Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

fan01 22.04.2011 13:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ...:::Tomo:::... (Post 1081075)
Żadna szanująca się firma nie zatrudniłaby takiego pracownika.

Jagiellonia się może nim zainteresować, powinien się zgrać z dwoma piłkarzami tej drużyny : - )

flamengista 22.04.2011 19:46

Chciałem zabrać głos po wczorajszym meczu w sprawie Maćka Żurawskiego.

A więc zacznę od tego, że Maciek jest dla mnie najlepszym piłkarzem Wisły w erze Tele-foniki. Naprawdę dał nam swoją grą wiele radości i niezapomnianych wzruszeń. Niestety, jak to wygląda teraz każdy widzi.

Dlatego mam apel do Pana Macieja. Niech nawet nie myśli o powrocie do Poznania i grze w Warcie. Oczywiście gra w przyszłym sezonie u nas też odpada, bo jest zwyczajnie za słaby. Ale nawet Warta to niestety za wysokie progi.

Naprawdę - starość to nie powód do wstydu. Każdego piłkarza to wcześniej lub później czeka. Ale trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Panie Maćku, ja chcę pamiętać Pana bramki w europejskich pucharach, akcję z meczu na Arena auf Schalke. A nie obrazki, jak z wczorajszego meczu.

Blaszczu16 22.04.2011 20:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081297)
Chciałem zabrać głos po wczorajszym meczu w sprawie Maćka Żurawskiego.

A więc zacznę od tego, że Maciek jest dla mnie najlepszym piłkarzem Wisły w erze Tele-foniki. Naprawdę dał nam swoją grą wiele radości i niezapomnianych wzruszeń. Niestety, jak to wygląda teraz każdy widzi.

Dlatego mam apel do Pana Macieja. Niech nawet nie myśli o powrocie do Poznania i grze w Warcie. Oczywiście gra w przyszłym sezonie u nas też odpada, bo jest zwyczajnie za słaby. Ale nawet Warta to niestety za wysokie progi.

Naprawdę - starość to nie powód do wstydu. Każdego piłkarza to wcześniej lub później czeka. Ale trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Panie Maćku, ja chcę pamiętać Pana bramki w europejskich pucharach, akcję z meczu na Arena auf Schalke. A nie obrazki, jak z wczorajszego meczu.

Święte słowa. Pozwolisz, że podpiszę się pod Twoim postem i dodam kilka słów od siebie. To dzięki Żurawiowi pokochałem Wisłę, jestem przekonany, że gdyby nie on to nie byłoby tego magicznego sezonu 2002/2003 w Pucharze UEFA. Najlepszy zawodnik Wisły w ostatniej dekadzie. Ta technika, dynamika, zwód na prawą nogę i strzał zza "szesnastki". http://www.youtube.com/watch?v=hidRu...eature=related

Już czas na pożegnanie legendy...

QBAS 22.04.2011 20:41

A pamiętacie 5 goli, które strzelił Maciek na wyjeździe z GKS'em Katowice? Coś niesamowitego.

Też jestem za tym, aby sportowcy (szczególnie Ci wybitni) kończyli karierę będąc w czołówce - patrz Małysz. Maćkowi się to niestety z różnych powodów nie udało. Trudno. Ale moim zdaniem granie na siłę w coraz słabszych klubach mija się z celem. Mam nadzieję, że włodarze klubu zdają sobie z tego sprawę i porozmawiają z Żurawiem o jego przyszłości przy Reymonta w roli "niepiłkarskiej". Tak jak flamengista napisał, największe sukcesy "ery Cupiała" to w ogromnej mierze jego zasługa więc przykro patrzeć jak Maciek chce, ale organizm już nie może

Blaszczu16 22.04.2011 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez QBAS (Post 1081322)
A pamiętacie 5 goli, które strzelił Maciek na wyjeździe z GKS'em Katowice? Coś niesamowitego.

Też jestem za tym, aby sportowcy (szczególnie Ci wybitni) kończyli karierę będąc w czołówce - patrz Małysz. Maćkowi się to niestety z różnych powodów nie udało. Trudno. Ale moim zdaniem granie na siłę w coraz słabszych klubach mija się z celem. Mam nadzieję, że włodarze klubu zdają sobie z tego sprawę i porozmawiają z Żurawiem o jego przyszłości przy Reymonta w roli "niepiłkarskiej". Tak jak flamengista napisał, największe sukcesy "ery Cupiała" to w ogromnej mierze jego zasługa więc przykro patrzeć jak Maciek chce, ale organizm już nie może

Proszę :-D http://www.youtube.com/watch?v=5NFXGBvASzU

aNouc 23.04.2011 11:01

Cytat:

Już dzisiaj zapraszamy wszystkich fanów Białej Gwiazdy do Strefy Kibica na spotkanie z piłkarzami pierwszej drużyny!

We wtorek 26 kwietnia od godz. 17:30 do godz. 18:30 czekać na Was będą: Filip Kurto, Rafał Boguski i Andres Rios, natomiast w czwartek 28 kwietnia, również od 17:30 do 18:30: Serge Branco, Sergei Pareiko i Maciej Żurawski.

Wizyta w Strefie (stadion Wisły Kraków, trybuna D) może być także okazją do wyrobienia KK (kliknij) lub kupna biletu (kliknij) na mecz z Górnikiem Zabrze.

Zapraszamy!
http://www.facebook.com/WislaKrakow

Oldpara 23.04.2011 11:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez QBAS (Post 1081322)
Też jestem za tym, aby sportowcy (szczególnie Ci wybitni) kończyli karierę będąc w czołówce - patrz Małysz. Maćkowi się to niestety z różnych powodów nie udało. Trudno. Ale moim zdaniem granie na siłę w coraz słabszych klubach mija się z celem.

Szczerze mówiąc to na miejscu Maćka Żurawskiego grałbym dla przyjemności nawet do 40-stki, albo i dłużej - nawet w 3-ciej czy w 5-tej lidze. Sęk w tym, żeby nie było takiego ciśnienia na wynik jak w Wiśle. To nie jest klub dla starych ludzi :) Zwykle jak piłkarze przestają grać zawodowo to zaczynają wyglądać jak Kosecki, czy Kowalczyk - łyse zapite grubasy (no dobra, Kosa owłosiony..).

Generalnie dla Żurawia wielki szacun, ale czas przestać grać o najwyższe laury, a czas zacząć dla przyjemności.

Brzeszczot 23.04.2011 12:45

Siedem meczów Wojciecha Ł.?

http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32282,t...c2dd&_ticrsn=3

pawelo84 23.04.2011 13:16

Dobrze że ten cały Łobo odejdzie. Ma jeden z lepszych kontraktów w drużynie, a nic nie gra. Jeśli to o co jest oskarżony jest prawdą, to Wisła będzie miała ułatwione zadanie przy rozwiązaniu kontraktu.

QBAS 23.04.2011 13:43

Szkoda, że tak późno to wychodzi bo każdy miesiąc to spora kasa wypływająca z kasy klubu na konto Wojtka. No nic, teraz trzeba prawników klubowych z Wojciechem umówić, żeby wytłumaczyli mu że to jest już koniec sielanki.

TOMEK 11 23.04.2011 14:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Brzeszczot (Post 1081500)

Kłamał w żywe oczy. A przecież zeznawał jako świadek i był zobowiązany mówić prawdę. Stwierdziłem wtedy, że niektórym nie uda się schować w dresie reprezentanta Polski, aby uniknąć odpowiedzialności karnej. Miałem na myśli właśnie Wojciecha Ł. - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Tadeusz Potoka, oskarżyciel w sprawie Polaru.


czyżby paka bez zawiasów :-D ?

szprotson 23.04.2011 14:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez QBAS (Post 1081322)
A pamiętacie 5 goli, które strzelił Maciek na wyjeździe z GKS'em Katowice? Coś niesamowitego.

Też jestem za tym, aby sportowcy (szczególnie Ci wybitni) kończyli karierę będąc w czołówce - patrz Małysz. Maćkowi się to niestety z różnych powodów nie udało. Trudno. Ale moim zdaniem granie na siłę w coraz słabszych klubach mija się z celem. Mam nadzieję, że włodarze klubu zdają sobie z tego sprawę i porozmawiają z Żurawiem o jego przyszłości przy Reymonta w roli "niepiłkarskiej". Tak jak flamengista napisał, największe sukcesy "ery Cupiała" to w ogromnej mierze jego zasługa więc przykro patrzeć jak Maciek chce, ale organizm już nie może

http://www.youtube.com/watch?v=n7fUq...eature=related

Maćku,tej bramki nie zapomne Ci nigdy ale skończ juz.

Pamietam kiedyś Tomek Rząsa dostał transparent a`la "Rząsa badz partiotą skoncz gre w reprezentacji" i ja bym Mackowi tak : Maćku byłes wielka gwiazda i nią pozostaniesz,ale tyle, już tyle.

Damian1241 23.04.2011 15:03

ale czy Żurawski zagrał w czwartek jakis tragiczny mecz?? moim zdaniem nie "wyrózniał" sie od reszty

Karherop 23.04.2011 15:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Damian1241 (Post 1081540)
ale czy Żurawski zagrał w czwartek jakis tragiczny mecz?? moim zdaniem nie "wyrózniał" sie od reszty

Problemem Żurawskiego nie jest ostatni mecz , ale to co pokazuje począwszy od powrotu do Wisły . Zaledwie klika przyzwoitych występów , najczęściej z kelnerami ( bez urazy dla Szawle ) . Brak szybkości , agresywności , strzałów na bramke , wychodzenia na pozycję , pomysłu w grze który zachwycał nas lata tamu . Pokazuje wszystko to , czego nie powinien mieć napastnik .

Dam sobie głowę uciąć , że Żurawski gdyby tylko wiedział że tak będzie wyglądała jego gra w 2010/2011 roku to sam zawiesiłby buty na kołku . MŁodsi od niego kończyli swje kariery . Swojej legendy w klubie nie zniszczył , bo za 50 lat będzie się tylko pamiętało o jego pięknych chwilach , ale jakaś rysa na życiorysie pozostanie .

Jeśli tylko ambicja nie zabrała mu zdrowego rozsądu , to po sezonie nie będzie się pchał nawet do I ligowej Warty Poznań .

Titto 24.04.2011 13:21

Święta w Ziemi Świętej oczyma Maora Meliksona.
http://sport.onet.pl/tylko-w-onet-pl...wiadomosc.html
Cytat:

Tysiące wyznawców trzech różnych religii, setki pielgrzymów ze wszystkich stron świata. Jak wyglądają święta Wielkiej Nocy w Izraelu oczyma piłkarza Wisły Kraków, objawienia rundy wiosennej w Ekstraklasie, Maora Meliksona?
Jak podają agencje, w tym roku na Wielkanoc przyjedzie do Izraela aż 250 tysięcy turystów. Żydzi jednak tych świąt w swoim kalendarzu nie mają. - Mamy za to Święto Paschy, które w tym roku wypada w tym samym terminie co Święta Wielkanocne. Trwa siedem dni i upamiętnia ucieczkę Żydów z niewoli egipskiej – tłumaczy Melikson.
Święta bez chleba
Podstawowa zasada mówi, że w trakcie Paschy Żyd nie może spożywać chleba na zakwasie (chamecu). - Generalnie unikamy produktów pszenicznych. To tradycja, która nawiązuje do ucieczki z Egiptu. Uciekinierzy mieli zbyt mało czasu, by przygotować chleb. Dla upamiętnienia tego wydarzenia przez okres Paschy jemy macę – mówi piłkarz Białej Gwiazdy.
Według tej tradycji przed Paschą domy i mieszkania powinny zostać dokładnie wysprzątane z najmniejszych okruszków chleba. Wszelkie resztki mają zostać sprzedane nie-Żydom lub spalone do godziny 11:17 pierwszego dnia świąt. Tych tradycji w domu Meliksonów w Jawne pilnuje się po dziś dzień.
Nie ma za to miejsca na prezenty. Choć według niektórych zapisów, na podarki mogą liczyć dzieci, które znajdą ostatni, ukryty fragment macy (afikomen). - Tak, ale nie ma obdarowywania siebie nawzajem jak podczas Bożego Narodzenia lub chrześcijańskiej Wielkanocy. Najważniejszym wydarzeniem Paschy jest wspólna kolacja w pierwszy dzień świąt. To świetny czas, by wreszcie odpocząć w gronie rodziny i porozmawiać o wspólnych sprawach – mówi piłkarz Wisły.
Jak Żyd z Muzułmaninem
Mimo świąt, które zazwyczaj oznaczają 2-3 dni wolne od pracy, swoich rozgrywek nie przerywa miejscowa liga. - Mecze odbywają się normalnie, jak co tydzień – mówi Melikson, który tych świąt nie spędzi jednak w ojczyźnie. - Zostaję w Krakowie. W Wiśle mamy tylko dwa wolne dni od treningów, więc nie było większego sensu udawać się w tak długą podroż – tłumaczy.
Nie zazna więc atmosfery panującej w Izraelu w okresie świąt wielkanocnych. - Choć święta te obchodzą tylko chrześcijanie, nie ma z tego powodu żadnych problemów. Większość ludzi już dawno pogodziło się z tym, że żyje w jednym kraju z wyznawcami innych religii. Muzułmanie, Chrześcijanie, Żydzi – wszyscy mają swoje święta i staramy się nie wchodzić sobie w drogę – przekonuje nowa gwiazda Wisły.
Podobnie zresztą jest w zespole Białej Gwiazdy, gdzie Izraelczyk trenuje u boku wyznawców Allaha. - I co z tego? Przecież, gdy wychodzimy na boisko, religia zupełnie się nie liczy – mówi były reprezentant Maroka Nourdin Boukhari. - Maor to bardzo dobry piłkarz, a to, że jest Żydem nie ma najmniejszego znaczenia. Zresztą mam wśród swoich przyjaciół wielu Żydów – dodaje Boukhari, który po tym sezonie opuści krakowski zespół.


Syreny alarmowe znów wyją
Ale przecież także w Krakowie Melikson może znaleźć wyznawców jego religii. - Byłem już kilkakrotnie w żydowskiej dzielnicy Krakowa, na Kazimierzu. Zwiedziłem synagogę i bardzo spodobała mi się atmosfera panująca w tej okolicy. Od razu otrzymałem także zaproszenie na obiad od miejscowego restauratora – mówi Maor ze śmiechem.
Na razie w Polsce mieszka jedynie ze swoją dziewczyną Tal. Za około dwa tygodnie piłkarza odwiedzi jego mama, która ma polskie korzenie. Urodziła się w Legnicy, jednak gdy była jeszcze dzieckiem, wraz z rodzicami wyjechała do Izraela. Wkrótce po raz pierwszy odwiedzi swojego syna w Krakowie. - Czekamy na tą wizytę z niecierpliwością. To mama radziła mi, bym przyjął ofertę z Wisły. Teraz chcemy pokazać jej Kraków – mówi Melikson.
Gdy już mama pojawi się w Krakowie, piłkarz Wisły odetchnie z ulgą. Na początku kwietnia w Jawne znów zawyły syreny alarmowe, a w marcu na miasto spadło kilka rakiet wystrzelonych przez Hamas ze Strefy Gazy. To rodzinne miasto Maora, gdzie wciąż mieszka jego matka i wielu przyjaciół. - Tak, boję się o nich, ale musimy umieć z tym żyć. Niestety jest to element naszej rzeczywistości i niewiele możemy zrobić, by to zmienić – mówi Melikson. W takich chwilach atmosfera świąt szybko potrafi prysnąć.
Obawa o mamę
Piłkarz z niepokojem wysłu..... więc doniesień agencyjnych z południowej części Izraela. - Jawne leży niedaleko granicy ze Strefą Gazy, a więc w strefie zagrożenia. Do niedawna było całkiem spokojnie, jednak od kilku tygodni znów przeżywamy trudne chwile. To przykre, że wciąż dochodzi do takich incydentów, bo ciągle martwię się o moją mamę i przyjaciół, których zostawiłem w Jawne. Żyjemy jednak nadzieją, że wkrótce będzie lepiej – mówi. Nic więc dziwnego, że z taką niecierpliwością oczekuje przyjazdu mamy do Polski.
Do Krakowa przyjedzie w wyjątkowo gorącym okresie dla drużyny Wisły. Zespół Roberta Maaskanta będzie wtedy czekał serial trzech wyjątkowo prestiżowych spotkań – Biała Gwiazda kolejno zmierzy się z Lechem Poznań, Cracovią i Legią Warszawa. Wyniki tych spotkań będą miały ogromny wpływ na losy rywalizacji o tytuł mistrzowski. Melikson z pewnością zrobi wszystko, by mama zobaczyła zwycięstwa jego drużyny.
I jego dobrą grę, którą doceniają eksperci. Były piłkarz Wisły, Andrzej Iwan uznał go za oczarowanie rundy wiosennej. W portalu weszlo.com napisał: "Absolutny numer jeden. Dawno nie było u nas gościa, który grałby tak świetnie 1 na 1. I to z taką szybkością! Irytuje mnie tylko, że za często znika z pola widzenia". Były reprezentant Polski widzi w Izraelczyku piłkarza, który może wreszcie wprowadzić Wisłę do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Wtedy okazji do odwiedzin rodzinnych stron będzie z pewnością jeszcze mniej...


tarantulaw2 24.04.2011 13:56

Mam pytanie co do Wojciecha Ł.

Trenować teraz z zespołem nie może... Więc co, kase kosi mimo zawieszenia dalej od nas? Po ilu miesiącach od zawieszenia go w prawach zawodniczych można z nim rozwiązać kontrakt?

aNouc 24.04.2011 14:22

Nieudacznik Dawidowski rozegrał w Wiśle 2 mecze w przeciągu kilkunastu lat, a dorobił się fortuny z czego 3/4 zostawił w kasynach. Działacze klubowi wbijali w niego i nie mogli zdzierżeć jego mordy ale nic nie mogli poradzić.
W tym własnie problem że zawieszenie nic nie daje, koleś po prostu musi przestać dostawać wypłatę, ale za nim tak się stanie sąd musi go uznać winnego, potem Wisła musi wysyłać jakieś pisma do uefa/ pzpn że rozwiązujemy kontrakt z winy zawodnika czy jakoś tak, że naruszył dobre imię klubu, że marketingowo stracił na tym, bla bla bla... Bo ot tak nie można zerwać ważnego kontraktu.. można gościa zawiesić ale kasę cały czas dostaje. Wisła nie ma podstaw do niewypłacania mu kasy. Wszystko to na razie są spekulacje medialne.. zresztą za nim go skażą to już skończy mu się kontrakt.
Wisła co prawda już teraz może jakieś pisma wysyłac że chce rozwiązać kontrakt z winy zawodnika ale Łobodziński ma dobre papugi które słono opłaca i pewnym jest że pójdzie na wyniszczenie z Wisłą do sądu. A to kosztuje i może potrwać szmat czasu.. a nie daj Boże sąd nakazałby wypłacić Wiśle odszkodowanie Łobodzińskiemu..


Ja tam swoje wiem. Dawidowskiemu nie zależało na grze ani na szybkim powrocie. Zamiast trenować i robić coś chcąc powrócić na boisko wolał chodzić do kasyn (raz doznał urazy podczas jednej z wizyt :rotfl:).
W Lechii coś tam probówał ale to dlatego że dostawaje 1/10 tego co zarabiał w Wiśle , poza tym pół wieku pierdzenia w fotel już go znudziło.
Prezes banku a pilkarz... dla mnie to dwie różne osoby i dwie różne sytuacje.

Nie wierzę w to że Wisła przestała mu płacić. To byłoby zbyt piękne. Poza tym nie został uznany za winnego. O to własnie chodzi że gdyby Wisła tak zrobiła a sąd uznał go za niewinnego bądz takiego który miał malutki wpływ na te mecze to mógłby zarządzić odszkodowanie od Wisły, które mogłyby być liczone w milionach. I klub wie że za dużo by ryzykował..

GajowyDrwal 24.04.2011 14:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez aNouc (Post 1081872)
Nieudacznik Dawidowski rozegrał w Wiśle 2 mecze a dorobił się fortuny z czego 3/4 zostawił w kasynach.
W tym własnie problem że zawieszenie nic nie daje, koleś po prostu musi przestać dostawać wypłatę, ale za nim tak się stanie sąd musi go uznać winnego, potem Wisła musi wysyłać jakieś pisma do uefa/ pzpn że rozwiązujemy kontrakt z winy zawodnika czy jakoś tak, że naruszył dobre imię klubu, że marketingowo stracił na tym, bla bla bla... Bo ot tak nie można zerwać ważnego kontraktu.. można gościa zawiesić ale kasę cały czas dostaje. Wisła nie ma podstaw do niewypłacania mu kasy. Wszystko to na razie są spekulacje medialne.. zresztą za nim go skażą to już skończy mu się kontrakt.

Jesteś pewien?

Nie porównuj sytuacji z Dawidoskim - on był kontuzjowany, gdy był zdrowy grał (chciał grać). Żadnego punktu kontraktu nie łamał.

Natomiast Łobodziński na pewno miał w kontrakcie punkt dotyczący udziału w sprzedawaniu/kupowaniu spotkań - i to na jego podstawie został zapewne zawieszony. Wg. mnie zawieszenie zawodnika w prawach piłkarza oznacza również zaprzestanie mu płacenia.

Nie masz też racji iż musimy czekać na wyrok sądowy. Myślisz, że jak prezes banku zostaje oskarżony o machinacje finansowe, to zarząd czeka na wyrok sądu? Przecież sprawy gospodarcze toczą się parę lat...

Nie, taki pracownik zostaje z miejsca zwolniony - jeśli uda mu się oczyścić z zarzutów, wtedy co najwyżej będzie się sądził o jakieś odszkodowanie.

JrQ- 24.04.2011 15:25

Cytat:

Nie, taki pracownik zostaje z miejsca zwolniony - jeśli uda mu się oczyścić z zarzutów, wtedy co najwyżej będzie się sądził o jakieś odszkodowanie.
to jest inna sprawa, tam nie ma kontaktów, zostaje zwolniony, ale dostaje odprawę

Łobo cały czas kosi kasiorę od klubu, nie łudźcie się, że jest inaczej

picasso 24.04.2011 20:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1081884)
to jest inna sprawa, tam nie ma kontaktów, zostaje zwolniony, ale dostaje odprawę

Łobo cały czas kosi kasiorę od klubu, nie łudźcie się, że jest inaczej

z tego co sie orientują w wielu wilekich firmach w tym i bankach zarząd czy tez prezesi sa zatrudnieni własnie an kontraktach,a nie umowach o pracę.

s1mone 24.04.2011 21:46

Ktoś się orientuje jak wygląda sytuacja z Gienkiem? Będzie gotowy na Górnik?

MCX 24.04.2011 21:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1081971)
Ktoś się orientuje jak wygląda sytuacja z Gienkiem? Będzie gotowy na Górnik?

Przed meczem ze Śląskiem pisano, że gdyby odbywał się on w weekend to Genkov byłby gotowy do gry, więc na Górnika powinien być do dyspozycji Maaskanta, oby!

Żmijka 25.04.2011 22:03

Spotkałam dzis Tsventana i Bunoze w restauracji. Genkov na mecz raczej będzie do użytku, Bunoza 1-1.5 m-ca do treningów. Czyli przygotowania mógłby zacząc z drużyna.

gianbuffon 26.04.2011 00:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Żmijka (Post 1082174)
Spotkałam dzis Tsventana i Bunoze w restauracji. Genkov na mecz raczej będzie do użytku, Bunoza 1-1.5 m-ca do treningów. Czyli przygotowania mógłby zacząc z drużyna.

Uhh dobrze, że nie spotkałaś Dragana :D
Genkov musi zagrać, bo bez niego będzie ciężko o bramkę...
Dzięki za info ;)

Jez 26.04.2011 08:21

http://futbolnet.pl/wiadomosci/patry...-zawsze-pekaja

Ciekawy wywiad z Małym

Żmijka 26.04.2011 10:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gianbuffon (Post 1082190)
Uhh dobrze, że nie spotkałaś Dragana :D
Genkov musi zagrać, bo bez niego będzie ciężko o bramkę...
Dzięki za info ;)

Możliwe, że Twój światopogląd legnie własnie w gruzach (przykro mi, polece dobrego psychiatrę jak coś) ale Dragana "spotykam" średnio co drugi dzień ... :shock:

piotrek06 26.04.2011 10:46

Cytat:

- Nigdy nie wstydzę się tego mówić, że codziennie chodzę do kościoła. Niektórzy ludzie w to nie wierzą, a potem mnie spotykają w kościele i mówią, że dopiero teraz, jak mnie zobaczyli, to wiedzą, że mówiłem prawdę
mamy chyba najbardziej religijny skład w lidze:D

Titto 26.04.2011 19:31

Wisła jest ciągle na pierwszym miejscu i to ona rozdaje karty - wywiad z Maciejem Żurawskim.
http://krakow.naszemiasto.pl/artykul...e4da573,1,3,60
Cytat:

Po meczu ze Śląskiem wasza sytuacja w tabeli nie jest już tak komfortowa.
Spokojnie. Wisła ciągle jest na pierwszym miejscu.
Seria meczów bez porażki została jednak przerwana.
Każda seria kiedyś się kończy.
Tylko że z bezpiecznej przewagi niewiele zostało.
To nie była bezpieczna przewaga. Mieliśmy sześć punktów przewagi nad Jagiellonią. Tylko sześć punktów. To szybko idzie. Ktoś zremisuje, ktoś inny wygra i już dwa punkty są nadrobione. Czy jednak
oś poważnego w związku z tym się dzieje? Wisła ciągle jest na pierwszym miejscu i ciągle rozdaje karty. W pierwszej rundzie, gdy mieliśmy dziesięć punktów straty, nikt nie mówił o mistrzostwie dla nas, tylko każdy powtarzał, że tytułu nie zdobędziemy. Teraz mamy siedem meczów do końca, trzy punkty przewagi i lepszy bilans meczów z Jagiellonią.
Jesienią po porażce z Lechem rozpoczęliście serię zwycięstw. Teraz również tak będzie?
Porażka uczy i pozwala spojrzeć chłodno na grę. Uświadamia, że nie będzie łatwo. Jeśli przewaga jest duża, czasami zbytnio uspokaja. Pamiętam to dokładnie sprzed lat, gdy mieliśmy dużą przewagę w tabeli i wkradało się rozluźnienie. Teraz też nam się to przytrafiło, ale myślę, że już się nie powtórzy w następnych meczach. Każdy wie, co możemy stracić przy następnym potknięciu, i mobilizacja będzie bardzo duża.
Mniej doświadczeni zawodnicy wytrzymają ciśnienie?
Przegraliśmy jeden mecz, a nie trzy, cztery z rzędu, więc nie ma mowy o dołku formy.
Problem z wyjazdami jednak jest, bo wiosną prócz meczu w Gdyni jeszcze nie wygraliście poza Krakowem.
Wyniki świadczą, że u siebie gramy lepiej. Patrząc na samą grę, ciężko jednak mówić, że mamy jakiś wielki problem.
W walce o tytuł liczą się już tylko Wisła i Jagiellonia?
Tak to wygląda. Straty innych są już bardzo duże.

Nie zdziwiło Pana, że Jagiellonia po porażce w Krakowie jednak się zebrała, mimo że trener Probierz stwierdził, iż to Wisła jest już mistrzem?
Może trener Probierz powiedział to specjalnie. To są takie trenerskie gierki. Może chciał nas uśpić, może chciał też zdjąć presję ze swoich zawodników. Jagiellonia jest dobrym zespołem. To, że miała słaby początek wiosny, nie oznacza, że do końca nie wejdzie w swój rytm.
Jak Pan ocenia swoją grę we Wrocławiu?
Przez większość meczu gra toczyła się na połowie Śląska. Przeciwnicy zaparkowali w polu karnym autobus, co przyniosło im powodzenie. W takiej sytuacji ciężko się grało. Miałem grać jako wysunięty napastnik, ale nawet nie wracałem się po piłkę. Gdybym to robił, nie byłoby nikogo w polu karnym.
Jesienią po przegranym meczu z Ruchem powiedział Pan, że jesteście bandą nieodpowiedzialnych ludzi. Co powie Pan teraz?
Nic nie powiem, bo jesteśmy na pierwszym miejscu. Słabszy mecz po serii bez porażki miał prawo się przytrafić.
Wydaje się, że najtrudniejsza seria meczów, jaka was czeka to Lech, Cracovia, Legia. Wcześniej są jednak jeszcze spotkania z Górnikiem i Lechią.
Każdy mecz będzie trudny, lecz w takich spotkaniach jak z Lechem czy Legią być może gra będzie ciekawsza. Te zespoły nie nastawią się tylko na obronę, co dla nas może być korzystne.
Co będzie Pan robił w następnych sezonie?
Decyzji jeszcze nie podjąłem. Nie wykonuję nerwowych ruchów.
Interesuje Pana praca w sztabie trenerskim?
Nie rozmawiałem o tym z trenerem, bo jeszcze nie podjąłem decyzji o końcu kariery

BRTS39 27.04.2011 15:07

Panie Bogdanie- moje kondolencje.

arrosmay 27.04.2011 15:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BRTS39 (Post 1082545)
Panie Bogdanie- moje kondolencje.

Ale, że o co kaman?

amauri1990 27.04.2011 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arrosmay (Post 1082551)
Ale, że o co kaman?

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...zesa_basalaja/

MCX 27.04.2011 15:48

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ta_boguskiego/

Boguski wznowił treningi. Gdyby odzyskał formę to byłby dla nas sporym wzmocnieniem.

piotrek06 27.04.2011 15:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCX (Post 1082554)
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ta_boguskiego/

Boguski wznowił treningi. Gdyby odzyskał formę to byłby dla nas sporym wzmocnieniem.

nie liczył bym na to, przed kontuzją nie błyszczał formą

wujekWojtek 27.04.2011 16:01

Jest jakieś zdjęcie jak wygląda autokar którym jeździ drużyna?? Ostatnio widziałem na zdjęciu autokar WKS i był bardzo fajny ;d

Charlie 27.04.2011 18:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MCX (Post 1082554)
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ta_boguskiego/

Boguski wznowił treningi. Gdyby odzyskał formę to byłby dla nas sporym wzmocnieniem.

Jakoś nie widze w Wiśle Maaskanta miejsca dla piłkarza, któremu piłka odskakuje na pare metrów przy przyjęciu. Za Skorży braki techniczne nadrabiał walecznością, czuje, że teraz to nie wystarczy. Inna sprawa, to wątpie, by po tych kontuzjach doszedł choćby do takiej formy jak w sezonie 08/09.

JrQ- 27.04.2011 19:44

Boguski to taki piłkarz jak Rios, czy powiedzmy, cofnięty napastnik, jak określa się zawodnika, ktory coś tam strzela, ale nie zawiele ;)
Myślę, że będzie pełnił podobną rolę jak Argentynczyk...

Wojtas 27.04.2011 19:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1082623)
Boguski to taki piłkarz jak Rios, czy powiedzmy, cofnięty napastnik, jak określa się zawodnika, ktory coś tam strzela, ale nie zawiele ;)
Myślę, że będzie pełnił podobną rolę jak Argentynczyk...





Boguskiego załatwił prostak Borysiuk bezczelnym i chamskim faulem.Po tej kontuzjii nawet jak wrocil to nie bylo nawet polwy tego co on portafi.

Teraz zycze Rafalowi wszytskiego dobrego ale szczerze mowiac z jego forma a raczej z jej odsyskaniem zeby zalapac sie do skladu moze miec bardzo ciezko.

Ogryzek 27.04.2011 20:39

Boguski ma jedną rzecz której nie ma Rios - przyzwoitą szybkość. Ponadto zmysł do gry kombinacyjnej zespołowej. Jeśli fizycznie będzie wyglądał dobrze to da więcej niż Rios i Żurawski razem wzięci. Ale cudów nie będzie.

jumson 27.04.2011 21:20

Przesadzasz. Jest wychowankiem polskiej trenerki i chce ciągle grać z klepki, a ty już że źle przyjmuję :D.

Karherop 27.04.2011 22:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 1082649)
Zmysł do gry kombinacyjnej objawiający się chroniczną nie umiejętnością przyjęcia piłki?

to akurat się strasznie objawiło po pierwszej kontuzji , może po drugiej wróci na właściwe tory , miejmy nadzieję


Osobiście liczę na Boguskiego

Bez porównania do Riosa . Jego gra zawsze dawała drużynie 10 razy więcej , niż gra Argetyńczyka . Oczywiście mowa o Boguskim sprzed pierwszej kontuzji .


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:28.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl