prezesa z SKWK dojdzie i wszystko zostanie wyjaśnione bo na razie to mamy Całą Wisłę ale podzieloną.

Wit.Ek. 09.01.2015 13:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1387008)
Sorry Witek, ale jeżeli mam wybór pomiędzy nieukaranym sprawcą i ukaranym niewinnym wolę nie karać nikogo. Pretensje do stewardów, monitoringu etc.

Ależ pełna zgoda ! Absolutnie zgadzam się, że karać można tylko i wyłącznie wtedy gdy się jest pewnym tego, że to właściwa osoba !
Natomiast gdy już wiadomo kto jest nieukaranym sprawcą to droga już jest prosta do ukarania właściwej osoby

Revolver 09.01.2015 14:04

Cały problem SKWK polega na tym, że od pewnego czasu uważają się za sumienie i moralność tego klubu. Jedyną nieomylną i ostatnią instancję. Na chwale kilku udanych akcji charytatywnych i innych słusznych ruchów, uważają że przysługuje im dożywotni props od każdego, kto ma w sercu Białą Gwiazdę.

Bzdura!

To mniej więcej tak, jakby ktoś oddał swojej matce nerkę do przeszczepu, a później uważał, że daje mu to prawo do szczania do jej herbaty i napieprzania ją młotkiem po głowie "dla jej własnego dobra".


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:54.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl