![]() |
Od dłuższego czasu tylko g1 jest otwierane. Jakby lepiej szły bilety to buforem standardowo byłoby tylko G3.(tak było zresztą rok temu na Derbach i na Legii itp itd).
Generalnie jak już otwierają jeden podsektor to powinno to być zawsze g3(chyba,że jest taki mecz,ze to musi byc bufor). Lepszy widok przynajmniej...a nie,że przyjezdza garstka Pogoni,a ludzi wpychają na g1 |
Cytat:
|
Dokladnie
dlaczegoz ten bufor ma byc ma 2 sektory jestesmy u siebie w domu,nasi kibice powinni miec jak najlepsza widocznosc dlatego powinni wpuszczac na mecze zwykle na G3 ,a jak dzis tylko z g3 zrobic bufor a g1,g2 powinny byc wolne byly derby gdzie zydow upchali na g5 a g4 bylo buforem. P.S DObra zelazko sie grzeje,czerwona koszulka idzie sie prasowac i do wyjscia do zobaczenia na sektorze ,konkretnie to C2 :) |
Godzina przed meczem, nie ma żadnej kolejki do kas..
|
Ludzie. Szok. Nie ma nikogo po bilety. Kasy czekają puste na kibiców z biletami...
2400 biletów czeka. Kilka kas gdzie znudzeni kasjerzy czekają na "wiernych" kibiców |
trochę to smutne
|
C+ podał 23307 kibiców na Stadionie
|
lipa, lipa, lipa .....jednak NC+ wygralo ze stadionem ...troche to przykre ...... i proponuje nastepnym razem dac 5 tys tym parchatym sk....om , ot tam - kasa sie liczy
|
oni nie są w stanie nawet 2 tys. wykorzystać,
|
Czyli do tych "23300 wspierających Białą Gwiazdę" wlicza się też gości?!
Cytat:
|
a goście wspierają Białą Gwiazdę ?
Nas było 23 k + 1,6 k obrzezanych |
No ale podaje się oficjalnie frekwencje tak jakby tych gości nie było
|
Chyba se wzieli do serca by nie stać w kolejce przed meczem :D 10 minut przed meczem szedłem na stadion kolejki nie ma :shock: 5 osób przy kasie :shock: myślę sobie co się dzieje :D
Gdyby poszło te dodatkowe 2 tysiaki to by było 26 koła. No ale nie miał kto kupić 2300 biletów i sprzedano 23700. I oczywiście żydzi się skompromitowali swoją liczbą :D :D :D :D :D |
Cytat:
|
Cytat:
Nawet 90minut, które od dawna jest uważane za najbardziej rzetelny serwis w kwestii podawania frekwencji wpisało 23 307. Za pół roku nikt nie będzie pamiętał czy to było łącznie z żydami czy nie i nawet dla samej statystyki powinien ktoś w klubie to sprostować. |
Pytanie, czy to w końcu było 23 307 + 1600, czy 23 307 i w tym 1600 żydów?
Trochę mało, ale tragedii nie ma. Cieszmy się, że zespół coś zagrał w Warszawie, bo w innym razie mogłaby być stypa. Oby na Górnika przyszło chociaż 17-18 tys... |
23 766 to była liczba sprzedanych biletów. Bilety sprzedawano też pasiastym więc 23 307 to liczba wszystkich na stadionie łącznie z pasiastymi.
|
Prawda jest taka. Uda się wygrać z Jagiellonią, na meczu z Górnikiem będzie ponad 15 tys. Czyli wrócimy do normalności. Są wyniki, są kibice
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Normalność będzie wtedy gdy ''kibic'' Wisły będzie chodził na mecze bez względu na to jakie są wyniki
Griszka - Szanuję wszystkich |
Powiem tak.
Nie każdy ma czas i możliwości chodzić na każdy mecz. Ja od kilku lat wybieram 2 w sezonie i na nie idę. W latach wcześniejszych miałem więcej czasu wiec miałem karnet. Jestem z Wisła już co najmniej 15 lat. Zawsze wierny nie można powiedzieć że jestem kibicem sukcesu/ |
Cytat:
Kibiców mamy 9-10 tys. Reszta to są co najwyżej sympatycy i wypełniacze miejsc a nie kibice Cytat:
Najpierw niech zaczną samych siebie szanować... |
Cytat:
Oczywiście nikt nikogo nie zmusza do chodzenia. Sam zastanawialem sie czy kupowac karnet, bo zaczalem nowa prace, mam sporo wyjazdow i wiem, ze np. Na mecz z Gornikiem nie dam rady przyjsc,bo standardowo musieli wjebac nas na piątek 20.30. Ale mimo to, tak sobie bede organizowac czas zeby na reszcie spotkan sie pojawic i ostatecznie karnet zakupilem, |
Szanujcie swoich Braci po szalu. Wszyscy jesteśmy kibicami Wisły. Napisałeś palikot, że kibiców to ma Wisła 9-10 tys a reszta to sympatycy. To ja bym się Ciebie zapytał czy kibicami są ci, którzy nie jeżdżą na wyjazdy? Bo właśnie z tych 9-10 tys jakieś 7-8 tys ma wyjebane na mecze wyjazdowe. I to są dla Ciebie nadal kibice a nie sympatycy?
Nie szukajcie powodów do dzielenia się, po co to komu? Po co ustalać takie coś czy jak mam 2 lub 5 meczów zaliczonych to już mogę się nazwać kibicem? Nazywajmy rzeczy po imieniu a nie twórzmy jakiejś nowomowy. Jak ktoś chodzi na 2 mecze a mógłby na więcej to jest kibicem Wisły ale jest nygusem i tyle. Ale nie o to tu chodzi żeby kogoś wyzywać tylko o to żeby właśnie tych "nie kibiców" czy też "kibiców sukcesu" jakoś nakłonić na częstsze wizyty na Reymonta. To osądzanie innych i ubliżanie im nic nie da, to jest negatywne działanie, a tu potrzeba pozytywów żeby była atmosfera, klimat na Wiśle. |
Cytat:
100% poparcia. Mecz z Górnikiem prawie za 3 tyg. Bardzo fajnie byłoby gdyby pojawiło się na nim 15 tys. To optymalna, ale realna dla nas liczba. Pewnie pojawią się goście. Bardzo mocna ekipa wyjazdowa. Wg mnie jedna z lepszych. Górnika w Gdańsku 750. Nikt nie ma wątpliwości chyba, że u nas pojawią się w konkretnej liczbie. |
Dlatego jak tylko rozpoczine sie sprzedaz - postarajcie sie jak najszybciej kupic bilet. Im szybciej schodza bilety tym to nakreca sprzedaz. Jesli dzieki temu 100 niezdecydowanych osob kupi bilet wczesniej, to juz sie bedzie oplacac.
|
nasz sektor gości na meczu z Górnikiem może być zamknięty. Mam nadzieję jednak, że tak nie będzie...Górnik to bardzo dobra ekipa wyjazdowa, mecz bez nich to będzie tylko piknik.
|
Cytat:
Dlaczego? W Gdańsku chyba nic się nie działo. Górnik nie ma wcześniejszych zakazów u nas. |
niestety podejście władzy Przestępców Obywatelskich i ich wojewodów jest takie, że zamykają sektory gości na kolejne mecze, po atrakcjach na meczach poprzednich - chodzi o dyscyplinowanie organizatorów, aby nie pozwalali wnosić pirpotechniki na sektory kibiców gości - co jest w praktyce niemożliwe, a goście chyba musieliby przyjeżdząc 2 doby wcześniej. Przecież nie raz w Polsce dostali odłamkiem kibice innej drużyny. Choćby u nas np. Widzew nie mógł wejść na stadion...
|
Siema. Nie ukrywam że drażnią mnie napinki typu, ile to już biletów zeszło na ten czy tamten sektor, jaka liczba kibiców pęknie.... itp. i dorabianie ideologi do danych okoliczności. Dawniej piątek 20.00 to była świetna pora na frekwencje, Obecnie czytam że fatalna. No to była Zawisza, sobotnie popołudnie i frekwencja prawie identyczna - 9 000 . Derby się objawiły to wszystkie madrale z dziur i knajp powychodziły i straszne parcie na mecz mają. Nazywam to chodzeniem na mecz z nienawiści. Przykre to ale nic z tym się nie da zrobić. Niestety "era Cupiała " wychodowała całe pokolenie SUKCESÓW. Nasi grają mizernie , wygrywają sporadycznie ,że o przysłowiowym 3-0 nie wspomnę. Można by tak wymieniać jeszcze milion powodów i okoliczności niesprzyjających. Klub jest w biedzie i potrzebie. Kwestia otwarta ,co ja TY i reszta możemy i chcemy od siebie dać , zrobić aby obecny stan poprawić.......... Już od derbów powinno być wszędzie gdzie się da bębnione o meczu z Górnikiem, Reklamować ,werbować ,zachęcać ,przypominać.
|
Nie rozumiem podejścia niektórych. Czego chcecie? Żeby na derby przyszło 9 tys ludzi zamiast 23 tys? Czy żeby na Zawiszę przyszło 23 tys? Pokażcie mi klub, w którym frekwencja nie jest skorelowana z aktualną grą drużyny, z miejscem w tabeli, z rangą przeciwnika, z pogodą itp. Tak jest wszędzie. Szukacie problemu tam gdzie go nie ma.
Każdy klub ma jakąś swoją bazową frekwencję, która nie spadnie poniżej jakiejś granicy. U nas jest to obecnie około 9 tys osób. I problemem nie są Ci ludzie, którzy przyszli na derby tylko to jak tych ludzi przekonać aby przychodzili na mecze częściej. Patologią byłoby to czego Wy oczekujecie, że na wszystkie mecze miałoby chodzić po tyle samo ludzi. To dopiero by było dziwne zjawisko. Trzeba się w tej sytuacji, w której jesteśmy cieszyć z tych 23 tys na derbach, z tego, że pokonaliśmy żydów sportowo i kibicowsko a nie płakać. Trzeba myśleć jak poprawić frekwencję a nie się prześcigać w wymyślnym ubliżaniu tym, którzy byli na derbach. |
Jaroo, chodzi mi o to że kibice mieniący się nie tak dawno fanatykami teraz wolą iść w knajpie przepierdzieć przy piwie mecz . Idą na Legię derby ,ew. Amikę. I strasznie są z siebie zadowoleni. Stwierdzam fakt i nie sądzę zeby prawda komuś ubliżała. Myślę ze kibicem się jest a nie bywa. Po bojkocie było dużo szumnych zapowiedzi o lojalności ,wsparciu . Efekty szału nie robią.
|
Cytat:
Gdyby ktoś nie wiedział ruszyła właśnie sprzedaż :p |
Cytat:
Kibic angażuje się w życie klubu w miarę możliwości. Taki wieśniak który jest na obczyźnie i ładuje 1000 funtów za szalik to jest kibic. Przyjechać może raz max dwa razy w roku, ale przyjeżdża i się angażuje. Być nie może ale karnet kupi, cegiełkę kupi, klub wesprze. Ktoś kto przychodzi z pobudek roszczeniowych czyli oczekuje dobrej gry, widowiska, przeciwnika a nie robi tego z pasji, z obowiązku, to nie jest kibic i nie zakłamuj rzeczywistości. Innym typem kibica jest ten który dokonuje wyrzeczeń, by angażować się w życie klubu - to już jest fanatyk i masz odpowiedź na temat odróżnienia kibiców chodzących na stadion a tych jeżdżących dodatkowo na wyjazdy i nie tylko bo też robiących oprawy, czy w inny sposób dodających wartości dla tego klubu. Nikogo nie należy nakłaniać. Są pewne wartości, zasady, tradycja i trzeba je w pierwszej kolejności szanować i respektować. Nikt nikomu nie ubliża nie wyzywa, tylko nazywa rzeczy po imieniu. Wisła ma być wielka i tylko model w którym kibice angażują się w jego działalność przyniesie jej chwałę i sławę! Więc uważam, że należy stać na straży tych wartości i piętnować głupotę a nie jej przyklaskiwać. Takie jest moje zdanie. Cytat:
a teraz proszę o licytację wymówek, bo pieniądze, bo kolejka, bo zimno, bo termin, bo urodziny, bo dupa wołowa ze mnie a nie kibic ;) |
Cytat:
|
Cytat:
Po drugie, frekwencja w tych krajach jest związana z rozwiniętą kulturą sportową. Kibice przychodzą na mecze nie dlatego, że utożsamiają się z klubem, a dlatego że wiedzą, iż zobaczą dobrą piłkę. To jest jak z wyjściem do kina. Grupa kibiców fanatycznych, czy "prawdziwych kibiców" jak Ty ich nazywasz jest podobna do ilości w Polsce. Po trzecie, mecze w tych krajach nie przyciągają jedynie miejscowych. Są to również emigranci czy turyści, którzy stanowią zwykle ok 30% frekwencji. U nas taka sytuacja jest nie do pomyślenia, bo ludzie którzy oglądają ekstraklasę są wciąż uważani za masochistów. Tak u nas niestety wygląda sytuacja. Nie chcę zagłębiać się w strukturę społeczną, a co za tym idzie sytuację finansową gospodarstw domowych, bo jak jest każdy widzi. Dlatego w każdym klubie w Polsce, ale również na świecie większością są kibice przychodzący obejrzeć dobry mecz. W Polsce frekwencja zależy od dobrej gry zawodników, bo taka jest nasza mentalność, taka jest specyfikacja i poziom naszej ligi, żaden turysta, a przynajmniej mała ich ilość, nie chce oglądać naszej kopaniny. Wniosek jest taki. Każdego kto przychodzi na mecze, nawet od czasu do czasu, jako tako identyfikując się z klubem, należy nazwać kibicem. O tych kibiców trzeba walczyć najbardziej (mówię o marketingu, promocjach), bo oni są najbardziej płochliwi. A tak na marginesie, był już jeden piłkarz, który powiedział, że pikniki to nie kibice. Pikniki zostały, Małecki jest prawie persona non grata. |
Cytat:
Poniważ: Cytat:
Cytat:
Jedynie jest to 'wymagający kibic'. Tak samo wymagający jak Ci kibice którzy 'wymagają' pełnego zaangażowania, zwłaszcza w derbach. Wszyscy jesteśmy z tej samej gliny, różnica taka że jedni za zaangażowanie płacą postawą, inni zaś wolą pieniędzmi. |
Cytat:
Uważam, że każdy kto czuje jakiś związek z tym klubem jest kibicem Wisły. Nawet jak mieszka daleko od Krakowa i na meczu nie był ale przeżywa losy tego klubu to można go nazwać kibicem. Ale już pozostańmy przy tych co bywają na Reymonta. To gdzie jest ta granica żeby móc się nazywać kibicem Wisły? Ile razy trzeba być na meczu w sezonie, raz, dwa, pięć? Bez sensu jest robienie takich klasyfikacji i podziałów. Co to komu da? Jak znasz ludzi, którzy Ci pasują do określenia kibice sukcesu to powiedz im w twarz żeby się ogarnęli i zaczęli chodzić na mecze a nie lecieć w kulki. Wtedy masz konkretny przypadek i się zwracasz do takiego delikwenta a roztrząsanie takich kwestii w internecie jest bez sensu. Cytat:
Tylko Bayern i Borussia mają 100% frekwencję na każdym meczu. Wniosek? Są to wyjątki od reguły, mają za małe stadiony. Skoro chodzi tam po 80 tys ludzi to wypadałoby powiększyć stadiony. Idąc dalej to gdzieś by w końcu ich potencjał się skończył bo to jest logiczne, że każdy klub ma określoną ilość kibiców chodzących na mecze i więcej ludzi przychodzi tylko na wybrane pojedynki. Poza tym tak jak napisał Gwiaździsty, to są inne realia i inne standardy. Tam jest piłka na najwyższym światowym poziomie, tam jest kasa, lans, tysiące ludzi co po prostu przyszło na mecz dlatego, że przyjechało na wakacje do Madrytu czy innego Londynu i grzechem by było nie pójść na mecz itp itd. Ale mimo to napisałeś nieprawdę bo tak jak podałem wahania frekwencji w tych klubach również występują. Cytat:
Każdy gdzieś ma jakąś granicę tak? Ty nie masz zaliczonych 100% wyjazdów a ktoś inny ma tylko 2 mecze w sezonie na Wisłę zaliczone. Czy to jest powód do tego aby się szarogęsić i będąc na tym wyższym poziomie wyzywać innych od nie kibiców, czy to jest powód do tego aby robić jakieś podziały? Nie sądzę. Jeśli chcemy coś zmienić to raczej zasadnym byłoby działanie pozytywne i pozytywna napinka tych co robią coś więcej w stronę tych, którzy robią mniej. Bo do czego prowadzi wyodrębnienie wśród nas kibiców sukcesu czy sympatyków? Do niczego. Możesz sobie napisać, że ja jestem kibicem sukcesu tylko co to da? Frekwencja się od tego nie poprawi. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:14. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl