Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Drozd 20.12.2010 22:55

http://b.imagehost.org/0515/hold_ruski.jpg

Czy ktoś mnie uszczypnie? Bo oczom nie wierzę. Trudno się dziwić ze władza Polaków skubie skoro ma takie wzorce. I jak można takiemu podać rękę? Chyba by uschła.

emj10 20.12.2010 22:56

Drozd to jest przeróbka. Chyba jesteś przewrażliwiony na punkcie miłościwie na miłującego :D

Oryginał:
http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Ob...6432090510.jpg

pysio 20.12.2010 22:59

czy ja wiem czy taka przeróbka. gdyby faktycznie miał być to fotomontaż, to już dawno jego autor siedziałby w jakimś tajnym więzieniu, a takk.... cisza....

IncognitoTSW 20.12.2010 23:05

Przeróbka raczej komiczna, bo ciężko uwierzyć, że ktoś jest tak bardzo głupi, żeby takie prowokacje robić.

Poza tym, rękę podałbym każdemu i zachęcam każdego do takiej postawy. A akurat kulturą osobistą to zawsze generał Jaruzelski wybijał się z tłumu. Nie umniejsza to jego wielu - raczej pewnych - win. Niemniej, zdecydowana większość dzisiejszych polityków nie dorównuje mu ani kulturą ani inteligencją.

I dla ewentualnych szukających tu drugiego dna - piszę tylko o sprawach czysto związanych z językiem wypowiedzi i sposobem zachowania.

pysio 20.12.2010 23:15

nawiązując jeszcze do tego zdjęcia, ja się zastanawiam, czemu Jarosław Kaczyński nie został zaproszony? Przecież z tego co mi wiadomo na tym spotkaniu byli wszyscy prezydenci RP po 89 oraz wszyscy premierowie, a jak mnie pamięć nie myli J. Kaczyński też był premierem przez 2 lata.

Są równi i równiejsi?

Siwy_89 20.12.2010 23:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1027008)
Czy ktoś mnie uszczypnie? Bo oczom nie wierzę. Trudno się dziwić ze władza Polaków skubie skoro ma takie wzorce. I jak można takiemu podać rękę? Chyba by uschła.

Drozd, ty to zawsze coś znajdziesz. :-)

Najpierw wrzucasz niby Tupolewa w całości po katastrofie, twierdząc, że jednak wylądował cały i zdrowy, a teraz wyskakujesz z fotomontażem. I pewnie zarzucasz PO działania PR i obłudę ;-)



Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1026977)
Jednak z tymi liderowaniem w liczbie urzędników mnie zaskoczyłeś, bo odkąd pamiętam to zawsze stykałem się ze stwierdzeniem, że daleko nam do niektórych krajów UE jeśli chodzi o rozmiar biurokracji.

Też mnie zaskoczyłeś. :-) Myślałem, że jesteśmy zdecydowanymi liderami. Ze statystyk Eurostatu wynika jednak, że jesteśmy daleko w tyle. A już niebawem wchodzi w życie ustawa o racjonalizacji zatrudnienia, która procent urzędników jeszcze bardziej zmniejszy.

emj10 21.12.2010 00:13

Zobaczymy, czy się zmniejszy :)

Oczywiście jeśli chodzi o wartości liczbowe to zajmujemy 6 miejsce w UE jeśli chodzi o zatrudnienie w administracji za Francją, Niemcami, Wielką Brytanią, Włochami i Hiszpanią, co nie jest żadnym zaskoczeniem.

Szczepan_TS 21.12.2010 00:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1026977)
Jednak z tymi liderowaniem w liczbie urzędników mnie zaskoczyłeś, bo odkąd pamiętam to zawsze stykałem się ze stwierdzeniem, że daleko nam do niektórych krajów UE jeśli chodzi o rozmiar biurokracji.

Wybacz, mój błąd. Dane, na które się powoływałem dotyczyły administracji rządowej.
Ot, taka ciekawostka: Jerzy Hausner, minister pracy i polityki społecznej za czasów sld miał, uwaga, 11 wiceministrów.

Nie zmieniam jednak zdania. Tym bardziej cieszę się, że sam dostrzegasz problem. Genezę, którą podajesz, uważam za słuszną.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1026977)
Przekształcenia po 1989 roku sprawiły, że jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać różnego rodzaje instytucje, gdzie można było sobie załatwić ciepłą posadkę.

Kto, jak i gdzie wykorzystał zmianę ustroju to dopiero temat rzeka ;). No, ale my nie o tym.

emj10 21.12.2010 00:30

Nie ma problemu. Rzeczywiście co do administracji rządowej to została ona rozbudowana do bizantyjskich rozmiarów i pewnie plasujemy się w ścisłej czołówce europejskiej. W tej materii trzeba będzie się zastanowić, czy stawiamy na ilość doradców, czy na ich rzetelność. Wydaje mi się, że o zgrozo do tej pory stawiano na to pierwsze, a dobitnym tego przykładem było stworzenie Ministerstwa Gospodarki Morskiej, aby LPR mógł wstawić tam swoich ludzi.

Hausnera mimo wszystko przegiął z tymi v-ce ministrami, choć i tak mam szacunek do tego człowieka.

Manson33 21.12.2010 00:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1027019)
nawiązując jeszcze do tego zdjęcia, ja się zastanawiam, czemu Jarosław Kaczyński nie został zaproszony? Przecież z tego co mi wiadomo na tym spotkaniu byli wszyscy prezydenci RP po 89 oraz wszyscy premierowie, a jak mnie pamięć nie myli J. Kaczyński też był premierem przez 2 lata.

Są równi i równiejsi?

pysio

Czyżby Ci google w czasie banicji wyłączyli czy też nasi modowie jak Cię banują to i od sieci odłączają ?

Cytat:

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział PAP, że nie zamierza uczestniczyć w pracach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak wyjaśnił, po "sprawie krzyża" nie uważa prezydenta Bronisława Komorowskiego za partnera do rozmowy.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/posie...wiadomosc.html

wislak68 21.12.2010 01:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1026164)

Jeśli chodzi o wzrost deficytu to polecam:

Gwałtownie zwiększając wydatki, rząd Jarosława Kaczyńskiego jednocześnie głęboko obniżał dochody budżetu i to w taki sposób, że koszt tych zmian spadł prawie wyłącznie na następców. Zmniejszono składkę rentową, wprowadzono ulgę w PIT na wychowywanie dzieci oraz wprowadzono dwie stawki PIT-u w miejsce trzech. Jedynie redukcja składki rentowej zaczęła obowiązywać (i to tylko w części), kiedy rządził Jarosław Kaczyński (od 1 lipca 2007 r. wprowadzono pierwszą część obniżki; koszt tej zmiany poniesiony w 2007 roku wyniósł nieco ponad 5 mld – ponad 4 razy mniej niż budżet płaci za niższą składkę teraz). Problem, co zrobić z powstałą na skutek tych wszystkich zmian wyrwą w dochodach budżetu, pozostawiono następcom, a wyrwa ta jest niebagatelna. Koszt w przyszłym roku dla budżetu obniżenia składki rentowej można szacować na około 24 mld, ulgi prorodzinnej – na ponad 3 mld, a nowej skali podatkowej – na 4-5 mld. W sumie, z budżetu, na który nałożono dodatkowe wydatki, ubyło ponad 31 mld dochodów. Kiedy zamiast redukować wydatki, się je zwiększa, obniżka składek i podatków nie może być trwała.

Również na obecnym rządzie ciąży zwiększanie wydatków. Np. rokrocznie przyznawał kosztowne dla budżetu podwyżki nauczycielom (kolejną mają otrzymać w przyszłym roku), wydłużył urlopy macierzyńskie, upowszechnił dopłaty do kredytów na zakup pierwszego mieszkania, zgodził się przyjąć ciężar wypłaty części postojowego i spłaty kredytów mieszkaniowych za osoby, które straciły pracę. Jednak część z nowych wydatków ma wygasnąć, zgodnie z przyjętymi ustawami, wraz z końcem kryzysu. Ponadto, w przeciwieństwie do poprzedniego rządu, obecny ma też zasługi w ograniczaniu wydatków. Np. w budżecie na 2009 rok zmniejszył wydatki inne niż najważniejsze kategorie wydatków sztywnych o 5 mld (w przeszłości, w tym także po pojawieniu się tzw. dziury Bauca, te wydatki zawsze były zwiększane); wprowadził emerytury pomostowe, które zawęziły możliwości przedwczesnego odchodzenia z rynku pracy (poprzednicy, pod naciskiem związków zawodowych, systematycznie wydłużali okres obowiązywania poprzednich, kosztownych dla finansów państwa, przepisów); podjął się dokończenia reformy rentowej (tutaj również poprzednicy wykazywali się pełną uległością wobec grup nacisków).

Wszystkie zmiany, które rujnowały budżet i trafiły do podpisu Lecha Kaczyńskiego, były przez niego podpisywane. Natomiast ustawy, racjonalizujące wydatki publiczne, prezydent konsekwentnie wetował – np. reformę rentową, czy wprowadzenie emerytur pomostowych.

Co prawda postanowiliśmy wspólnie z kolegą Siwym że nie będziemy was więcej katować na forum naszymi polemikami ale pomimo tej deklaracji chciałbym sie jednak odnieść do powyższego fragmentu. Mam nadzieje że w ten sposób obale pewien mit który jak zauważyłem funkcjonuje na tym forum juz od jakiegoś czasu. Chodzi mianowicie o rzekome pozbawienie przez PiS budżetu 31 mld PLN. Od razu zaznaczę że zgadzam się z argumentacją kolegi CPC z tym że chciałbym ją trochę usystematyzować i (mam nadzieję) rozszerzyć.
Jednocześnie byłbym wdzięczny koledze Siwemu gdyby był uprzejmy dać link do całego artykułu (o ile zrozumiałem jest on z Rz) gdyż mam wrażenie że zamieścił on tylko jego fragment zniekształcają sens całego tekstu. (edycja: no i się wyjaśniło. Kolega Siwy dał mi link i okazało się że nie jest to artykuł Rzepy jako taki ale tekst autorski napisany przez pana A. Rzońcę w imieniu Forum Inicjatyw Obywatelskich. Założycielem Forum jest Leszek Balcerowicz. Tekst powstał ponad rok temu i jest w moim odczuciu zwykłą agitką antyPiSowską).
I tak:

1. Na początku trzeba uświadomić sobie jedną rzecz: obniżenie dochodów budżetu poprzez redukcję podatków jak zrobił to rząd PiS nie oznacza tego to że te pieniądze zostały stracone (ktoś kto nie rozumie języka finansów mogłby odnieść takie mylne wrażenie). Oznacza że rząd postanowił że zamiast sćiągać je od podatników w postaci podatków zostawi je w ich porfelach. Innymi słowy rząd mówi: uważamy że wy podatnicy lepiej niż rząd wiecie jak dobrze wydać te pieniądze. I w rzeczy samej ludzie mając więcej pieniędzy (z zaoszczędzonych podatków) kupują więcej towarów co z kolei skłania firmy do tego żeby więcej inwestować co w sumie powoduje że państwo jest w stanie ściągnąć więcej podatków od firm (bo mają większe zyski) i od obrotu (bo jest większy). W makroekonomi nazywa się to mechnizmem mnożnikowym.
2. Trzeba pamiętać że redukcje podatków były realizowane w sytuacji zmniejszającego sie deficytu. Za rządów PiS został on znacząco zredukowany i pod ich koniec wynosił tylko nieco ponad 20 mld PLN. W tej sytuacji u rządzących powinno rodzić się logiczne pytanie: co zrobić z wpływającymi do budżetu pieniędzmi jeśli zakładamy że wydatki budżetu moga się okazać niższe niż wpływy? Czy chcemy je wykorzystać na nowe wydatki budżetowe (cokolwiek by one obejmowały) czy może raczej dojdziemy do wniosku że należy je zwrócić podatnikom bo to oni lepiej niż rząd będą wiedzieli jak je najlepiej wydać?
3. Postawione powyżej pytanie wbrew pozorom dotyka absolutnych fundamentów. Wszelkiej maści socjały (SLD było przeciw tym cięciom argumentując że pieniądze powinny pozostać w budżecie) będą z założenia przeciwni oddaniu tych pieniędzy ludziom z tej prostej przyczyny że uważają iż to Państwo potrafi lepiej wydać te pieniądze. Konserwatysta powie inaczej: po pierwsze pieniądze trzeba oddać ludziom dlatego że to są po prostu ich pieniądze a po drugie dlatego że potrafią je wydać znacznie bardziej efektywnie niż rząd. W ekonomi istniej cała szkoła (określana różnie: neokonserwatywna, monetarystyczna) z takimi nazwiskami jak von Misses, Hayek czy Friedman która skutecznie dowiodła ze to drugie podejście jest znacznie lepsze dla gospodarki i dla społeczeństwa. Podobne działania rządu (redukcja podatków w przypadku powstania nadwyżki budżetowej) kilkakrotnie były już w praktyce przeprowadzane w USA czy UK i generalnie są oceniane jako właściwe.
4. Redukcja podatków przy spadającym deficycie budżetowym przeprowadzona przez PiS była pierwszą taką operacją robioną w Polsce. Uważam że ze wszech miar słusznie. I to tak pod względem zasad (oddanie ludziom ich pieniedzy) jak i korzyści ekonomiicznych (o czym poniżej).
5. Można przyjąć za pewnik że bez impulsu danemu gospodarce dzięki redukcji podatków (31 mld PLN rocznie) rząd Tuska nie mógł by się chwalić "zieloną wyspą". Innymi słowy o dodatnim wzroście moglibyśmy zapomnieć (co jeszcze niedawno przyznawał sam Vincent). Co by to oznaczało: mniejsze wydatki konsumentów (bo mieliby mniej pieniędzy zabranych przez wyższe podatki), mniejsze przychodzy firm, większe redukcje zatrudnienia w czasach kryzysu a zatem: mniejsze podatki wpływające do budżetu (bo mniejsze są zyski firm, mniejszy obrót i VAT, mniejsze dywidendy od firm państwowych) i większe wydatki (np: na wiekszą ilość wypłacanych zasiłków dla bezrobotnych). Innymi słowy mogło by sie okazać (choć zaznaczam że trudno jest to policzyć) że deficyt budżetowy jest większy niż ten który mamy obecnie zaś z całą pewnościa koszty społeczne (wyższe bezrobocie, ujemny wzrost) byłyby znacznie wyższe niż obecne.
6. I na koniec krótka uwaga dotycząca redukcji wydatków budżetowych w czasach spowolnienia. Z całą pewnością wiemy że PO sobie z nimi nie poradziło (argument o obstrukcji śp prezydenta jest dla mnie demagogiczny: vet do ustaw proponowanych przez PO było dosłownie kilkanaście a jak się okazało pomimo tego że od 9 miesięcy BK pełni funkcję prezydenta nadal nie ma ze strony rządu działań obniżających wydatki budżetowe). Nie wiemy natomiast jak poradził by sobie z nimi PiS (w momencie gdy przestali rządzić recesji jeszcze nie było). Moim prywatnym zdaniem znacznie lepiej ale to jest już oczywiście temat na zupełnie inną dyskusję.

emj10 21.12.2010 01:55

wiślak68,
Wybacz, ale kompletnie zapomniałem odpisać na Twojego posta sprzed kilku dni. Jako, że pora już nie ta to tylko tak w skrócie.

1. Rząd Belki uważam za udany z tego powodu, że działał stosunkowo sprawnie jak na rząd techniczny, a może bardziej rząd ekspertów, bo zarówno Hausner, jak i Kleiber, czy Socha mieli naprawdę wysokie kwalifikacje.
2. W kwestii nieudanego przekształcenia własnościowego szpitali nie zagłębiałem się w szczegóły, a bardziej zainteresował mnie fakt, że te partie były temu przeciwne, a szczególnie PO, która obecnie forsuje projekt bardzo zbliżony.
3. Świadom jestem, że taki proceder miał miejsce, ale nie dam sobie ręki uciąć, że to wyłącznie funfle Tuska puszczali szpitale z torbami. Może wiesz lepiej :)
4. Jako, że od dziecka co druga dyskusja w jakiej brałem udział bierny, bądź czynny dotyczyła szeroko pojętego rolnictwa to dobrze pamiętam, że miała nastąpić wtedy racjonalizacja składek w KRUS-ie, ich zwiększenie i wyjęcie poza ten system przedsiębiorców rolnych oraz wszelkiej maści kombinatorów. Czy by to się udało to nie wiem, natomiast zdaję sobie sprawę, że po 5 latach dyskusja dotyczy tego samego...

Założenia niedoszłęj reformy KRUS-u, który kosztuje budżet 15 mld zł rocznie:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Plan...S-1248824.html
Cytat:

Rząd na razie wycofuje się z jednego z filarów programu Hausnera – czyli dużego zróżnicowania wysokości składek na KRUS jakie płaciliby rolnicy.
Cytat:

Pierwsza jej wersja zakłada wzrost składek na KRUS, ale dość niewielki. Chodzi tu o podwyżkę rzędu 1% najniższej emerytury za każdy hektar. Wraz ze wzrostem składek mają wzrosnąć także emerytury.
Cytat:

Druga wersja autopoprawki nie zakłada wzrostu składek, ale kładzie za to nacisk na taką reformę systemu KRUS, która w przyszłości umożliwiłaby powiązanie składki z dochodami rolników.
5. W sumie nie zaglądałem nigdy w głowę Hausnera, ale wydaje mi się, że te procenty jeśli nie oddają stanu faktycznego to są choć bliskie prawdy.
6. Jeśli chodzi o tą rezerwę to może źle to ubrałem w słowa, ale chodziło o to że o prawie 50 mld zł zwiększono w ciągu kilkunastu miesięcy dochody w budżecie państwa z 152 mld zł (wykonanie budżetu 2003) do 189 mld zł (planowany budżet 2006 z października 2005). Ostatecznie w 2006 roku dochody budżetowe wyniosły 193 mld zł, czyli jeszcze lepiej niż to było zapisane w pierwotnym projekcie.

Informacje z Przeglądów Rządowych:
czerwiec 2004 - http://www.poprzedniastrona.premier....menty/PR_6.pdf
październik 2006 - http://www.poprzedniastrona.premier....PR_10_2005.pdf

Dochody rosły w tym czasie bardzo dynamicznie, ale błędem PiS-u było to że przejedzono w dużej mierze te pieniądze i wydatki zaczęły rosnąć relatywnie tak samo szybko. Można było za te pieniądze naprawiać finanse publiczne. Nie wiadomo, czy ktoś zrobiłby wtedy inaczej, ale z perspektywy czasu można powiedzieć że zmarnowaliśmy wtedy dobry moment na reformy. A obecnie kolejny rząd marnuje 3 lata nic nie robiąc. Widać takie są już te nasze elity polityczne.

Edit: Jak ja liczę, 189 - 152 = prawie 30 :D Pora wrócić do szkoły.

Siwy_89 21.12.2010 02:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1027039)
Jednocześnie byłbym wdzięczny koledze Siwemu gdyby był uprzejmy dać link do całego artykułu (o ile zrozumiałem jest on z Rz) gdyż mam wrażenie że zamieścił on tylko jego fragment zniekształcają sens całego tekstu.
.

Na privie masz cały artykuł. :-)

emj10 21.12.2010 02:14

Widzę, że kółko polityczne spać nie może. Jeszcze tylko jutro trochę gotowania i można jechać na święta w środę gdzie człowiek odetchnie w końcu od polityki i komputera :p

Idę oglądać Orlando, a za chwilę Gortata.

wislak68 21.12.2010 02:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1027041)
wiślak68,
Wybacz, ale kompletnie zapomniałem odpisać na Twojego posta sprzed kilku dni. Jako, że pora już nie ta to tylko tak w skrócie.

1. Rząd Belki uważam za udany z tego powodu, że działał stosunkowo sprawnie jak na rząd techniczny, a może bardziej rząd ekspertów, bo zarówno Hausner, jak i Kleiber, czy Socha mieli naprawdę wysokie kwalifikacje.
2. W kwestii nieudanego przekształcenia własnościowego szpitali nie zagłębiałem się w szczegóły, a bardziej zainteresował mnie fakt, że te partie były temu przeciwne, a szczególnie PO, która obecnie forsuje projekt bardzo zbliżony.
3. Świadom jestem, że taki proceder miał miejsce, ale nie dam sobie ręki uciąć, że to wyłącznie funfle Tuska puszczali szpitale z torbami. Może wiesz lepiej :)
4. Jako, że od dziecka co druga dyskusja w jakiej brałem udział bierny, bądź czynny dotyczyła szeroko pojętego rolnictwa to dobrze pamiętam, że miała nastąpić wtedy racjonalizacja składek w KRUS-ie, ich zwiększenie i wyjęcie poza ten system przedsiębiorców rolnych oraz wszelkiej maści kombinatorów. Czy by to się udało to nie wiem, natomiast zdaję sobie sprawę, że po 5 latach dyskusja dotyczy tego samego...

Założenia niedoszłęj reformy KRUS-u, który kosztuje budżet 15 mld zł rocznie:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Plan...S-1248824.html
5. W sumie nie zaglądałem nigdy w głowę Hausnera, ale wydaje mi się, że te procenty jeśli nie oddają stanu faktycznego to są choć bliskie prawdy.
6. Jeśli chodzi o tą rezerwę to może źle to ubrałem w słowa, ale chodziło o to że o prawie 50 mld zł zwiększono w ciągu kilkunastu miesięcy dochody w budżecie państwa z 152 mld zł (wykonanie budżetu 2003) do 189 mld zł (planowany budżet 2006 z października 2005). Ostatecznie w 2006 roku dochody budżetowe wyniosły 193 mld zł, czyli jeszcze lepiej niż to było zapisane w pierwotnym projekcie.

Informacje z Przeglądów Rządowych:
czerwiec 2004 - http://www.poprzedniastrona.premier....menty/PR_6.pdf
październik 2006 - http://www.poprzedniastrona.premier....PR_10_2005.pdf

Dochody rosły w tym czasie bardzo dynamicznie, ale błędem PiS-u było to że przejedzono w dużej mierze te pieniądze i wydatki zaczęły rosnąć relatywnie tak samo szybko. Można było za te pieniądze naprawiać finanse publiczne. Nie wiadomo, czy ktoś zrobiłby wtedy inaczej, ale z perspektywy czasu można powiedzieć że zmarnowaliśmy wtedy dobry moment na reformy. A obecnie kolejny rząd marnuje 3 lata nic nie robiąc. Widać takie są już te nasze elity polityczne.

Edit: Jak ja liczę, 189 - 152 = prawie 30 :D Pora wrócić do szkoły.

Bynajmniej nie czuję się urażonny, ale miło że odpowiedziałeś (nie ukrywam że intrygowało mnie te 30 mld). Postaram się odpowiedzieć zwartym tekstem bo przy "cytatowaniu" robi się moim zdaniem bałagan:
1. Naprawdę trudno mi zrozumieć dlaczego uważasz że wysokie kwlifikacje miał Hausner (z wyksztalcenia politolog, kariera zawodowa to nauczyciel akademicki i etatowy działacz partyjny) i Socha (cała jego kariera to praca urzędnicza).
2. Mechanizm jest cały czas ten sam: nie ważne jakie są zmiany, ważne jest to kto je przeprowadza.
3. Nie zrozumiałeś. Gdyby robili to kumple Tuska to nie zmienialiby prawa. W tamtym czasie byli to biznesmeni spod znaku sierpa i młota.
4. Przyznam szczerze że naprawdę nie pamiętam co oni chcieli zrobić z KRUS. Faktem jest jednak że nie zrobili nic.
5. No to wyjaśnij mi jak przekładała się konkretna ustawa (czy rozporządzenie) na procenty? Ile procent za KRUS a ile za powiedzmy podatek Belki ?? Ja akurat znam Jurka Hausnera osobiście i byłbym raczej skłonny twierdzić że z jego strony był to taki specyficznie pojęty PR:D.
6. No to się nam zagadka wyjasniła. O ile dobrze rozumiem to wziąłeś różnicę w realizacji przychodów za 2003 i planowanych przychodach za 2006 i dostałeś 30 mld wzrostu przychodów. I uważasz że ten wzrost w przychodach jest zasługą reform Jurka :rotfl:. No na taką konkluzję emjocie to bym nie wpadł :D. Bez nabijania (ale przyznam że ubawiłeś mnie serdecznie) weź proszę pod uwagę: koniunkturę gospodarczą (a zatem wplywy z PIT, VAT, CIT), zmiany w ustawodawstwie (zmiany stawek podatkowych, skali podatkowych, wprowadzanie nowych opłat, ceł, akcyzy), inflacje (i związany z tym wzrost danin), zmiany struktury budżetu (np: objecie przez budżet nowych pozycji), dotacje (choćby z UE) itp, itd. Emjocie przy całej sympatii ale "nie możesz porównywać dwóch zupełnie różnych systemów walutowych". Coś takiego ma sens jeszcze przy wydatkach (ale potrzebnych jest i tak mnóstwo korekt) ale przy analizowniu przychodów w kontekście "który rząd zarobił dla budżetu więcej" zupełnie nie ma sensu.

wislak68 21.12.2010 03:03

do usunięcia

wislak68 21.12.2010 04:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1026992)

EDIT:
" Przez najbliższe trzy lata nie ruszy na Pomorzu budowa ani kilometra nowej drogi ekspresowej. To efekt oszczędności jakie wprowadzić chce ministerstwo infrastruktury.

Oszczędności to wynik dramatycznie rosnącego długu publicznego Polski. Mimo, iż jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiciele rządu zapewniali, że cięć w inwestycjach uda się uniknąć, teraz Ministerstwo Infrastruktury odsłoniło karty - i to nad wyraz słabe."

Nie spodziewałem się że takie słowa przeczytam w "Wyborczej" :)

Poniższy cytat ze specjalnymi pozdrowieniami dla kolegi Siwego w kontekście naszej dyskusji o drogach i o potiomkinowszczyźnie. Nawet GW zaczyna pisać że to lipa. A Ty wciąż wierzysz ...

Siwy_89 21.12.2010 04:13

wiślak68, nie bardzo rozumiem do czego się odnosisz. O czym ma świadczyć ten artykuł? O tym, że nie oddadzą 400 km nowych dróg w 2013 roku?


Przypominam Ci, że w budowie jest już 43 km S3, a około 500 km dróg czeka na rozstrzygnięcie przetargu... Unieważnią przetargi na ponad 130 km dróg, to wtedy przestanę wierzyć, ok?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1027048)
Nawet GW zaczyna pisać że to lipa. A Ty wciąż wierzysz ...

taaa. o tym, że Euro nam zabiorą też pisali :-)

Kocur 21.12.2010 09:50

Cytat:

Rządowe oszczędności nagle postawiły pod znakiem zapytania kilka zaawansowanych przetargów na nowe autostrady i drogi ekspresowe.

Do poniedziałku ministrowie, drogowcy i samorządowcy mogą zgłaszać opinie do projektu nowego rządowego programu budowy dróg krajowych, który dwa tygodnie temu ogłosiło Ministerstwo Infrastruktury. Według programu przez najbliższe trzy lata trzeba wydać 58,6 mld zł z Krajowego Funduszu Drogowego na ukończenie rozpoczętych już inwestycji w nowe autostrady, drogi ekspresowe i obwodnice. Program przewiduje też ukończenie prowadzonych już przetargów na budowę ponad 130 km drogi ekspresowej S8 od Sycowa za Wrocławiem do autostrady A1 obok Piotrkowa Trybunalskiego.

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało też listę 30 priorytetowych inwestycji, których budowa zacznie się, jeśli będą pieniądze. Sęk w tym, że na tej liście "drogowych życzeń" resortu znalazły się także inwestycje, na które już rozpisano przetargi.

W zeszłym tygodniu minister Cezary Grabarczyk tłumaczył cięcia obniżenia z 94 do 78 mld zł limitu wydatków z KFD. Tym Funduszem Grabarczyk zarządza z ministrem finansów Jackiem Rostowskim.

Po tej decyzji pod znakiem zapytania stanęła budowa ostatniego fragmentu obwodnicy Krakowa - 4,3 km łącznika autostrady A4 z drogą ekspresową S7, a przetarg na tę inwestycję trwa od września 2009 r. Nie wiadomo, co będzie z budową ostatnich 5 km zachodniej obwodnicy Poznania, choć właśnie w tych dniach Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad planowała wybrać wykonawcę. W marcu 2011 r. GDDKiA planowała podpisać kontrakt na budowę brakującego odcinka ekspresowej trójki z Gorzowa Wielkopolskiego do Międzyrzecza. Teraz przetarg ma spaść z powodu oszczędności.

Na "liście marzeń" ministra infrastruktury jest budowa za 6,5 mld zł 110 km drogi ekspresowej S6 z Gdańska do Słupska. Gorzej, że na tę samą listę trafiły też trwające już przetargi na budowę 42 km ekspresowej siódemki między Gdańskiem a Elblągiem i 70 km odcinków tej drogi między Miłomłynem a Nidzicą w stronę Warszawy. Od decyzji rządu zależy też kontynuacja przetargów na obwodnicę Radomia i 30 km ekspresowej siódemki między Radomiem a Skarżysko-Kamienną w kierunku Krakowa. Nie wiadomo, czy będą pieniądze na ukończenie budowy autostrady A18 przez Legnicę do Niemiec i siedemnastki od Lublina do Kurowa - pierwszego fragmentów ekspresowego połączenia Warszawy z Lublinem.

Za kilka tygodni rząd przyjmie nowy program budowy dróg i wtedy okaże się, które z tych przetargów drogowcy szykowali na darmo.

Nie wiem czemu mam wrażenie że jak poleci chociaż jedna z pozycji na liście to będzie to Kraków ...:-/

Ela 21.12.2010 11:23

Cytat:

...fragmenty wykładu Bronisława Komorowskiego w German Marshall Fund of the United States. O tym, czy prezydent brał coś przed wykładem, czy jest po prostu godnym następcą (jeśli chodzi o poziom intelektualny) Lecha Wałęsy, niech zadecydują Czytelnicy.
http://gazetapolska.pl/artykuly/kate...na-dopalaczach

Polecam :)

Gdyby to nie był Prezydent RP byłoby nawet śmieszne...

Zastanawiam się, co było gdyby podobny "wykład" wygłosił ś.p. Lech Kaczyński.

Ach jaki byłby to śmiech w mediach.
Na pierwszych stronach gazet i we wszystkich portalach co lepsze cytaty.
Parodia występu u Wojewódzkiego czy Majewskiego.

I oczywiście wystąpienia ekspertów w TVN i Gazety, którzy udowadniali by jaka to kompromitacja.

A tu jakaś taka dziwna cisza ;)

Drozd 21.12.2010 11:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1027009)
Drozd to jest przeróbka. Chyba jesteś przewrażliwiony na punkcie miłościwie na miłującego :D

Oryginał:
http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Ob...6432090510.jpg

Ufff :) dzięki za uszczypnięcie. Przewrażliwiony może nie, natomiast po Bronisławie Marii wszystkiego można się spodziewać i obawiałem się że nadmiernego szacunku dla starszych również ;).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1027026)
Drozd, ty to zawsze coś znajdziesz. :-)

Najpierw wrzucasz niby Tupolewa w całości po katastrofie, twierdząc, że jednak wylądował cały i zdrowy, a teraz wyskakujesz z fotomontażem. I pewnie zarzucasz PO działania PR i obłudę ;-)

Tupolewa nie wrzuciłem ja tylko niemiecki Bild w pierwszej relacji ze Smoleńska. Może jak twierdzisz jest to Yak, a może nie, ciężko stwierdzić, bo dlaczego Bild robił zdjęcie yaka który wylądował na pasie "przez las", zwłaszcza ze wokół pasa lasu nie ma. Natomiast zdjęcie tak mnie wbiło w fotel ze potrzebowałem opinii kumatszych stąd tutaj się znalazło. Oryginał na którym Prezydent w pozycji na baczność gnie się w pasie podając rekę Jaruzelskiemu dowodzi że do cmoknięcia brakuje bardzo niewiele. Gdyby to zdjęcie zobaczył Japończyk miałby wątpliwości kto tu jest Prezydentem.

pysio 21.12.2010 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 1027084)
http://gazetapolska.pl/artykuly/kate...na-dopalaczach

Polecam :)

Gdyby to nie był Prezydent RP byłoby nawet śmieszne...

Zastanawiam się, co było gdyby podobny "wykład" wygłosił ś.p. Lech Kaczyński.

Ach jaki byłby to śmiech w mediach.
Na pierwszych stronach gazet i we wszystkich portalach co lepsze cytaty.
Parodia występu u Wojewódzkiego czy Majewskiego.

I oczywiście wystąpienia ekspertów w TVN i Gazety, którzy udowadniali by jaka to kompromitacja.

A tu jakaś taka dziwna cisza ;)

według mnie genialny wykład! widać, że Prezydent Komorowski ma dystans do siebie i potrafi podczas wykładu się wczuć w to co mówi! na studiach takich wykładów można było słuchać i słuchać, a jak wyskakiwał jakiś gbur (coś jak Kaczyński) to każdy patrzył na zegarek, otwierał laptopa itp..

ps. kto nie był na studiach nie zrozumie o czym piszę, więc "nieuki" darujcie sobie obraźliwe komentarze!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 1027084)
Zastanawiam się, co było gdyby podobny "wykład" wygłosił ś.p. Lech Kaczyński.

zapewniam Cię, że Twój prezydento nie wygłosiłby takiego przemówienia, bo chyba musiałby trwać z 5h hehehe... i nikt by go nie chciał słuchać!

AYALA 21.12.2010 11:42

Brudziński "Polska to dziadowski kraj"
http://www.youtube.com/watch?v=LI6b7F9lCLE

Brudziński o "Ruskiej trumnie"
http://www.youtube.com/watch?v=f5ggu...eature=related

pysio 21.12.2010 11:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1027088)
Brudziński "Polska to dziadowski kraj"
http://www.youtube.com/watch?v=LI6b7F9lCLE

Brudziński o "Ruskiej trumnie"
http://www.youtube.com/watch?v=f5ggu...eature=related

kolejny nawiedzony PiSuar hehehe..


Kaczor nie rozpoznał Brata:
http://gazetapolska.pl/artykuly/kate...wano-na-wawelu

Odpowiedź:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...b754&_ticrsn=5

Kaczor ma coś z głową.. ee.. no przecież zbliżają się wybory to trzeba znowu coś pitolić, aby być w centrum zainteresowania! ten człowiek jest obłąkany, a wy go jeszcze bronicie haha! zacofanie!

Gwiaździsty 21.12.2010 12:54

Odnośnie tego zdjęcia, na którym Komorowski aportuje Jaruzelowi, to Miller wyraźnie rozbawiony jest jego półprzysiadem przed bohaterem ZSRR towarzyszem Jaruzelskim. Jednym słowem to zdjęcie mówi wszystko.

Drozd 21.12.2010 17:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1027088)
Brudziński "Polska to dziadowski kraj"
http://www.youtube.com/watch?v=LI6b7F9lCLE

Brudziński o "Ruskiej trumnie"
http://www.youtube.com/watch?v=f5ggu...eature=related

"Donald Tusk to dziadowski premier i dlatego dziś państwo polskie jest dziadowskie w swoim zarządzaniu".
Mam nadzieję ze dostrzegasz subtelną różnicę. Której nie dostrzegła prowadząca.

emj10 21.12.2010 18:05

Co do Komorowskiego to zastanawiam się czy on nie ma jakiejś skoliozy, albo kifozy, bo czasem stoi jak paralityk m.in. wtedy kiedy rozmawiał z prezydent Litwy w Brukseli.

Drozd 21.12.2010 18:42

Kifozę ma każdy :), niektórzy mają tylko nawyk niskiego trzymania głowy, co Prezydentowi powagi nie dodaje. Okazuje się ze nie wystarczy być wysokim.

sergio 21.12.2010 20:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szczebrzeszcz (Post 1027217)
a jakieś inne źródła?

jeżeli jest to faktycznie prawda...
... nieźle bredzi:-/

No to może posłuchaj http://www.gmfus.org/livestream/pola...ivedvideo.html

WiślakMyślenice 21.12.2010 21:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1027184)
Co do Komorowskiego to zastanawiam się czy on nie ma jakiejś skoliozy, albo kifozy, bo czasem stoi jak paralityk m.in. wtedy kiedy rozmawiał z prezydent Litwy w Brukseli.

Obstawiam lordozę. W końcu prezydent ^^

sambo 21.12.2010 21:55

z zyzakiem była awantura jak jasny pierun - ale dzisiejszy zajebisty nius przemilczany wszędzie coby wykształciuch nie poczuł dziwnego uczucia jakie się ma po narobieniu w majty

http://fakty.interia.pl/polska/news/...walesy,1573920


"Nie słyszałem nigdy o kimś takim. Może nam pomagał, ale ja nic o tym nie wiem" - mówi "Rz" marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, legendarny przywódca "Solidarności" na Wybrzeżu. Postać Rybińskiego nie jest jednak nieznana historykom - zaznacza gazeta.

Opisali go Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk w książce "SB a Lech Wałęsa" - ale nie jako esbeka pomagającego "Solidarności", lecz człowieka, który czyścił archiwa pozostałe po Służbie Bezpieczeństwa.

Wojtas 21.12.2010 22:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pysio (Post 1027087)
według mnie genialny wykład! widać, że Prezydent Komorowski ma dystans do siebie i potrafi podczas wykładu się wczuć w to co mówi! na studiach takich wykładów można było słuchać i słuchać, a jak wyskakiwał jakiś gbur (coś jak Kaczyński) to każdy patrzył na zegarek, otwierał laptopa itp..

ps. kto nie był na studiach nie zrozumie o czym piszę, więc "nieuki" darujcie sobie obraźliwe komentarze!



zapewniam Cię, że Twój prezydento nie wygłosiłby takiego przemówienia, bo chyba musiałby trwać z 5h hehehe... i nikt by go nie chciał słuchać!





za to twojego plastikowego Bronka to napewno wszyscy chcą sluchac ,ot miara welkoosci jego prezydentury,-bo nie nudzi sie na jego wykladach .

Jaruzelski ponoc tez wyklada zajebiscie!

WiślakMyślenice 21.12.2010 22:42

Czyli Lech wział sobie do serca hasło reklamy z orbisu? (O żył i zwycięża?)

Bóg Trybun (objawion) 21.12.2010 23:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WiślakMyślenice (Post 1027278)
Czyli Lech wział sobie do serca hasło reklamy z orbisu? (O żył i zwycięża?)

czy ty przypadkiem nie nasmiewasz się z holokaustu? : (
to byłby już drugi donos dzisiaj. Pierwszy złożył jakiś wrażliwy młody człowiek z myślenic. Dodam, że kibic.

Drozd 21.12.2010 23:11

Wałęsa to koniunkturalista. Wejdzie w każdy tyłek byle mu sie opłacało. W latach 80' był hamulcowym Solidarności. Strajk w stoczni też zakończył jak mu osłonę dupy obiecali. Gdyby nie Walentynowicz która zawracała wracających do domu stoczniowców żadnych porozumień by nie było. Jeżeli ten farbowany lis jest czegokolwiek symbolem to zdrady solidarnościowych ideałów. Której dokonał przy okrągłym stole. Czego dowodem był pierwszy prezydent "wolnej" Polski Wojciech Jaruzelski. Rzygać się chce.

wislak68 22.12.2010 02:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Siwy_89 (Post 1027049)
Unieważnią przetargi na ponad 130 km dróg, to wtedy przestanę wierzyć, ok?

No to czekamy :>

Drozd 22.12.2010 11:14

Czy można wierzyć że 54% Polaków ich popiera?

http://www.youtube.com/watch?v=GCraz...eature=related

Cały czas mam nadzieję że to tylko afirmacja SBckich sondażowni. Dlaczego tutaj na forum nie ma sondażu politycznego? Choćby w formie ankiety zerowanej co miesiąc. Dało by to może rzeczywisty obraz politycznych opinii. Jako kibice Wisły Kraków jednego z najstarszych klubów w Polsce klubu który zawsze bronił Polskości, klubu którego członkowie walczyli o niepodległość Naszego kraju. Nie możemy traktować polityki jako sprawy marginalnej i nieistotnej. Od dwudziestu lat jako obywatele wolnego kraju możemy decydować jak ma ten kraj wyglądać Niektórym sie wydaje ze to sytuacja normalna i oczywista. Warto jednak zwrócić uwagę że przez ostatnie dwieście lat wielu Polaków oddało własne życie w nadziei że ta ofiara do dzisiejszej normalnej i oczywistej sytuacji doprowadzi. Dlatego jako świadomi obywatele mamy obowiązek traktowania Polski jako WSPÓLNEGO DOBRA i tępić wszystko co temu wspólnemu dobru zagraża. Moim zdaniem zagraża mu PROPAGANDA MEDIALNA czyli przekazywanie Polakom tylko takich informacji które dobrze świadczą o obecnie rządzącej partii Donalda Tuska. Natomiast wszelkie inne opinie są marginalizowane wyśmiewane i komentowane jako szaleńcze. Wspierane jest to cotygodniowymi badaniami opinii których nie jesteśmy w stanie w żaden sposób zweryfikować. Poza oczywiście faktycznymi wyborami które dowiodły że jednym partiom sondaże poparcie zaniżają, a innym zawyżają. Dlatego wnioskuję do Moderatorów o ciągły sondaż preferencji partyjnych w Naszej społeczności. Nie dajmy sobą manipulować !!

emj10 22.12.2010 11:37

Nie wiem czego się domagasz? Sondażu, który będzie pokazywał, że PiS ma 52%, czy nie o to chodzi?

Mnie sondaże mało interesują, natomiast prawdziwymi sondażami są wybory i na ich podstawie możemy określić jakie są preferencje ok. 50% Polaków, bo taki odsetek osób zwykle głosuje w wyborach.

Polecam blog Marcina Palade, który jest lepszy od większości sondażowni:
http://www.palade.pl/

Cytat z artykułu z jego strony.
Cytat:

4.Skoro wiemy, że nic nie wiemy?
Moja odpowiedź: Nie traktujmy sondaży zbyt poważnie. Szum wokół nich jest na rękę firmom badawczym i mediom, a prowadzi do dezinformacji społeczeństwa. Komuś na tym zależy, skoro na przestrzeni minionych dwudziestu lat nikt nie podjął się próby uporządkowania tej kwestii. Najdziwiejsze jest jednak to, że ta bierność polityków ma miejsce niezależnie od tego czy zasiadają na prawicy, w centrum czy na lewicy.
Jeśli chcesz to zrób nowy temat i zbierz preferencje wyborcze:
Ja w wyborach samorządowych głosuję na swoją partię (lokalną), a w wyborach parlamentarnych na Janusza Piechocińskiego (PSL).

AS82 22.12.2010 13:55

Oglądałem wczoraj Fakty na TVN i jakoś tego wychwalania rządu Tuska nie widziałem. Główny materiał krytykujący sytuacje na PKP i o dymisji Grabarczyka, potem był materiał który naśmiewał się z "ofensywy ustawodawczej" PO która miała być jesienią i tez raczej dziennikarze stawiali pod murem Tuska ,a nie chwalili go. Media sa podzielone,przy czym nie ma na pewno tak ,że wszystkie wychwalają Tuskam ,bo tak sie tlumaczy Kaczynski przegrywajac kilka wyborów pod rzad...

Jot 22.12.2010 14:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1027430)
Oglądałem wczoraj Fakty na TVN i jakoś tego wychwalania rządu Tuska nie widziałem. Główny materiał krytykujący sytuacje na PKP i o dymisji Grabarczyka, potem był materiał który naśmiewał się z "ofensywy ustawodawczej" PO która miała być jesienią i tez raczej dziennikarze stawiali pod murem Tuska ,a nie chwalili go. Media sa podzielone,przy czym nie ma na pewno tak ,że wszystkie wychwalają Tuska ,bo tak sie tlumaczy Kaczynski przegrywajac kilka wyborów pod rzad...

trafna uwaga, ale przekonaj do tego resztę "specjalistów" od polityki na tym forum.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl