Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nibylandia czyli polityka sportowo-finansowa Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1318)

Viper 25.12.2015 18:43

^^ niektórym się wydawało, że jak zbudujemy stadion na ponad 30 tys ludzi to będzie automatycznie sam się zapełniał. Tymczasem nie ma odpowiedniego systemu komunikacji by taki obiekt obsłużyć. Brak jest parkingów, komunikacji miejskiej czy nawet sensownego dojścia. Już powyżej 14 tys ludzi na stadionie, dojazd i powrót zmienia się w koszmar. Co nie jest bez znaczenia jak chodzi o takie mecze "na co dzień" wiadomo, że przy wydarzeniach klasy premium to przestaje mieć znaczenie.

PiVoSH92 25.12.2015 18:56

Przy frekwencji 12k+ jest problem z miejscem parkingowym, ale powiedzmy sobie szczerze - ilu ludzi dojeżdża autem a mogłoby komunikacją miejską czy podejść piechotą?

Viper 25.12.2015 20:09

^^ problem z tym, że z komunikacją też jest problem, autobusy nie pomieszczą takiej liczby ludzi. Niby jest trasa tramwajowa a na niej jedna linia która w weekendy jeździ co 20 minut. O tym by puścić dodatkowe kursy na mecz to nikt w UMK nawet nie myśli.

Co do miejsc parkingowych, ile ich jest w okół stadionu? tysiąc? myślę, że mniej. Nawet jeśli to tysiąc samochodów razy pięć miejsc daje 5 tys ludzi. Fakty są zaś takie, że auta rzadko kiedy przyjeżdżają pełne, często wożą tylko dwie osoby. Nie ma szans by tej wielkości obiekt obsłużyć samymi samochodami.

felipe 25.12.2015 21:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1424646)
My mamy słabą frekwencję?

Najgorszy sezon od 20 lat, z drugiej strony największy rywal najmocniejszy od 20 lat i mimo to absolutna czołówka jeśli chodzi o frekwencję.

Frekwencja to jedyna rzecz na którą nie musimy narzekać...

Oczywiście, że mamy słabą i dobra pozycja na tle ligowej szarzyzny tego nie może zakłamywać. Poza Legia, Lechem, Śląskiem i Lechią nie mamy zwyczajnie z kim konkurować... Poczekajmy na wiosnę to zobaczysz, że bez meczów z Legią, Lechem i Cracovią (które zakłamują nasz wynik) na pewno nie wyjdziemy na 10 tys. A to już bieda.

wściekłe pięści węża 25.12.2015 21:52

Nasza frekwencja "zakłamuje wynik" naszej frekwencji? :lol:

Tylko my w tej lidze gramy z wymienionymi przez ciebie zespołami?

Na tle ekstraklasy frekwencję mamy przyzwoitą i tyle. Nie jest taką jaką byśmy chcieli mieć, ale z kim się mamy porównywać? BVB i Barceloną? Albo usuwać z "badania" spotkania, które komuś nie pasują do frekwencji? Bądźcie rozsądni. W całej lidze jest proble!m z widownią.

felipe 25.12.2015 22:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wściekłe pięści węża (Post 1424667)
Nasza frekwencja "zakłamuje wynik" naszej frekwencji? :lol:

Tylko my w tej lidze gramy z wymienionymi przez ciebie zespołami?

Na tle ekstraklasy frekwencję mamy przyzwoitą i tyle. Nie jest taką jaką byśmy chcieli mieć, ale z kim się mamy porównywać? BVB i Barceloną? Albo usuwać z "badania" spotkania, które komuś nie pasują do frekwencji? Bądźcie rozsądni. W całej lidze jest proble!m z widownią.

Oczywiście, że mecz z Legią, Lechem i derby zakłamują aktualną rzeczywistość, jeśli nie rozumiesz czemu to już nie moja wina. Zobaczysz na wiosnę jak polecimy w dół w okolice wyniku jednocyfrowego...

Na tle ligi oczywiste że będziemy wysoko, bo obiektywnie nie ma z kim konkurować, poza wcześniej wymienioną czwórką. Plus Zabrzem, gdy ogarną stadion. Nikt nie mówi o BVB, gdzie Rzym gdzie Krym.

wiesniak842 25.12.2015 22:55

Co to znaczy zaklamuja? Na te mecze przychodzi tyle ile przychodzi, na inne tyle ile przychodzi. Wylicza sie z tego srednia tak jak pozostalym 15 druzynom. Gdzie tu jakies zaklamanie jest? Tak samo jak ze srednia plac. Sredniej placy nie zarabia multum ludzi dlatego jest to srednia placa. Jak nie rozumiesz co to jest srednia to juz niczyja wina. Slask ze srednia to juz za zydami nawet jest.

felipe 25.12.2015 23:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1424671)
Co to znaczy zaklamuja? Na te mecze przychodzi tyle ile przychodzi, na inne tyle ile przychodzi. Wylicza sie z tego srednia tak jak pozostalym 15 druzynom. Gdzie tu jakies zaklamanie jest? Tak samo jak ze srednia plac. Sredniej placy nie zarabia multum ludzi dlatego jest to srednia placa. Jak nie rozumiesz co to jest srednia to juz niczyja wina. Slask ze srednia to juz za zydami nawet jest.

Powtórze po raz ostatni - sprawdźmy średnią na koniec sezonu. Póki co graliśmy u siebie 10 meczów, w tym z Lechem, Legią, Śląskiem, Ruchem, Lechią, Cracovią, Zabrzem - czyli glownie z najatrakcyjniejszymi rywalami. Dalej nie rozumiesz że kolejność gier ma wpływ na frekwencję i "korzystny" terminarz zniekształca wynik? Bo moim zdaniem ma, i frekwencja sezonowa będzie widocznie niższa. A wynik na poziomie 10 tys trzeba będzie uznać za wstyd, bo mowimy o mieście blisko 800 tys., klubie z marką, w dodatku masowo zasilanym na każdym meczu kibicami z rejestracją KRA, KMY, KMI itp.

Zagrajmy pierwszy mecz z Cracovią, potem Legia i Lechem, mam wtedy uznać, że mamy frekwencję z Serie A?

wściekłe pięści węża 26.12.2015 12:00

Oczywiście, że nie. Mamy zagrać cały sezon i na tej podstawie wyliczyć średnią. To chyba oczywiste. Zostało 5 meczy u siebie.

A, no i do liczenia średniej oczywiście poslugujemy się liczbą sprzedanych biletów, jak w calej lidze, skoro to do ligi jako całości się odnosimy, a nie post bednarzowską liczbą osób, które faktycznie były na trybunach. Tego nikt poza nami nie robi i dobrze, że na ostatnim meczu też podano tylko 1 wynik. Nie musimy być świętszymi od papieża.

Co do tego jaki wynik jest wstydem, a jaki nie, to asekuracyjnie teraz podnosisz ten temat i mówisz o 10 000 a odnosisz się do czynników obiektywnych, że tak je nazwę i do tego jak być powinno. Zapominasz spojrzeć na frekwencję na innych stadionach i na to co ta liga ma sobą do zaoferowania. W Szczecinie masz po 3000 osób na mecz. We Wrocławiu czy Gdańsku też mniej niż u nas, a są to miasta z 1 klubem. Czy ci się to podoba czy nie nawet będąc w kryzysie przyciągamy na stadion te ~10 000. Nie jest to wymarzony wynik, ale może być znacznie gorzej.

Co do dojazdu na stadion, to pamiętam, że kiedyś pojawiła się inicjatywa, żeby puścić przez ul. Reymonta autobus miejski. Był wątek na forum o tym i zachęty do słania maili do odpowiednich instytucji. I nawet tutaj znalazły się mądre głowy, które twierdziły, że to zbędne i w ogóle dajcie spokój. Dodatkowe linie na mecze też by się bardzo przydały, ale skoro możliwości ludzi z UMK i MPK przerasta puszczenie dodatkowych tramwajów po wydarzeniach ("eventach") w Kraków Arena, to nie ma co liczyć na cud.

Stelio 26.12.2015 13:18

Natknąłem się na ciekawy wywiad z Koźmińksim, ogólnie gościu ma trochę poglądy z kosmosu na temat ligi ale jedno zdanie dotyczące Wisły mnie rozbroiło:

Cytat:

D: Widzi pan w Wiśle kandydata do spadku?
ZK: Nie, zdecydowanie nie. Brożek i Jankowski wyciągną ją z kryzysu, ale nie sądzę, by to miał być dla tego klubu powód do chwały.
:haha::haha::haha:

http://footbar.org/post/glowne/2201,...ja-menadzerska

A tutaj całość :-)

rafkur 26.12.2015 13:51

Dla mnie sprawa jest jasna. Jak na nasze możliwości mamy słabą frekwencję. Jak na ligowe realia w połączeniu z naszym obecnym miejscem w tabeli i przede wszystkim wynikami mamy fantastyczną frekwencję. Przywoływanie porównań w postaci chociażby Śląska jest dla mnie niesmaczne. Sorry ale to nie ta liga. Tam nawet jak zdobywali mistrzostwo szału nie było.
U nas jest inny potencjał. Jesteśmy sportowo praktycznie na dnie a mamy III frekwencję ligową. Gdybyśmy byli w pierwszej trójce ( a przede wszystkim nie przegrywali z każdym u siebie) to średnio na meczu byłoby pewnie min 5 tys ludzi więcej.

arti 26.12.2015 14:10

Kwestia transportu miejskiego, parkingu koło stadionu itp. oczywiście ma znaczenie, ale co najwyżej trzeciorzędne. Jak nieco wzmocnimy skład (np. Chrapek), będą dobre wyniki sparingów, dobry wynik we Wrocku i kolejnych meczach (awans do top 8!!!) i rozsądne ceny karnetów/biletów to pewnie zrobimy te 12 tysięcy, może nwet ciut więcej.
Jak będziemy dalej dostawać w czapę to szybko zbliżymy się do 5-6tys.

Viper 26.12.2015 14:50

^^ Jak napisałem zależy to od przeciwnika, jak chodzi o topowe mecze to nie ma większego znaczenia. Jak chodzi o mecz w środę o 18 z Termalicą to ma duże.

R33 26.12.2015 17:11

Ceny karnetów pewnie będą na poziomie (w sensie uwzględniając mecze, bo teraz tych top nie ma) karnetów jesiennych bo klub sprzedawał karnety sezonowe i dziwne by było, żeby wyszło, że rocznego się nie opłacało kupować.

Jackie 26.12.2015 21:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1424680)
Dla mnie sprawa jest jasna. Jak na nasze możliwości mamy słabą frekwencję. Jak na ligowe realia w połączeniu z naszym obecnym miejscem w tabeli i przede wszystkim wynikami mamy fantastyczną frekwencję. Przywoływanie porównań w postaci chociażby Śląska jest dla mnie niesmaczne. Sorry ale to nie ta liga. Tam nawet jak zdobywali mistrzostwo szału nie było.
U nas jest inny potencjał. Jesteśmy sportowo praktycznie na dnie a mamy III frekwencję ligową. Gdybyśmy byli w pierwszej trójce ( a przede wszystkim nie przegrywali z każdym u siebie) to średnio na meczu byłoby pewnie min 5 tys ludzi więcej.

Przepraszam, że się wcinam ale niesmaczne jest podawanie nieprawdziwych informacji. W sezonie 2011/2012 mieliśmy frekwencję wyższą niż Wasza. Można to bez problemu sprawdzić.
Mimo, że "nie ta liga" - pozdrawiam z Wrocławia.

rafkur 26.12.2015 22:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jackie (Post 1424694)
Przepraszam, że się wcinam ale niesmaczne jest podawanie nieprawdziwych informacji. W sezonie 2011/2012 mieliśmy frekwencję wyższą niż Wasza. Można to bez problemu sprawdzić.
Mimo, że "nie ta liga" - pozdrawiam z Wrocławia.

Mnie nie chodziło ani o obrażanie kogokolwiek ani o głaskanie się po fiutach. Generalnie przez x lat wyglądało to jak wyglądało. W 2011 Wy byliście na fali wznoszącej pierwszy raz od niepamiętnych czasów. To zawsze przyciąga ludzi. U nas niestety od lat jest ciągły zjazd a dodatkowo ludzie są przyzwyczajenie do tytułów i tym trudniej z jednej strony zapełnić trybuny a tym bardziej mimo wszystko należy docenić tą frekwencję którą mamy.
Jeżeli de facto jesteśmy od strony sportowej pośmiewiskiem ( nawet dla samych siebie) a mamy frekwencję na poziomie tych 13 tys gdzie u Was w sezonach gdzie szliście na mistrza ( jak zwał tak zwał ) było 18 tys to chyba jednak o czymś świadczy.
Tak czy inaczej i nam i Wam życzę żebyśmy znów walczyli o pierwsze miejsce zarówno sportowo jak i na trybunach.

R33 26.12.2015 22:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jackie (Post 1424694)
Przepraszam, że się wcinam ale niesmaczne jest podawanie nieprawdziwych informacji. W sezonie 2011/2012 mieliśmy frekwencję wyższą niż Wasza. Można to bez problemu sprawdzić.
Mimo, że "nie ta liga" - pozdrawiam z Wrocławia.

Nie napisał, że mieliście niższą tylko, że szału nie było. Zresztą ta średnia frekwencja i tak wyższa ponad 300 widzów to też nie jest jakoś dużo zwłaszcza, że Śląsk walczył o mistrza + otworzył nowy stadion co zawsze nowością przyciąga.

Dariook 27.12.2015 03:36

Frekwencja zalezy od :
- Naszej sily
- Renomy przeciwnika

I gowno ma do tego brak miejsc parkingowych czy problem z powrotem do domu. Co weekend ryneczek peka w szwach i nikt nie ma tam powyzszych dylematow ba nawet kazdy zostawia x razy wiecej kasy niz my, jednak cos w zamian otrzymuje - rozrywke.
Obecnie idac na mecz trudno chyba o bardziej zjebany wybór wiec ida tylko Ci, dla ktorych Wisla i pilka to pasja. Przed telewizorami zas zasiadaja fani horrorow, filmow przyrodniczych i Ci ktorzy .......a placic za gowniany produkt jakim jest Ekstraklasa.

Tutaj na nic sie zdadza apele i proby grania na emocjach kibicow...ze nasza obecnosc pomaga klubowi...ze pilkarze zostawia serce, watrobe, nerki czy nawet rozdupca sobie jaja...bo Ci na ktorych to dziala sa na stadionie obecni.
O kant huja rozbic tez sobie moga wszelakie akcje marketingowe typu, Krzywejajo zagluje na rynku czy Cywka przebrany za elfa siedzi na kolanach Mikolaja lub Boguski, ktory opowiada dzieciakom z bidula jak to dzieki wlasnemu zaparciu i ciezkiej pracy, bo talent nie jest wazny...udalo mu sie zostac pilkarzem a nawet! - grac w takim zespole jak Wisla.
To wszystko to zwykla prowizorka klubu, zeby umyc rece, ze niby cos robia by zapelnic stadion. Nawet plakatowanie mogli by sobie darowac... w dobie interentu i telefonow komorkowych, kazdy kto sie interesuje klubem wie o ktorej jest mecz a Ci co nie wiedza to wiedziec tego nie potrzebuja.

Pobudowano stadiony elite, pro i nastogwiazdkowe...za pieniadze podatnikow lub unijne a kluby, dzialacze i eksperci prorokowali rozwoj ligowej kopaniny. Tylko jak dlugo da sie zerowac na ludziach, ktorzy sa zachwyceni widokiem czterech trybun, kolorowych krzeselek czy stiuardow zamiast znerwicowanych bialych kaskow - szukajacych hydrantu do armatki lub ladujacych gumowe kule na poziomie skroni?
Nawet kino 6D wyda sie do dupy jesli grane beda szlagiery typu " Zlota Cizemka" czy " W pustyni i puszczy". Sytuacja taka jak kupil sobie wiesniak(bez obrazy dla naszego) Mesia i zdziwiony, ze dupy go olewajá gdy wysiada w ugnojonych gumiakach.

Reasumujac, pretensje o frekwencje trzeba kierowac w strone klubow a nie kibicow. To one przez swoja polityke karty na reku i kontraktowania na chybil trafil doprowadzily do sytuacji w ktorej po boiskach biegaja zjebane kaleki lub technicznie uposledzeni pilkarze. Doprowadzono do sytuacji w ktorej kluby nie interesuja sie pozyskiwaniem lepszych zawodnikow, gdyz wydajac 200tys ojro otrzymujesz pilkarza hujowego. Wiec jesli wiemy ze tylko zagra w klubie hujowy to po co przeplacac? skoro mozna miec hujowego za darmo.

W wiekszosci przypadkow, ludzie kierujacy klubami za cel stawiaja sobie miejsce 4-8. I maja olej w glowie gdyz, Oznacza to pozostanie przy wodopoju nc+ i unikniecie pucharow czyt.zalosnej komromitacji. Jesli ktos uwaza ze ktokolwiek poza legia i amica ma szanse powalczyc w pucharach jest idiota a ze u nas pracuja sami madrzy ludzie wiec poziom sportowy i gra dla kibicow sa ostatnimi pozycjami na liscie priorytetow.
Przyklad Moskala pokazuje co jest najwazniejsze! Nie liczy sie styl i nie liczy sie progres, wizja czy granie dla kibicow a licza sie tylko miejsca.

Teraz ludzie przychodza zobaczyc legla, amice ktore jako jedyne cos tam probuja bawic sie w profesjonalizm. Sa jako takie transfery, nazwiska i byli lub obecni reprezentanci. O ile warszawiakow moza tlumaczyc tym ze zawsze sa w czubie to lech przyciaga ostatnimi laty. Wczesniej chyba malo kto pamieta to od lat 92 byla to bardzo slaba i bylejaka druzyna.
Natomiast reszta druzyn niczym nie imponuje i nie zacheca. W wiekszosci pilkarze ulomni i surowi technicznie dla ktorych jedyna futbolowa taktyka to gra ...z kontry. Zapierdalac, zapierdalac i jeszcze raz zapierdalac o dziwo!(szok) wystarcza w polsce na najwyzszym szczeblu rozgrywek.

Niestety ale hujowo sie to oglada a jeszcze hujowiej oglada sie tak grajaca swoja druzyne. Ogladanie tak slabych spotkan nie jest rozrywka i czesto jest dla kibica po prostu przykre. Niektorym puszczaja nerwy a niektorzy przyrzekaja - nigdy wiecej...

Niech kluby zrobia sobie zestawienie...po jednej stronie wplywy z biletow a po drugiej wydatki na podnoszenie poziomu sportowego druzyny. Pewnie nikt takowej statystyki nie prowadzi - a szkoda. Pewnie by sie okazalo, ze nasze kluby znajduja sie szarym koncu swiatowej tabeli.

W calej tej sytuacji nalezy sie szacunek kibicom. A kluby niech sie ciesza, ze ktos jeszcze chce ogladac ta amatorszczyzne. Tak nieudolnej ligi jaka jest w polsce trudno szukac w europie.

konik28 27.12.2015 04:50

Hehe niezle pocisnales ale prawda w tym jest niestety. Niby oprawa piękna ale poziom naszej ligi słaby. Właśnie przez ściąganie szrotu za free. :(

Barti 27.12.2015 09:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1424703)
Zapierdalac, zapierdalac i jeszcze raz zapierdalac o dziwo!(szok) wystarcza w polsce na najwyzszym szczeblu rozgrywek.

.

Generalnie zgodzę się z tym co napisałeś. Dobry post. Nie zgodzę się z powyższym cytatem. Piłkarze w Polsce/Wiśle to banda leni snująca się po boisku. Większość z przegranych meczów była do wygrania dzięki zwykłej ludzkiej ambicji. Niestety dla niektórych honor i ambicja to cechy obce.

jendrus 27.12.2015 12:43

Z tym Małecki i chrapkiem to prawda? ...jak tak to zenua...

Konrad. 27.12.2015 13:42

Cóż nie zgadzam się w wielu punktach.

Po pierwsze: frekwencja obecnie na stadionach zarówno na Wiśle jak i w lidze jest bardzo wysoka.

Jedna z najwyższych od kilkudziesięciu lat, a może i w całej historii polskiej piłki.

W takim 99 roku o mistrzostwo walczyły Wisła i Legia, w ostatnich kolejkach:

Wisła Kraków 1-1 Łódzki KS 22 maja (7800)
Legia Warszawa 2-0 Pogoń Szczecin 23 maja, 12:00 (5500)
Dziś taką frekwencję uznajemy za słabą, wtedy miały taką najlepsze polskie kluby.

Po prostu z powodu stadionu liczba widzów będzie rosła, ale nie w takim tempie jakbyście sobie życzyli.

Następna rzecz: poziom sportowy.

Bardzo często słyszy się, jak to jesteśmy najgorszą ligą europy itd.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1424703)
Tak nieudolnej ligi jaka jest w polsce trudno szukac w europie.

Polska jest, była i będzie słabym średniakiem. Nasza liga klasyfikowana jest obecnie na 18 miejscu w Europie. Znacząco lepszą pozycję (bo bywało, że mieliśmy miejsce 16-17) mieliśmy ostatni raz w 1977 roku. A i wtedy szału nie było, gdyż sklasyfikowani byliśmy na 13 miejscu (a należy pamiętać, że wtedy federacji było znacznie mniej).

Tu sobie możecie poprzeglądać pozycję naszej ligi w konkretnych latach: http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/...crank1977.html

Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Parę lat temu za sukces uznano wejście polskiego klubu do grupy uefa, dziś gdy mamy dwa kluby, wszyscy chcą awansu z grupy...

Po trzecie:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1424703)
Nawet kino 6D wyda sie do dupy jesli grane beda szlagiery typu " Zlota Cizemka" czy " W pustyni i puszczy". Sytuacja taka jak kupil sobie wiesniak(bez obrazy dla naszego) Mesia i zdziwiony, ze dupy go olewajá gdy wysiada w ugnojonych gumiakach.

Nic podobnego.

Spójrz sobie na wyniki 2015 roku w kinach:
Cytat:

„Listy do M 2” obejrzało ponad 2,7 mln widzów, hitami były „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (1,81 mln widzów), „Spectre” (1,71 mln widzów), finał „Hobbita” (grubo ponad 1 milion widzów w samym 2015), kilka animacji w tym „Pingwiny z Madagaskaru” (1,63 mln widzów), „Minionki” (1,67 mln widzów), „Hotel Transylwania 2” (1,1 mln widzów), „W głowie się nie mieści” (niemal 1 mln widzów), „Szybcy i wściekli 7” (1 mln widzów).
Jak zapewne widzisz polski film rozłożył Hobbita, Bonda i całą resztę. Podobnie "50 twarzy graya", który filmem jest równie słabym...

Zobacz co Polacy oglądają w tv, też rządzą polskie filmy, seriale, mimo że poziomem odbiegają baaaardzo od światowego poziomu.

10 lat temu zarzucił byś w towarzystwie (dowolnym, nawet kobiecym/ciociowym na wigilii), że lecą MŚ w tańcu nowoczesnym na Eurosporcie... Wszyscy by cię wyśmiali. Dziś mamy dwudziestą edycję różnego rodzaju tanecznych programów i każdy musi wiedzieć czym się różni rumba od "czegoś tam"...

Dlaczego? Bo większość ludzi, to lemingi podążające za tłumem i tym co modne.

Przez lata telewizja robiła dobrą robotę (szczególnie c+) opakowano naszą ligę przepięknie. Zrobiono konkurs na oprawe kolejki, frekwencja w lidze rosła z sezonu na sezon...

I niestesty przyszło euro. Tam polskie media wyciągły na wierzch ten siedzący w Polakach kompleks "nowoczesnego europejczyka". Zrobiły nam do spółki z rządem pranie mózgu jak to źle jest na stadionach, z każdego drobnego incydentu robiono aferę na skalę krajową (choćby oplucie przez litara jakiegoś gościa...).

Najzwyczajniej w świecie, chodzenie na mecze stało się "obciachem". Żeby to odkręcić potrzeba kolejnych lat.

Nie zmienia to jednak faktu, że nie jest tak źle jak piszesz. Dogoniliśmy Europę w infrastrukturze, organizacji. Na poziom sportowy potrzeba więcej czasu.

rafkur 27.12.2015 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1424711)
[SIZE=2]
Najzwyczajniej w świecie, chodzenie na mecze stało się "obciachem". Żeby to odkręcić potrzeba kolejnych lat.

Prawda. Moi znajomi to powiedzmy taka klasa średnia w cywilizowanym tego słowa znaczeniu. Generalnie stać ich żeby sobie w sobotę iść gdzie chcą i kiedy chcą. Kiedy mówię o tym, że chodzę na mecze Wisły ( i klub w tym wypadku nie ma znaczenia bo obce są im "osiedlowe klimaty") jestem traktowany jak jakiś .......niety ekscentryk ( którym się zresztą sam zaczynam czuć męcząc się na każdym meczu na stadionie). Fakt, jest faktem, że media długo kreowały obraz dziczy na stadionie i teraz drugie tyle zajmie im odkręcanie tego wizerunku ( pod warunkiem że kiedyś zaczną).

Dariook 27.12.2015 19:18

A jak bys zareagowal gdyby podbil znajomy i powidzial Ci , ze byl na zajebistym pojedynku szachowym. Malo tego, byl to dopiero polfinal a jutrzejsze finalowe danie, zapowiada sie co najmniej elektryzujaco. Juz nie wspominajac o taktyce, przy kolorze na wstepie posypia sie wiory. Wstep wolny idziesz?

Pewnie z uwagi na stara znajomosc, zwinnie bys sie wywinol obiadem u cioci a kolege poklepal po ramieniu.

To nie o ten typ ludzi chodzi i nie o zasobnosc portfela. Nie lubia pilki i nie przyjda na mecz. Tak jak ty na zawody szachowe .

rafkur 27.12.2015 20:38

Zaskoczę Cię - praktycznie co roku oglądam na żywo mecze szachowe jak jest turniej na Wiśle bo gra tam mój szwagier a sam też jakoś tam potrafię przesuwać te figury))))
Natomiast oczywiście nie to jest najważniejsze. Jeżeli z wymienionych przeze mnie znajomych 3/4 osobników płci męskiej dyskutuje o meczach reprezentacji czy lidze mistrzów tzn, że to właśnie jest ten target jak zwał tak zwał pikników. Trzeba ich tylko jakoś na ten stadion zaciągnąć. Jakaś część tej pracy jest po naszej stronie ale mnie ostatnio zaczęło brakować argumentów. Ktoś kto nie jest emocjonalnie związany z klubem nie przyjdzie oglądać kopaniny zakończonej murowaną porażką a nawet jak mu się zdarzy to więcej nie wróci. Ogromna większość tej części marketingowej jest po stronie klubu. Inną sprawą jest, że najlepszym marketingiem są wyniki. W mediach też musi być to przedstawiane jako coś fajnego a nie jak rozrywka dla sfrustrowanych blokersów.

SlawekS 28.12.2015 01:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1424722)
Prawda. Moi znajomi to powiedzmy taka klasa średnia w cywilizowanym tego słowa znaczeniu. Generalnie stać ich żeby sobie w sobotę iść gdzie chcą i kiedy chcą. Kiedy mówię o tym, że chodzę na mecze Wisły ( i klub w tym wypadku nie ma znaczenia bo obce są im "osiedlowe klimaty") jestem traktowany jak jakiś .......niety ekscentryk ( którym się zresztą sam zaczynam czuć męcząc się na każdym meczu na stadionie). Fakt, jest faktem, że media długo kreowały obraz dziczy na stadionie i teraz drugie tyle zajmie im odkręcanie tego wizerunku ( pod warunkiem że kiedyś zaczną).

Z pięcioiletnią córką byłem na Lechii ale na Legię, Cracovię czy jeszcze kilka innych meczy z pewnością bym jej nie zabrał. Ja wiem na których meczach nie powinno być bluzgów ale ilu jest kibiców (pikników) którzy raz się wybrali na mecz z rodziną i więcej już nie pójdą.
Kiepska frekwencja to wynik wielu rzeczy, ale sami też nie jesteśmy bez winy. Pewnie mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że każdy okrzyk na meczu "Cracowia (Legia, etc.) to stara k ..." to kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu kibiców na kolejnym meczu mniej. Oczywiście chodzi mi o tych którzy pojawili się na meczu po raz pierwszy lub po raz pierwszy po długiej przerwie.

coni 28.12.2015 08:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SlawekS (Post 1424737)
Z pięcioiletnią córką byłem na Lechii ale na Legię, Cracovię czy jeszcze kilka innych meczy z pewnością bym jej nie zabrał. Ja wiem na których meczach nie powinno być bluzgów ale ilu jest kibiców (pikników) którzy raz się wybrali na mecz z rodziną i więcej już nie pójdą.
Kiepska frekwencja to wynik wielu rzeczy, ale sami też nie jesteśmy bez winy. Pewnie mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że każdy okrzyk na meczu "Cracowia (Legia, etc.) to stara k ..." to kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu kibiców na kolejnym meczu mniej. Oczywiście chodzi mi o tych którzy pojawili się na meczu po raz pierwszy lub po raz pierwszy po długiej przerwie.


Pokaz mi stadion w Europie gdzie nie ma bluzgow.

PiVoSH92 28.12.2015 09:16

Aktualnie za Zawiszy bluzgów raczej nie ma

Lukasz 28.12.2015 09:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez coni (Post 1424740)
Pokaz mi stadion w Europie gdzie nie ma bluzgow.

Stadion Narodowy, Warszawa.

wiesniak842 28.12.2015 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1424743)
Stadion Narodowy, Warszawa.

A final Pucharu Polski?

Szajba_ 28.12.2015 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1424743)
Stadion Narodowy, Warszawa.

obvious troll... klubowy dodajmy

na Rozwoju nie ma bluzgow, jestem tez gotow wiele postawic, ze na Termalice bluzgow nie ma

Lukasz 28.12.2015 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1424744)
A final Pucharu Polski?

Pytanie było o stadion :>

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szajba_ (Post 1424745)
obvious troll... klubowy dodajmy

na Rozwoju nie ma bluzgow, jestem tez gotow wiele postawic, ze na Termalice bluzgow nie ma

Bynajmniej. Po prostu stwierdzam fakt.

Do Warszawy jest:
  • dalej
  • zdecydowanie drożej
  • trudniej pod względem logistycznym

I problemu z frekwencją 'rodzinną' nie ma. Co ciekawe, w sumie też się w pewnej czesci ze mną zgadzasz.

Na Wisłę jest bliżej, taniej, szybciej i ze wszystkim prościej. Z perspektywy rodzica róznica powinna być głownie z poziomie sportowym (czyli cenie) a jednak tak nie jest. To dwa różne światy, dwa różne produkty. Rozumiem więc argumenty kolegi SlawekS i uważam że są celne. Kontrargument 'Pokaz mi stadion w Europie gdzie nie ma bluzgow.' jest na nie, niestety, moim zdaniem zbyt słaby.

-----

Ja wiem że jakikowliek temat 'bluzgów' powoduje automatycznie wzrost cisnienia i trakwowany jest jako zamach na ruch kibicowski, natomiast nie jest moją intencją skierowanie wątku na te tory. Dyskutujemy o różnicach a nie o tym jak powinno być. ;)

wiesniak842 28.12.2015 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1424748)
Pytanie było o stadion :>

Tak, pytanie bylo o stadion. Odpowiedziales, ze Stadion Narodowy. Ja Ci odpowiedzialem, ze i na tym stadionie uswiadczysz bluzgow podajac konkretny przyklad. Chyba, ze chodzi Ci o obecna chwile poniedzialek 28/12/2015 godzina 11:12, choc i tez do konce nie wiadomo.

Lukasz 28.12.2015 11:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1424749)
Tak, pytanie bylo o stadion. Odpowiedziales, ze Stadion Narodowy. Ja Ci odpowiedzialem, ze i na tym stadionie uswiadczysz bluzgow podajac konkretny przyklad. Chyba, ze chodzi Ci o obecna chwile poniedzialek 28/12/2015 godzina 11:12, choc i tez do konce nie wiadomo.

OK.
Czyli też argument sprowadzasz do absurdu. Zgadzam się z tym całkowicie.

FraMat 28.12.2015 11:44

Tak czy owak znakomita większość rodzin, spora część pikników i zwykłych ludzi kiedy przychodzi na stadion i słyszy bluzgi w stylu k..y pokonamy, albo zobaczy naparzających się sterydowych rezusów, na następny i na następne sto meczów po prostu na stadion nie wróci zostawiając go we władaniu 3-5 tys najwierniejszych fanów, dla których bluzgi i naparzanki to coś normalnego.
Oczywiście, gdybyśmy grali w grupie LM z Barceloną czy Realem to i tak przyjdą w liczbie 30 tys licząc na to, że sterydowi gdzieś znikną w tłumie, ale i jedno i drugie na razie nam nie grozi.
Co do pytania wyżej o stadion w Europie bez bluzgów, to i owszem znakomita część stadionów w Europie może pochwalić się tym, że bluzgi są tam ograniczone. Pojawiają się naprawdę w drastycznych sytuacjach, a nie tylko z okazji, że komuś zachciało się bluzgnąć, czy na meczu Reprezentacji wykrzykiwać, że LTSK.

As 28.12.2015 16:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Viper (Post 1424657)
^^ niektórym się wydawało, że jak zbudujemy stadion na ponad 30 tys ludzi to będzie automatycznie sam się zapełniał. Tymczasem nie ma odpowiedniego systemu komunikacji by taki obiekt obsłużyć. Brak jest parkingów, komunikacji miejskiej czy nawet sensownego dojścia. Już powyżej 14 tys ludzi na stadionie, dojazd i powrót zmienia się w koszmar. Co nie jest bez znaczenia jak chodzi o takie mecze "na co dzień" wiadomo, że przy wydarzeniach klasy premium to przestaje mieć znaczenie.

Wedlug mnie najwiekszym problemem odstraszajacym ludzi od przyjscia na stadion jest fakt, ze oprocz obejrzenia meczu tak naprawde na stadionie i wokol niego nie ma co robic. Teraz na mecze przyjezdza sie jak do kosciola "wejsc - odbebnic - wyjsc" a przeciez wielu ludzi majac do wyboru "tluc sie ponad godzine na stadion, zostac obmacanym przet ochrone, obejrzec nudny mecz na remis a potem tluc sie godzine do domu" woli jednak obejrzec mecz w C+ z piwem w rece. Zaprosisz kilku kumpli rozpalisz grilla i masz sposob na ciekawe spedzenie popoludnia.

Niestety obecnie przed oraz po meczu wokol stadionu nie dzieje sie absolutnie nic co spowodowaloby, ze mecz Wisly to sposob na spedzenie popoludnia ze znajomymi lub rodzina.
Kiedys - zanim Policja stala sie totalnym wrzodem na dupie spoleczenstwa - mozna bylo wypic piwo wokol instytutu fizyki AGH, ludzie kupowali browarek w Zabce, zbierali sie w roznych miejscach wokol stadionu, pili piwko i dyskutowali o klubie i zblizajacym sie meczu. To bylo naprawde swieto, zobaczyc sie z kumplami nieraz kilka godzin przed meczem.

Teraz jak wpadam na mecz to ludzie wlasciwie stoja tylko po Karlikiem a i tak musza uwazac aby nie przekroczyc magicznej linii ogrodka (ktora czesto zalezy od wyobrazni Policjanta). Nuda, nuda, nuda.

Czy klub ewentualnie nie moglby wynegcjowac z rada miasta uchwalenie ustawy, aby jakas czesc np Blon lub parku Jordana byly w dniu meczowym zadeklarowane jako miejski festiwal i czasowo dupuszczala spozywanie piwa? Chyba jest to w najlepszym interesie wszystkich zainteresowanych podmiotow aby stadion sie zapelnial, splacal sie a tym samym spelnial swoja role! Skoro motna pozwolic na chodzenie z kubkiem Grzanca Galicyjskiego po rynku to ten sam przepis moznaby zastosowac w dniu meczowym.

Naprawde trzeba cos wymyslec aby ludziom chcialo sie przyjezdzac na wisle nie tylko dla samego meczu. Ostatnio chodze dosc czesto na bundeslige i jest to niesamowite, ze ludzie przynosza pod stadion skrzynke piwa, jednorazowe grille, kielbaski i tak sobie spedzaja pare godzin przed meczem.
U nas jest nuda jak 150!

konik28 28.12.2015 17:41

To dobry pomysł podeślij go do klubu :)

picasso 28.12.2015 17:47

tez tak mysle...taki grill przed meczem z Pogonią...parę godzin wczesneij.do tego skrzynka piwa.doskonały pomysł.

maTS 28.12.2015 18:03

Powiem Ci że trafiłeś do tego jakieś atrakcje dla dzieci... itp . Gwarancja wzrostu frekwencji....

piotek 28.12.2015 19:05

Parę lat temu jeden ze sponsorów ligi organizował przed meczem strefy kibica, gdzie można było zmierzyć się z innymi w fifie, sile strzału itp. Bardzo fajna sprawa dla rodzin.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl