![]() |
Jak już tak wszyscy jadą po Ts-ie , to ja mam inną zabawa teoretyczną ?
Dokąd by Wisła zajechała , gdyby nie 2016 , i dalej była w rękach TF ? |
Jak widzę, że kolejne osoby dają się ponieść temu - jak to trafnie nazwał wolfy - prymitywnemu atawizmowi i dalej mielą bez sensu, kto winny, a kto nie (30 milionów długu to gwałt!!!), nie wiedząc, ile ten dług naprawdę wynosi, nie uwzględniając, ile wynosił w chwili przejęcia klubu, zapominając, że nie było innego chętnego zamiast TS, to jest to irytujące, ale zrozumiałe. Proste czyli naturalne.
Ale jak widzę, że głównym zarzutem wobec Sarapaty jest to, że próbowała odwlec upadek spółki i modliła się o jakiś cud, zamiast złożyć wniosek o upadłość, to już nic nie rozumiem. Ten zarzut miałby sens, gdybyście byli wierzycielami Wisły. Ale nie można być tylko kibicem i domagać się wszczęcia postępowania upadłościowego. Co jeszcze? Piłkarze też winni, bo jakby przegrywali w zeszłym roku i spadlibyśmy do 1. ligi, to koszty utrzymania klubu byłyby mniejsze? TS winny, bo mógł zostawić klub w rękach rowerzysty albo oddać go stechertom, wtedy wszystko rozpadłoby się samo i szybciej? |
Cytat:
|
Cytat:
Jeżeli ktoś pyskuje o brak wniosku o upadłość to nie chodzi o dobro Wisły tylko nienawiść do TS-u. Cytat:
|
niemniejednak na kilkadziesiat stron bicia piany nikt nie podjął próby przeprowadzenia takiej symulacji
a moim zdaniem w przypadku krytykantów TS-u - to jest warunek konieczny dla podparcia swoich poglądów a Sarapata jaka jest każdy widzi , i Ty tracisz sporo w dyskusjach swoim nieprzejednaniem |
wg mnie największym błędem zarządu TS było zatrudnienie Manuela Junco i danie mu zielonego światła na ściąganie autokarów piłkarzy...To był cza na rozważne transfery, uzupełnianie składu a nie wynalazki jak ten kudłaty pomocnik do środka pola co już nie pamiętam jak się nazywał...
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Tylko, że @wolfy celowo piszę że błędem był Junco. Carillo był pochodną zatrudnienia Manuela. On go wymyślił. Myślę, że on przekonał zarząd do jego sztabu itp. Mam wrażenie, że nie do końca rozumiał, a może nie znał sytuacji klubu, a miał swoje ambicje.
Poza tym do dzisiaj nie dowiedzieliśmy się dlaczego odszedł. Jego odejście było jednym z cichszych. A w klubie krążą na ten temat różne wersje. Szkoda że żaden z dziennikarzy nie chce podjąć się opisania tego. |
Cytat:
Zresztą, to nie sam Carillo był problemem (raczej dobry trener), tylko fakt zatrudnienia go w zadłużonym klubie. |
Cytat:
Przypomnę, że do sezonu 2017/18 podchodziliśmy przygotowani jak nigdy, oficjalnie chyba było nawet jakieś ogłoszenie, że mamy już gotową i zamkniętą kadrę gdzieś w okolicach obozu przygotowawczego. I faktycznie tak było, obóz został przepracowany przez kadrę z zapewnioną obsadą każdej pozycji i w "normalnej" jak na ekstraklasę liczebności. Mieliśmy wszystkie papiery na to, żeby wejść z marszu w dobrej formie i zgraniu do ligi. A potem się zaczęło... co tydzień ogłoszenie o nowym zawodniku, w większości żaden nie był gotowy do gry na już, ale miał "później" być wzmocnieniem albo jakąś inwestycją, która się spłaci za cholera wie ile lat... Kiko nie Kiko, rozwaliło to poziom sportowy (słynne już wprowadzanie zawodników prosto z samolotu na boisko), atmosferę w drużynie i przede wszystkim finanse klubu. Lekko licząc, 5 zawodników ponad stan, choćby to byli w miarę tani na polskie standardy piłkarze, powiedzmy po 4 tys. euro na miesiąc, daje nam rocznie 1 milion zł wyrzucony w błoto. Z prowizjami i opłatami za podpis może nawet drugie tyle. Płynnościowo może wyjść jeszcze gorzej, jeśli weźmiemy pod uwagę przepływy pieniężne związane z VAT (prawie wszyscy nasi piłkarze mają działalność gospodarczą). Dodając Carrillo i jego ekipę (wliczając Mitrovicia) robi się nieciekawie - lekko licząc, radosna twórczość Wisły w rundzie jesiennej 2017/18 kosztowała nas jakieś 3-4 bańki w plecy. Być może Carrillo sam w sobie zwrócił koszt swojego wynagrodzenia o tyle, że zajął wyższe miejsce niż w momencie przejmowania klubu i zarobił na siebie, o ile - miejmy nadzieję - nie grożą nam dodatkowe opłaty za resztę jego kontraktu. Reszta jest czystą stratą. Gdyby te pieniądze chociaż w połowie przeznaczyć na czynsz za stadion... Ktoś na to pozwolił. Junco jak Junco, pomijając kwestie prowizji (gdzie opieramy się na niezweryfikowanych plotkach), gość odpowiedzialny był za poziom sportowy sprowadzanych zawodników. Pewnie większość dyrektorów sportowych, gdyby dostała wolną rękę, sprowadzałaby do klubu tzw. "okazje", które miałyby zaprocentować za sezon czy dwa. To normalne działanie w normalnych klubach. Tyle że ktoś powinien powiedzieć mu STOP, może to i okazja, ale na tę chwilę nas nie stać na to, żeby kogoś przez cały sezon trzymać w klubie i płacić mu za to, że kiedyś może nam się to zwrócić. U nas nie było czasu na to kiedyś. Ten "ktoś", to oczywiście zarząd. Nam raz się udało pokryć stratę na działalności bieżącej sprzedażą (głównie Brleka). Zarząd uznał, że drugi raz też się uda - kasą za Carlitosa. Może by i się udało, ale tak się nie zarządza klubem sportowym. Nie uzależnia się połowy rocznych wydatków od jednej transakcji jednego gracza. Abstrahując już od tego, jak wymusił swój transfer do Legii - przecież chłop mógł najzwyczajniej w świecie zerwać więzadła na treningu i nawet tych 400 tys. euro (o ile to prawdziwa kwota) nigdy byśmy nie zobaczyli. Błędy Zarządu popełnione w sezonie 2017/18 są oczywiste. Można się spierać czy bez tych błędów wyszlibyśmy z kryzysu (moim zdaniem była na to szansa, ale trzeba na to było jakichś 5-10 lat polityki zaciskania pasa), ale negowanie ich wpływu na to, gdzie znaleźliśmy się teraz jest wariactwem. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Obrońcy PMS 3,2,1..
|
Jeżeli słowa Iwana ,,To, co się dzieje w Wiśle to premedytacja, a nie nieudolność. Ukrywanie wszystkich złych rzeczy, wyprowadzanie pieniędzy z klubu nie wiadomo gdzie. To nie przypadek, a chęć zarobienia kasy bez wysiłku'' to prawda to już sam nie wiem. Skoro nasi ludzie odwalają takie numery. ehh. szkoda gadać. MAm nadzieje że do końca przyszłego tygodnia wszstko się wyjaśni. Bo jak przyjdzie najgorsze to będzie czas żeby do świąt jeszcze ochłonąć trochę.
|
Cytat z ulubionego Janka:
"Jako pewnik zdradzić można, że zawodnicy Wisły umówili się, że czekają do 15 grudnia na ruch ze strony klubu, następnie w poniedziałek â 17-go zdecydowana większość z nich złoży wezwania do zapłaty. Wtedy, jeśli końca roku klub nie ureguluje zaległych wynagrodzeń, z początkiem stycznia staną się wolnymi zawodnikami z âkartą na rękuâ. Z poważnych źródeł docierają informację, że zainteresowany zakupem udziałów klubu razem z grupą inwestorów Rafał Ziętek (działając wraz ze swoim ojcem) zrezygnował i wycofał się z obradującego wczoraj kwartetu. Wpływ na taką decyzję miało zebranie kolejnych informacji o finansach klubu. Decydujące miały być informacje o tym, że zobowiązania zawarte w ugodach z wierzycielami wbrew zapewnieniom prezes klubu nie były regularnie spłacane, dodatkowo narastają związanie z nimi odsetki, więc suma łącznego âoficjalnegoâ na ten moment długu przekroczyła granicę 30 milionów złotych." |
I teraz teksty typu.. Gdyby nie TS i PMS... 3,2,1..
To co zrobiła PMS to zbrodnia |
Wiesz, co to jest zbrodnia czy tak rzucasz słowa na wiatr?
To, że Sarapata popełniała błędy i wiele kwestii była nietransparentnych/biznesowo nieetycznych jest już chyba jasne dla każdego. Ale ona nie umówiła się z Dukatem, że teraz zniszczą Wisłę, tylko najzwyczajniej w świecie, ze względu na obiektywne możliwości Wisły i TS, swoje błędy oraz okoliczności, skończyły jej się pieniądze. Czy jesteś w stanie odróżnić nieskuteczność, nieudolność, niedbalstwo i umyślność czy ta gradacja i niuans wymyka się już potędze twojego rozumu? I czego byś od niej w tym momencie chciał? Ma urodzić walizkę dolarów, wymodlić cud, złożyć wniosek o upadłość, wejść na forum i zapytać, co ma zrobić, ma napisać list pożegnalny i zostawić tonącą spółkę? Komu? |
Hehe no ale wiecie, przecież spiski,dziennikarze, stanowski, jadczak, legia, cracovia, miasto, masoni, reptilianie wszyscy winni tylko nie biedna marzenka bo ona chciała jak najlepiej i nie ważcie się nawet złego słowa o niej powiedzieć... Wychodzi na to, że gwoździem do trumny tego klubu będzie osoba namaszczona przez środowisko kibicowskie kumatych którzy zawsze uważali, że wiedzą co dla Wisły lepsze (vide chociażby akcja z bednarzem) i pchali się do sterów. Co za ironia...
|
Trzeba dzisiaj wykrzyczeć na meczu co myślimy o Sarapacie.Skoro sama nie potrafi zrezygnować, to trzeba jej w tym pomóc.Można nie wierzyć w anonimowe wypowiedzi,można mieć wątpliwości co do Jadczaka,ale jak Iwan kolejny raz o tym mówi to ja mu wierzę.
|
Cytat:
|
Cytat:
No, skończyły się pieniądze, bo w klubie myśleli, że: - można wiecznie spłacać straty sprzedażami piłkarzy (bo zdarzyło się tak raz). - można awansować do pucharów kończąc sezon zasadniczy poza pierwszą czwórką (co nie zdarzyło się bodaj ani razu). - można wchodzić w konflikt z trenerami zatrudniając na ich miejsce kolejnych. I płacić wszystkim. Oczywiście miasto dołożyło swoje, ale z zarządem mniej skłonnym do konfrontacji i bezsensownego wydawania pieniędzy, pewnie udałoby się to wszystko załagodzić. Nie pierwsza Sarapata popełniała te błędy, bo niemal każdy kolejny zarząd wychodził z założenia, że Wisła musi bić się o puchary i grać pięknie. Ale Sarapata o tych błędach poprzedników wiedziała. Dlatego - jak napisał MaLk - wina prezes Sarapaty jest bezsporna. Zapewne więc każdy sfrustrowany tą sytuacją chciałby to podkreślić. Teraz na jej odejście jest za późno, ale skoro o tym jej błędzie wiedziała od lata, to można to było wszystko załatwić szybciej i być może sprawniej. |
^^ Pozwy przciwko Jadczakowi ma przywieść ze sobą ten inwestor od kilkunastokrotnego podniesienia budżetu. Podwozić go będzie po drodze Paul Bragiel, potwierdzone info :D
Hmm a jeśli nie dotrą? To chyba oznacza, że marzenka kłamała, ale jak to? Przecież ona chce jak najlepiej. |
Gradacja...
Mamy 30 mln długu wedle mediów , piłkarze którzy grają za free a i tak mówienie prawdy o PMS to już atak i nieprawda... Polecam się obudzić i zacząć myśleć. Broniłem PMS jak Zawisza i teraz żałuję bo mi wstyd... Prosty skok.. Smutek że ludzie boją się myśleć. Spoko atakujcie i broncie zarządu. Dla mnie to jest po prostu kompromitacja zaufania. |
Te plotki jakoby na sprzedaż było tylko 49% Wisły SA oraz słowa A.Iwana o premedytacji jakoś dziwnie pasują do tego co ta pani mówiła przez 2 lata.
Wciąż trwają rozmowy w sprawie pozyskania generalnego sponsora przez Wisłę Kraków SA, która opiekuje się ekstraklasową drużyną piłkarską. - Jednak nie jest to kwestia z rodzaju "być albo nie być" klubu - zapewniła jego prezes Marzena Sarapata.(onet 22.11.2016) "Sytuacja finansowa klubu prezentuje się coraz lepiej" - zapewniła prezes Wisły Kraków SA Marzena Sarapata podczas środowej konferencji prasowej.(polsatsport-12.10.2016) Nie prowadzimy rozmów z żadnym inwestorem. Nie jesteśmy zwolennikami modelu funkcjonowania opartego na jednym, bogatym właścicielu. Mamy długofalową wizję, będziemy konsekwentni – zapowiada prezes Wisły Kraków, Marzena Sarapata.(sport.tvp.pl 31.03.2017) Dziś Wisła absolutnie nie jest na sprzedaż. Bardzo nie chcemy, by powtórzyła się historia, która w klubie wydarzyła się kilka miesięcy temu. Sto procent akcji należy do Towarzystwa Sportowego Wisła. Nie twierdzę, że tak będzie zawsze, ale w tej chwili nie szukamy inwestora, tylko rozmawiamy o źródłach dofinansowania. To co innego – mówi w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” prezes Wisły Kraków Marzena Sarapata.(przegląd sportowy-15.05.2017) Mogę sobie wyobrazić, że niektórym nawet pasowałoby, by klub skończył w IV lidze, byle rządziła nim "swoja"ekipa, która nie dopuści do dogłębnego przetrzepania szaf i szafek. Rzecznicy forumowi p.Sarapaty robią już pod siebie i wypisują coraz większe głupoty. |
Tutaj nawet Joseph Goebbels już by nie pomógł.
|
Zawsze nurtowało mnie pytanie, dlaczego Junco dał dyla z zarządu? On mi wygląda na o wiele bardziej inteligentnego Od Dukata i Sarapaty. Jeśli nawet on też zarabiał na transferach, to być może to co zobaczył będąc w środku trochę go przestraszyło i czmychnął, bo dowiedział się, że członkowie zarządu odpowiadają karnie za działanie na szkodę spółki akcyjnej.
|
Cytat:
2. PSM niech lepiej już nic nie mówi, bo jak rozmowy [bo chyba się toczą/będą toczyć] upadną wyjdzie przed kamerę i wyleje swoje krokodyle łzy jak to dobrze chciała, ale nikt nie chciał pomóc. Ta Pani okazała się nie mniej kłamliwa od poprzedników. |
Cytat:
2. Pełna zgoda. Ona się powinna wstydzić, ale wstyd na skutek popełnionych błędów i nieudolności jest czym innym niż poczucie winy wywołane przestępstwem, co sugerowało kilku krzykaczy. Dodatkowo jeżeli TS/Sarapata próbuje stawiać warunki i na sprzedaż oferuje 49% akcji to niestety, ale topi ostatnie deski ratunku, które gdzieś tam ledwo unoszą się na powierzchni. I jeżeli tak jest to okazuje się, że nawet paraliż decyzyjny związany z jej odwołaniem nie był złym pomysłem, tylko że a) to może być tylko tzw. fakt medialny, b) kto miałby teraz odwołać zarząd i poprowadzić rozmowy, jeśli to TS by odwoływał, a chętnych do zwijania Wisły nie ma. Czytam artykuł Migi, w którym nazywa Sarapatę "osobą z półświatka". Nie jestem z Krakowa. Być może, gdybym był, miałbym pełniejszy obraz sytuacji. Z mojej perspektywy sytuacja nie jest taka czarno-biała, a Miga to manipulant. Sarapata to radca prawny, gdyby popełniła przestępstwo straciłaby uprawnienia do wykonywania zawodu. Ja naprawdę staram się na to wszystko racjonalnie patrzeć i chciałbym o tym racjonalnie rozmawiać. Na pewno przeceniłem TS i zarząd, oceniam ich teraz krytycznie, ale podstawy do takiej oceny pojawiły się stosunkowo niedawno. Błędy się nawarstwiały (polityka kadrowa i transferowa, później pr-owa), następnie dwa strzały od miasta i mediów, a teraz tąpnięcie. I nie, nie wybielam zarzadu/nie pisze oględnie, po prostu dostrzegam, że część błędów popełnili sami z siebie, a część wynikła z niesprzyjających okoliczności, którym nie potrafili albo wręcz nie mogli się przeciwstawić. Być może przyjdzie mi jeszcze bardziej zrewidować zdanie. Dopóki jednak nie mam podstaw do zmiany zdania, to teksty o zbrodniach i więzieniu kwituję tak, jak kwitowałem osoby, które oskarżały TS o to, że nie chce oddać klubu inwestorom z Niemiec, ze Stechert Gruppe. |
Jeszcze tekst Janexa:
https://zagranie.com/janekx89-guzmic...ycieski-szlak/ Cytat:
|
Cytat:
Ja osobiscie ze wszystkim sie zgadzam i w sumie mam podobny poglad na sytuacje w klubie. |
Jeżeli dzisiejsze słowa Andrzeja Iwana są prawdą a nie widzę powodu żeby miał kłamać zwłaszcza oskarżając kogoś publicznie o wyprowadzanie pieniędzy z klubu to naprawdę się dziwię że jest ktoś jeszcze kto broni tej pani.
|
A to kolejne wywieranie presji na potencjalnych właścicielach
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...lubowi-warunek |
W obecnej sytuacji to kto by nie przyszesl i nie kupil Wisły ten wyrosnie na bohatera. Po czesci slusznie.
|
Zdaję sobie sprawę, że to co napiszę jest oczywistą oczywistością, ale wydaje się, że co po niektórzy zapominają o rzeczach podstawowych.
W momencie przyjścia Sarapata miała jedno zadanie do wykonania: dać stabilność Wiśle i utrzymać ją przy życiu w Ekstraklasie. Nikt nie mówił o wielkich celach. Sytuacja finansowa nie była dobra. Długi wynosiły kilkanaście milionów złotych. Nie wyglądało na to, żeby klub miał na siebie zarabiać z biletów i miejsca w Ekstraklasie. Realia były znane. Natomiast, jak już również była mowa, mieliśmy aktywa w postaci piłkarzy, którzy tak a propos byli spłaceni. Już nie będę wymieniał tych samych piłkarzy, o których juz wspominała reszta. Swoje na nich zarobiliśmy. Wszystko wyglądało pięknie do tego stopnia, że rozpoczęła się agresywna polityka sportowa. Powtórzyła się historia holenderska. Zmierzam do tego, że zakładając iż zarząd i Sarapata nie dopuścili się po prostu oszustw, faktycznie nie jesteśmy pewni, że nawet i bez naszego "mierzenia w puchary" nie mielibyśmy problemów i nie zmierzali ku upadkowi. Bo ile wydaliśmy na Perezów, Mitorovicow i Carillów? 30 milionów złotych? A przecież Gonzalezy, Llonchy, Carlitosy mieli być tańsi w utrzymaniu niż Polacy. Tylko, że to i tak nie ma znaczenia oceniając kadencję Sarapaty. Może długów nadal by było dużo ktokolwiek zasiadałby w zarządzie, ale Sarapata poluzowała pasa i zrobiła ich więcej niż powinna. Przecież znała sytuację klubu lepiej niż my. Nie przemawia do mnie argument, że nie jest niczemu winna, bo Junco ją omotał. Pomijając bezzasadność takich twierdzeń - bo może to Sarapata kazała Junco robić drogie transfery (jak mi udowodnicie, że tak się nie stało?) - to jeżeli tak było to Sarapata jest fatalnym prezesem i jej miejsce jest w Teatro Cubano, gdzie Hiszpanie będą jej kręcić w głowie, a nie na stanowisku zarządczym 112-letniego klubu. A na razie mówimy tylko o finansach. Osoba Sarapaty to również fatalny wizerunek klubu jako powiązanego z mafią. To także konflikt z bardzo ważnym partnerem jakim jest miasto. Nie ma na to obrony. Przepraszam, ale np. z dwójki załatwienie fajnego autokaru kontra dobre kontakty z Majchrowskim wybrałbym jednak umiejętność dogadania się z Prezydentem Krakowa, kimkolwiek on by nie był i jakkolwiek bym go nie lubił. Nie mieści mi się w głowie jak można ją bronić. Co z tego, że chciała dobrze (jeśli chciała dobrze)? Meresiński pewnie też chciał dobrze. Myślał pewnie, że wprowadzi Wisłę do finału Ligi Mistrzów i wszystkie laski w warszawskich klubach będą jego. A jeszcze te porównania do Cupiała i licytacja kto gorszy... Przecież to jakiś wstyd. Cupiał to 18-letnia piękna historia, 8 mistrzostw Polski (wcześniej zdobyliśmy ich 5 przez 92 lata), 2 Puchary Polski (tyle samo przez 92 lata wcześniej), wspaniałe wielkie mecze, ekscytujące pojedynki w europejskich pucharach, bite rekordy, kilkunastu wypromowanych reprezentantów Polski, którzy wprowadzili nasz kraj na Mistrzostwa Świata w 2006 roku i grali dla kadry w innych eliminacjach, czy imprezach o randze międzynarodowej. I co najważniejsze to wszystko stało się za dziesiątki milionów złotych z jego własnej kieszeni. Jakby Cupiał zostawił nas w klasie C na boisku Kabla Kraków to byłby on zawsze żywą legendą, mistrzem, jedną z najważniejszych postaci w 112-letniej historii klubu. A Sarapata? Sarapata przyszła, wzięła pieniądze tak jak każdy pracownik, potem sobie podwyższyła pensję i wzięła ich jeszcze więcej. Po 2 latach klub się zesr** i nikt nie chce z nią rozmawiać począwszy od piłkarzy po Prezydenta Miasta. Trofea? Jest! Statuetka Gazety Krakowskiej wraz z pobytem w Wiktor Cechini Medical&Spa w Żegiestowie w zaspamowanym konkursie na Osobowość Roku Krakowa. Natomiast, jeśli plotki o oszustwach wewnątrz klubu są prawdą... Radzę się wstrzymać z oskarżeniami. Jeśli coś się stało, to to gów** wypłynie na 100%. Wtedy my, czyli kilkadziesiąt tysięcy ludzi, historia i sądy będziemy sądzić winnych tej sprawie. Jak mnie wkur*** ta Sarapata to naprawdę nie chciałbym żeby coś takiego okazało się prawdą. Oby to były tylko plotki. PS. Czy całą kasę za DG77 wziął Meresiński? |
Wiem, że nie ten temat, ale mam pytanie. Gdzie zaparkuje samochód o 19? Może być parking płatny.
|
Wydawanie pieniędzy na lewo i prawo zatrudniając piłkarzy ponad potrzeby zamiast skupić się na ustabilizowaniu finansów. Wmawianie kibicom, że jest coraz lepiej. Zdecydowane zwiększenie zadłużenia. To na prawdę wygląda na działanie z premedytacją. Mówienie jak to ci dziennikarze są "bee" bo piszą o nieprawidłowościach czy wręcz o przestępczym charakterze działalności władz Wisły jest wręcz dziecinne. Jakby to pisała jedna osoba to ok, ale jak widzicie tak nie jest. Poza tym niech Ci którzy chcą oddawać życie za obecne władze napiszą łopatologicznie na forum, jak owy zarząd odpowiada na te zarzuty ... Milczy? No cóż ...
|
Cytat:
Jeżeli coś wie (pytanie skąd) to sprawa powinna być już w prokuraturze. Ilość plotek przeraża, tak jak fakt że wszystkie są brane za sprawdzone i pewne informacje. |
Jeżeli się nie mylę to emisja Superwizjera miała miejsce na początku września. Ci którzy czekają jeszcze na pozwy są tak samo łatwowierni jak Ci co czekali na 5 transferów Citki/Meresińskiego jak już spływały pierwsze informacje o JM. Sorki ale przykra jest ta łatwowierność. To już chyba głupota...
|
Cytat:
raczej druga strona zorientowala sie jaki to bajkopisarz i układowicz. Zreszta, spojrz gdzie teraz Junco pracuje.. Junco po prostu zwietrzył szansę na dobry zarobek jak sie zorientowal z kim ma przyjemnosc pracować. na jego miejscu tez pewnie bym dymał ile bym mógł, bo to była sytuacja w stylu przychodze na impreze gdzie wszystko jest za darmo, ale rano trzeba bedzie i tak za to zapłacić. A ze organizatorzy najebani jak szpapki to pije ile moge i zawijam sie przed końcem.... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:51. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl