Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

Arapaho 16.01.2012 20:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Str@żak (Post 1210085)
Wszystko jasne w 100% ! Błasika nie było w kabinie więc nie mógł wywierać presji na pilotach. Zatem raport MAK - u jest zmanipulowany, bo całą winę obarczono właśnie gen. Błasika. Wszystkie światowe media w to uwierzyły i teraz każdy będzie i tak pamiętał to kłamstwo jakie mówili Rosjanie, a powtarzali... Polacy. Nie ma wraku (który na oczach wszystkich niszczono), nie ma oryginalnych skrzynek, świadków przesłuchaliśmy po 1,5 (!) roku, a mimo to komisja Millera w tak krótkim czasie zrobiła raport!

To jedno ale wiekszośc pomija jeden szczegół acz znaczący : w raporcie Millera podano że ten hipotetyczny Błasik podawał jako jedyny PRAWIDŁOWĄ WYSOKOŚĆ! -skoro teraz okazuje się że to czytał NAWIGATOR- to znaczy że piloci cały czas wiedzieli na jakiej są wyskokści. Teraz pozostaje sobie wyjaśnić- albo to byli samobójcy albo....... czas wyjaśnić czemu zanikło zasilanie na wysokości 15 m - czyli 10 m powyżej tytanowej brzozy

wislak68 16.01.2012 21:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jendrus (Post 1210063)
Rzeczpospolita to kogo jest gazeta kto ja wydaję ?? Mam nadzieje że nie Agora<face>

Właścielem jest G Hajdarowicz. Krakowski biznesmen. Jest właścicielem mn "Przekroju". Bawi się też w produkcje filmowe. Rz przejał jakieś 3-4 miesiące temu za około 150 mln PLN od Państwa (miało 49%) i angielskiej grupy medialnej Mecom. Spekuluje się że za finansowaniem tej transakcji (Hajdarowicz żadną miarą nie ma 150 mln PLN w gotówce) stał Solorz/Czarnecki (ten z Getin). Generalnie służby. Takim zresztą ludźmi otacza się sam Hajdarowicz.

dymion9 16.01.2012 22:32

Dziś u Lisa, dość ciekawa debata dotyczącą katastrofy. Można było posłuchać opinii dwóch doświadczonych pilotów, ich odczuć co do uderzenia w brzozę i pocięcia wraku (co uznali za skandal), a wcześniej Stefan kolejny raz pokazał swoją chorobę psychiczną. Naprawdę nie mam pojęcia kto dał mu ten tytuł profesora.

Gwiaździsty 17.01.2012 08:14

Niesioł i tak był wczoraj jak na siebie spokojny. Widać, że przed programem zażył leki. Może też dlatego, że Hofman strzaskał mu pysk argumentami i kulturą osobistą. Nawet PO-wski parobek medialny Lis nie za wiele mógł zdziałać ciągłym przerywaniem gdy Hofman rozcierał go na ziemi.

flamengista 17.01.2012 08:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1210056)
Najpierw Pisowcy ujadali miesiac po miesiacu ,gdzie jest raport z katastrofy,czemu go jeszcze nie opublikowali , na nic tlumaczenia ,że takie katastrofy nieraz sie wyjasnia kilka lat .Teraz jak juz jest raport i okazuje sie ,że cos sie nie zgadza ,to krytyka jest w druga strone ,że raport zawiera bledy byl na predce sporzadzany :lol:

To nie jest śmieszne, to jest tragiczne. W tym kraju nic nie może działać porządnie.

Policja od 15 lat nie potrafią złapać zabójcy swojego szefa. To jest chyba ewenement na skalę światową.

Teraz mamy wypadek, w którym ginie prezydent i rządowa komisja interpretuje, że w kokpicie mówi coś szef lotnictwa wojskowego. Po pół roku przychodzą inni eksperci i mówią, że to nie on.

W międzyczasie media - całkiem słusznie z resztą* - zrobili z Błasika głównego winowajcę tej tragedii. No bo mieli chyba prawo uwierzyć ekspertom, którzy zbadali taśmy. A teraz okazuje się, że ci eksperci to totalni amatorzy. Słuchałem u Olejnik tłumaczeń pana Laska (wiceszef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych). Olejnik była jak na siebie wyjątkowo taktowna i pozwoliła mu się tłumaczyć, nie przerywając (co ma w zwyczaju).

Nic to nie pomogło, facet wypadł przerażająco źle, zupełnie skompromitował siebie i komisję. Znając życie - nic się nie stanie. W cywilizowanym kraju następnego dnia zostałby zdymisjonowany.

Moje zaufanie do tego państwa i jego instytucji jest od dawna znikome, więc mnie to w zasadzie nie szokuje. Ale jak tu się dziwić krewnym ofiar, którzy snują szalone teorie spiskowe? Takie "rewelacje" jak ostatnia tylko ich w tym przekonaniu o prawdziwości teorii spiskowej utwierdzają.

Żeby nie było: ja w żądne sztuczne mgły i spisek Rosjan nie wierzę. Wypadek i tyle, do tego wypadek spowodowany brawurą i głupotą ludzką. Ale sprawę wypadku trzeba zbadać z pełną starannością i profesjonalizmem, a nie podawać nie sprawdzone hipotezy mediom.

Zbadanie sprawy z pełną starannością oznacza także konieczność przeniesienia wraku samolotu do Polski, przeczesania całego terenu w poszukiwaniu każdej śrubki. A następnie zbadaniu wszystkiego po 10 razy. To zajmie nie 6 miesięcy, nie rok - ale pewnie całe lata. Ale na miły Bóg - to trzeba zrobić porządnie!

* W tym sensie, że swoje tezy opierali jednak o jakieś dowody. Dowody, które teraz okazują się niewiarygodne.

Arapaho 17.01.2012 09:03

Tak program Lisa....zaprosil dwóch "ekspertów lotnictwa" z obozu SLD/PO , obu którzy mieli od 10.04.2010 "ugruntowaną opinię" na temat katastrofy i wczoraj u chytruska bronili swojego zdania. Opinie na temat możliwości urwania się skrzydła 100 tonowego samolotu lecacego z prędkością 300 km/h w w spotkaniu z brzozą wyrażają na podstawie swoich odczuć , argumentując jakie to spustoszenie w samolocie może spowodowąc ...wrona, na argument że przecież komisja Millera uwazała że Błasik podajwe właściwe wysokości - nie potrafia odpowiedzieć, jak mantre powtarzając że piloci korzystają ze złych wysokościomierzy. Ciekawe ten sam mjr.Fisher jakiś czas temu mówił że gdyby słuchali Błasika nie byłoby katastrofy...no comments. Nie są w stanie też wytłumaczyć jakim cudem odczytywali wysokość od 100m do 20m a to było już dawno temu wytłumaczone że na 100m jest komenda odchodzimy i samolot siłą grawitacji opada zanim silniki osiągną pełna moc .Nawigator ma obowiazek wtedy odliczać dlatego spokojnie odliczają. To co jest nadal nie wyjaśnione to co się stało pomiędzy metrem 20 a 5 . Jakim cudem w stenogramach wyglada jakby piloci byli nagrani w momencie uderzenia w drzewa a przecież wg.prokuratury i komisji Macierewicza na 15 m wysiadło zasilanie? Jakim cudem po katastrofie - mimo że ponoć uderzył dachem- część samolotu leży kolami do góry a część normalnie. Skąd taki rozrzut i zniszczenia szczątków skoro nie było wybuchu.Ale tego trudno sie dowiedzieć z programu Lisowego

Arapaho 17.01.2012 09:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1210277)
.......

Żeby nie było: ja w żądne sztuczne mgły i spisek Rosjan nie wierzę. Wypadek i tyle, do tego wypadek spowodowany brawurą i głupotą ludzką. Ale sprawę wypadku trzeba zbadać z pełną starannością i profesjonalizmem, a nie podawać nie sprawdzone hipotezy mediom.

.........

Wszystko dobrze ale niestety snujesz hipotezę o brawurze nie mając oparcia w kompletnie żadnym dowodzie.NIc na to nie wskazuje.
Moim zdaniem zarówno możliwa jest awaria lub sabotaż- chyba obecnie najbardziej prawdopodobne , działanie sił zewnętrznych - to może dla niektórych wydawać się wręcz nierealne ale specjalnie sie nie wysilając można sobie poszukac kilka programów z Discovery o wojskowych środkach zakłócania elektronicznego- znane od przynajmniej 30 lat. Jak ktoś podważa taka mozliwość nie robiąc w tym kierunku żadnych ekspertyz jest krótko mówiąc nieodpowiedzialny .Biorę też pod uwagę błąd pilotów w sensie kilku sekund opóźnienia w reakcji w ostatniej fazie lotu (jesli wyjaśnią że jednak zasilanie działało do końca).Ile to jest kilka sekund nie trzeba mówić- czytanie tego posta to pewnie było z 10 sekund

Gwiaździsty 17.01.2012 09:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1210277)
Żeby nie było: ja w żądne sztuczne mgły i spisek Rosjan nie wierzę. Wypadek i tyle, do tego wypadek spowodowany brawurą i głupotą ludzką. Ale sprawę wypadku trzeba zbadać z pełną starannością i profesjonalizmem, a nie podawać nie sprawdzone hipotezy mediom.

No właśnie, tylko kto i kiedy to zrobi. Wrak został już celowo zniszczony. czy tak zachowuje się strona, która nie ma nic do ukrycia ? W dodatku niedługo miną 2 lata od tej tragedii a szczątki wraku nie moga jakoś dotrzeć do Polski przy całkowitej bierności i bezradności rządu Tuska.
W trakcie programu wyrwało się Fisherowi nazwisko znanego naukowca bodajże z NASA zajmującego się wypadkami lotniczymi, który miał powiedzić, że ciała i szczątki były zbyt porozrzucane po okolicy, wbrew fizyce gdyby to było jak się oficjalnie przedstawia. Czy ten naukowiec też jest idiotą od mgły ? Czy raczej idiotami są ci, którzy wciskali nam kit z gen. Błasikiem ?
Jak widać po reakcji rządowego Grasia, specjalisty/ciecia od trzymania porządku w willi niemieckiego przemysłowca to powtórki śledztwa rząd boi się jak ognia. Pytanie, dlaczego ?
Coś za dużo niejasności jak na "zwykły wypadek".

węgorz2 17.01.2012 09:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1210277)
To nie jest śmieszne, to jest tragiczne. W tym kraju nic nie może działać porządnie.

Policja od 15 lat nie potrafią złapać zabójcy swojego szefa. To jest chyba ewenement na skalę światową.

Teraz mamy wypadek, w którym ginie prezydent i rządowa komisja interpretuje, że w kokpicie mówi coś szef lotnictwa wojskowego. Po pół roku przychodzą inni eksperci i mówią, że to nie on.

W międzyczasie media - całkiem słusznie z resztą* - zrobili z Błasika głównego winowajcę tej tragedii. No bo mieli chyba prawo uwierzyć ekspertom, którzy zbadali taśmy. A teraz okazuje się, że ci eksperci to totalni amatorzy. Słuchałem u Olejnik tłumaczeń pana Laska (wiceszef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych). Olejnik była jak na siebie wyjątkowo taktowna i pozwoliła mu się tłumaczyć, nie przerywając (co ma w zwyczaju).

Nic to nie pomogło, facet wypadł przerażająco źle, zupełnie skompromitował siebie i komisję. Znając życie - nic się nie stanie. W cywilizowanym kraju następnego dnia zostałby zdymisjonowany.

Moje zaufanie do tego państwa i jego instytucji jest od dawna znikome, więc mnie to w zasadzie nie szokuje. Ale jak tu się dziwić krewnym ofiar, którzy snują szalone teorie spiskowe? Takie "rewelacje" jak ostatnia tylko ich w tym przekonaniu o prawdziwości teorii spiskowej utwierdzają.

Żeby nie było: ja w żądne sztuczne mgły i spisek Rosjan nie wierzę. Wypadek i tyle, do tego wypadek spowodowany brawurą i głupotą ludzką. Ale sprawę wypadku trzeba zbadać z pełną starannością i profesjonalizmem, a nie podawać nie sprawdzone hipotezy mediom.

Zbadanie sprawy z pełną starannością oznacza także konieczność przeniesienia wraku samolotu do Polski, przeczesania całego terenu w poszukiwaniu każdej śrubki. A następnie zbadaniu wszystkiego po 10 razy. To zajmie nie 6 miesięcy, nie rok - ale pewnie całe lata. Ale na miły Bóg - to trzeba zrobić porządnie!

* W tym sensie, że swoje tezy opierali jednak o jakieś dowody. Dowody, które teraz okazują się niewiarygodne.

ja cie tylko spytam czemu nie byles na spotkaniu ,wszyscy pytali o ciebie kolego? pisze tu bo tu brylujesz najbardziej ....
aha zeby bylo na temat ogladalem LISA zgadzam sie z wami wszystkimi tak tak...strzaly slychac ewidentnie

Gwiaździsty 17.01.2012 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez węgorz2 (Post 1210287)
aha zeby bylo na temat ogladalem LISA zgadzam sie z wami wszystkimi tak tak...strzaly slychac ewidentnie

To były strzały w mózgach Niesołowskiego i Lisa gdy próbowali udowadniać, że gen. Błasik był w kokpicie, chociaż go nie było ! Też je słyszałem :). Póżniej im z czachy dymiło.

AS82 17.01.2012 10:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1210280)
Tak program Lisa....zaprosil dwóch "ekspertów lotnictwa" z obozu SLD/PO , obu którzy mieli od 10.04.2010 "ugruntowaną opinię" na temat katastrofy i wczoraj u chytruska bronili swojego zdania. Opinie na temat możliwości urwania się skrzydła 100 tonowego samolotu lecacego z prędkością 300 km/h w w spotkaniu z brzozą wyrażają na podstawie swoich odczuć , argumentując jakie to spustoszenie w samolocie może spowodowąc ...wrona, na argument że przecież komisja Millera uwazała że Błasik podajwe właściwe wysokości - nie potrafia odpowiedzieć, jak mantre powtarzając że piloci korzystają ze złych wysokościomierzy. Ciekawe ten sam mjr.Fisher jakiś czas temu mówił że gdyby słuchali Błasika nie byłoby katastrofy...no comments. Nie są w stanie też wytłumaczyć jakim cudem odczytywali wysokość od 100m do 20m a to było już dawno temu wytłumaczone że na 100m jest komenda odchodzimy i samolot siłą grawitacji opada zanim silniki osiągną pełna moc .Nawigator ma obowiazek wtedy odliczać dlatego spokojnie odliczają. To co jest nadal nie wyjaśnione to co się stało pomiędzy metrem 20 a 5 . Jakim cudem w stenogramach wyglada jakby piloci byli nagrani w momencie uderzenia w drzewa a przecież wg.prokuratury i komisji Macierewicza na 15 m wysiadło zasilanie? Jakim cudem po katastrofie - mimo że ponoć uderzył dachem- część samolotu leży kolami do góry a część normalnie. Skąd taki rozrzut i zniszczenia szczątków skoro nie było wybuchu.Ale tego trudno sie dowiedzieć z programu Lisowego

Człowieku ,co by u tego Lisa nie pokazali to i tak byś nie uwierzył ,to po co sie w ogóle bierzesz za komentowanie?? Zaprosili dwóch ekspertów,pilotów, jednego wojskowego drugiego cywilnego ,którzy mają duże doświadczenie w lotnictwie - ale dla ciebie to sa ludzie z "układu" ,dla Ciebie Macierewicz (wybitny lotnik i specjalista od katastrof samolotowych, znawca sprzetu którym steruje sie samolot) ma wieksza wiedze od nich :lol: . Obaj lotnicy powiedzieli ,że wszyscy sie wypowiadają na temat katastrofy lotniczej a nigdy w życiu samolotu na oczy nie widzieli . Pułkownik lotnictwa cywilnego powiedział ,że brzoza spokojnie może rozedrzeć poszycie skrzydła , bo kiedyś leciał i uderzył przelatującego ptaka ,który zrobił w samolocie dziure średnicy 1 metra. No ale ty i tak w to nie wierzysz bo to jest nie na ręke teorii pisowskiej i bredniom Macierewicza. W pozostałych kwestiach ,odczytu z wysokościomierzy , na ile im ich wiedza pozwala też wypowiedzi się w sposób rzeczowy ,podobnie jak na temat spóźnionego odejścia samolotu. Pozatym generalny błąd był taki ,że ten samolot w ogole nie powinien wylatywac i lądowac w takich warunkach ,i że piloci nie byli odpowiednio wyszkoleni. Zarzut do strony rosyjskiej jest taki ,że skandalem jest to ,że pocieli wrak ,czego sie nei robi w takich wypadkach . Goście sie wypowiadali w sposob rzeczowy ,poparty wiedza , bez spiskowych bredni w które ty wierzysz i raczysz innych wyzywac od idiotów bo w te opary absurdu nie wierzą.

Arapaho 17.01.2012 12:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1210293)
Człowieku ,co by u tego Lisa nie pokazali to i tak byś nie uwierzył ,to po co sie w ogóle bierzesz za komentowanie?? Zaprosili dwóch ekspertów,pilotów, jednego wojskowego drugiego cywilnego ,którzy mają duże doświadczenie w lotnictwie - ale dla ciebie to sa ludzie z "układu" ,dla Ciebie Macierewicz (wybitny lotnik i specjalista od katastrof samolotowych, znawca sprzetu którym steruje sie samolot) ma wieksza wiedze od nich :lol: . Obaj lotnicy powiedzieli ,że wszyscy sie wypowiadają na temat katastrofy lotniczej a nigdy w życiu samolotu na oczy nie widzieli . Pułkownik lotnictwa cywilnego powiedział ,że brzoza spokojnie może rozedrzeć poszycie skrzydła , bo kiedyś leciał i uderzył przelatującego ptaka ,który zrobił w samolocie dziure średnicy 1 metra. No ale ty i tak w to nie wierzysz bo to jest nie na ręke teorii pisowskiej i bredniom Macierewicza. W pozostałych kwestiach ,odczytu z wysokościomierzy , na ile im ich wiedza pozwala też wypowiedzi się w sposób rzeczowy ,podobnie jak na temat spóźnionego odejścia samolotu. Pozatym generalny błąd był taki ,że ten samolot w ogole nie powinien wylatywac i lądowac w takich warunkach ,i że piloci nie byli odpowiednio wyszkoleni. Zarzut do strony rosyjskiej jest taki ,że skandalem jest to ,że pocieli wrak ,czego sie nei robi w takich wypadkach . Goście sie wypowiadali w sposob rzeczowy ,poparty wiedza , bez spiskowych bredni w które ty wierzysz i raczysz innych wyzywac od idiotów bo w te opary absurdu nie wierzą.

O znów wypowidział sie produkt III PR. Jak zwykle nasz AS strzelił nowomowę, jak zwykle nie odniósł sie do tego co napisałem, jak zwykle nie dziwi człowieka że u Lisa wypowiada sie jedna strona , ta sama która juz w dzień katastrofy wiedziała ze to błąd pilotów......Twierdzi do tego że opinia pilota nie poparta ŻADNYMI obliczeniami i badaniami (chodzi o pancerną brzozę) jest wystarczająca bo PILOT fachowiec powiedzial że w jego samolot uderzył ptak , zrobił metrowa dziurę .WIĘCEJ Panie i Panowie. Ten Pilot przeżył! Lecąc z tą metrową dziurą. Nie tak jak marny pilot Protasiuk. Rzeczowe wypowiedzi , mówi AS.....jak rzeczowe juz pisałem wyżej.
Powiedziałbym że to fachowcy z pierwszej półki jakby wyłapali w dokumentach istotne nieścislości i je wytłumaczyli .
Proszę:
- brak zasilania na wysokości 15 m od terenu
- badania na których się opierają że rozrzut szczątków i skala zniszczeń jest prawdopodobne przy tych parametrach lotu (prędkość, wyskość)
- badania na których sie opierają twierdząc że brzoza może urwać skrzydła samolotu
- na jakiej podstawie twierdzą że użyto lub nie autopilota - dla nich brak dowodu użycia jest tego potwierdzeniem - chore!
- czy wypowiedzieli się czy brak żarówek w lampach na pasach podejściowych mogło zmylić pilotów
-- czy odnieśli sie do dzialania bliższej radiolatarni

Powinno paść takie pytanie -cytat?
Cytat:

Jednak czy coś Pana zdaniem już jest warte zaznaczenia?

Zaskakuje bardzo długi przelot nad radiolatarnią bliższą. Ona wysyła sygnał w kształcie stożka odwróconego. Długi czas przelotu wskazuje, że samolot mija latarnie na dużej wysokości. Tupolew przelatuje nad sygnałem 6,5 sekundy, co odpowiada około 500 metrom. To oznacza, że przelot musi mieć miejsce na dużej wysokości. To się rzuciło mi w oczy. To w pewien sposób potwierdzałoby sugestię prof. Biniendy, który wskazywał, że skrzydło Tupolewa odpadło wysoko w powietrzu.

Myślenie samodzielne nie boli- chłopie dziura wielkości 1 m od przelatującego ptaka? To rozumiem że jak taki Pluszczenko (wiesz kto to czy w WSI24 nie powiedzieli?)wyjdzie z wieży w Sewiernym i pier......nie kamieniem nadlatujący na wysokości kilkunastu metrów TU-134M to dziura będzie 5 metrowa?Chyba sie zgodzisz ekspercie że kamień ma masę i gestośc znacznie wiekszą od ptaka a i podobnie szybko będzie leciał ... Co innego uderzenie w dziub samolotu który jest słabszy - są tam urządzenia radiolokacyjne albo kiedy ptak wpadnie do silnika. Chcąc nie chcąc swoimi bredniami kilkunastoletniego małolata potwierdzasz tezę o zamachu bo że się kompromitujesz nasty raz nie wspomne

Drozd 17.01.2012 12:42

Myślisz że on sie tym przejmuje? Skoro "eksperty" mogą bredzić mimo ewidentnych dowodów to on też może. Pewnie mu się jeszcze wydaje że jest przez to ponad poziom inteligentny :).

Kłamstwa i manipulacje powoli wychodzą na wierzch. Gadające głowy udają że nic się nie stało żeby co mniej rozgarnięci pozostali bierni. Ale coraz bardziej widac ze Rosja Rosją, ale większość tych manipulacji ma miejsce u nas i prędzej czy później winni za to poniosą odpowiedzialność. Nie da się wszystkich przekupić zastraszyć albo ogłupić.

Ja nie wierzę tylko w jedno. Że Rosjanie odważyliby się coś kombinować gdyby nie mieli pewności że po naszej stronie nikt im złego slowa nie powie. Nagrane przez Klicha zachowanie drugiego Klicha tego właśnie dowodzi.

Jean_Paulista 17.01.2012 12:44

Arapaho, Pluszczenko to na łyżwach jeździł, mówisz o Pawle Plusninie :)

Gwiaździsty 17.01.2012 12:52

Ale nawet on doszedł do wniosku, że coś jest nie tak:

Cytat:

Zarzut do strony rosyjskiej jest taki ,że skandalem jest to ,że pocieli wrak ,czego sie nei robi w takich wypadkach
:)

Teraz musi się jeszcze zastanowić po co to zrobili

To tak jakby w śledztwie o zabójstwo napisali : Oczywiście, że uważamy, że jest pan niewinny. Jedyny tylko zarzut do pana jest taki, że umył pan nóż i wytarł rękojeść oraz spalił w piecu ubranie" :)

1q2 17.01.2012 14:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Str@żak (Post 1210085)
Wszystko jasne w 100% ![B] Błasika nie było w kabinie więc nie mógł wywierać presji na pilotach. Zatem raport MAK - u jest zmanipulowany, bo całą winę obarczono właśnie gen. Błasika.!

Czytałeś raport miszczu, czy tak sobie tylko piszesz?
Sprawa Błasika w kokpicie, jeśli chodzi o techniczne przyczyny katastrofy - nie ma żadnego znaczenia
Mak nie przyporządkowywał głosów a Polacy więc tak jak w przypadku przyczyn katastrofy - pretensje tylko do nas że jedni słyszeli to a inni co innego
Oczywiście podstawowymi dowodami było badanie umiejscowienia ciała ale to nie istotne bo wiadomo że ruskie sfałszowały wszystko;)
Ogólnie to iż nie przyporządkowano głosu a wiadomo że jest sporo głosów nieprzyporządkowanych ze względu na słabą jakość, niczego nie dowodzi ale nawet zakładając że go tam nie było, to jedynie plus że mamy jeden wstyd mniej

Reszta bez zmian, czyli załoga łamiąc wszelakie przepisy, rozbiła sprawny samolot - co nie jest jakimś wielkim ewenementem bo i 'dziś' się zdarza ale przy takiej randze pasażerów, myślę że na wiele lat, pozostanie to największą kompromitacją państwa polskiego

Przykre ale prawdziwe i ujadanie, nawet najgłośniejsze, tego nie zmieni.

orzeu 17.01.2012 16:26

Ty wez gosciu czasem przeczytaj pare postow zanim sie wpiszesz to bedzie "o jeden wstyd mniej" :lol:
Odpowiedzi na te madrosci sa juz powyzej.

Arapaho 17.01.2012 16:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jean_Paulista (Post 1210314)
Arapaho, Pluszczenko to na łyżwach jeździł, mówisz o Pawle Plusninie :)

no dobra masz rację :)

Arapaho 17.01.2012 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1210336)
Czytałeś raport miszczu, czy tak sobie tylko piszesz?
Sprawa Błasika w kokpicie, jeśli chodzi o techniczne przyczyny katastrofy - nie ma żadnego znaczenia
Mak nie przyporządkowywał głosów a Polacy więc tak jak w przypadku przyczyn katastrofy - pretensje tylko do nas że jedni słyszeli to a inni co innego
Oczywiście podstawowymi dowodami było badanie umiejscowienia ciała ale to nie istotne bo wiadomo że ruskie sfałszowały wszystko;)
Ogólnie to iż nie przyporządkowano głosu a wiadomo że jest sporo głosów nieprzyporządkowanych ze względu na słabą jakość, niczego nie dowodzi ale nawet zakładając że go tam nie było, to jedynie plus że mamy jeden wstyd mniej

Reszta bez zmian, czyli załoga łamiąc wszelakie przepisy, rozbiła sprawny samolot - co nie jest jakimś wielkim ewenementem bo i 'dziś' się zdarza ale przy takiej randze pasażerów, myślę że na wiele lat, pozostanie to największą kompromitacją państwa polskiego

Przykre ale prawdziwe i ujadanie, nawet najgłośniejsze, tego nie zmieni.

Mówić jak do słupa a słup stoi jak dupa....
Może ktoś ze zwolenników błędu pilotów napisze wkońcu jakie to złamali przepisy i skąd mądrale wiedzą że był sprawny samolot skoro jego badanie polegalo li tylko na wzrokowych oględzinach jego części (brak kilku marnych ton żelastwa) w miejscu składowania tj.w Rosji i to przez kilka -kilkanaście godzin a wrak zostal dodatkowo wcześniej pocięty przez Rosjan. Raport Millera dość jasno opisuje że sprawność samolotu została potwierdzona na podstawie skrzynek zapisujących parametry lotu - co jest o tyle ciekawe że najpierw piszą że był sprawny a dalej że na 15 m nad terenem wysiada zasilanie.

węgorz2 17.01.2012 17:49

7 tysięcy biletów sprzedanych ludzie ...ale wydarzenie a nie jakies pierdo....
aha zeby bylo na temat ,zgadzam sie oczywiscie z przedmówcami ,tak zgadzam sie ale strzały slychac ewidentnie

martin_6 17.01.2012 18:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez węgorz2 (Post 1210394)
7 tysięcy biletów sprzedanych ludzie ...ale wydarzenie a nie jakies pierdo....
aha zeby bylo na temat ,zgadzam sie oczywiscie z przedmówcami ,tak zgadzam sie ale strzały slychac ewidentnie

Może jeszcze pijanego ducha generała wpychającego się do sterów i przeprowadzającego samobójczą szarżę na sosnę widziałeś? Jeśli masz takie wizje, to radzę się zgłosić po pomoc do odpowiedniej placówki...
Bardzo merytoryczna wypowiedź, gratulacje...

Wczorajsza konferencja to przede wszystkim klęska zwolenników teorii spiskowych o naciskach. Ale za wiele to nie wyjaśniło. Ze stenogramów wynika, że piloci w pewnym momencie ustabilizowali wysokość na 100 metrach i wtedy padło polecenie przerwania podejścia i odejścia na drugi krąg. Po czym... samolot zaczyna się obniżać. Nie potrafię tego zrozumieć, a jakoś nikt o tym za bardzo nie wspominał. Nie znam się na lotnictwie, więc nie wiem, czy to normalne, ja nie widzę w tym sensu. Może ja coś źle zrozumiałem?

ziuk_NYC 18.01.2012 05:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1210274)
Niesioł i tak był wczoraj jak na siebie spokojny. Widać, że przed programem zażył leki. Może też dlatego, że Hofman strzaskał mu pysk argumentami i kulturą osobistą. Nawet PO-wski parobek medialny Lis nie za wiele mógł zdziałać ciągłym przerywaniem gdy Hofman rozcierał go na ziemi.

tutaj program zgrany na neta przez TVP jak by ktos chcial obejrzec: http://www.youtube.com/watch?v=x55lC...xKHpoflGLssYvQ

funkykoval 18.01.2012 16:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1210336)
Czytałeś raport miszczu, czy tak sobie tylko piszesz?
Sprawa Błasika w kokpicie, jeśli chodzi o techniczne przyczyny katastrofy - nie ma żadnego znaczenia
Mak nie przyporządkowywał głosów a Polacy więc tak jak w przypadku przyczyn katastrofy - pretensje tylko do nas że jedni słyszeli to a inni co innego
Oczywiście podstawowymi dowodami było badanie umiejscowienia ciała ale to nie istotne bo wiadomo że ruskie sfałszowały wszystko;)
Ogólnie to iż nie przyporządkowano głosu a wiadomo że jest sporo głosów nieprzyporządkowanych ze względu na słabą jakość, niczego nie dowodzi ale nawet zakładając że go tam nie było, to jedynie plus że mamy jeden wstyd mniej

Reszta bez zmian, czyli załoga łamiąc wszelakie przepisy, rozbiła sprawny samolot - co nie jest jakimś wielkim ewenementem bo i 'dziś' się zdarza ale przy takiej randze pasażerów, myślę że na wiele lat, pozostanie to największą kompromitacją państwa polskiego

Przykre ale prawdziwe i ujadanie, nawet najgłośniejsze, tego nie zmieni.

MASAKRA MISZCZU !!!!!!!!!!!
MAK nie przyporządkowywał głosów ??? To na jakiej podstawie stwierdził obecność gen. Błasika w kokpicie ??? Wróżka im powiedziała czy jasnowidz z Człuchowa ??? Ba oczywiście pijanego w sztok generała.......
Czasami odnosze wrażenie, że Bozia Tobie też czegoś nie "przyporządkowała" - ciekawe czego ????

co do największej kompromitacji państwa polskiego to faktycznie wiąże się ona z katastrofą smoleńską i dotyczy:
1) kompromitującego służby polskie braku jakiegokolwiek zabezpieczenia Prezydenta RP - pierwszej osoby w państwie.
2) komrpomitującego służby polskie i polską prokuraturę prowadzenia śledztwa w sprawie katastrofy;
3) kompromitującego polski rząd oddania wszelkich dowodów jak i sposobu prowadzenia śledztwa podmiotom zewnętrznym z udziałem jednego politruka, który został wybrany nie przez rząd ale przez niejakiego Morozowa....
4) kompromitujących niektórych członków rządu oświadczeń związanych z przyczynami katastrofy bezpośrednio po niej ze szczególnym uwzględnieniem R. Sikorskiego;

Może w końcu w tej sprawie też napiszesz cos merytorycznego ???

Drozd 18.01.2012 17:19

A niby co merytorycznego może powiedzieć? Tyle co ekspert Hybki "mam już dość Smoleńska" i , uwaga, "lepiej się zająć naprawą państwa" :D. Kłamstwo ma krótkie nogi.

ps. no i 7 000 biletów na pierwszy w historii mecz na "narodowym" sprzedane. hip hip hura.

shaggy 19.01.2012 09:51

http://niezalezna.pl/22032-tak-laduj...tw-smolenskich

orzeu 19.01.2012 09:55

tutaj to samo tylko w innej formie i troche wiecej:
http://pokazywarka.pl/klamstwa/

Drozd 19.01.2012 10:42

http://img208.imageshack.us/img208/152/498336735.png

Czy coś trzeba jeszcze tłumaczyć?

Arapaho 19.01.2012 12:28

http://wpolityce.pl/wydarzenia/21697...-niebezpieczne

Cytat:

Profesor Wiesław Binienda, który przygotował analizę naukową przebiegu katastrofy smoleńskiej, otrzymywał pogróżki oraz głuche telefony. Czuł się zagrożony w związku ze swoją działalnością dot. Smoleńska – dowiedział się portal wPolityce.pl.

Jak informuje nasz rozmówca, eksperci zaangażowani w śledztwo smoleńskie zdają się być świadomi zagrożeń, jakie płyną z tej działalności. „Profesor Binienda powtarza, że jak pewnego dnia usłyszymy, że popełnił samobójstwo, to nie on. To częste głosy wśród ekspertów pomagających w śledztwie smoleńskim” – podkreśla osoba zaangażowana w sprawę katastrofy. Nie wiadomo jednak, czy to stwierdzenie jest przejawem czarnego humoru, czy wyrazem zagrożenia, jakie odczuwają osoby, szukające prawdy o 10 kwietnia.

Jak wynika z historii autora analizy dot. katastrofy zagrożenie takie istnieje. Doniesienia dotyczące bezpieczeństwa profesora Biniendy potwierdza w rozmowie z nami poseł PiS Antoni Macierewicz. Zaznacza jednak, że sytuacja miała dwa miesiące temu. „Wobec profesora Biniendy były podejmowane działania, które napawały go niepokojem. Widział zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa. Tak było” – tłumaczy poseł PiS.

Antoni Macierewicz przyznaje, że obecnie nie otrzymuje sygnałów świadczących o tym, by prof. Binienda wciąż czuł się zagrożony. „Obecnie nie mam żadnych wiadomości, świadczących o tym, że sytuacja się powtarza” – zaznacza.

Poseł pytany, czy zagrożenie związane z prof. Biniendą miało związek z jego aktywnością ws. śledztwa smoleńskiego, zaznacza, że tak. „Na pewno tak było. Działania podejmowane wobec profesora wynikały właśnie z jego aktywności związanej z tragedią smoleńską” – tłumaczy Antoni Macierewicz.

Profesor Wiesław Binienda jest autorem hipotezy przebiegu katastrofy smoleńskiej, która przeczy oficjalnej propagandzie rosyjskiego i polskiego rządu. Według naukowca, rządowy Tupolew nie rozbił się o brzozę, ale uległ zniszczeniu w powietrzu, ponad 20 metrów nad ziemią.

Wyniki prac prof. Biniendy są nie tylko krokiem w kierunku prawdy o katastrofie smoleńskiej, ale również zagrożeniem dla wszystkich, którzy od niemal dwóch lat kłamią na temat przyczyn tragedii, mataczą w sprawie śledztwa oraz podejmują działania, mające zatuszować prawdziwy obraz wydarzeń z 10 kwietnia. Lista takich osób zawiera nazwiska z pierwszej półki polskiego i rosyjskiego świata polityki. Profesor Binienda swoją działalnością zagraża wielu wpływowym osobom...

Gwiaździsty 19.01.2012 19:58

Miller po raz kolejnyb zrobił z siebie idiotę.

Cytat:

W "kokpicie" Tu-154M znaleziono 13 ciał, ale... nie było tam zwłok pilotów.

W sektorze pierwszym - z "kokpitem" Tu-154 znaleziono nie tylko zwłoki członków załogi i gen. Andrzeja Błasika. Łącznie było tam trzynaście ciał i ich fragmentów - podaje "Wprost". "Rzeczpospolita" uściśla tę informację, dodając, że w sektorze pierwszym nie znaleziono ciał pilotów Arkadiusza Protasiuka i Roberta Grzywny oraz mechanika Andrzeja Michalaka. Te były w sektorach 2 i 3.

Te informacje potwierdza rzecznik prokuratury badającej katastrofę płk Zbigniew Rzepa. - Ciało gen. Andrzeja Błasika zostało znalezione w sektorze pierwszym, czyli tu, gdzie był kokpit. W sektorze tym znaleziono także dwanaście ciał i fragmentów ciał innych ofiar katastrofy - wyjaśnia.

- Trzynaście osób nawet fizycznie nie zmieściłoby się w kabinie. Jedyne logiczne wytłuczenie jest takie, że drzwi do kokpitu były cały czas otwarte i po zderzeniu z ziemią część ciał po prostu trafiła w okolice kokpitu - mówi "Wprost" mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik wdowy po gen. Błasiku. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" dodaje: - Sam fakt znalezienia jednego ciała przy drugim nie upoważnia do stwierdzenia, że dana osoba była, lub nie, w kokpicie.

Ta informacja zaburza ciąg przyczynowo-skutkowy przedstawiany przez byłego szefa komisji badającej katastrofę smoleńską Jerzego Millera. Miller twierdzi, że znalezienie ciała gen. Błasika w kokpicie stanowi dowód na to, że był on tam aż do chwili katastrofy. Miało to być również podstawą do przypisania mu słów w stenogramie opracowanym przez komisję. - Jest pytanie, czy jest informacja, która podważa obecność gen. Błasika w kokpicie? Moim zdaniem nie. Bo wiadomo, czyje ciała znaleziono w kokpicie - mówił Jerzy Miller w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

- Sektor pierwszy to kokpit. I wśród znalezionych tam ciał był gen. Błasik. Nie wnioskowaliśmy więc o obecności gen. Błasika w kokpicie ze względu na przypisanie mu takiej czy innej wypowiedzi. Odwrotnie: najpierw wiedzieliśmy, gdzie był - stwierdził Miller.

Arapaho 19.01.2012 20:04

Ciekawe jak samopoczucie u lemingów. Tyle szydery z Macierewicza i Kaczyńskiego- wysyłanie do psychiatrów a tu takie zonki- i do psychiatrów chyba trzeba wysłać Tuska, Millera,Sikorskiego i obu Klichów. Lemingi zostały wyruchane bo inaczej tego nazwać się nie da.

orzeu 19.01.2012 20:12

Nie no przeciez to jest oczywiste! Piloci z mechanikiem widzac co sie swieci zaczeli w odruchu paniki spierdalac na tyl samolotu! Ewentualnie druga mozliwosc, Blasik z Bukiem organizujac libacje w kokpicie grzecznie ich wyprosil uznajac ze samolot sam wyladuje na autopilocie.

martin_6 19.01.2012 20:14

Ha! Wszystko jasne! Błasik nie był w stanie samodzielnie wystarczająco mocno naciskać na pilotów, więc zawołał kolegów. Naciski ze strony trzynastu pasażerów były już naprawdę naciskające. Tak naciskające, że aż wycisnęli pilotów z kabiny. I mamy bezpośredni powód katastrofy - wyciśnięcie pilotów przez naciskających pasażerów!

Arapaho 19.01.2012 20:32

No wcale się nie zdziwę jak jakiś redaktorzyna zaraz wymyśli teorię że generałowie na wniosek Kaczyńskiego siłą usunęli z kokpitu pilotów i sami zasiedli za sterami.
Zreszta akcja "wyjaśniania" właśnie leci u Sekielskiego na WSI 24.Powiem szczerze że nieraz sie usmiechałem na teorię starych solidarnościowców o agentach wpływu którzy na zlecenie knują takie chore teorię ale od jakiegos czasu jestem w szoku co osoby które można wymienić z imienia i nazwiska wyprawiają

JEDREK76 19.01.2012 21:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1211044)
Ha! Wszystko jasne! Błasik nie był w stanie samodzielnie wystarczająco mocno naciskać na pilotów, więc zawołał kolegów. Naciski ze strony trzynastu pasażerów były już naprawdę naciskające. Tak naciskające, że aż wycisnęli pilotów z kabiny. I mamy bezpośredni powód katastrofy - wyciśnięcie pilotów przez naciskających pasażerów!

Mało tego. Fakt, iż w 1-szym sektorze znaleziono także części ciał innych pasażerów sugerować może (idąc tokiem rozumowania Klicha, Millera, Osieckiego, Białoszewskiego... i reszty tej bandy), że do nacisków częściowo dołączyli się także inni pasażerowie. Częściowo bowiem próbowali oddziaływać jedynie częścią swojego ciała... jeden nogą, inny ręką. Pozostaje teraz ustalić kto czym próbował wywierać nacisk...

Wiem, tego rodzaju "humor" jest nie na miejscu, ale.... człowieka szlag trafia na całe to s.k.u.r.w.y.s.y.ń.s.t.w.o, zakłamanie i totalny brak odpowiedzialności za cokolwiek w tym państwie.

martin_6 19.01.2012 22:14

Dziś pytanie, dziś odpowiedź:
Cytat:

"Trudno mówić o kokpicie, ponieważ samolot był poddany tak daleko idącej destrukcji, że nie sposób było na miejscu zebrać te wszystkie szczątki w tak klarowny obraz, żeby powiedzieć +to jest wyłącznie kokpit+. Elementy były rozrzucone na znacznej przestrzeni" - powiedział prokurator generalny.
Czyli wyciągnięto wniosek, że Błasik był w kabinie i wyciskał pilotów na podstawie tego, że leżał gdzieś tam, gdzie teoretycznie powinien być kokpit. Czego dowiadujemy się po półtorej roku i po roku brania naciskającej obecności Generała w kokpicie za pewnik...

Kocur 20.01.2012 08:52

Zaglądnie do paszczy lwa jest lepsze niż zaglądanie do lwa od dupy strony jak to robią teraz.


Polska wtedy prowadziła otwartą i mocną politykę zagraniczną i nie licząc polskich mediów miała w Europie szacunek.

orzeu 20.01.2012 09:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1211093)
Dziś pytanie, dziś odpowiedź:

Czyli wyciągnięto wniosek, że Błasik był w kabinie i wyciskał pilotów na podstawie tego, że leżał gdzieś tam, gdzie teoretycznie powinien być kokpit. Czego dowiadujemy się po półtorej roku i po roku brania naciskającej obecności Generała w kokpicie za pewnik...

No dobra moze i elementy samolotu rozrzucone na znacznym obszarze ale Blasik jako jedyny spadl tam gdzie lecial. W koncu general, twardy chlop i honorowy. Mozna miejscu gdzie bylo jego cialo ufac i twierdzic ze na 100% tam byl w sekunde przed katastrofa. Nie to co jakis tam silnik ktory polecial 50 metrow dalej albo np. piloci ktorzy bezsensownie odpadli gdzies do wnetrza samolotu. Blasik byl w kokpicie i koniec kropka, kto twierdzi inaczej ten widzi mgle, wacha hel i slyszy strzaly!

Arapaho 20.01.2012 09:42

Wybirórcza zaczyna atak

Cytat:

"Gazeta Wyborcza": z ekspertyzy przygotowanej przez biegłych z Instytutu Jana Sehna w Krakowie wynika, że w kokpicie tuż przed katastrofą mogło znajdować się dwóch generałów. - Podczas podchodzenia do lądowania kokpit Tu-154 zamienił się w Park Łazienkowski - ocenił płk Piotr Łukasiewicz, były szef oddziału szkolenia dowództwa sił powietrznych.

O obecności generałów świadczyć mają wypowiedzi niezidentyfikowanej osoby, która pięć minut przed katastrofą mówi: "generałowie". A po trzech sekundach kpt. Protasiuk wita nowo przybyłych. Nieco później można jeszcze usłyszeć: "siadajcie, siadaj" oraz "Tadek, proszę".

Co usłyszeli biegli? Pełny zapis z kabiny Tu-154M


Biegli pracujący dla komisji Jerzego Millera nie zdołali odczytać słów "generałowie" ani imienia Tadeusz. Na pokładzie prezydenckiego tupolewa znajdowało się dwóch generałów o tym imieniu: gen. Tadeusz Buk - dowódca wojsk lądowych oraz gen. Tadeusz Płoski, biskup polowy wojska polskiego.

Miller przyznał w wywiadzie dla wczorajszej "Gazety Wyborczej", że już wcześniej osoby pracujące w jego komisji podejrzewały, że w kokpicie znajdował się ktoś jeszcze. Miało to wynikać z kontekstu odczytanych słów.

Katastrofa smoleńska - przeczytaj raport specjalny w Onecie

Pełnomocnik wdowy po kpt. Protasiuku Andrzej Wernjewicz analizuje odczytane słowa. - Witamy oznacza, że do kokpitu wszedł ktoś spoza załogi, bo przecież załoga do siebie tak się nie zwracała. Wśród załogi nie było żadnego Tadeusza (...). "Tadek" do generała Błasika mógł powiedzieć tylko ktoś, kto go znał, drugi generał kolega. Na pewno nikt z załogi nie zwracał się w ten sposób do dowódcy wojsk lądowych - przekonywał.

- Podczas podchodzenia do lądowania, zwłaszcza w tak krytycznych warunkach atmosferycznych, w kokpicie nie powinno być żadnych osób postronnych - przekonuje z kolei płk Piotr Łukasiewicz.

Z wnioskami przedstawionymi przez Jerzego Millera nie zgadza się przedstawiciel wdowy po gen. Błasiku, mec. Bartosz Kownacki - informuje "Gazeta Wyborcza".

Stenogram z czarnych skrzynek odczytany przez biegłych z Krakowa - czytaj całość

10 kwietnia 2010 roku o godz. 8.41 pod Smoleńskiem rozbił się samolot Tu-154M, którym polska delegacja udawała się do Katynia na uroczystości związane z 70. rocznicą zamordowania tam polskich oficerów przez radzieckie NKWD.

W katastrofie, do której doszło w pobliżu lotniska Smoleńsk-Północny zginęło 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński i jego małżonka Maria. Wraz z parą prezydencką zginęli także ministrowie, parlamentarzyści, szefowie centralnych urzędów państwowych, dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych, a także oficerowie Biura Ochrony Rządu i członkowie załogi Tupolewa.

Biegli z instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie 16 stycznia 2011 roku przedstawili stenogramy z rozmów z kabiny Tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku w okolicach Smoleńska.

Jedną z najważniejszych informacji przekazanych przez biegłych jest to, że w nagraniu nie zidentyfikowano głosu generała Andrzeja Błasika. W zapisie pojawia się za to informacja, że po ostatnich słowach i krzyku, odnotowano nowy dźwięk. Opisano go jako: "słaby sygnał, zinterpretowany jako mowa".

mhl_pl 20.01.2012 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1211147)
Zaglądnie do paszczy lwa jest lepsze niż zaglądanie do lwa od dupy strony jak to robią teraz.


Polska wtedy prowadziła otwartą i mocną politykę zagraniczną i nie licząc polskich mediów miała w Europie szacunek.

100% racji ! W pełni popieram !

Łaskawie nam panujący przyjmuje od samego początku pozycję ''no kolanach'' przed wszystkimi z zagranicy aby się tylko przypodobać.

Kto nie daje manipulować sobą przez lewackie media , wie gdzie szukać informacji na temat Smoleńska i wiele faktów jest bardzo oczywistych wbrew temu co ciągle powtarzają nam dziennikarzyki w TV.

yarow 20.01.2012 11:14

Zastanawiam się, w jaki sposób służby specjalne, które posiadają jakąś informację mogłyby np. chcieć zwrócić uwagę na pewien problem? Rzecz się dzieje miesiąc przed Katastrofą Smoleńską:

CYTAT
[...] gruzińska prywatna telewizja Imedi, o profilu prorządowym, wyemitowała zatrważający dla Gruzinów reportaż. Pomimo tego, że przed jak i po emisji materiału lektor oświadczył, że wszystko co jest pokazane jest fikcją, miał on dalekosiężne skutki.
W programie poinformowano o rzekomym zabójstwie prezydenta separatystycznej Osetii Południowej Eduarda Kokojty. Dokonać tego miały władze w Tbilisi. W odpowiedzi Moskwa ponownie najechała na Gruzję. W czasie ewakuacji gruzińskich władz śmierć miał ponieść prezydent Micheil Saakaszwili. ZGINĄĆ MIAŁ TAKŻE POLSKI PREZYDENT LECH KACZYŃSKI, który ponownie wraz z przywódcami republik bałtyckich poleciał do Tbilisi wesprzeć Gruzję i Gruzinów [...]


http://www.twojaeuropa.pl/1442/gruzj...-alarm-wojenny


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:40.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl