Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

El'kabat 05.02.2018 20:11

Gość się wydaje konkretny, oby go tylko Frantic nie pochłonął.

Mam nadzieję, że dojdą do porozumienia i przyjdzie do nas na dniach.

wiertar 05.02.2018 20:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1493475)
No jak ten człowiek ma choc i 20% z Meliksona to brać na siłę ,do wora i do KrakowaxD
Melikson to chyba obok Kalu Uche najlepszy obcokrajowiec jak grał w Ekstraklasie.

To chyba nie pamiętasz Marcelo

Patryko 05.02.2018 20:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1493475)
Melikson to chyba obok Kalu Uche najlepszy obcokrajowiec jak grał w Ekstraklasie.

No chyba jednak nie (jeśli mówimy o całokształcie kariery, nie tylko o tym co gracz prezentował, występując u nas).
https://www.transfermarkt.pl/paulinh.../spieler/57229

Charlie 05.02.2018 21:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1493474)
Było to już na forum?

Było. I jest to dobra informacja, ale lepiej by wyglądała wraz z informacją o przedłużeniu kontraktu.

brylant17 05.02.2018 21:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 1493468)
250 tys euro za wypożyczenie na 16 meczów?!
Zaszokowałeś mnie trochę. Dajmy tyle co kiedyś za Jovica, jak się nie zgodzą to módlmy się, żeby się nie połamał do lata.

Niee chodziło mi o 250 tys euro opłaty za transfer "na już"

wiertar 05.02.2018 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1493488)
Niee chodziło mi o 250 tys euro opłaty za transfer "na już"

A co to różnica?

brylant17 18.02.2018 09:25

Cytat:

Już jutro Petar Brlek może dostać zgodę na treningi z Wisłą a potem reszta formalności

Miga na tt czekamy :)

bridgeburner 18.02.2018 20:36

Zupelnie powaznie pytam po co nam ten Brlek
liga sie tak uklada, ze za 2-3 kolejki spadek nam nie bedzie grozil, walka o pierwsza 3 jest malo realna
idealna sytuacja zeby sie wykrystalizowal zespol na koejny sezon i zeby sie ograli Halilovic, Wojtkowski, Balaniuk czy Kolar
w perpsektywie długofalowej wiecej przyniesie sprawdzenie obecnych zawodników

Karherop 18.02.2018 22:20

Pewnie to też pokłosie tego, że Basha wypadł na 2 miesiące. wróci na koniec ligi, bez formy i bez przygotowania.

Perez jest na wylocie.

Kto nam zostaje na ławce z ŚP? Velez, co pół roku się leczył?

pepe72 18.02.2018 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bridgeburner (Post 1494285)
Zupelnie powaznie pytam po co nam ten Brlek
liga sie tak uklada, ze za 2-3 kolejki spadek nam nie bedzie grozil, walka o pierwsza 3 jest malo realna
idealna sytuacja zeby sie wykrystalizowal zespol na koejny sezon i zeby sie ograli Halilovic, Wojtkowski, Balaniuk czy Kolar
w perpsektywie długofalowej wiecej przyniesie sprawdzenie obecnych zawodników

Czwarte miejsce może dać puchary. Strata nie jest duża, w środku mamy dziurę.

Maciek17 18.02.2018 23:28

Nie sądzę, że w sytuacji, w której Włosi jeszcze nie zapłacili za Petara zarząd zgodziłby się na jego przyjście na niekorzystnych dla nas warunkach. Zaczekajmy do oficjalnych ogłoszeń. ;)

Virusman 19.02.2018 21:24

Ja też nie rozumiem po co nam wypożyczanie Brleka.

Żeby zająć 6. miejsce zamiast 8.?

Dobrze, załóżmy optymistycznie, że Brlek wypala, punktujemy świetnie i dzięki temu transferowi zajmujemy miejsce gwarantujące kwalifikacje o Ligi Europy. I co w związku z tym?

Przypominam, że poziom trudności wejścia do grupy LE znacznie się zwiększa, polskie drużyny z małą ilością punktów (tak jak my) mają spore szanse na odpadanie w połowie lipca. Taki Brlek, jako że zostałby wypożyczony, odszedłby przed pucharami, a wraz z nim prawdopodobnie Carlitos, stara gwardia (Głowacki, Brożek, może Boguski i Wasilewski), część Hiszpanów (zapewne wszyscy z nich bez wyjątku są tu tylko na chwile).

Czy przeprowadzimy ekspresowo transfery żeby dobrze się pokazać w LE? Czy zgramy zawodników do połowy lipca? Czy to przypadek, że część polskich zespołów, w których liczy się pieniądze, specjalnie nie kwalifikują się do pucharów? Czy zajęcie 4. miejsca w lidze i odpadnięcie w lipcu z LE daje jakiś prestiż? A co jeśli bardziej realny scenariusz się ziści i zajmiemy miejsca od 5. w dół? Czy wypożyczenie Brleka wracającego później do Genui coś nam wtedy konkretnego da?

Ten transfer ma sens jedynie kiedy jest jakaś możliwość aby Petar został z nami na dłużej. Jeżeli nie to trochę szkoda i powiem szczerze, że - mówię tylko za siebie - bardzo powoli, ale jednak moja cierpliwość do Junco będzie upływała. Od czasu Smudy budujemy zespół, żeby powrócić do czołówki bijącej się o topowe lokaty.

I wiecie co? Od 6 lat zawsze kończy się tak samo! Zajmujemy 5., 6., 7. miejsce (z jednym negatywnym wyjątkiem), sportowo się nie rozwijamy! A właściwie się zwijamy, bo patrząc z perspektywy czasu mając Brożka, Stilica, Głowackiego, czy Guerriera w kwiecie formy i wieku byliśmy jednak czołową drużyną Ekstraklasy. Teraz jesteśmy średniakiem pokroju Korony, Arki, czy Zagłębia.

Na początku nasza polityka transferowa polegała na sprowadzaniu doświadczonych, dawnych Wiślaków mogących pograć na wysokim poziomie jeszcze 3-4 lata - i ok, to nie była zła strategia, jeśli budowało się zespół wokół nich. Potem ściągaliśmy młodych Bałkańców, a teraz do dawnych Jugosławian dokładamy jeszcze piłkarzy, których polecają nam pracujący u nas trenerzy.

Tylko, że jak już sprowadzamy kogoś młodego, to wydaje mi się, że rolą dyrektora sportowego jest stworzenie dobrych warunków do jego rozwoju. Przecież młodego ściągamy po to by stał się lepszym piłkarzem dając dużo zespołowi, a potem byśmy na nim zarobili, aby przeznaczyć pieniądze z jego sprzedaży na inwestycje i rozwój. Tak w teorii powinna wyglądać długoterminowa polityka transferowa.

Czy trener Carrillo przypuszcza, że będzie u nas pracował 10 lat, czy raczej 1-2? Co w takim razie leży w interesie naszego szkoleniowca: zajęcie 4. miejsca aby wpisać sobie to do CV, że wyciągnął zespół z połowy tabeli, a potem to już pal licho co się dzieje? Czy to jak Wisła będzie wyglądać za 5-7 lat? Nie ma nic dziwnego, więc w tym, że trener będzie patrzył się na cele krótkoterminowe i wystawiał zawodników najlepszych tu i teraz. To nie zarzut - ja robiłbym dokładnie to samo pracując jako najemnik w zagranicznym klubie np. Gaz Metan Medias w Rumunii.

Podobało mi się to, że w letnim oknie Junco sprowadził młodych zawodników: Wojtkowskiego, Bałaniuka, Kolara, Halilovica. Doszedł jeszcze Arsenić zakontraktowany wcześniej. Po co robić szeroką kadrę złożoną ze starych zawodników na 16 meczów ligowych w ciągu 3 miesięcy? Przecież my gramy tylko w Ekstraklasie, a przygotowaliśmy się jakbyśmy walczyli na 3 frontach. Wiedząc, że tak wygląda sytuacja, a interes trenera to wynik tu i teraz, po ch**a brać 31-letnich Chorwatów i zawodników na półroczne wypożyczenie? Czy nie lepiej by było zrobić miejsce na boisku dla młodych zawodników sprowadzonych wcześniej? Albo wychowanków jak Laskoś? A szeroki skład to też koszty, które w teorii można by było również przeznaczyć na lepszych zawodników pierwszego składu, z którymi grając młodzi mogliby się więcej nauczyć.

Patrząc z perspektywy czasu w poholenderskim okresie, nie wiem czy przypadkowo, czy nie, ale przyszłość Wisły budował najbardziej... Kulawik. Dawał szansę Chrapkowi, Burlidze, Stolarskiemu. Ten ostatni na samym początku już zbierał pochwały, ale dwóch pierwszych niekoniecznie - byli bardzo irytujący. Od czasu Marcelo za więcej od Chrapka sprzedaliśmy jedynie Dudkę, Pawła Brożka i Brleka. Burliga też nam dał potem trochę na boisku, a koniec końców też na nim co nieco zarobiliśmy. Ze Stolarskim trochę zmarnowaliśmy dobrą okazję. W późniejszych czasach Brlek też grał słabo na początku, potem dostawał szansę i można go ocenić jako najlepszy transfer ostatnich lat.

Młodego zawodnika trzeba wychować, rozwinąć, dać mu przegrać mecze, nauczyć... Przecież my nie wypromujemy Neymara, tylko co najwyżej europejskiego średniaka. Wielkiego talentu do tego nie trzeba, potrzebne jest dobre środowisko do nauki w meczach wśród dobrych zawodników. To tak jak z budową całego zespołu. Jeśli my stawiamy na wynik tu i teraz jakbyśmy musieli zdobyć mistrzostwo, żeby utrzymać odpowiedni przychód, to takiej okazji nie dajemy. Ok, możemy liczyć na transfery w stylu Carlitos, ale jak często one nam się będą zdarzały? Czy inne kluby w Polsce to są frajerzy, że my na 100% będziemy ściągać lepszych piłkarzy z kartą na ręku niż oni? Jak dobre one są w długim terminie?

Jeszcze raz podsumowując i wracając do samego Brleka - nie podoba mi się to. Zmienię zdanie, jeśli zdobędziemy mistrzostwo, zarobimy w pucharach lub/i Petar przyjdzie do nas na stałe. Na to ostatnie jest największa szansa. Zróbmy miejsce młodym nawet kosztem straty paru oczek w tym sezonie... W związku z klimatem panującym w Ekstraklasie trener, szczególnie zagraniczny, myśli krótkoterminowo. Dlatego to raczej dyrektor sportowy powinien wziąć odpowiedzialność za wykreowanie środowiska do wypromowania młodych zawodników i długoterminowy rozwój sportowy.

maciekkk 19.02.2018 21:29

Ale bełkot...

bob85 19.02.2018 21:37

TL; DR 10 znakow :D

wislak2214 19.02.2018 21:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Virusman (Post 1494348)
Ja też nie rozumiem po co nam wypożyczanie Brleka.

Żeby zająć 6. miejsce zamiast 8.?

Dobrze, załóżmy optymistycznie, że Brlek wypala, punktujemy świetnie i dzięki temu transferowi zajmujemy miejsce gwarantujące kwalifikacje o Ligi Europy. I co w związku z tym?

Przypominam, że poziom trudności wejścia do grupy LE znacznie się zwiększa, polskie drużyny z małą ilością punktów (tak jak my) mają spore szanse na odpadanie w połowie lipca. Taki Brlek, jako że zostałby wypożyczony, odszedłby przed pucharami, a wraz z nim prawdopodobnie Carlitos, stara gwardia (Głowacki, Brożek, może Boguski i Wasilewski), część Hiszpanów (zapewne wszyscy z nich bez wyjątku są tu tylko na chwile).

Czy przeprowadzimy ekspresowo transfery żeby dobrze się pokazać w LE? Czy zgramy zawodników do połowy lipca? Czy to przypadek, że część polskich zespołów, w których liczy się pieniądze, specjalnie nie kwalifikują się do pucharów? Czy zajęcie 4. miejsca w lidze i odpadnięcie w lipcu z LE daje jakiś prestiż? A co jeśli bardziej realny scenariusz się ziści i zajmiemy miejsca od 5. w dół? Czy wypożyczenie Brleka wracającego później do Genui coś nam wtedy konkretnego da?

Ten transfer ma sens jedynie kiedy jest jakaś możliwość aby Petar został z nami na dłużej. Jeżeli nie to trochę szkoda i powiem szczerze, że - mówię tylko za siebie - bardzo powoli, ale jednak moja cierpliwość do Junco będzie upływała. Od czasu Smudy budujemy zespół, żeby powrócić do czołówki bijącej się o topowe lokaty.

I wiecie co? Od 6 lat zawsze kończy się tak samo! Zajmujemy 5., 6., 7. miejsce (z jednym negatywnym wyjątkiem), sportowo się nie rozwijamy! A właściwie się zwijamy, bo patrząc z perspektywy czasu mając Brożka, Stilica, Głowackiego, czy Guerriera w kwiecie formy i wieku byliśmy jednak czołową drużyną Ekstraklasy. Teraz jesteśmy średniakiem pokroju Korony, Arki, czy Zagłębia.

Na początku nasza polityka transferowa polegała na sprowadzaniu doświadczonych, dawnych Wiślaków mogących pograć na wysokim poziomie jeszcze 3-4 lata - i ok, to nie była zła strategia, jeśli budowało się zespół wokół nich. Potem ściągaliśmy młodych Bałkańców, a teraz do dawnych Jugosławian dokładamy jeszcze piłkarzy, których polecają nam pracujący u nas trenerzy.

Tylko, że jak już sprowadzamy kogoś młodego, to wydaje mi się, że rolą dyrektora sportowego jest stworzenie dobrych warunków do jego rozwoju. Przecież młodego ściągamy po to by stał się lepszym piłkarzem dając dużo zespołowi, a potem byśmy na nim zarobili, aby przeznaczyć pieniądze z jego sprzedaży na inwestycje i rozwój. Tak w teorii powinna wyglądać długoterminowa polityka transferowa.

Czy trener Carrillo przypuszcza, że będzie u nas pracował 10 lat, czy raczej 1-2? Co w takim razie leży w interesie naszego szkoleniowca: zajęcie 4. miejsca aby wpisać sobie to do CV, że wyciągnął zespół z połowy tabeli, a potem to już pal licho co się dzieje? Czy to jak Wisła będzie wyglądać za 5-7 lat? Nie ma nic dziwnego, więc w tym, że trener będzie patrzył się na cele krótkoterminowe i wystawiał zawodników najlepszych tu i teraz. To nie zarzut - ja robiłbym dokładnie to samo pracując jako najemnik w zagranicznym klubie np. Gaz Metan Medias w Rumunii.

Podobało mi się to, że w letnim oknie Junco sprowadził młodych zawodników: Wojtkowskiego, Bałaniuka, Kolara, Halilovica. Doszedł jeszcze Arsenić zakontraktowany wcześniej. Po co robić szeroką kadrę złożoną ze starych zawodników na 16 meczów ligowych w ciągu 3 miesięcy? Przecież my gramy tylko w Ekstraklasie, a przygotowaliśmy się jakbyśmy walczyli na 3 frontach. Wiedząc, że tak wygląda sytuacja, a interes trenera to wynik tu i teraz, po ch**a brać 31-letnich Chorwatów i zawodników na półroczne wypożyczenie? Czy nie lepiej by było zrobić miejsce na boisku dla młodych zawodników sprowadzonych wcześniej? Albo wychowanków jak Laskoś? A szeroki skład to też koszty, które w teorii można by było również przeznaczyć na lepszych zawodników pierwszego składu, z którymi grając młodzi mogliby się więcej nauczyć.

Patrząc z perspektywy czasu w poholenderskim okresie, nie wiem czy przypadkowo, czy nie, ale przyszłość Wisły budował najbardziej... Kulawik. Dawał szansę Chrapkowi, Burlidze, Stolarskiemu. Ten ostatni na samym początku już zbierał pochwały, ale dwóch pierwszych niekoniecznie - byli bardzo irytujący. Od czasu Marcelo za więcej od Chrapka sprzedaliśmy jedynie Dudkę, Pawła Brożka i Brleka. Burliga też nam dał potem trochę na boisku, a koniec końców też na nim co nieco zarobiliśmy. Ze Stolarskim trochę zmarnowaliśmy dobrą okazję. W późniejszych czasach Brlek też grał słabo na początku, potem dostawał szansę i można go ocenić jako najlepszy transfer ostatnich lat.

Młodego zawodnika trzeba wychować, rozwinąć, dać mu przegrać mecze, nauczyć... Przecież my nie wypromujemy Neymara, tylko co najwyżej europejskiego średniaka. Wielkiego talentu do tego nie trzeba, potrzebne jest dobre środowisko do nauki w meczach wśród dobrych zawodników. To tak jak z budową całego zespołu. Jeśli my stawiamy na wynik tu i teraz jakbyśmy musieli zdobyć mistrzostwo, żeby utrzymać odpowiedni przychód, to takiej okazji nie dajemy. Ok, możemy liczyć na transfery w stylu Carlitos, ale jak często one nam się będą zdarzały? Czy inne kluby w Polsce to są frajerzy, że my na 100% będziemy ściągać lepszych piłkarzy z kartą na ręku niż oni? Jak dobre one są w długim terminie?

Jeszcze raz podsumowując i wracając do samego Brleka - nie podoba mi się to. Zmienię zdanie, jeśli zdobędziemy mistrzostwo, zarobimy w pucharach lub/i Petar przyjdzie do nas na stałe. Na to ostatnie jest największa szansa. Zróbmy miejsce młodym nawet kosztem straty paru oczek w tym sezonie... W związku z klimatem panującym w Ekstraklasie trener, szczególnie zagraniczny, myśli krótkoterminowo. Dlatego to raczej dyrektor sportowy powinien wziąć odpowiedzialność za wykreowanie środowiska do wypromowania młodych zawodników i długoterminowy rozwój sportowy.

A jakich młodych chcesz ogrywać w środku pola oprócz Halilovicia? Bo Perez na wylocie...

ramzes190 19.02.2018 21:55

Dokładnie, bełkot. Gramy po to żeby wygrywać, zajmować jak najlepsze lokaty, przyciągnąć znów kibiców na stadion.
Po co Ty chcesz na siłę wpychać młodych? Kolejnego Uryge chcesz wystrugać? Jak ktoś jesst dobry to trener to widzi i sam krok po kroku go będzie wstawiał coraz częsciej (Brlek, Arsenic). Nie mamy takiej szkółki jak w Lechu żeby wpuszcać z miejsca do składu świezą krew.

Brlek z Carlitosem tworzyli dobry duet, jakby się udało go wypożyczyć na dłużej albo z opcją wykupu to bylby deal. A o naszej kasie, która nam się należy jak psu buda nikt nie zapomni. Kwestia tego jak o to będą teraz walczyć.

pepe72 19.02.2018 21:57

@Virusman,

Po pierwsze nie wiemy jakie są ustalenia pomiędzy Wisłą i Genuą w sprawach finansowych. Włosi są teoretyczne pod ścianą bo w marcu muszą mieć wyczyszczone sprawy finansowe. Nie wiemy na jakich zasadach Brlek do nas wraca. W każdym razie nie miał innej opcji niż grać u nas lub w Genui. Więc mam nadzieję, że finansowo jest to bardzo opłacalne rozwiązanie.

Po drugie bez Brleka szanse na 4 miejsce są niewielkie. Za wyższe miejsce na koniec roku mamy więcej kasy od sponsorów i więcej ludzi na trybunach. Brlek jest nadal 3 strzelcem w Wiśle. Szansa, że trio Carlitos-Imaz-Brlek podciągnie nas w bramkach jest dość duże.

Czytając niektóre teksty, w tym twój odnoszę wrażenie, że rok 2017 nie miał miejsca, ew. był jakąś legendą o złym smoku. Wróć do wywiadów z przed roku. Sensowny narybek ze szkółki będzie najwcześniej za dwa lata. Nim zaczniemy robić na tym kokosy (jak Amica) to trochę wody w Wiśle upłynie.

Co do ogrywania młodych zawodników, to Halilović, Bałaniuk i Kolar weszli jako zmiennicy. Ale mecz z Arką należało wygrać za wszelką cenę, bo graliśmy z kandydatem do top8.
Joan wie za co m.in. poleciał Kiko i mam nadzieję, że temat ogrywania młodych został pomiędzy trenerem a Junco obgadany. Zawsze jest jeszcze opcja wypożyczenia (do Niepołomic ;) ).

Eberk 19.02.2018 22:03

Jesli to prawda, ze Brlek wraca, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony Petar w formie bylby duzym wzmocnieniem i to na pozycji, ktora najbardziej kuleje. Z drugiej strony po co nam gracz na 4 miesiace, zwlaszcza ze bylby to 11. badz 12. pomocnik w kadrze. Tak jak napisal wyzej Virus nie bedzie wielkiej roznicy jesli zajmiemy 8 czy nawet 5 miejsce, a nie widze szans na puchary, zbyt mocna jest konkurencja, albo my zbyt slabi by myslec o nich realnie. A w tym czasie moglby sie ogrywac Halilovic lub Wojtkowski.

Jesli chodzi o Junco to uwazam, ze gdyby nie on, to nie mowilibysmy o pucharach tylko o utrzymaniu w lidze. Nie tak latwo jest sciagnac dobrego czy perspektywicznego zawodnika, bedac na debecie i majac tak ograniczone mozliwosci, a Junco sie udalo sciagnac np. Wojtkowskiego czy Slomke.

pepe72 19.02.2018 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eberk (Post 1494355)
Jesli to prawda, ze Brlek wraca, to mam mieszane uczucia. Z jednej strony Petar w formie bylby duzym wzmocnieniem i to na pozycji, ktora najbardziej kuleje. Z drugiej strony po co nam gracz na 4 miesiace, zwlaszcza ze bylby to 11. badz 12. pomocnik w kadrze. Tak jak napisal wyzej Virus nie bedzie wielkiej roznicy jesli zajmiemy 8 czy nawet 5 miejsce, a nie widze szans na puchary, zbyt mocna jest konkurencja, albo my zbyt slabi by myslec o nich realnie. A w tym czasie moglby sie ogrywac Halilovic lub Wojtkowski.

Jesli chodzi o Junco to uwazam, ze gdyby nie on, to nie mowilibysmy o pucharach tylko o utrzymaniu w lidze. Nie tak latwo jest sciagnac dobrego czy perspektywicznego zawodnika, bedac na debecie i majac tak ograniczone mozliwosci, a Junco sie udalo sciagnac np. Wojtkowskiego czy Slomke.

W temacie "Joan Carrillo trenerem Wisły" robię prognozy czy wejdziemy do top8. W ostatniej kolejce mecze się dobrze ułożyły ale miło by było po Jagielloni wiedzieć, że temat 8 miejsca jest już zamknięty. Brlek na Jagę powinien być już gotowy.

ashkeczup 19.02.2018 22:26

Co za różnica, czy bedzie 5,10 czy 15 pomocnikiem w kadrze, skoro jest najlepszy. Podobną charakterystykę ma tylko Tibor, który jednak fizycznie musi trochę popracować. 'Na bide' można pod jego rolę jeszcze Wojtkowskiego podciągnąć, ale on jest raczej szykowany na 10, tj. do gry linie wyżej.

AOT 19.02.2018 22:39

Marudy, wy chyba za długo w football managera gracie.
Ja rozumiem troskę o przyszłość klubu, ale nie wiem w czym może zaszkodzić fakt, że przyjdzie do nas gość, który wraz z Carlitosem był naszym najlepszym zawodnikiem jeszcze niedawno.
Cel nadrzędny grania w lidze jest taki, żeby wygrywać mecze, a nie żeby klepać minuty kolejnych Urygów, Zająców i Brudów. Karnetowicze po to wypieprzają nieraz po 500 zł na karnet, żeby oglądać jak najlepszych piłkarzy i zwycięską drużynę. Nie po to, żeby snuć marzenia o tym, że gdzieś w juniorach kopie się po czole wiślacki Totti i trzeba mu robić miejsce kosztem takiego Brleka. Bo jak młody będzie dobry, to będzie grał. A jak mam oglądać chujowiznę, to wolę Brleka z Carlitosem.
Więc będzie ogromna różnica, czy zajmiemy 5 czy 8 miejsce.

Szneka 19.02.2018 22:41

Walczymy cały czas o sponsora głównego czyli tytularnego tak?
Myślę, że dla niego miejsce 4 czy 8 ma i będzie miało duże znaczenie.
Brlek przy kontuzjach Bashy i Veleza będzie dużym wzmocnieniem.
Jestem za wypożyczeniem Go do Nas

ashkeczup 19.02.2018 22:43

https://twitter.com/Olek_Bernard/sta...52277917835269

Do niektórych nadal nie dociera, że zarząd mamy nie najgłupszy

krzysztofff 19.02.2018 23:02

dziwne,jak to po sezonie...zeby nie było ,ze sie tu wypromuje a w lipcu pojdzie do Ległej.

wislak2214 19.02.2018 23:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krzysztofff (Post 1494362)
dziwne,jak to po sezonie...zeby nie było ,ze sie tu wypromuje a w lipcu pojdzie do Ległej.

No kierwa nie dość ,że na shoutboxie musiałeś napisać to jeszcze tu;d Śmieszny jesteś;d

pepe72 19.02.2018 23:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1494361)
https://twitter.com/Olek_Bernard/sta...52277917835269

Do niektórych nadal nie dociera, że zarząd mamy nie najgłupszy

Ja jestem wielkim fanem Pani Prezes.
A co do płaczących o przechodzeniu dl Ległej, to w kontraktach daje się kwoty wykupu na tyle duże by polskie kluby tego nie dźwignęły. Sprzedaż dobrych zawodników do E-klapy to strzał we własne kolano. Bo Wisła się osłabia, a zyskuje rywal ligowy.

Eberk 20.02.2018 00:08

Gdyby udalo sie go wypozyczyc na dluzej, to bylaby bomba. A tak sa plusy i minusy. W razie powrotu do Genoi trzeba by bylo sprowadzac kogos nowego lub zgrywac np. Halilovicia od nowego sezonu. Tak czy siak narzekac nie zamierzam.

PlayLikeAPro 20.02.2018 09:27

Argument ze nie ma sensu ogrywac brleka 3 miesiace bo musimy ogrywać kogoś z aktualnych zawodników jest z dupy. Nie wiecie co wydarzy się w okienku letnim. Moze sprowadzimy nową 10 i też będziemy musieli się na nowo zgrywać. Jeżeli Brlek ma nam dać chociaż jedno miejsce wyżej, tym samym 200 -300 tys kasy z praw tv, to nie ma innej opcji grajmy nim a później mądrze zagospodarujmy pieniądze.

Jeszcze rozumiem brak chęci ogrywania zawodnika przechodzącego do ległej czy coś Ale dobry Brlek w Genoi to też szansa dla nas na jakieś bonusy z transferu.

nesta 20.02.2018 12:17

Za bardzo niektórzy dywagują o prostych sprawach. Gdyby ktoś był wart ogrywania to by to pokazał nie raz i automatycznie wytrącił konieczność sprowadzania Brleka. Skoro konieczność jest to nikt widocznie odpowiedniej jakości nie zapewnia. Kolejny argument - odejdzie po sezonie. Dziwne, że nie martwią piłkarze którzy wypadają przez kontuzje, transfery wychodzące, a martwi, że odejdzie jeden piłkarz, który tyle może pomóc przez te miesiące i tak bardzo Wisła piłkarza o takim profilu potrzebuje. Odejścia są w piłce normalną rzeczą i nie ma co kalkulować na kilka miesięcy w przyszłość. Równie dobrze taki Haililovic moze grać co tydzień i druzynie nic nie dać.

To można tez napisać, a po co Carlitosa trzymać, sprzedac jak jest chętny, o nic nie gramy niech wdraża się następca, bo Hiszpan pewnie w lecie odejdzie.

Poza tym Wisle moze być stać w lecie aby zatrzymać Brleka na dłużej.
Edit. Dokładnie jak napisał Playlikeapro.

Dzimi 20.02.2018 14:55

Brlek jest potrzebny do 1 składu zamiast Mitrovicia. A ten ostatni chyba okaże się niewypałem


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl