Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Skorża byłym menedżerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=3085)

kONwalia 08.03.2009 08:07

Podoba mi się to co Skorża powiedział na konferencji do nas, że dziękuje za doping ale z hasłem oprawy się nie zgadza. I dobrze. Nie jest pieprzony lizus, ma swoje zadnie, nie podoba mu się to mówi.

palon 08.03.2009 09:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 687914)
Skorzy zycze dnia konia Pawla Brozka - jakiegos hat-tricku, zeby zamknal gebe niektorym mazgajom.

Byłes blisko.

koyoot 11.03.2009 11:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 687995)
Ale ja tez nie twierdze, ze Skorza jest idealny i nie ma wad. Gra jest strasznie schematyczna i polega na zagraniu na skrzydlo i dosrodkowaniu. Skorza uwielbia te swoje schematy cwiczone na treningach, ale to jest wszystko strasznie czytelne i ja jako laik na trybunach wiem jak potoczy sie akcja Wisly zaraz, a co dopiero trenerzy przeciwnych druzyn. NIe dziwota, ze kazda druzyna ma rozszyfrowana Wisle. Nie ma gry na jeden kontakt, slabo z utrzymaniem sie przy pilce (poza wyjazdowym meczem z TT), stale fragmenty gry to juz w ogole jest dramat, tak slabo nie bylo z tym w Wisle od dawna, zero zagrozenia po rzutach roznych i pilkarze popelniaja podstawowe bledy w ustawieniu (za wczesnie nabiegaja na pilke), a przeciez Glowacki czy Marcelo swietnie graja glowa.

Jasne, ze gdyby byly pieniadze to nic nie staloby na przeszkodzie aby zatrudnic jakiegos trenera "z nazwiskiem" z zagranicy i nikt pewnie nie mialby nic przeciwko. Problem w tym, ze kasy narazie nie ma, wiec lepiej zeby Skorza zostal, bo daje gwarancje dobrej gry pod warunkiem, ze wzmocni sie sklad. W Polsce, moze poza Smuda, zaden trener nie gwarantuje poprawy gry w stosunku do Skorzy. Beda pieniadze to sie pomysli o lepszym szkoleniowcu.

Najwiekszym problemem Skorzy jest to ze czerpie wzorce od Rafy Beniteza. I te dobre i te zle. Liverpool tez gra bardzo schematycznie(dluga pilka w pierony, moze obronca popelni blad i dojdzie do niej Torres).

Tak wogole moim zdaniem, dywagacje na temat tego czy zmienic trenera sa moim zdaniem bez sensu, bo w tej chwili nie ma nikogo lepszego. Problemem jest tylko to ze nie ma odpowiednich wykonawcow lub blednie ustawiona taktyka do pilkarzy. Proste.

fanTS1906 11.03.2009 13:13

Niech Wisła gra tak jak wczoraj Liverpool i mi do szczescia nic wiecej nie trzeba :)

dj_ibutti 11.03.2009 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koyoot (Post 690621)
Najwiekszym problemem Skorzy jest to ze czerpie wzorce od Rafy Beniteza. I te dobre i te zle. Liverpool tez gra bardzo schematycznie(dluga pilka w pierony, moze obronca popelni blad i dojdzie do niej Torres).

Tak wogole moim zdaniem, dywagacje na temat tego czy zmienic trenera sa moim zdaniem bez sensu, bo w tej chwili nie ma nikogo lepszego. Problemem jest tylko to ze nie ma odpowiednich wykonawcow lub blednie ustawiona taktyka do pilkarzy. Proste.

Zabawne tylko, że Petrescu też twierdził że ten system się sprawdzi.

Dwóch trenerów, wykształconych na wyspach (Skorża w mniejszym stopniu, ale jednak też) versus banda forumowych managerów za 5 groszy. Kto ma rację?

fanTS1906 11.03.2009 19:47

Ale mówisz o tej taktyce 451? Wlasciwie to Petrescu w swoich ostatnich tygodniach przezucil sie na 352 i co ciekawe Skorza swojego czasu tez probowal to wprowadzic

dj_ibutti 11.03.2009 19:49

Mówię o tym i o długich piłkach za linię obrony. BTW: np. Lech sobie ewidentnie z takimi piłkami nie radzi (vide mecz z Udine)

koyoot 11.03.2009 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 690791)
Zabawne tylko, że Petrescu też twierdził że ten system się sprawdzi.

Dwóch trenerów, wykształconych na wyspach (Skorża w mniejszym stopniu, ale jednak też) versus banda forumowych managerów za 5 groszy. Kto ma rację?

Jak juz pisalem - brak odpowiednich wykonawcow.

s1mone 11.03.2009 23:55

Fakt, coś w tym musi być. I tak możemy narzekać, że mamy słabe skrzydła i słaby środek. Wogóle pomoc do dupy. A tak naprawdę jak popatrzeć na nazwiska to wcale nie jest tak źle. Też mi się ostatnio gra Wisły jakoś specjalnie nie podoba. Może trener po prostu próbuje na siłę dopasować zawodników do swojej taktyki, a chyba każdy wie, że najlepiej gra zespół wtedy, gdy taktyka jest dopasowana do zawodników, a nie na odwrót.

Cholera, przecież tacy gracze jaki Łobo, Małecki, Zieńczuk, czy nawet Ćwielong to nie są słabiaki tylko piłkarze z nazwiskiem jakby nie było. I dziwi mnie to, że ta pomoc tak kuleje, bo jak pamięcią sięgam, zawsze była u nas mocna. Ciężko powiedzieć czy za innego trenera mogłoby się coś zmienić. Ale fakt, że wolałem oglądać Wisłę grającą krótkimi podaniami i na jeden kontakt, jak za Kaspra czy Smudy niż tą Macieja Skorży. Jakoś tak czuć było moc i czasem człowiek oczy ze zdumienia przecierał a ręcę same składały się do oklasków. Ciężko powiedzieć czy to kwestia personaliów i piłkarzy czy właśnie założeń taktycznych. Wcześniej tak bardzo tego nie zauważałem ale po oglądnięciu Lecha w PUEFA zrozumiałem czego mi w grze Wisły ostatnio tak bardzo brakuje.... To ja już wolałem jak Wisła przegrywała, ale nie trzeba się było wstydzić, że zagrała kaszanę.

Mimo wszystko, jeśli nie ściągniemy Smudy ani Kaspra, ani nie sięgniemy nikogo z zagranicy to Skorża jest nie do zastąpienia. Bo niby kim?

1q2 12.03.2009 00:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 690791)
Zabawne tylko, że Petrescu też twierdził że ten system się sprawdzi.

Dwóch trenerów, wykształconych na wyspach (Skorża w mniejszym stopniu, ale jednak też) versus banda forumowych managerów za 5 groszy. Kto ma rację?

Niestety ale oni(trenerzy) mają racje.Co ciekawsze takie granie na 'pałe' do przodu jest najnormalniejszą w świecie asekuracją, zazwyczaj w takich przypadkach gdzie dany zawodnik nie czuje podania do partnera.
To jest tak że im lepsza drużyna/lepiej technicznie wyszkolona, tym takich zagrań jest mniej.
Próby grania bardziej technicznego z ta drużyną przerabialiśmy za Okuki i Nawałki i przynosiło to wręcz katastrofalne skutki.
W ogóle teraz jest taki trend, by nie ryzykować tak pod własną bramka jak i w środku pola ,bo duża część bramek pada własnie po głupich stratach w tych rejonach boiska.
Idealnym przykładem(choć niestety jest to ewenement)jest nasz bramkarz.Zamiast .......nąc byle gdzie, stara się zagrać dokładną piłke , przeciwnik sie zbliża, adrenalina skacze, techniki brak i kończy się podaniem do przeciwnika.

Dlatego ja rozumiem Skorze , który podobnie jak Petrescu woli by pod presją, na naszej połowie , bądź w obrębie środka zagrać 'na uwolnienie' - gdzie nie ma ryzyka straty a minimalna ale zawsze, jest szansa że ktoś z naszych w przodzie ta piłke przejmie.To jest brzydkie ale niestety efektywne w kontekście następstw jakie pociąga za sobą granie po ziemi, bądź do partnera, wtedy kiedy ani podający ani ten do kogo ma byc podawana piłka, nie ma pewności że da rade i zamiast dobrego podania, wyniknie strata, szybka kontra i gol.

to jest tak jak koyoot pisze - narazie nie mamy odpowiednich wykonawców do grania szybką piłką na 1 , 2 kontakty.Gdzie były mecze gdzie było z tym lepiej ,były też gdy było z tym gorzej.

Choćby ogladając tuzów piłki - widac było jak na dłonie jak się ma żelazna, czasami brzydka taktyka, to próby ładnej dla oka gry, a pije tu do meczu Liverpool - Real.

Jestem przekonany gdyby Skorza miał taki team jak Kasper w najlepszym dla nas sezonie, to też gry na pałe było by niewiele.

Borinho 12.03.2009 03:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 690937)
Cholera, przecież tacy gracze jaki Łobo, Małecki, Zieńczuk, czy nawet Ćwielong to nie są słabiaki tylko piłkarze z nazwiskiem jakby nie było. I dziwi mnie to, że ta pomoc tak kuleje, bo jak pamięcią sięgam, zawsze była u nas mocna. Ciężko powiedzieć czy za innego trenera mogłoby się coś zmienić. Ale fakt, że wolałem oglądać Wisłę grającą krótkimi podaniami i na jeden kontakt, jak za Kaspra czy Smudy niż tą Macieja Skorży. Jakoś tak czuć było moc i czasem człowiek oczy ze zdumienia przecierał a ręcę same składały się do oklasków. Ciężko powiedzieć czy to kwestia personaliów i piłkarzy czy właśnie założeń taktycznych. Wcześniej tak bardzo tego nie zauważałem ale po oglądnięciu Lecha w PUEFA zrozumiałem czego mi w grze Wisły ostatnio tak bardzo brakuje.... To ja już wolałem jak Wisła przegrywała, ale nie trzeba się było wstydzić, że zagrała kaszanę.

Mimo wszystko, jeśli nie ściągniemy Smudy ani Kaspra, ani nie sięgniemy nikogo z zagranicy to Skorża jest nie do zastąpienia. Bo niby kim?




Ja odniosę się do twojej wypowiedzi otóż uważam że piłkarze którzy wymieniłeś to strasznie słabi jak na wiślackie skrzydła , jak dla mnie SKRZYDŁA W WIŚLE NIE ISTNIEJĄ OD PARU LAT , tylko na moment są jakieś przebłyski jednego czy drugiego... co by nie powiedzieć to jak grali Kosa i Uche to były najlepsze dwa skrzydła w historii Polskiej piłki klubowej napewno od 20 lat !!!!. Natomiast co ci panowie sobą reprezentują dla mnie przeciętność
Łobodziński przed przyjściem wierzyłem w niego , liczyłem że u nas dojrzeje a tu okazuje się że chyba już osiągnął apogeum swojej gry ... i lepiej nie będzie w Wiśle 0 może 1 dobrych meczów za 1 rok
Zieńczuk - miał potencjał na bycie zmiennikiem Krzynówka w kadrze a skończył jak każdy widzi za duże wahania formy , tylko jedna świetny sezon gdzie mu wszystko wychodziło ale jaka metamorfoza teraz in minus
Ćwielong- ok jakiś potencjał ma , ale póki co to jest cienizna zresztą nie wiem czy z niego skrzydłowy czy bardziej napastnik.
Małecki- coś tam walczy na boisku , ale jakoś mnie nie przekonuje nie wiem ale przy tym wzroście jaki on ma żeby grać świetnie na skrzydle trzeba mieć extra technikę i szybkość a on jakość tym nie grzeszy...

Podsumowując to jaki ma potencjał Skorża to i tak najgorzej nie jest.... , co do stylu gry lepszy nie będzie i z tymi kopaczami nawet Kasperczak by tu nie pomógł .. Skorża i tak robi co może , ale moim zdaniem na więcej potencjalnie nie stać tych piłkarzy więc pięknej gry nie będzie , a przecież on nie będzie stylu przekładał na wynik bo inaczej go zwolnią..... Zastanawia mnie tak naprawdę co jeszcze Skora może wycisnąć z tej drużyny , właściwie odpowiedzią będą mecze wyjazdowe ... ktoś pamięta kiedy Wisła wygrała wyjazd..... Uważam że tu jest sedno sprawy... przecież to na wyjazdach mamy potworny kłopot z zdobywaniem goli i punktów. To jest klucz do wszystkiego , u siebie to jeszcze jakoś idzie jest publika jest magia stadionu która paraliżuje niektórych kopaczy....ale u siebie nikt przed Wisłą nie pęka wszyscy walczą na całego .

Sopranos 12.03.2009 08:35

Przecież Wisła przed rokiem grała bardzo ładny futbol i te akcje, po których padały bramki były na prawdę jak za Kasperczaka. Dużo gry na jeden kontakt i bardzo dobre akcje skrzydłami. Obejrzyjcie choćby mecze z początku ubiegłego sezonu - z Koroną, Widzewem, Lechem czy nieco później, z Polonią Bytom, Jagiellonią Białystok. W tych 5 spotkaniach zespół strzelił 21 goli, tak więc to kwestia umiejętności indywidualnych zawodników, bo w porównaniu do składu, który wybiegł choćby w meczu z Koroną, nie ma już w Wiśle takich zawodników jak: Cleber, Dudka, Kosowski, Paulista, a Niedzielan, Zieńczuk i Cantoro (wychodzi 7/11 ówczesnego składu) nie prezentują takiej formy jak wtedy. To byli jednak zawodnicy, których indywidualne umiejętności decydowały o stylu gry. Dla naszej siły ofensywnej zwłaszcza strata Kosowskiego i Paulisty okazała się bolesna. Przy tym wszystkim warto zauważyć, że wtedy była również większa konkurencja o miejsce w składzie, co moim zdaniem miało również wpływ na formę poszczególnych zawodników i dawało komfort wyboru Skorży. Wtedy Jirsak, Boguski, Ćwielong, Piotr Brożek, Kokoszka, Małecki byli tylko rezerwowymi.

Tak więc obecnie nie wymagajmy gry efektownej, bo do tego po prostu Skorża nie ma odpowiedniego materiału ludzikiego. Wymagajmy gry efektywnej, ambicji w grze i walki do upadłego o obronę tytułu mistrzowskiego.

koyoot 12.03.2009 12:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 690937)
Mimo wszystko, jeśli nie ściągniemy Smudy ani Kaspra, ani nie sięgniemy nikogo z zagranicy to Skorża jest nie do zastąpienia. Bo niby kim?

I akurat oni by cos wiecej pokazali majc ch*****wy sklad zespolu? No tak trenerzy - cudotworcy...

szprotson 12.03.2009 13:12

Kasperczak pokazuje z Górnikiem własnie jak sie na polskie warunki spisuje

tormenthor 15.03.2009 16:31

Mam nadzieje, że w obliczu kontuzji Pawła Brożka Skorża wreszcie zrezygnuje ze swojej defensywnej taktyki opierającej się tylko i wyłącznie na tym, że Brożek z Boguskim we dwójkę rozmontują obronę rywala. Można spróbować zmienić ustawienie i zacząć wymagać od wszystkich zawodników gry ofensywnej. Poza tym mając w drużynie Marcelo, Diaza czy Glowackiego powinniśmy mieć opracowane wiele kombinacji rozegrania stałych fragmentów gry. A na koniec niech Maciek przestanie odgrywać się na Bednarzu nie wystawiając Jirsaka. Dla mnie jest to jawna zemsta za sprzedaż Clebera, na którą Skorża nie chciał się zgodzić. Sadzanie na ławei najdroższego zawodnika sprowadzonego do Wisly w ostatnich latach jest jawnym podkopywaniem pozycji Bednarza.

arti 15.03.2009 19:20

Diabli wiedzą co z tym Jirsakiem tak naprawdę się dzieje. A co do Bednarza - to zważywszy na ostatnie okienko - sprawa bramkarza, Baszcza, Zieńczuka, pozyskanie cienkiego Beto i na plus tylko Garguła, który się rozsypał niestety - to czy ten Bednarz jest czy go tu nie ma to wsjo rawno.

Elendil 15.03.2009 19:46

jak pisałem wczoraj, dla mnie nie ma takiej możliwości, że Jirsak gra gorzej, niż reszta naszych pomocników. Zdecydowanie jest on ignorowany przez Skorżę. Sądzę, że gdyby inny trener przyszedł (czego nie chcę, ale jednak), wstawiłby Czecha od razu do pierwszej 11-stki.

lucekj 15.03.2009 23:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tormenthor (Post 693104)
Mam nadzieje, że w obliczu kontuzji Pawła Brożka Skorża wreszcie zrezygnuje ze swojej defensywnej taktyki opierającej się tylko i wyłącznie na tym, że Brożek z Boguskim we dwójkę rozmontują obronę rywala. Można spróbować zmienić ustawienie i zacząć wymagać od wszystkich zawodników gry ofensywnej. Poza tym mając w drużynie Marcelo, Diaza czy Glowackiego powinniśmy mieć opracowane wiele kombinacji rozegrania stałych fragmentów gry. A na koniec niech Maciek przestanie odgrywać się na Bednarzu nie wystawiając Jirsaka. Dla mnie jest to jawna zemsta za sprzedaż Clebera, na którą Skorża nie chciał się zgodzić. Sadzanie na ławei najdroższego zawodnika sprowadzonego do Wisly w ostatnich latach jest jawnym podkopywaniem pozycji Bednarza.

a co to Bednarz sprzedał lub dążył do sprzedaży Clebera??

tormenthor 15.03.2009 23:54

Na Bednarza Skorża się podobno w****iał o ten transfer. Zresztą Jacusiowi na rękę było opchnięcie Clebera, aby mógł grać sprowadzony przez niego Marcelo. Osobiście uważam, że Wiśle będzie brakowało charakteru i profesjonalizmu Clebera, a nie jego umiejętności, bo Marcelo ma szanse być lepszym piłkarzem, a obecnie gra na podobnym poziomie, co jego starszy rodak. Popatrzcie ile szans dostawał Diaz i Łobodziński, czyli piłkarze kupieni na życzenie Skorży, a ile Jirsak, co do ktorego Maciek wyrażał wątpliwości. Ćwielong też szybko został skreślony, a obecnie tylko i wyłącznie bardzo dobra postawą wdarł się do składu. Każdy mecz na ławce Jirsaka, to większa szansa na to, że Cupiał pożegna się z Bednarzem. Przecież to był jeden z największych trasferów w histori telefoniki. W meczu z Bełchatowem w ostatnicj 15 minutach, aż prosiło się o wpuszczenie Czecha, ale zamiast niego zoaczyliśmy piękny wolej Wojtka Ł.

Kordel_Walker 16.03.2009 00:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tormenthor (Post 693488)
Na Bednarza Skorża się podobno w****iał o ten transfer. Zresztą Jacusiowi na rękę było opchnięcie Clebera, aby mógł grać sprowadzony przez niego Marcelo. Osobiście uważam, że Wiśle będzie brakowało charakteru i profesjonalizmu Clebera, a nie jego umiejętności, bo Marcelo ma szanse być lepszym piłkarzem, a obecnie gra na podobnym poziomie, co jego starszy rodak. Popatrzcie ile szans dostawał Diaz i Łobodziński, czyli piłkarze kupieni na życzenie Skorży, a ile Jirsak, co do ktorego Maciek wyrażał wątpliwości. Ćwielong też szybko został skreślony, a obecnie tylko i wyłącznie bardzo dobra postawą wdarł się do składu. Każdy mecz na ławce Jirsaka, to większa szansa na to, że Cupiał pożegna się z Bednarzem. Przecież to był jeden z największych trasferów w histori telefoniki. W meczu z Bełchatowem w ostatnicj 15 minutach, aż prosiło się o wpuszczenie Czecha, ale zamiast niego zoaczyliśmy piękny wolej Wojtka Ł.

Myślałem, ze ja mam paranoje... Ale w sumie coś w tym jest co napisałeś. Tylko czemu w pierwszym meczu z Bytomem szansę od pierwszej minuty dostał Jirsak? Dał ciała i teraz nie gra. Skorża twierdzi, że Czech podobnie jak w tamtym sezonie długo dochodzi do formy po zimie i bedzie mu dawał szanse później. Zobaczymy.
Apropo. Kto sprowadził Niedzielana? Ten to dopiero jest skreslony. ..

funkykoval 16.03.2009 13:49

Jedyny pożytek z pożegnania Bednarza byłby taki, że może zgodnie z tradycją sypnąłby się jakiś gotówkowy transfer za pieniądze.... Aczkolwiek któż to wie ????

kubanczyk 16.03.2009 17:48

Skorza specjalnie nie wpuszcza Jirsaka, zeby sie odegrac Bednarzowi? chlopie wes sie zastanow.Tomas jest juz tu 1,5 roku i nie gra rewelacyjnie. jego najlepsze mecze mozna okreslic jedynie mianem dobre. w poprzedniej rundzie odstawal szanse, ii to duzo, a nie pokazal nic ponad przecietnosc. moze na treningach spisuje sie dobrze, rozgrywa, strzela ale nie umie tego przekazac w meczu.

zejdzmy na ziemie, ja podobnie jak czesc liczylem, wierzylem, czekalem az Tomas sie wkoncu przelamie, ale 1,5 roku to jest duzo czasu. trzeba sprobowac go sprzedac, moze ktos wylozy 700 tys euro zeby tylko odzyskac pieniadze wydane na niego, i szukac szczescia dalej.

Eustachy 16.03.2009 17:55

Ja tam sobie mysle, ze oni schowali Jirsaka do szafy w obawie przed Cupialem i wynikami druzyny.
W zadne konflikty czy gierki na linii Bednarz-Skorza nie wierze.

1q2 16.03.2009 18:05

Z Jirsakiem to było tak że nie załapał się do tego 'mistrzowskiego składu' i przez 2/3 sezonu grał ogony.Wtedy zresztą nikt nowy się nie załapał a 11 na każdy mecz wyglądała tak samo.W zimie tylko Łobo za Kose wszedł - Na wiosnę gdy już było posprzątane, dostawał coraz więcej szans i coraz lepiej to wyglądało - aż wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie...no i niestety zeszłej jesieni zamiast odżyć w pełni, zaczął gasnąć w oczach.Gdzie mam nadzieje że coś w tej rundzie jeszcze zagra i to zagra przyzwoicie.
Tyle że trochę niekonsekwencji jest u trenera - jeden może grać kiche przez dłuższy czas a i tak wychodzi, drugi zagra słabiej mecz, dwa i siada na ławie na dłuższy czas.

fanTS1906 20.03.2009 23:14

Kilka zdań na temat taktyki z biografii Rafy Beniteza czyli jak wiemy futbolowej encyklopedii naszego trenera:)
Moze niektorym bedzie latwiej zrozumiec pomysl Macieja Skorży na gre Wisły, który poki co ciezko dostrzec ale miejmy nadzieje ze bedzie lepiej jak przyjdzie Gargula a moze nawet wczesniej jak dojdzie do siebie Jirsak

Cytat:

Transfer Petera Croucha, wysokiego zawodnika z długimi nogami, jak John Carew jest najbardziej widocznym wzmocnieniem drużyny tego lata. To pozwoliło Benitezowi na zmianę taktyki z jednym wysuniętym napastnikiem i pięcioma pomocnikami.

Formacja 4-5-1 była poddawana wielu dyskusjom w tym sezonie, wielokrotnie krytykowana, jednak Beniteza to nie rusza. Jak mówi formacja to tylko podstawa według której podczas meczu zmieniane jest ustawienie, boczni obrońcy mogą grać ofensywnej, pomocnicy bardziej, lub mniej wspierać napastnika, wszystko zależy od „intensywności gry”.

„Zawsze mówię to samo. Jaka jest różnica pomiędzy formacją 4-3-3, a 4-5-1? Różni się tylko tym, czy skrzydłowi grają głębiej, czy bardziej ofensywnie. Jeśli możesz atakować drużynę przeciwną to wtedy jej skrzydłowi się cofną, a w innym przypadku, jeśli to oni nacierają na Ciebie to trener ustawi ich bardziej ofensywnie. Ludzie dużo mówią o formacjach, a tak naprawdę mogą o nich niewiele wiedzieć.”

„W Valencii graliśmy 4-2-3-1 i tutaj też, gdy gramy najlepszy futbol to stosujemy ustawienie 4-2-3-1. Jeśli kontrolujemy grę, zdobywamy bramki to gramy 4-2-3-1. Jaka jest w ogóle różnica? To zależy od drugiego napastnika. Jeśli się wraca, by wspomóc defensywę to jest to 4-3-2-1. Jeśli gra ofensywnie to mamy 4-4-2. Formacja to liczby, najważniejsze jest to, jak grają zawodnicy.”

W pierwszej części sezonu, gdy Crouch nie mógł się przełamać, to wszyscy nalegali, by Benitez dał szansę ulubieńcowi publiczności Djibrilowi Cisse. Benitez napotkał podobną sytuację w Valencii z Pablo Aimarem, którego kochała publiczność.

„To proste,” tłumaczy. „Mówiąc o piłkarzach, mówisz o nazwiskach. I taka jest różnica pomiędzy nami. To tak, jak idziesz do teatru i jeden odczytuje sztukę inaczej, a ktoś inny inaczej. Tak samo jest z piłkarzami. Niektórzy rozumieją styl gry, kulturę, język, inni nie. Ważne jest by poznać to wszystko zanim pozyska się piłkarza. Zawsze powtarzam, że piłkarz może być dobry, by wygrać jeden mecz, ale ja potrzebuje zawodników do zdobywania trofeów. Potrzebuję profesjonalistów, ponieważ będę z nimi pracował kilka lat, a nie przez jeden mecz. Czasem piłkarz po jednym meczu staje się bohaterem kibiców. Patrzą na niego i myślą ‘Dlaczego on nie gra?’ A może on rozegra jeden dobry mecz, a potem cztery gorsze. OK, możesz mieć piłkarzy, którzy oczarują publiczność, ale ja potrzebuje robotników, harujących przez pełne 90 minut, co tydzień, na każdym treningu, by wygrywać trofea. Robotników, z wystarczającymi umiejętnościami, by wygrywać.”

tofik 20.03.2009 23:19

Czasem piłkarz po jednym meczu staje się bohaterem kibiców. Patrzą na niego i myślą ‘Dlaczego on nie gra?’ A może on rozegra jeden dobry mecz, a potem cztery gorsze. OK, możesz mieć piłkarzy, którzy oczarują publiczność, ale ja potrzebuje robotników, harujących przez pełne 90 minut, co tydzień, na każdym treningu, by wygrywać trofea. Robotników, z wystarczającymi umiejętnościami, by wygrywać.

Wg mnie aż nadto trafnie pasuje do sytuacji Czecha w Wiśle.

fanTS1906 20.03.2009 23:27

Dokladnie tak samo sobie pomyslalem jak to przeczytalem i mysle ze Rafa ma racje w tym co mowi choc w zespole zawsze potrzebny jest kreatywny zawodnik wsrod tych rzemieslnikow w srodku pola i nie wiem czy Diaz moze byc takim naszym odpowiednikiem Gerrarda

IncognitoTSW 21.03.2009 09:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fanTS1906 (Post 695936)
Dokladnie tak samo sobie pomyslalem jak to przeczytalem i mysle ze Rafa ma racje w tym co mowi choc w zespole zawsze potrzebny jest kreatywny zawodnik wsrod tych rzemieslnikow w srodku pola i nie wiem czy Diaz moze byc takim naszym odpowiednikiem Gerrarda

Chciałbym zobaczyć porównanie jaki procent wszystkich podań Diaza to były podania górą, a ile dołem. I zestawić z Gerrardem.

Maciuś 21.03.2009 11:18

Jutro jest sądny dzien dla Skorzy. Przekonamy sie czy jest w stanie wymyslec cos nowego pod nieobecnosc Brozka.

kukis 21.03.2009 12:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 695927)
Czasem piłkarz po jednym meczu staje się bohaterem kibiców. Patrzą na niego i myślą ‘Dlaczego on nie gra?’ A może on rozegra jeden dobry mecz, a potem cztery gorsze. OK, możesz mieć piłkarzy, którzy oczarują publiczność, ale ja potrzebuje robotników, harujących przez pełne 90 minut, co tydzień, na każdym treningu, by wygrywać trofea. Robotników, z wystarczającymi umiejętnościami, by wygrywać.

Wg mnie aż nadto trafnie pasuje do sytuacji Czecha w Wiśle.

Wszystko bardzo fajnie. Szkoda tylko, że u nas ci "robotnicy" nie mają tych wystarczających umiejętności. Patrz Sobol w ostatnim meczu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:24.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl