![]() |
Polecałem już wcześniej kobietę do której sam jeżdżę od 4 lat. Nie mniej jednak zgadzam się z przedmówcami. Koszty ubezpieczenia w tym roku poszły w tym roku kosmicznie do góry nawet do 50 % a dodatkowo zmieniły się warunki u niektórych ubezpieczycieli. A co najlepsze ma to iść jeszcze do góry. Ja za swoje płaciłem jeszcze 2 lata temu ok 400 zł. Miałem stłuczkę i zapłaciłem w zeszłym roku ok. 650 za OC. W tym roku myślałem, że skoro nic mi się nie przydarzyło, zniżki urosły zapłacę mniej...kicha zapłaciłem 780 zł za samo OC swojego 17 letniego auta ! Kosmos.
|
Jako że pracuję w branży ubezpieczeń to powiem tak.
OC jest droższe i będzie coraz bardziej z prostych przyczyn: - jest to jedyna w ubezpieczeniach komunikacyjnych (a są to jeszcze AC, NNW, Assistance) nierentowna linia biznesu praktycznie u każdego ubezpieczyciela. Spowodowane jest to dużymi sumami gwarancyjnymi na polisach (wymóg UE) oraz rentami z OC dla poszkodowanych które na wiele lat obciążają wynik techniczny ubezpieczycieli. - dość duży odsetek ludzi, którzy nie kupują ubezpieczenia w ogóle i jeżdżą na fuksa - potem jak coś bo płaci UFG, ale delikwent ma niewesoło. Z tego powodu składki do UFG, które płacą ubezpieczyciele (UFG niejako reasekuruje rynek OC) są coraz wyższe. - należy pamiętać, że ubezpieczyciele częściowo tłumaczą drogie ceny w/w powodami - prawdziwy powód to zeszłoroczna powódź, która tak naprawdę uderzyła rynek po kieszeni i szuka się sposobów aby to zalać - OC jest niby jednym z nich - ale biorąc pod uwagę samą specyfikę tego ubezpieczenia i faktu, że ubezpieczyciele są praktycznie wyłączeni z oceny ryzyka w tym zakresie nie ma takiej możliwości aby wynik techniczny w ten sposób się poprawił. W kwesti OC z tzw "Wielkiej Trójki" (PZU SA, WARTA, HESTIA), jak macie szkodę spowodowaną przez klienta z tych firm to bierzcie wszystko co się da (oryginalne cześci - nie bierzcie zamienników, korzystajcie z aut zastępczych, wołajcie assistance o każdej porze dnia i nocy). Te koszty są do zwrócenia obowiązkowo przez każde centrum likwidacji szkód tych firm. Mają obowiązek zapłacić Wam brutto (bo płaciliście składkę brutto) z VAT. Zaniżanie wartości odszkodowania jest spowodowane tzw "amortyzacją" czyli spadkiem wartości pojazdu w czasie, jest jednak na to sposób: To obowiązek skompensowania szkody w taki sposób aby wartość pojazdu była równa tej sprzed wypadku. Jeżeli tak się nie stanie i coś będą kręcić to trzeba im napisać że życzycie sobie aby założyli Wam części "zużyte w takim samym stopniu" jak były w momencie szkody i niech to zużycie potwierdzi ich rzeczoznawca :) Wiadomo że to jest niemożliwe i nikt nie znajdzie takich części i jeszcze się pod tym nie podpisze więc zlecą Wam do montażu funkiel nowe oryginały:) PS: odwołujcie się od każdego pisma z odmową (zazwyczaj jest bezpodstawna), bo to jest pierwsze sito. W razie pytań możecie walić na PRV. Powodzenia |
Ok. Załatwilem. Dzięki za rady. Pojechałem do multiagencji na ul.Pilotów, na przeciwko Krakchemii i mi gość załatwił AVIVE za 556 zł :) Czyli zaosczędziłem 400 jak nic. :) Polecam! :)
|
Cytat:
No i sonda to raczej nie jest, bo pół roku temu była wymieniana |
nie zmienia to postaci rzeczy, że może być walnięta :) Mi kiedyś nowy termostat siadł po 2 tygodniach a zanim do tego doszedłem to wymieniłem masę innych rzeczy. :)
|
Mam pytanie:
Czy Fiaty Punto z 1997 r. model SX 75 ma wspomaganie kierownicy? |
na 99% nie ma wspomagania
|
dawidTS brava z tego rocznika ma wspomaganie i prad w szybach wiec mysle ze punto tez bedzie mialo plus jedna poduszka
|
Witam
Ktoś z was jeździł Octavią Tour Combi? Jakie macie wrażenia? Wiem że to autko z ubogim wyposażeniem w porównaniu z nową Octavią II a jak się sprawdza na trasie? Dzięki |
Cytat:
|
Cytat:
Troszku więcej szczegółów napisz jeśli masz chwilę :) |
Cytat:
|
Z tym dolewaniem oleju do TDI to nie do końca tak..
Co prawda instrukcja obsługi przewiduje dosyć spore dolewki ale ja miałem już 3 silniki TDI i tylko w jednym byłem zmuszony dolewać olej, miał ponad 300tys km. W dwóch pozostałych nie dolewam nic. Ludzie myślą też że silnik żre olej, a najczęściej to są jakieś drobne wycieki, olej sie gdzieś poci itp. Warto zajrzeć. A wracając do spalania, właśnie zrobiłem 600km przez całą Polskę i spalanie w 1.9 TDI (130KM, 6 -biegów) wyszło mi średnio 5,3L/100km, średnia prędkość ok. 86km/godz., czas jazdy 7 godzin. Auto załadowane na maxa - pełne obciążenie. |
Cytat:
A spalanie, w zeszły weekend 700 km 4,5 l/100 :) z tym że w 2 osoby, bagażnik pełen. No ale raczej delikatnie. |
http://otomoto.pl/peugeot-407-2-0-hd...C19369199.html co sądzicie o tym samochodzie... chodzi glownie o ekonomię jazdy i awaryjnosc... czy nie trzeba bedzie na niego wydawac grubej kasy po kilku miesiacach jazdy
|
zna ktos komis W NAWOJOWEJ GORZE? nie wiecie czy sprowadzaja auta czy rozbitki i robia je u siebie ?moze ktos tam mieszka w poblizu?
podobno tak jest w CZERNICHOWIE W KOMISIE ze klepia w warsztacie z tylu komisu |
Cytat:
jeśli chodzi o tego peugeota to miał go mój ojciec przez 4 lata. jeśli chodzi o ekonomie, komfort jazdy i dynamikę to jest bardzo ok. natomiast jeśli chodzi o jego awaryjność i koszty z tym związane to jest masakra. jak się zepsuł komputer pokładowy to jego wymiana kosztuje parę tysięcy złotych, nie mówiąc już o problemach z nadwoziem... |
mojemu wujkowi za komputer do polo powiedzieli 5 ty zł.to jest po prostu drogi element bez względu na markę samochodu.
|
Panie i Panowie, nie chce ktoś korekty lakieru jutro machąć? (pytam o jutro, bo jedno autko wysypało ;) a w inne dni też oczywiście da radę)
takiej jak tu: http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtop...r=asc&start=15 tu: http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtop...=107122#107122 czy tu: http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtop...=106360#106360 lub tu: http://forum.kosmetykaaut.pl/viewtop...=108400#108400 ? :) |
a w jakiej to cenie ?
|
Zależy od samochodu wszystko, bo na niektórych to i kilkadziesiąt godzin pracy jest, żeby osiągnąć zamierzony efekt.
A jakie autko? |
np. alfa Romero 156 Sportwagon
|
jak nie widze auta i lakieru to 400zl ;)
wiecej mozna powiedziec po ogledzinach na zywo - wiadomo, efekt nie jest chwilowy, tylko raczej dlugo, dlugoterminowy, taka 'diamentowa ochrona' tylko bez otoczki marketingowej, ktora kosztuje 2000zl... |
moze ktos napisac gdzie jest w Krakowie lub w okolcach duzy wybor uzywanych opon??
|
No to pojeździłem ...
Check engine i zero mocy - dopiero od 2500 w górę nagle się włącza turbo ... - Wężyki podciśnienia - EGR - Kolektor i kij wie co jeszcze do sprawdzenia - wizyta u mechera już zaklepana :evil: |
EGR to sam sprawdzisz. Odłącz go po prostu i zobacz jak jedzie. Jak tak samo to masz ślad. Kolejna rzecz to maskę do góry i dodawaj gazu, może gdzieś dmucha przez wąż z doładowaniem bo pękł?
Tak czy tak powodzenia i oby jakaś pierdoła. |
podpiełeś pod kompa??
|
Komp będzie u mechanika znajomego w piątek to się okaże.
Nie mam kompletnie czasu nawet przy samym EGR grzebać żeby go odpiąć na chwilę. Wężyki mogły strzelić ale czemu jak depnę to moc wraca ... okaże się za kilka dni. |
Panowie, nie doktoryzować się, bo jak check zaświecił to będzie dane jak na tacy na kompie.
Chociaż EGR to dobry trop... :-) |
kriz69 róg kamienskiego i heltmana lub nastepna kurde nie pameitam ktora z tych małych...
ale jadac od BP przy wielickiej w strone Bonarki bedziesz mial po prawej rece wulkanizatora maja duzy wybor i calkiem zdrowe oponki :) sam bralem u nich R14 |
Panowie, mam pytanie czy mozna wymienic same ringi w lampach angel eyes? wypalily mi sie w jednej lampie i nie wiem czy musze kupowac nowy komplet
czy da sie wymienic:) |
Cytat:
|
mam w roverze 200. i raczej nie sa dolepiane na drucie... uwierz mi ze nie jesttop wiocha..:) skoro nie odpowiadasz na moje pytanie to po co w ogole piszesz w temacie?
|
Tak z innej beczki - co sądzicie o akcji 'nie jeżdżę na kacu' a może nie samej akcji bo to w 100 procentach słuszna sprawa ale samemu jeżdżeniu;)
U mnie to jest tak - jestem ekstremalnym przeciwnikiem wsiadania za kółko po pijaku, niestety jestem z tej większości której to się zdarzyło - jak dobrze pamiętam x 2 i w zasadzie nic nie mam na usprawiedliwienie, oprócz tego że byłem młody i głupi.No ale to było kilkanaście lat temu i od tego czasu nigdy.To jest też chyba jedna z niewielu sytuacji gdzie mógłbym zabić, jakby jakiś pijany 'pedał' mnie skosił - zakładając oczywiście że przeżyłbym i miał bym siłę wyjść z auta. Ale na kacu zdarzało mi się jeździć wiele razy, od dłuższego czasu to raczej nie ale wcześniej różnie było -gdzie jazdę na kacu rozumiem jazdę gdzie nie czujesz żadnych tzw pozytywnych efektów picia a jedynie te negatywne czyli nie po kilku godzinach 'po' a po kilkunastu. Oczywiście policje to wali czy masz promile bo się najebałeś czy że jeszcze nie zeszło i to jest oczywiste ale dla mnie obie jazdy to jest zupełnie inna bajka. Po pijaku jasna sprawa - im więcej tym większy potencjalny morderca na drodze - reakcja zwolniona, wyobraźnia też a kozactwo jak u kierowcy F1. Natomiast na kacu jest odwrotnie - człowiek jest zmęczony i poschizowany - zero brawury a wręcz odwrotnie, zdajesz sobie sprawę że kiepsko z tobą, więc starasz się jechać jak najbardziej bezpiecznie i ta schiza że nawet jeśli będzie wypadek nie z twojej winy albo jakaś tzw rutynowa kontrola, to dmuchniesz to 0.3 albo co gorsza 0.6 i jest przesrane, mimo iż jesteś trzeźwy jak świnia i równie dobrze możesz nie mieć nic Generalnie stres na kacu mimo iż zdawałem sobie sprawę że najpewniej nie mam nic w sobie, mnie dobijał ale nie chcę by to co napisałem było odebrane jako jakaś próba tłumaczenia się bo sprawa jest jasna - pijesz, na drugi dzień nie zbliżasz się do samochodu - tak to powinno wyglądać |
ja mam prostą zasadę i nigdy jej nie złamałem i nie złamie, nigdy po alkoholu nie usiądę za kierownicę, a na drugi dzień po dużym piciu nie jeżdżę w ogóle...a po symbolicznym robię sobie kilkanaście godzin przerwy, plus sen. Po co sobie życie marnować i co gorsza komuś jeszcze, czasem lepiej zamówić taksówkę, wziąć rower, albo pojechać autobusem. Nawet jak ktoś czuje, że już nie jest pijany, czy skacowany, to alkomat może co innego wskazać. Dlatego dla mnie to jest niepojęte, jak można po pijaku wsiadać za kierownice...kompletny debilizm!
|
Chyba zmienię zawód - perfekcyjnie strzeliłem że to EGR - właśnie dzwonił mój mechanik - autko do odbioru.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Nigdy nie wsiadłem do samochodu kiedy nawet minimalnie czułbym działanie procentów. NA kacu też nie jeździłem. Na szczęście do tej pory miałem takie prace, że wymagały one ode mnie 100% trzeźwości na drugi dzień więc był to dodatkowy mobilizator. Szczerze mówiąc dla mnie bez różnicy było by czy kierowca, który we mnie przydzwonił albo w rodzinę był akurat po jednym piwie czy po schodzących procentach z wczorajszej imprezy - po prostu bym gościa montował do czasu aż by mnie policja nie odciągnęła czy ktokolwiek inny. Zero tolerancji dla takich zachowań. Skoro masz gdzieś jechać na drugi dzień to bądź tak łaskaw nie pić kolejnego piwa czy kielona. Inną sprawą jest to, że zaczynam się zastanawiać nad kupnem alkomatu na własny użytek. Wtedy zero stresu.
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl