Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

Arapaho 15.12.2011 14:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez EricDraven (Post 1201407)
czytałem ten temat od jakiegoś czasu z niedowierzaniem, jakbym żył w innej rzeczywistości niż ta, która tu jest opisywana... ale jednak są osoby myślące podobnie. Moja pierwsza i mam nadzieję ostatnia wypowiedź w tym temacie - teza o zamachu jest tak samo irracjonalna i pozbawiona jakichkolwiek podstaw jak ta dotycząca rzekomego zorganizowania zamachu na WTC przez Busha i rząd amerykański. Obie teorie są (cytując klasyka) obrzydliwe i stworzone przez chorych z nienawiści i zaślepionych ludzi. A prawda jest prosta i okrutna - to była katastrofa lotnicza. Tragiczna w skutkach dla Polski, niezwykle bolesna dla wszystkich, uwierzcie mi - również tych o totalnie przeciwnych poglądach politycznych - ale katastrofa, czyli nagłe i nieoczekiwane wydarzenie niosące ze sobą negatywne, tragiczne skutki...

W sumie moge potwierdzić że żyjesz w irracjonalnym świecie czego najlepszym przykładem jest że nie podajesz żadnych racjonalnych przyczyn katastrofy przez co rozumiem także merytoryczne ustosunkowanie się do zarzutów drugiej strony. Ogólnikowe stwierdzania że była to zwykła katastrofa lotnicza powtarzane rozumiem za środowiskiem pro-prządowym nie opierającym sie na ŻADNEJ, kompletnie ŻADNEJ profesjonalnej analizie katastrofy świadczy tylko o osobach (a w zasadzie o ich inteligencji) które powielają takie brednie bo już czemu Tusk i jego otoczenie wpuszczają takie bąki to mogę jakoś zrozumieć biorąc pod uwage że słowo "honor" nie jest im znane nawet z książek a przyznanie się do winy byłoby równoznaczne ze zniknięciem ze sceny politycznej na zawsze

Arapaho 15.12.2011 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1201396)
Tylko czy o newsach - o których piszesz - mówili Macierewicz z Kaczyńskim?

Moim zdaniem Macierewicz jest facetem, który po prostu rozpatrywał każdą ewentualność i każdą wątpliwość. NIe podtrzymywał nigdy żadnych wątków, zwłaszcza tych bzdurnych i nie opierał na nich swoich twierdzeń. Szczerze mówiąć wydawało mi się, że Macierewicz będzie sporym obciążeniem dla PiS, a uważam, że jest wręćz przeciwnie

No i dobrze że rozpatrywał tylko niepotrzebnie o nich wszystkich publicznie informował dając asumpt do wyśmiewania tych teorii. Oczywiście Macierewicza daje tutaj za reprezentanta ludzi ktorzy zajmują się katastrofą, jasne że czasem powiedział coś Hambura, czasem Rogalski czasem ktoś inny. Podając wiele możliwości wiadomo że siłą wykluczeń część musiała sie nie wydarzyć a to wystarcza żeby większość mediotów reprezentowanych akurat na tym forum przez AS82 miała kilka naboi do wystrzelenia w PIS-owców. Nie pozostaje nic innego jak atakujących bez opamietania , szerokimi sierpami mediotów ustawiać precyzjnym i "merytorycznym " lewym prostym :> i nie wdawać się w klincze i bójki "uliczne" w narożniku w którym mają wielu faulujących sprzymierzeńców

AYALA 18.12.2011 17:51

może to nie ta brzoza spowodowała katatstrofe ale linia wysokiego napięcia którą nasz Tupolew zerwał ?
http://www.youtube.com/watch?v=3fWvB...ayer_embedded#!

Arapaho 19.12.2011 16:19

Jeżeli brzoza nie urwała skrzydla , to drut WN tym bardziej. Nie wygłupiajmy sie z kolejnymi teoriami jest wystarczająco dużo FAKTÓW w sprawie tej katastrofy - które nie są normalne. Zaczynając od obecności na lotnisku byłego agenta komunistycznych służb obecnego na placu Watykańskich podczad zamachu na JPII- oddelegowanego do "zabezpieczania" przylotu prezydenta, przez osobę Edzia Klicha, po symulacje prof.Biniendy
Kto czytał stenogram pełnej rozmowy Klichów powinien mieć mniej więcej jasność jaką rolę odgrywał Edmund"szef komisji"Klich- wybrany na szefa komisji Smoleńskiej przez Morozowa -z pominięciem polskiej strony, będący z nim po imieniu nota bene. Spolegliwy wobec Rosjan - nie protestujący wobec niedopuszczenia nas do oblotu lotniska, będący przeciwnym zwiększaniu liczby akredytowanych polskich specjalistów przy MAK i blokującym tą kwestię, odsuwający od śledztwa zadającego niewygodne pytania ppłk.Milanowskiego, na pytanie czy jego komisja zrobila symulacje cyfrowe możliwych zniszczań i ich wielkości- odpowiadający mniej więcej tak
: po co ? Jak pier....ło to i zniszczenia są duże.

Verbrecher 19.12.2011 17:27

A co z tym filmem ktory jako pierwszy sie w sieci pojawił zaraz po katastrofie ?widać coś wkońcu na nim czy same teorie spiskowe i domysły internautów ?

AYALA 19.12.2011 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Verbrecher (Post 1203669)
A co z tym filmem ktory jako pierwszy sie w sieci pojawił zaraz po katastrofie ?widać coś wkońcu na nim czy same teorie spiskowe i domysły internautów ?

prokuartura uznała film za autentyczny,na temat strzałów słyszalnych na filmie sie nie wypowiedziała.Pewnie to były korki od szampana które strzelały przypadkiem ............

Zresztą Macierewicza chcą zamknąc........
http://wiadomosci.wp.pl/title,Macier...l?ticaid=1d962

Verbrecher 19.12.2011 18:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1203670)
prokuartura uznała film za autentyczny,na temat strzałów słyszalnych na filmie sie nie wypowiedziała.Pewnie to były korki od szampana które strzelały przypadkiem ............

Zresztą Macierewicza chcą zamknąc........
http://wiadomosci.wp.pl/title,Macier...l?ticaid=1d962

Białoruś jak nic w tym polskim syfie...ciekawe kiedy dotrze do cymbałów że zle robili głosując na B4

jakkfk 19.12.2011 18:50

Jak B4 wyłączy internet ;-)

Arapaho 20.12.2011 08:39

za wpolityce.pl

Cytat:

Trzy fakty pokazujące czym z całych sił zajmują się polskie prokuratury:

1. Warszawska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie prokuratora Marka Pasionka i ujawniania tajemnic postępowania w sprawie katastrofy smoleńskiej. Pasionka czeka jeszcze dotyczące tej samej sprawy wewnętrzne postępowanie dyscyplinarne w prokuraturze wojskowej.

Tak kończy się nagonka, którą rozpętano wobec prokuratora naprawdę próbującego dojść prawdy w sprawie smoleńskiej tragedii. Jego winą było to, że nie ufał - jak ufają premier z prezydentem - rosyjskim przyjaciołom, że to wszystko wina polskich pilotów. Na dodatek chciał zapytać Amerykanów czy nie mają informacji na temat tego co zdarzyło się 10 kwietnia 2010 roku.



2. W poniedziałek w Rzeszowie przesłuchanie b. szefa CBA i obecnego wiceszefa PiS Mariusza Kamińskiego jako świadka w śledztwie dotyczącym przekroczenia uprawnień przez ABW, CBA i prokuratorów przy badaniu tzw. afery gruntowej. Spodziewane jest umorzenie śledztwa.

Oto puenta historii rozpętanej w czasie afery hazardowej, gdy trzeba było znaleźć haka na niewygodnego, bo niezależnego, szefa i twórcę Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Śledztwo już wtedy śmierdziało polityką, dziś zapach staje się nieznośny.

3. Warszawska prokuratura apelacyjna chce uchylenia immunitetu Antoniego Macierewicza za publikację raportu z weryfikacji WSI. Planuje postawić mu zarzuty ujawnienia tajemnicy, przekroczenia uprawnień i poświadczenia nieprawdy.

Tak się niszczy człowieka, który wydał wojnę hydrze wyrastającej wprost z komunistycznej, zbrodniczej Informacji Wojskowej. Dokonał wielkiej rzeczy, ale naraził się ludziom mającym w PRL ogromne wpływy, a w III RP zajmujących się grami biznesowo-politycznymi a nie ochroną państwa, do czego byli powołani.



Trzy fakty pokazujące czym prokuratury i sądy się nie zajmują lub zajmują leniwie:

1. Ponad 20 miesięcy po tragedii smoleńskiej nie ma winnego, nie wskazano nikogo odpowiedzialnego. Polskie władze chwalą się doskonałą organizacją pogrzebów i pozwoliły obarczyć, nieprawdziwie, całą winą polskich pilotów.

2. Twórcy stanu wojennego i pomniejsi oprawcy komunistyczni zażywają spokoju i cieszą się szacunkiem głównych mediów. Wyroków nie sposób wydać, akty oskarżenia się sypią.

3. Prokuratura Warszawa-Ochota odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie dziwnych wyników wyborów samorządowych w latach 2006 i 2010. W ściśle określonych granicach województwa mazowieckiego wystąpiła wtedy niezwykle duża liczba głosów nieważnych, powstałych wskutek stawiania rzekom dwóch krzyżyków. Sprawę nagłośnił portal wPolityce.pl.

Podstawowa kwestia uczciwości wyborów okazała się nieważna.

Drozd 20.12.2011 11:44

Ale przecież prokuratura jest już niezależna.

yarow 22.12.2011 18:28

Śp. Z. Wassermann a materiały wybuchowe ...

http://demostenes.nowyekran.pl/post/...wa-wassermanna

AYALA 28.12.2011 18:14

dzisiaj Tupolew też uderzył dachem o ziemie i wszyscy przeżyli,maszyna cała a nasz sie rozsypał jak domek z kart i" wsie pagibli"
http://fakty.interia.pl/swiat/news/k...niczej,1739719

dziwne to wszystko.

Fuks 28.12.2011 18:34

faktycznie dziwne, przeciez nie ma absolutnie zadnej roznicy miedzy samolotem, ktory walnął w ziemie ze sporą prędkością, a takim ktory zjechał z pasa i przewrócił sie na bok... :D

Arapaho 28.12.2011 20:35

Biorąc pod uwagę że światowej sławy profesorowie zajmujący się aeromechaniką twierdzą od dawna że nie możliwe są takie zniszczenia jakie miały miejsce w Smoleńsku to wcale nie jest śmieszne. Raczej tragiczne że ludzie wolą słuchać kilku matolów głównie dziennikarzy rządowych niż niezależnych specjalistów

yarow 07.01.2012 21:19

http://www.rp.pl/artykul/774489,7880...wicza.html?p=1

funkykoval 09.01.2012 11:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Fuks (Post 1205659)
faktycznie dziwne, przeciez nie ma absolutnie zadnej roznicy miedzy samolotem, ktory walnął w ziemie ze sporą prędkością, a takim ktory zjechał z pasa i przewrócił sie na bok... :D

Rozumiem, że TU154 o numerze bocznym 101 sdeiłany był z kryształu ??? Wszak wiadomo, że kryształ zrzucony z kilku czy kilkunastu metrów na ziemię mógłby rozprysnąć się na milion kawałków....

Gwiaździsty 12.01.2012 21:49

No i sowiecka/rządowa propaganda zaczyna się powoli kruszyć w obliczu faktów. Ciekawe co nam powiedzą tym razem ci co widzieli już pijanego Błasika wymachującego pistoletem w stronę pilotów i nakazującego lądowanie. A byli tacy na tym forum :). Ten raport Millera w który tak święcie wierzyliście można wrzucić do kosza. Oszukał Was. Jak się czujecie ?

Cytat:

Nowe fakty ws. Smoleńska. Gen. Błasika nie było w kokpicie?
Słowa, które komisja Jerzego Millera i rosyjski Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) przypisywały generałowi Andrzejowi Błasikowi, w rzeczywistości wypowiadał drugi pilot mjr Robert Grzywna - informuje na swoich stronach internetowych "Rzeczpospolita". Do takich wniosków mieli dojść biegli z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna. "Rz" potwierdziła tę informację w dwóch niezależnych źródłach, które miały dostęp do ekspertyzy.

Ustalenia dokonane przez biegłych podważają jedną z najważniejszych tez raportów MAK i Komisji Millera - o tym, że obecność dowódcy Sił Powietrznych w kabinie pilotów pośrednio wywierała na nich presję.

Twierdzenia zawarte w raportach z prac komisji Millera oraz MAK były oparte na zeznaniach osób, które odsłuchiwały taśmy z rejestratorów lotu. W wyniku ielomiesięcznej analizy, w której pomógł specjalistyczny sprzęt, okazało się, że słowa pierwotnie przypisane generałowi Błasikowi wypowiadał drugi pilot.

Biegłym nie udało się przypisać wszystkich słów padających w kabinie do konkretnych osób. Jednak z ich ustaleń wynika, że dowódca Sił Powietrznych nie uczestniczył w wydawaniu komend podczas lądowania - czytamy na stronach "Rzeczpospolitej".

Jednym z dowodów na rzekomą obecność dowódcy sił powietrznych w kokpicie prezydenckiego Tupolewa miał być też fakt, że zwłoki generała odnaleziono obok zwłok nawigatora Artura Ziętka. Tezę o obecności gen. Błasika w kokpicie Tupolewa jako pierwszy sformułował polski akredytowany przy MAK płk Edmund Klich, który powiedział o tym w programie "Teraz my" w TVN w maju 2010 r.

Wdowa po gen. Błasiku oskarża płk. Klicha o to, że to właśnie on zasugerował stronie rosyjskiej obciążenie częścią winy za katastrofę jej tragicznie zmarłego męża. - Jakim prawem wypowiada się zaraz po katastrofie, że był w kokpicie, i wprowadza wszystkich w błąd, bo ma swoje wizje. Mam wrażenie, że on podyktował ten raport Rosjanom - powiedziała tuż po opublikowaniu przez MAK raportu.

Na poniedziałek wojskowa prokuratura zapowiedziała konferencję prasową poświęconą opinii biegłych ws. czarnych skrzynek Tu-154M. Ekspertyza dotycząca m.in. nagrań z kabiny pilotów jest jednym z ważniejszych dowodów w śledztwie dot. katastrofy smoleńskiej.

Ekspertyza biegłych w sprawie czarnych skrzynek Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, wpłynęła pod koniec ubiegłego roku do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prowadzącej śledztwo dotyczące katastrofy. Ekspertyza składa się ze stenogramów oraz części opisowej.

Nad opinią fonoskopijną nagrań czarnych skrzynek dla WPO Instytut Ekspertyz Sądowych im. J. Sehna z Krakowa pracował od lata 2010 r.

Opinia publiczna już wcześniej poznała zapisy nagrań z Tu-154M. W czerwcu 2010 r. MSWiA ujawniło dokonaną przez rosyjski MAK transkrypcję nagrań czarnych skrzynek. 40-stronicowy dokument zawierał rozpisane w tabelach: czas, treść zdania po rosyjsku i polsku oraz oznaczenie, kto wypowiada dane słowa. Część zdań było w języku angielskim, niektóre fragmenty były opisane jako niezrozumiała, nie do wszystkich wypowiedzi udało się też przyporządkować ich autora.

Ponieważ część nagrań była nieczytelna, prowadząca śledztwo WPO przekazała je wtedy biegłym z Krakowa, aby dokonali badań nagrań na potrzeby prokuratury.

Krakowscy biegli pracowali na kopiach zapisów - ich oryginały znajdują się w Rosji w dyspozycji tamtejszej prokuratury i nie będą przekazane Polsce przed zamknięciem rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy. Prokuratura polska wcześniej informowała, że nie ma zagrożenia, by ingerowano w oryginalne zapisy. Aby analiza mogła być ukończona, biegli musieli zbadać oryginalne nośniki z Rosji. Doszło do tego podczas wizyty biegłych w Moskwie w czerwcu zeszłego roku.

Kocur 12.01.2012 21:56

W całym tym gównie zwanym raportem MAK okaże się że prawdziwe jest to że jest napisany po rosyjsku ...

Wizard 12.01.2012 22:57

Dopiero się zacznie... Jeżeli to info się potwierdzi, to zarówno raport MAK (co było oczywiste) jak i raport Millera - tak jak powiedział Gwiazdzisty - należy wrzucić do kosza. Ale zaraz wejdzie tu forumowa centro-lewica i dalej będzie krzyczeć, że Kaczyński kazał lądować, a Błasik był pijany :)

!!IRIVER!! 12.01.2012 23:17

A nie był? :lol:
Minęło 21 miesięcy, a teraz wychodzi na to, że dalej nic nie wiemy. Wszelkie wątpliwości, jakie miałem (zamach czy nieszczęśliwy wypadek) zaczynają się rozwiewać.

hunter 13.01.2012 08:59

Klich oczywiście nadal się trzyma swojej wersji, że Błasik był na pewno w kokpicie i na pewno wywierał nacisk na pilotów. O tym, że generał miał STAĆ u boku pilotów świadczy fakt, że jego ciało znaleziono nieopodal drugiego pilota. Oczywiście to są tylko informacje rosyjskie. Według Klicha Rosjanie są przekonani (po ułożeniu ciała po katastrofie), że gen. Błasik w momencie katastrofy był w kokpicie i... stał koło pilotów.

Swoją drogą ciekawe ilu z tych, którzy wydali już wyrok "winny" na prezydenta, uderzy się teraz w pierś i stwierdzi, że może nie do końca tak było... Stawiam, że żaden bądź niewielu.

Arapaho 13.01.2012 09:04

Jakoś dziwnie mam wrażenie że w mediach rządowych nie podejmą tego tematu. Może tylko w wiadomościach puszczą kilku sekundową informację . Obym się mylił

darksun 13.01.2012 10:42

O obecności gen. Błasika w kokpicie TU-154...
"W radiu RM FM Klich mówił, że nadal uprawniona jest teza, według której generał wywierał presję na załogę. - To, że nie ma głosu, to nie znaczy, że nie był w kabinie. Dla mnie to nie ma większego znaczenia - podkreślał Klich w RMF FM. Dodał, że "Rosjanie mówili nawet, że Klich nie był przypasany, że stał w tej kabinie, bo tak oceniono na podstawie obrażeń, więc w kabinie był" ."

Przecież to takie logiczne, "twarde dowody" hehe :)

Już pomijam błędy w tekście, (nie Klich a Błasik...)... Wiadomo g***o w. ...

A tu powód wypowiedzi Edmunda K.:
http://www.rp.pl/artykul/459542,7908...-tupolewa.html

orzeu 13.01.2012 11:25

Rosjanie powiedzieli a Ty watpisz? Przeciez jest co najmniej 7% prawdopodobienstwa, jak w przypadku zgodnosci obrazen Wassermana ze stanem faktycznym, wiec na pewno tak bylo jak powiedzieli nam przyjaciele z Moskwy. Jak mozesz watpic ciemnogrodzie?

Arapaho 13.01.2012 14:04

Ten Klich Edzio to niezły dupek. Szczątki samolotu leżą w promieniu kilkuset metrów a on że Błasik był w kabinie bo ciało po katastrofie leżało obok nawigatora. Broni się sprzedawczyk jak może ale kombinatorzy zaczynaja być w ciemnej d....

Arapaho 13.01.2012 14:30

za wpolityce.pl

Cytat:

Mówiąc szczerze przeraziła mnie wypowiedz polskiego akredytowanego E.Klicha. Czy znowu dostał telefon od v-ce szefa radzieckiej ...przepraszam międzypaństwowej komisji MAK?


W dzisiejszym wywiadzie dla wp.pl jedno kłamstwo Rosjan bagatelizował a drugiego bronił.

(...) Głos w kokpicie samolotu, który Komisja Millera i rosyjski MAK przypisywały generałowi Andrzejowi Błasikowi w rzeczywistości należy do drugiego pilota mjr Roberta Grzywny. To najnowsze ustalenia biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dr. Jana Sehna w Krakowie - podała "Rzeczpospolita" na swojej stronie internetowej. Natomiast były polski akredytowany przy rosyjskim MAK pułkownik Edmund Klich uważa, że te informacje o zapisach nagrań z kokpitu tupolewa nie są żadnym przełomem - mówił w rozmowie z RMF FM.

Natomiast według Klicha obecność szefa Sił Powietrznych ma potwierdzać ułożenie ciała generała Błasika, fakt, że znaleziono je w kokpicie obok ciała nawigatora. W tej sprawie były polski akredytowany nadal trzyma się wersji podanej przez stronę rosyjską. Rosjanie mówili nawet, że nie był przypasany, że stał w tej kabinie, bo tak oceniono na podstawie obrażeń, więc w kabinie był. To, że nie ma głosu, to nie znaczy, że nie był w kabinie. Dla mnie to nie ma większego znaczenia - podkreśla Klich w rozmowie radiowej (...)

Kłamstwo numer 1: Edmund Klich wierzy w kartki papieru stworzone przez Rosjan.

Edmund Klich nie słyszał na taśmach głosu generała A. Błasika. Dostał od Rosjan kartkę papieru na której było napisane, że podobno generał był w kokpicie i czytał kartę lądowania,

Generał Błasik

E.Klich nie słyszał jego głosu na oryginałach taśm. Znalazł się on w zapisie stenogramów przekazanych przez komisję MAK. Nawet według stenogramów głos ten pojawił się tylko raz i w sytuacji, która wskazywała na użycie Intercomu gdzie nawigator zgłasza się mówiąc: ”kabina”

08:39:02,2-08:39:08 Nawigator - Kabina. Sterowanie przednim podwoziem mamy włączone.Mechanizacja skrzydeł
08:39:07,5-08:39:10,7 Anonim - Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do (niezrozumiale) [głos w tle czytania karty-Gen. Błasik]

Było to JEDYNE ZAPISANE zdanie, które podobno wypowiedział generał Blasik. Wiele osób czytając ten tekst, który według E.Klicha nie był słyszalny na oryginałach czarnych skrzynek ma nieodparte wrażenie, że pochodzi z lotów szkoleniowych przy porozumiewaniu się przez Itercom.

ZDANIE TO NIE POJAWIŁO SIĘ W OPUBLIKOWANYM W LIPCU 2011 ROKU RAPORCIE J.MILLERA .

Prosze zwrócic jeszcze raz uwagę, że E.Klich oświadczył, że kiedy on SŁUCHAŁ ORYGINAŁÓW TAŚM z czarnych skrzynek rządowego Tu-154m to ŻADNYCH GŁOSÓW OSÓB SPOZA ZAŁOGI NIE SŁYSZAŁ.

Zmienił zdanie dopiero gdy DOSTAŁ OD KOMISJI MAK KARTKĘ PAPIERU NA KTÓREJ TE GŁOSY BYŁY ZAZNACZONE.

(...) W maju E.Klich oświadczył, że on uważnie słuchał nagrań rozmów z kabiny pilotów i żadnych innych głosów nie słyszał. Zmienił zdanie gdy dano mu kartkę papieru z zapisanymi głosami. Na początku maja 2010 roku ten głos miał zostać rozpoznany ale jak pokażą wypowiedzi z czerwca nie został on rozpoznany.

„....Rzeczywiście w tle jest piąty głos, ale ja go nie słyszałem, jak przesłuchiwałem oryginalne taśmy - przyznaje Edmund Klich...”

W związku z jego majowymi wypowiedziami postanowiłem otworzyć specjalną podstronę oraz napisać wpis:

A o to co mowil E.Klich 15 maja 2010.

„…Klich powiedział też, że słuchając nagrań z kabiny pilotów, nie słyszał głosu nikogo spoza załogi. Według doniesień mediów urządzenia zarejestrowały słowa jeszcze jednej osoby, prawdopodobnie dyrektora protokołu dyplomatycznego w MSZ Mariusza Kazany.

- Słuchałem całych rozmów w kabinie i słyszałem bardzo dokładnie rozmowy załogi między sobą, załogi z kontrolerami na ziemi. Natomiast jeśli były jakieś inne rozmowy, to takie rozmowy są w tle. W związku z tym, słuchając bez wyciszenia szumów, ja nie słyszałem innych głosów i tego nie mogę potwierdzić, bo mogę powiedzieć to, co słyszałem – zaznaczył Klich…”

Kłamstwo numer 2: Edmund Klich nie widział ułożenia ciał i Rosjanie zignorowali jego prośbę o przekazanie dokumentacji fotograficznej.

Nawet udzielając wywiad dla wp.pl E.Klich używa słów „Rosjanie mówili...”. Widać więc, że nie miał dostępu do dokumentacji fotograficznej z miejsca zdarzenia i sentencja „Rosjanie mówili...” ma taką samą wartość jak sekcje zwłok czy głosy generała. Stalin o pomordowanych jeńcach w Katyniu jeszcze wiele lat mówił, że poszli sobie gdzieś. Nic się nie zmieniło.

Przetłumaczony fragment „Smolensk Crash Status Report” – strony 3-5

(...) Rzeczypospolita Polska jako państwo, które poniosło ofiary śmiertelne jego Prezydenta, Pierwszej Damy, dziewięciu generałów i wysokich przywódców państwa i narodu ,doświadczyła odmowy dostępu do kluczowych informacji min.w zakresie akcji ratowniczo-gaśniczej, akcji udzielania pierwszej pomocy, danych na temat przeżycia i badania autopsji w bezpośrednim pogwałceniem art 5.27 załącznika 13.

W efekcie, strona polska nie była w stanie odnieść się lub odpowiedzieć na niezwykle ważne części raportu końcowego MAK, w tym punkt 1,13.1 badania medyczno-trasseologicznego oraz p. 1.14 Danych dotyczące przeżycia pasażerów, członków załogi i innych osób przy zdarzeniu lotniczym.

W szczególności, strona rosyjska nie przekazała stronie polskiej następujące informacje:

1) dokumentacji z badań sądowo-lekarskich załogi statku powietrznego, wraz z wynikami badań toksykologicznych i identyfikacyjnych;

2) protokołu oględzin miejsca zdarzenia, strona polska nie ma żadnej wiedzy gdzie znajdowały się poszczególne obszary i strefy oględzin i jak były oznaczone.5

Raport końcowy MAK nie zawiera informacji na temat podjętych działań ratowniczych na miejscu katastrofy. Strona polska nie otrzymała żadnych zapisów komunikacji radiowej i telefonicznej, planów sytuacyjnych, sprawozdań uczestników zespołów medycznych, ratowniczych i gaśniczych, dokumentacji fotograficznej, w tym materiału filmowego, który jest istotny dla właściwej oceny poziomu zabezpieczenia lotniska Smoleńsk "Severný" w zakresie ochrony przeciwpożarowej, przebiegu akcji ratowniczej.

Strona polska nie otrzymała dostępu do protokołu oględzin miejsca zdarzenia i w ten sposób nie była w stanie odpowiedzieć na ustalenia MAK w punkcie 1.16.8 oraz 3.1.67 umiejscowienia poszczególnych osób oraz możliwości przebywania w kabinie osoby postronnej.

Podobnie, strona polska nie była w stanie odpowiedzieć na ustalenia w punkcie 3.1.68 raportu końcowego MAK dotyczące Dowódcy Sił Powietrznych RP gen. Andrzeja Błasik. Strona polska z powodu odmowy dostępu do dokumentów nie była w stanie odpowiedzieć na stwierdzenie, raportu końcowego komisji MAK, że badanie wykazało 0,6 ‰ alkoholu etylowego we krwi Dowódcy Sił Powietrznych RP. Wyniki badania stężenia alkoholu we krwi polskiego Dowódcy Sił Powietrznych gen. Andrzeja Błasika nie mogą być niezależnie zweryfikowane z powodu niedostępności dokumentacji źródłowej. W szczególności strona polska wskazuje na brak przekazania autoryzowanych wyników toksylogicznych i informacji kiedy, gdzie i w jaki sposób materiał został zabezpieczony do analizy.6

Wszystkie wnioski strony polskiej w zakresie informacji w odniesieniu do dymu występującego w sąsiedztwie lotniska w dniu katastrofy zostały zignorowane. Regularne wpisy dokonane przez meteorologa od 04:00 UTC wskazują na obecność dymu. Polskie zapytanie odnoszące się do źródła ognia i dymu w okolicy lotniska w chwili wypadku i jego wpływ na bezpieczeństwo zostały również zingorowane. Brak informacji na temat akcji ratowniczej i użytych środków. Z powodu braku udostępnienia przez strone rosyjską raportów dotyczących badania śladów materiałów wybuchowych i pirotechnicznych strona polska nie mogła odpowiedzieć na stwierdzenia Rosjan o braku użycia tychże materiałów. Badanie na występowanie wybuchów środków niekonwencjonalnych nie zostały wykonane.

Tylko 19 pełnych protokołów sekcyjnych zostało przekazanych stronie polskiej, a pozostałe 77 są albo są albo rażąco błędne lub nie są dostępne. Protokoły medyczne i sekcyjne dla niektórych ofiar zawierają opisy organów, które zostały chirurgicznie usunięte z ofiar na długo przed katastrofą.7

Lista 169 polskich żądań z dnia 19 grudnia 2010 roku pozostaje bez odpowiedzi i pozostała bez zmian po oficjalnej prezentacji końcowego MAK w dniu 13 stycznia 2010. W sierpniu 2011, strona polska oficjalnie potwierdziła, że żadne dodatkowe informacje dotyczące 169 polskich zapytań wymienionych w dokumencie „Uwagi Rzeczypospolitej Polskiej do projektu raportu końcowego MAK” nie dotarły do strony polskiej.8 (...)

pan_premier 15.01.2012 11:33

Odnośnie twierdzeń, że zastąpienie głosów Błasika głosem 2 pilota nic nie zmienia w raporcie MIllera i przyczynach katastrofy, zachęcam do zapoznania się z kilkoma cytatami z tego raportu (znalezienie ich zajęło mi 10min)

str 226
Cytat:

Z analizy zapisu rejestratora MARS-BM dokonanej przez Komisję wynika, że obecny
w kabinie załogi w trakcie podejścia końcowego Dowódca Sił Powietrznych trzykrotnie
przekazał swoje obserwacje odnoszące się do wskazań wysokościomierza barometrycznego
ustawionego na wartość QFE 745 mmHg. Świadczą o tym jego wypowiedzi komentujące
wysokość, wypowiadane przed reakcją nawigatora na te same wysokości:
− „dwieście pięćdziesiąt metrów” na wysokości 227 m nad poziomem lotniska i wysokości
269 m RW. Nawigator powiedział „dwieście pięćdziesiąt” przy wskazaniach RW 259 m
i wysokości 220 m nad poziomem lotniska;
− „sto metrów” na wysokości 98 m nad poziomem lotniska i wysokości 113 m wg RW.
Nawigator powiedział „sto” przy wskazaniach RW 103 m i wysokości 90 m nad
poziomem lotniska;
− „nic nie widać” na wysokości 63 m nad poziomem lotniska i na wysokości 109 m wg
RW. Chwilę po tym nawigator po raz kolejny powiedział „sto” na wysokości 100 m wg
RW i 49 m nad poziomem lotniska, pomimo że 6 s wcześniej odczytał 100 m ze
wskaźnika RW przy wysokości 90 m nad poziomem lotniska (wskazywanej przez
wysokościomierz barometryczny wg QFE).
Przytoczone fakty potwierdzają, że nawigator oraz pozostali członkowie załogi nie
korzystali z wysokościomierzy barometrycznych, wskazujących wysokość w odniesieniu do
poziomu lotniska130.
Zdaniem Komisji, wypowiedzi Dowódcy Sił Powietrznych ograniczyły się jedynie do
podawania wysokości lotu odczytanych z wysokościomierza barometrycznego (250 m, 100 m
oraz 60 m). Nie ingerował bezpośrednio w proces podejmowania decyzji przez dowódcę
statku powietrznego.
str 228
Cytat:

Dowódca statku powietrznego już od wysokości 366 m RW (295 m nad poziomem
lotniska) pozbawiony był możliwości odczytu wysokości odniesienia na jednym ze swoich
wysokościomierzy, pierwotnie ustawionym wg ciśnienia 993 hPa QFE. Załoga nie
zareagowała na przekraczanie wysokości wskazywanych przez wysokościomierz
barometryczny. Może to być dowodem, że załoga obserwowała jedynie
radiowysokościomierze, co stanowi poważny błąd w wykonywanej procedurze do lądowania.
str 232
Cytat:

Jednym z czynników
zaburzających prawidłową ocenę sytuacji było wykorzystywanie podczas podejścia
nieprecyzyjnego wskazań radiowysokościomierza w miejsce wysokościomierzy
barometrycznych.
str 309
Cytat:

109) Członkowie załogi nie korzystali w trakcie podejścia do lądowania ze wskazań
wysokościomierzy barometrycznych, co było niezgodne z RL-2006.
i gwóźdź do trumny podsumowanie, str 318

Cytat:

3.2.2. Czynniki mające wpływ na zdarzenie lotnicze
1) niekontrolowanie wysokości za pomocą wysokościomierza barometrycznego podczas
wykonywania podejścia nieprecyzyjnego;
Faktycznie ustalenie, że to 2 pilot odczytywał wysokościomierz barometryczny nie ma znaczenia

Życze miłego dnia i trwania w oparach medialnego absurdu

Drozd 15.01.2012 13:01

Jakby to miało nie mieć znaczenia, to by Niesiołowskiego nie wypuścili. A jakiś od Palikota już pyta "Dlaczego mamy wierzyć Polakom a nie Rosjanom" :). Właśnie dlaczego? :)

Wizard 15.01.2012 15:12

Stefan - mój ulubieniec, nigdy nie zawodzi :) A tutaj po raz kolejny pokazuje, że jest w naprawdę wysokiej formie :)

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...wiadomosc.html

Ciekawsze przemyślenia Stefana N.:
"Nikt nie powinien przepraszać wdowy po gen. Błasiku, bo nie ma za co przepraszać."

"Mieliśmy do czynienia z naciskiem pośrednim. To jest bardzo delikatny problem, ale największy nacisk stanowił Lech Kaczyński. Pomysłodawcą całej tej ekspedycji był Lech Kaczyński i on za nią odpowiadał. Pośrednio po tym co się wydarzyło w Gruzji, piloci uznali, że trzeba będzie wylądować, bo inaczej cała impreza byłaby niewypałem Pośredni nacisk jest bardzo trudny do udowodnienia. Jednak trudno mówić o czyjejkolwiek bezpośredniej winie, bo nikt nie miał pojęcia, że to się tak skończy. A to co wypisuje "Rzeczpospolita", popierająca wersję PiS-owską, jest mało ważne."

"Kwestia alkoholu we krwi, to zupełnie inna sprawa. Z czego rehabilitować gen. Błasika? Za co go przepraszać? Przecież nikt go o nic nie oskarżał. Trudno będzie ustalić, czy generała nie było w kokpicie, bo ciało generała zostało znalezione w kabinie pilotów, tak mówi płk Edmund Klich."

"Szef Naczelnej Rady Lekarskiej pan Maciej Hamankiewcz jest kompromitujący. To niepojęte. Nie wiem, jak ktoś o tak żenującym poziomie intelektualnym może pełnić taką funkcję. "


A to tylko niewielka część - uwaga, tylko dla odważnych :lol:

gosc2332 15.01.2012 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wizard (Post 1209884)
Stefan - mój ulubieniec, nigdy nie zawodzi :) A tutaj po raz kolejny pokazuje, że jest w naprawdę wysokiej formie :)

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...wiadomosc.html

To też było dobre:

Poseł PO wypowiedział się również na temat samookaleczenia płk Mikołaja Przybyła: "Płk Przybył na pewno ma kłopoty psychiczne, bo normalny człowiek do siebie nie strzela. Jest człowiekiem chyba w jakimś stopniu chorym psychicznie. Powinien zostać odwołany i skierowany na leczenie psychiatryczne."

I taki ktoś wypowiada się o zdrowiu psychicznym innych ? :-D A ciekawe co by sądził o sobie :rotfl:

cpc 15.01.2012 18:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wizard (Post 1209884)

" Trudno będzie ustalić, czy generała nie było w kokpicie, bo ciało generała zostało znalezione w kabinie pilotów, tak mówi płk Edmund Klich."

Problem w tym, że na żadnym zdjęciu nie widać kokpitu więc są dwie możliwości - albo kokpit wyparował, a Stefan łże lub powtarza bezmyślnie przekazane mu kłamstwo albo nie kłamie i Rosjanie ukryli kokpit zaraz po katastrofie no ale skoro to była zwykła katastrofa to po co go ukrywali. Tak źle tak nie dobrze ;).

Drozd 15.01.2012 20:51

Co tam kokpit brakuje 30 ton tupolewa i nikomu to nie przeszkadza. Dla partii która cytowanego wyżej zrobiła marszałkiem sejmu, sprawa już jest zamknięta. Bo drążenie jej " nikomu życia nie przywróci". To nie sa żarty oni tak uważają. A dziennikarz jeden z drugim takich mundrości słucha i nic. Zobaczymy jutro jak się cenzuruje ;).

Gwiaździsty 16.01.2012 09:47

Trwa eliminowanie ludzi, którzy dochodzą prawdy ws. Smoleńska :

Cytat:

Pytał o Smoleńsk musi odejść - kolejna ofiara Parulskiego.






Nadzorujący smoleńskie śledztwo gen. Zbigniew Woźniak, zastępca naczelnego prokuratora wojskowego, odchodzi z prokuratury. To on uznał, że należy wykonać ekspertyzę w Instytucie Ekspertyz Sądowych im. prof. J. Sehna – ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”.

Ekspertyza Instytutu im. J. Sehna całkowicie zmienia dotychczasowe ustalenia i pokazuje fałszerstwa w raportach MAK-u i komisji Jerzego Millera. – Wcześniej opierano się tylko na ekspertyzie kryminalistycznej biegłych z Komendy Głównej Policji. To prokurator Woźniak stwierdził, że musi być ekspertyza biegłych z Instytutu im. prof. J. Sehna – mówią informatorzy "Gazety Polskiej Codziennie".


– Sytuacja w prokuraturze wojskowej jest nie do zniesienia. Gen. Woźniak po prostu został zmuszony do odejścia. Zastanawiające jest to, że jego nazwisko pojawia się w aktach prokuratorskich w sprawie prokuratora Marka Pasionka. To może oznaczać, że prok. Woźniak, zastępca szefa NWP, był inwigilowany – dodają rozmówcy.

Chodzi o postępowanie dotyczące rzekomych przecieków do mediów informacji ze śledztwa smoleńskiego. Zdaniem informatorów "GPC" przecieki były wygodnym pretekstem do pozbycia się gen. Woźniaka z prokuratury wojskowej.

– Parulski nie znosi gen. Woźniaka od czasu wyborów prokuratora generalnego. Gen. Woźniak wystartował w nich, gdyż chciał odejść z prokuratury wojskowej. Jego zwierzchnikiem był szef NPW Krzysztof Parulski, który wówczas był pułkownikiem, a jego podwładny prok. Woźniak – generałem. Istotne jest także to, że generalskie szlify prok. Woźniak dostał od prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, który jednocześnie nie dał „generała” Parulskiemu ze względu na jego przeszłość w czasach PRL-u – mówi jeden z prokuratorów.

Informacje o odejściu zastępcy szefa NWP potwierdza rzecznik prasowy płk Zbigniew Rzepa. – Pan gen. Woźniak nabył prawa emerytalne i z dniem 1 marca odchodzi w stan spoczynku – mówi nam płk Rzepa.

Warto jednak podkreślić, że w prokuraturze wojskowej pracują osoby, które mają już prawa emerytalne, a jednak nie odchodzą. Klasycznym przykładem jest szef NPW gen. Krzysztof Parulski, starszy o kilka lat od gen. Woźniaka, który będzie 51-letnim emerytem.

Gen. Woźniak nadzorował śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej i chciał, aby sprawą zajął się prok. Marek Pasionek. Dzięki Woźniakowi do Polski trafiły stenogramy przesłuchań kontrolerów wieży smoleńskiej, dzięki niemu również podjęto badanie jednego z kluczowych dowodów – filmu „1’24” nagranego telefonem komórkowym w pierwszych minutach po katastrofie. Ekspertyza zamówiona przez gen. Woźniaka w ABW już 14 kwietnia 2010 r. wykazała, że film jest autentyczny i nie był montowany.

– Odejście gen. Woźniaka z prokuratury oznacza, że śledztwo smoleńskie będzie prowadzone pod dyktando gen. Krzysztofa Parulskiego. Nie wolno będzie się zwracać o pomoc do Amerykanów, bo „chcą skłócić Polaków”, więc za kontakty z nimi można usłyszeć zarzuty. Przykładem takiego stawiania sprawy jest prok. Marek Pasionek – mówi nam Antoni Macierewicz (PiS), szef zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską. Macierewicz dodaje, że gdyby nie ekspertyza filmu „1’24”, zamówiona przez gen. Woźniaka, jedynym dowodem filmowym z pierwszych chwil po katastrofie byłby materiał Sławomira Wiśniewskiego, który – jak się okazało – był przez autora zmontowany.

– Prok. Woźniak podważał wartość materiałów, które otrzymaliśmy od rosyjskiej prokuratury. Uważał, że Rosjanie przekazują nam niepełne akta, a to, co trafia do Polski, jest mało istotne – mówi nam osoba znająca szczegóły smoleńskiego śledztwa.

Z gen. Zbigniewem Woźniakiem nie udało się skontaktować.

"Gazeta Polska Codziennie ujawnia najnowszą ekspertyzę:

Przedstawiamy najważniejsze wnioski biegłych Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna z badań głosów w kokpicie Tu-154M. Wynika z nich jednoznacznie, że na nagraniach z czarnych skrzynek nie ma głosu gen. Andrzeja Błasika.

„Wyniki przeprowadzonych badań upoważniają do sformułowania następujących wniosków: (…)

– na podstawie porównawczych badań identyfikacyjnych wypowiedzi utrwalonych w dowodowym nagraniu względem przekazanego materiału porównawczego stwierdzono, że wypowiedzi oznaczone jako:
D – z wysokim prawdopodobieństwem zostały wypowiedziane przez Arkadiusza Protasiuka,
2P – z wysokim prawdopodobieństwem zostały wypowiedziane przez Roberta Grzywnę,
N – z wysokim prawdopodobieństwem zostały wypowiedziane przez Artura Ziętka,
T – z wysokim prawdopodobieństwem zostały wypowiedziane przez Andrzeja Michalaka,
B – prawdopodobnie zostały wypowiedziane przez Barbarę Maciejczyk,
Z – prawdopodobnie zostały wypowiedziane przez Mariusza Kazanę,
J1 – z wysokim prawdopodobieństwem zostały wypowiedziane przez Rafała Kowaleczkę,
J2 – z najwyższym prawdopodobieństwem zostały wypowiedziane przez Artura Wosztyla,
J3 – z najwyższym prawdopodobieństwem zostały wypowiedziane przez Remigiusza Musia;

Poza dziewięcioma zidentyfikowanymi w badaniach porównawczych mówcami oraz ośmioma zidentyfikowanymi w obrębie nagrania kontrolerami ruchu lotniczego (Mińsk: WM1, WM2, WM3, Moskwa: WM0, Smoleńsk: WS1, WS2, WS3 i WS4) i wskazaniem wypowiedzi załóg sześciu samolotów (A141, A285, B1958, DC MHS, GC 516, T331) nie zdołano wyodrębnić w nagraniu dalszych grup wypowiedzi, które konstytuowałyby kolejne osoby; poszczególne wypowiedzi niezidentyfikowane w obrębie dowodowego nagrania nie stanowią wystarczającej podstawy do podjęcia względem ich mówców badań identyfikacyjnych; (…)”.

Antoni Macierewicz komentuje:

Ta ekspertyza oznacza, że fałszywe są dwie zasadnicze tezy z raportów MAK-u oraz komisji ministra Jerzego Millera: o presji wywieranej przez gen. Andrzeja Błasika na pilotów Tu-154M, po drugie o błędzie pilotów. Chodzi o rzekome odczytywanie z radiowysokościomierza, co bezpośrednio doprowadziło do katastrofy. Tymczasem – jak ustalili eksperci instytutu Sehna – kluczowe słowa, po których wydano komendę „odchodzimy”, zostały odczytane z wysokościomierza barycznego, który precyzyjnie podaje odległość od pasa lotniska, a nie od aktualnej rzeźby terenu. Oznacza to, że manewr odejścia został podjęty we właściwym momencie, a nie – jak czytamy w raporcie komisji Millera – dużo za późno.

Arapaho 16.01.2012 11:18

redaktor Kuzniar w WSI24 też rano przeszedł samego siebie. W rozmowie z inną redaktorką tej stacji -z miną mędrca udowadniał że to że nie ma głosu Błasika nic nie zmienia bo w raporcie Millera i tak nie pisze że jego obecność miala wpływ na katastrofę. Po tym - ku mojemy zdumieniu- redaktorka wyciąga cześć raportu i czyta Kuźniarowi że wg.komisji Millera załoga była pod pośrednia presją dowódcy obecnego w kabinie i czytającego wysokości (zresztą prawidłowe). Na to skonfundowany Kuźniar próbował sie przebić ze swoją wizją świata że przecież Edzio Klich powiedzial że to nie ma znaczenia bo i tak po katastrofie Blasik leżał w kokpicie.
Szkoda że dociekliwa dziennikarka nie spytała Kuźniara skad tą wiedze ma Klich czy widział zdjęcie, bo sam twierdzil że tak mu Rosjanie powiedzieli i czy fakt że ofiara np.wypadku samochodowego nie zapieta pasami często leży poza samochodem świadczy że jechała na dachu? No ale na tak wnikliwą rozmowę nie liczyłem

Gwiaździsty 16.01.2012 12:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1209993)
Szkoda że dociekliwa dziennikarka nie spytała Kuźniara skad tą wiedze ma Klich czy widział zdjęcie, bo sam twierdzil że tak mu Rosjanie powiedzieli i czy fakt że ofiara np.wypadku samochodowego nie zapieta pasami często leży poza samochodem świadczy że jechała na dachu? No ale na tak wnikliwą rozmowę nie liczyłem

Powoływanie się na opinię Rosjan budzi pusty smiech. Tych Rosjan, co kompletowali zwłoki i ich części wg. uznania i tego gdzie w danym momencie leżały. I tak wg. nich Śp.Prezydent miał jedna nogę w zielonym mundurze z lampasem, a Śp. Gosiewski miał ok. 2 m. wzrostu. A co do Kuźniara z WSI24 to ten TVN-wski parobek nie pierwszy raz robi z siebie idiotę.

AS82 16.01.2012 15:24

Najpierw Pisowcy ujadali miesiac po miesiacu ,gdzie jest raport z katastrofy,czemu go jeszcze nie opublikowali , na nic tlumaczenia ,że takie katastrofy nieraz sie wyjasnia kilka lat .Teraz jak juz jest raport i okazuje sie ,że cos sie nie zgadza ,to krytyka jest w druga strone ,że raport zawiera bledy byl na predce sporzadzany :lol:

jendrus 16.01.2012 15:44

AS82 z czego ty się smiejesz człowieku?? Popatrz co oni z tym śledztwem robia to są jakieś jaja.... i tyle... co to ma być... Sprzeczne informacje. Dziś na konferencji płk pytany nie wiedział co ma mówić to jest żałośne oni dalej nie wiedzą co się stało i sie ....a nie dowiedzą ...
bo i tak wiadomo co było<peace>

Rzeczpospolita to kogo jest gazeta kto ja wydaję ?? Mam nadzieje że nie Agora<face>

Kocur 16.01.2012 16:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1210056)
Najpierw Pisowcy ujadali miesiac po miesiacu ,gdzie jest raport z katastrofy,czemu go jeszcze nie opublikowali , na nic tlumaczenia ,że takie katastrofy nieraz sie wyjasnia kilka lat .Teraz jak juz jest raport i okazuje sie ,że cos sie nie zgadza ,to krytyka jest w druga strone ,że raport zawiera bledy byl na predce sporzadzany :lol:


Według Ciebie nieważne co zawiera raport - ważne żeby był?

Str@żak 16.01.2012 17:12

Wszystko jasne w 100% ! Błasika nie było w kabinie więc nie mógł wywierać presji na pilotach. Zatem raport MAK - u jest zmanipulowany, bo całą winę obarczono właśnie gen. Błasika. Wszystkie światowe media w to uwierzyły i teraz każdy będzie i tak pamiętał to kłamstwo jakie mówili Rosjanie, a powtarzali... Polacy. Nie ma wraku (który na oczach wszystkich niszczono), nie ma oryginalnych skrzynek, świadków przesłuchaliśmy po 1,5 (!) roku, a mimo to komisja Millera w tak krótkim czasie zrobiła raport!

Arapaho 16.01.2012 20:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jendrus (Post 1210063)
AS82 z czego ty się smiejesz człowieku?? Popatrz co oni z tym śledztwem robia to są jakieś jaja.... i tyle... co to ma być... Sprzeczne informacje. Dziś na konferencji płk pytany nie wiedział co ma mówić to jest żałośne oni dalej nie wiedzą co się stało i sie ....a nie dowiedzą ...
bo i tak wiadomo co było<peace>

Rzeczpospolita to kogo jest gazeta kto ja wydaję ?? Mam nadzieje że nie Agora<face>

Nie rozmawiaj z idiotą do tego typa nic nie nie dociera


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl