Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Reprezentacja Polski (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=181)

Grisza1 23.03.2013 13:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Baala (Post 1304841)
Jestem ciekaw ile to juz meczy odkąd Smuda przeją kadrę nie potrafimy wygrać z finalistami Euro 2012. Smuda dobił licznik do kilkunastu bodaj Fornalik dodał trzy kolejne (Anglia, Irlandia, Ukraina). To jest dramat. Autentycznie sądzę że jest to najgorsza kadra jaką oglądałem na żywo. Mój rocznik to 86.

Upłynęły cztery lata od ostatnich zwycięstw nad przyzwoitym europejskich rywalem, takim na miarę awansu do imprezy mistrzowskiej. Nie udało się m.in. ze Słowenią, Czechami, Słowacją, Rumunią, Danią, Serbią, Hiszpanią, Ukrainą, Grecją, Francją, Niemcami, Włochami, Portugalią, znów Grecją, Rosją, znów Czechami, Czarnogórą, Anglią, Irlandią i dziś ponownie Ukrainą.

za http://www.sport.pl/pilka/1,65037,13...wadratura.html

enzo 23.03.2013 13:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1304840)
W połączeniu z wczorajsza padaką to już kompletna trauma.

Wybacz - nie pomyślałem, że to może być aż tak dołujące... ;)

Baala 23.03.2013 13:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grisza1 (Post 1304853)
Upłynęły cztery lata od ostatnich zwycięstw nad przyzwoitym europejskich rywalem, takim na miarę awansu do imprezy mistrzowskiej. Nie udało się m.in. ze Słowenią, Czechami, Słowacją, Rumunią, Danią, Serbią, Hiszpanią, Ukrainą, Grecją, Francją, Niemcami, Włochami, Portugalią, znów Grecją, Rosją, znów Czechami, Czarnogórą, Anglią, Irlandią i dziś ponownie Ukrainą.

za wis.la/ez41u

To juz dojechali do 20 meczy...ładne patałachy...

Grisza1 23.03.2013 13:45

W meczach o punkty w latach 2008 - 2013 Robert Lewandowski zdobył 3 gole. Po jednym w meczach z San Marino w dniach 10.09.2008 i 01.04.2009 oraz w meczu z Grecją na Euro 2012. Poza tym strzelał gole w meczach towarzyskich z Iralndią - 1, Singapurem - 2, Bułgarią - 1, Australią - 1, Wybrzeżem Kości Słoniowej - 2, Norwegią - 1, Niemcami - 1, Koreą Południową - 1, Białorusią - 1, Andorą - 1. W roku 2008 zdobył dla Polski 2 gole w 4 meczach, w 2009 - 1 w 12, w 2010 - 6 w 13, w 2011 - 4 w 11, w 2012 - 2 w 10, w 2013 - 0 w 2 meczach. W sumie zatem rozegrał 52 mecze, w których zdobył 15 goli, z czego 16 to mecze o punkty ( 3 gole), zaś 36 to mecze towarzyskie (12 goli). Zatem w meczach towarzyskich Lewandowski strzela średnio co 270 minut, zaś w meczach o punkty co 480 minut. Zakładając, że w eliminacjach do MŚ 2014 w grupie mamy do rozegrania 10 meczów po 90 minut, a więc 900 minut jest szansa, że Robert Lewandowski strzeli 1,875 gola, zaokrąglając do pełnej liczby daje to 2 gole.

Nikostratos 23.03.2013 13:51

Można się czepiać, że zagrał w tym meczu Teodorczyk, Majewski, Kosecki czy Łukasik (też przychylam się, że akurat jemu mecz w miarę wyszedł na tle reszty), ale generalnie rzecz biorąc dla mnie to ten mecz i całą kadrę można skwitować stwierdzeniem, że z piasku bicza nie ukręcisz.

W mojej opini to na poziomie europejskim to my mamy 4-5 zawodników, reszta w żadnej kadrze reprezentacji mającej uzasadnione aspiracje gry w finałach mistrzostw świata nie powinna się znaleźć.

Wczoraj rozwalił mnie swoim komentarzem W. Prusik, który był zdziwiony, że Majewski skoro gra w Championship powinien sobie radzić z pomocnikami i obrońcami Ukrainy. Ludzie przecież to jest 2 (słownie: druga) liga, a sam Majewski dopiero niedawno wrócił do składu drużyny. Gdyby to był zawodnik na finały mistrzostw świata, to grałby w Premier League a nie pałętał się gdzieś na zapleczu i to od wielu od wielu lat. Nikt się na biednym chłopaku nie potrafi poznać, czy po prostu na pewien poziom on się po prostu nie nadaje? Wasilewski przez pół roku grzeje ławę w średnim Anderlechcie i od niego zaczynamy budować obronę, Boenisch ewentualnie na zmianę za Kadleca, a o jego umiejętnościach obronnych i celnościach wrzutek każdy dobrze wiedział i przed meczem. Boruc, Glik i Krychowiak, grają w klubach z dolnych rejonów tabeli swoich lig.
W polskiej lidze wystarczy zagrać 4-5 przyzwoitych spotkań w jednej rundzie i już się ma murowane powołanie do kadry.

I problem w tym, że tak naprawdę to nie ma na kogo tych zawodników zmieniać. A że dziennikarze dla nabicia sobie punktów oglądalności pompują balonik - ich praca. A prostu lud, szukający zbawienia dla reprezentacji w mającym strzelonych 8 goli w polskiej lidze Teodorczyku i 11 Miliku, to łyka.

Można powiedzieć, że Ukraińcy mieli tylko graczy ze swojej ligi (oprócz Tymoszczuka). Tyle, że Szachtar, Dynamo i Dnipro to nie Legia, Lech czy Śląsk, nawet takim klubom jak Southampton, Torino czy Reims do nich daleko. Jednak patrząc na nastroje przed meczem i po meczu, to bardzo niewielu zdaje sobie z tego sprawę.

dulli78 23.03.2013 13:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fan1906 (Post 1304808)
Masakra to co się działo na trybunach. Właśnie lecze kaca po tym pseudo meczo wyjeździe.185 zeta za takie coś to dramat.Trybuny wogóle nie istniały. obok Ukraińcy fajnie się bawlili.Ktoś tam próbuje motywować do dopingu ale masakra ogólnie, San Marino sobie już daruje.

W TV to był prawdziwy "kocioł czarownic", brakowało mi tam tylko sektorówki Zimocha i urzędników państwowych odpalających race.

Squirtle88 23.03.2013 14:11

Jak można w całej historii nie wygrać z Niemcami ?

syryls 23.03.2013 14:24

Nawiązanie do pupy Koseckiego, zapomniał majtek

heoij 23.03.2013 15:24

Z wczorajszego meczu:

http://images46.fotosik.pl/2000/872f14cc1eee0e1fmed.jpg

dulli78 23.03.2013 15:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Squirtle88 (Post 1304863)
Jak można w całej historii nie wygrać z Niemcami ?

Wygraliśmy 6 razy z NRD. No chyba, że w reprezentacji NRD grali kosmici.

rw88 23.03.2013 18:21

Nie rozumiem przytyku do kibiców - gdybyś wydał w sumie gdzieś (w moim przypadku przynajmniej) trzy stówy żeby zobaczyć jak jedenastu baranów przechodzi obok meczu w temperaturze pewnie gdzieś minus 13 czy 14 stopni (nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałem mecz przy takiej kosie), to odechciewa się większości wszelkiej formy dopingu. Doping był (jako taki, ale był) póki się im chciało, czyli do 45 minuty, nawet po beznadziejnym początku ludzie nie przestali wierzyć. Problem w tym, że nasi kopacze w drugiej połowie olali kibiców z góry na dół ciekłym moczem, uznając, że mecz skończył się w pierwszych we wspomnianych czterdziestu pięciu minutach. Można się zdenerwować, jeśli jedziesz przez pół kraju po to, aby zobaczyć tak podchodzącą do meczu reprezentanci mojego narodu.

Podkreślam, cały czas mówię o drugiej połowie. Nie mam pretensji za pierwszą, są po prostu mierni, obrona bodaj najgorsza w ostatnich, powiedzmy, czterdziestu latach, ale widać było, że pomimo słabości dają z siebie wiele, nie poddają się. Jednak druga połowa jest dla mnie niewytłumaczalna, nie po to wydaję swoje pieniądze, żeby oglądać festyn parafialny i mecz księża na strażaków...chociaż średnia analogia, patrząc na poziom naszych rywali. Ktoś powie, że mogłem się z tym liczyć, co nie jest prawdą - w pierwszej połowie wyraźnie pokazali (po fatalnym początku), że jak się im chce, to coś tam pograją, powalczą. W drugiej mnie olali, jeszcze po meczu jak szczury uciekli do szatni. No nic, mam nauczkę, długo już się na naszym pięknym narodowym nie pokażę - patriotyzm to jedno, jednak wolę go pokazywać w inny sposób, niż męczeństwo w mało istotnej sprawie.

Co do meczu...mi trochę szkoda niektórych piłkarzy. Wydaje mi się, że nasze fajne, zdolne pokolenie ofensywnych piłkarzy, jedno z lepszych wręcz w historii trafiło na pokolenie beznadziejnych defensorów. I nie ma co się łudzić, nie zanosi się na przypływ dobrej klasy młodych defensorów, a nasz najlepszy obrońca jest lepszy w ofensywie niż w defensywie. Nie ma na kim oprzeć defensywy, to i będą kolejne kompromitujące porażki - w futbolu międzynarodowym jeszcze większe znaczenie ma dewiza "drużynę buduje się od tyłu", bowiem w przodzie ciężko wypracować jakieś schematy podczas krótkich zgrupowań reprezentacyjnych, dlatego tym ważniejsza jest gra defensywna.

Nie ma defensywy, nie ma nic. Druga sprawa, która wydaje się dużym błędem to stosowanie taktyki 4-2-3-1, która TOTALNIE nie sprawdza się w naszym przypadku od wielu lat. Niestety, nie mamy na tyle solidnych tyłów żeby grać trójką pomocników o zadaniach bardziej ofensywnych, niż defensywnych. Zdecydowanie trzeba wrócić do 4-1-4-1, czy jak kto woli 4-4-1-1. Na ten moment próbujemy grać jak Dortmund żeby ułatwić grę naszej trójcy, nie mając szans osiągnąć choćby zbliżonego stylu gry. Do tego potrzebowalibyśmy Suboticia i Hummelsa, którzy łatają wszelkie dziury, potrzebowalibyśmy też w środku pola gościa, który potrafi piłkę rozegrać od tyłu. Właśnie nasza taktyka jest problemem. Skoro mamy słabe tyły, to trzeba cofnąć linię pomocy, podnieść stopień asekuracji pomocników dla obrońców i czekać na kontry. Mamy w miarę dobrą ofensywę do 4-2-3-1, ale obrazowo rzecz ujmując: nie mamy "4-2", a mamy do tej taktyki wspomniane ofensywne "3-1".

Nie chcę krytykować też Fornalika - sam przed meczem zestawiłbym pewnie identyczny skład, ale po meczu widać wyraźnie, że trzeba zupełnie zmienić wizję naszej gry, zamknąć etap Smudowej choinki i wrócić do rzeczywistości. Mowa tu o rzeczywistości, która pozwalała nam na osiąganie awansów na główne turnieje. Trzeba szukać czegoś w tym stylu:

Boruc - Piszczek, Jędrzejczyk, Salamon, Pazio - Błaszczykowski, Krychowiak, Wolski, Mierzejewski - Lewandowski, Teodorczyk

Napisałem Pazio, bo od niego należy moim zdaniem zacząć oczywisty proces szukania nowego lewego obrońcy. Wawrzyniak z Boenischem już zbyt wiele razy pokazali, że kompletnie się nie nadają. Ale do nazwiska Pazio nie należy w tym moim zestawieniu podchodzić jako pewnik, skład generalnie dosyć symboliczny. Po prostu czas skończyć z trzymaniem się smudowych nazwisk i zacząć etap budowy całkiem nowej drużyny.

jaro1985r 23.03.2013 19:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1304870)

Widoczna tez była flaga Polski z hasłem ADAMIAKOWA , nowa "moda" błaznowania na meczach kadry ?

tofik 23.03.2013 19:22

Na szczęście mamy w ciul mega zdolnej młodziezy i gości z Borussi, z tych połączonych mocy już niedługo powstanie kapitan planeta.

wolfy 23.03.2013 19:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1304905)
Na szczęście mamy w ciul mega zdolnej młodziezy i gości z Borussi, z tych połączonych mocy już niedługo powstanie kapitan planeta.

Na tej samej zasadzie, na jakiej z Łysego, Selera i Wiedźmina powstaje mistrzowska Wisła? No to już widać efekty:haha:

Z tego co mamy w reprezentacji dałoby się pewnie złożyć coś więcej, ale potrzebny jest trener. Ot, taki drobny szczegół...

Lysy 23.03.2013 19:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1304906)
Na tej samej zasadzie, na jakiej z Łysego, Selera i Wiedźmina powstaje mistrzowska Wisła? No to już widać efekty:haha:

Z tego co mamy w reprezentacji dałoby się pewnie złożyć coś więcej, ale potrzebny jest trener. Ot, taki drobny szczegół...

W stylu Leosia?

Emenems81 23.03.2013 20:05

Leos by wczorajszego meczu nie przegrał.. BA! nawet by go nie zremisował.

szprotson 23.03.2013 21:04

trener to jest w druzynach
w reprezentacji jest selekcjoner, człowiek który powinien idealnie wyselekcjonowac kadrę 25 zawodników, ustawic taktycznie, dotrzeć do nich mentalnie i odpowiednio zmotywować. we wczorajszych wywiadach zarówno piłkarze jak i selekcjoner mówili ze wydawało im sei ze wyszli super skoncentrowani. nie wyszli z nastawieniem "siadamy na nich od razu i narzucamy swój styl gry" tylko "badzmy skoncentrowani by nie popełnić błędu". i tak przez chyba 15 pierwszych minut graliśmy, każdy pozbywał sie piłki by nie było ze on zjebie, zero spokoju i utrzymania jej. Ukraincy pressingiem spowodowali ze kazdy piłkarz od 10 sekundy biegał z kupą w gaciach.Dlatego też nie byliśmy tak agresywni i waleczni jak przeciwnik, kupa w gaciach utrudniała walke.
Ukrainiec w wywiadzie pomeczowym powiedział ze oni wyszli na mecz z nastawieniem ze musza go wygrac i nic innego sie nie liczy. nie ....a, ze mega koncentracja i liczymy na bład przeciwnika tylko ogień i kości strzelają.I tak po 7 minutach biało-czerwoni lezeli 2x na deskach Bo oni wczoraj byli mezczyznami a nasi ciotami. I za to głównie winię Waldka.

kadra osiągała niezłe wyniki za Jurka Engela - jego warsztat nie jest jakis wybitny,za to jest wspaniałym motywatorem.

szprotson 23.03.2013 21:05

trener to jest w druzynach
w reprezentacji jest selekcjoner, człowiek który powinien idealnie wyselekcjonowac kadrę 25 zawodników, ustawic taktycznie, dotrzeć do nich mentalnie i odpowiednio zmotywować. we wczorajszych wywiadach zarówno piłkarze jak i selekcjoner mówili ze wydawało im sei ze wyszli super skoncentrowani. nie wyszli z nastawieniem "siadamy na nich od razu i narzucamy swój styl gry" tylko "badzmy skoncentrowani by nie popełnić błędu". i tak przez chyba 15 pierwszych minut graliśmy, każdy pozbywał sie piłki by nie było ze on zjebie, zero spokoju i utrzymania jej. Ukraincy pressingiem spowodowali ze kazdy piłkarz od 10 sekundy biegał z kupą w gaciach.Dlatego też nie byliśmy tak agresywni i waleczni jak przeciwnik, kupa w gaciach utrudniała walke.
Ukrainiec w wywiadzie pomeczowym powiedział ze oni wyszli na mecz z nastawieniem ze musza go wygrac i nic innego sie nie liczy. nie ....a, ze mega koncentracja i liczymy na bład przeciwnika tylko ogień i kości strzelają.I tak po 7 minutach biało-czerwoni lezeli 2x na deskach Bo oni wczoraj byli mezczyznami a nasi ciotami. I za to głównie winię Waldka.

kadra osiągała niezłe wyniki za Jurka Engela - jego warsztat nie jest jakis wybitny,za to jest wspaniałym motywatorem.

dynek.pl 23.03.2013 23:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1304902)
Nie rozumiem przytyku do kibiców - gdybyś wydał w sumie gdzieś (w moim przypadku przynajmniej) trzy stówy żeby zobaczyć jak jedenastu baranów przechodzi obok meczu w temperaturze pewnie gdzieś minus 13 czy 14 stopni (nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałem mecz przy takiej kosie), to odechciewa się większości wszelkiej formy dopingu. Doping był (jako taki, ale był) póki się im chciało, czyli do 45 minuty, nawet po beznadziejnym początku ludzie nie przestali wierzyć. Problem w tym, że nasi kopacze w drugiej połowie olali kibiców z góry na dół ciekłym moczem, uznając, że mecz skończył się w pierwszych we wspomnianych czterdziestu pięciu minutach. Można się zdenerwować, jeśli jedziesz przez pół kraju po to, aby zobaczyć tak podchodzącą do meczu reprezentanci mojego narodu.

Podkreślam, cały czas mówię o drugiej połowie. Nie mam pretensji za pierwszą, są po prostu mierni, obrona bodaj najgorsza w ostatnich, powiedzmy, czterdziestu latach, ale widać było, że pomimo słabości dają z siebie wiele, nie poddają się. Jednak druga połowa jest dla mnie niewytłumaczalna, nie po to wydaję swoje pieniądze, żeby oglądać festyn parafialny i mecz księża na strażaków...chociaż średnia analogia, patrząc na poziom naszych rywali. Ktoś powie, że mogłem się z tym liczyć, co nie jest prawdą - w pierwszej połowie wyraźnie pokazali (po fatalnym początku), że jak się im chce, to coś tam pograją, powalczą. W drugiej mnie olali, jeszcze po meczu jak szczury uciekli do szatni. No nic, mam nauczkę, długo już się na naszym pięknym narodowym nie pokażę - patriotyzm to jedno, jednak wolę go pokazywać w inny sposób, niż męczeństwo w mało istotnej sprawie.

Nie rozumiem tych mitów i zarzutów, że ktoś tam przeszedł obok meczu. Nie przyszło Ci do głowy, że po prostu nasi piłkarze zdechli fizycznie ? Całą pierwszą połowę zapieprzali i grali wysokim pressingiem więc to była tylko kwestia czasu. My siedząc w knajpie obstawialiśmy, w której to minucie drugiej połowy mniej więcej nastąpi :) Do tego Ukraińcy pewnie w przerwie skorygowali swoje założenia taktyczne i dlatego 2 połowa wyglądała jak wyglądała. Słabi są i tyle i samą ambicją się tego nie nadrobi.

wolfy 24.03.2013 01:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1304911)
W stylu Leosia?

Zamiast Fornalika? Biorę w ciemno.

Maciuś 24.03.2013 09:09

Ten "Waldek King" to najlepszy przykład na tak zwaną polską myśl szkoleniową.

AYALA 24.03.2013 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1304911)
W stylu Leosia?

ktoś młodszy np. Maaskant

tofik 24.03.2013 10:38

Prawda jest taka, że polskie grajki z każdego trenera prędzej czy później zrobią chvja.
Choć sensowne się wydaje co pisze rw88 nt taktyki, trzeba cofnąć linię pomocy, lepiej asekurować i grać z kontry. Na nic więcej nas nie stać, za duże braki. Ciekawe, czy do tych samych wniosków dojdzie Waldek, czy jak każdy trener w polsce będzie bezmyślnie tłukł 4231, bo "tak się teraz gra" nie zważając na piłkarzy jakich ma.

arti 24.03.2013 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1304934)
Nie rozumiem tych mitów i zarzutów, że ktoś tam przeszedł obok meczu. Nie przyszło Ci do głowy, że po prostu nasi piłkarze zdechli fizycznie ? Całą pierwszą połowę zapieprzali i grali wysokim pressingiem więc to była tylko kwestia czasu. My siedząc w knajpie obstawialiśmy, w której to minucie drugiej połowy mniej więcej nastąpi :) Do tego Ukraińcy pewnie w przerwie skorygowali swoje założenia taktyczne i dlatego 2 połowa wyglądała jak wyglądała. Słabi są i tyle i samą ambicją się tego nie nadrobi.

Też jestem zdania, że jesteśmy po prostu za słabi. Za mało atutów w ofensywie plus dziurawa obrona - Piszczek grający z kontuzją + 3 wolne i mało zwrotne słonie.
Moim zdaniem już w czerwcu możemy być ostatecznie poza grą (brak wygranej z Mołdawią), a nawet jeśli nie to jak tu zdobyć jesienią 7 (może wystarczy 6) pkt z ENG, UA i Czarnogórą??

syryls 24.03.2013 12:25

Czarnogóra jest w takim gazie że u siebie mogą pokonać Anglików i nas. I jak tu te 7 pkt zdobyć, z Anglikami możemy co najwyżej zremisować i to przy niezłym farcie, jedynie Ukrainę można pokonać ale kur... ostro, agresywnie czyli z piłkarzami Borysiuk, Krychowiak no i taki łącznik Łukasik który i tak zdaję się być "drobniutki" jak na Ukraińców. A lewa strony defensywy to jest poprostu koszmar, żadnego szybkiego, zwrotnego zawodnika na tej pozycji w tej chwili nie ma

vabanq 24.03.2013 12:30

widzę, że niektórzy się jeszcze łudzą...:)

Squirtle88 24.03.2013 12:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1304873)
Wygraliśmy 6 razy z NRD. No chyba, że w reprezentacji NRD grali kosmici.


Z RFN nie wygraliśmy, a to tam było więcej ludzi i lepszy poziom piłkarski , z połączonymi Niemcami też nie wygraliśmy .Jest się czym chwalić , wygrać z ścianą wschodnią ;)

wolfy 24.03.2013 16:19

Analiza z Cafe Futbol.
Miałem napisać swoją, ale ta jest lepiej udokumentowana. Może jeszcze tylko dodam co nieco o Fornaliku.

Dwie rzeczy, które materiał wideo doskonale uwypukla:
- Boenisch i Wasilewski nie mieli prawa wyjść w tej formie na boisko
- nie ma u nas czegoś takiego jak gra obronna, przejście z ataku do obrony, asekuracja, powrót.

Fornalik jest taktycznym zerem. Uwidoczniły to już wcześniejsze mecze reprezentacji. Tym razem jednak zostaliśmy ewidentnie rozpracowani i wszystkie nasze błędy zostały nie tylko uwidocznione, ale bezlitośnie i z zimną krwią wykorzystane.
Łapałem się za głowę oglądając mecze towarzyskie oraz większość tych o punkty za kadencji "Kinga Waldka". Paradoksalnie, błędy nie były aż tak widoczne kiedy broniliśmy się większą ilością zawodników z renomowanym rywalem, takim jak Wielka Brytania. Wtedy jednak nie było konieczności płynnego przechodzenia z gry ofensywnej do defensywy, bo większość asekurowała.

Na koniec pytanie: skoro Obraniak (podobno) gra w lidze francuskiej na skrzydle z (jakimiś) sukcesami, a u nas pokazał wielokrotnie że nie czuje gry w środku pola - dlaczego jest tam ciągle wystawiany? Dlaczego za nieźle i z głową grającego Rybusa wszedł Kosecki, a nie Francuz? Bo tatuś był na trybunie honorowej?

To co teraz napisze wywoła pewnie ostre reakcje "zawsze wierzących" w PMS (czytaj - frajerów nie uczących się na błędach): Fornalika powinno się zwolnić zaraz po meczu z Sam Marino (umówmy się, że wynik nie ma znaczenia) i zatrudnić porządnego trenera. Nie po to, żeby ratować eliminacje, tylko - przygotować drużynę do następnych.

emj10 24.03.2013 16:53

Przecież chyba tylko najwięksi naiwniacy mogli sądzić, że "King Waldek" mający takie pojęcie o międzynarodowej piłce jakie zebrał podczas batów z Austrią Wiedeń będzie potrafił ustawić zespół przeciwko co by nie powiedzieć solidnej europejskiej reprezentacji. Za duża para kaloszy dla Pana Waldka i jego protektora "Entliczka Pentliczka" przerosła go od samego początku i powinno skrócić się te męki już po meczu z San Marino.

Przypomina się w tym momencie casus Smudy, którego "kibice" namaścili na trenera vox populi poprzez aklamację wiedząc o nim tyle, że kiedyś przed laty potrafił prowadzić drużyny z europejskich pucharach, ale generalnie w lidze prowadzone przez niego zespoły traciły mnóstwo bramek i grały raczej przeciętnie opierając swoją siłę na ofensywie i motywacji, gdyż taktyka nigdy nie była oczkiem w głowie Franza. Zabrzmi to może kontrowersyjnie, ale reprezentacja Fornalika gra jeszcze o klasę gorzej niż miało to miejsce za Smudy i potrzebna jest szybka reanimacja, aby pacjent nie umarł w drodze do szpitala.

!!IRIVER!! 24.03.2013 17:13

Skoro Boniek zaoszczędził 40 mln w budżecie PZPN, związane z odwołaniem budowy nowej siedziby, to chyba czas żeby wyjął kilka baniek i postawił na porządnego selekcjonera z zagranicy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:50.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl