Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kiko Ramirez były trener Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9750)

Dariook 13.08.2017 22:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez raindog (Post 1480129)
Z rozegrania - czyli np. jak ta Cracovii, ew. druga z Pogonią. Druga bramka w derbach trochę przypadkowa. Sadlok wrzucał, ale piłkę najpierw trącił piłkarz Cracovii, a później musnął Carlitos. Ogólnie brakuje takich bramek jak ta z Pogonią. W tym meczu były dwie takie sytuacja: pierwsza - zagranie Carlitosa do Bartosza (przyblokowany albo nie trafił w piłkę); druga - prostopadła piłka do Brożka (spalony). Innymi słowy, nie potrafimy zaatakować kilkoma podaniami z klepki, a i kontry średnio nam wychodzą.

Niemniej jednak jestem daleki od krytykowania trenera. Myślę, że w tym momencie koncentruje się głównie na obronie, stąd taki, a nie inny obraz gry. Ważne, że gramy skutecznie i zdobywamy punkty.

Nie trącił tylko dotknął ręką. Tak czy siak powinien być karny w razie niepowodzenia pod bramką.

Karherop 13.08.2017 22:10

Najważniejsze w obecnej sytuacji jest to, że Kiko widzi ze przez większość spotkania gramy straszna padline. Przyznaje to na konferencjach. Zważywszy na to jak wiele zmian bylo w zespole (i ciagle są) to trener szuka głównie prostych środków do osiagniecia celu.

Myślę że marzeniem każdego trenera (w tym Kiko) jest mieć samograj wygrywajacy po 4-0 każdy mecz, ale aby to przyszło muszą być albo wybitni wykonawcy, albo kolektyw na boisku.
Jako że warunek pierwszy jest ciężki do spelnienia niech zespół pracuje nad tym drugim.

Paru jego poprzedników chciało z miejsca piękna grę i kończyło się to wiemy jak.

Arkadiusz.Czerepach 14.08.2017 06:57

niekt ale to nikt nie zwrócił uwagi na najwazniejsza rzecz:

druzyna jest w trakcie budowy (rekompozycji):

-jeszcze kalendarzowy rok temu ponad połowa pierwszej 11tki to byli ludzie których już nie ma w Wiśle (Załuska,Guzmic,Jovic,Popovic,Maczyński,Zachara)
-przez te 3 okienka liczba nowych graczy która przyszła jest dwucyfrowa
-kolejni mocni gracze którzy dopiero co przyszli czekaja na wkomponowanie w kadre
-kolejne pewne do tej pory ogniwa już sa raczej "po drugiej stronie rzecz" i trzeba bedzie ich zmienic (Brożek,Głowacki,Boguski, z innych wzgledow niz w/w 3jka Brlek)

normą jest na tym etapie SERYJNE przegrywanie meczy , aby po doszlifowaniu wyjściowej 11tki odpalić na dobre , my na tym etapie wygralismy 5 z 6 meczy...

loory 14.08.2017 07:01

wg mnie mamy w tym sezonie dużo szczęścia którego nam brakowało w ostatnich sezonach. Nie odbierając drużynie walki do końca, trzeba sobie to jasno i klarownie powiedzieć. Pewnikiem w zeszłym sezonie ten ostatni drybling Carlitosa zatrzymałby się na nodze zawodnika albo sam by się zakręcił, a rykoszet przy drugiej bramce wyrzuciłby piłkę na rożnego :D - życie zabiera i życie oddaje :D

z moich obserwacji z derbowego meczu: nie dało się patrzeć na grę naszych środkowych pomocników. Przykro to mówić ale taka prawda. Jak został przesunięty Brlek na środek i wszedł Tibor, zaczęliśmy coś kreować (oczywiście, że mięliśmy przewagę 1 zawodnika ale chodzi o takie rzeczy jak: łatanie dziur w środku (leci dzida a Valez jest na gdzieś przy linii środkowej pozostawiając Pola samego na 3 zawodników Cracovii).

Derby mogły tak podziałać na zawodników więc daję im jeszcze szansę ale liczę po cichu na Tibora

Weekend po sobotnim dreszczowcu stał się od razu piękniejszy!

JJJ

Don Donson 14.08.2017 08:24

Pokuszę się i ja na kilka wniosków i polemik, ale nie będę przytaczał cytatów szanownych kolegów, bo nie w tym rzecz aby się punktować tylko uporządkować pewne aspekty tej dyskusji.

1. Zwycięstwo w Derbach
Propagandowo najważniejszy mecz sezonu. Patrząc na tą grę od kilku spotkań (2 x WPŁ + Derby) zęby bolą. Drużyna gra przez dłuższy czas do połowy a potem idą we 3 atakujących na 5 lub 6 obrońców - to nie może się udać. Dzień Konia miał Carlitos - stał się Bogiem w mieście i on to wie. Rozumie co zrobił i dlaczego jest na ustach wszystkich. Mam nadzieję, że będzie to dla niego tylko argument w kierunku rozwoju i że nie odbije mu szajba, bo oglądając powtórki i jego gesty zwycięstwa mam pewne obawy związane z jego EGO. To tylko moja ostrożność. Gwiazdy są ważne i potrzebne, ale muszą mieć efekty - jak w sobotę.

2.
Brak gazu
W 2 Linii ewidentnie brakuje planu na rozwijanie gry. Nikt mi nie powie, że kończenie akcji na poziomie linii środkowej z powodu braku możliwości rozegrania dalej przez 60-70 minut jest planem. Jeżeli oglądaliście ponad 100 meczów w życiu to zastanówcie się co poniektórzy czy pozostawianie na pastwę losu meczu na ostatnie 10 minut jest rozwiązaniem? Ile razy można jechać na doliczonym czasie?
Brlek ma inklinacje ofensywne, to dobry piłkarz, ale wizji akcji na 2-3 podania na przód wg mnie nie ma. Reżyserem gry nie będzie. Mąka narobił kłopotu odchodząc. Musimy radzić sobie tym co jest.
Proszę Was wszystkich - zastanówcie się przez chwilę - który trener będzie się narażał na taką sytuację, że wynik nie jest ustalony do 85 minuty i robi to z własnej woli? Nie lepiej mieć pozamiatane do 70' i czekać spokojnie końca kontrolując grę? Siedzę na trybunie za KIKO i widzę jak się wkurza, gestykuluje, komentuje, macha rękami, rozkłada je z bezradności nieraz. Uwierzcie, że on wolałby mieć 2:0 do 70' i kontrolować grę.

3.
Obrona
Boże chroń Głowackiego. Arek jest fundamentem tego co tam jest i nikt nie zaprzeczy. Bez tego faceta jesteśmy dziurawi jak sito. Z Gonzalezem robią dobrą robotę, na polską ligę wystarczy. Bramkarz Buchalik też jest wg mnie lepszą opcją niż Cuesta na razie. Tu nic bym nie zmieniał bo nic lepszego ani na ławce nie siedzi ani wolno z kartą po rynku nie goni.

4.
Ofensywa
Trzeba opuścić te przykre wzorce grania jednym napastnikiem. Obrońcy w Ekstraklasie są w większości tak elektryczni, że dwóch napastników i 2 skrzydłowych powoduje, że większość z nich popełnia kardynalny błąd w ciągu 15 minut bezustannego ciągu na bramkę. I mówię to w pełni przekonania mając na myśli nawet Legię i Lecha. Jednak aby cisnąć defensywny pomocnik musi być pewny jak Kaczyński Macierewicza.
Carlitos ma w nogach śmigło, Bóg go natchnął przy 1 bramce - oglądałem to kilka razy - połknął 4 broniących. A teraz uwaga? Ile razy jeszcze tak zrobi? Czy to było szczęście czy on taki jest, że odnajduje się w najważniejszych momentach? Pierwsze jego dwa mecze to było dla mnie coś niebywałego, ale to nie jest Maor, to nie jest też Frankowski. Musi z kimś grać.
Dajcie spokój proszę Pawłowi Brożkowi, Paweł nie gra za nazwisko i za zasługi. Ci obrońcy naprawdę się go boją. Facet ma swoje lata, można zauważyć ostatnio słabsze czucie piłki, ale dalej on wymaga podwójnego krycia dając miejsce innym.

Odrębną sprawą jest metoda ataku głową w ścianę. Niech mi ktoś mądrzejszy wytłumaczy - nie boję się uzasadnionej krytyki - dlaczego w sytuacji, gdy średnia wzrostu broniących jest z odległości 60 metrów widoczna gołym okiem na ich korzyść, my wówczas atakujemy wrzutką? Przypomijcie sobie, że obrońca może być elektryczny, głupi, ale przez to nie będzie mniejszy. Nawet takie durnie jak Kaliszan swego czasu wybijały w hektar taką piłkę. Krytykowany przez nas za swoje upodobania Węgrzyn dokładnie to samo grał lata temu. Chłop dwa metry wybije wrzutkę która leci na napastnika 180 cm wzrostu.

5.
Wielka radość nasza smutkiem innych.
Niezależnie od powyższego, wejście w ten sezon należy uznać za bardzo udane, pomimo niskiego poziomu ligi (i tutaj zgadzam się z tym co kiedyś Probierz powiedział o lidze pracując w Jagiellonii).
Transfery nie osłabiły klubu mimo braku możliwości finansowania transferów klub-klub. Zgodnie z zasadą, że jak inni zaczynają na nas psioczyć to należy uznać to za objaw dobrych zmian po naszej stronie. Weszło już nie nadąża z papierem toaletowym taką ma sraczkę, że L wypada blado a u nas jak nie można się przywalić to idą na udry z trybunami.
Oprawa jak oprawa - nie była apoteozą bandyckich zapędów. Redaktorzy weszło nie znają pojęcia metafora. Koleżanki spokojnie mogą zrobić coś podobnego i nie będzie to odbiegające od prawdy. To jest Kraków. Oprawa była na potrzeby lokalne i nie widzę sensu roztrząsania tego. Więcej szkody zrobiła Cracovia ostatnio będąc u nas paląc plexe i wyrywając krzesełka niż my tą oprawą.
Jak będzie kara to niech klub poda konto.

6.
Zawartość trybun
Na Płocku we wtorek niecałe 8.000 ludzi.
W sobotę 25.000 ludzi z okładem (sam pisałem że będzie ok 18.000).
Stały elektorat na poziomie 10.000 ludzi i się nie powiększa od lat. To daje do myślenia.
Pozdrawiam wszystkich, którzy byli we wtorek, tych, którzy będą na meczu z Sandecją na koniec rundy i tych pięknych ludzi pamiętających o naszym klubie od święta - Was potrzebujemy częściej.
Jak widzicie rekiny nie stoją przy kołowrotkach i nikt nikogo nie leje za to, że nie ma czerwonej koszulki.
Teraz Wisła jest nasza prawdziwa jak przez laty - nie Cupiałowa - tylko taka bardziej nasza. Przychodźcie, zobaczcie jak jest fajnie. Większość z Was pewnie wpadnie dopiero w październiku:D.

KOALIK 14.08.2017 09:01

Sytuacja przypomina erę Maaskanta, zwycięstwa odniesione w słabym stylu nie są spowodowane złotą taktyką, tylko szczęściem, fartem, bo gdyby Piątkowski w Płocku lub Szczepaniak w sobotę strzelili gola w idealnych sytuacjach, to Wisła miałaby 0 pkt, a na tym forum byłaby uzasadniona i to mocna krytyka Ramireza.

Piątkowski, Szczepaniak i oczywiście Carlitos uratowali Ramireza, ale styl jest fatalny i tu należy natychmiast to poprawić, bo nie da się cały czas liczyć, że przeciwnicy nie będą wykorzystywali setek, bo na tę chwilę na tym jedzie Kiko.

Za Maaskanta właśnie było to samo, słabe wygrane, męczarnie z biedakami w sezonie MP, a potem właśnie ten styl był jedną z głównych przyczyn wydarzeń z jesieni 2011 r.

Należało poszukać trenera preferującego ładną, ofensywną grę, aby drużyna rozwijała się (chociażby Małecki ten rok ma niezbyt pozytywny).

Sprowadzono bardzo dużą ilość zawodników, a w zasadzie poza pojedynczymi przypadkami jakość nowych nabytków jest wątpliwa (to bardziej przypomina na transfery z łapanki, a nie na przemyślane), stąd już kilka wynalazków odeszło - Echavarria, Valencia, Spicić, Videmont, a spodziewam się, że za niedługo będzie trzeba dopisać do tej listy kolejnych kilka nazwisk.

Sądzę, że to Buchalik powinien być pierwszym bramkarzem. Ten Buchalik, który swego czasu dorobił się pseudonimu ,,Ręcznik", został tak nazwany przez fatalne interwencje grając na Reymonta.

Ramirez do tej pory nie zrobił niczego, czego by nie zrobił przeciętny ligowy trener z Ekstraklasy, nie wprowadził Wisły na wyższy poziom, mimo iż razem z Junco mają wysoki komfort pracy, o czym świadczy sprowadzenie ok. piętnastu zawodników w ciągu pół roku.

Powiem tak, gdyby Ramirez i Junco byli Polakami, to byliby krytykowani, a że są obcokrajowcami mogą sobie pozwolić na dużą ilość wpadek, bo gdyby tak ocenić transfery całościowo, to ta ocena byłaby słaba (jeden lub dwa dobre nie zamażą kilku fatalnych pokroju tych dwóch z Ameryki Południowej).

Skoro dla niektórych najlepszymi trenerami są Maaskant, Petrescu (a może też Liczka lub Okuka), a nie drużyny Kasperczaka, Smudy z pierwszego okresu i Skorży z pierwszego okresu, bo wszystkie fakty przemawiają, że to Polscy trenerzy prowadzili najlepiej Białą Gwiadzę, a zagraniczni trenerzy nie dorównują im.

Cchociażby jak przyszedł Kasperczak i po paru miesiącach drużyna wskoczyła na nieosiągalny poziom, a nawet Skorża przychodząc do Wisły naprawił ją po okresach Petrescu (turysta Varga za kilkaset tys. euro - na potwierdzenie teorii, że obcokrajowcy mają lepsze warunki niż Polacy), Okuki - pamiętamy sezon 07/08, to nie dziwię się, że nad Hiszpanami jest roztoczona aura nieomylności - na dzień dzisiejszy wyraźnie niezasłużona.

Biorąc pod uwagę, że inne kluby z Ekstraklasy umieją też sprowadzać za grosze piłkarzy, którzy potem wyróżniają się w Ekstraklasie (niektórzy nawet bardzo), a nasza liga dla wielu graczy jest atrakcyjna, więc sprowadzenie tego typu zawodników nie jest żadnym sukcesem Junco, tylko formalnością, bo dla nich gra w Ekstraklasie, często przy dużej liczbie widzów jest automatycznym awansem, a wysoka liczba nietrafionych transferów Junco jest bardzo mocno niepokojąca...

Arkadiusz.Czerepach 14.08.2017 09:12

^^^ to nie merkury ?

Ogryzek 14.08.2017 09:16

KOALIK

Jak przyszedł Kasperczak to miał najlepszą kadrowo drużynę w Polsce, nic tylko trenować. My mamy zespół w ciągłej przebudowie. I to przebudowie robionej za darmo. Stąd oczywiste jest że wielu z tych piłkarzy co przyszło, nie sprawdzi się. (Nie jestem gimbusem żeby się ślinić na każdy transfer z zagranicy) ale nie popadajmy w skrajności. Styl pojawi się pod koniec tego sezonu, nie wcześniej. Na razie wygrywamy bez stylu wg Ciebie albo w stylu cięzkim do oglądania ale skutecznym.

Maaskant miał innych piłkarzy Kiko jednak buduje zespół z piłkarzy "wygrzebanymi ze śmietnika" z całym szacunkiem. (Darmowi). Nie wiem jak Ty, ale ja się cieszę z najlepszego początku sezonu od 7 lat. A na efekty pomysłu Juno poczekamy do końca sezonu. Więcej spokoju :)

Dariook 14.08.2017 09:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1480160)
^^^ to nie merkury ?

Nie. Ten kosmita jest z innej planety naszego układu słonecznego. :D

szprotson 14.08.2017 09:17

Nie to Koalik.
Ma racje, tyle ze zapomnial o jednej waznym aspekcie.

Za Maaskanta mielismy hajs i dosc wysokie oczekiwania. Za Junco w kasie byl debet a i klub mial zmierzac ku awansowi do 4 ligi.
Nie mozna stawiac na rowno sezonu Maaskanta i tego sezonu Kiko. (of korse, imho) :)

PSYCHOLTSW 14.08.2017 09:30

Koalik nie wiem czy coś bierzesz czy zawsze tak piszesz ale zastanów się nad swoimi wynurzeniami, za Kiko przemawiają fakty, czyli liczba punktów na mecz i miejsce w tabeli (o wygranej w Debrach nie wspomnę). Twoje słodkie pitolenie jest żenujące, bo transfery są i są to w większości sensowne transfery, nie ściągamy staruchów jak za Maskaanta czy totalnego szrotu jak to się wiele razy zdarzało. wiem, że ciężko wszystkim dogodzić ale to co Ty napisałeś jest już żenujące, Junco robi co może a Ty narzekasz. pochwal się co robisz w życiu, bo może jesteś tylko frustratem życiowym a ja się przejmuję Twoimi wypocinami. Wisła z meczu na mecz będzie wyglądała lepiej, tylko dajmy im popracować w spokoju i trochę czasu na zgranie drużyny.

Arkadiusz.Czerepach 14.08.2017 09:40

styl nie musi się podobac i tutaj rzeczywiście można dyskutować co zresztą ma na forum miejsce

ALE żeby krytykować te transfery to trzeba być po prostu idiotą , bo określenie "nie znać sie" byłoby zbyt słabe

gołym okiem widać że to jedno z najlepszych okienek od wielu lat, biorąc pod uwage stosunek kosztów do jakości nabytków to chyba najlepsze od 1997 , bo za TF owszem byli lepsi piłakrze (choć i niezawsze a lista różnych Uadji, Belottów itp jest naprawde długa) tylko że kosztowali ciężkie pieniądze , a dzisiejsi sa za darmo

jak można porównywać darmowego Gonzalesa, do jednego z więcej zarabiających w historii TS-u Jaliensa ???

wolfy 14.08.2017 09:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1480163)
Nie to Koalik.
Ma racje, tyle ze zapomnial o jednej waznym aspekcie.

Za Maaskanta mielismy hajs i dosc wysokie oczekiwania. Za Junco w kasie byl debet a i klub mial zmierzac ku awansowi do 4 ligi.
Nie mozna stawiac na rowno sezonu Maaskanta i tego sezonu Kiko. (of korse, imho) :)

Moim zdaniem majaczy porównując okresy Skorży i Kasperczaka z Kiko i Junco. Żałuję czasu straconego na przeczytanie tego bełkotu.
Fani Moskala niech sobie ściągną z netu mecze z Wisłą pod jego wodzą i puszczają w kółko frajerskie remisy i przegrane.
Wisła Kiko ma charakter, zawodnicy grają od gwizdka do gwizdka i są świetnie przygotowani fizycznie. Jeśli nie umiecie tego docenić to trudno, bo na gwiazdy nas nie stać i jeszcze długo nie będzie.

Kurz 14.08.2017 09:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1480159)
Sytuacja przypomina erę Maaskanta, zwycięstwa odniesione w słabym stylu nie są spowodowane złotą taktyką, tylko szczęściem, fartem, bo gdyby Piątkowski w Płocku lub Szczepaniak w sobotę strzelili gola w idealnych sytuacjach, to Wisła miałaby 0 pkt, a na tym forum byłaby uzasadniona i to mocna krytyka Ramireza.

Piątkowski, Szczepaniak i oczywiście Carlitos uratowali Ramireza, ale styl jest fatalny i tu należy natychmiast to poprawić, bo nie da się cały czas liczyć, że przeciwnicy nie będą wykorzystywali setek, bo na tę chwilę na tym jedzie Kiko.

Za Maaskanta właśnie było to samo, słabe wygrane, męczarnie z biedakami w sezonie MP, a potem właśnie ten styl był jedną z głównych przyczyn wydarzeń z jesieni 2011 r.

Należało poszukać trenera preferującego ładną, ofensywną grę, aby drużyna rozwijała się (chociażby Małecki ten rok ma niezbyt pozytywny).

Sprowadzono bardzo dużą ilość zawodników, a w zasadzie poza pojedynczymi przypadkami jakość nowych nabytków jest wątpliwa (to bardziej przypomina na transfery z łapanki, a nie na przemyślane), stąd już kilka wynalazków odeszło - Echavarria, Valencia, Spicić, Videmont, a spodziewam się, że za niedługo będzie trzeba dopisać do tej listy kolejnych kilka nazwisk.

Sądzę, że to Buchalik powinien być pierwszym bramkarzem. Ten Buchalik, który swego czasu dorobił się pseudonimu ,,Ręcznik", został tak nazwany przez fatalne interwencje grając na Reymonta.

Ramirez do tej pory nie zrobił niczego, czego by nie zrobił przeciętny ligowy trener z Ekstraklasy, nie wprowadził Wisły na wyższy poziom, mimo iż razem z Junco mają wysoki komfort pracy, o czym świadczy sprowadzenie ok. piętnastu zawodników w ciągu pół roku.

Powiem tak, gdyby Ramirez i Junco byli Polakami, to byliby krytykowani, a że są obcokrajowcami mogą sobie pozwolić na dużą ilość wpadek, bo gdyby tak ocenić transfery całościowo, to ta ocena byłaby słaba (jeden lub dwa dobre nie zamażą kilku fatalnych pokroju tych dwóch z Ameryki Południowej).

Skoro dla niektórych najlepszymi trenerami są Maaskant, Petrescu (a może też Liczka lub Okuka), a nie drużyny Kasperczaka, Smudy z pierwszego okresu i Skorży z pierwszego okresu, bo wszystkie fakty przemawiają, że to Polscy trenerzy prowadzili najlepiej Białą Gwiadzę, a zagraniczni trenerzy nie dorównują im.

Cchociażby jak przyszedł Kasperczak i po paru miesiącach drużyna wskoczyła na nieosiągalny poziom, a nawet Skorża przychodząc do Wisły naprawił ją po okresach Petrescu (turysta Varga za kilkaset tys. euro - na potwierdzenie teorii, że obcokrajowcy mają lepsze warunki niż Polacy), Okuki - pamiętamy sezon 07/08, to nie dziwię się, że nad Hiszpanami jest roztoczona aura nieomylności - na dzień dzisiejszy wyraźnie niezasłużona.

Biorąc pod uwagę, że inne kluby z Ekstraklasy umieją też sprowadzać za grosze piłkarzy, którzy potem wyróżniają się w Ekstraklasie (niektórzy nawet bardzo), a nasza liga dla wielu graczy jest atrakcyjna, więc sprowadzenie tego typu zawodników nie jest żadnym sukcesem Junco, tylko formalnością, bo dla nich gra w Ekstraklasie, często przy dużej liczbie widzów jest automatycznym awansem, a wysoka liczba nietrafionych transferów Junco jest bardzo mocno niepokojąca...

Wszystkie te zarzuty można by właściwie odnieść do Legii przed i po Ofoe. A to właściwie powinno zburzyć mity, które powyżej przedstawiasz. Widowiskowa, ofensywna gra wymaga odpowiednich wykonawców, nie zastąpi ich ani taktyka ani pozytywne nastawienie. Kiko ich nie ma, dlatego jak Czerczesow w Warszawie dostosowuje taktykę do stanu posiadania. I tyle.

Wspominanie o czasach Kasperczaka i Skorży nie ma sensu. Wtedy mieliśmy wykonawców o odpowiednich umiejętnościach, dzisiaj nie.

Ramirez zrobił rzecz, której nie osiągnęło przed nim kilku ostatnich trenerów. Zdobył 12 punktów w 5 meczach. To na razie wystarczy. Czas na analizy nadejdzie w przerwie zimowej, tym bardziej, że nie wiemy na jakim etapie znajduje się teraz Wisła. Tzn. czy to co widzimy jest szczytem obecnych możliwości, dołkiem lub przeciętnym okresem.

Junco sprowadza 2 typy zawodników. Do gry od razu i takich, którzy są melodią przyszłości. Z tymi drugimi można zaryzykować, bo nic nie kosztują, niewiele zarabiają i nie mają długich kontraktów. Dokładnie to samo robią zachodnie kluby. Tylko że one w miejsce całkowitych no neamów ściągają Kapustków, Kownackich, Bielików i innych za pieniądze, które są dla nich drobnymi w kasie. W każdym razie nawet one muszą przerobić wielu zawodników, żeby coś ustrzelić z tego szerokiego zaciągu.

Ma_niek 14.08.2017 09:45

Z tym Mokalem sie zgadzam tylko nie zapominajcie jaki potencjal kadrowy mial Moskal a teraz Ramirez.

Arkadiusz.Czerepach 14.08.2017 09:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ma_niek (Post 1480171)
Z tym Mokalem sie zgadzam tylko nie zapominajcie jaki potencjal kadrowy mial Moskal a teraz Ramirez.

to w końcu ma potencjał kadrowy czy szrot z nietrafionych transferów Junco ?

:D rotfl (koalik) LOL

edit: haha jakiś Kurdz jeszcze z tym polemizuje :D

Kurz 14.08.2017 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ma_niek (Post 1480171)
Z tym Mokalem sie zgadzam tylko nie zapominajcie jaki potencjal kadrowy mial Moskal a teraz Ramirez.

Ramirez ma szerszą ławkę, ale skład wcale nie mocniejszy. Przede wszystkim Głowa i Brożek byli o 2 lata młodsi (Boguski też :)), a Mączyński i Donaldzik raczej nie siedzieliby dzisiaj na ławce.

7 kotów 14.08.2017 10:12

Smieszylo mnie to .......olo Probierza, ze niby to Wisla jest faworytem w derbach i ze wszyscy skazuja malutka Cracovie na pozarcie i w........
Oczywiscie nijak sie to ma rzeczywistosci bo slaski bufon zapomina ze to obecnie dresovia wystepuje w innej galaktyce finansowej, to oni sobie moga kupowac pilkarzy za gotowke, to u nich sa wyplaty na tydzien pzed terminem i - last but not least - maja za trenera "moralnego Mistrza Polski 16/17 z Jagiellonia Bialystok" a nie 3-ligowego ternera z Hiszpanii.
To ze swoje ciezko zarobione i kradzione Tarnovii szekle wola rozjebac na Mihalikow i Drewniakow to oczywiscie nie nasza sprawa, ale niech sie ten lysy cweluch zreflekuje troche w swoich przemysleniach.

Ale w temacie;
Kiko jedzie na duzym farcie ale sam sobie zbudowal podstawy pod tego farty, w mysl; szczesciu tez rzeba pomoc. To jakie motorki w dupach maja wszyscy pilkarze Wisly (w tym i obecnie najlepszy zawodnik Legii pod tym wzgledem - Moneyczynski) to zasluga wlasnie naszegos ztabu z Kiko na czele.
Szczescie to mial w koncowce Widzew w meczu z Broendby. My te wszystkie nasze zwyciestwa w koncowkach wyrywamy sila i wytrzymaloscia.
A skoro sila i wytrzymalosc sa na wysokim poziomie to zgranie i lepsza gra musza w koncu przyjsc. Nie bedziemy grali na bol zeba caly sezon - to nie jest mozliwe z takimi pilkarzami.

Obecny projekt Wisly zapowiada sie ekscytujaco. Absolutnie nie wykluczam Mistrzostwa Polski w tym sezonie. Bo niby czemu nie ?

luczyk 14.08.2017 10:20

tak sobie czytam i ok. wszystko racja, super punktuje, jest przygotowanie fizyczne, duża rotacja ale mimo wszystko stylu brak, może nadejdzie ale prawda jest taka, że Kiko już trochę jest u nas i de facto gramy tak mocno średnio delikatnie rzecz ujmując. Stanowski - wiem, wiem, tak sraki i owaki - napisał kiedyś fajną rzecz, jeżeli brak stylu wyniki zależą od szczęścia - jak tu ktoś ładnie napisał raz odbije się od słupka do bramki innym razem nie , raz przebitkę wygrasz innym razem nie, nie ma powtarzalności. Teraz wyobraźmy sobie, że jednak przegrywamy derby i co ? zła taktyka, frajerstwo, czemu dwóch defensywnych, bojaźń itp, i co szaleństwo Carlitosa zmienia to ?? zobaczmy mecz z Płocka czy z Bruk Betem ?? znów to samo, ostatnie akcje zmieniają obraz ale stylu brak, jest padaka.
oczywiście piłka nożna polega na punktowaniu, jeżeli dojedzie tak do końca będzie błogosławiony ale co jak nie dojedzie a szczęście przestanie sprzyjać ?? nie będzie już Byrtków i kiksów Szczepaniaka czy Piątkowskiego? stylu nie będzie dalej a punkty zaczną uciekać

_ukoL 14.08.2017 10:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1480174)
Obecny projekt Wisly zapowiada sie ekscytujaco. Absolutnie nie wykluczam Mistrzostwa Polski w tym sezonie. Bo niby czemu nie ?

Bo jak to już tutaj stwierdzono - Kiko ma farta. :lol:

Piłka nożna to taki sport w którym szczęście jest jednym z kluczowych czynników determinujących sukces. Nie rozumiem więc narzekania i wypominania tego aspektu trenerowi. Wisła czuje się coraz pewniej, zwycięstwa budują atmosferę, a to z kolei wpłynie na poprawę gry zespołu. Jestem pewien, że z kolejki na kolejkę Wisła będzie grała składniej i ładniej dla oka. Nowi zawodnicy będą coraz lepiej rozumieć się z resztą zespołu. To po prostu musi się udać. Porównujecie obecną sytuację do okresu za Roberta Maaskanta i fartownych zwycięstw. Szczerze? Nie obraziłbym się, by historia się powtórzyła i Wisła zdobyła Mistrzostwo Polski. I tak źle i tak nie dobrze, oj trudno Wam dogodzić.

siedzenaganku2 14.08.2017 10:35

Ciezko styl dopracowac jak co okno zabieraja zawodnikow 1 skladu a daja w zamian 10 innych do ogrania. Trzeba czasu. Trzeba sie cieszyc wynikami. A styl bedzie coraz lepszy

Kurz 14.08.2017 10:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez _ukoL (Post 1480177)
. Wisła czuje się coraz pewniej, zwycięstwa budują atmosferę, a to z kolei wpłynie na poprawę gry zespołu. Jestem pewien, że z kolejki na kolejkę Wisła będzie grała składniej i ładniej dla oka. Nowi zawodnicy będą coraz lepiej rozumieć się z resztą zespołu. To po prostu musi się udać. Porównujecie obecną sytuację do okresu za Roberta Maaskanta i fartownych zwycięstw. Szczerze? Nie obraziłbym się, by historia się powtórzyła i Wisła zdobyła Mistrzostwo Polski. I tak źle i tak nie dobrze, oj trudno Wam dogodzić.

To prawda. Mamy 9 nowych zawodników, odeszło 16 i dopiero 5 kolejek za sobą. Czas działa na naszą korzyść. Powinniśmy się cieszyć z tego, że zdobyliśmy 12 punktów w tak trudnym okresie. W dodatku w sytuacji, gdy wielu czołowych zawodników nie osiągnęło jeszcze poziomu sprzed roku, czy wręcz zawodzi (Brożek, Brlek, Mały, Boguski).

Martinus 14.08.2017 10:44

luczyk:
Cytat:

tak sobie czytam i ok. wszystko racja, super punktuje, jest przygotowanie fizyczne, duża rotacja ale mimo wszystko stylu brak, może nadejdzie ale prawda jest taka, że Kiko już trochę jest u nas i de facto gramy tak mocno średnio delikatnie rzecz ujmując. Stanowski - wiem, wiem, tak sraki i owaki - napisał kiedyś fajną rzecz, jeżeli brak stylu wyniki zależą od szczęścia - jak tu ktoś ładnie napisał raz odbije się od słupka do bramki innym razem nie , raz przebitkę wygrasz innym razem nie, nie ma powtarzalności. Teraz wyobraźmy sobie, że jednak przegrywamy derby i co ? zła taktyka, frajerstwo, czemu dwóch defensywnych, bojaźń itp, i co szaleństwo Carlitosa zmienia to ?? zobaczmy mecz z Płocka czy z Bruk Betem ?? znów to samo, ostatnie akcje zmieniają obraz ale stylu brak, jest padaka.
W kółko to samo. Ileż razy można napisać, że to ewidentnie efekt zdecydowanie lepszego przygotowania Wisły Ramireza od zespołów z którymi graliśmy. Przypadek byłby gdyby to zdarzyło się raz czy dwa. A nie kilka w przeciągu krótkiego odstępu czasu. Za każdym razem w końcówce meczu Wisła wygląda zdecydowanie lepiej od przeciwnika i to są tego efekty.
Krytykowanie Ramireza w obecnej sytuacji może być efektem albo ciężkiej frustracji wywołanej dobrymi wynikami Wisły albo rozdwojeniem jaźni. Innej opcji nie widzę.
A mówienie o komforcie pracy w sytuacji w której klub nie może znaleźć 200k dolarów na ekwiwalent dla piłkarza w wszystkie transfery są darmowe jest tak żenujące, że szkoda klawiatury na odpowiedź.

Karherop 14.08.2017 10:48

Ktoś powie, że wygraliśmy dzięki 'fartownym bramkom Carlitosa'
Prawda jest jednak taka, że gdyby nie Carlitos to może kto inny zostałby bohaterem? Może strzelilibyśmy 3 bramki? Nikt nie cofnie teraz przeszłości nie sprawdzi co by się stało 'gdyby'. Nienawidzę takiego gdybania. Stało się tak a nie inaczej i nie można tego roztrząsać.

Fakt jest taki, o którym wspomniał też Kiko, że mecz wchodzi w decydująca fazę po 70 minucie gdy są zmiany i przychodzi zmęczenie fizycznie. My jesteśmy na tę fazę ZNAKOMICIE przygotowani. Nie sposób tego nie docenić. Zbyt dużo było już takich spotkań by to nazwać przypadkiem. U Moskala tracenie bramek w końcówkach to zresztą też nie był przypadek.

O reszcie pisałem w poprzednim poście. A co do oceny transferów po 6 spotkaniach, gdzie taki Kostal rozegrał dopiero 12 minut jest kpiną. Szkoda czasu na taką dyskusję.

filemon 14.08.2017 10:56

"10 - tyle dryblingów miał w meczu derbowym z Cracovią bohater Wisły Kraków, Carlitos. Hiszpan - w pierwszej połowie grający jako napastnik, w drugiej za plecami Pawła Brożka - rozstrzygnął losy spotkania dwoma golami w ostatnich dziesięciu minutach. Jednak warto podkreślić różnicę, która wynikała z jego roli: gdy przed przerwą był "dziewiątką", nie oddał ani jednego strzału, nie wygrał żadnego z dziewięciu pojedynków i nie miał ani jednej próby dryblingu. Wejście napastnika na drugą część zmieniło grę Carlitosa, który zaczął sprawiać więcej problemów rywalom - miał aż siedem zagrań w pole karne (cztery dokładne), wygrał dziewięć z osiemnastu pojedynków, w tym z wspomnianych dziesięciu dryblingów 60% było skutecznych. W tym dwa w tej indywidualnej akcji, która przyniosła wyrównanie." z https://www.laczynaspilka.pl/rozgryw...znosc-sandecji
To dość ładnie (bo na liczbach) podsumowuje wnioski większości. Carlitos tylko z drugim napastnikiem.

Patryko 14.08.2017 10:58

@7kotów

Poczekajmy na mecze z Legią/Lechią/Lechem/Jagą, jeśli zdobędziemy w nich 14-18 (na 24 możliwe) punktów to rzeczywiście można myśleć o mistrzostwie. Wygrywamy teraz ze względu na przygotowanie kondycyjne, nie ma ani grama ładnej gry z zeszłego sezonu - to może na te drużyny nie wystarczyć.

luczyk 14.08.2017 11:01

ale co jest efektem - jak piszesz - zdecydowanie lepszego przygotowania fizycznego ?? to, że Piątkowski wszedł w II połowie i był zmęczony po 40 min gry i nie trafił ?? czy, że Szczepaniak nie trafił na 0-2 w 47 min po rozgraniu 45 min i 15 min odpoczynku ?? ciekawe :drapanie:

regan 14.08.2017 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1480188)
@7kotów

Poczekajmy na mecze z Legią/Lechią/Lechem/Jagą, jeśli zdobędziemy w nich 14-18 (na 24 możliwe) punktów to rzeczywiście można myśleć o mistrzostwie. Wygrywamy teraz ze względu na przygotowanie kondycyjne, nie ma ani grama ładnej gry z zeszłego sezonu - to może na te drużyny nie wystarczyć.

Nie ma gry bo wystawiamy 3 defensywnych pomocnikow.
Ale ja licze szczegolnie na Halilovicia i Ze Manuela. Mam nadzieje ze beda grac i rozeuszaja ofensywe

filemon 14.08.2017 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1480190)
Nie ma gry bo wystawiamy 3 defensywnych pomocnikow.
Ale ja licze szczegolnie na Halilovicia i Ze Manuela. Mam nadzieje ze beda grac i rozeuszaja ofensywe

Jako trzeciego liczysz Sobola za linią, Bashę na trybunach czy Brleka?

Kurz 14.08.2017 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1480188)
@7kotów

Poczekajmy na mecze z Legią/Lechią/Lechem/Jagą, jeśli zdobędziemy w nich 14-18 (na 24 możliwe) punktów to rzeczywiście można myśleć o mistrzostwie. Wygrywamy teraz ze względu na przygotowanie kondycyjne, nie ma ani grama ładnej gry z zeszłego sezonu - to może na te drużyny nie wystarczyć.

A na co wystarczyła tak zwana ładna gra? I nie tylko w poprzednim sezonie, ale w ogóle od 2013 roku.

Martinus 14.08.2017 11:19

Cytat:

ale co jest efektem - jak piszesz - zdecydowanie lepszego przygotowania fizycznego ?? to, że Piątkowski wszedł w II połowie i był zmęczony po 40 min gry i nie trafił ?? czy, że Szczepaniak nie trafił na 0-2 w 47 min po rozgraniu 45 min i 15 min odpoczynku ?? ciekawe :drapanie:
Efektem jest to, że od 65-70 minuty Cracovia nie mogła wyjść z własnego pola karnego a nasi biegali dwa razy szybciej i dwa razy więcej. Czerwona kartka jedynie spotęgowała ten trend, który stawał się coraz bardziej widoczny już na kilka minut przed tym.

Gucio25 14.08.2017 11:21

Gramy teraz jak student przed sesją - ogólnie to się opierdalamy, ale zaraz przed egzaminem stwierdzamy, że pora napierdalać.. te bramki w ostatnich minutach przypadkiem nie są, przygotowani jesteśmy dobrze, bo jak włączamy gaz pod koniec meczu, to wszystkie drużyny mają problem i to mi się podoba. Perspektywa tego, że każda drużyna będzie srać w gacie jak będzie się zbliżać koniec meczu i nie będzie prowadzić co najmniej dwoma bramkami jest całkiem sympatyczna :)

ALE z drugiej strony do Kiko dalej zaufania nie mam i trzeba sobie jasno powiedzieć, że przygotowanie fizyczne ma mało wspólnego z Kiko, a jest świetną robotą naszych pozostałych trenerów i za to szacuneczek. Póki co Kiko popełnia błędy, takie jak wyjście dwoma DP przy 4 obrońców i mam nadzieję, że głupi nie jest i się na nich nauczy. Kadrę mamy naprawdę ciekawą i jeśli nie będziemy grać coraz lepiej to powinna się gdzieś czerwona lampka zaświecić, póki co dalej.. jazda z kur wami :p

regan 14.08.2017 11:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez filemon (Post 1480191)
Jako trzeciego liczysz Sobola za linią, Bashę na trybunach czy Brleka?

Brleka, bo jak dla mnie to jest zawodnik bardziej defensywny niż ofensywny.
Ofensywny to ktos pokroju Stilica Wolskiego ktory rusza grą. Brlek jest czyms pomiedzy ani nie zatrzyma akcji w spektakularny sposob ani nie zagra genialnej pilki do przodu.
Halilovic to moze byc dobry. rozgrywajacym, trzeba dac mu szanse

MB1906 14.08.2017 11:25

Dla mnie gra wyglada jak wyglada(mimo swietnych wynikow) bo nie ma kogos kto regulowal by gre miedzy obrona a atakiem. Tym pilkarzem byl zdrajca.

Licze ze basha takim sie stanie.

Na derby wyszlismy 8 graczami defensywnymi i 3 ofensywnymi. Zakladam, ze plan Kiko byl taki aby 6-70 minut przetrwac mlocke w srodku pola jak to w derbach i pozniej ukluc. Plan sie posypal jak strzelili nam bramke ale dalismy rade to wyprostowac.

Wnioski po meczu dla Kiko:

1. Bartosz to jednak najlepiej jako Joker z lawki.
2. Carlitos tylko w parze.
3. Halilovic puka do pierwszej jedenastki i moze tez by gre regulowal.

Viper 14.08.2017 11:28

Wisła za Kiko gra straszną pytę, ale tą pytą rucha wszystkich rywali po kolei. Z Zabrzu nie przegraliśmy z Górnikiem ale z Angulo, gdyby nie on mielibyśmy komplet punktów na ten moment.

filemon 14.08.2017 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1480195)
Brleka, bo jak dla mnie to jest zawodnik bardziej defensywny niż ofensywny.
Ofensywny to ktos pokroju Stilica Wolskiego ktory rusza grą. Brlek jest czyms pomiedzy ani nie zatrzyma akcji w spektakularny sposob ani nie zagra genialnej pilki do przodu.
Halilovic to moze byc dobry. rozgrywajacym, trzeba dac mu szanse

Przeczysz sobie trochę, najpierw zaliczasz go jako defensywnego, a potem mówisz, że jest "czymś pomiędzy". W drugim wypadku jesteś bliżej prawdy. To środkowy pomocnik, na pewno nie "bardziej defensywny". Popatrz na Veleza, przypomnij sobie Sobola, popatrz na Brleka. I nie mówię o posturze, a o sposobie gry. No nie jest to to samo :-) W meczu z sąsiadką tylko trzech zawodników było ustawionych wyżej - Bartosz, Małecki i Carlitos (po wejściu jeszcze Brożek i Ze Manuel), a Velez i Llonch byli zdecydowanie niżej niż Brlek. Ten Halilović, w którym widzisz rozgrywajacego miał średnią pozycje na wysokości Brleka, a przecież większość czasu spędził w fazie meczu, w której siedzieliśmy na połowie sąsiadki :-) Dodam jeszcze, że tylko Carlitos miał więcej zwodów i kluczowych podań niż Brlek. To, że oprócz kreacji umie odbierać piłkę i nieraz schodzi nisko w rozegraniu nie czyni go ("bardziej") defensywnym pomocnikiem. Choć pewnie jako taki też by sobie radził, dla mnie to jednak świetny ŚP.

swiety37 14.08.2017 11:44

Przykro, że miejsca dla Lloncha zaczyna brakować. Jedynie jako zmiennik Veleza:/

Przy tej formie Carlitosa i jego nieradzeniu sobie w ataku jak jest sam, to chyba MUSIMY grać
klasycznym 4-4-2 z Brlekiem/Haliloviciem i Velezem/Llonchem w środku.
A to rodzi kolejną potrzebę: Ściągnąć pilnie napastnika (Ondrasek co chwila urazy, a Brożek już nie daje tyle ile by wszyscy chcieli).

Kurz 14.08.2017 11:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MB1906 (Post 1480196)
3. Halilovic puka do pierwszej jedenastki i moze tez by gre regulowal.

Niewiele pokazał w Pucharze Polski, kiedy dostał szansę na grę od początku. Nie przekonał Kiko do siebie. Niestety, bardzo słaby w defensywie. Jeśli miałbym obstawiać, raczej nie ma szans na grę w pierwszej 11.

Karherop 14.08.2017 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gucio25 (Post 1480194)

ALE z drugiej strony do Kiko dalej zaufania nie mam i trzeba sobie jasno powiedzieć, że przygotowanie fizyczne ma mało wspólnego z Kiko, a jest świetną robotą naszych pozostałych trenerów i za to szacuneczek. Póki co Kiko popełnia błędy, takie jak wyjście dwoma DP przy 4 obrońców i mam nadzieję, że głupi nie jest i się na nich nauczy.

Nie piję konkretnie do Ciebie, bo dużo osób pisało jeszcze niedawno, że gdy zagra Velez z Llonchem to będą zaporą nie do przejścia. Prędzej czy później i Kiko spróbowąłby tego wariantu i trudno też mu się szczególnie dziwić. W szczególności że przed nimi postawił na Brleka na idealnej dla niego pozycji. W meczu derbowym gdzie dominuje 'walka'

Pytanie czy tak złe funkcjonowanie tej dwójki wynikało z słabej dyspozycji Lloncha, kiepskiej współpracy obu Panów (pierwszy mecz ze sobą ) czy złego ustawienia całego zespołu.

Dziękuję @Martinus za łopatologiczne przekazanie mojej myśli luczykowi

rafalek 14.08.2017 12:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1480202)
Nie piję konkretnie do Ciebie, bo dużo osób pisało jeszcze niedawno, że gdy zagra Velez z Llonchem to będą zaporą nie do przejścia. Prędzej czy później i Kiko spróbowąłby tego wariantu i trudno też mu się szczególnie dziwić. W szczególności że przed nimi postawił na Brleka na idealnej dla niego pozycji. W meczu derbowym gdzie dominuje 'walka'

Pytanie czy tak złe funkcjonowanie tej dwójki wynikało z słabej dyspozycji Lloncha, kiepskiej współpracy obu Panów (pierwszy mecz ze sobą ) czy złego ustawienia całego zespołu.

Dziękuję @Martinus za łopatologiczne przekazanie mojej myśli luczykowi

Wydaje mi się, że jest to kwestia ich zgrania. Zobaczcie, jak bardzo często dublowali swoje pozycje, przez co z drugiej strony powstawała dziura. Grali ze sobą pierwszy raz, Llonch do tej pory byl przyzwyczajony biegac po calym boisku i doskakiwać do każdego zawodnika z piłką - teraz muszą się podzielić na strefy :)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:15.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl