![]() |
- W tym meczu wszystkiego zabrakło. To spotkanie idealnie się dla nas ułożyło. Prowadziliśmy na wyjeździe 1:0. Byliśmy lepszym zespołem, ale zabrakło drugiej czy trzeciej bramki. Mogliśmy tak naprawdę skończyć spotkanie w pierwszej połowie, a tak to Mołdawia nas wykończyła - mowi Mierzejewski
No nie Mołdawia ich wykonczyła :rotfl: Skoncz wasc wstydu oszczedz I wcale nie dziwi reakcja kibicow: - Pajace jesteście i tyle. Gwiazdorzy" - "Dla was niedługo już nie będzie drużyny w Europie, z którą wygracie" :lol: :lol: |
Jak tak patrzę, to sam terminarz i dotychczasowa ilość punktów nas nie przekreśla. Oczywiście trudno sądzić, że nawet grając tak jak wczoraj w pierwszej połowie mamy szanse na rozpoczęcie marszu zwycięstw, szczególnie przy takiej defensywie, ale...ale pamiętajmy, że rywale też strasznie gubili punkty.
Ukraina wtopiła dwa punkty z Mołdawia u siebie, przegrała z Czarnogórcami, tak jak my, z Ukraińcami. Anglia póki co ma trzy zwycięstwa po sześciu meczach - dwa z San Marino i jedno z Mołdawią. Poza tym gra raczej przeciętnie - z nami, Czarnogórcami i Ukraińcami trzy remisy po 1:1. Czarnogórcy, wiadomo, mają jeszcze trzy mecze, w tym nas u siebie i Anglię na wyjeździe. Wtopili dwa punkty z nami u siebie, przegrali z Ukrainą, zremisowali z Anglią. Są praktycznie w identycznej sytuacji jak my. Nawet w gorszej, bo jak ich ogramy, to mamy San Marino i ich wyprzedzamy. Krótka symulacja: Ukraina - San Marino 1 Anglia - Mołdawia 1 Polska - Czarnogóra 1 Ukraina - Anglia x San Marino - Polska 2 1. 8 16 Anglia 2. 8 15 Ukraina 3. 8 15 Polska 4. 8 14 Czarnogóra Jeśli z Ukrainą wygra Anglia, my wskakujemy na drugie miejsce, z punktem przewagi nad rywalami. Jeśli wygra Ukraina, to: 1. 8 17 Ukraina 2. 8 15 Anglia 3. 8 15 Polska 4. 8 14 Czarnogóra Załóżmy że Anglia wygrywa na Ukrainie: 1. 8 18 Anglia 2. 8 15 Polska 3. 8 14 Ukraina 4. 8 14 Czarnogóra Mamy następną kolejkę: Ukraina - Polska 2 Anglia - Czarnogóra 1 1. 9 21 Anglia 2. 9 18 Polska 3. 9 14 Ukraina 4. 9 14 Czarnogóra Tak więc podsumowując - jeśli wygramy trzy mecze, z Ukrainą (w), Czarnogórą (d) i San Marino (d), a Anglia wygra na Ukrainie i nie przegra z Czarnogórą u siebie, zapewniamy sobie awans do baraży (albo raczej drugie miejsce) przed meczem z Anglikami. Scenariusz nieco utopijny (ze względu na nasze trzy zwycięstwa, dobre wyniki Anglików natomiast są możliwe), ale nawet taki jest jeszcze w jakimś stopniu realny. Podkreślam, to piszę to wszystko mając naprawdę złudną nadzieję, że zaczniemy w końcu grać skutecznie w ofensywie i defensywie. Po co to piszę? Bo twierdzę, że nie tylko mamy czysto matematyczne szanse, zwycięstwa z Czarnogórą i San Marino są jak najbardziej w naszym zasięgu. W innych grupach drużyny walczące o 2 miejsce też strasznie gubią punkty. Oczywiście osobną kwestią są nasze szanse na wyjazdach w Anglii i na Ukrainie, ale nie jest tak, że straciliśmy już faktycznie realne szanse. Po prostu nie ma już marginesu błędu. |
Cytat:
Patrząc na Komorowskiego i Salamona widać dokładnie o czym mówię. Nie można nie wspomnieć o naczelnym symulancie. Wystarczy popatrzeć na pierwszy jego kontakt z piłką :D, a później z drużyna pasterzy owiec przez 45 minut nie potrafią oddać strzału. A Fornalik? Widział ktoś w grze jakiś wyuczony schemat? Czy bezładną kopaninę. Probierz z Fornalikiem chyba są z jednej szkoły :) "po co się męczyć, załatwmy sędziego". Słyszał ktoś o takiej? |
Przecież jak na dłoni widać, że w tej drużynie nie ma kompletnie chemii na linii piłkarzyki - trener. Piłkarzykom kolejny trener nie odpowiada, to grają przeciw niemu. Inna kwestia, że skład to porażka, dwoch defensywnych pomocników na Mołdawię, Mierzejewski (:lol:) jako ofensywny pomocnik to też kpina, Komorowski cały sezon u ruskich na ławie, teraz gra w podstawowym składzie nagle, nie wiem co gra w Rosji Rybus, ale w kadrze nie zagrał jednego (!) dobrego meczu. Ktoś mi wskaże taki ? O Roberciku już napisano wszytko, nie będę się powtarzał.
Ogólnie od kiedy zaczęły się machlojki przy obywatelstwach i nastąpiła wymiana kibiców na trybunach na rzeszę januszy z biletami od sponsorów ta reprezentacja mnie ani ziębi, ani grzeje, w ogóle nie ma żadnych większych odczuć jak grają te patalachy, serce nie bije szybciej jak wtedy gdy gra Wisła, czy nawet reprezentacja polski w ręczną, gdzie grają prawdziwi wojownicy, a nie zblazowane, przepłacone gwiazdeczki, grające przeciw trenerowi. |
NIE MAMY K*URWA JAKICHKOLWIEK SZANS, nie wiem po ch*j wklejacie te wyliczenia z różnych portali. Chyba, że nie widzieliście ostatnich 2 meczy, to zwracam honor. Patrząc jak gra ta "kadra" aż boje się włączyć TV gdy przyjdzie pora na bitwy na śmierć i życie z kozojebcami z Azerbejdżanu czy innych Armenii. Chyba, że trafi się komuś Sheriff Tiraspol, to wtedy i tak pozamiatane.
|
Cytat:
|
Niektórzy chyba ciągle żyją w jakimś dziwnym świecie, w którym w połowie czołowych klubów świata wyróżniającymi postaciami są Polacy i tylko piłkarska mafia związkowa kreując swój niecny spisek nie chce ich powoływać na siłę promując miernoty z Warszawy i paratrenera z Chorzowa.
Przykro mi, że muszę to niektórym uświadamiać, ale mamy w tym momencie trzech Polaków grających regularnie w liczących się w Europie klubach (z czego jeden jest kontuzjowany). Wszyscy równo wyrażają swoje oburzenie z gry Komorowskiego i Salamona (czego nie da się podważyć, że zagrali słabo), ale ja się pytam kto miał za nich wystąpić? Wasilewski, Celeban, Perquis, a może gwiazdy polskiej ligi Kowalczyk i Kamiński, a może zasłużeni Głowacki i Żewłakow? Z całą sympatią do tych zawodników, ale w liczącej się Europie to jest szrot i nołnejmy. I taki Fornalik, Smuda czy inny zagraniczny supermanager ma ich poprowadzić do Brazylii. Jeśli nie zdarzy się cały szereg super sprzyjających okoliczności to z tym stanem osobowym jaki mamy awans do dużej imprezy jest niemożliwy. Mając takich zawodników jakich mamy wystarczy 11 ogarniających drwali potrafiących przerwać akcję, żeby był problem. Lewandowski nie strzela bramek w kadrze. Jasne wywalmy go przecież mamy cały szereg młodych, zdolnych napastników. Znaczy się kogo? Milika i Sobiecha grających jakieś nędzne ogony w Bundeslidze, a może najlepszych strzelców naszej eklasy... Ślusarski... Saganowski... No dobra to młodych gniewnych... Stępiński, którego juniorzy z Hiszpanii i Chorwacji przestawiali jak zwykłego pionka. Kosecki w reprezentacji gra piach totalny i pomiatają nim jak pachołkiem w każdym meczu. Absolutna zgoda. Ale z której strony by nie patrzeć i jak go nie lubić jest to wyróżniająca się postać naszej ligi. Dobra Kosecki odpada, bo jest beznadziejny, ale kto go zastąpi? Sobota, Wszołek, Pawłowski? Oszywyście... Pół roku temu za zbawców kadry uważani byli Salamon (który pół roku nie gra w poważną piłkę) i Majewski, który zagrał kilka dobrych spotkań w drugiej lidze angielskiej. Wszyscy wiemy jak to się wszystko skończyło. Teraz na ustach ekspertów są Zieliński, który dał kilka dobrych zmian w średnim włoskim klubie i Kowalczyk, który po pięciu latach kopania się po głowie przypomniał sobie, że czasami piłkę można też kopnąć prosto. Powagi trochę, na tym poziomie to można czasami przycisnąć trochę Mołdawię, a i to tylko przez 45 minut. Przyjdzie nowy super trener zza granicy i co? Wynajdzie internation level w jakimś grajku z Niecieczy czy Bielska-Białej? A może nauczy grać Polańskiego na trzydniowym zgrupowaniu tak, że w pół roku będzie się o niego zabijało pół Europy? Stworzy jakieś niespotykane schematy, że przeciwnikom połamią się nogi a na staże do niego będzie przyjeżdżać Mourinho, Klopp i Guardiola? Z piasku bicza nie ukręcisz. |
Cytat:
Oczywiście, że prawdopodobieństwo tego, że się uda jest dużo mniejsze niż kolejne wtopy, chcę tylko powiedzieć, że nie jest tak, że te eliminacje już się dla nas skończyły. W zasadzie dalej wszystko od nas zależy. A że gramy jak gramy? Inna kwestia. Z drugiej strony śmiano się z 2:0 z Liechtensteinem. Kilka dni później zremisowali 1:1 ze Słowakami, mając przewagę w strzałach o ile się nie mylę. Śmiano się z zaledwie 5:0 z San Marino, potem Włosi wygrywają 3:0 i nikt nic nie mówi. Jesteśmy słabi, ale rywale są niewiele lepsi. Czemu Salamon zagrał słabo? Nie widziałem żeby popełniał jakieś rażące błędy, co innego Komorowski, z każdym razem jak piłka leciała w jego kierunku to robiło się gorąco. |
Jak ktoś się interesuje bukmacherką to dodam, że kurs na Liechtenstein wynosił ponad 10,00 a na remis około 6,00 więc można było zarobić ale kto by się spodziewaj, że Słowacja nie wygra.
|
Cytat:
|
Bardzo trafna analiza sytuacji kadry. Fornalik powinien zostać, aby do reszty skompromitować siebie, ludzi którzy go wybrali i popierali. Eliminacje są już i tak przegrane.
|
Potencjalni nastepcy Fornalika
http://eurosport.onet.pl/pilka-nozna...#photo13335379 |
Cytat:
Ale znając życie to Boniek na trenera Kadry wybierze Trapattoniego bo go trenował w Juve albo Tardelliego z którym razem grał. |
A ja stawiam na Skorżę albo na Urbana.
|
Cytat:
Co do Wawrzyniaka, to można mieć pretensje, że nikogo na tej lewej stronie nie szukamy. Od lat nikt poza Wawrzyniakiem i Boenischem nie dostał poważnej szansy zagrania na tej pozycji. Kosecki ma potencjał, szczególnie w grze z kontry, jak ma trochę miejsca, ale to nie jest jeszcze poziom grania w reprezentacji. Pogra za granicą w dobrej lidze, będzie się tam dobrze prezentował, to wtedy będzie inna rozmowa. Jeszcze co do Salamona - jeśli on tak wygląda po kilkumiesięcznej przerwie od regularnego grania, to chciałbym go zobaczyć w formie, grającego regularnie na poziomie Serie A. Jak najbardziej rozumiem forowanie go na pozycji środkowego obrońcy, szczególnie przy takich problemach kadrowych w defensywie. Cytat:
Boniek po prostu uznał, że Fornalik to kolejny "trup z szafy" pozostawiony przez poprzedników, którego trzeba przeboleć, którego kontrakt trzeba respektować i któremu w odpowiednim momencie trzeba podziękować. A jeśli wywalczy awans jakimś cudem? No to oznacza, że jakimś cudem okazał się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Jednak nieprzypadkowo Boniek powiedział, że ich prawdziwym celem jest awans na EURO 2016 i ewentualnie ME U-21 2015, a na MŚ 2014 fajnie by było wejść, jeśli się to okaże możliwe. I jeszcze jedno, jeśli Fornalik zostanie do końca eliminacji to nigdy nie będzie mógł stwierdzić, że wszystko szło ku dobremu, ale ten zły Boniek przerwał ów progres, jaki czyniła ta kadra. P.s. Jak trener zza granicy, to przede wszystkim taki, który ma głód sukcesu, zwyciężania, coś do udowodnienia i przy okazji jakieś tam nazwisko. Ale to pierwsze jest najważniejsze, żeby to nie była sportowa emerytura. |
Cytat:
I kluczowe ile biletów dostał "kapitan"? |
Kosecki i Wawrzyniak to frajerzy, ale żeby czepiać się o Rybusa i Komorowskiego, którzy grają w dobrym klubie w mocnej lidze zakrawa na turbodebilizm.
|
Od meczu z Czarnogórą wraca doping na kadrze !
http://legionisci.com/news/53688_Od_...na_kadrze.html |
Nareszcie KUWA!
|
Cytat:
|
Cytat:
|
No faktycznie tak dużo się zmieniło na linii kibice PZPN (zakazy stadionowe, zamykanie sektorów, race), że teraz pzpn-wskie dziady załatwiły sobie u OZKS-u mięso armatnie do zdzierania gardeł i ubarwiania widowiska, żeby im fajniej było ogladać mecze na stadionie w lożach vip.
|
http://www.fifa.com/worldranking/ran...ble/index.html
Nowy ranking FIFA, jesteśmy na 75 miejscu - 3 lokaty nad Białorusią i 9 za... Armenią. |
Polacy wygrali z Danią w towarzyskim meczu 3:2. Na plus na pewno Waldek Sobota - dla mnie w tej chwili skrzydła Błaszykowski - Sobota są najmocniejsze w polskiej reprezentacji. Nieźle Klich, Zielińskiego też należy pochwalić. Z debiutantów mieliśmy też Szukałę na środku obrony.
Zwycięstwo przed Czarnogórą z pewnością cieszy. Ciekawa jestem, kiedy Lewandowski trafi do siatki w meczu reprezentacji... Nie zdziwię się, jeśli w tym roku mu się to już nie uda :) |
Nie oglądam meczów kadry, ale jak dla mnie Lewandowski powinien zaczynać na ławce. Trzeba stawiać na innych zawodników. Budowanie kadry wokół "trójki z Dortmundu" już na Euro przyniosło klapę.
|
Klapę przyniosło 8 pozostałych...
|
Cytat:
|
Wygraliśmy z totalnie przemeblowaną Danią, w dodatku w meczu towarzyskim więc nie ma co wyciągać daleko idących wniosków.
|
Cytat:
Z tego meczu ze składu wylecieli ci, którzy zagrali najsłabiej: - Simon Poulsen, 28-letni rezerwowy Sampdorii (7 występów w poprzednim sezonie), - Niki Zimling, 28-letni drewniak ze środka pola, zdjędy z Armenią w...28 minucie, - Dennis Rommedahl, 35-letni gracz duńskiego średniaka (poprzedni sezon), który przed obecnym obecnym przeszedł do jednej z najsłabszych ekip Eredivisie, - Michael Krohn-Dehli, 30-letni prawoskrzydłowy Celty Vigo, - Andreas Cornelius, 20-latek, świetny poprzedni sezon w lidze duńskiej, przeszedł do Premier League, ale póki co w kadrze przeciętnie. Zastąpili ich kolejno: - Nicolai Boilesen, 21-letni talent z Ajaksu Amsterdam, - Mike Jensen, 25-letni solidny defensywny pomocnik z drużyny lidera ligi norweskiej, - Viktor Fischer, 19-letnia młoda gwiazda Ajaksu Amsterdam, poprzedni sezon zakończył z 10 golami i 5 asystami, - Martin Braithwaite, 22-letni dynamiczny zawodnik z ligi duńskiej, który rewelacyjnie rozpoczął sezon, miał niezły poprzedni i należał wczoraj do najlepszych na boisku, - Nicklas Pedersen, 25-letni napastnik z ligi belgijskiej, regularnie powoływany do ich kadry narodowej. Myślę, że wyraźnie widać jaki cel miały zmiany w kadrze Duńczyków, czyli odmłodzenie składu, zastąpienie wypalonych zawodników młodymi, zdolnymi, grającymi szybko piłką - poza jednym przypadkiem w ataku, gdzie zastąpiono młodego i zdolnego (aczkolwiek ostatnio słabiej grającego) zawodnikiem bardziej doświadczonym. Co do polskiej gry...wyraźnie widać, że granie z dwoma drwalami w środku pola to samobójstwo dla tej drużyny, co powtarzam od dawien dawna. Orędowałem przed Ukrainą o ustawienie na boisku obok Krychowiaka (świetny przecinak i walczak, słabiutki piłkarz) Radka Majewskiego, niestety się tego nie doczekałem...Majewskiego ustawiono schowanego pod Lewandowskim (gdzie Raddy nigdy nie prezentował się dobrze) i kolejny raz skrzydłowi zostali bez wsparcia ze środka pola, skazani na pojedynki z dwoma, lub trzema rywalami, a w środku pola od tyłu nie było komu rozgrywać. Nie było też do kogo grać, bo Lewandowski jest od zawsze wszędzie tam, gdzie go nie potrzeba - ale Pan Lewy zapewne wie lepiej, niż wszyscy, łącznie z trenerem, jak ma się ustawiać, to i w końcu za swoje pajacowanie (świetnie było je widać na żywo, jak ktoś obserwował) zebrał porcję soczystych gwizdów - mimo, że przed meczem owacja po wyczytaniu nazwiska Lewandowski nie ustępowała za bardzo tej po strzelonych golach, więc nie ma mowy o uprzedzeniach publiczności w stosunku do niego, co sugerują "lizydupy" typu Szczełpka i Pola, którzy zapewne chcą mieć u Robercika fory na wywiady i wypowiedzi, typowe. Po prostu publiczność widziała co widziała, a tolerancja dla postawy Lewego ma swoje granice. Tu nawet nie chodzi o poziom sportowy, a czyste gwiazdorstwo, tylko tyle i aż tyle. Macha łapami, a praktycznie do każdej piłki startuje spóźniony, wywraca się i...z łapami do sędziego (kolejny raz powtórzę, świetnie to było widać z poziomu stadionu). Wracając do ustawienia...teraz Fornalikowi zaczęło się w przerwie palić pod dupką, mógł wylecieć jeszcze przed Czarnogórą, to postawił wszystko na jedną kartę. I było widać ile znaczy zamiana jednego "deema" na zawodnika potrafiącego grać w piłkę, wyszkolonego technicznie, kreatywnego, przesuwając również do tyłu na rozegranie solidnego Klicha, podobnie jak Raddy Majewski grającego na takiej "ósemce" w klubie. Po tej zmianie wyglądało to tak, jakby Kubie, Klichowi i Sobocie włączono tlen, w stosunku do pierwszej połowy, kiedy próbowali raz za razem łapać owy "oddech", ale udało się to dwa, lub trzy razy. Po tej zmianie w końcu było komu grać, w końcu był ruch bez piłki, w końcu była dynamika, w końcu można było zacząć grać na jeden kontakt, w końcu były sytuacje, w końcu były gole, w końcu rywal nie był w stanie podwajać, w końcu obrońcy mieli czas na oddech, a nie biegali 45 minut za podaniami rywala, bo pomoc i atak oddawali durnymi wykopami za darmo piłkę rywalom, co od zawsze prowokowało błędy (patrz pierwsza połowa). W KOŃCU! ...zobaczyłem to, co chciałem zobaczyć od dawna, czyli rozgrywającego (Klich, Majewski, Wolski etc.) i dynamicznego, ofensywnego pomocnika (Zieliński, Obraniak, Mierzejewski, B.Pawłowski, Sobota etc.) w środku pola JEDNOCZEŚNIE na boisku. A dokładnie od meczu z Serbią bodaj trzy lata temu (wtedy było 0-0, ale również dobra gra piłką, jakaś myśl, styl), tego przed laniem z Hiszpanami, które było początkiem końca odwagi i jakiegokolwiek myślenia Franciszka Smudy. Obawiam się jednak, że w naszej kadrze "porządek" (tfu!) w składzie został ustalony już kiedyś na lata i nie ma znaczenia, czy coś lub ktoś się sprawdza, lub czy ktoś lub coś się w niej nie sprawdza - ot po prostu grają ci, co zawsze, ewentualnie można pokombinować na środku obrony, gdzie nie sprawdza się nikt, lub na bramce, gdzie gra teoretycznie dwóch równorzędnych bramkarzy. Zapamiętajcie moje słowa, na Czarnogórę Klich wróci na ławkę, natomiast w środku pola znowu będzie duet przecinaków Polański - Krychowiak, który to znowu się nie sprawdzi, bo nie będzie komu grać w piłkę, a skrzydła rywal łatwo zamknie - środek odpuszczą, bo i po co go pilnować, jak podania mieliby słać Eugen i Grzegorz. Powiem tak, dla mnie decyzja o pozostaniu, lub wylocie Fornalika może zostać podjęta około godziny przed meczem z Czarnogórą, kiedy to zostanie podany skład. To określi Fornalika jako selekcjonera, czy potrafi myśleć, czy potrafi choćby wyciągnąć wnioski z DOBRYCH (!) spotkań tej kadry, czy potrafi dostrzec swoje dobre pomysły, które przypadkiem bądź nie postanowił wypróbować w rzeczywistości. Ale tak jak mówię, obawiam się, że nawet to przerośnie Pana Waldemara. Krychowiak jest za dobry w swojej roli, żeby go trzymać na ławce, a na posadzenie Polańskiego braknie mu jaj. Bo co z tego, że Klich lepszy, nie po to naturalizowaliśmy Niemca, żeby go teraz trzymać na ławce, nie? Mimo, że w przechwytach jest przeciętny, w rozegraniu chaotyczny i niedokładny. Szczytem odwagi, jakiego się można spodziewać po naszym Panu o wdzięcznych inicjałach WF będzie wystawienie za Lewym Klicha czy Zielińskiego (obok Krychowiaka i Eugena). Problem w tym, że znowu będzie za mało graczy do rozegrania piłki i każdy z tej ofensywnej czwórki będzie przez rywala podwajany. Jak z czwórki robi się piątka, albo szóstka (jeśli włączy się boczny obrońca), to to rywal zaczyna biegać i o podwajanie jest ciężko. A ryzyko straty piłki? Od niwelowania ryzyka mamy wszak Krychowiaka, który akurat kontrę potrafi świetnie przeciąć. Stracimy gola? Trudno, jesteśmy słabsi, ale przynajmniej staramy się grać piłką, pokazać co mamy najlepszego, a nie wychodzimy z założeniami idealnymi pod wynik 0-1, 1-1, czy 1-3. I na koniec - jestem pewien w dwustu procentach, że Obraniak wsparty w środku pola takim Klichem również prezentowałby się o klasę lepiej. Chociaż i tak w tej roli dużo lepszy od Ludo jest Zieliński, który potencjał ma nie na środek Ligue1, a najlepsze kluby świata, taka prawda. Zobaczymy jednak co z tym potencjałem Piotr zrobi, bo póki co w Udinese chyba nie błyszczał przed tym sezonem, pierwsze dwa mecze poza kadrą meczową... |
Według mnie też Fornalik powinien grać 4-4-2. Tak grała Wisła kiedyś i notowała znakomite rezultaty. Na tę chwilę, widzę to podobnie: Bramkarz-PO,ŚO,ŚO,LO- Kuba, Klich, Krychowiak, Sobota - Zieliński, Lewandowski.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:44. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl