Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Peter Hyballa trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10351)

Ogryzek 27.04.2021 07:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1564782)
Oczywiście, "brodatego trolla" ...

A Wisła to co? kto? Płaczący Sadlok że ktoś mu szacunku nie okazuje? Bo nie rozumiem... Dlaczego niby Hyballa ma się wynosić, a nie banda nierobów od lat walących w ch....?

Jak się utrzymamy to wywalenie Hyballi będzie dowodem, że nic się nie zmieniło od czasów o których wspominał skarabeus. I dalej mimo innych nazwisk w zarządzie faktycznie rządzą układy. A Trio utopiło kasę, bo nic z planów odbudowy nie będzie.

Płacze za "krasnalem" nie do mnie uskuteczniaj.

krysztal 27.04.2021 09:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1564779)
Od meczu z PBB ewidentnie część grajków najdelikatniej mówiąc się nie przykłada. Oczywiście mozna pieprzyć o zajechaniu, ale ja się wtedy pytam.

Dlaczego Starzyński nie jest zajechany? Dlaczego Żukow nie jest zajechany?

Do tego chór pismaków bredzących o atmosferze, piłkarzyki czujące "kwas w szatni" kabaret.

Dokąd widmo spadku było realne, był wspólny cel, teraz cele są dla wielu rozbieżne. Bo plany Hyballi budowy drużyny od zera, wielu wpływowym ludziom w naszym grajdołku się nie podobają. Jak poleci stara paczka z drużyny to pismaki nie będą miały informacji już to jest powód dla którego lepiej żeby Hyballi nie było. Kto wie jakie ma plany transferowe, jest całkowicie z poza układu, to stwarza menagos wiele problemów.

Jednym słowem wielu osobom nie tylko w Krakowie jest na rękę żeby Hyballi w nowym sezonie już nie było. Natomiast mam nadzieję ze Trio wytrzyma ciśnienie i pozwoli mu coś zbudować z takich piłkarzy którzy chcą. A nie tak jak Sadlok w ostatnim meczu celowo wchodzą we własne pole karne i blokują strzał ręką. Cóż za przypadek pechowy...

Szota, Szot, Gruszkowski, Wachowiak, Plewka, Młynski, Sobol, Starzyński. Może ktoś doskoczy z CLJ. Zostawić kilku którym się chce. Frydrych, Uryga Żukow, Savic, Yebo, może Kuvelic, Mawutor. Wydać kasę na napastnika z pojęciem kogoś na rozegranie i grać bazując na ambicji i chęci rozwoju. Bez ciśnienia na wynik z podwójnym ciśnieniem na dobrą grę. Nic więcej nie trzeba.

Tylko pozytywnego świra na ławce, a takiego już mamy...

Ty kumaty jesteś i jak piszesz coś takiego to według mnie świadomie idziesz w demagogie.
Przecież normalnym i niezaprzeczalnym jest że nie każdy zawodnik tak samo zniesie jednakowe obciążenia treningowe.Są piłkarze którym taki zajeb służy są tacy którzy te obciążenia powinni mieć wprowadzane stopniowo są tacy którzy tego nie wytrzymają i zabije to w nich inne parametry którymi się wyróżniali.
Nie bez powodu mówi się że trener powinien dobrać sposób gry do zawodników których ma w kadrze a nie na siłę forsować swoją wizję i liczyć że ktoś kto pół życia kopał na marnym poziomie nagle zacznie(podkreślam -nagle)grać jak zawodnicy z najlepszych lig.To co robi Hyballa jest jak jakaś podwójna dawka chemioterapii.Może zabije raka na którego ten zespół choruje już kilka lat ale całkiem prawdopodobne że pacjent też tego nie przeżyje

maciekkk 27.04.2021 09:31

Krysztal - tylko osoby odpowiedzialne za zatrudnienie Hyballi wiedziały, że nie jest on trenerem-przyjacielem zawodników. Nie jest trenerem, który będzie dostosowywał taktykę do zawodników. Jest trenerem, który chce dostosować zawodników do taktyki i wiem to ja laik, który czytał tylko artykuły w sieci o tym trenerze. Więc denerwują mnie argumenty, że on nie dostosowuje się do zawodników... bo każdy wiedział jaki jest.

krysztal 27.04.2021 09:51

A skąd wiesz jak wyglądała rozmowa czy negocjacje.Poza tym to nie on ma się dostosować do zawodników tylko dostosować sposób gry do stanu posiadania i ewentualnie powoli sukcesywnie wymieniać słabe ogniwa.Wisła to nie jest pacjent na jakieś radykalne terapie

Mavje 27.04.2021 10:27

Panowie (i Panie, jeśli tutaj są :) ),

Przychodząc do Wisły Hyballa pewnie musial przedstawić plan a zarząd postawić przed nim cel. Na którejś konferencji Hyballa mówił, że najważniejsze jest utrzymanie i wynik koło 10 placu będzie dobry, a kolejny sezon mniej wiecej ósme.
Zarząd go na pewno prześwietlił (mam nadzieję... najważniejsze info można znaleźć w przeciągu 3-4h + parę telefonów i jest ogląd sytuacji) więc kota w worku nie brał. Co najważniejsze, a to bije od wywiadów z trenerem, jest on jednostką cholernie ambitną i prawdopodobnie już na samym początku mogło to nie 'żreć'.
Z drugiej strony jego ambicja nakazywała mu może spróbować tego projektu mimo, że celuje znacznie wyżej niż ósme miejsce w najlepszej lidze świata.

Zakładam też, że trener miał ogląd zawodników pod względem kontraktów i ich uplywu więc jednym z celów mogło być uporządkowanie szatni.
Teraz zarzut do kibiców - zmieniacie swoje opinie pod własną narrację; jak JCS/Chuca grali słabo to były głosy, że są słabi etc. teraz kiedy HYballa posadził wielu zawodników, którzy najprawdopodobniej nie podchodzą pod jego filozofię to zaczynaja się głosy, że A grał jednak lepiej od B a właściwie to jeszcze C powinien dostać szansę.

Moim zdaniem Hyballa zagrał vabank (pomyślcie, że dzisiaj tej dyskusji z walką o utrzymanie by nie było gdybyśmy z meczów z Gliwicami i Wrocławiem przywieźli 6 pkt a nie 1 pkt) licząc, że zrealizuje dwa cele - utrzyma się i wyczyści skład.
Mogło się coś zepsuć i pójść nie po jego myśli... te wszystkie głosy z szatni są fascynujące bo nikt nic nie chce wspomnieć o swoich źródłach. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że wczoraj jadlem hotdoga z Hyballą i jak polewał keczup to śmiał się, że tak wygląda u niego Burliga po treningu.

Ludzie kochani, dajmy sobie spokój z takimi dywagacjami. Trener miał za cel sportowy utrzymanie i z jego perspektywy czy to będzie 15 miejsce czy 5 nie ma mniejszego znaczenia. Ba, uważam, że to '10 miejsce' na którejś konferencji było tylko zasłoną, żeby kibice przytkali się na jakiś czas.

Są trzy mecze do rozegrania, dajmy mu szansę. Rozliczymy go 16 maja po ostatnim gwizdku. Zarząd na pewno też. Być może HYballa jest beznadziejnym psychologiem, ale w końcu jest też człowiek i moze poszedł po rozum do głowy. Może odpuścił im treningi teraz? Z Cracovią fizycznie wyglądali lepiej, nawet nasz ghański Jamajczyk hasał i coś gral, widac było energię. Czas pokaże.

Swoją drogą, mala spiskowa teoria o ilości minut w kontrakcie. Transfermarkt pokazuje, że meczem z Cracovią Sadlok przekroczył 2000 min i może to był próg.
Jean Carlos ma 1387 wedlug serwisu co przy 2700 min za cały sezon (30x 90min) dałoby teraz jakieś 52%. Może to nie jest przypadek, że już nie gra bo nie chcą wejścia klauzuli automatyzcnie w życie... może jest beznadziejny, może się nie lubią z Hyballą ...

EDIT: może ktoś bardziej ogarnięty w kwestiach kontraktów mógłby się wypowiedzieć jakie to mogą być klauzule, jakie limity minut mogą być rozsądne... ja doświadczenia nie mam i opieram się na generalnej wiedzy + artykułach z Weszło, ktore miało ostatnio parę na ten temat :)

Jak wspomniałem, czas pokaże :)

kopaczoholik 27.04.2021 10:33

A może taki jest długofalowy plan? Zarząd zatrudnił trenera o określonej charakterystyce, trener Hyballa dostał wolną rękę i jego zadaniem na tym etapie współpracy jest oddzielenie ziarna od plew? Tym bardziej, że po sezonie możemy pożegnać się z większością zawodników... a umówmy się słabych zawodników nawet na tle upiornie słabej eklapy... o czym my mówimy jeśli faktycznie Bury ma odejść do Wieczystej Kraków (czyli drużyny z klasy okręgowej)... Przecież nasza kadra to jakiś nieśmieszny żart... przecież większość tego składu nie znalazłaby miejsca w jakimkolwiek klubie eklapy, nie wspominając już o ich wzmocnieniu...

Zawodnicy na początku uwierzyli w projekt i trenowali na miarę wymagań trenera oraz grali na miarę oczekiwań kibiców...

Niestety rzeczywistość zweryfikowała wszystko i wszystkich...

Zawodnicy okazali się jeszcze słabsi niż wydawało się na początku... to już kolejny 3 trener , który zaczał dobrze, a potem już tylko gorzej, gorzej... Hyballa też nie okazał się bogiem i takim świetnym psychologiem jak był przedstawiany na początku... Jak widać nie potrafi dostosować treningów, taktyki do materiału ludzkiego, który posiada... a jednocześnie posiada naturalną łatwość zrażania do siebie zawodników... Kolejne mecze przegrywamy lub remisujemy a trener nie zmienia składu... i cały czas pierwsza jedenastka wygląda tak samo... przecież to szaleństwo liczyć na to, że ta powtarzana jedenastka coś zmieni... Yeboah już chyba nigdy nie nauczy się dośrodkowywać... a nasi ofensywni gracze strzelać bramki...

Dzinus 27.04.2021 10:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mavje (Post 1564800)
Panowie (i Panie, jeśli tutaj są :) ),

Przychodząc do Wisły Hyballa pewnie musial przedstawić plan a zarząd postawić przed nim cel. Na którejś konferencji Hyballa mówił, że najważniejsze jest utrzymanie i wynik koło 10 placu będzie dobry, a kolejny sezon mniej wiecej ósme.
Zarząd go na pewno prześwietlił (mam nadzieję... najważniejsze info można znaleźć w przeciągu 3-4h + parę telefonów i jest ogląd sytuacji) więc kota w worku nie brał. Co najważniejsze, a to bije od wywiadów z trenerem, jest on jednostką cholernie ambitną i prawdopodobnie już na samym początku mogło to nie 'żreć'.
Z drugiej strony jego ambicja nakazywała mu może spróbować tego projektu mimo, że celuje znacznie wyżej niż ósme miejsce w najlepszej lidze świata.

Zakładam też, że trener miał ogląd zawodników pod względem kontraktów i ich uplywu więc jednym z celów mogło być uporządkowanie szatni.
Teraz zarzut do kibiców - zmieniacie swoje opinie pod własną narrację; jak JCS/Chuca grali słabo to były głosy, że są słabi etc. teraz kiedy HYballa posadził wielu zawodników, którzy najprawdopodobniej nie podchodzą pod jego filozofię to zaczynaja się głosy, że A grał jednak lepiej od B a właściwie to jeszcze C powinien dostać szansę.

Moim zdaniem Hyballa zagrał vabank (pomyślcie, że dzisiaj tej dyskusji z walką o utrzymanie by nie było gdybyśmy z meczów z Gliwicami i Wrocławiem przywieźli 6 pkt a nie 1 pkt) licząc, że zrealizuje dwa cele - utrzyma się i wyczyści skład.
Mogło się coś zepsuć i pójść nie po jego myśli... te wszystkie głosy z szatni są fascynujące bo nikt nic nie chce wspomnieć o swoich źródłach. Równie dobrze ja mogę powiedzieć, że wczoraj jadlem hotdoga z Hyballą i jak polewał keczup to śmiał się, że tak wygląda u niego Burliga po treningu.

Ludzie kochani, dajmy sobie spokój z takimi dywagacjami. Trener miał za cel sportowy utrzymanie i z jego perspektywy czy to będzie 15 miejsce czy 5 nie ma mniejszego znaczenia. Ba, uważam, że to '10 miejsce' na którejś konferencji było tylko zasłoną, żeby kibice przytkali się na jakiś czas.

Są trzy mecze do rozegrania, dajmy mu szansę. Rozliczymy go 16 maja po ostatnim gwizdku. Zarząd na pewno też. Być może HYballa jest beznadziejnym psychologiem, ale w końcu jest też człowiek i moze poszedł po rozum do głowy. Może odpuścił im treningi teraz? Z Cracovią fizycznie wyglądali lepiej, nawet nasz ghański Jamajczyk hasał i coś gral, widac było energię. Czas pokaże.

Swoją drogą, mala spiskowa teoria o ilości minut w kontrakcie. Transfermarkt pokazuje, że meczem z Cracovią Sadlok przekroczył 2000 min i może to był próg.
Jean Carlos ma 1387 wedlug serwisu co przy 2700 min za cały sezon (30x 90min) dałoby teraz jakieś 52%. Może to nie jest przypadek, że już nie gra bo nie chcą wejścia klauzuli automatyzcnie w życie... może jest beznadziejny, może się nie lubią z Hyballą ...

EDIT: może ktoś bardziej ogarnięty w kwestiach kontraktów mógłby się wypowiedzieć jakie to mogą być klauzule, jakie limity minut mogą być rozsądne... ja doświadczenia nie mam i opieram się na generalnej wiedzy + artykułach z Weszło, ktore miało ostatnio parę na ten temat :)

Jak wspomniałem, czas pokaże :)

Bardzo rozsądny post i podejście do sprawy! Zgadzam się w 95%, dodałbym tylko jedną rzecz, obok której mało kto jest w stanie przejść spokojnie i gdyby nie miała miejsca, to skłonny jestem myśleć że większość z nas chciałaby dać szansę Hyballi niezależnie od reszty sezonu. Ta rzecz to relacja trenera z Kubą. Nie, nie myślę, że Kuba powinien być nietykalny. Nie, nie ma to nic wspólnego z byciem współwłaścicielem. Ale to kapitan, kapitan przez duże K. Nie da się budować zdrowego klubu, jeśli Kapitan nie jest w stanie znaleźć wspólnego języka z trenerem, to po prostu nie zadziała. Kuba powinien być przedłużeniem woli trenera i jeśli to nie "kliknie" to, cytując klasyka: "Andrzej, to jebnie". Koniec końców uważam to za jedyny prawdziwy problem w tej sekundzie (pomijając to że gramy padake). Bo jednak Kuba, jego powrót, cały marketing, to zwyczajnie musi wygrać bo na tym jedziemy, na tym (z lepszym/gorszym skutkiem) próbujemy zmniejszyć długi. W tej chwili Kuba, jego wizerunek, to tak ogromny kawałek Wisły, że prędzej zarząd beknie za kolejnego trenera na utrzymaniu niż odłączy od tego Kubę. I nie ma w tym nic złego, takie są obecnie realia i nie mamy NIKOGO poza Kubą, kto firmowałby jeszcze ten kabaret swoim nazwiskiem, a za którym poszliby prawie wszyscy kibice.

Niektórzy mówią, że Kuba powinien zawiesić buty, wejść w zarząd i mieć spokój. Ale Kuba jako prezes a kuba jako piłkarz to zupełnie inne światy marketingowo. To Kuba piłkarz jest na każdym plakacie, to Kuba piłkarz jest na reklamach sponsorów, wreszcie to Kuba na boisku to symbol "odrodzenia" Wisły (który coś nie chce nadejść). Kuba jako prezes nadal będzie ważny, nadal będzie ceniony. Ale już się tak nie sprzeda.

pawlozm 27.04.2021 11:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzinus (Post 1564802)
Bardzo rozsądny post i podejście do sprawy! Zgadzam się w 95%, dodałbym tylko jedną rzecz, obok której mało kto jest w stanie przejść spokojnie i gdyby nie miała miejsca, to skłonny jestem myśleć że większość z nas chciałaby dać szansę Hyballi niezależnie od reszty sezonu. Ta rzecz to relacja trenera z Kubą. Nie, nie myślę, że Kuba powinien być nietykalny. Nie, nie ma to nic wspólnego z byciem współwłaścicielem. Ale to kapitan, kapitan przez duże K. Nie da się budować zdrowego klubu, jeśli Kapitan nie jest w stanie znaleźć wspólnego języka z trenerem, to po prostu nie zadziała. Kuba powinien być przedłużeniem woli trenera i jeśli to nie "kliknie" to, cytując klasyka: "Andrzej, to jebnie". Koniec końców uważam to za jedyny prawdziwy problem w tej sekundzie (pomijając to że gramy padake). Bo jednak Kuba, jego powrót, cały marketing, to zwyczajnie musi wygrać bo na tym jedziemy, na tym (z lepszym/gorszym skutkiem) próbujemy zmniejszyć długi. W tej chwili Kuba, jego wizerunek, to tak ogromny kawałek Wisły, że prędzej zarząd beknie za kolejnego trenera na utrzymaniu niż odłączy od tego Kubę. I nie ma w tym nic złego, takie są obecnie realia i nie mamy NIKOGO poza Kubą, kto firmowałby jeszcze ten kabaret swoim nazwiskiem, a za którym poszliby prawie wszyscy kibice.

Niektórzy mówią, że Kuba powinien zawiesić buty, wejść w zarząd i mieć spokój. Ale Kuba jako prezes a kuba jako piłkarz to zupełnie inne światy marketingowo. To Kuba piłkarz jest na każdym plakacie, to Kuba piłkarz jest na reklamach sponsorów, wreszcie to Kuba na boisku to symbol "odrodzenia" Wisły (który coś nie chce nadejść). Kuba jako prezes nadal będzie ważny, nadal będzie ceniony. Ale już się tak nie sprzeda.

Bardzo słuszne uwagi Panowie.
Co do Kuby to celnie, bo to obecnie ktoś więcej niż piłkarz, kapitan. Kuba dodatkowo jest twarzą Wisły. Najzdrowiej, patrząc na to z boku, mimo wszystko byłoby jakby Kuba odwiesił buty na kołku i pozostał w radzie nadzorczej jako właściciel. Jednak jestem zdecydowanie zdania, że to musi być jego i tylko jego decyzja kiedy zechce zakończyć karierę. Uważam, że Kuba pozostając już "tylko" współwłaścicielem klubu nadal będzie miał ogromną pozycję marketingową - co więcej - uważam, że wtedy nawet będzie miał więcej czasu na firmowanie Wisły swoją osobą, na spotkania ze sponsorami, reklamy itd.
Reasumując, również uważam, że w całej tej sytuacji kluczowa wydaje się relacja na linii Kuba-Hyballa. Tutaj chyba coś zaiskrzyło i stąd te wszelkie spekulacje i przecieki. A mogło to wszystko zacząć się prozaicznie, choćby tak, że Kuba jako kapitan wstawił się powiedzmy w obronie Chuci, Carlosa, czy kogoś innego kogo odstawił trener, a że Hyballa ma "charakterek" to oczywiście postawił na swoim i stąd cały zgrzyt. Później mogła ruszyć lawina i wytykanie trenerowi rzeczy, do których wcześniej nie było uwaga itd.
Mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione i z Hyballą zaczniemy nowy sezon. Przecież doskonale każdy z Wisły zdawał sobie sprawę kogo biorą na trenera, czego Hyballa wymaga, jaki ma charakter. Już w pierwszym wywiadzie Hyballa powiedział:"Zostałem zatrudniony przez ludzi, którzy doskonale wiedzą, że wymagam bardzo dużo i mam silny charakter. Ale skoro Wisła zgłosiła się do mnie to widocznie Wisła właśnie potrzebuje kogoś z takim charakterem i z takim spojrzeniem na piłkę"
To nie było branie kota w worku. Świadomie Wisła wzięła Hyballe, chcieli kogoś z twardą ręką. Wierzę, że po prostu doszło do jakiegoś zgrzytu, padło o kilku słów za wiele z jednej czy drugiej strony, ale finalnie wszystko zostanie wyjaśnione i Wisła z Hyballą będą mogli realizować dalej plan nakreślony w zimie w momencie kontraktowania trenera.

Drozd 27.04.2021 11:27

Amen......

azor 27.04.2021 12:20

A ja mam tylko jedno pytanie, bo może gdzieś to przeoczyłem: czy jakakolwiek rzetelna informacja o konfilkcie Kuba-Hyballa wypłyneła, czy to wszystko domysły na podstawie tego, że go raz nie zabrał do meczowej 18 czy tam 20?

MaLk 27.04.2021 12:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1564794)
Nie bez powodu mówi się że trener powinien dobrać sposób gry do zawodników których ma w kadrze a nie na siłę forsować swoją wizję i liczyć że ktoś kto pół życia kopał na marnym poziomie nagle zacznie(podkreślam -nagle)grać jak zawodnicy z najlepszych lig.

Ano właśnie. Bo nawet ktoś, kto całą karierę przebimbał w polskiej ekstraklapie i nie był zmuszony do wysiłku może się dostosować i może ostatecznie wyjść na wyższy pułap, ale tego się nie da zrobić z dnia na dzień czy z miesiąca na miesiąc.

Szczególnie jaskrawo widać to na przykładzie "gwiazd" naszej ligi, które w zachodnich drużynach rzadko kiedy wchodzą z marszu do składu, bo właśnie potrzebują okresu przejściowego na przystosowanie się do zupełnie innej pracy.

Hyballa zrobił (jeden z wielu) bezsensowny ruch zarzekając się, że już po jednym, zimowym okresie przygotowawczym, będziemy oglądać maszynę, która będzie rozjeżdżała inne drużyny fizycznością. No ale tak się nie da. To jest dobry kierunek, ale rzeczywistych efektów należy się spodziewać (przy konsekwentnej pracy) gdzieś tak po roku. W międzyczasie zawodnicy przejdą jeszcze ze dwa-trzy kryzysy. Pytanie czy zarząd tyle wytrzyma, bo gwarancji, że trenerowi się uda i wie co robi nie ma nigdy.

krysztal 27.04.2021 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawlozm (Post 1564803)
Bardzo słuszne uwagi Panowie.
Co do Kuby to celnie, bo to obecnie ktoś więcej niż piłkarz, kapitan. Kuba dodatkowo jest twarzą Wisły. Najzdrowiej, patrząc na to z boku, mimo wszystko byłoby jakby Kuba odwiesił buty na kołku i pozostał w radzie nadzorczej jako właściciel. Jednak jestem zdecydowanie zdania, że to musi być jego i tylko jego decyzja kiedy zechce zakończyć karierę. Uważam, że Kuba pozostając już "tylko" współwłaścicielem klubu nadal będzie miał ogromną pozycję marketingową - co więcej - uważam, że wtedy nawet będzie miał więcej czasu na firmowanie Wisły swoją osobą, na spotkania ze sponsorami, reklamy itd.
Reasumując, również uważam, że w całej tej sytuacji kluczowa wydaje się relacja na linii Kuba-Hyballa. Tutaj chyba coś zaiskrzyło i stąd te wszelkie spekulacje i przecieki. A mogło to wszystko zacząć się prozaicznie, choćby tak, że Kuba jako kapitan wstawił się powiedzmy w obronie Chuci, Carlosa, czy kogoś innego kogo odstawił trener, a że Hyballa ma "charakterek" to oczywiście postawił na swoim i stąd cały zgrzyt. Później mogła ruszyć lawina i wytykanie trenerowi rzeczy, do których wcześniej nie było uwaga itd.
Mam nadzieję, że wszystko zostanie wyjaśnione i z Hyballą zaczniemy nowy sezon. Przecież doskonale każdy z Wisły zdawał sobie sprawę kogo biorą na trenera, czego Hyballa wymaga, jaki ma charakter. Już w pierwszym wywiadzie Hyballa powiedział:"Zostałem zatrudniony przez ludzi, którzy doskonale wiedzą, że wymagam bardzo dużo i mam silny charakter. Ale skoro Wisła zgłosiła się do mnie to widocznie Wisła właśnie potrzebuje kogoś z takim charakterem i z takim spojrzeniem na piłkę"
To nie było branie kota w worku. Świadomie Wisła wzięła Hyballe, chcieli kogoś z twardą ręką. Wierzę, że po prostu doszło do jakiegoś zgrzytu, padło o kilku słów za wiele z jednej czy drugiej strony, ale finalnie wszystko zostanie wyjaśnione i Wisła z Hyballą będą mogli realizować dalej plan nakreślony w zimie w momencie kontraktowania trenera.

No sorry ale jak ktoś mi mówi że wymaga bardzo dużo i nie owija w bawełne to nie mam na myśli wyzywanie od zer i nieudaczników.Miałem szefa który dużo wymagał a teraz sam wymagam od swoich pracowników ale nigdy nie usłyszałem ani nie powiedziałem do pracownika że jest nieudacznikiem.Można robić research sprawdzać kogo się zatrudnia ale o takich rzeczach nikt nie mówi i wychodzą dopiero na żywo.
Jak chłop nie będzie w stanie dogadać się z Kubą piłkarzem to i z Kubą właścicielem się nie dogada a to stawia go z góry na przegranej pozycji .Na własnej skórze przekonał się o tym Obi.
Na co liczy Hyballa,że jak wyp...rdoli pół drużyny to przyjdzie tuzin lepszych graczy?Jak sie nam trafi w tym tuzinie 2-3 w miarę ogarniętych to będzie sukces a reszta to będą pewnie jeszcze większe ogóry od tych obecnych.Wtedy pojawi się jeszcze większa frustracja i jeszcze więcej wyzwisk a strażak który przyjdzie to ratować przy trzech spadkowiczach w przyszłym sezonie może już nie ogarnąć.
Nam trzeba trenera który operuje skalpelem a nie zachowuje się jak ta przysłowiowa małpa z brzytwą .
Jak Peter tego nie zrozumie ....to boję się nawet myśleć co sie może wydarzyć

pawlozm 27.04.2021 13:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1564808)
No sorry ale jak ktoś mi mówi że wymaga bardzo dużo i nie owija w bawełne to nie mam na myśli wyzywanie od zer i nieudaczników.Miałem szefa który dużo wymagał a teraz sam wymagam od swoich pracowników ale nigdy nie usłyszałem ani nie powiedziałem do pracownika że jest nieudacznikiem.Można robić research sprawdzać kogo się zatrudnia ale o takich rzeczach nikt nie mówi i wychodzą dopiero na żywo.
Jak chłop nie będzie w stanie dogadać się z Kubą piłkarzem to i z Kubą właścicielem się nie dogada a to stawia go z góry na przegranej pozycji .Na własnej skórze przekonał się o tym Obi.
Na co liczy Hyballa,że jak wyp...rdoli pół drużyny to przyjdzie tuzin lepszych graczy?Jak sie nam trafi w tym tuzinie 2-3 w miarę ogarniętych to będzie sukces a reszta to będą pewnie jeszcze większe ogóry od tych obecnych.Wtedy pojawi się jeszcze większa frustracja i jeszcze więcej wyzwisk a strażak który przyjdzie to ratować przy trzech spadkowiczach w przyszłym sezonie może już nie ogarnąć.
Nam trzeba trenera który operuje skalpelem a nie zachowuje się jak ta przysłowiowa małpa z brzytwą .
Jak Peter tego nie zrozumie ....to boję się nawet myśleć co sie może wydarzyć

Masz info pewne, że kogoś zwyzywał od zera i nieudacznika?? Skąd wiesz czy to czasem nie zwyczajnie któryś obrażony "pan piłkarz" z racji, że Hyballa go odstawił, bo się nie nadawał, poszedł do Białońskiego czy innego pismaka się poskarżyć i trochę od siebie dodał? To jest gdybanie. A jesli nawet to piłkarska szatnia to tak specyficzne środowisko, że tam mogą się wyzywać nawet i ostrzej, Ferguson butami rzucał wprost w piłkarzy, ale Beckham jakoś się nie obrażał. Nie ma porównania piłkarskiej szatni do jakiejkolwiek innej profesji więc te porównania, że na ciebie szefu nie krzyczał lub ty na nikogo to są nie na miejscu.
Jednemu piłkarzowi powiesz, że gra jak fleja to zaciśnie zęby i będzie za wszelką cenę chciał pokazać, że jednak potrafi. Powiesz to innemu to się obrazi i nie będzie chciał wyjść na trening. Życie. Przyszedł trener z charakterem, z jajami więc tego samego wymaga od piłkarzy. Nie ma miejsca na ciepłe kluchy. krótka piłka. Zarząd świadomie kogoś takiego z twardą ręką zatrudniał więc nie mają prawa być zdziwieni, że trener krzyknie czy obrazi piłkarza, który truchta zamiast zapieprzać na maxa. Trenera przyjaciela mieli jak był miekki Skowronek, teraz chcieli dla odmiany ostrego więc mają. Koniec tematu.
Rozdmuchano temat, a prawda jest taka, że każdy piłkarz wyjeżdżający z ESY na zachód, zostaje szybko weryfikowany czy nadaje się do treningów na wyższej intensywnosci czy nie.
To ma miejsce teraz w Wiśle. Piłkarze są szybko weryfikowani. Tak wyglądają treningi. Tak wygląda relacja na linii trener- piłkarz: ten pierwszy ma zupełne prawo na tego drugiego krzyknąć i go zrugać.
Kadrę Wisły spotkało to co każdy z piłkarzy przeżywałby jakby wyjechał na zachód. nagle ktoś wymaga, nagle ktoś chce większej intensywności.

Ogryzek 27.04.2021 13:37

A to nasi piłkarze za przeproszeniem gdzieś opuszczają ekstrakalsę?

A no tak - jak się nie ogarną do dzięki "krasnalowi" wyjadą do I ligi :)

Przecież my zaraz wymienimy 50% kadry! Jacy to niby piłkarze "przetrwają" te kilka okresów przygotowawczych u brodatego trolla żeby wejść na wyższym poziom? Przy naszym tempie "wymiany kadr" to może z 3 piłkarzy osiągnie ten "mityczny" poziom wybiegania. Reszta to będą kolejne "szroty" z łapanki po góra 1 okresie przygotowawczym!

Taki Runjaić robi swoje. Mało gada a robi swoje. Nasz brodacz wywiad za wywiadem a się ociera o I ligę.... I rzecz jasna zawsze winni INNI, nie on.

stary dziad 27.04.2021 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mavje (Post 1564800)

Moim zdaniem Hyballa zagrał vabank (pomyślcie, że dzisiaj tej dyskusji z walką o utrzymanie by nie było gdybyśmy z meczów z Gliwicami i Wrocławiem przywieźli 6 pkt a nie 1 pkt) licząc, że zrealizuje dwa cele - utrzyma się i wyczyści skład.

Oby tylko udało się zrealizować ten pierwszy cel . Bo drugi na pewno zostanie zrealizowany , niezależnie od sytuacji :-D

MaLk 27.04.2021 14:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawlozm (Post 1564809)
To ma miejsce teraz w Wiśle. Piłkarze są szybko weryfikowani.

Nie żeby coś, ale w związku z tą weryfikacją to zaczyna nam brakować piłkarzy :D

Zanim wszystkich się negatywnie zweryfikuje i wywali, warto byłoby mieć jakąś wizję zastąpienia ich tymi, którzy i spełnią oczekiwania trenera, i dadzą gwarancję jakiegoś poziomu. Problem polega na tym, że to drugie u nas - póki co - leży i kwiczy.

serek.c2 27.04.2021 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1564807)
Ano właśnie. Bo nawet ktoś, kto całą karierę przebimbał w polskiej ekstraklapie i nie był zmuszony do wysiłku może się dostosować i może ostatecznie wyjść na wyższy pułap, ale tego się nie da zrobić z dnia na dzień czy z miesiąca na miesiąc.

Szczególnie jaskrawo widać to na przykładzie "gwiazd" naszej ligi, które w zachodnich drużynach rzadko kiedy wchodzą z marszu do składu, bo właśnie potrzebują okresu przejściowego na przystosowanie się do zupełnie innej pracy.

Hyballa zrobił (jeden z wielu) bezsensowny ruch zarzekając się, że już po jednym, zimowym okresie przygotowawczym, będziemy oglądać maszynę, która będzie rozjeżdżała inne drużyny fizycznością. No ale tak się nie da. To jest dobry kierunek, ale rzeczywistych efektów należy się spodziewać (przy konsekwentnej pracy) gdzieś tak po roku. W międzyczasie zawodnicy przejdą jeszcze ze dwa-trzy kryzysy. Pytanie czy zarząd tyle wytrzyma, bo gwarancji, że trenerowi się uda i wie co robi nie ma nigdy.

Wreszcie ktoś to zauważył, do tej pory jedyne co można było przeczytać, to albo trener wuefista albo piłkarze lenie bez ambicji.

Zawodnicy trenują od kilku miesięcy bardzo ciężko, w przerwie na reprezentację jeszcze im śrubę dokręcono. To pewnie ma procentować w przyszłości, mają wyjść właśnie na ten wyższy poziom przygotowania fizycznego. Jak jednak już wspomniano, pojawiać się też będą w międzyczasie kryzysy. Słaba dyspozycja naszych zawodników nie musi od razu oznaczać braku ambicji, gry przeciw trenerowi (a takich głosów sporo), to po prostu skutek uboczny.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawlozm (Post 1564809)
...

Zarzucasz komuś gdybanie, a sam gdybasz. Temat znam i sugerowałbym się w swoich ocenach wstrzymać.

krysztal 27.04.2021 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawlozm (Post 1564809)
Masz info pewne, że kogoś zwyzywał od zera i nieudacznika?? Skąd wiesz czy to czasem nie zwyczajnie któryś obrażony "pan piłkarz" z racji, że Hyballa go odstawił, bo się nie nadawał, poszedł do Białońskiego czy innego pismaka się poskarżyć i trochę od siebie dodał? To jest gdybanie. A jesli nawet to piłkarska szatnia to tak specyficzne środowisko, że tam mogą się wyzywać nawet i ostrzej, Ferguson butami rzucał wprost w piłkarzy, ale Beckham jakoś się nie obrażał. Nie ma porównania piłkarskiej szatni do jakiejkolwiek innej profesji więc te porównania, że na ciebie szefu nie krzyczał lub ty na nikogo to są nie na miejscu.
Jednemu piłkarzowi powiesz, że gra jak fleja to zaciśnie zęby i będzie za wszelką cenę chciał pokazać, że jednak potrafi. Powiesz to innemu to się obrazi i nie będzie chciał wyjść na trening. Życie. Przyszedł trener z charakterem, z jajami więc tego samego wymaga od piłkarzy. Nie ma miejsca na ciepłe kluchy. krótka piłka. Zarząd świadomie kogoś takiego z twardą ręką zatrudniał więc nie mają prawa być zdziwieni, że trener krzyknie czy obrazi piłkarza, który truchta zamiast zapieprzać na maxa. Trenera przyjaciela mieli jak był miekki Skowronek, teraz chcieli dla odmiany ostrego więc mają. Koniec tematu.
Rozdmuchano temat, a prawda jest taka, że każdy piłkarz wyjeżdżający z ESY na zachód, zostaje szybko weryfikowany czy nadaje się do treningów na wyższej intensywnosci czy nie.
To ma miejsce teraz w Wiśle. Piłkarze są szybko weryfikowani. Tak wyglądają treningi. Tak wygląda relacja na linii trener- piłkarz: ten pierwszy ma zupełne prawo na tego drugiego krzyknąć i go zrugać.
Kadrę Wisły spotkało to co każdy z piłkarzy przeżywałby jakby wyjechał na zachód. nagle ktoś wymaga, nagle ktoś chce większej intensywności.

To jeszcze raz.Nie wiem jak u ciebie ale dla mnie twarda ręka a zwyczajne chamstwo to dwie różne rzeczy.
Poza tym czemu przyjmujesz dogmat o nieomylności Hyballi.
Gdyby nie Kuba też pewnie zastanawiał bym się czy to prawda jednak skoro chodzi wyrażnie wqrwiony a Hyballa zachowuje się w stosunku do niego co najmniej dziwnie no to chyba jednak coś jest nie tak.
I nie kupuje bajek Hyballi o nieprzygotowaniu Kuby no bo jak się to ma do tego że z podbeskidziem i rakowem wchodzil koło 70-75 minuty a z wartą nie znalazł się w kadrze.
A i jeszcze jedno mistrzu.
Ten but wymierzony w Beckhama spowodował właśnie że ten strzelił focha i odszedł do Realu.Natomias na autorytet jaki miał Ferguson to Hyballa musi jeszcze kilkanaście lat popracować

Dzinus 27.04.2021 15:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1564817)
Wreszcie ktoś to zauważył, do tej pory jedyne co można było przeczytać, to albo trener wuefista albo piłkarze lenie bez ambicji.

Zawodnicy trenują od kilku miesięcy bardzo ciężko, w przerwie na reprezentację jeszcze im śrubę dokręcono. To pewnie ma procentować w przyszłości, mają wyjść właśnie na ten wyższy poziom przygotowania fizycznego. Jak jednak już wspomniano, pojawiać się też będą w międzyczasie kryzysy. Słaba dyspozycja naszych zawodników nie musi od razu oznaczać braku ambicji, gry przeciw trenerowi (a takich głosów sporo), to po prostu skutek uboczny.



Zarzucasz komuś gdybanie, a sam gdybasz. Temat znam i sugerowałbym się w swoich ocenach wstrzymać.

Nie zgodzę się psze pana, akurat dużo osób tutaj na forum ma wyważone zdanie i są otwarci na wszystkie możliwe powody. Nie maluj nas tutaj wszystkich jako zwolenników "wuefistów" i teorii sportowych bo to nie fair. Jest tu kilku takich pewnych swoich racji i wszechwiedzących, ale większość z nas próbuje merytorycznie porozmawiać.

serek.c2 27.04.2021 15:20

Jeśli tak odebrałeś, to przepraszam, nie taki był mój zamiar ;)

Dzinus 27.04.2021 15:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1564821)
Jeśli tak odebrałeś, to przepraszam, nie taki był mój zamiar ;)

Wybaczam :)

Koniec końców chyba każdy, nawet zajadły obrońca swoich teorii, musi przyznać, że mamy za mało informacji żeby ferować wyroki na cokolwiek tutaj. Miejmy nadzieje, że w jakiejś formie fakty będą spływać systematycznie albo po prostu zobaczymy postęp i uda nam się znów uwierzyć w projekt. Jeśli w czymś jesteśmy świetni jako kibice Wisły, to w wiarę w cuda do samego końca nawet jak prawda patrzy nam prosto w oczy :D

Karherop 27.04.2021 16:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1564817)
Wreszcie ktoś to zauważył, do tej pory jedyne co można było przeczytać, to albo trener wuefista albo piłkarze lenie bez ambicji.

Zawodnicy trenują od kilku miesięcy bardzo ciężko, w przerwie na reprezentację jeszcze im śrubę dokręcono. To pewnie ma procentować w przyszłości, mają wyjść właśnie na ten wyższy poziom przygotowania fizycznego. Jak jednak już wspomniano, pojawiać się też będą w międzyczasie kryzysy. Słaba dyspozycja naszych zawodników nie musi od razu oznaczać braku ambicji, gry przeciw trenerowi (a takich głosów sporo), to po prostu skutek uboczny.

.

Dodalbym do tego wszystkiego, brak egzekutora, fatalna skuteczność, kontuzje Plewki (kluczowego gracza środka) i przepis na fatalne wyniki gotowy.

Swoją drogą jak już drużyna wejdzie na wyższy poziom przygotowania fizycznego to 2/3 zawodnikow już tu nie będzie. Kwestia oczywiście sporna jest czy doczeka tego trener czy zawodnicy.. ja obstawiam że poleca głowy i po jednej i po drugiej stronie.

A utrzymamy się dzięki wygranej Piasta 3 maja. Bynajmniej nie po naszym świetnym punktowaniu w tym sezonie.

Proud 27.04.2021 17:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1564827)

A utrzymamy się dzięki wygranej Piasta 3 maja. Bynajmniej nie po naszym świetnym punktowaniu w tym sezonie.

A jak Piast przegra, a odkuje się w ostatniej kolejce? :>

To będziemy rozpiedalać fizycznie I ligę? :D

Niestety na dzień dzisiejszy nie ma ani przygotowania fizycznego ani taktycznego. Braki są ogromne we wszystkich aspektach, CHCĘ wierzyć, że za wszystko odpowiada brak dynamiki i szybkości.

MaLk 27.04.2021 18:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 1564830)
Niestety na dzień dzisiejszy nie ma ani przygotowania fizycznego ani taktycznego. Braki są ogromne we wszystkich aspektach, CHCĘ wierzyć, że za wszystko odpowiada brak dynamiki i szybkości.

Oraz - pomijając już kwestie jakości piłkarzy - to, że podobnie jak na wiosnę ubiegłego roku, ciągle ktoś nam wypada ze składu i gramy co chwilę innym zestawieniem osobowym.

Karherop 27.04.2021 19:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 1564830)
A jak Piast przegra, a odkuje się w ostatniej kolejce? :>

To będziemy rozpiedalać fizycznie I ligę? :D

Niestety na dzień dzisiejszy nie ma ani przygotowania fizycznego ani taktycznego. Braki są ogromne we wszystkich aspektach, CHCĘ wierzyć, że za wszystko odpowiada brak dynamiki i szybkości.

Napisałem tylko tyle, że jeśli się utrzymamy to słabością innych, a nie swoim świetnym punktowaniem.

Dodając do tego że spada 1 drużyna, a craxa dostała karę punktowa (za mała ale jednak), to najzwyczajniej w świecie zlecieli byśmy w tym sezonie z ligi, gdyby to był "normalny" sezon.

Cycu 27.04.2021 19:39

Białoński, przestań nam trenera prześladować!

guardian_angel 27.04.2021 20:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1564833)
Dodając do tego że spada 1 drużyna, a craxa dostała karę punktowa (za mała ale jednak), to najzwyczajniej w świecie zlecieli byśmy w tym sezonie z ligi, gdyby to był "normalny" sezon.

Gdyby, gdyby, gdyby... Gdyby sedzia nas z Piastem nie wydymał, FBF strzelił karnego ze Śląskiem, z Rakowem wpadły by wszystkie ze 3 setki jakie były, to teraz by było 38 punktów i gorączkowe dyskusje na temat 4 miejsca.

Do czego zmierzam, jestem w stanie zaryzykować, że bardziej by spięli dupy mając widmo spadku 3 drużyn, co odbiło by się na lepszym końcowym miejscu. Teraz to jest na zasadzie, utrzymanie mamy (co nie jest prawdą) nie ma sensu już się wysilać, skoro i tak nogi nie niosą, startujemy na świeżo od nowego sezonu. To taka optymistyczna wersja tego co dzieje się w drużynie.

Drozd 27.04.2021 20:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1564794)
Ty kumaty jesteś i jak piszesz coś takiego to według mnie świadomie idziesz w demagogie.
Przecież normalnym i niezaprzeczalnym jest że nie każdy zawodnik tak samo zniesie jednakowe obciążenia treningowe.Są piłkarze którym taki zajeb służy są tacy którzy te obciążenia powinni mieć wprowadzane stopniowo są tacy którzy tego nie wytrzymają i zabije to w nich inne parametry którymi się wyróżniali.
Nie bez powodu mówi się że trener powinien dobrać sposób gry do zawodników których ma w kadrze a nie na siłę forsować swoją wizję i liczyć że ktoś kto pół życia kopał na marnym poziomie nagle zacznie(podkreślam -nagle)grać jak zawodnicy z najlepszych lig.To co robi Hyballa jest jak jakaś podwójna dawka chemioterapii.Może zabije raka na którego ten zespół choruje już kilka lat ale całkiem prawdopodobne że pacjent też tego nie przeżyje

Jasne, a jakie to parametry nasi utracili, bo moim zdaniem chęci i to nie wszyscy tylko niektórzy. Bo w bielsku pierwsza połowa była dnem, a nie druga. I bramki stracone nie wynikały z braków w parametrach tylko z błędów taktycznych, złego ustawienia, olewactwa i ma się to nijak do porządnych treningów które ordynuje Hyballa. To że ktoś bredzi o zajechaniu wcale o tym nie świadczy. To że któryś płacze ze nie jest szanowany nie znaczy, że to nie farmazon.

Powtarzam skoro 17 letni Starzynski który jeszcze pół roku temu trenował z juniorami nie stracił parametrów, to nie ma dyskusji o przesadnym obciążeniu. Jest to tylko wygodna wymówka. I argument do teorii że Hyballa i ten Holender od przygotowania nie wiedza co robią i trzeba ich wywalić. Brakuje tylko porażki w derbach o którą niektórzy bardzo się starali...

Chemioterapii? Chłopie to żeś przysadził z porównaniem, rozumiem że pojedyncza dawka chemioterapii to jest super? No i miej świadomość ze chemiotrapia to tylko przygotowanie nowotworu do zasadniczej terapii. Którą zwykle wykonuje się z użyciem skalpela. Teraz jesteśmy właśnie na tym etapie. Treningi Hyballi pokazały która tkanka jest zdrowa, a która patologiczna. Czas tą drugą usunąć jak to mówią onkolodzy "z marginesem".

Naszym problemem jest jedynie to ze nawet kiedy wszyscy grali z zaangażowaniem to mieliśmy kłopot ze strzelaniem bramek. Teraz przez to, że niektórzy położyli lagę problem jest jeszcze bardziej nabrzmiały. I nie jest to wina Hyballi. Tylko konsekwencja braku napastnika.

pepe72 27.04.2021 20:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 1564830)
A jak Piast przegra, a odkuje się w ostatniej kolejce? :>

To będziemy rozpiedalać fizycznie I ligę? :D

Niestety na dzień dzisiejszy nie ma ani przygotowania fizycznego ani taktycznego. Braki są ogromne we wszystkich aspektach, CHCĘ wierzyć, że za wszystko odpowiada brak dynamiki i szybkości.

Rozpisałem w statystycznym wszystkie przypadki, kiedy nie spadamy.
Nie ma co panikować (jeszcze).
https://wislakrakow.com/forum/showpo...postcount=2061

Drozd 27.04.2021 21:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1564817)

Zawodnicy trenują od kilku miesięcy bardzo ciężko, w przerwie na reprezentację jeszcze im śrubę dokręcono. To pewnie ma procentować w przyszłości, mają wyjść właśnie na ten wyższy poziom przygotowania fizycznego. Jak jednak już wspomniano, pojawiać się też będą w międzyczasie kryzysy. Słaba dyspozycja naszych zawodników nie musi od razu oznaczać braku ambicji, gry przeciw trenerowi (a takich głosów sporo), to po prostu skutek uboczny.

Tylko skąd się biorą te biadolenia, skargi do mediów itd.itp.? Ewidentnie jest część zespołu która nie ma zamiaru zapieprzać w imię ewentualnych korzyści w przyszłości. I trudno tego nie dostrzegać. A jak wiadomo łyżka dziegciu potrafi zepsuć beczkę miodu. Stad rozbieżności w ocenie przyczyn "kryzysu". Są tacy którzy uważają że to efekt przetrenowania, czy jak kto woli zmęczenia. Ja natomiast uważam, że niektórych brzemiennych w skutki dla całego zespołu, zachowań na boisku nie sposób wytłumaczyć kwestiami motorycznymi.

LucjuszWielki 27.04.2021 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1564763)
Liczylem ze Wisla Krakow pod przewodnictwem trzech muszkieterow bedzie wracac na wlasciwe tory. Tzn ze bedzie systemtyczny progres do przodu.

Ja też, ale międzyczasie wybuchła pandemia i jak ktoś potrafi liczyć do dziesięciu to chyba zdaje sobie sprawe, że w naszej sytuacji znacznie pogorszyło/skomplikowało sprawę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1564763)
Najpierw bylo zatrudnienie Skowronka, zupelnie absurdalne dla mnie, trenera, ktory nie jest w stanie niczego budowac.Potem kiedy byl przed nami sezon bez spadku posciagano fure zlomu.

Zatrudnienie Skowronka było szybkie i miało przynieśc IMPULS - plan wykonał - utrzymał się, a jak się utrzymał to przedłużyli ...


Jeśli Hyballa nie zmieni swojego nastawienia do końca sezonu to jestem pewien, że nie będzie trenerem.

Dziwi mnie fakt, że zarząd wiedział jakim człowiekiem jest Hyballa, zasięgnęli opinii i co? Znów zaryzykowali ? Hyballa w każdym poprzednim klubie palił mosty i popadał w konflikt z tego co na spokojnie poczytałem.

Szkoda, bo przyznam, że pierwsze mecze dały wiarę w coś więcej niż walka o utrzymanie, ale nie popadałem w skrajność i nie liczyłem na jakieś top 5 jak wielu sie podniecało co wywoływało u mnie zażenowanie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1564763)
L
Przykro sie na to patrzy i jesli to jest intencja calego "zarzadu" i jesli faktycznie Hyballa po sezonie odejdzie w taki czy inny sposob, to sam nie wiem co bylo gorsze - gangusy u wladzy czy to co mamy obecnie.

Sugerujesz, że TRIO okrada klub i ma złe zamiary wobec niego plując tym samym na Kubę? :-/

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1564779)
O

Szota, Szot, Gruszkowski, Wachowiak, Plewka, Młynski, Sobol, Starzyński. Może ktoś doskoczy z CLJ. Zostawić kilku którym się chce. Frydrych, Uryga Żukow, Savic, Yebo, może Kuvelic, Mawutor. .

no widzisz... co kibic to inne zdanie. Nie podzielam Twojej selekcji: SAVIC lol SAVICA, przez którego prawie był karny w derbach zostawiasz a wywalasz np Forbesa :D


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dzinus (Post 1564802)

Niektórzy mówią, że Kuba powinien zawiesić buty, wejść w zarząd i mieć spokój. Ale Kuba jako prezes a kuba jako piłkarz to zupełnie inne światy marketingowo. To Kuba piłkarz jest na każdym plakacie, to Kuba piłkarz jest na reklamach sponsorów, wreszcie to Kuba na boisku to symbol "odrodzenia" Wisły (który coś nie chce nadejść). Kuba jako prezes nadal będzie ważny, nadal będzie ceniony. Ale już się tak nie sprzeda.

Zgadzam się z tym. Przeoczyłeś też jeden fakt. Po wejściu Kuby na boisku widać jego jakość i ogromne doświadczenie, nawet jak nie biega, a podaje z miejsca. Nie musi grać 90minut czy nawet 45 min bo w przeciwnym razie pokemony będa pisac o zawieszeniu butów na kołku. Dla mnie to Heros, nie wyobrażam sobie, aby miało zabraknąć Kuby w następnym sezonie (jeśli się utrzymamy).

Dlatego wpuszczenie Kuby na 2 minuty przy wyniki 1:4 czy nie zabranie go na mecz bo opuścił jeden trening, a wcześniej mneij trenował i grał, dodatkowo wpuszczenie z pejsovnią na pare minut uważam za skandaliczne ze strony Hyballi.

i samo to pokazuje, że chyba nie do końca głowa Hyballi pracuje jak należy - cały obraz tego zdarzenia udowadnia, że jest coś gubo nie tak o czym pewnie się nie dowiemy.

Książę Palownik 27.04.2021 22:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1564838)
Rozpisałem w statystycznym wszystkie przypadki, kiedy nie spadamy.
Nie ma co panikować (jeszcze).
https://wislakrakow.com/forum/showpo...postcount=2061

Ciekawa rozpiska. Szacuneczek.

krysztal 27.04.2021 22:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1564837)
Jasne, a jakie to parametry nasi utracili, bo moim zdaniem chęci i to nie wszyscy tylko niektórzy. Bo w bielsku pierwsza połowa była dnem, a nie druga. I bramki stracone nie wynikały z braków w parametrach tylko z błędów taktycznych, złego ustawienia, olewactwa i ma się to nijak do porządnych treningów które ordynuje Hyballa. To że ktoś bredzi o zajechaniu wcale o tym nie świadczy. To że któryś płacze ze nie jest szanowany nie znaczy, że to nie farmazon.

Powtarzam skoro 17 letni Starzynski który jeszcze pół roku temu trenował z juniorami nie stracił parametrów, to nie ma dyskusji o przesadnym obciążeniu. Jest to tylko wygodna wymówka. I argument do teorii że Hyballa i ten Holender od przygotowania nie wiedza co robią i trzeba ich wywalić. Brakuje tylko porażki w derbach o którą niektórzy bardzo się starali...

Chemioterapii? Chłopie to żeś przysadził z porównaniem, rozumiem że pojedyncza dawka chemioterapii to jest super? No i miej świadomość ze chemiotrapia to tylko przygotowanie nowotworu do zasadniczej terapii. Którą zwykle wykonuje się z użyciem skalpela. Teraz jesteśmy właśnie na tym etapie. Treningi Hyballi pokazały która tkanka jest zdrowa, a która patologiczna. Czas tą drugą usunąć jak to mówią onkolodzy "z marginesem".

Naszym problemem jest jedynie to ze nawet kiedy wszyscy grali z zaangażowaniem to mieliśmy kłopot ze strzelaniem bramek. Teraz przez to, że niektórzy położyli lagę problem jest jeszcze bardziej nabrzmiały. I nie jest to wina Hyballi. Tylko konsekwencja braku napastnika.

Nie wiem dlaczego z uporem maniaka nie dostrzegasz rzeczy które widzą wszyscy.To znaczy domyślam się że ubzdurałeś sobie że zatrudnienie Hyballi jest jak złapanie Pana Boga za nogi a tymczasem to trener jakich jest na pęczki tylko do tego jeszcze furiat i wszystko na to wskazuje trochę cham .
Nie dostrzegałeś też że słaba gra nie zaczęła się w pierwszej połowie w Bielsku tylko już od meczu w Płocku było widać że coś zaczyna nie trybić.Nie było wcześniej większego problemu ze strzelaniem bramek a juz na pewno nie było problemu ze stwarzaniem okazji do strzelenia gola.

Piszesz teraz że piłkarzom przestało się chcieć .Może i tak jest tylko że tak samo mogło im się przestać chcieć za Skowronka i Stolarczyka ale wtedy taki argument do ciebie nie docierał.
O farmazonach lepiej nie gadajmy bo na największego wychodzi teraz nasz trener który to chwalił się jak po 3 tygodniach treningów będzie grał jego zespół.Jaka to będzie maszyna.
Jak ty to zawsze mówiłeś?Nie wystarczy stać przy linii i drzeć ryja "press,press,gegenpress.
No to zamiast obruszać się że ktoś mu zadał głupie pytanie niech weżmie się do prawdziwej roboty bo miał zrobić z piłkarzy których ma najlepiej biegającą drużynę a tym czasem część zawodników odstrzelił w zimie drugą część teraz w trakcie rundy po sezonie pewnie będzie chcial się pozbyć następnych i zostanie mu pięciu piłkarzy na krzyż. Jak ktoś myśli że przyjdą na ich miejsce lepsi kopacze to gratuluję podejścia.
Podsumowując.Według ciebie nic nie jest winą Hyballi.Zachowania które dyskwalifikowały poprzedników są zaletą Petera.Cała piłkarska Polska spiskuje przeciwko niemu.

Drozd 28.04.2021 07:07

No nie tak samo bo teraz cały czas próbujemy grać w piłkę tylko nam nie wychodzi, natomiast za Skowronka gry nie było wcale i było to systemowe.

Ale o jakiej winie mówisz? Czego się spodziewałeś? Samych wygranych? Jak? Skoro najlepszy strzelec z 5 metrów wali prosto w ręce bramkarza.

Ja jeżeli widzę nagonkę to zapala mi się czerwona lampka. Jak słyszę o szacunku jako elemencie psującym atmosferę to WIEM że trener ma tutaj najmniej za uszami.

pawlozm 28.04.2021 07:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1564817)
Wreszcie ktoś to zauważył, do tej pory jedyne co można było przeczytać, to albo trener wuefista albo piłkarze lenie bez ambicji.

Zawodnicy trenują od kilku miesięcy bardzo ciężko, w przerwie na reprezentację jeszcze im śrubę dokręcono. To pewnie ma procentować w przyszłości, mają wyjść właśnie na ten wyższy poziom przygotowania fizycznego. Jak jednak już wspomniano, pojawiać się też będą w międzyczasie kryzysy. Słaba dyspozycja naszych zawodników nie musi od razu oznaczać braku ambicji, gry przeciw trenerowi (a takich głosów sporo), to po prostu skutek uboczny.



Zarzucasz komuś gdybanie, a sam gdybasz. Temat znam i sugerowałbym się w swoich ocenach wstrzymać.

Przecież wyraźnie napisałem TO JEST GDYBANIE. Napisałem to po pytaniu skąd wiadomo, że Hyballa w taki czy inny sposób obraził kogoś, a może to piłkarz przesadza? To wszystko gdybanie.

pawlozm 28.04.2021 07:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1564818)
To jeszcze raz.Nie wiem jak u ciebie ale dla mnie twarda ręka a zwyczajne chamstwo to dwie różne rzeczy.
Poza tym czemu przyjmujesz dogmat o nieomylności Hyballi.
Gdyby nie Kuba też pewnie zastanawiał bym się czy to prawda jednak skoro chodzi wyrażnie wqrwiony a Hyballa zachowuje się w stosunku do niego co najmniej dziwnie no to chyba jednak coś jest nie tak.
I nie kupuje bajek Hyballi o nieprzygotowaniu Kuby no bo jak się to ma do tego że z podbeskidziem i rakowem wchodzil koło 70-75 minuty a z wartą nie znalazł się w kadrze.
A i jeszcze jedno mistrzu.
Ten but wymierzony w Beckhama spowodował właśnie że ten strzelił focha i odszedł do Realu.Natomias na autorytet jaki miał Ferguson to Hyballa musi jeszcze kilkanaście lat popracować

1. Szatnia piłkarska to specyficzne miejsce. To co w zwykłym życiu jest zwyczajnym chamstwem w szatni piłkarskiej często gęsto jest na porządku dziennym, na kolejnym treningu nikt zwykle nie ma żalu. W firmie kierownik nie powie pracownikowi "pracujesz jak miękki kuta*, musisz być sztywny 90 minut!" (poszukajcie sobie od jakiego trenera do jakiego piłkarza to cytat) To samo dotyczy się specyficznych żartów, które w innym środowisku nie miałyby miejsca bytu. Kluczowe jest jednak to, że to co w szatni zostaje w szatni i jest święte. Ma prawo wyjść dopiero po x latach w biografii trenera czy piłkarza. A najgorsze co może być to pierdy wypuszczane przez dziennikarzy, którzy widocznie jakieś swoje źródła z tej szatni mają.
2. Nie przyjmuję dogmatu o nieomylności Hyballi. Popełnia błędy, otwarcie sam o tym powiedział na konferencji, że popełnił kilka błędów. Jednak ma jaja i charakter i tego wymaga od piłkarzy i to mi się podoba.
3. Oczywiście, że tak, gołym okiem widać, że coś zaiskrzyło na linii Kuba-Hyballa i to mnie martwi i mam nadzieje, że szybko się dogadają. Kuba to równie mocny charakter i jeśli doszło do różnicy zdań to nie dziwne, że jest spięcie. Dwa mocne charaktery. Oczywiście dla mnie Kuba to ktoś więcej niż piłkarz, współwłaściciel, Kubie zawdzięczam, że Wisełka cały czas oddycha. Tutaj to już ogólnie czystko piłkarsko też mnie wkurza, że gra po 5 minut zamiast choćby po 25. Powtórzę, mam nadzieję, że Kuba dogada się z Hyballa
4. Dobrze mistrzu, że wspomniałeś o fochu Beckchama - na to liczyłem :) To piłkarz po 5 miesiącach od tego wydarzenia odszedł z Old Traford, Ferguson został jeszcze...10 lat :) Do końca swojej trenerskiej kariery. Przez te 10 lat jego słynna suszarka (wykrzykiwanie piłkarzowi uwag z odległości kilku centymetrów) dalej miała się dobrze.

pawlozm 28.04.2021 07:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1564810)
A to nasi piłkarze za przeproszeniem gdzieś opuszczają ekstrakalsę?

A no tak - jak się nie ogarną do dzięki "krasnalowi" wyjadą do I ligi :)

Przecież my zaraz wymienimy 50% kadry! Jacy to niby piłkarze "przetrwają" te kilka okresów przygotowawczych u brodatego trolla żeby wejść na wyższym poziom? Przy naszym tempie "wymiany kadr" to może z 3 piłkarzy osiągnie ten "mityczny" poziom wybiegania. Reszta to będą kolejne "szroty" z łapanki po góra 1 okresie przygotowawczym!

Taki Runjaić robi swoje. Mało gada a robi swoje. Nasz brodacz wywiad za wywiadem a się ociera o I ligę.... I rzecz jasna zawsze winni INNI, nie on.

1. A to nie śledzisz losów piłkarzy, którzy opuszczają ESE? Każdy jak jeden mąż mówi, że pierwsze co to musi nadrobić braki w przygotowaniu fizycznym. To dam ci przykład nasz - Pietrzak, który z Wisły w lecie 2019 odszedł do Belgii do Royal Excel Mouscron - totalny średniak, po pierwszych miesiącach stwierdził, że tak intensywnie jeszcze nigdy nie trenował. A w zimowej przerwie na święta, mówił ,że dostał taką rozpiskę do wybiegania kilometrów w domu, że był w szoku. Piłkarze Wisły nie muszą wyjeżdżać na zachód, bo to zachodnie standardy, zachodnia intensywność przyjechała do nich. Ale jak widać tęsknią za polskimi standardami i zapewne się doproszą powrotu do realiów ESY.

2. Wymienimy 50 % kadry po 13 piłkarzom kończy się kontrakt i to doskonała okazja to przewietrzenia kadry. Przetrwają ci piłkarze, którzy będą ambitni, ci którzy wiedzą, że dzięki temu wskoczą poziom wyżej, a co za tym idzie dostaną szansę dobrego transferu, a intensywność jaka ich tam spotka nie będzie im obca.

3. Świetnie, że podałeś przykład Runjaica - sprawdź jak przewietrzył szatnie. Sprawdź dokładnie ilu piłkarzy pogonił po 3 miesiącach pracy. Sprawdź jaki dołek miała Pogoń w pierwszym okresie jego trenowania. ten dołek był z tego samego powodu, piłkarze zaczęli intensywniej trenować, a taka zmiana MUSI wiązać się z tym, że będzie dołek, a potem może kolejny. Jednak zarząd Pogoni nie pogonił Niemca po 8 meczach bez zwycięstwa w tym 4 porażkach np z Zagłębiem Sosnowiec 3:0, lub pół roku później po serii 10 meczów kiedy tylko raz Pogoń wygrała 5 razy zremisowała i 4 razy przegrała. U nas po tej serii forum by huczało: WY*EBAĆ takiego trenera. W Pogoni dali mu robć swoje i są efekty. Pracuje już tam Kosta Runjaic 3,5 roku. Co ciekawe statystyki pokazują, że Pogoń Runjaica za ten okres ma średnią 1,56 pkt/mecz. Myślę, że u nas by wybrzydzano ;)
Ciekawostka* Hyballa w Dunajskiej Stredzie gdzie prowadził 64 mecze miał średnią 1,90 pkt/mecz.

Podsumowując: Marzy mi się, że w Wiśle jakiś trener popracuje te 3,5 roku, zbuduje coś dłuższego. Nie mówię, że ma to być Hyballa, ale Niemcowi warto daćchociaż wypełnić obowiązujący kontrakt. Mam nadzieję, że Kuba i Hyballa wyjaśnią sobie wszystkie niejasności.

!!IRIVER!! 28.04.2021 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1564838)
Rozpisałem w statystycznym wszystkie przypadki, kiedy nie spadamy.
Nie ma co panikować (jeszcze).
https://wislakrakow.com/forum/showpo...postcount=2061

Przy równej liczbie punktów Wisły, Cracovii i Płocka (gdyby Stal i Podbeskidzie punktowały jak szalone) - spada Płock. ;)

Mała tabelka między piątką zainteresowanych:
Wisła 14 pkt
Cracovia 11 pkt
Płock 8 pkt (1 mecz do rozegrania z PBB)
PBB 8 pkt (1 mecz do rozegrania z Płockiem)
Stal 7 pkt

Generalnie, gorszy bilans bezpośrednich meczów mamy tylko z Wisłą Płock. Przy równej liczbie pkt z większą grupą drużyn - zawsze zostajemy w lidze. ;)

Co ciekawe w drabince Wisła-PBB-Cracovia... najsłabsza jest Cracovia mimo braku porażki z Wisłą i PBB. ;)

Ja jednak wolałbym byśmy zdobyli o ten 1 punkt więcej od konkurencji.

Logika ekstraklasy logiką ekstraklasy, ale trzeba wziąc pod uwagę, że do tej pory Podbeskidzie nie wygrało na wyjazdach - a ma do rozegrania dwa mecze w delegacji. To dlatego oni są głównym kandydatem do spadku wg mnie.

krysztal 28.04.2021 09:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawlozm (Post 1564853)
1. Szatnia piłkarska to specyficzne miejsce. To co w zwykłym życiu jest zwyczajnym chamstwem w szatni piłkarskiej często gęsto jest na porządku dziennym, na kolejnym treningu nikt zwykle nie ma żalu. W firmie kierownik nie powie pracownikowi "pracujesz jak miękki kuta*, musisz być sztywny 90 minut!" (poszukajcie sobie od jakiego trenera do jakiego piłkarza to cytat) To samo dotyczy się specyficznych żartów, które w innym środowisku nie miałyby miejsca bytu. Kluczowe jest jednak to, że to co w szatni zostaje w szatni i jest święte. Ma prawo wyjść dopiero po x latach w biografii trenera czy piłkarza. A najgorsze co może być to pierdy wypuszczane przez dziennikarzy, którzy widocznie jakieś swoje źródła z tej szatni mają.
2. Nie przyjmuję dogmatu o nieomylności Hyballi. Popełnia błędy, otwarcie sam o tym powiedział na konferencji, że popełnił kilka błędów. Jednak ma jaja i charakter i tego wymaga od piłkarzy i to mi się podoba.
3. Oczywiście, że tak, gołym okiem widać, że coś zaiskrzyło na linii Kuba-Hyballa i to mnie martwi i mam nadzieje, że szybko się dogadają. Kuba to równie mocny charakter i jeśli doszło do różnicy zdań to nie dziwne, że jest spięcie. Dwa mocne charaktery. Oczywiście dla mnie Kuba to ktoś więcej niż piłkarz, współwłaściciel, Kubie zawdzięczam, że Wisełka cały czas oddycha. Tutaj to już ogólnie czystko piłkarsko też mnie wkurza, że gra po 5 minut zamiast choćby po 25. Powtórzę, mam nadzieję, że Kuba dogada się z Hyballa
4. Dobrze mistrzu, że wspomniałeś o fochu Beckchama - na to liczyłem :) To piłkarz po 5 miesiącach od tego wydarzenia odszedł z Old Traford, Ferguson został jeszcze...10 lat :) Do końca swojej trenerskiej kariery. Przez te 10 lat jego słynna suszarka (wykrzykiwanie piłkarzowi uwag z odległości kilku centymetrów) dalej miała się dobrze.

1.Jakby echo grało...
Jak mi ktoś w żarta powie "ty ku..sie" albo "ch.ju "to się uśmiechnę i sam rzucę podobne określenie.Jakby mi ktoś powiedział że jestem zerem albo nieudacznikiem w najlepszym wypadku skończyło by się na plaskaczu.Szatnia piłkarska nie jest tu żadnym wyjątkiem.Jakoś piłkarze nie obrażali się na Smudę mimo jego prostactwa.Ważny jest kontekst i najwyrażniej tu był taki że Hyballa wyszedł na chama.
2. Fajnie że podoba ci się że jak ktoś popełnia błędy i się do nich przyznaje to jest rozgrzeszony.Ja wolę jednak takich ludzi którzy tych błędów starają się popełniać jak najmniej i wyciągają z nich wnioski .A jeszcze lepiej jak uczą się na czyichś błędach a nie tylko własnych.U Hyballi nic takiego na razie nie zaobserwowałem.
3.Właściwie się zgadzam poza jednym.Tak jak pisałem wcześniej mocny charakter nie musi iść w parze z chamstwem i uporem maniaka.
4.A co miał odejść na drugi dzień czy jeszcze tego samego popołudnia czy wieczoru?nawet jeśli odszedł by po roku to było to pokłosiem tamtej sytuacji.I co ma do tego że Sir Alex Ferguson pracował jeszcze 10 lat?Miał na tyle mocny autorytet budowany latami że mógł sobie pozwolić na pewne rzeczy na które nie mógł sobie pozwolić praktycznie żaden szkoleniowiec w tamtym okresie a co dopiero trener na dorobku.Broniły go nie tylko wyniki.Jak myślisz o MU to masz przed oczami Old Trafford i siedzącego na ławce Fergusona.

pawlozm 28.04.2021 10:04

1. Dalej twierdzę, że szatnia piłkarska to tak specyficzne środowisko, że nigdzie nie znajdziesz takiej szydery, żartów czy właśnie chamstwa i wyzwisk. Jednak oczywiście granice są wszędzie, również w szatni piłkarskiej. Jesli granice zostały powaznie przez Hyballe przekroczone, zarząd podejmie decyzje. Niemniej piszesz "najwyraźniej Hyballa wyszedł na chama" czyli wiesz co tam się stało czy nie?? Wyszedł na chama czy nie?? Bo ja nie wiem tego co takiego zrobił. Nie mam bladego pojęcia czy on te granice przekroczył. czy jest chamem czy nie. Opieramy się na przeciekach z artykułów "dziennikarzy" zaczynających się od słów "podobno", "są głosy, że..", "według niektórych źródeł.." itd. Są to pierdy dziennikarskie. Jeśli Hyballa przekroczył granice, to dowiemy się o tym od zarządu, że za to i za to został zwolniony. Bo był chamem. Bo bił piłkarzy czy co tam jeszcze. Ale poczekajmy. Do tego momentu nie wierzyłbym w pierdy "dziennikarzyn"

2. Rozpędziłeś się, bo to ja właśnie chcę żeby Hyballa mógł wyciągnąć z tych błędów wnioski i żeby dano mu mozliwość dalej prowadzić drużynę, a Ty chcesz go zwalniać. Po drugie wiesz jacy ludzie popełniaja najwięcej błędów? Ci którzy ryzykują, którzy mają jakiś własny pomysł. Błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi. Zakładam, że pijesz do poprzednich miejsc gdzie Hyballa pracował. W Dunajskiej jednak dostał 64 mecze do poprowadzenia, zbudował drużynę, miał wyniki i do momentu, gdy powiedział, że odejdzie po wygaśnięciu kontraktu to zaczął być dla nich problemem. W NAC Breda odszedł po 7 meczach skonfliktowany. Ale jak tam było dokładnie? Kto zawinił? Nie mam pojęcia, a nasi włodarze zatrudniając go mam nadzieję, że to dokładnie przebadali i wiedzieli o co chodziło. Prowadząc z nimi rozmowy Hyballa grał w otwarte karty i wprost mówił, że ma twardy charakter i co jest kluczowe, że w szatni rządził będzie on. Nikt inny. Mówił o tym w pierwszych wywiadach, że tak przedstawił się podczas rozmowy z Wisłą, że wprost powiedział jaki on jest, co wymaga od piłkarzy itd. O wszystkich jego wadach zatem wiedzieli. Kontrakt podpisano. Dodam, że to Wisła zgłosiła się po Hyballe, a nie odwrotnie. To nie Niemiec rozsyłał swoje CV i przy okazji wysłał do Wisły.
Powtórzę: Jesli granice zostały powaznie przez Hyballe przekroczone, zarząd podejmie decyzje. Ci sami ludzie, którzy w Grudniu prowadzili rozmowy powiedzą wprost co im jednak w hyballi nie pasuje, co zawalił, jak złamał zasady itd.
3. Powtórzę zatem: poczekajmy na prawdziwe i rzetelne informacje czy Hyballa okazał się chamem. Bo mocny charakter powoduje to, że często w zaparte chcesz postawić na swoim, jesteś pewny swoich racji itd. Zarówno Hyballa jak i Kuba to takie charaktery i jesli obaj stoją przy swoim w jakiejś kluczowej sprawie, to albo się dogadają (Na co liczę) albo rozejdą.
4. To tylko przypomnę, że Beckham już we wcześniejszym oknie transferowym (pare miesięcy przed tym zdarzeniem) miał pójść do Realu, finalnie za mało Real proponował, MU nie wyraziło zgody. Ale jasne, że ta sytuacja jakoś mogła wpłynąć jednak mi nie o to chodzi. Rzuciłem przykładem, że sytuacje z szatni gdzie trener zarządza twardą ręką i posuwa się do szalonych czasem rzeczy są NORMĄ. taki jest mój przekaz. Jest mnóstwo takich trenerów co prowadzi taki styl zarządzania drużyną, nie kolesiostwo tylko twarda ręka. I oczywiście nie mam nawet zamiaru odbierać Fergusonowi jego dorobku, marki jaką wyrobił i szacunku z całego świata piłkarskiego. Z obecnych szkoleniowców może 3 znajdę, których będę miał czelność zestawiać z tą wielką postacią światowej piłki więc tu nie ma mowy o porównaniach Hyballi do Fergusona. Tu chodziło o uwydatnienie pewnych norm, jakie często w szatni są: mianowicie trener jest ponad piłkarzami.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:40.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl