![]() |
Cytat:
|
Cytat:
|
Taktyka w tej rundzie na AMIkorza* bedzie banalnie prosta: zageszczenie srodka boiska oraz agresywny odbior pilki, tak jak to robil dzis Groklyn. Bez skrzydlowych pyry daleko nie zajadą.
|
Cytat:
za rok to będzie 10/16 + stadion Piasta Gliwice i prawie gotowy Jagielloni za 2 lata cześciowo mogą być gotowe stadiony w Zabrzu czy Bielsku Białej . Ruch nie będzie zmuszony grać na Śląskim , podobnie może byc z Polonią W jak jej będzie źle grać w kurniku to się rzuci na narodowy . Nowoczesnych stadionów właściwie nigdy nie będzie mieć cała liga , to jest niemożliwe . Chyba że wymuszą to zasady licencyjne , ale tych 13/16 stadionów nie będziemy się musieli wstydzić . Może ktoś pójdzie po rozum do głowy to tak od sezonu 12/13 startował z ligą początkiem lutego . Chyba że tak jak mówisz , zajdą tak duże zmiany w uefa , że skończą się przerwy wakacyjne , gdzie jest najlepszy okres na gre w piłkę , a zmarnowany na wakacje dla piłkarzy . Cytat:
|
Cytat:
Ale niestety u nas nikt nie myśli, żeby coś zmieniać, aby dało się wtedy grać. Nasi wielcy myśliciele nie potrafią nawet doprowadzić do tego, żeby na murawie śniegu nie było. Przecież to co w Poznaniu się działo przed meczem z Bragą to były kompletne jaja. Niektórzy chyba myślą, że jak się ma podgrzewaną murawę, to włączając ją godzinę przed meczem śnieg sam stopnieje. Jakby ją włączyć kilkanaście godzin przed meczem, to wtedy trawka byłaby zielona. Do tego uruchomić odpowiednie służby, żeby na bieżąco nad tym czuwały. Niestety u nas lepiej zaoszczędzić, bo za to wszystko trzeba byłoby więcej zapłacić... Dziwnym trafem w Niemczech wszędzie boiska były zieloniutkie. Nie licząc przypadków gdzie podczas meczów była śnieżyca, że nawet podgrzewana murawa nie pomagała. |
Cytat:
Prawda jest taka że w Niemczech zima trwa tak na prawdę od 20 grudnia do końca stycznia. Czasem zdarza się opady śniegu pod koniec listopada czy na początku marca, na tej samej zasadzie co u nas ostatnie opady śniegu zdarzają się w końcu kwietnia (raz na kilka lat). Wedłóg mnie nie ma możliwości żeby zaczać grać wcześniej niz w tej chwili - w końcu lutego może się trafił temperatura -20 stopni i nic na to nie zrobisz. Co powinno się zrobić to zimową ligę futsalową dla wszystkich klubów ekstraklasy, albo rozpoczynać ligę wcześniej - już na początku sierpnia. Inny pomysł to rozgrywanie w czasie zimowym jakichś rozgrywek mniejszej ranki, które w razie konieczności można byłoby odwołać. Idealnie pasuje do tego puchar ekstraklasy. A co do włączania podgrzewania murway przed meczem - PZPN powinien zarządzić jakieś przepisy regulujące kiedy powinno się włączyć podgrzewanie, za nie przestrzeganie popieprzać takie kary żeby im się "opłaciło" włączać podgrzewanie wcześniej |
Cytat:
|
Wiele razy pisało się już o tym, co zrobić z terminarzem, jak dla mnie terminarz na wzór rosyjski jest najlepszy, sami widzicie, że już w grudniu spadły wielkie śniegi, które zeszły dopiero w styczniu, myślę, że jeszcze zima nie odpuściła, a co do podgrzewania murawy, to dla mnie to troszkę dziwne, że nie mają one w ogóle efektywności, podczas padającego śniegu, ciekawe, ile czasu potrzebowałyby one, na usunięcie 4 centymetrowej warstwy śniegu, przy temperaturze powietrza -5 stopni. Nie znam się na tym, ale czy są jakieś inne systemy podgrzewania, od tych rurek?
|
Cytat:
Sytuacja gdzie boisko jest 2 miesiące pod śniegiem , daje nam taki obraz jaki mielismy w Poznaniu . Jaki wogóle był sens ich montowania ? W Niemczech nie dośc że ciągle utrzymuje sie murawę w dobrym stanie , to po np zwykłym meczu ligowym ( pół godziny po meczu! ) odbywa już się specjalne naświetlanie uszkodzonych elementów murawy , aby na przyszły mecz ligowy była już w stanie idealnym To nie są wcale kosmiczne technologie . Oczywiście wiążą się z kosztami , ale na pewno nie sa do rzeczy nie do przeskoczenia , w porównaniu z niektórymi kosmicznymi gażami srednich kopaczów w Polsce . Co do tej temperatury to jasne , kraniec Białegostoku różni się diametralnie od rejonów Monachium , ale nie dalej jest to ta sama strefa klimatyczna . Dlatego różnica 3 tygodni w Niemczech , od prawie 3 miesięcy w przerwy zimowej uwazam za komiczną . |
Co by nie powiedzić to optymizmem napawa dzisiejsze kopanie się po czołach, wielkopolskich derbów Amica - Groclin. Pewnie, że kopali na beztrawiastym katoflisku, które tak naprawdę nie powinno być dopuszczone do gry ale to co pokazali daje dużą nadzieję dla nas. Po ekscytacjach wzmocnieniami obu drużyn mieliśmy "pokaz" zwykłej ligowej kopaniny. Mogliśmy zobaczyć tego osławionego Murawskiego, przed którym wielu na forum biło czołami. I co ? Co pokazał ? Jeden niecelny strzał, z którego tak naprawdę powinna być bramka. Kompletnie niewidoczny w środku pola. Słaby występ. Groclin, też bez składu i ładu. Rzekomo wielka forma Smolarka kompletnie niepotwierdzona.
Ogólnie po tych sikaniach po nogach, na temat sparingów obydwu drużyn, wielkie nic. Oczywiście zaraz się zlecą adwokaci Amicy i Groclinu. Zacznie się, że to dopiero początek i tego typu historie. Tak, początek ale marny i zdecydowanie przereklamowany. Ja się z tego cieszę. |
Cytat:
|
Cytat:
Amika ma sukcesy w europejskich pucharach, bo jej zawodnicy grają tam na 120%, licząc że się wypromują do lepszego klubu. Biegają, walczą, nadrabiają braki techniczne i taktyczne ambicją i zaangażowaniem. Do tego nie ma co ukrywać, że mają sporo szczęścia. W grupie MC czy Juve traktowały LE jako rozgrywki drugiej kategorii, do tego lekceważąc POZnaniaków. No i karne z Azerami, wybronione przez bramkarza którego chcieli się pozbyć. Natomiast w polskiej lidze Stilicom, Rudnevsom i Krivcom już się tak nie chce. Często nawet podświadomie grają na pół gwizdka. W sumie nic dziwnego, to samo widziałem już wcześniej gdzie indziej - można to określić "syndromem Kosowskiego" (tego sprzed 1 wyjazdu z Polski). No i faktycznie, rywale spinają się na Amikę. Nic dziwnego, sukcesy w pucharach i korona mistrzowska robią swoje. Stara ligowa zasada "bij mistrza". Ja nie widzę żadnego podwyższenia poziomu. PS. A Polonia zagrała dziś niepatriotycznie, bo dla dobra polskiej piłki powinna dać Amice szansę na grę w europejskich pucharach. Oj, nieładnie... |
Cytat:
Dlatego właśnie uważam, że nasza liga jest tak trudna do oszacowania, jeśli chodzi o określenie jej poziomu. Bo najczęściej, dla przeciętnego widza to, co określa poziom ligi czy danej drużyny to jej umiejętności techniczne. Tak jak z kobietą - większość zwraca uwagę najpierw na wygląd, a potem ewentualnie dowiaduje się o reszcie ;) U nas natomiast zespoły są zazwyczaj bardzo dobrze przygotowane pod względem taktycznym, szczególnie w defensywie, ale jednocześnie liga cierpi wręcz na brak większej ilości zawodników o bardzo dobrym wyszkoleniu technicznym. Stąd mecze dla oka z rzadka bywają atrakcyjne, no i stąd też ocena poziomu ligi bywa tak skrajnie różna. Mieliśmy też małe przetasowania w Legii i Wiśle, problemy klubów ze stadionami (również Lecha w poprzednim sezonie), co miało niewątpliwie spory wpływ na to, jak wyglądały nasze wyniki pucharowe i to też mogło wpłynąć na niską ocenę jakości naszej piłki. Przypuszczam osobiście, że już następny sezon powinien być regularniejszy, tzn. więcej drużyn powinno osiągnąć przyzwoite rezultaty, bo właśnie Wisła z Legią są zdecydowanie stabilniejsze niż w poprzednich sezonach, wydaje się, że sytuacja sportowo-organizacyjna w tych klubach wreszcie jest budowana na jakiś podstawach, widać w obu tych klubach jakąś wizję i nie zanosi się już na to, że kadry tych klubów będą mocno okrajane okienko po okienku, tak jak to wyglądało w poprzednich sezonach. Okrzepła też Jagiellonia i Polonia Warszawa, szczególnie Jaga na pewno inaczej już podeszłaby do ewentualnej gry w Europie po doświadczeniach z tego sezonu - tego im w tym roku brakło, a wyeliminowała ich minimalnie naprawdę silna ekipa. Krótko mówiąc coraz więcej ekip pretenduje do tego, żeby być w stanie reprezentować nas godnie w pucharach, nawet na poziomie Lecha z tego sezonu, do tego grona zapewne dołączą również Śląsk i Lechia, może Korona, gdzie kasy wiele nie ma, ale jest mądrze wydawana i wizja budowy siły klubu jest naprawdę realizowana na mocnych podstawach, mają też ciekawą wizję transferową, kupują tanio bardzo dobrych zawodników. Jest u nas głód sukcesu, kadry zespołów są coraz lepsze, taktycznie wyglądamy nieźle. Potrzeba tylko i wyłącznie stabilizacji organizacyjno-sportowej, czyli tego, czym Lech w ostatnich latach bił resztę na głowę. Poznaniacy pokazali, że tylko tyle i aż tyle wystarczy do tego, żeby w Europie osiągać niezłe wyniki. I ja wierzę, że stać nas na to, żeby regularnie zadomowić się pomiędzy 10 a 15 miejscem w rankingu lig, potrzeba tylko cierpliwości i stabilnego, regularnego postępu. Kilka silniejszych w ostatnich latach lig jest w sporym kryzysie (Norweska, Czeska, Rumuńska itd.) i warto by było to wykorzystać. Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
A pisanie, że klimat w Polsce i Niemczech jest podobny to smiech na sali :) |
Cytat:
Zauważ że na tym kartoflisku nie mogli sobie poradzić całkowicie zawodnicy Bragi, którzy u siebie na stole bilardowym pukneli wspomniany przez Ciebie Arsenal. Dla mnie oczywistym jest że poziom ligi się podnosi. Przychodzą coraz to lepsi zawodnicy. Tylko w tym okienku przyszli do naszej ligi zawodnicy, którzy wyróżniali sie odpowiednio w ligach: czeska, izraelska, serbska czy bułgarska. Ponadto jesteśmy w stanie ściągnać solidnych zawodników z Rosji, Holandii czy Włoszech. Reszty klubów poza "wielką trójką" nawet nie chce mi się analizować. Odszedł tylko Peszko. Dalej żyjecie czasami gdy Wisła grała "pięknie" zapominając o jednym, wtedy większość zespółów grało trzema obrońcami ze stoperem, a guru taktycznym był Żurek z Lorensem. Teraz to wygląda troche inaczej, dyscyplina taktyczna poszła w górę to i o efektowne akcje dużo trudniej. Zwalanie stanu murawy w Poznaniu na klimat jest śmieszne. Zapraszam po karnety to zobaczycie przez okno jak wygląda murawa w Krakowie. Cud, miód i orzeszki. W Poznaniu po prostu przy projektowaniu stadionu zapomnieli o tym ze promienie słoneczne muszą dochodzić do trawy i będą mieli takie problemy cały czas. Ale to na szczęście ich problem. EDIT: Odnośnie tych co odeszli to oczywiście odszedł też Brożek z Robakiem, jakoś zaćmienia dostałem i nie wiem nawet czemu ich napisałem :) |
Cytat:
Pomijam tutaj dużą część kibiców którzy wogóle nie zauważają skali, i porównują nasze rodzime kluby do gigantów footballu, do których nigdy nie doskozymy !! Jaki klub z poza wielkiej 5 lig kiedykolwiek w ostatnich latach zbliżył się do organizacyjno finansowego poziomu Jednego z Gigantów ( MU, Juve, Inteer, Barca, Real, Chelsea). Próbowały wielkie kluby jak Ajax, Galatasaray, bajecznie bogate jak Zenit czy Szachtar - ale na dłuższą mete jest to niemożliwe !! Nasza liga naprawdę wydostaje sie z ogromnej postkomunistycznej zapaści, zawitały do nas stadiony większe fundusze i lepsi piłkarze zagraniczni (wychowanie młodzieży to osobny temat). Nie zgodzę się nawet z tobą że nasza liga jest uboga piłkarzy technicznych - po prostu specyfika gry w naszej lidze zmusza zawodników do grania najprostrzych rozwiązań, gdyż te bardziej technicze sa nieefektywne. Przykłady Cabrala, Riosa, Manu, tego portugalczyka z Zagłębia, wielu wielu innych którzy mieli panowac na boiskach to potwierdzają ! Piłkarze tacy jak Mierzejewski , Kiełb, Sobiech, Stilić czy Jovanic to naprawdę bardzo wysoka pułka techniczna. Bakero twierdził ze Mierzejewski nie odstawał by techniką w składach drużyn Primera Division. |
Cytat:
Wisła - Lechia :) ! i nie powiesz, że nie było tam "kawału" dobrej piłki jak na Polska lige:) wspomniał ktoś też o tym , że jesli Lechia i Korona nie beda punktowały na wyjazdach to wysoko nie zajda w tabeli. Tyle, że Lechia wiecej punktów zdobywała na wyjeździe niż u siebie:P Myśle, że to wina taktyki. Jak jedziemy na wyjazd to drużyny sie nie bronią, i Lechia gra te krótkie podania. Do Gdańska niestety wiekszosc przyjezdza z defensywna taktyka, i ciezko sie przegryźć. A już szczytem były derby trójmiasta, gdzie w polu karnym arki stało 10 zawodników. Ale może w tej rundzie sie to zmieni, bo do Gdańska zawita "sama śmietanka" :) mamy u siebie Legie Wisle i Amice, i nawet bełchatów czy polonie w-wa. Z czołowki na wyjazdy jedziemy tylko do Jagi i Korony. Czyli mam nadzieje obejrzec kilka bardzo ladnych spotkan w tej rundzie w Gdansku:) C+ tez pewnie bedzie u Nas goscil dośc czesto. |
Pierdu pierdu. Zobaczymy jak się ci mocarze taktyki spiszą w rewanżu z Bragą. Przecież jak są tacy dobrzy w grze obronnej, pressingu to nie dadzą tym dzikim Portugalczykom co grają bez taktyki wyjść z własnej połowy.
Prawda jest taka, że jakby jakaś drużyna umiała się utrzymać przy piłce i potrafiła wymienić piłkę dalej jak między własnymi stoperami to zamiotłaby te lige. Ale takiej nie ma i dopóki nie przyjdą piłkarze z techniką to będziemy świadkami antyfutbolu. |
Cytat:
Co do tych, co przyszli... Kilku na papierze prezentuje się nieźle, ale poza Jaliensem CV żadnego z nich nie powala na kolana. Więc ich forma jest wielką niewiadomą. Zachwyty nad dyscypliną taktyczną... Nie no, zupełnie nie wiem jak mam na to odpowiedzieć. Może jednak poczekajmy do pierwszego magazynu ligowego i oglądnijmy pierwsze bramki - zobaczymy, jak ta słynna dyscyplina w grze defensywnej wygląda... PS. co do murawy - oczywiście zgadzam się, że dziś murawa była sojusznikiem Polonii, a w czwartek - Amiki. Troszkę mnie jednak dziwi, że zawodnicy Amiki tak narzekają na stan murawy dzisiaj, zapominając o poprzednim meczu. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. |
Cytat:
Lech w pucharach grał z: Sparta - 2 bramki w 180 minut (jedna z karnego) Dnipro - 0 bramek w 180 minut Salzburg - 0 bramek w 180 minut Braga - 0 bramek w 90 minut No faktycznie wesoły futbol. Zero dyscypliny taktycznej. Wjeżdzają w nich jak w masło. PS. Reszty zespółów nie uwzględniam bo Anglia czy Włochy to nie nasz półka i do nich nie ma co się porówynywać. Inter Baku też nie bardzo pasuje w tym towarzystwie. PS2. Byli też inni technicy-magicy. Rui Miguel, Cueto (ten to wszystko potrafił ponoć) i jakby tak chwile poszukać to by się znalazło ich troche. Stilic przyciśnięty też nic nie pokazuje. |
Cytat:
Ale już taki np Espanyol Barcelona radził by sobie nie lepiej jak Lech w poprzednim sezonie. (czyli ledwo ledwo mistrz) Anderleht czy Ajax też nie wygrali by naszej ligi z uśmiechem na ustach i ręką w spodenkach. (ale raczej by wygrali). Co więcej nie jestem pewien czy na dłuższą metę nasze zespoły dostosowały by się do gry z nimi i takie wielki kluby z czasem zostały by wchłonięte przez peleton. Więc nie wiem o jakich piłkarzach z techniką ty mówisz ... |
No ta, każdy by miał problemy w lidze polskiej, oprócz Barcelony :)))
Nie wiem jak doszedłeś do tych wniosków. Na pewno nie na trzeźwo. Zresztą nigdy tego nie sprawdzimy, więc bez sensu o tym dyskutować. |
nie no, wracajac do tematu to dzisiejszy mecz amiki z polonia to byl totalny antyfutbol- w a klasie mialem za przeciwnikow lepiej grajace ekipy. I Ci ludzie zarabiaja taka kase.. a to bylo kto wyzej kto mocniej
|
Obie ekipy grały słabo, ale można było wyróżnić kilku zawodników, którzy zagrali niezłe zawody. Po takim kartoflisku nie można było oczekiwać cudów. W następny tydzień też nie spodziewajcie się jakichś fajerwerków, bo znowu po raz enty zaczniecie dyskusję, czy nasza liga się wzmacnia, czy jednak osłabia. Dla mnie liga się zmienia i zmienia się również podejście zarządów klubów w niektórych kwestiach. Chociażby fakt, że niektóre kluby tj. Wisła, Jagiellonia i Legia powiedziały stop ściąganiu ogórków za grosze.
|
Cytat:
Proponuję sobie oglądnąć dla odmiany ligę belgijską (i to nie Anderlecht z Bruggią, tylko zwykły mecz ze środka tabeli) - poziom naprawdę średni, za to dyscyplina taktyczna i przygotowanie kondycyjne na bardzo przyzwoitym poziomie. A potem popatrzeć na mecz Górnika z Ruchem, albo Korony z Bełchatowem. Ale tym razem na trzeźwo. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
I oczywiście nie neguje że Lokeren czy Genk czy Zulte Waregem stoją na przyzwoitym poziomie, ale szczeże mówiąc ich szanse w konfrontacji z Korona czy Bełchatowem (w miarę przyzwoitej dyspozycji) uważam na wyrównane. Ogólnie uważam ligę belgijską za dosyć podobną do naszej poziomem, naprawdę duże pieniądze są tylko w 3 najlepszych klubach, czasem Gent ma lepszy sezon, pamiętam lepsze czasy Germinalu, ale i tak poza Bruggią Anderlehtem i Standardem Liege liga myśle na naszym poziomie. I nawet te "potęgi" niewiele wyprzedzają naszych "potentatów", Anderleht miał swoje okresy wielkości (na skalę europejską) ale w tej chwili to zespł zupełnie w zasięgu naszych drużyn (nie mówię o Wiśle, która jak dla mnie została zniszczona w przeciągu ostatnich lat). Rok temu Lech znajdujący się na początku rozgrywek i będący w słabej dspozycji z Bruggią toczył wyrównany bój i odpadł po karnych. Jaką tu widzisz różnicę ? Nasze kluby sa średnio 2 3 razy biedniejsze, a pomimo to wielkich różnic nie ma. Gdybyśmy dysponowali takimi jak oni środkami też bysmy mieli drużyny w LM od czasu do czasu. Zresztą wszystko przed nami - wedłóg moich obserwacji gwałtowny rozwój naszej ligi rozpoczoł się jakiś 3 sezony temu. Coby nie mówić o Lechu to jednak jego sukces (mistrzostwo i niezła gra w pucharach) pokazał innym klubom z mniejszych miast że można zbudować fajną drużynę nie tylko w Krakowie czy Warszawie. Od tego momentu cała liga zaczeła szybko podnosić swój poziom (może nawet wcześniej, ale wtedy dało sie zauważyć zmianny np w Lechii czy w Koronie).Szkoda tylko że ten "wzrost" całej ligi odbył się kosztem upadku Wisły (i Legii). Co znowu skutkowało tym że w ostatnich latach nie mieliśmy eksportowych zespołów. W tej chwili 80% zespołów ma drużyny silne mogące mieżyć się z każdą drużyną z ligi, nigdy już nie jesteś pewien czy Wiśle uda sie pokonać Polonię Bytom, czy Arka Gdynia nie wygra na Łazienkowskiej, a Lech Poznań nie umoczy z Górnikiem. Potrzeba nam stabilizacji - pieniędzy i spokoju działaczy. Jeżeli w pucharach będą grały poukładane zespoły nie klecące kary na tydzień przed pierwszym meczem, zmieniające pół składu i trenera co rundę, to z roku na rok powinno być coraz lepiej. Nie można dopuszczać do takich sytuacji jak Ruchu z tego sezonu, gdzie do pucharów dostał się zespół który najchętniej odsprzedał by miejsce w pucharach komuś innemu, gdzie piłkarze grali za darmo, a najlepszych zawodników wypychano na siłę. Nic dziwnego że taka drużyna nic nie ugrała. Albo Wisła w której sprzedano 3/4 składu i kupiono 500 kg piłkarzy z niewiadomo skąd prezentujących sobą niewiadomo co. Zwiększy się profesjonalizm zarządzania to i zaczną się sukcesy w europie. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl