Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

maTS 28.12.2015 19:57

Było coś takiego... I organizował to T mobile, było to przed najbardziej atrakcyjniejszymi rywalami.... z legia,lechem itp. A powinno być podczas każdego meczu.

Rafal-SWL 28.12.2015 20:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424751)
Tak czy owak znakomita większość rodzin, spora część pikników i zwykłych ludzi kiedy przychodzi na stadion i słyszy bluzgi w stylu k..y pokonamy...

co Wy pieprzycie za głupoty?? kto prócz TVNu i innych bajkopisarzy w to wierzy? serio jesteś tak naiwny wierząc w to, że jeśli przestaniemy używać słowa "kur**", to nastąpi znaczący wzrost frekwencji? no nie rozśmieszajcie mnie! szczerze nie wierze w to, że istnieje wiele osób które myśli sobie - "nie idę na mecz bo tam przeklinają"... że tak powiem, no ....a! kolana się uginają czytając takie brednie...
więcej soczystego języka słyszę na co dzień idąc ulicą, czy robiąc zakupy w sieciówkach... o czasach szkolnych nie wspominając, powiem Ci więcej, wejście do mojej klatki znajduje się tuż obok placu zabaw, tam to się dopiero nasłuchasz...

za naszą, i nie tylko naszą, frekwencję odpowiada styl jaki prezentujemy, odpowiada to że nie mamy żadnego zaplecza gastronomicznego, nie licząc jednego ciasnego "U Wiślaków", gdzie te rodziny z dziećmi mają spędzać czas, przed i po meczu? co mają jeść? czego mają się napić te rządne atrakcji małe stworzenia, oraz gdzie te atrakcje? gdzie mają kupić pamiątki klubowe? co mogą pozwiedzać, gdzie ojciec ma się napić piwka z kolegą który też zabrał swojego syna na mecz? nie ma nic... prócz w miarę dużego stadionu, niewygodnego dojazdu, braku miejsca parkingowego, jednego małego "baru" czy jeszcze mniejszego "sklepu z pamiątkami", oraz wszechobecnej i wścibskiej policji.... tutaj jest problem kolego, a nie w tym że dwa razy na 45 min, zaśpiewamy "strzelcie ....om gola" !!!

picasso 28.12.2015 20:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rafal-SWL (Post 1424793)
co Wy pieprzycie za głupoty?? kto prócz TVNu i innych bajkopisarzy w to wierzy? serio jesteś tak naiwny wierząc w to, że jeśli przestaniemy używać słowa "kur**", to nastąpi znaczący wzrost frekwencji? no nie rozśmieszajcie mnie! szczerze nie wierze w to, że istnieje wiele osób które myśli sobie - "nie idę na mecz bo tam przeklinają"... że tak powiem, no ....a! kolana się uginają czytając takie brednie...

hmmm troche racji jednak framat ma.sam znam parę osób które nei wezma dzieci na mecz ze względu na bluzgi.po prostu zony im nei pozwolaja.moze to smeiszne może nei.ale zawsze parę biletow mniej sprzedane

Gwiaździsty 28.12.2015 21:08

A ja przewrotnie zauważę, że dziwnym trafem mecze, na których bluzgi sa gwarantowane mają o wiele większa frekwencję na trybunach :)

regan 28.12.2015 21:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1424794)
hmmm troche racji jednak framat ma.sam znam parę osób które nei wezma dzieci na mecz ze względu na bluzgi.po prostu zony im nei pozwolaja.moze to smeiszne może nei.ale zawsze parę biletow mniej sprzedane

Czyli rozwiązanie jest proste. Zróbmy z trybun przedszkole! O to myśl!!

ABGwislakABG 28.12.2015 21:26

Glownym powodem takiej, a nie innej frekwencji to gra i wyniki. 2 glowny powod to obraz wykreowany przez mainstream, ktory to framatopodobni lykaja jak papke po papce z justyna popapke.

picasso 28.12.2015 21:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1424801)
Czyli rozwiązanie jest proste. Zróbmy z trybun przedszkole! O to myśl!!

nie wiem co zrobic,przedszkole,podstawówke czy moze areszt sledczy.napisałem tylko jak neiktorzy na to reaguja.więc kwestia bluzgow tez w jakis sposób wplywa na frekwencje.ja tam swoje córki zabieram na mecze mimo tego,ze wiem co uslysza.ale nei kazdy tak zrobi.

dj_ibutti 28.12.2015 21:49

Tzw. tailgating jest do zrobienia w Polskich warunkach, bo przerabialiśmy to przy okazji meczów kadry Futbolu Amerykańskiego. Problem w naszym przypadku dotyczy tylko... terenu. To coś co udaje parkingi się do tego raczej nie nada. Wyjście idealne to byłoby otwarcie terenu od stadionu do TSu i zorganizowanie tam stolików i dla leniwych kiełbasy i piwa. Dla mniej leniwych sprzedaż jednorazowych grilli i skrzynek z piwem ;)

regan 28.12.2015 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1424803)
Glownym powodem takiej, a nie innej frekwencji to gra i wyniki. 2 glowny powod to obraz wykreowany przez mainatream, ktory to framatopodobni lykaja jak papke po papce z justyna popapke.

Zgadzam się. Dodam do tego, że głównym powodem jest nasza mentalność a szczegółowiej rzecz ujmując, roszczeniowa postawa. Wszyscy wymagają od wszystkich, nic nie dają od siebie.

Klimat wokół meczów został zepsuty. To składowa wielu czynników m.in. działań państwa, klubów, czy naszego lenistwa.

To jest głębszy kryzys: Nawet na osiedlach widać, że nikt nie działa bo nikomu nie chce się chuliganić.

Na meczach robimy oprawy raz na Derby czy Legię. I również kamyczek do ogródka fanatyków: kibicowanie sprowadziliśmy do konfrontacji z sąsiadką. To według mnie nie jest dobry punkt odniesienia.

Brakuje również na gnieździe lidera, który nie jest tylko od "zapodawania kawałków" i który nie intonuje podczas odpuszczonych derbów: "tak się bawią ludzie".

Brakuje impulsu. Póki nie nastąpi jakiś nagły zwrot w akcji, to taka stagnacja będzie nam obecna w dalszym ciągu.

Także zamiast mądrzyć się tutaj, proponuje zacząć działać w świecie prawdziwym, wyznaczać cele, stawiać poprzeczkę coraz wyżej, chcieć stawiać się lepszym jako ja, jako my jako Wisła.

Płakanie nic nie da! Działajmy! Równajmy do najlepszych a nie do nich:
http://storage2.sportowefakty.pl.sds...4_30587950.jpg
inaczej możemy zacząć już pakować manatki!


Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1424804)
nie wiem co zrobic,przedszkole,podstawówke czy moze areszt sledczy.napisałem tylko jak neiktorzy na to reaguja.więc kwestia bluzgow tez w jakis sposób wplywa na frekwencje.ja tam swoje córki zabieram na mecze mimo tego,ze wiem co uslysza.ale nei kazdy tak zrobi.

To jest demagogia. Nikomu dwie czy trzy ku.rwy na mecz nie przeszkadzają jak gramy o mistrzostwo, o ligę mistrzów, jak rządzimy w lidze...
Nie w tym jest rzecz, nie ulegajmy populizmom histeryków

picasso 28.12.2015 22:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1424807)
To jest demagogia. Nikomu dwie czy trzy ku.rwy na mecz nie przeszkadzają jak gramy o mistrzostwo, o ligę mistrzów, jak rządzimy w lidze...
Nie w tym jest rzecz, nie ulegajmy populizmom histeryków

nei mowię,ze gdybysmy spiewali "szla dzieweczka do laseczka' to zapełniłby sie cały stadion.napisałem,ze mam przykłady wsród znajomych,ze nie wezma dzieci na mecz bo kiedyś byli z zonami i po paru bluzgach nei chca one teraz puscic tychże dzieciaków na stadion.w moim przyopadku to jest piatka dzieci (chodzi o dzieciaki kolegów oczywiście :D).napisalem wyraźnei,ze byłoby pare biletów więcej sprzedanych.jak wiec widzisz komus jednak przeszkadzaja.nie wiem jaka to jest skala moze tylko te pięc biletów więcej moze pięćfdziesiat,może pięcset a moze jeszcze wiecej.nie mwo wiec o demagogii.

FraMat 28.12.2015 23:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Rafal-SWL (Post 1424793)
co Wy pieprzycie za głupoty?? kto prócz TVNu i innych bajkopisarzy w to wierzy? serio jesteś tak naiwny wierząc w to, że jeśli przestaniemy używać słowa "kur**", to nastąpi znaczący wzrost frekwencji?

Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"... okładaniem jednego sterydowego rezusa przez grupkę innych sterydowych rezusów w sąsiednim sektorze (nie wnikam w powody, ale to po prostu nie powinno mieć miejsca), że na stadion następnym razem wchodziłem z dozą obrzydzenia i musiałem się przełamać, żeby w ogóle tam wejść.
Ale "prawdziwi kibice" mają na to jeden kontrargument, że stadion to nie teatr, nie opera, nie przedszkole.

No i dlatego jest ich tak mało.
Wytłumaczcie mi jak doping w stylu "ku...y pokonamy" jest w ogóle dopingiem a nie wyrazem kompleksów sterydowych rezusów z patologii.

No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:

cudlaty 29.12.2015 00:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424810)
Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"...
No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:

I będą po Tobie jechać właśnie zakompleksione sterydowe rezusy (się naraziłem?). Ja nie, bo sam mam 14 letniego syna i biorę go na każdy mecz w miarę możliwości, ale gdy lecą teksty w styl LTSK..a to jest mi po prostu głupio. Dzieciak by chciał śpiewać a nie ma jak. Obok siedzi kumpel, który też niekiedy przyprowadza swoją 7-mio letnią córkę no ale na Derby jej nie wziął i to właśnie z TEGO powodu. I tak by można było mnożyć przykłady. A teraz przemnóżmy TO przez X takich ojców i X takich dzieci... Czy warto coś zmieniać? Odpowiedzcie sobie sami, czy kasa z tych biletów jest potrzebna klubowi... Oczywiście to nie jedyny z powodów dla których frekwencja jest taka jaka jest, ale jeden z wielu i nie ma sensu tu się o to spierać.

dj_ibutti 29.12.2015 00:24

Coś w tym jest. Mi tam bluzgi nie przeszkadzają (przeważnie). Jak młyn bluzga, to ja też. Ale z drugiej strony, jak się mnie ostatnio znajomy pastor - Amerykanin z dwójką.dzieci (chodzą od 8 lat do polskiej szkoły, więc rozumieją wszystko) zapytał, czy może wziąć dzieciaki na derby, to nie wiedziałem co mu powiedzieć...

I nie zrozumcie mnie źle. Wolałem ten klimat starego sektora C, stanie z racami przy boisku, czy wbieganie na fetę, ale tamte czasy już nie wrócą. Oprócz nas (pewnie +/- 10.000 ludzi, którzy dalej są w Krakowie), na mecz przychodzą klienci. Oni muszą dostać perfekcyjny produkt.

Stelio 29.12.2015 01:11

Prawda jest taka, że na frekwencję w 80% ma wpływ sukces sportowy a nie bluzgi na stadionie, no błagam... 7egia ma najlepszą frekwencję w lidze nie dlatego, że na żylecie zrywają kwiatki i śpiewają ballady tylko dlatego, że rok w rok grają o mistrza i coś znaczą a ludzie widzą, że ich chodzenie na mecze ma jakiś cel. A u nas? Kto niezdecydowany wyda te kilkadziesiąt złotych na mecz dla Wisły która walczy o 8 miejsce? Szukacie powodów słabej frekwencji w bluzgach które były zawsze i zawsze będą nie tylko w PL, a zapominancie, że ostatni mecz u siebie wygraliśmy w sierpniu...

Dariook 29.12.2015 03:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424810)
Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"... okładaniem jednego sterydowego rezusa przez grupkę innych sterydowych rezusów w sąsiednim sektorze (nie wnikam w powody, ale to po prostu nie powinno mieć miejsca), że na stadion następnym razem wchodziłem z dozą obrzydzenia i musiałem się przełamać, żeby w ogóle tam wejść.
Ale "prawdziwi kibice" mają na to jeden kontrargument, że stadion to nie teatr, nie opera, nie przedszkole.

No i dlatego jest ich tak mało.
Wytłumaczcie mi jak doping w stylu "ku...y pokonamy" jest w ogóle dopingiem a nie wyrazem kompleksów sterydowych rezusów z patologii.

No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:


OK Framat?
Mam nadzieje, ze juz wszystko w porzadku i twoj stan sie poprawil oraz szybko ustabilizowal. Tak na sucho to trudno mi nawet sobie wyobrazic, przez co musiales przejsc. Jak staram sobie to ogarnac i jak widze Ciebie wyrywajacego sie w traumie...az cholera ciary mi po plecach biegaja.

Tu trzeba z chlopakami pogadac. Lepiej zeby odpuscili sobie silownie a zanim cos zaspiewaja to dwa razy sie ugryzli w jezyk. Chyba sami nie ogarnija tego, ze 15 tysiecy braci potrzebuje troszke wiecej czasu by dojsc po tym wszystkim do siebie.

ABGwislakABG 29.12.2015 06:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1424810)
Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"... okładaniem jednego sterydowego rezusa przez grupkę innych sterydowych rezusów w sąsiednim sektorze (nie wnikam w powody, ale to po prostu nie powinno mieć miejsca), że na stadion następnym razem wchodziłem z dozą obrzydzenia i musiałem się przełamać, żeby w ogóle tam wejść.
Ale "prawdziwi kibice" mają na to jeden kontrargument, że stadion to nie teatr, nie opera, nie przedszkole.

No i dlatego jest ich tak mało.
Wytłumaczcie mi jak doping w stylu "ku...y pokonamy" jest w ogóle dopingiem a nie wyrazem kompleksów sterydowych rezusów z patologii.

No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
:rotfl:

Jak widze wzgledem "sterydowych rezusow" to Ty posiadasz jakies kompleksy. I sadzac po takich wstawkach to "tylko na tyle Ciebie stac". Zyj sobie dalej w przeswiadczeniu mainstreamu, ze "na Zachodzie sobie poradzili".

Nikt nie zauwaza jednego - my mamy po prostu za duzy stadion na wlasne mozliwosci. Jak Slask, Lechia, Poznan. Legia nawet, ktora teraz co roku o mistrza sie bije nie moze go zapelnic. Piast Gliwice liderujacy nie zapelnia stadionu, druga strona Blon mimo biletow po 1zl czy 5zl i najlepszym wyniku sportowym od dekad (?) rowniez.

Nawet jakbysmy gra i wynikami przypominali dawna Wisle to nie byloby po 25-30k na kazdym meczu. Tutaj musialaby byc Wisla lejaca taka Termalice grajacej na poziomie Wisly z lat 2001-2009.

Wzrost calego poziomu ligi jest potrzebny. Pojedynczy wyskok nic nie da oprocz zapelnienia raz na X-czasu stadionu na 25-30k. A to takie fiction, ze glowa mala.

Ludzie nie zyja klubem, nie ma korby, nawet na sasiadke, Legie, Poznan. Na trybunach zmiana pokoleniowa. Jakie pokolenie, taki doping. Choc i tutaj bym mial zastrzezenia. Chlopaki nagle dostaly sytuacje sprzed Cupialowskich lat i fakt, bedzie im ciezko.

O braku tzw. "Matchdayu" wszystko napisal As. Koniunktura jest taka, a nie inna. Ktos wspomnial o fanzonie tmobile przed stadionem - fakt, raz na jakis czas cos takiego mogloby sie pojawic. Dlaczego raz na jakis czas?

Ludzka natura. Wszystko sie "przejada", "nudzi".

Fanzone to swietna rozrywka dla rodzin z dziecmi czy grup malolatow. Natomiast dla grup doroslych cy pojedynczego doroslego rozrywek nie ma. Tak jak As napisal - problem jest nie tyle z grillami, co nawet wypiciem piwa.

Kazdy tutaj wypowiadajacy sie ma racje, Framat tez. Tylko ja, As, Regan piszemy o najwiekszych bolaczkach, Framat i Cudlaty o tych mniejszych.

Mozna tez klasyfikowac wg naszego wplywu (tutaj zas Framat i Cudlaty liderem), wplywu klubu (czyli gra i wyniki).

Przy czym klasyfikacja nr 2 i 3 to tzw. Temat zastepczy.

Bo w mainstreamie, dla politykow, ich organow porzadkowych bylismy/jestesmy/bedziemy nadal bydlem.

silver03 29.12.2015 08:14

Nie wymyślajmy cudów na kiju, że bluzgi to główna przyczyna niskiej frekwencji. Oczywiście są jakimś czynnikiem zniechęcającym część osób, ale nie głównym. Ważny przed wszystkim jest wynik sportowy, później infrastruktura (dojazd, catering, jego cena, stadion itp.), później atmosfera (bluzgi nie bluzgi itp.). A, że w każdym powyższym aspekcie obecnie jest ch.ujowo to frekwencje mamy jaką mamy.

Vinci 29.12.2015 08:34

Bluzgi bluzgami...trudno wymagać, że nagle wszyscy staną się święci. Ilu już było tych poukładanych ludzi, którzy w sytuacjach pod bramkowych krzyczeli kur.... czy ja pierd.... taki urok piłki.

Tak samo mecze z rywalami. Legia to stara ... Lech zdechł...to już wpisuje się w tradycje polskich stadionów i tak pewnie zostanie. Osobiście nie uważam, żeby to jakoś strasznie ludzi odstraszało. Jeżeli komuś zależy na oswajaniu dzieci z klimatem stadionu czy imprez sportowych, to mecze ze Slaskiem, Lechią czy malutkimi Łęczną i Podbeskidziem wydają się o wiele bardziej sensowne, niż te z Cracovią czy Legią, które zazwyczaj elektryzują trybuny.... ( o ile jeszcze komuś się chce kupować bilety)....

Inaczej się sprawa ma, kiedy przyprowadzasz ludzi pierwszy raz, na mecze takie jak z Pogonią, gdzie tych "naj naj najwierniejszych" jakoś mniej było niż 3 lata temu,a tu nagle z trybun śpiewy w stylu "ssij pałę ssij".... tutaj już raczej pierwsze wrażenie nie będzie zbyt optymalne. A ja do tego dodamy jeszcze porywający poziom meczu, to zazwyczaj na jednej wizycie się skończy...

Wydaje mi się, ze to już jest kwestia wyboru między głosami: " W dupie mam jebanych pikników, wole wierny sklad 5 tyś ludzi kumatych", a "ludzie zachęcajcie innych, rodziny, znajomych, trzeba, żeby bilety schodziły i bylo nas, jak najwięcej". Od razu nigdy nie da się osiągnąć jednocześnie jednego i drugiego... no i poza tym chyba na nadmiar pieniędzy z biletów klub też nie narzeka.

Lukasz 29.12.2015 08:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez silver03 (Post 1424821)
(..) Ważny przed wszystkim jest wynik sportowy, później infrastruktura (dojazd, catering, jego cena, stadion itp.), później atmosfera (bluzgi nie bluzgi itp.). A, że w każdym powyższym aspekcie obecnie jest ch.ujowo to frekwencje mamy jaką mamy.

Sparafrazuje:
W czekoladach ważna jest marka i dobre kakao*, potem jak jest dostepna, czy przed marketem jest duży parking, czy jest komunikacja miejska. Na samym końcu wazne to czy jest smaczna. To czy klient po nią drugi raz sięgnie nie ma znaczenia.

Silver03, nie uważasz że to brzmi jak PRL'owski absurd? Lata 70-80? Cytat z misia?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1424819)
Bo w mainstreamie, dla politykow, ich organow porzadkowych bylismy/jestesmy/bedziemy nadal bydlem.

No dobrze ale przyznasz ze jest to pewna konsekwencją znacznego niedostosowania się do obecnej komercyjnej rzeczywistości?

Podajm skrajnie konserwatywny i brzegowy przykład - kościół (nie tylko katolicki). Dostosował do 'komercji' i funkcjonuje w obecnej rzeczywistości. Ksieża zamiast latać z tacą i prosić 'co łaska', budują sanktuaria z których wychodzi się przez 'sklep z pamiątkami'. Swój własny kompromis wypracowali, maja radia, telewizje, starają się być nowoczesni. A przeciez można nadal było upierać się byl odprawiać 'mszę w łacinie' i stać z koszyczkiem przy wejściu do swojej kamiennej świątyni.

Barti 29.12.2015 09:04

Jeśli chodzi o atrakcje około meczowe to macie 100% racji. Prawda jest taka że na całym świecie w trakcie imprez piłkarskich wypijane są miliony litrów piwa. Tak już mają faceci i kibice piłkarscy. Wprowadzenie właśnie takich stref kibica z piwem i kiełbaskami to jest właśnie magnes który przyciągnie ludzi. Niestety coś takiego nie jest na rękę policji i to ona pewnie będzie protestowała najgłośniej. Niestety pomimo że nie lubię masówek i wolę klimatyczne mecze to muszę się pogodzić z tym że potrzebna jest frekwencja i kasa która przy mądrym spożytkowaniu spowoduje wzrost poziomu. W tym momencie prawda jest taka że na przykład napicie się piwa w trakcie przerwy graniczy z cudem. Przepustowość barów jest na żenującym poziomie.

Gwiaździsty 29.12.2015 09:45

A tak na poważnie, to myślicie , że na meczach np. w Bundeslidze nie bluzgają ? Bluzgają całkiem głośno i jakoś to nie odstrasza do przychodzenia na mecze.

KOMINEK 29.12.2015 10:34

napiszę to co pisze od zawsze na naszym stadionie musi być miejsce
dla ludzi z C,
dla tych co kiedyś na X chodzili
dla tzw. pikników
dla tych co na vipach siedzą ,
dla pani Frani co z torebką pod pachą z mężem przychodzi,
dla studentów,
dla żelusiów,
dla lansujących się lasek ,
dla tych z rodzinnego,
dla tych co na Legię przychodzą
dla tych co przyszli pierwszy raz bo nudzili się w domu
itd. itd.
Jak tego nie zrozumiemy to nic nie będzie bez frekwencji nie ma kasy bez dopingu nie ma atmosfery
Bluzgi są normalne. Moje dzieci pierwszy raz na Wiśle były w wieku 3 i 1,5 roku i przeżyły. Natomiast jeśli przeważa doping anty a nie za Wisła to jest przesada. Dla mnie tegoroczne derby były przykładem wyważenia co za Wisła a co tzw bluzgi

maTS 29.12.2015 12:08

Ja nie jestem z Krakowa, nawet nie z Małopolski... wielokrotnie słyszałem od rodziny : gdzie Ty jedziesz, przecież oni Cię tam zabiją, dostaniesz, po co jedziesz,w Krakowie z siekierami latają i wiele innych gadek.
Ludzie którzy nie chodzą, nie wiedzą jak jest na meczach , tylko słuchają w tv albo w warzywniaku od pani Bożenki że się bili,chuligani,itp... ,Toteż też nie chodzą na mecze !!!!

1q2 29.12.2015 14:51

Jest jedyny sposób na poprawienie frekwencji - dobra gra i wygrane.Koniec kropka.Do tego dochodzi jeszcze 'krakowski klimat' który część odstrasza i nie chodzi mi tu o smog;).
Przy chujowej grze 'sypały' się takie potęgi kibicowskie jak Legia czy Amica.
Sorry, taki mamy klimat - nie jesteśmy Niemcami czy Angolami gdzie ludzie mają nawyk chodzenia niezależnie od wyniku czy nawet klasy rozgrywkowej.

Tak więc jesteśmy w kropce, dobrej gry nie będzie bo mamy wąską kadrę, można liczyć jedynie na przebłyski, realnych wzmocnień nie będzie bo nie mamy pieniędzy, to i frekwencja będzie jaka będzie.

Pocieszające jest to że i tak jest wyższa od sąsiadki gdzie my notujemy najgorsze wyniki(od kilku lat) tzw ery Cupiała, sąsiadka najlepsze od kilkudziesięciu lat a i tak więcej ludzi chodzi na nasze mecze.
Pokazuje to też jak sztuczny jest podział terytorialny Krakowa.Na większości przerzuconych osiedli i tak więcej ludzi kibicuje Wiśle niż sąsiadce, tyle że nie za bardzo mogą się oficjalnie wychylać.

Barti 29.12.2015 17:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maTS (Post 1424837)
Ja nie jestem z Krakowa, nawet nie z Małopolski... wielokrotnie słyszałem od rodziny : gdzie Ty jedziesz, przecież oni Cię tam zabiją, dostaniesz, po co jedziesz,w Krakowie z siekierami latają i wiele innych gadek.
Ludzie którzy nie chodzą, nie wiedzą jak jest na meczach , tylko słuchają w tv albo w warzywniaku od pani Bożenki że się bili,chuligani,itp... ,Toteż też nie chodzą na mecze !!!!

No i Ci ludzie mają niestety rację. Po tym mieście nie przejedziesz jak człowiek z dworca z dziewczyną w barwach bo w najlepszym przypadku je stracisz a w trochę gorszym przekonasz się na własnej skórze czy chodzą z siekierami czy nie...Sorry taki mamy tutaj klimat. To też właśnie odpycha ludzi od klubu i naraża go na finansową zapaść co można odczuć właśnie w dobie kryzysu.

ABGwislakABG 29.12.2015 17:10

I w kolo Macieju.

Za ery Bednarza nie bylo zlych bandytow/terrorystow. Jaka byla frekwencja? Razem z voucherami za free w ilosciach wybitnie hurtowych?

Zejdzcie na ziemie. Tam, gdzie najwyzsze frekwencje tam najwieksza ilosc bluzgow i najwieksze prawdopodobienstwo wpierrdolu. Taki paradoks.

Framacie, ja rowniez jestem zdruzgotany postawa tych nasterydowanych rezusow na E, ktorzy na derbach co rusz zarzucali "jazda z kurvami". Przez Was wyszedlem z tego meczu brudny jak i reszta piknikow na G.

regan 29.12.2015 17:26

Zrozumcie ludzie, że nam potrzeba kibiców a nie przedszkole! Na Wisłę mają chodzić kibice, którzy mimo przeciwności losu będą stali w ramię w ramię z bratem po szalu!

Społeczeństwo nam ci.pieje, to się odbija również na strukturze kibicowskiej!

Należy dbać o zasady i wartości kibicowskie cały czas je wpajać wszystkim a nie iść z tzw. postępem, bo nie będzie żadnej frekwencji! Trzeba budować takie wartości jak lojalność, solidarność, wierność, wymagać zaangażowania, honoru, i godności a nie promować model kibica bez wartości, anarchistycznego, roszczeniowego przedszkolaka, który będzie traktował mecz jak rozrywkę każdą inną. Odpuściliśmy to, dlatego teraz mamy takie problemy, zresztą nie tylko my. To efekt tego, że daliśmy się omamić postępowym demagogom.

Jedyne co nas jeszcze łączy to szale i hymn śpiewany pod koniec meczu. To jest przykre.

picasso 29.12.2015 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1424894)
Zrozumcie ludzie, że nam potrzeba kibiców a nie przedszkole! Na Wisłę mają chodzić kibice, którzy mimo przeciwności losu będą stali w ramię w ramię z bratem po szalu!

Społeczeństwo nam ci.pieje, to się odbija również na strukturze kibicowskiej!

Należy dbać o zasady i wartości kibicowskie cały czas je wpajać wszystkim a nie iść z tzw. postępem, bo nie będzie żadnej frekwencji! Trzeba budować takie wartości jak lojalność, solidarność, wierność, wymagać zaangażowania, honoru, i godności a nie promować model kibica bez wartości, anarchistycznego, roszczeniowego przedszkolaka, który będzie traktował mecz jak rozrywkę każdą inną. Odpuściliśmy to, dlatego teraz mamy takie problemy, zresztą nie tylko my. To efekt tego, że daliśmy się omamić postępowym demagogiom.

Jedyne co nas łączy to szale i hymn śpiewany pod koniec meczu. To jest przykre.

piekne idee...tych idacych ramie w ramie,najwierniejsi itd byli szczególnei liczni na ostatnim mieczu ligowym.
bylo ich moze nawet ze 2,5 tyś.a nam potrzeba zapełnic cały stadion a nie pół sektora.poza tym by kibice byli tacy jak ty chcesz to trzeba zacząc ich przyzwyczajać do Wisły juz od przedszkola

ABGwislakABG 29.12.2015 17:49

http://www.polskapilka.net/aktualnos...roci-do-wisly/

Pijemy!

Rustin 29.12.2015 18:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1424896)

Ale to już było na Onecie niedawno, kolejna reklama nowego portalu?

Poza tym, to w klubie wszystko zmienia się w zależności od humoru wodza, więc nie świętujmy dopóki Smudy ktoś nie zatrudni (czyli okolice lipca, gdy kasa z Wisły przestanie płynąć).

Karherop 29.12.2015 22:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOMINEK (Post 1424829)
Bluzgi są normalne. Moje dzieci pierwszy raz na Wiśle były w wieku 3 i 1,5 roku i przeżyły. Natomiast jeśli przeważa doping anty a nie za Wisła to jest przesada. Dla mnie tegoroczne derby były przykładem wyważenia co za Wisła a co tzw bluzgi

Moja dziewczyna jest nauczycielką i za nic jej nie namówię na przyjście ze swoją klasą (kl. 3 podstawówki) po tym jak słyszy multum bluzgów z trybun. I nie. Bluzgi w tej ilości nie sa normalne, szczególnie te intonowane przez gniazdowego.

Doping przez ostatni rok-dwa idzie w złą stronę.

wściekłe pięści węża 29.12.2015 23:17

Każdy, kto pisze, że "na zachodzie" nie ma bluzgów albo nie ma zna języka danego kraju, albo nigdy nie był na meczu.

Był moment kryzysu w naszym dopingu, gdzie ktoś uznał, że trzeba jechać z antydopingiem cały czas, ale to się skończyło i od paru miesięcy jest ok pod tym względem. Najlepszy przykład to właśnie ostatnie derby.

Dariook 30.12.2015 00:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1424890)
No i Ci ludzie mają niestety rację. Po tym mieście nie przejedziesz jak człowiek z dworca z dziewczyną w barwach bo w najlepszym przypadku je stracisz a w trochę gorszym przekonasz się na własnej skórze czy chodzą z siekierami czy nie...Sorry taki mamy tutaj klimat. To też właśnie odpycha ludzi od klubu i naraża go na finansową zapaść co można odczuć właśnie w dobie kryzysu.

Nie nie maja racji.

Chlopie jak juz musisz koniecznie lansowac sie w barwach przed swoja dziewczyna to nie zakladaj, ze je odrazu stracisz. Nie wiem, tak bardzo Ci do twarzy w trojkolorze, ze nie masz nic lepszego by zarzucici na wypad z dziewczyna?

Zamiast sie mazgaic to proponuje nastepnym razem zabrac kolege jesli juz tak bardzo sobie chcesz smigac po miescie w naszym szalu.

Sorki, ze to napisze ale...Tych ludzi nie odpycha do klubu soczysta przyspiewka czy kilku karkow na trybunach. Tych ludzi paralizuje paniczny strach przed watacha uzbrojonych zydow, zapowiadanych przez Pochanke.

Przeciez to jest zenujace. Ktos odmawia sobie meczu bo jest ....a zniesmaczony !

Wisła Prokocim 30.12.2015 01:52

Jak tak twierdzicie że ludzie nie chodzą przez bluzgi to dlaczego na meczach np. ległą czy derbach przy dobrej naszej grze potrafi być zajebista frekwencja a na takim Podbeskidziu gdzie bluzgów nie ma już nie? Karherop mam szwagierkę nauczycielkę , szwagier jest inżynierem w jednej z krakowskich firm i potrafią iść ze swoją 4,5 roczna córką na mecz.
W naszym kraju jest tak że kto ma przyjść ten przyjdzie, reszta społeczeństwa jest tak zmanipulowana przez media ze nawet jakbyśmy jak ktoś pisał śpiewali ballady na stadionach a z kibicami sąsiadki sobie przybijali piątki co derby to i tak bedą mieli nas za bydło i bandytów. Musimy sie skupić na tym żeby przyciągnąć tych kibiców co chodzili już kiedyś do nas na mecze i z jakiś powodów sobie odpuścili oraz piłkarze muszą poprawić swoją grę.

regan 30.12.2015 02:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez picasso (Post 1424895)
piekne idee...tych idacych ramie w ramie,najwierniejsi itd byli szczególnei liczni na ostatnim mieczu ligowym.
bylo ich moze nawet ze 2,5 tyś.a nam potrzeba zapełnic cały stadion a nie pół sektora.poza tym by kibice byli tacy jak ty chcesz to trzeba zacząc ich przyzwyczajać do Wisły juz od przedszkola

Czytasz ze zrozumieniem?

Serio chcesz zapełnić stadion? Likwidując bluzgi? :lol: wtedy każdy kibic będzie kochał Wiśle, kiedy zlikwidujemy bluzgi ?? :lol: dobra dość :)

Jak chcesz przyzwyczajac od przedszkola to wpajaj te idee i masz rację im wcześniej tym lepiej. Ją napisałem, że o tych wartościach zapomnielismy dlatego pół sektora chodzi na mecze ;)

Powtarzam jeszcze raz, jak będziemy bez refleksyjne podchodzić do kibicowania to będzie źle. Kibicowanie Wisle to honor. Tego uczcie dzieci w przedszkolach, wtedy na bluzgi będą gluche! A o bilety będą walczyć!

fst 30.12.2015 03:31

Zaryzykuje stwierdzenie, że takich osób które chcą i starają się wychowywać swoje dzieci czy wpłynąć na ludzi ze swojego otoczenia w kierunku Wisły jest garstka. Kibicowanie czy nawet samo chodzenie na mecze w Polsce zostało sprowadzone do takiego poziomu, że mało kto w ogóle rozważa podjęcie tego ryzyka i wyrwanie się po za "norme". Donald i jego śmieszna kampania zrobiła swoje- chodzenie na mecze czy kibicowaniem jest oznaką barbarzyństwa i prostactwa, a przeciętny Kowalski nie chce być w ten sposób postrzegany, w końcu kibole, stadiony, mecze to serce wszelkich patologii w rozumowaniu większości...

Barti 30.12.2015 06:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1424932)
Nie nie maja racji.

Chlopie jak juz musisz koniecznie lansowac sie w barwach przed swoja dziewczyna to nie zakladaj, ze je odrazu stracisz. Nie wiem, tak bardzo Ci do twarzy w trojkolorze, ze nie masz nic lepszego by zarzucici na wypad z dziewczyna?

Zamiast sie mazgaic to proponuje nastepnym razem zabrac kolege jesli juz tak bardzo sobie chcesz smigac po miescie w naszym szalu.

Sorki, ze to napisze ale...Tych ludzi nie odpycha do klubu soczysta przyspiewka czy kilku karkow na trybunach. Tych ludzi paralizuje paniczny strach przed watacha uzbrojonych zydow, zapowiadanych przez Pochanke.

Przeciez to jest zenujace. Ktos odmawia sobie meczu bo jest ....a zniesmaczony !

Moja dziewczyna od blisko 15 lat jest moją żoną i nigdy nie musiałem się przed nią lansować a zwłaszcza w barwach. Mowa jest o podniesieniu frekwencji. Normalny człowiek który przyjedzie na mecz z innego miasta i przejedzie się w barwach z dworca może liczyć się z utratą zdrowia a w najgorszym wypadku życia. Czy to jest według Ciebie normalne? Tylko nie pisz mi że tak nie jest bo już za długo mieszkam w tym mieście i zbyt wiele widziałem i przeżyłem. Ja z tego na szczęście wyrosłem. I uwierz mi nikt normalny nie poświęci rodziny ani dziecka dla pewnych spraw. Jak ją założysz a może już ją masz to zrozumiesz gdzie są priorytety.

Vinci 30.12.2015 07:37

W wielu wypowiedziach padło stwierdzenie, że utrwalił się u nas stereotyp, jak to jest niebezpiecznie na stadionie itp. Dużo w tym prawdy. Wydaje mi się jednak, że akurat z tym można sobie łatwo poradzić. Sami dla otoczenia możecie być przecież przykładem, że nie jest tak strasznie, jak próbuję się wmawiać. Trzeba czasem jednak od siebie podesłać ludziom niezorientowanym, jakieś sensowne materiały, jak jest w rzeczywistości.

Uważam, że sporo dobrego robią chociażby takie zdjęcia czy ogłoszenia, na których widać, jak przychodzą ludzie całymi rodzinami czy osoby starsze wiekiem. Gdyby strony wiślackie zachowały ciągłość w tego typu polityce informacyjnej, już byłby to malutki kroczek w dobrym kierunku. Nam z żoną przypadł bardzo do gustu obrazek z ostatniego ogłoszenia, dotyczącego zakupu biletów na Pogoń:

http://www.tinypic.pl/ddp8b810fyqd

Oczywiście można się przyczepic, jak było mało ludzi na meczu itp. Ale przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni. Im więcej promocji tego typu wizerunku, tym rodzin z dziećmi będzie więcej...

Barti 30.12.2015 07:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vinci (Post 1424942)
W wielu wypowiedziach padło stwierdzenie, że utrwalił się u nas stereotyp, jak to jest niebezpiecznie na stadionie itp. Dużo w tym prawdy. Wydaje mi się jednak, że akurat z tym można sobie łatwo poradzić. Sami dla otoczenia możecie być przecież przykładem, że nie jest tak strasznie, jak próbuję się wmawiać. Trzeba czasem jednak od siebie podesłać ludziom niezorientowanym, jakieś sensowne materiały, jak jest w rzeczywistości.

Uważam, że sporo dobrego robią chociażby takie zdjęcia czy ogłoszenia, na których widać, jak przychodzą ludzie całymi rodzinami czy osoby starsze wiekiem. Gdyby strony wiślackie zachowały ciągłość w tego typu polityce informacyjnej, już byłby to malutki kroczek w dobrym kierunku. Nam z żoną przypadł bardzo do gustu obrazek z ostatniego ogłoszenia, dotyczącego zakupu biletów na Pogoń:

http://www.tinypic.pl/ddp8b810fyqd

Oczywiście można się przyczepic, jak było mało ludzi na meczu itp. Ale przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni. Im więcej promocji tego typu wizerunku, tym rodzin z dziećmi będzie więcej...

Sam stadion i jego okolice są - zaryzykuję stwierdzenie - najbezpieczniejszym miejscem w trakcie meczu w mieście. Jest bezpieczniej niż np. w hipermarkecie gdzie każdy świr może w każdej chwili się zdetonować. Niestety propaganda mediów wykreowała stwierdzenie że na meczach jest niebezpiecznie. Ciężko będzie z tym walczyć. Co innego droga na stadion. Tutaj każdy dba o bezpieczeństwo sam. Dla mnie czasy autobusu 139 i lata 90-te, kiedy to człowieka bawiło odeszły już dawno w niepamięć.

manson777 30.12.2015 08:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1424944)
Sam stadion i jego okolice są - zaryzykuję stwierdzenie - najbezpieczniejszym miejscem w trakcie meczu w mieście. Jest bezpieczniej niż np. w hipermarkecie gdzie każdy świr może w każdej chwili się zdetonować. Niestety propaganda mediów wykreowała stwierdzenie że na meczach jest niebezpiecznie. Ciężko będzie z tym walczyć. Co innego droga na stadion. Tutaj każdy dba o bezpieczeństwo sam. Dla mnie czasy autobusu 139 i lata 90-te, kiedy to człowieka bawiło odeszły już dawno w niepamięć.

:lol:

nie ryzykuj
to niebezpieczne
dla życia i zdrowia :pala:


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:28.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl