![]() |
Czytałem już ten artykuł i dla mnie to jest takie streszczenie polskiego piekiełka na w sam raz na pierwszą stronę Rzeczpospolitej, albo Dziennika :)
Swoją drogą ciekawi mnie to kto jest autorem tego artykułu, może ktoś z Warsaw Voice? |
Cytat:
|
Cytat:
I na koniec: naprawdę nie chcę wchodzic w dyskusję historyczną ale czuje sie również w obowiązku odnieść do zarzutów merytorycznych: Nie napisałem że Rowecki kolaborował. Napisałem że ZWZ miało kontakty z Abwehrą. Rowecki został aresztowany przez Gestapo i jak wskazują niektóre z materiałów niemieckich było to Abwehrze bardzo nie na ręke. Nie wiem czy wiesz ale już tako koło 1941 roku Abwehra miała całe ZWZ rozpracowane tak że mogła je zlikwidować w ciągu 48 godzin. Nie robiła tego dlatego że Canaris prowadził swoją własna grę (za co jak zapewne wiesz zapłacił później głową) w której pewna rola miała przypaść Polakom. I niektórzy z ZWZ (nie jest pewne czy akurat Rowecki) mieli tego pełną świadomość. I proszę nie pisz o rzucaniu kalumni i wstydzie bo nie ma to nic wspólnego z racjonalną analizą (to jest tym o co własnie apeluję). Jeśli chodzi o plany obalenia Churchila to bynajmniej nie chodzi mi o sanacyjnych oficerów ale o dwójkarzy (zresztą też oficerów sanacyjnych) którzy mieli pośredniczyć (a w zasadzie nawiazać) w kontaktach pomiędzy grupą konserwatywnych posłów torysów którzy chcieli obalić Churchila i zawrzeć pokój z Niemcami a wywiadem niemieckim. Jeśli chodzi o agenturalność Sikorskiego i Piłsudzkiego to trudno zgodzić się z tym że nie ma dowodów. Problemem jest ich interpretacja. Ale to jest własnie to o co apeluję. Nie zamiatajmy sprawy pod dywan tylko badajmy temat i analizujmy go. Być może odpowiednie badania pozwolą nam zrozumieć dlaczego w zupelnie innych sprawach podjęto takie a nie inne decyzje. Trudno jest mi sie zgodzić z Twoją definicja kolaboracji (zresztą sama w sobie jest ona bardzo nieprecyzyjna bo w jaki sposób zdefiniować którzy to politycy czy dowódcy są czołowymi: czy jest tonp: Mackiewicz czy może Łupaszka a może kolaborantem był Mikołajczyk który przecież wyjechał z Londynu i przyjechał do sowieckiej Polski?). Jeśli w materiałach niemieckich znajdują się relacje dowódców że np: wyjeżdżajace na front pułki wielkopolskie śpiewały sobie (po polsku) "przybyli ułani" czy "szara piechota" to moim zdaniem jest to dowód na to że szerokie kręgi obywateli polskich z ziem wcielonych do Rzeszy podjęły kolaborację (współpracę) z Niemcami. Tak jak napisałem już wcześniej: nie chciałbym wdawać się na tym forum w dyskusje historyczne. Zwracam tylko uwagę że istnieje bardzo dużo obszarów których zbadanie bardzo pomogło by nam zrozumieć rzeczywistość (czyli to co się faktycznie stało). Zabetonowanie się w stereotypie "obrażania Polaków" jest błędem. Aby pójść do przodu zamiast zamiatać pod dywan niewygodne tematy musimy zrozumieć co było zrobione źle. |
Ogólnie jestem do faceta nastawiony bardziej negatywnie niż pozytywnie ale ostatnio mnie bardzo miło zaskakuje:
Cytat:
Cytat:
|
Mimo wszystko wydaje mi się, że Balcerowicz broni bardziej prezesów OFE, bądź co bądź swoich kumpli po fachu niż chce przysrać rządowi, a nawet powiem więcej, że on chce się tym przypodobać Tuskowi. Nagła zmiana oceny rządu począwszy od zegara deficytu publicznego, przez otwarte krytykowanie rządu po ostatnie wypowiedzi atakujące nawet ministra finansów doskonale wpisuje się w scenariusz, który jest związany z pogłoskami o planowanym odejściu Rostowskiego. Pogłoski te pojawiają się już od dobrych kilku miesięcy, ale w ostatnim okresie się nasiliły co może oznaczać, że nastąpi to w nie tak odległej przyszłości. Tajemnicą poliszynela jest, że na jego miejsce jak sęp czeka Balcerowicz, który kilka miesięcy temu wyszedł ze zbitymi okularami z rozmowy z Rostowskim.
Polecam laurkową charakterystykę Rostowskiego z Wyborczej: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,...as=1&startsz=x A szczególnie zakończenie. Czyżby już coś wiedzieli na ten temat? :) Cytat:
|
Cytat:
|
Hehe, coś w tym jest :)
A może mając tak zbieżne spojrzenia na politykę to ja muszę się nawrócić na PiS? Niełatwa byłaby to sztuka, gdyż rola "niezależnego" zarówno komentatora, jak i lokalnego działacza wciąż bardziej mi odpowiada, a lokalnie moim głównym celem na następne 4 lata jest wyplenienie PiSu z miasta, gminy i powiatu. Dlatego pogodzenie tych dwóch spraw będzie diabelnie trudne. Patrząc na to jak szufladkuje się młodych polityków, którzy wywodzą się z młodzieżówek partyjnych nie mam zamiaru opowiadać się po którejś ze stron, aby za młodu nie postawić sobie stempla na czole. |
Cytat:
Próbujesz taki oto narzucić tok myślenia: jeśli gdziekolwiek jest poszlaka lub dowód że Polacy współpracowali z okupantem to jest to też dowodem że mitologizujemy siebie a w gruncie rzeczy jesteśmy w tej kwestii na poziomie innych narodów,i niczym się tu nie wyróżniamy. Otóż w każdym narodzie są hieny , w każdym narodzie są materialiście którzy o patriotyźmie wiedzą tyle na ile napełnia ich portfel. Ale chodzi o skalę zjawiska i o siły które nadają mu ton - o czym pisałem wyżej. Skala zjawiska - biorąc pod uwagę położenie Polski w czasie wojny, decyzje rządu , skalę wielkości Państwa Podziemnego, skalę wielkości wystawionej Armii regularnej (biorąc pod uwagę wielkość Państwa a właściwie jego brak)- możemy być z naszych rodaków dumni. NIe będę się tu rozpisywał o sprzedawczykach moskiewskich - bo dobrze wiesz że gdyby nie wybicie przez 2 okupantów większości dowództwa głównie średniego szczebla - nie mieliby czego tu szukać. Co do kolaboracji. Pierwsze słyszę o polskich pułkach wielkopolskich w Wehrmachcie.Wszelkie materiały mówią że Polska jako jeden z nielicznych krajów (zaryzykuje jedyny) nie wystawiał swoich wojsk.Dowód że ktoś słyszał Polskie śpiewy jest taki jak to że Rosjanie walczyli w AK (co jest faktem) i przyjmując że w związku z tym pułki sowieckie były po stronie polskiej. Co do Łupaszki to bardzo cię przepraszam ale jeśli za kolaborację uznajesz przystąpienie za zgodą Komendy Głównej AK do rozmów w sprawie zawieszenia broni z Niemcami przedstawiając następujące warunki : 1. Uznanie Polski za niepodległą w granicach z 1939r,2.Zobowiązanie do pokrycie strat jakie Polska poniosła wskutek inwazji NIemieckiej w 1939r i późniejszych,3.Zobowiązanie do zwolnienia wszystkich jeńców wojennych i pollitycznych, 4.JAko wadium przed rozpoczęciem rozmów zobowiązanie do przekazania w dyspozycji komendanta Okręgu Wileńskkiego i Nowogródzkiego uzbrojenia dla 30 tyś żołnierzy, z bronią pancerną i artyleryjską włącznie.:-) to bądzmy poważni. Po kilku spotkaniach głównie prowadzonych przez "Wilka" a nie Łupaszkę rozmowy zostały zerwane. I to jest kolaboracja?Jak nazwać przy tym Jałtę i Teheran a są te rozmowy uznane za najważniejsze dla dziejów świata (za jakim skutkiem dla Polski wiadomo) Coś mi się wydaję że mieszamy pojęcia rozmów pokojowych czy zawieszenia broni z kolaboracją. A to już jest groźne bo hasło jest chwytliwe, a postronny obserwator nie analizuje faktów . |
Cytat:
A teraz co do meritum (podkreślając po raz kolejny że naprawdę wolał bym uniknąć akurat tego takiej dyskusji): Aby znaleźć dowód mitologizacji naprawde nie trzeba szukać poszlaki współpracy z okupantem. To jest tylko jeden z przykładów. Staram się powiedzieć co innego: nie bójmy sie zbadac tego zagadnienia. Być może dowiemy się czegoś o nas samych a z całą pewnością będziemy wiedzieć w jaki sposób uniknąć pewnych błędów w przyszłości. Będziemy po prostu mądrzejsi. |
Otóż zauważam że w tej kwestii się różnimy i z przykrością musze stwierdzić że od wielu lat teoria którą ty popierasz jest mainstreamowa. To też jest podstawa takiej a nie innej pozycji Polski. Zauważ że te kraje się liczą to te które wychowują swoją młodzież w poczuciu dumy narodowej a ta jest jednoznaczna z poczuciem własnej wielkości, gloryfikowania własnych bohaterów.A to o czym piszesz czyli badaniu czarnych dziur w historii.Ok, nikt tego nie broni, problem w tym że od 20 lat zajmujemy się właśnie tym- szukaniem problemów w naszym gnieździe, wcześniej przez 45 lat gnoiliśmy bohaterow, zakłamywaliśmy przeszłość.Nie uważasz że czas pokazać Polakom coś więcej? Dać im poczucie dumy? Ciągle słyszę w TV i czytam w wielu gazetach że Polacy to megalomani, pan minister z czasów Buzka dziś redaktor Kuczyński pisuje że nie dobrze mu się robi jak zbyt długo widzi wiszące na blokach polskie flagi bo trzeba się zajmować realnymi sprawami a nie historią (sic!), a pani Szczuka ze powinniśmy sie integrowac z Europą a nie wojować szabelką -ale jakoś nie widzę tej megalomani kto o niej w ciągu ostatnich 20 lat pisal czy mówił : GW? TVN? Polsat? T.Lis? Żakowski? Wołek? Problem w tym że nikt. Wszyscy o tym mówia a nie widzi nikt a przemawia przez wszystkich kompleks niższości w stosunku do tych Francuzów, Amerykanow czy Niemców więc najchetniej chcieliby się tak zitegrować żeby już nie widzieć orla białego i flagi biało czerwonej, tego zbędnego balastu który przeszkadza zaistniec na arenie światowej
Mówisz że nie uważasz że byliśmy w naszej historii ostatnich powiedzmy 150 lat inni -w znaczeniu lepsi. No cóż może tak być - wiele osób w naszym kraj tak czuje jak ty. Jest to efekt takiej a nie innej polityki nauczania młodzieży, takiej a nie innej polityki informacyjnej w mediach. Ale prawda jest taka że się nie zeszmaciliśmy w czasie IIWŚ kolaborujac z Niemacami jak Japonia,Francja, Włochy , Hiszpania,Słowacja, Rumunia,Węgry, Litwa,Łotwa , Ukraina.NIe poddalismy jak Czesi,Francja,Belgia czy Holandia. Nie zdradziliśmy sojusznikow jak Francja czy Wlk.Brytania. Nie mając własnego państwa wystawiliśmy 4 co do wielkości armię aliancką. Jako jeden z 2 krajów w Europie nie podpisaliśmy paktów z Hitlerem aby nie zostać zaatakowanym. Pomijając okres IIWŚ i patrząc globalnie - 2 krotnie obroniliśmy Europę przed zagładą, już nawet nie rozwijam kwestii JPII i jego kluczowego wpływu za rozpad żelaznej kurtyny. I nie chcę być tak mądry jak np.Czesi , wolę być dzień jak orzeł niż całe życie jak zając. W sumie ci współczuje że nie odczuwasz tego co ja. Z wiślackim pozdrowieniem :) |
Cytat:
2. Dyskutowaliśmy o badaniu historii a nie o jej nauczaniu w szkole. Akurat jeśli chodzi o samo nauczanie to pod zdaniem: "te kraje się liczą to te które wychowują swoją młodzież w poczuciu dumy narodowej a ta jest jednoznaczna z poczuciem własnej wielkości, gloryfikowania własnych bohaterów" mógłbym się z pewnymi zastrzeżeniami podpisać. Ja pisałem o czymś inny: o badaniu i publikowaniu wyników tych badań również w odniesieniu do "białych plam". Żeby użyć analogii: w Anglii obok podręczników szkolnych masz również np: Irwinga. Uważam że takich takich Irwingów powinno być w Polsce kilkudziesięciu i to od prawa do lewa. Było by to z ogromną korzyścią dla nas wszystkich. 3. Uważam że badanie historii nie jest od tego aby dawać obywatelom poczucie dumy (od tego może być od biedy nauczanie historii w szkole). Badanie historii jest od tego aby wyjasniać zdarzenia z przeszłości. Najlepiej w ten sposób aby można było wyciągać z nich wnioski dotyczące teraźniejszości i przyszłości.Jeśli dodamy do tego jakikolwiek wątek ideologiczny (choćby poczucie dumy) to dostaniemy nieprawdziwe wyniki badań. 4. Jeśli uważasz że publikatory usiłują "roztopić" polską historię w "Europie" to myślę że mógłbym się z tym zgodzić. Trudno mi sie natomiast zgodzić z tym że reakcją na to powinno być mitologizowanie i hagiografia. Myślę że "im" dokładnie o to chodzi. 5. To że w ostatnich 150 latach nie byliśmy lepsi od innych nie jest wynikiem polityki nauczania w szkołach. Jest wynikiem tego że lepsi po prostu nie byliśy. Myślę że patrząc obiektywnie można napisać że byliśmy wręcz "gorsi" od np: Anglików, Amerykanów, Rosjan ... 6. Ty uważasz że dowodem naszej "wielkości" jest to że: "nie zeszmaciliśmy w czasie....". Są tacy (i nie są to bynajmniej przedstawiciele mediów mainstraimowych) którzy uważają że jest to akurat przykład naszego ciężkiego frajerstwa. Kraj został kompletnie zniszczony, kilka milionów ludzi zabitych, połowa terytorium zabrana, reszta pod sowiecką okupacją a my jeszcze jesteśmy z tego dumni. Osobiście uważam (bez wyrażania swojego poglądu w tej sprawie) że również tego typu badania powinny być robione i publiklowane. Z konfrontacji różnych opinii rodzi sie wiedza. 7. Piszesz że wolisz być jak orzeł niż jak zając. Zrewanżuję Ci się podobną metaforą: pomimo wszystkich problemów zdecydowanie wolę real niż matrix. Co oczywiście nie znaczy że potępiam tych którzy wolą żyć w matrixie. |
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/jest...wiadomosc.html
Słupki spadają a ten nic nie robi.Taka piękna okazja...nie każe przepraszać i błagać o litość republikanów??To przeca siostrzana sprawa a i trupów więcej.Czarnuch nie bawi sie w nekrofilie? |
Ty jednak jestes z kosmosu :lol:
|
Cytat:
|
Opinia: Jerzy Polaczek, były minister transportu
Niestety, tego, jakie środki mogą zostać wydane na nowe drogi w najbliższym czasie, nie wie nawet minister infrastruktury. [...] Z obecnych planów wynika, że do 2015 roku nie zostanie zakończona w całości żadna autostrada ani droga ekspresowa. "Rzeczpospolita" emj, przerwali budowy na A4?! |
Cytat:
|
Do popierajacych PiS.
Wszyscy wiemy co gnebi nasze finanse i powoduje najwieksze dlugi - to nasz system emerytalny. Wiemy takze, ze mozna go poprawic jedynie poprzez likwidacje: - mundorowek - przywilejow gorniczych - przywilejow zwiazkowych - zrownaniem wieku emerytalnego obiet i mezczyzn - wydluzeniem wieku emerytalnego - zmiany w kRUS Teraz pytanie do Was. Czy Wasza partia to zrobi? PiS jest partia katolicko-socjalna, gdzie czesc z powyzszych punktow za swoich rzadow jeszcze zwiekszyla. Teraz mialaby to wszystko zlikwidowac? Druga sprawa, szczegolnie kierowana do Orzeu. Dyskredytujesz plan budowy drog podajac przyklady jakis marnych odcinkow ktore nie zostana oddane do 2012 lub nawet pozniej. Pomijasz przy tym informacje o ponad 1000 km ktore powstana. Czy to jest fair? Przypominam ze budowa drog to nie pieczenie chleba. Nie wystarczy pare godzin i juz mamy efekt. Nie tylko kasa sie liczy. Przypominam ze ma takze duzy wplyw na budowe drog nasz klimat, gdzie warunki atmosfertyczne nie pozwalaja budowac w zimie. Oczywiscie mozna dawac chemie, ale to podwoi koszty. Polecam wejscie na forum skyscrapercity gdzie wypowiada sie wiele osob znajacych sie na budowie drog. Tam nie ma rozpaczy, za to znajdziecie wiele pozytywnych informacji na temat budowy drog w PL. Zycze wiecej realizmu i trzezwosci umyslu. |
http://www.niedlapsakielbasa.pl/
Krótko i dosadnie wyraź swoją opinie na temat tego co się dzieje od 21 lat. |
Szpen prawie dobrze, tyle ze nie swiadczenia emerytalne a ogolnie socjalne i nie poprawic a calkowicie zmienic/usunac.
To o czym napisales jedynie przedluzy agonie ZUS. I kompletnie nie rozumiem Twojego pytania. Czemu kierujesz je w strone partii opozycyjnej, skoro sam wiesz ze ma poglady socjalne, gdy tymczasem obecna u wladzy partia rzekomo "liberalna" od trzech lat nie zrobila niczego w celu naprawy tego systemu? Moze ich spytaj raczej. Druga sprawa, dyskredytuje to zle slowo, chyba nie doczytales. Krytykuje to co jest budowane, a raczej w jakiej kolejnosci i w jaki sposob. 1. Rzad poszedl na ilosc a nie na jakosc.Chyba mi nie powiesz ze odcinek z Odolionu do Brzezia jest tak samo wazny jak obwodnica Lodzi, poludniowe obejscie Warszawy czy chocby nasze S7 od wschodu. Oczywiste jest ze wybudowanie takiego odcinka kosztuje kilka razy mniej i jest krotsze w realizacji niz ww. wymienione z tego wzgledu ze nie musisz robic tylu wezlow ze zjazdami do miasta czy ich satelit, czy jak w przypadku poludniowej obwodnicy Warszawy tunelu pod Wisłą. 2. Odcinek Odolion-Brzezie w porownaniu z obwodnica Lodzi jest tym czym ulica dajmy na to Doktora Twardego w porownaniu z Alejami Trzech Wieszczow w Krakowie. Pierwsza pomaga lokalnie, druga lokalnie i globalnie. 3. W swietle punktow 1 i 2 i zapowiedzi o radykalnym obcieciu wydatkow po zbudowaniu obecnie realizaowanych odcinkow zostaniemy na dlugie lata bez PRIORYTETOWYCH fragmentow autostrad w Polsce. 4. Stryków i Pulawska. Nie wyobrazam sobie momentu gdy A1 i A2 zejda sie w Strykowie po to aby... zjechac jednopasmowymi drozkami do Lodzi i zakorkowac totalnie cale miasto i jego glowna arterie czyli Al. Wlokniarzy. Tak samo jak nie wyobrazam sobie gdy A2 dojdzie do Pulawskiej i .... wpakuje tysiace aut do najwiekszego juz w tej chwili korka w Warszawie czyli drogi z Piaseczna i blokowisk poludniowych, zac ci ktorzy zjada wczesniej w al. Krakowska spoteguja drugi najwiekszy korek od Janek czyli polaczenie wjazdow z Krakowa/Radomia i Katowic. Przenoszac na Krakowskie realia, to tak jakby ktos wpakowal czteropasmowy zjazd z nowobudowanej autostrady na Kobierzynska ktora juz dzisiaj stoi albo zorganizowal skrzyzowanie dwoch calkiem nowych odcinkow autostrad w rejonie Mistrzejowic i powiedzial "dalej sobie radzcie tymi uliczkami, wyjazd na kolejny odcinek autostrady gdzies po drugiej stronie miasta". Nawet w Simcity bym takiego bledu nie zrobil. 5. Pierwszy raz w historii budowania czegokolwiek spotykam sie z entuzjazmem tlumu juz w trakcie budowy. Poczekajmy na efekt koncowy, tym bardziej ze juz wiadomo ze czesc sie opozni a byc moze czesc nie powstanie. 6. Niewatpliwe plusy to dojscie A2 do granicy z Niemcami i A1 z Gdanska do Lodzi, nawet pomimo stworzenia problemu w Strykowie s samej Lodzi. 7. Forum SSC przegladam i tam nie ma zbyt wielu fachowcow. Jest rozentuzjazmowany tlum studenciakow, ktorzy ciesza sie z kazdej wbitej lopaty i grupka ludzi ktorzy z budownictwem samym w sobie maja niewiele wspolnego, wszelkiej masci biurokraci, urzednicy i "architekci". Wiem bo znam kilka osob. Fachowcow z prawdziwego zdarzenia jest naprawde garstka, moze z 5% wszystkich userow, zreszta to da sie wylapac bardzo dzybko po tym co ktos pisze. A samo forum SSC stalo sie miejscem powszechnej radosci ze "dzieje sie cokolwiek", gdy zjawi sie tam ktos z refleksja ze moze daloby sie lepiej (jak wlasnie z autostradami) to jest zakrzyczany na zasadzie "zobacz, tysiac kilometrow a ty marudzisz!". Relizm o ktory apelujesz to wlasnie postawa jaka ja prezentuje a nie ktos kto cieszy sie ze "lepsze cos niz nic". Zawartosc merytoryczna forum to jeden post na dwie strony, reszta to zdjecia, prosby o zdjecia, pochwaly zdjec z obowiazkowa emotka pijacej coli, glupie pytania i glupia szydera z pytajacych plus rozkminki stricte estetyczne "e, za wysoki/za niski/za krzywy/zbyt pstrokaty/brzydki/ten balkon to bym inaczej zrobil/a tamta line to moze inaczej wygial". I tacy tam 'fachowcy' wlasnie siedza. Jedynym plusem tego forum jest to ze wszystkie niusy z sieci w postaci linkow sa zgromadzone w jednym miejscu i czasem, bardzo rzadko ktos napisze cos czego w mediach nie bylo bo ma dobre zrodlo informacji. 8. O budownictwie w zimie. Co to za argument? Od wczoraj o tym wiadomo ze teraz sie stosuje jako wymowke? To sa normalne zalozenia przy planowaniu, jesli ktos to spieprzyl to znaczy ze nie powinien sie zajmowac budowaniem pod zadnym pozorem. Zreszta, ja przy minus dwadziescia pracowalem na swoich budowach i jakos sie dalo i da nadal. |
Cytat:
Pewnie szukaliby gdzie indziej oszczednosci - gdzie to nie wiem, moze na infrastrukturze? Wielu ekspertow mowi glosno ze te zmiany sa potrzebne i ja sie z tym zgadzam. Tylko latwo sie o tym mowi, a ciezko to zrobic, aby spoleczenstwo nie wyszlo na ulice. Juz widze palone opony gdy zabierze sie gornikom przywileje, widze strajki policji i innych mundurowek za zabranie przywilejow. Aby to zrobic nie wystaczy ustawa, trzeba wielu konsultacji spolecznych itd. Cytat:
Polska jest najwiekszym placem budowy drog w europie, mamy najwieksze zapoznienie w stosunku do UE. Nie da sie naprawic 50 lat, w 3 czy 10 lat. Ja naprawde wiem ze nie da sie zrobic wszystkiego, nie da sie zrobic wylotowek z Wawy, S7 od Radomia do Krk itd. Za to uda sie zrobic A2 w Wwa, Gdansk-Strykow, A4 itd. Powoli ale sie dzieje i to duza zasluga rzadu od 3 lat prowadzango przez donalda. To jest drugi ich sukces, zaraz po pomostowkach. Wiecej nie widze ;) |
Cytat:
|
|
Cytat:
|
Cytat:
A żeby było bardziej zabawnie to ta jak ją nazwywasz "partia o poglądach socjalnych" przeprowadziła najwiekszą w ubiegłym dziesięcioleciu redukcję podatków (żeby było jeszcze śmieszniej to partia "liberalna" jest własnie na etapie ich podnoszenia). |
Cytat:
Klimat to jest zaden argument gdy mowimy o planowaniu. Jesli ktos widzial wtedy ze bedzie to niemozliwe nalezalo nie rozpoczynac, a jesli problem tkwi w pieniadzach jak wiadomo to niech nie zwala winy na klimat bo sie tylko osmiesza. Chinczycy w niecale 3 lata zbudowali superszynka kolej Pekin-Szanghaj z 4 torami, a miejscami 16 a u nas w 3 lata to sie buduje tramwaj na Plaszow. Nie mow ze problemem jest klimat bo doskonale wiesz ze nie jest. Przy okazji, dalem 8 punktow, odpowiedziales na jeden, rozumiem ze z pozostalymi sie zgadzasz? :) Jesli tak to jeszcze punkt 9 - jakosc autostrad. Wolalbym zeby zamiast 1000km czteropasmowek powstalo 300km szesciopasmowek. Kazdy kto jezdzi w trasy i widzi wyscigi tirow wie o czym mowie. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Ja wole wiecej lichych 2 i 4 pasmowek niz 1-pasmowek z poboczem. Zawsze to bezpieczniej. PS. Polska jest biedna i bedzie biedna przez najblizszych 20 lat albo i wiecej. Nas po prostu nie stac na socjal. |
Cytat:
|
Cytat:
Postanowilem Ci odpisac punkt po punkcie, bo chce poprowadzic ten dialog dalej, a nie chce miec wypominania ze czegos nie wyjasnilem lub nie odpowiedzialem. 1. Sam sobie odpowiedziales. Odcinek mniej wazny, ale jednak wazny. Prostszy do zalatwienia i mniejsze srodki potrzebne. Warto tez pamietac o samorzadach i spolecznosci lokalnej ktora lobbuje wszedzie i jak sie da zeby takie mniejsze kawalki powstawaly. Skoro mniejszy kawalek ma papiery gotowe, srodki przyznane to czemu nie budowac? Bo zaraz moze beda papiery gotowe na S7? A moze nie beda i zaden nie powstanie, a srodki przejda gdzie indziej. Jak pies ogrodnika, sam nie zje i innemu nie da. 2. Dotyczy punktu 1. Mniej, taniej i szybciej. Grupie samorzadowej sie udalo. Nic tylko pogratulowac. A innych spinac za lobbowaniem na wieksza skale. Przyklady nie do porownania. 3. Rzad powiedzial ze porzuca autostrady i zajmie sie S-kami. W obliczu deficytu polecialo sporo projektow, ale to nie znaczy ze nic nie bedzie budowane, m.in. S-ka Lodz-Wroclaw. Nie ma kasy to sie nie buduje. mamy pozyczac? to znow opozycja powie ze zadluzamy panstwo. 4. Odcinka lodzkiego nie znam, wiec nie wiem jak to tam wyglada. Jesli tak jak piszesz no klops, ale to juz zawalilo projektowanie przez Gdake. Co do A2 do Wawy. Dojedzie do Konotopy. Tam mozna jechac S8 polnocna obownica dalej na Bialystok i dzielnice takie jak: Bailoleka, targowek, praga, zoliborz czy bielany. Mozna pojechac do krakowskiej gdzie wypada juz po "korku" bo laczy pomiedzy lotniskiem a raszynem. czyli juz po korku Janki/Raszyn. Mozna tez jechac dalej S-ka i zjechac na Pulawska lub kolo lotniska w 17 stycznia/Cybernetyki. Zadnego dramatu nie bedzie. 5. Sam piszesz o efekcie koncowym. Mi tez on lezy na sercu. ja wiem ze drogi to nie chleb i nie powstaja w krotkim czasie. Widze ze sie buduje i temu kibicuje. Za rok, dwa bedziemy mieli sporo A i S-ek. 6. Czekam z niecierpliwoscia na A2 do Wawy. Rowniez chcialbym przejechac S7 z Krk do Wwa. 7. Forum jak kazde inne. To jak z czytaniem Gazety Wyborczej. trzeba wyciagnac i odroznic tresc od propagandy. 8. Drogi i Euro zostalo w spadku po PiS. Robione jest w pospiechu zeby zdarzyc z glownymi drogami na Euro. Mozna powiedziec czesc na wariata jak A2 do Wawy gdzie anulowano ppp i podzielono na 5 odcinkow. Wiec zima ma ogromne znaczenie bo zabiera czas. Budowa drog to nie budowa bloku czy domu jednorodzinnego gdzie mozna dodac chemii zeby beton wiazal. |
Cytat:
Bardzo się cieszę że to zamieściłeś ale właśnie teraz to Ty wyszedłeś na barana. Poświęć 2godziny i oglądnij całą debatę skoro nawet nie raczyłeś zaglądnąć do opisu i napisz tutaj znowu że uważasz iż ten materiał jest dla baranów czy zrobiony przez barana który sądzi że ktokolwiek w to uwierzy. Jeżeli nie znajdziesz linka oto on: http://www.uo.uw.edu.pl/debata/dlaczego_glupiejemy |
a byliscie wogole na wyborach dzisiaj?
bo frekfencja to chyba bedzie porazajaca. jako "osoba towarzyszaca" bylem dzisiaj w lokalu wyborczym. babka z komisji przerzucila przy mnie 5 kart ze spisem ludzi uprawnionych i na zadnej nie bylo zadnego podpisu. co do kampani wyborczej to: PiS wrzucila jakies ogloszenia do Dziennika Polskiego w sobote, PO zaatakowalo gazetka ze spisem (i opisem) kandydatow z danej dzielnicy z podzialem na komisje, a z niezaleznych to wogole "ktokolwiek widzial, ktokolwiek wie" |
Cytat:
Punkty 1 i 2 chce mi powiedziec ze gmina Odolion ma silniejsze lobby w rzadzie niz Lodz czy Warszawa? :lol: 1 i 3 nie rozumiesz najwyrazniej istoty problemu. Budujac dom zaczynasz od garazu bo masz na niego "papiery" choc wiesz ze jest spore ryzyko iz zabraknie ci na zadaszenie? Bez garazu sie obejdziesz, bez dachu nie. Bez Odolion-Brzezie sie obejdziesz, bez obwodnicy Lodzi bedzie duzo trudniej. Od rozsadnego planowania zaczyna sie kazda inwestycje, tutaj zrobiono wszystko na lapu-capu byle zrobic cokolwiek. 4. W samej Warszawie sa olbrzymie watpliwosci i bardzo krytyczne glosy na temat doprowadzenia A2 do Pulawskiej wiec wybacz ale jakos nie wydaje mi sie zebys mial racje. 8. Poczatek zdania brzmi jakby euro w Polsce bylo zarzutem pod adresem pis. heh mozna i tak, wszystko co pis to zle :) Jeszcze do naczelnego kosmity tematu. Drogi panie, w Tuscon stoja moherowe berety ze zniczami i modla sie. Widziales jakiegos debila zeby: 1. Urzadzal protesty w tej sprawie? 2. Uznawal to za glowny problem amerykanskiej polityki? Z gory dziekuje za filmiki z yt pokazujace happeningi i wysmiewajace ludzi oddajacych hold zabitym. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Plan od zawsze byl taki zeby dokonczyc najwaznijsze autostrady i zajac sie S-kami. Przez kryzys program bedzie mniejszy, ale bedzie. Plan byl aby zbudowac A2, A1, A4. Reszta to S-ki. Bo S-ki tak naprawde sa Polsce o wiele bardziej potrzebne. Sa bezpieczne i dwa razy tansze niz autostrady.[/QUOTE]] Cytat:
Uwierz mi, na moje nieszczescie mieszkam aktualnie w Warszawie i wiem co mowie. Gadki o Pulawskiej jesli sa to przez to ze nie bedzie dogodnego zjazdu z tejze s2 na Pulawska i to ze owa s2 bedzie sie konczyc wlasnie na Pulawskiej zamisat leciec dalej w strone wschodu tworzac obowdnice poludniowa. Cytat:
Zaden zarzut. Normalny czlowiek wie ze rzad mozna rozliczac po pierwszym roku, wczesniej to przejmowanie resortow itd. Wdrazanie sie. Potrzeba czasu aby zaczelo dzialac tak jak ma dzialac. Powyzsym punkt jest na grubsza rozkminke bo w Polsce nie dziala cos takiego jak planowanie dlugofalowe. Przychodzi nowa wladza i wszystkio wywraca do gory kolami, po swojemu. Gdyby owy plan rozpisany byl jako ustawy to byloby cos. PS. Za pierwsze zdanie sorry. |
Cytat:
nie wiem dlaczego jedziesz po chłopaku, skoro te pociete fragmenty oddają rzeczywistość i to ustami kogo? Tego, który sam prowadził serwis informacyjny a dziś właśnie perfidnie robi ludzi w balona. Uważam, że słowa Liska to jest dobry materiał na dyskusję |
Ja mam wrazenie ze to co powiedzial Lis to jest wymowka. "Motloch chce, motloch bedzie mial bo inaczej sie nie przebije ze swoimi programami w tv". Tymczasem jak slysze Lisa w Tok FM to takie przerzucanie krzyzem czy innym rownie "waznym" tematem to jest wlasnie jego poziom. Sam narzuca ton takiej dyskusji (nie on jeden) i usprawiedliwia swoje dzialania przez to ze stacja tego od niego oczekuje i ze ludzie sa tacy glupi wiec mowi im to co chca slyszec. Wyrazona przy tym pogarda do reszty tylko swiadczy o jego bufonadzie.
|
Cytat:
ad.3. Badanie historii jest dla badaczy historii i nie ma nic do tego czy daje poczucie dumy czy też nie. Na podstawie tych badań które zrobili najlepsi polscy historycy po 1989r (dotyczace XX w) i wcześniej mozna stwierdzić że dziś nie wyciągamy wniosków z historii o których piszesz, a obecny rząd , podobnie jak wcześniej SLD-owski i UW jest tego dobitnym przykładem.Przykladami na pęczki sluże ad.5 Tu sie wogole nie zrozumieliśmy. Widzisz zależy co dla ciebie jest byciem lepszym. Dla mnie pełna kiesa nie jest powodem do dumy.Sprzedanie przyjaciela, kolegi po to żeby nie dostać po gebie , a wrecz miec z tego profity dla jednych jest normalne a dla innych jest skur....stwem. To ze tych drugich jest mniej nie znaczy że ci pierwsi mają racje. Teraz przełóż to na działania państw i będziesz wiedział do czego cały czas piję w sprawie dumy. Kiedyś byli tacy ludzie.Pilecki,Fieldorf,Warszyc,Kleberg,Starzyński ,mimo wszystko Beck,Bór Komorowski i wielu wielu innych. A byli tacy właśnie dzięki temu że tak zostali wychowani.Tobie imponuje wielkość Anglików czy Ameryki. Ja ich olewam ( w kontekście historii Polski) dla mnie są zerami. Taka jest miedzy nami różnica ad.6. Sorry stary ale wrzucasz do jednego wora dwie zupełnie inne sprawy.To że się nie zeszmaciliśmy nie ma żadnego związku ze stratą terytoriów, wybiciem narodu i jego zniewoleniem na dziesiątki lat. O czym ty piszesz? Moglismy sie zeszmacić i oddać Gdańsk (droga eksterytorialna) i pozwolić na przemarsz Hitlera a i tak byśmy stracili może nawet wiecej. Doskonale pewnie wiesz że gdyby Polska otrzymała wsparcie we wrześniu 1939r to wojna trwałaby ok. pół roku ponieważ wystarczyło stawić opór jeszcze kilka tygodni i Niemcy straciliby kompletnie zdolność do ataku na zachodnich aliantów , nie mówiąc o ZSRR. I z drugiej strony mogliśmy sie nie zeszmacić (jak było) i nie stracić nic - kiedy własnie nasi " sojusznicy" wsparliby nas, a potem nie sprzedali na konferencjach pokojowych. I wracamy do państw które podziwiasz - dzis całujemy w zadek państwa które nas gnebią od wieków (te wyciągniete wnioski z historii....) i liczymy na tych samych " sojuszników". NIe inwestujemy we własną armię ( teoria dr. od robaczków Niesiołowskiego "po co i tak nie mamy szans sie obronić), nie budujemy sojuszu jagielońskiego - jedynego który ma szanse stworzyć z nas realną i przede wszystkim niezależna siłe. ad.7.Co ma zachowanie przyzwoite , godne i z honorem - a do tego pisałem o zachowaniu jak orzeł- do matrixa? Nie wiem co to za porownaie. Wygląda na to że honor i godność=dla ciebie matrix. Odpowiem ci innym porównaniem.Są dwie inteligentne kobiety - jedna kobieta - jest biedna ale ma swój maly dom z kochajacymi się dziećmi , ciężko pracuje żeby je wyżywić,pomaga sąsiadom ale też oczekuje pomocy od nich bo nie chce być jak prostytutka, - druga twierdzi że cel uświęca środki, jest bogata i w towarzystwie ludzi na wysokim szczeblu.Daje dupy raz , dwa razy w tygodniu- szybko o tym zapomina - bo ma fajna chatę, niezły samochód. To ze raz na jakis czas dostanie w mordę od kochasia, jakoś przeżywa wkońcu jest w towarzystwie- jest Francuz, Anglik- czesto ją klepną ..(po plecach :) ) mówią że jest fajna.Dopóki jest ładna.Chłopaki wpadają do niej do chaty - czują się jak u siebie, właściwie tak jest wkońcu to oni dają jej kasę.Jak się żużyje będzie inna, a chatę się sprzeda. I taka próbuje być Polska.Ale wiesz to nie moja bajka.I mam nadzieję że większość Polaków wybierze tą pierwszą kobietę. A wtedy zaczniemy budować lepszy , silny kraj. To bez poczucia dumy i posiadania honoru jest niemożliwe- bo to daje ludziom siły do robienia czegoś na przekór pokusie dawania dupy po najmniejszej linii oporu, a taka pokusa jest zawsze kiedy bogatszy frajer przychodzi do młodej , biednej panienki. Inaczej będziemy zawsze dymani, nasze stocznie, huty, zakłady zbrojeniowe, kopalnie, sektor paliwowy - będą naszych kochasi (upsss. "sojuszników") a Ty mój drogi wiślaku68 będziesz ich niewolnikiem bo my Polacy nie będziemy już nic do gadania poza zapoznaniem się z nową historią Polski wg.irvinga czy grossa (specjalnie z małej litery) |
Cytat:
Jeśli to zdanie jest tak wycięte z kontekstu a Ty poświęciłeś 2 godziny i obejrzałeś debatę to poprosze o ten kontekst. |
Poświęciłem te 2 godziny i powiem ze dość ciekawa debata. Natomiast postawa Lisa zakrawa na grubą hipokryzję.Niejako potwierdza że jego widzowie to kretyni, podobnie jak widzowie TVN.Mówi to wprost. Co ciekawe też razem z Kutzem i Materną piszą że w TV nie ma nic wartościowego, a wartościowe filmy lub dokumenty pojawiają się późna nocą.
Po prostu cud- ale się nimi zgadzam.Tylko w takim razie co oni robią po tej stronie barykady po której są....przecież oni swoimi osobami wspierają taka a nie inną politykę.Naprawdę można mieć przy tej debacie rozdwojenie jaźni :). Jak zwykle brakuje w takim spotkaniu kogoś ze strony obozu niepodległościowego. Myślę że zaproszenie takiego Semki czy Wildstaina spowodowaloby że te rozmowy miałyby większy sens niż z tylko przedwyborcze dowalenie Pis-owi a taki było podtekst całej debaty. Debata minęła a TV jest 10 razy gorsza niż w czasie kiedy o tym mówili. W TVP czy TVN nie ma kompletnie nic do ogladania. Prawicowi publicyści wyrzuceni, kultury nie ma, historii nie ma.Serwowane są przefiltrowane wiadomości, seriale, teleturnieje i reality show-y na licencji USA. |
Michał Tusk, syn premiera Donalda Tuska, na początku grudnia pojechał do Chin. Wziął tam udział w światowym kongresie na temat kolei dużych prędkości. Za podróż zapłaciły PKP.
Fantastycznie mieć w dzisiejszych czasach nazwisko Tusk, za darmochę można wyjechać do Chin i pozwiedzać Wielki Mur Chiński. Takie właśnie okazje łapie Michał Tusk - syn Donalda Tuska. Wizyta w Chinach rozpoczęła się 5 grudnia, prócz Michała Tuska był tam Juliusz Engelhardt (ówczesny wiceminister infrastruktury), prezes PKP S.A. Andrzej Wach, szef PKP Polskich Linii Kolejowych Zbigniew Szafrański, Agnieszka Stefańska z "Rzeczpospolitej" oraz Leszek Baj z "Gazety Wyborczej". Rzecznik PKP PLK jeszcze niedawno zapewniał, że Tusk do Chin pojechał, gdyż był laureatem konkursu "Człowiek roku - przyjaciel kolei". Okazało się to bzdurą i wciskaniem przysłowiowego "kitu", gdyż Tusk co prawda był nominowany do nagrody, ale laureatem nigdy nie został. Prawdziwy laureat, w czasie, gdy Michał Tusk zwiedzał Wielki Mur Chiński - siedział w domu, bo do Chin go nie zabrano. Rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki broni całą sytuację do tego stopnia, iż stwierdził nawet, że użył ogólnego określenia - Nominacja to też swego rodzaju laur. W takim razie teraz na wszystkich nominowanych do wszelakich konkursów winniśmy mówić "laureaci" drogi Panie Łańcucki? Oczywiście według oficjalnych komunikatów nie ma nic złego w tym, że syn Premiera jedzie za pieniądze podatników do Chin, chociaż taki wyjazd wcale mu się nie należał pod żadnym względem. Osobną kwestią pozostaje fakt, dlaczego państwowa firma (PKP) wysyła ten cały orszak prezesów i dziennikarzy - za publiczne pieniądze do Chin, jednocześnie tonąc w długach? Czy nie jest to przypadkiem kolejny przejaw niegospodarności w tej firmie? Pan Michał Tusk powinien w związku z zaistniałą sytuacją zwrócić z własnej kieszeni pieniądze za swoją wycieczkę do Chin. Eh, pomyśleć tylko, jak to niektórym się miło żyje w tym kraju, gdzie pieniądze publiczne wydaje się od tak, lekką ręką - tylko pozazdrościć (Pest) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:00. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl