Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w pucharach europejskich 2009/10 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5815)

rozarian 16.07.2009 14:25

Pamiętacie,jak Skorża przepraszał po meczu z Polonią w Bytomiu w marcu? Wiślacy ruszali się wtedy jak muchy w smole,a on potrafił się przyznać,że obciążenia treningowe były za duże.Później było coraz lepiej,w przeciwieństwie do Lecha,gdzie Smuda przygotował zespół na Udinese,a potem było powolne konanie.Wisła nie ma świeżości,bo ta miała być na 3 i 4 rundę kw.

westersyl 16.07.2009 14:28

Zatęskniłem za starym Mauro Cantoro w środku pola. Co z tego, że jest wolny, że kręci sobie kuleczka i wywraca się co chwile. Przynajmniej potrafi przyjąć piłkę, podać dokładnie co w naszej drużynie jest naprawdę rzadką spotykaną umiejętnością, wczoraj pokzał to tylko Kirm.

Wierzyłem w Tomka Jirsaka ale już nie potrafię patrzeć na zagubione chłopca biegającego po boisku. Sobol wczoraj tak przyjmował piłkę że odlatywała mu na 5 metrów. W tym środku pola brakowało przedewszystim spokoju wszystko na panice dlatego wierze że Mauro Cantoro którego umiejetnośći CZYSTO PIŁKARSKIE są na wyższym poziomie od Diaza Sobola czy Jirsaka bybły wstanie wprowadzić chociaż trochę normalnośći do gry. Do tego ten koleś cały czas chce piłkę do gry podczas gdy wiekszość naszych zawodników jest "osranych". Nie zawarzając na to że czasami za długą ja przytrzymuje i straci, ale przynajmniej CHCE GRAĆ. Tak jak sam mówił charakter to chcieć piłkę do gry a wczoraj to nikt jej nie chciał tylko wykopywali na lage bez celu.

Najbardziej wczoraj zawiodłem się na braciach Brożkach, Sobolu i Małeckim.
Za podawanie piłki przeciwniką wyróżniłbym Łobodzińskiego ale nie wymgajmy zbyt wiele.

Eustachy 16.07.2009 14:31

Wiekszosc komentarzy, wywoluje u mnie deja vu z Tibilisi. Wtedy tez "zabraklo koncentracji", "mecz nam po prostu nie wyszedl", ale za to w rewanzu mielismy pokazac "ogorkom" jak sie gra w pilke...
Wypowiedzi Skorzy, przypominaja mi za to sytuacje po pierwszym pucharowym meczu z Lechem. Podobna sentencja, ze "mamy dobra druzyne, wcale nie bylismy gorsi i na rewanz jedziemy po awans".


Moze dalbym sie poniesc temu dyzurnemu optymizmowi, gdyby rewanz mial byc grany w Krakowie.
Wszyscy w ciemno zakladaja, ze Wisla zagra o wiele lepiej, ale co jesli zagra podobnie jak w Sosnowcu, za to Levadia na swoim terenie pokaze lepszy futbol ?
Czy macie ich za jakis frajerow ? Przeciez oni doskonale wiedza o co graja i ze po wczorajszym wyniku otworzyla im sie realna szansa na awans. Zapewne wyjda ze skory, zeby tylko dopiac swego.

No i te powtarzajace sie teksty o niewystarczajacej ambicji. Ale czy aby na pewno ambicja byla akurat ta rzecza, ktorej rzeczywiscie brakowalo najbardziej ? Czy przypadkiem zespol, ktory przez caly mecz bije glowa w mur, przy zdwojonej ambicji nie bedzie zwyczajnie bil glowa w mur dwa razy mocniej ?
Wg mnie w wiekszym stopniu brakowalo wczoraj POMYSLU na gre oraz DOKLADNOSCI. Do tego docodzil brak jakiejkolwiek alternatywy w postaci zmian dla najslabiej prezentujacych sie zawodnikow. Zawodnicy bedacy na murawie, niestety doskonale o tym wiedza, co nie prowadzi do niczego dobrego.

Skorza ma tylko 6 dni, aby dokonac metamorfozy druzyny, bo topor zostal zawieszony wczoraj ok. 22:30.
A jest to topor wielkich rozmiarow, jako ze odpadniecie w pierwszej rundzie wstepnej z estonska Amica Wronki (podobna data powstania), byloby zdecydowanie najwieksza kompromitacja pucharowa w historii Wisly. To chyba wystarczajaca motywacja do ciezkiej pracy dla wszystkich, az do momentu wylotu w dniu meczu.

tofik 16.07.2009 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 762989)
Wiekszosc komentarzy, wywoluje u mnie deja vu z Tibilisi. Wtedy tez "zabraklo koncentracji", "mecz nam po prostu nie wyszedl", ale za to w rewanzu mielismy pokazac "ogorkom" jak sie gra w pilke...
Wypowiedzi Skorzy, przypominaja mi za to sytuacje po pierwszym pucharowym meczu z Lechem. Podobna sentencja, ze "mamy dobra druzyne, wcale nie bylismy gorsi i na rewanz jedziemy po awans".


Moze dalbym sie poniesc temu dyzurnemu optymizmowi, gdyby rewanz mial byc grany w Krakowie.
Wszyscy w ciemno zakladaja, ze Wisla zagra o wiele lepiej, ale co jesli zagra podobnie jak w Sosnowcu, za to Levadia na swoim terenie pokaze lepszy futbol ?
Czy macie ich za jakis frajerow ? Przeciez oni doskonale wiedza o co graja i ze po wczorajszym wyniku otworzyla im sie realna szansa na awans. Zapewne wyjda ze skory, zeby tylko dopiac swego.

No i te powtarzajace sie teksty o niewystarczajacej ambicji. Ale czy aby na pewno ambicja byla akurat ta rzecza, ktorej rzeczywiscie brakowalo najbardziej ? Czy przypadkiem zespol, ktory przez caly mecz bije glowa w mur, przy zdwojonej ambicji nie bedzie zwyczajnie bil glowa w mur dwa razy mocniej ?
Wg mnie w wiekszym stopniu brakowalo wczoraj POMYSLU na gre oraz DOKLADNOSCI. Do tego docodzil brak jakiejkolwiek alternatywy w postaci zmian dla najslabiej prezentujacych sie zawodnikow. Zawodnicy bedacy na murawie, niestety doskonale o tym wiedza, co nie prowadzi do niczego dobrego.

Skorza ma tylko 6 dni, aby dokonac metamorfozy druzyny, bo topor zostal zawieszony wczoraj ok. 22:30.
A jest to topor wielkich rozmiarow, jako ze odpadniecie w pierwszej rundzie wstepnej z estonska Amica Wronki (podobna data powstania), byloby zdecydowanie najwieksza kompromitacja pucharowa w historii Wisly. To chyba wystarczajaca motywacja do ciezkiej pracy dla wszystkich, az do momentu wylotu w dniu meczu.

Zgodzę się, że niektórym zawodnikom brakuje odrobinę stricte piłkarsko. Dlatego z nikim nie możemy sobie pozwolić na odpuszczanie.
Ale proszę Cię, bez czarnowidztwa i przywoływania Dinama. Psujesz ludziom humor. Na narzekanie będzie ewentualnie czas po dwumeczu.

tedi100 16.07.2009 14:47

piszcie sobie co chcecie mnie to pier**** za przeproszeniem ale dam wam przykład jak Wisła gra pod ścianą pamiętny mecz w Jerozolimie kiedy to Wisła objęła prowadzenie i przegrała 2:1 wszyscy żale co pan Maciek Śkorża zrobił... i Pamiętny mecz w Krakowie 5:0 wszyscy jara jestem za Wisła Maciek jesteś boski... żeby Wisła awansowała musi strzelić gola na wyjezdzie ... wystarczy 1:0... albo remis 2:2 w z wyż i witaj 3 rundo nie rozumiem was pytacie się czy Wisła ten mecz gra o awans do ligi mistrzów czy do 3 rundy... no proste żeby awansować najpierw do 3 rundy a póżniej do ligi mistrzów i Faza Grupowa w Sosnowcu trzeba być dobrej mysli "Miej ambicje miej swój cel swoim wrogom w twarz się śmiej!"

HEDu 16.07.2009 14:50

Zgadzam sie w 100% z westerstylem,Cantoro nawet w nie najwyzej formie domaga sie tej piłki, rozgrywa, wywalcza faule w srodku boiska albo i wyzej, moze nie był ostatnio w wysokiej formie (jesli chodzi o sprawnosc, szybkosc, odpuszczanie krycia) to i tak chyba trzeba by było go spróbować w rewanżu... no i zagrac 2 napastnikami.

ale Levadia to nie Beitar !!! nie czaisz ? Mistrz Izraela to bardzo porównywalny rywal do nas, tamten mecz w Krk im nie wyszedł a my mielismy mecz życia wiec tak to wyszło ze skonczyło sie na 5-0. a wczesniej wyrownany ale jednak przegrany mecz na wyjedzie 1 bramka.

ale teraz tak analizując postawe Cantoro i jego umiejetnosci, troche zatracone defensywne i małe ofensywne... to jest teraz typowy środkowy pomocnik, zauwazyliscie to ? Jirsak ofensywny zagubiony, Sobol defensywny bez formy, Diaz obronca zaden z niego pomocnik, a Cantoro myśle ŚP jak sie patrzy.

kristos 16.07.2009 14:57

Już sobie wyobrażam jak będzie wyglądał rewanż .Wszyscy zawodnicy na jednej połowie i "bicie głową o mur" w wykonaniu naszych.Chyba ,że na początku dostaną brameczkę i będą musieli się odkryć.
Na pewno nie można z nimi grać , stosując tylko dalekie wrzutki na pole karne. Potrzeba szybkiego ataku pozycyjnego z dużą rolą skrzydłowych zagrywających do środka.

Michal1906 16.07.2009 14:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tedi100 (Post 762997)
no proste żeby awansować najpierw do 3 rundy a póżniej do ligi mistrzów i Faza Grupowa w Sosnowcu

Jest jeszcze 4 runda kolego która już nie zostanie rozegrana w Sosnowcu gdyż stadion ludowy nie spełnia wymogów Uefa podobnie jak faza grupowa! ;]

Eustachy 16.07.2009 15:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 762993)
Zgodzę się, że niektórym zawodnikom brakuje odrobinę stricte piłkarsko. Dlatego z nikim nie możemy sobie pozwolić na odpuszczanie.
Ale proszę Cię, bez czarnowidztwa i przywoływania Dinama. Psujesz ludziom humor. Na narzekanie będzie ewentualnie czas po dwumeczu.

Nie myl przestrogi/ostrzezenia z czarnowidztwem. Dobry humor w tym momencie nie jest sprawa najistotniejsza. Ja mialem 100 % deja vu z Dinama oraz pomeczowych komentarzy (nie wiem jak ty ?), dlatego pozwolilem sobie na przywolanie pasujace tu jak ulal. Chociaz wynik jest nawet gorszy, dlatego tym wieksze powody do zmartwien juz teraz.

AYALA 16.07.2009 15:07

w Tallinie trzeba wyjśc w dwóch napastników Brozio-Pepe od początku.

Wole zdecydowanie nieco wolnego już Mauro który jednak jest bardzo aktywny i nie odstawia nogi niż Jirsaka który przechodzi obok meczu.
W rewanżu Wisełka powinna zagrac z taka sama pasją jak w ostatnim sezonie na wyjazdach w Gdańsku czy w Łodzi.

JEDREK76 16.07.2009 15:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 762993)
Zgodzę się, że niektórym zawodnikom brakuje odrobinę stricte piłkarsko. Dlatego z nikim nie możemy sobie pozwolić na odpuszczanie.
Ale proszę Cię, bez czarnowidztwa i przywoływania Dinama. Psujesz ludziom humor. Na narzekanie będzie ewentualnie czas po dwumeczu.

A według mnie Eustachy ma całkowitą rację. Jeżeli drużyna, która spędziła w podróży autokarem dwa dni, w pierwszych 45 minutach prezentuje się lepiej na boisku od grajków kreowanych na faworytów, którym piłka przy przyjęciu odskakuje na 5 metrów, to coś tu jest nie teges. A i "rozpoznanie" drugiego trenera jak widać zdało się psu na budę, skoro potencjalne "ogórki" jednak całkiem składnie się piłką wymieniali w przeciwieństwie do naszych rodzimych gwiazdek.
W środku pola (pomimo gry pięcioma pomocnikami) panował chaos, co wydaje mi się sugerować, iż primo kilku grajkom wydawało się, że mają jeszcze przedłużony odpoczynek, secundo zbyt mała była ilość gier sparingowych.

skeba 16.07.2009 15:19

Cytat:

Panowie - Wisła po raz pierwszy zaczynała grę w pucharach w połowie lipca - czyli 2 tygodnie wcześniej niż zazwyczaj. Co oznacza te 2 tygodnie w okresie przygotowawczym każdy wie - biorąc pod uwagę, że okres ten trwał w tym sezonie raptem 3 tygodnie. Czy można było wcześniej rozpocząć - moim zdaniem nie, bo piłkarzom należała sie chwila odpoczynku po wiośnie pełnej walki.
Barcelonie nie przeszkadzało w pokonaniu nas 4-0, a byli w podobnej sytuacji co Wisla teraz. Po prostu zagraliśmy dramatycznie słabo. Mam nadzieję, że rewanz pokaze, ze ten wynik jest przypadkiem. Nie wiem dlaczego Skorza zagral 1 napastnikiem, co to k...a Real, Barca, Man Utd, tu trzeba bramki strzelać, w rewanżu trzeba zagrać ofensywnie i po prostu zdominować rywala. Miejmy nadzieję, że tak będzie.

Wiślak178 16.07.2009 15:29

W rewanżu musimy wyjść dwoma wyraźnymi napastnikami: Pawłem Brożkiem i Ćwielongiem. Na prawej obronie Piotr Brożek na lewej Diaz, bez żadnych eksperymentów. W środku jeśli wyzdrowieje to Głowa kosztem Marcelo lub Jopa, wbrew wielu opiniom według mnie Jop nie był wcale gorszy od Marcelo. W środku Jirsak i Sobol, apeluje do Skorży aby w końcu dal zagrać Jirsakowi na jego pozycji czyli na ŚRODKOWEJ POMOCY, nie na ofensywnym środkowym za napastnikiem bo to spora róznica, jak ktoś wczoraj przed meczem słuchał Szymka to wie o co chodzi. Na skrzydłach Małecki lub Łobodziński i Kirm. Żaden z prawoskrzydłowych nic nie pokazał więc decyzja należy do Skorży. Myslę że znów nie mamy świeżości tak jak to było po przerwie zimowej i mecz z Polonią Bytom, niedługo wszystko powinno wrócić do normy. Zachowajcie spokój i pamiętajcie że te gwiazdeczki chodzące po boisku jak teraz nazywacie piłkarzy Wisły mogły wygrać 3:1 gdyby tylko trochę sprzyjało szczeście o takiej poprzeczce jak ta Kirma decyduje nawet równość terenu czy rozmiar buta, może gdyby Kirm miał buty innej firmy to by to wpadło. Nawet gdyby Wisla w rewanżu zagrala jak wczoraj to i tak wypracuje sobie kilka stuprocentówek więc wszystko zależy od skuteczności.

StelmiOriginal 16.07.2009 15:33

Mam pytanie, jezeli przejdziemy Levadie (oby...) to kiedy nastepne mecze będą?

Markus 16.07.2009 15:34

Udawanie, że nie mamy problemu po pierwszym meczu to jakieś nieporozumienie. W tej chwili bliżej do awansu ma Lewadia - korzystny wynik, mecz u siebie, rywal daleki od przyzwoitej dyspozycji, z ogromnymi problemami kadrowymi i brakiem pola manewru.

Oczywiście wierzę, że Wisła może zagrać w rewanżu lepiej. Niestety Lewadia też może zaprezentować się jeszcze korzystniej na własnym boisku. Wynik jest sprawą otwartą i niestety nie przesądzoną na rzecz Wisły, która znów będzie musiała grać bez prawego obrońcy, ważnego przy przełamywaniu skomasowanej obrony wysokiego silnego napastnika, porządnego ofensywnego pomocnika, alternatyw dla niepewnego bramkarza i niezgranych defensorów.

W tej chwili nie naprawimy już popełnionych przez zarząd i RN błędów z okresu poprzedzającego pierwsze spotkanie. Nie cofniemy czasu, nie zgłosimy nowych zawodników. Możemy jedynie wierzyć, że Skorża zdoła maksymalnie zmobilizować naszych piłkarzy, a Ci zdołają jakoś rozstrzygnąć na swoją korzyść ten bardzo trudny rewanż.

A w klubie, ktoś kto odpowiada za "cenzurowanie" potrzeb trenerów i kalkulowanie, co jest wystarczające do odnoszenia odpowiednich wyników, powinien już dawno wylecieć ze stanowiska.

Paweł 16.07.2009 15:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skeba (Post 763022)
Barcelonie nie przeszkadzało w pokonaniu nas 4-0, a byli w podobnej sytuacji co Wisla teraz. Po prostu zagraliśmy dramatycznie słabo. Mam nadzieję, że rewanz pokaze, ze ten wynik jest przypadkiem. Nie wiem dlaczego Skorza zagral 1 napastnikiem, co to k...a Real, Barca, Man Utd, tu trzeba bramki strzelać, w rewanżu trzeba zagrać ofensywnie i po prostu zdominować rywala. Miejmy nadzieję, że tak będzie.


Pewnie dlatego, że gdyby Ćwielong wyszedł w pierwszym składzie np. zamiast Diaza, to na ławce nie byłoby ANI JEDNEGO ofensywnego zawodnika.

Emilio 16.07.2009 15:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez StelmiOriginal (Post 763030)
Mam pytanie, jezeli przejdziemy Levadie (oby...) to kiedy nastepne mecze będą?

Pierwsze mecze III rundy zaplanowano na 28/29 lipca, rewanże na 4/5 sierpnia.

prober 16.07.2009 15:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 762706)
Może być gorzej, zapewniam Cię. I będzie, jak ten dwumecz przegramy. Zasadniczo - sprzedaż zawodników by łatać dziurę budżetową plus Franz Smuda jako nowy trener. Ale to temat do innego wątku.

I to jest klasyczny przykład mądrej skądinąd, lecz notorycznie na tym forum łamanej zasady, iż jeśli nie masz nic wartościowego do przekazania innym, to siedź cicho.

kohprzem'68 16.07.2009 16:05

Po co krakac i wróżyc z fusów i biadolic że odpadniemy czy nie damy rady w Talinie , po za Kirimem całośc drużyny człapała bo obecnie sa na takim etapie przygotowan a nie innym do tego doszły wymuszone zmiany na pozycjach kontuzjowanych graczy i brak skutecznosci że już o pompie z nieba nie wspomne .
Za łatwo co poniektórzy odbierają szanse na dalszy awans naszej Wisełce ale podstaw do optymizmu po tym co pokazali wczoraj tez nie ma zbyt wiele .

StelmiOriginal 16.07.2009 16:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Emilio (Post 763043)
Pierwsze mecze III rundy zaplanowano na 28/29 lipca, rewanże na 4/5 sierpnia.

Dziękuje bardzo ;]

emjot 16.07.2009 16:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 762961)
nie ja. Choć nadal wierzę iż przejdą, bo kadre mamy mocniejszą.

Rozumiem, że ty uważasz, że z tym składem nie mamy szans?

Ty naprawdę jesteś kibicem Wisły, bo jakoś czuje od ciebie dziwną satysfakcje z niekorzystnego wyniku?:lol::rotfl:

nie no oczywiście że jestem kibicem Cracovii, Legii lub Lecha
wybierz ten klub który ci bardziej pasuje

co do mojej satysfakcji.
ty kilka dni temu miałeś potężną satysfakcję wyszukując posty ludzi którzy delikatnie mówiąc nieco się pomylili w ocenie naszych szans na obronę MP.
Twierdziłem i twierdzę, że niedocenienie Levadii zemściło się na nas bardzo - a ten tekst o tym że nasza MESA ich rozjedzie - to najbardziej lekceważący i oddający stan ducha forum, piłkarzy, kadry trenerskiej (niepotrzebne skreślić) tekst o Estończykach...
taka to moja satysfakcja...


co do naszej siły
ze zdrowym Boguskim, Głową i Singlarem ... jesteśmy mocniejsi
bez nich .... cóż... chyba jesteśmy silniejsi, chyba.. po wczorajszym meczu jednak to chyba nie znaczy nic
niemniej jednak nie mamy ławki rezerwowych
i wczorajszy mecz zdecydowanie o tym świadczy. Jak również o tym że polityka transferowa polegająca w 100% na ograniczeniu wszelkich wydatków w celu pozyskania koniecznych zastępców tych którzy odeszli - czyli prawy obrońca - przy odejściu Baszcza i kontuzji Singlara; napastnika - przy odejściu Beto i przesunięciu do MESY Niedzielana
skompromitowała się w takim samym stopniu jak ci którzy lekceważyli piłkarzy z Estonii i wieszczyli że rozjedziemy ich przy pomocy MESY

skeba 16.07.2009 16:33

Cytat:

Pewnie dlatego, że gdyby Ćwielong wyszedł w pierwszym składzie np. zamiast Diaza, to na ławce nie byłoby ANI JEDNEGO ofensywnego zawodnika.
Zamiast Jirsaka mógłby zagrać Cwielong, lepsza decyzja, lecz nikt nie wiedział, że Tomek zagra słabo. Zresztą wszyscy dostosowali się do jego poziomu.

flamengista 16.07.2009 16:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez prober (Post 763044)
I to jest klasyczny przykład mądrej skądinąd, lecz notorycznie na tym forum łamanej zasady, iż jeśli nie masz nic wartościowego do przekazania innym, to siedź cicho.

A to jest przykład na to, że niektórzy nie umieją korzystać z pw. Ja odniosłem się do postu z tego wątku, ty zaś próbujesz publicznie mi przywalić.

BTW: jestem zszokowany tym dyżurnym optymizmem na forum. Wszystko wygląda dokładnie jak w przypadku Dinamo Tibilisi. Z jednym wyjątkiem. Levadia jest od Dinama drużyną dużo lepszą, a Wisła obecna - bez Garguły, Boguskiego i prawego obrońcy - jest znacznie słabsza od kasperczakowej.

W.I.N.C.H.E.R 16.07.2009 16:39

Moje uwagi odnosnie ustawienia i zarazem rozpoznania przeciwnika przez Janasa:

Na pierwszy rzut oka widac bylo ze Levadia nie byla grozna na skrzydlach (to chyba mozna zaobserwowac ogladajac ja na zywo drogi Panie obserwatorze?). Wiadomo po jakim zagraniu padl gol i ze najgrozniejsza bronia naszych przeciwnikow byly pilki z glebi pola i wymiana miedzy najlepszymi w druzynie Levadii zawodnikami - napastnikami. Po co wiec w tej sytuacjio bylo to kombinowanie z bocznymi obroncami i ryzykowanie z niepewnym Jopem wlasnie na srodku. Nie dalo sie go wystawic na boku (nawet mimo braku doswiadczenia na tej pozycji)? A w srodku postawic znacznie pewniejszego i walecznego Diaza z Marcelo.

Inna moja uwaga: sa takie komentarze ze Jirsak nie czuje sie w takim ustawieniu jakgra obecnie. to ja sie pytam po co sa trningi taktyczne? no chyba po to zeby zawodnik w koncu "poczul sie" na danej pozycji.... pilkarz powinien byc uniwersalny (zwlaszcza pomocnik), powinien umiec zawalczyc, zagrac prostopadle, cofnac sie, wejsc z drugiej linii, a jesli potrafi grac z klepki tylko na treningu to ja przepraszam, ale zlej baletnicy...... (zeby nie bylo przez dlugi okres trzymalem kciuki za tego chlopaka, ale gdzies jest granica zaufania i jak dla mnie w jego przypadku miarka przebrala sie wczoraj).

Jeszcze co do zachowania Pawelka - kazda bramka puszczona w krotki rog obwinia po czesci bramkarza i tej podstawowej zasady nie da sie w zaden sposob obalic.

Tydzien to malo czasu na poprawe jakosci gry, ale mysle ze powinnismy przejsc Estonczykow. mysle ze w tygodniu przydalby sie jakis sparing by poprawic dokladnosc gry pilka i rozegranie ataku pozycyjnego. Przeciwnik takiego sparingu jest niespecjalnie istotny mote byc nawet Mloda Wisla.

Dumni po zwyciestwie, wierni po porazce....

WisłaToMy 16.07.2009 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kohprzem'68 (Post 763051)
Po co krakac i wróżyc z fusów i biadolic że odpadniemy czy nie damy rady w Talinie , po za Kirimem całośc drużyny człapała bo obecnie sa na takim etapie przygotowan a nie innym do tego doszły wymuszone zmiany na pozycjach kontuzjowanych graczy i brak skutecznosci że już o pompie z nieba nie wspomne .
Za łatwo co poniektórzy odbierają szanse na dalszy awans naszej Wisełce ale podstaw do optymizmu po tym co pokazali wczoraj tez nie ma zbyt wiele .

Dokladnie, awans bedzie i wtedy zobaczymy na kogo trafimy w 3 rundzie. Boicie sie Salzburga a sam wczoraj niec nie pokazal.
A poza tym to wie ktos jak tam z Glowackim i kiedy wróci?

Selene 16.07.2009 17:30

Wystawienie Pi. Brożka na prawej obronie nie jest dobrym pomysłem, bo ten doskonale współpracował z Kirmem. To jest duża siła ofensywna, którą tracimy. W ataku musi grać Ćwielong, a na prawej pomocy Małecki.
Nie wiem co na prawą obronę. Mam nadzieję że się znajdzie rozwiązanie, choćby przesunięcie Jopa, a Diaz do środka. W obecnej sytuacji może będzie trzeba ryzykować powrót Głowackiego?

I tak jestem dużo większym optymistą niż przy 0:1. Wystarczy strzelić dwie bramki, nawet 2 tracąc i mamy awans. Przypomina się Tibilisi. Ale przypomina się z drugiej strony Iraklis, kiedy praktycznie byliśmy spisani na straty, a potem był awans do LE.

Ogryzek 16.07.2009 18:11

Nasi piłkarze wyglądali marnie fizycznie, odstawali szybkościowo od Estończyków. I to wg mnie była główna przyczyna marnej gry. Teraz pojawia się pytanie:
Czy w ciągu tygodnia uda się chociaż trochę poprawić szybkość naszych piłkarzy?
A jeśli nawet się uda, to czy Levadia jest w stanie zagrać jeszcze lepiej u siebie? Przecież jechali ponad 1300 km autobusem a i tak byli lepsi szybkościowo od Wiślaków! Myślę że Levadia zagra lepiej u siebie a my będziemy trochę lepsi fizycznie - co da obraz meczu podobny jak w Sosnowcu. Nie jestem optymistą - dlatego jak Brożek i Małecki nie zaczną lepiej grać za tydzień to może się skończyć nasza przygoda z pucharami.... (Sam Kirm to za mało). Mam nadzieje że uda się wygrać 1-0 w Talinie :)

Wojtas 16.07.2009 18:25

No to sie porobiło


Jak juz Eustachy napisal wczoraj od 22;30 wisi nad nami topór wiekszych rozmiarow niz ten sprzed Tbilisi i Valerengi.Odpadniecie w tym momencie z Pucharow to byla by kompromitacja i katastrofa ,i wstyd jak Polska dluga i szeroka.

Klopoty kadrowe,brak napastnika,obroncow ,zmiennikow ,niedotrzymie obietnic na temat skomletowanego skladu juz przed obozem w Austrii -jak widac problemow jest troche i napewno niewplywaja one mobilizujaco ,ale jednak trzeba jakos zacisnąć zęby.

Wierze ze to co wczoraj szwankowalo zostanie poprawione zwlaszcza DOKLADNOSC PODAN w grze kombinacyjnej.Bo my na Boga nie gramy rewanzu w Madrycie na Santiago Bernabeu tylko w Tallinie przeciwko Levadii.


WIem ze nalezy szanowac rywala itd,oczywisicie Estonczycy beda walczyc u siebie do upadlego ale to my pilkarsko musimy pokazac wyzszosc ,i skutecznosc a wtedy napewno ta gra bedzie wygladala inaczej niz wczoraj.

W moim odczuciu Levadia nie zostala wczoraj zlekcewazona na zasadzie "co za ogóry" ,tylko " i tak z nimi wygramy".To slynne motto doprowadzilo juz do klesk i wstydu z druzynami ktore przytoczylem na poczatku postu ,i o ktorych czlowiek wolaby zapomniec.

Recepta na awans jest Wisla z meczu w Gdańsku z Lechią.Z jajem ,zacietścia ,pewnoscia siebie grali tam jak w transie.Czlowiek byl pewny ze zaraz strzela gola,a potem nastepnego.
Jesli wczorajsza nauczka czegos ich nauczyla to dobrze,bo w rewanzu ten zespol to musi byc.......zupelnie inny zespoł.

P.S I dobrze ktos napisal ze osoba(ludzie?) majacy decydujacy glos i wchodzacy w kompetencje trenera dotyczace przydatnosci zaowdnikow,i tego co jest dla tej druzyny dobre juz dawno powinni wyleciec ze stanowiska.

HEDu 16.07.2009 18:51

Teraz tylko liczymy na 1-0, jakbysby grali z Barcą :D ba, jakbysmy teraz wygrali 2-1 po bramkach w 90+ to zawsze moglisbymy sie modlic o remis, ale niestety musimy wygrać, nie ważne ile.

Stavanger 16.07.2009 19:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez HEDu (Post 763138)
Teraz tylko liczymy na 1-0, jakbysby grali z Barcą :D ba, jakbysmy teraz wygrali 2-1 po bramkach w 90+ to zawsze moglisbymy sie modlic o remis, ale niestety musimy wygrać, nie ważne ile.

Każdy remis powyżej 1:1 premiuje Wisłę dalej. Myślę, że Skorża poustawia zespół i zagramy o niebo lepiej. Bo nie mam wątpliwości żadnych, że na trybunach wygramy. Na boisku też.

1q2 16.07.2009 19:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kristos (Post 763005)
Już sobie wyobrażam jak będzie wyglądał rewanż .Wszyscy zawodnicy na jednej połowie i "bicie głową o mur" w wykonaniu naszych.Chyba ,że na początku dostaną brameczkę i będą musieli się odkryć.
Na pewno nie można z nimi grać , stosując tylko dalekie wrzutki na pole karne. Potrzeba szybkiego ataku pozycyjnego z dużą rolą skrzydłowych zagrywających do środka.

Tak to pewnie będzie wyglądało dlatego szkoda że zmarnowaliśmy 90 minut bo zostało już tylko drugie 90 a im mniej czasu, tym większa szansa na jakiś przypadek(jak w Tbilisi - gol i zarazem czerwień).

Ja poniekąd cieszę się z takiej sytuacji bo drużyna już w drugim meczu w sezonie musi pokazać że ma konkretne jaja - jeśli pokaże i przejdziemy Levadie to na następne mecze może to lepiej rokować niż mielibyśmy teraz grac z jakimis amatorami z San Marino czy Andory, ograli ich po ,3,4 do zera a w następnej rundzie spotkał by nas zimny prysznic, bo powiedzmy sobie szczerze - gdyby to nie była Levadia a ktoś konkretniejszy to być może już by było posprzątane.

A jak się nie uda, to oznacza to że w żaden sposób drużyna nie zasłużyła na to by grac w pucharach minimum do zimy.
Jedno jest pewne, emocji będzie w cholerę

Svartis 16.07.2009 20:18

Właśnie śledzę wyniki na żywo z eliminacji LE i jako ciekawostkę można odnotować że estońska Flora Tallin w 60 minucie prowadzi na wyjeździe z Brondby. Może zbyt pochopnie oceniliśmy poziom ligi estońskiej?
Kurs na Brondby przed spotkaniem wynosił 1.10 do 16,00 na Flore.

Zaza 16.07.2009 20:32

Właśnie to samo miałem pisać...
A przecież to Levadia wiedzie prym w lidze....

Eleusis 16.07.2009 20:42

Trzeba zapomnieć o tym meczu i w rewanżu zagrać zmobilizowani, skoncentrowani, narzucić własny styl, co ważne-strzelać bramki:Pm i po prostu wygrać!

Locdog 16.07.2009 21:04

Cześć wszystkim. Chciałbym tylko przypomnieć, że te ogórki prowadziły wyrównany bój z newcastle, crvena zvezda i odprawiły twente. Także nie można ich pochopnie oceniać. Myśle, że w rewanżu będze lepiej i Wisła zagra tak jak powinna zagrać w Sosnowcu.

Kibic okazjonalny 16.07.2009 21:07

skeba:

niestety, poza Kirmem i Jopem, to cała nasza ekipa zagrała w ogórkowym klimacie... plasterkowane ogórki, czyli mizeria.

i mimo wszystko, druzynie ktora remisuje z Wisla na wyjezdzie, po przejechaniu 1300 km, nalezy sie szacunek.

Eustachy 16.07.2009 21:09

Moze znowu podlacze sie do dyskusji, bo taki off-top jest juz chyba w granicach dopuszczalnosci :)

Widzialem kawalek meczu Brondy i pilkarz Flory zaladowal im taka petarde w samo okienko z ponad trzydziestu metrow, ze pala mala. Ogolnie z tego co widzialem, Flora prezentowala sie niezle, przede wszystkim pod katem fizycznym. Mecz prowadzony w znacznie szybszym tempie niz chociazby piknik przy Lazienkowskiej.

Pod koniec caly stadion gwizdal na swoich idoli, a na twarzach pilkarzy i trenerow miejscowych, bylo widac szok i bezradnosc.

Tak sie zastanawiam, czy Janas to w ogole byl w Estoni ogladac te mecze <zart>
W koncu wszystkie kraje nadbaltyckie sa podobnej wielkosci i mogl sie chlop pomylic :)

-Goral- 16.07.2009 21:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 763240)
Moze znowu podlacze sie do dyskusji, bo taki off-top jest juz chyba w granicach dopuszczalnosci :)

Widzialem kawalek meczu Brondy i pilkarz Flory zaladowal im taka petarde w samo okienko z ponad trzydziestu metrow, ze pala mala. Ogolnie z tego co widzialem, Flora prezentowala sie niezle, przede wszystkim pod katem fizycznym. Mecz prowadzony w znacznie szybszym tempie niz chociazby piknik przy Lazienkowskiej.

Pod koniec caly stadion gwizdal na swoich idoli, a na twarzach pilkarzy i trenerow miejscowych, bylo widac szok i bezradnosc.

Tak sie zastanawiam, czy Janas to w ogole byl w Estoni ogladac te mecze <zart>
W koncu wszystkie kraje nadbaltyckie sa podobnej wielkosci i mogl sie chlop pomylic :)

Przypomniał mi się pojedynek z przed 4 lat pomiędzy duńskim Ejsborgiem a Florą Tallin.

Pierwszy mecz: Ejsborg:Flora 1:2
Rewanż w Estonii: Flora:Ejsborg 0:6

WISŁAZWE 16.07.2009 21:29

Taka ich rola nie warto się przejmować choć jednak w nie których punktach trzeba się z tym zgodzić m.in ławka rezerwowych jest jak na drużynę Mistrza Polski zaskakująco krótka wiadomo że dojdzie jeszcze Garguła Boguski i na ławkę powędruje jeden z obrońców ale kiedy to będzie ?? Na dzień dzisiejszy ciężko będzie zaistnieć w Europie. Ale trzeba wierzyć w to że awansujemy dalej, to pierwszy mecz a jest jeszcze rewanż i 90 minut, więcej zaangażowania i składniejszych akcji i powinno być lepiej.
Zobaczymy co z tego wyjdzie. Ufam Skorży i wierzę że zmobilizuje chłopaków do gry na lepszym poziomie...

duch1989 16.07.2009 21:50

Czytając ostatnie 10 stron tego tematu jestem zażenowany. Zażenowany tym że macie czelność nazywać się kibicami. Jeśli mamy płakać to płaczmy za tydzień, ale póki co zostało 90 minut meczu rewanżowego. Jak ktoś ubolewa nad błędem Jopa to niech kibicuje MU. Tam sa Ferdinand i Vidić. Jak ktoś ma pretensje do Pawełka niech kibicuje Juve. Tam jest Buffon. Cała reszta pajacyków nazywajacych się kibicami Wisły niech wraca do pyrków i ległej.

A ja tylko przypomne mecze z Iraklisem. Na wyjeździe jeśli strzelimy bramkę to estończycy będa mieli problem.A jedna jesteśmy w stanie strzelić nawet w tragicznej formie


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl