Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

artur1906 09.11.2011 17:12

Nie można żartować gdy nikomu nie jest do śmiechu.[wypowiedz po derbach]

Gwiaździsty 09.11.2011 17:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1189733)
W kolejnym poście napiszesz, że grali dobrze i mieli masę sytuacji ?

Trzeba zacytować klasyka:
"Mecz co prawda przegraliśmy ale w pierwszej połowie mielismy więcej rzutów rożnych" :)

Stefan Majewski

nesta 09.11.2011 18:00

Wydaje mi sie, ze niektorzy kibice jak i na poczatku Basalaj (a moze i Valx) przecenili troche Lige Holenderska w konfrontacji z ta Polska. Oczywiscie w Holandii druzyny takie jak PSV, Ajax, Twente czy Feyenoord beda pewnie jeszcze dlugo poza zasiegiem polskich klubow, ale juz reszta stawki jest porownywalna do najlepszych polskich i srednich druzyn.
A Maaskanta obwolano i niektorzy wciaz to czynia jakims trenerskim guru i bogiem tylko dlatego, ze jest Holendrem i przyszedl z tamtejszej ligii. A trener tamtejszych sredniakow to wcale nie musi byc trener bijacy na glowe warsztatem polskich szkoleniowcow (co nie znaczy, ze ten poziom jest wysoki).

Dlatego proponuje spojrzec na Maaskanta jak na kazdego innego trenera, a nie mitologizowac go tylko z racji miejsca skad pochodzi. To naprawde o niczym nie swiadczy. Mozna byc slabym trenerem z Holandii i swietnym trenerem np. ze Slowacji.

Na koniec cos a propos mojego postu z ust van der Biezena:

- Polska liga jest dużo lepsza niż się spodziewałem. Tylko trochę odbiega poziomem od holenderskiej ekstraklasy, a z pewnością jest dużo silniejsza niż Jupiler League [druga liga - przyp. red.], w której grałem - przekonuje.

vote-for-mikey 09.11.2011 18:15

Powiem tak: chvj z wynikami, fatalne nie były. To raczej kwestia tego, że za Maaskanta przegrywaliśmy złe mecze. No bo czym innym jest dać dupy na Legii, czy Lechu (mimo wszystko) a czym innym z (to u siebie): Polonią, Lechią, Podbeskidziem (2 razy), Górnikiem, a na wyjeździe z Ruchem, Górnikiem, czy fartownie ratując remis na Polonii Bytom.

Od nowego trenera wymagam jednej rzeczy. Wygrywania na Reymonta. Z każdym.

Na marginesie - Maaskant dostał drugą szansę, po derbach rok temu. Moim zdaniem otrzymał też trzecią - po klęscena Legii.

Swoją drogą - od 1999 roku Wisła przegrała u siebie 14 spotkań w lidze. 4 z tego to Suche Stawy/Sosnowiec, więc 10 porażek na Reymonta. A z tych 10, 4 to dzieło Roberta.

cfa 09.11.2011 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1189772)
Trzeba zacytować klasyka:
"Mecz co prawda przegraliśmy ale w pierwszej połowie mielismy więcej rzutów rożnych" :)

Stefan Majewski

Nie pasuje trochę bo w ostatnim meczu to mimo wszystko przeciwnik miał więcej rzutów rożnych :) Wisła chyba przeważała w outach :)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189788)
Powiem tak: chvj z wynikami, fatalne nie były. To raczej kwestia tego, że za Maaskanta przegrywaliśmy złe mecze. No bo czym innym jest dać dupy na Legii, czy Lechu (mimo wszystko) a czym innym z (to u siebie): Polonią, Lechią, Podbeskidziem (2 razy), Górnikiem, a na wyjeździe z Ruchem, Górnikiem, czy fartownie ratując remis na Polonii Bytom.

Od nowego trenera wymagam jednej rzeczy. Wygrywania na Reymonta. Z każdym.

Na marginesie - Maaskant dostał drugą szansę, po derbach rok temu. Moim zdaniem otrzymał też trzecią - po klęsce na Legii.

A ja powiem tak, Bakero w Amice krócej pracuje, a w tym sezonie grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Fakt nie ma ich w europie ale mimo wszystko jakiś styl wypracował. A Robert niestety przez 14 czy 15 miesięcy nie podołał temu. W tamtym sezonie jeszcze dało rade patrzeć na te mecze, ja ogólnie odczuwałem ogromną różnicę między drużyna która za Skorży ledwo biegała po boisku (mimo to jakoś ciułała pkt), a drużyna Roberta której gra z początku napełniała nadzieją na nową jakość. Niestety w tym sezonie przy każdym meczu czułem jakiś lęk kiedy widziałem bezradnego Diaza, czy pomyłki Jaliensa. Kiedy wszyscy miotali się po boisku nie wiedząc co robią. Jeszcze przed kontuzjami Małego i Meliksona jakoś to wszystko wyglądało. Niestety zabrakło ich i co się stało ? Jakby dejavu, i półtora roku wstecz.Z jakiegoś powodu szkoda mi Roberta, z jakiegoś powodu jestem ciekaw jakby było ze Skorżą gdyby miał podobne możliwości w sprowadzaniu graczy.

emjot 09.11.2011 18:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189698)
oczywiście, że koniec dyskusji, bo argumenty to ja przedstawiałem w ciągu kilku ostatnich tygodni/miesięcy. Zresztą takie same, lub podobne jak w przypadku Petrescu.
To, że zagineły w powodzi wypowiedzi pokemonów to inan sprawa.
Po co mam po raz kolejny pisac to samo?

tyle tylko że przy Maaskancie Petrescu to Mourinho
albo Guardiola


taka drobna różnica w umiejętnościach trenerskich

vote-for-mikey 09.11.2011 18:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1189789)
A ja powiem tak, Bakero w Amice krócej pracuje, a w tym sezonie grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Fakt nie ma ich w europie ale mimo wszystko jakiś styl wypracował. A Robert niestety przez 14 czy 15 miesięcy nie podołał temu. W tamtym sezonie jeszcze dało rade patrzeć na te mecze, ja ogólnie odczuwałem ogromną różnicę między drużyna która za Skorży ledwo biegała po boisku (mimo to jakoś ciułała pkt), a drużyna Roberta której gra z początku napełniała nadzieją na nową jakość. Niestety w tym sezonie przy każdym meczu czułem jakiś lęk kiedy widziałem bezradnego Diaza, czy pomyłki Jaliensa. Kiedy wszyscy miotali się po boisku nie wiedząc co robią. Jeszcze przed kontuzjami Małego i Meliksona jakoś to wszystko wyglądało. Niestety zabrakło ich i co się stało ? Jakby dejavu, i półtora roku wstecz.Z jakiegoś powodu szkoda mi Roberta, z jakiegoś powodu jestem ciekaw jakby było ze Skorżą gdyby miał podobne możliwości w sprowadzaniu graczy.

Dokładnie. Nie oszukujmy się (nie oszukujcie się?), że w 14,5 miesiąca nie da się niczego zrobić w klubie. Że po 444 dniach pracy trenera nie będzie widać, żadnego progresu w taktyce. Wykonawcy są lepsi niż rok temu, a właściwie - "wykonawców jest więcej niż rok temu". Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

Lemoniadowy Joe 09.11.2011 18:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189795)
. Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

ja Ci szczerze powiem ze było widać , poza Widzewem oczywiście

cfa 09.11.2011 18:44

Dla mnie dobry trener oczywiście powinien mieć swoją wizję drużyny, ale powinien też potrafić zrobić coś z posiadanych w danej chwili zawodników i dążyć do realizacji swoich zamysłów poprzez pozbywanie i nabywanie graczy którzy pasują do jego koncepcji. W przypadku Skorży jak i Maaskanta nie mogę do końca powiedzieć, że oni to potrafili.

wolfy 09.11.2011 18:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189795)
Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

Problem leży gdzie indziej - graliśmy tam tak, jak mogliśmy najlepiej z obecną obroną. Nie było to ładne, ale w miarę skuteczne (zwłaszcza w pucharach).
Tyle, że jeżeli ktoś jest ograniczony i "dobra" gra to dla niego to samo co "gra ładna", to żadne argumenty nie trafią. Sorry - mistrzu, ładnie graliśmy z Fulham na wyjeździe, ale tam był zasłużony wpierdól. W eliminacjach graliśmy na wynik.

Inna rzec, że przeciętny leming to że Garguła, Jirsak czy Boguski nadają się tylko do tarcia chrzanu zrozumie dopiero po ich odejściu z Wisły. Zakładając, że w ogóle zaprzątnie sobie tym głowę. Dopóki będą u nas, to - według mniej lotnych - "na ligę wystarczą" i z nimi w składzie "powinniśmy golić frajerów". Tak samo było z chociażby (świeży przypadek) Wojciechem Łobodzińskim, a przecież tylu takich "zajebistych na ligę" się przez kadrę przewinęło, by zginąć kompletnie po odejściu z Wisły...

Wojtas 09.11.2011 19:26

Tez mysle ze przeceniono Maaskanta.Bo owszem przychodzil jako trener z zachodu ,ale z klubow ktore umówmy sie w w Holandii znaczą niewiele.A tak wmowiono nam ze celebryta z Holandii zrobi u nas czary-mary i bedzie LM.Na jakiej podstawie?

teraz wiem ze kazdy mądry ,ale uwazam ze zbyt gloryfikowano Roberta i to co potrafi.A ze musi sie jescze duuuzo uczyc to teraz zobaczylismy.

vote-for-mikey 09.11.2011 20:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1189801)
Problem leży gdzie indziej - graliśmy tam tak, jak mogliśmy najlepiej z obecną obroną. Nie było to ładne, ale w miarę skuteczne (zwłaszcza w pucharach).
Tyle, że jeżeli ktoś jest ograniczony i "dobra" gra to dla niego to samo co "gra ładna", to żadne argumenty nie trafią. Sorry - mistrzu, ładnie graliśmy z Fulham na wyjeździe, ale tam był zasłużony w........ W eliminacjach graliśmy na wynik.

Dobra gra to by była, gdyby skórokopki były w stanie zagrać kilka piłek na połowie przeciwnika i wypracować sobie 5, 6 sytuacji w meczu po graniu piłką, a nie bo kiksie przeciwnika, po 5 rykoszetach, czy po rajdzie jednego, albo drugiego M. Gdyby w każdym meczu był pressing, czyste odbiory zamiast wpadania w gościa i liczenie na brak gwizdka, rozsądne wyprowadzanie piłki zamiast kretyńskich strat pod własnym polem karnym.

Generalnie nie uważam, żeby Maaskant powinien być zwolniony już. Sądzę, że powinno się go zwolnić w zimie, i prawdę mówiąc sądzę, że Basałaj i Valcx też tak to widzieli.

wolfy 09.11.2011 21:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189877)
Gdyby w każdym meczu był pressing, czyste odbiory zamiast wpadania w gościa i liczenie na brak gwizdka, rozsądne wyprowadzanie piłki zamiast kretyńskich strat pod własnym polem karnym.

A te czyste odbiory to kto miał robić, do ....y nędzy?! Przecież o to się wszystko rozbija, że u nas gwiazdą jesteś, jak masz co drugie podanie do przodu celne! To "wpadanie w przeciwnika" to najlepszy pressing na jaki stać chociażby takiego Wilka. Gość jest surowy technicznie, zaledwie lekko ociosany, a nadrabia ambicją i wybieganiem.

flamengista 09.11.2011 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1189727)
(...)Poza tym przegrywaliśmy od 26. minuty i Podbeskidzie się nam zamurowało. (...)

A, w takim razie wszystko w porządku, Maaskant i chłopaki usprawiedliwieni. Źli, prymitywni górale zamiast grać w piłkę chwycili za ciupagi.

Co prawda taki Real Madryt czy Manchester United muszą co kolejkę borykać się z problemem murowania bramki, ale widać u nas to przeszkoda nie do przezwyciężenia.

PS. Porównanie bez sensu? Tyle, że RM czy MU mają zdeczka lepszych przeciwników, niż My.

Bartii 09.11.2011 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1189789)



A ja powiem tak, Bakero w Amice krócej pracuje, a w tym sezonie grają znacznie lepiej niż w poprzednim. Fakt nie ma ich w europie ale mimo wszystko jakiś styl wypracował. A Robert niestety przez 14 czy 15 miesięcy nie podołał temu. W tamtym sezonie jeszcze dało rade patrzeć na te mecze, ja ogólnie odczuwałem ogromną różnicę między drużyna która za Skorży ledwo biegała po boisku (mimo to jakoś ciułała pkt), a drużyna Roberta której gra z początku napełniała nadzieją na nową jakość. Niestety w tym sezonie przy każdym meczu czułem jakiś lęk kiedy widziałem bezradnego Diaza, czy pomyłki Jaliensa. Kiedy wszyscy miotali się po boisku nie wiedząc co robią. Jeszcze przed kontuzjami Małego i Meliksona jakoś to wszystko wyglądało. Niestety zabrakło ich i co się stało ? Jakby dejavu, i półtora roku wstecz.Z jakiegoś powodu szkoda mi Roberta, z jakiegoś powodu jestem ciekaw jakby było ze Skorżą gdyby miał podobne możliwości w sprowadzaniu graczy.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez vote-for-mikey (Post 1189795)
Dokładnie. Nie oszukujmy się (nie oszukujcie się?), że w 14,5 miesiąca nie da się niczego zrobić w klubie. Że po 444 dniach pracy trenera nie będzie widać, żadnego progresu w taktyce. Wykonawcy są lepsi niż rok temu, a właściwie - "wykonawców jest więcej niż rok temu". Oczywiście, więcej jest też spotkań, ale... czy ktoś mi szczerze powie, że w meczach z Łotyszami, Bułgarami, Widzewem, albo Polonią było widać jakość, styl, cokolwiek? No bo raczej piłkarze nie byli zmęczeni sezonem...

Tylko ze Bakero miał swoj podstawowy skład, a jego klub nie gra teraz w pucharach... przypomnijcie jak było w zeszłym sezonie kiedy Lech nie zakwalifikował do pucharów

kot 10.11.2011 00:21

Nie istnieje trener doskonały i bezbłędny. Bynajmniej Wisła, raczej zawsze skazana jest na wybór mniejszego zła, ale jak już znajdzie, to to mniejsze zło, urasta do rangi decyzji o persona non grata ( Petrescu). Powodem usunięcia Maaskanta i nie pozwolenia mu choćby dokończenia rundy, była obawa, że powracający piłkarze po kontuzjach, przywrócą Wisłę do czuba tabeli i trzeba go będzie pozostawić na kolejną rundę. Jego niedoskonałości urastały do rangi błędów powtarzalnych a gra zespołu nie rokowała na przyszłość, gdyż bazowała na indywidualnościach, których akurat mu zabrakło w zespole lub na szczęściu nader często mu sprzyjającym. Dlatego serię wpadek, w tym derbową, postanowiono natychmiast wykorzystać, obawiając się powrotu szczęśliwych wyników, wraz z powrotem kontuzjowanych piłkarzy. Nikogo nie obchodziła logika wydarzeń i uzasadnienie niedoskonałości zespołu Maaskanta, choćby z powodu wymiany w ciągu roku czasu, 11 podstawowych piłkarzy w zespole oraz bezsens usuwania go teraz, a nie po rundzie, jeśli nie miało się przemyślanej alternatywy. W pewnym momencie zapadła decyzja o usunięciu Maaskanta, nielubianego za swój zarozumiały lub nawet lekceważący styl bycia. Płatne media polskie, jak na rozkaz zaczęły wyszydzać Maaskanta, nawet za wzrost i wygląd lub za cokolwiek. Po holenderskiej agresji wobec kibiców Legii, a zwłazcza Wisły, nawet portatale internetowe tych zespołów, wyraźnie odreagowywały na Wiślackich Holendrach, gdzie styl bycia Maaskanta, zaczęto postrzegać za , typowo arogancki dla Holendrów, jako takich. Zapowiedź protestu kibiców po derbach i ich niespotykana jak nigdy agresja wobec zwłaszcza Maaskanta i Jaliensa z Lameyem, zaowocowała natychmiastową decyzją o jego zwolnieniu. Polska myśl szkoleniowa oraz polscy piłkarze, zwyciężyli eksperyment holenderski, obwiniając Holendrów nawet za niezasłużenie zdobyte z Wisłą mistrzostwo oraz najgorszą grę w LE w tysiącleciu Wisły. Właśni kibice Wisły, żądali kary dla Maaskanta, za błędy sędziowskie na korzyść Wisły. Doszło do abstrakcji. Nadal po usunięciu Holendrów, kopie się ich leżących już i się nad nimi pastwi. Można odnieść wrażenie, że większość, jest w stanie teraz nawet przyjąć z kolejnym trenerem , spadek z ligii, w ramach szczęścia i satysfakcji z usunięcia Holendrów.

Dlatego dalsza dyskusja o przyszłości Wisły, zatraca sens, gdyż Wisła sama w sobie zatraciła instynkt samozachowawczy, a kibice to zaakceptowali, godząc się teraz, nawet na powrót Kapki i kolejnego myśliciela polskiej piłki. Sam Valckx potwierdza, że został zaskoczony i dopiero zimą lub po zimie, jest w stanie wyszukać nową propozycję trenerską, a to oznacza, że jego obecność jest już wyłącznie kontraktowa i to nie koniecznie dokończona, przy ewentualnych nowych ofertach dla niego. Pieniądze nie poszły na bazę szkoleniową ani na konkretne transfery i pozory w zapowiedziach, coraz bardziej rażą wszystkich normalnych po oczach. Obecnie Wisła poszukuje nowego cudotwórcę do mistrzostwa i ekonomicznej walki o LM, choć ostatnie mecze tej rundy, spisano raczej na straty, co świadczy, że i te cele raczej sprowadzono do podium i ewentualnie pucharów w LE. Jednak nikogo nie martwi ani brak bazy, ani trenera czy też raczej porzuconych, choć pozostawionych przez Holendrów szans na mistrzostwo. Normalność i perspektywiczność w tym klubie, to rzecz nieosiągalna. Najważniejsze na dziś, to radość z usunięcia znienawidzonych Holendrów.

Ps. w tematach o przyszłości Wisły, jak zwykle Gimenezy i Jimenezy biją rekordy medialnych absurdów, a Moskal zaś walczy samotnie z tymczasowością, bo wie, że bezssensownie i tak zastąpi go jakiś Smuda czy inny Kiepski, choć prawdopodobnie on sam nie jest od nich wcale gorszy.

PvD 10.11.2011 08:35

Kot jedno sprostowanie do tego wpisu.
Cytat:

a kibice to zaakceptowali, godząc się teraz, nawet na powrót Kapki
Kapka już dawno wrócił,

strong1979 10.11.2011 09:17

A ja mam pytanie do P. Basałaja... czy po tak słabych wynikach i równie złej grze Pan Basałaj czy też zarząd kazał się wytłumaczyć trenerowi i wyjaśnić dlaczego tak jest?? i czy jest szansa i jak widzi poprawić ten stan rzeczy... z tego co wiem kompletnie nie było konsultacji. Pani Prezesie po hucznych zapowiedziach z zeszłego roku zaraz po objęciu przez Pana prezesury byłem naprawdę pełen nadziei że w końcu coś w Wiśle się zmieni na lepsze czyt. normalne z czasem jakby robiło się cicho o tych planach ... a zwolnienie trenera to chyba marionetkowa decyzja "ja jako zarząd..." mało tego kompletnie bez konsultacji ze Stanem... bardzo bardzo dziwne... że tak powiem w starym stylu który do którego w Wiśle zwykle był... obawiam się też że jeśli rzeczywiście Stan o niczym nie wiedział to niedługo będziemy również bez Stana... a to będzie dużo większa strata niż zwolnienie Roberta... Panie Basałaj albo miej JAJA i postaw się w końcu zarządowi i nie trzymaj się stołka za wszelką cenę bo jak siedzisz jak marionetka to dużo tracisz a jak będziesz działał to nawet jak cię zwolnią to nie będziesz miał problemów ze znalezieniem pracy!!! Sprawa aktywnego działania tyczy się nie tylko zespołu ale też STADIONU, miasto robi z wami co chce...

Pusiek 10.11.2011 09:47

Za Stanem już pewnie stoi Zdzisiu Kapka..i tylko czeka aż wyjdzie przed niego. Tylko czekam na tytuły na portalach-"Zdzisław "niezatapialny" Kapka nowym dyrektorem sportowym Wisły". Decyzja o zwolnieniu Roberta bez znalezienia następcy, w środku sezonu. idealnie mi pasuje do rad tego Pana z poprzednich lat..Wraca stare

funkykoval 10.11.2011 10:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PvD (Post 1189976)
Kot jedno sprostowanie do tego wpisu.

Kapka już dawno wrócił,

Fakt faktem wrócił i zaczął ponownie walczyć o swoją pozycję w klubie. NIe ugryzł Basałaja, nie jest w stanie ugryźć Valcxa, to postarał sie o rozbicie tego trójkąta władzy (Prezes-Dyrektor Sporotwy - Trener) klubowej. Dla dobra Wisły ??? Wydaje mi się, że przede wszystkim dla dobra własnego. Wszak każdy chce żyć godnie, a z milicyjnej emerytury na "godne życie" widocznie nie starcza.
Efekty działań Kapki widzieliśmy w poprzednim sezonie: rozpirzenie obrony, ściągnięcie takich wirtuozów jak Cikos czy Bunoza, którzy z marszu mieli zastąpić Marcelo i Głowackiego.

Sorry ale nawet Lamey swoją grą okazał się lepszy od Cikosa - bardziej przydatny i efektywny....

Bóg Trybun (objawion) 10.11.2011 10:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1189999)
Efekty działań Kapki widzieliśmy w poprzednim sezonie: rozpirzenie obrony, ściągnięcie takich wirtuozów jak Cikos czy Bunoza, którzy z marszu mieli zastąpić Marcelo i Głowackiego.

Sorry ale nawet Lamey swoją grą okazał się lepszy od Cikosa - bardziej przydatny i efektywny....

To teraz dla odmiany ja się z Tobą nie zgodzę - mimo, że w hyde parku nadajemy na podobnych falach - Lamey efektywniejszy? Z przodu - powiedzmy. Tyle, że obrońca ma przede wszystkim bronić.

Zaraz wyjedziesz mi tekstem, że spłacił sie głowka z Litexem. W takim razie wyszedł na zero katastrofalnymi meczami (a maximum piachu zademonstrował przeciw Apoelowi na wyjeździe). Bez dynamiki, ruchliwości, dramatyczny w odbiorze, słabiutko asekurujący stoperów, z masą prostych strat przy wyprowadzaniu piłki.

Gwiaździsty 10.11.2011 10:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1189950)
Powodem usunięcia Maaskanta i nie pozwolenia mu choćby dokończenia rundy, była obawa, że powracający piłkarze po kontuzjach, przywrócą Wisłę do czuba tabeli i trzeba go będzie pozostawić na kolejną rundę.


A kiedy ci piłkarze będą powracać po kontuzjach i ilu ? Bo za miesiąc koniec ligi.
Raczej chodziło o to aby w tych 4 kolejkach nie powstała przepaść nie do odrobienia na wiosnę. Bo to co ten zespół prezentuje od dawna (a w ostatnich 3 przegranych pod rząd meczach szczególnie) stawiało poważne zagrożenie takim stanem wypadków.
Drużyna jest kompletnie mentalnie rozprzężona, nie przejawia żadnej woli walki. W pierwszej połowie w derbach (!!!) piłkarz Wisły prowadzi piłkę a reszta spokojnie obok niego sobie idzie. Takie obrazki zapamiętałem patrząc na tą bryndzę. Im potrzebny jest wstrząs a Maaskant tymbardziej takiego nie gwarantował bo sam ich w takim stanie utrzymywał.

Arked 10.11.2011 11:01

Na pewno potężnym wstrząsem dla piłkarzy jest fakt, że jedyną zmianą będzie brak Maaskanta na treningach. Przesunięcie asystenta, współodpowiedzialnego za obecny stan, na stanowisko trenera nie gwarantuje żadnej pozytywnej zmiany.

Gwiaździsty 10.11.2011 11:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1190011)
Na pewno potężnym wstrząsem dla piłkarzy jest fakt, że jedyną zmianą będzie brak Maaskanta na treningach. Przesunięcie asystenta, współodpowiedzialnego za obecny stan, na stanowisko trenera nie gwarantuje żadnej pozytywnej zmiany.

To czy będzie to się okaże. Może wywalenie Maaskanta zrobi na nich jakieś wrażenie. Napewno pozostawienie go (Maaskanta) na funkcji trenera nie gwarantowało żadnej pozytywnej zmiany, chyba że kolejną porażkę.

westersyl 10.11.2011 11:16

Lamey a Cikos, Czy porównywanie jednego słabego piłkarza do drugiego równie słabego ma jakiś sens ? Przypominam że kwota wykupu Cikosza to 300 k euro mogliśmy je wyłożyć chociażby na Marko Jovanovicia. A Lamey był na zakręcie swojej kariery Wisła była dla niego szansą na odbudowanie się, pewnie nie dostał kokosów.

To chybka Kapka ściągnął jeszcze bramkarza grającego w siatkówkę Jovanicia ? I nie wiem czy to on nie forsował Ubiparipa który plącze się gdzieś pomiędzy ławką rezerwowych a młodą ekstraklasą w Lechu...

Największą zaletą Maaskanta była to że potrafił przelać na słabych piłkarzy pewność siebie która z niego emanowała. Boję się że oni teraz mogą grać jeszcze gorzej.

Bóg Trybun (objawion) 10.11.2011 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl (Post 1190017)
Największą zaletą Maaskanta była to że potrafił przelać na słabych piłkarzy pewność siebie która z niego emanowała. Boję się że oni teraz mogą grać jeszcze gorzej.

??

:-)
pewność?
"Pewnie dzisiaj znów zagramy kaszanę" - o, jeśli w tym sensie, to się zgadzam.

paweladn 10.11.2011 11:34

Lamey to piłkarz który ma za mało ambicji, aby grać w Wiślę. Jest już u schyłku kariery i nie ma pełnej motywacji żeby się rozwijać. Ćikos był młodym zawodnikiem i mógł się jeszcze znacznie rozwinąć i poprawić grę. tak że uważam że błędem było sprowadzenie Michaela Lameya a oddanie Ćikosa!

paweladn 10.11.2011 11:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 1190024)
??

:-)
pewność?
"Pewnie dzisiaj znów zagramy kaszanę" - o, jeśli w tym sensie, to się zgadzam.

Musi sprawdzić się efekt nowej miotły. Nowy trener przyjdzie i poustawia drużynę jak trzeba, mam nadzieję że weźmie do składu paru zawodników z młodej Wisły. Mamy przecież parę talentów.

PhantomRanger 10.11.2011 11:48

Z Litexem to my mieli więcej szczęścia niż rozumu. Gdyby nie to wówczas nie w listopadzie, a w sierpniu byśmy Maaskanta pożegnali. Czytając jednak ten wywiad udzielony GK uznałem, że ma/miał on nas kibiców w głębokim poważaniu i jednocześnie kretynów, którzy będą łykać wszystko co powie. Ja wiązałem z jego przyjściem wielkie nadzieje, które zawiódł na całej linii nie potrafiąc przez rok wypracować jakiegokolwiek stylu. Nam to pewnie trener z podobną mentalnością by się przydał - Rusek, Białorusin, Ukrainiec.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 1190009)
Zaraz wyjedziesz mi tekstem, że spłacił sie głowka z Litexem. W takim razie wyszedł na zero katastrofalnymi meczami (a maximum piachu zademonstrował przeciw Apoelowi na wyjeździe). Bez dynamiki, ruchliwości, dramatyczny w odbiorze, słabiutko asekurujący stoperów, z masą prostych strat przy wyprowadzaniu piłki.


Nie, Lamey się spłacił strzelając dwie bramki Limanovi.


PS. paweladn istnieje taka opcja jak "EDYTUJ", więc używaj jej, a nie spamuj.

Kurz 10.11.2011 11:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paweladn (Post 1190025)
Lamey to piłkarz który ma za mało ambicji, aby grać w Wiślę. Jest już u schyłku kariery i nie ma pełnej motywacji żeby się rozwijać. Ćikos był młodym zawodnikiem i mógł się jeszcze znacznie rozwinąć i poprawić grę. tak że uważam że błędem było sprowadzenie Michaela Lameya a oddanie Ćikosa!

Po pierwsze daruj sobie wypowiedzi na temat piłkarzy i ich ambicji. Ani ty ani ja nie siedzimy w głowie Lameya i nie wiemy czy jej mu brak czy nastąpił w jego przypadku syndrom Żurawia i będzie już grał tylko gorzej.

W każdym razie, jeśli masz mniej pieniędzy niż potrzebujesz, a w klubie są ogromne oczekiwania, musisz kombinować. Musisz ściągać w miarę tanich piłkarzy (to zwykle wiąże się z wiekiem), którzy kiedyś, w jakimś momencie swojej kariery, grali na poziomie, do którego Cikos nigdy się nie zbliży, licząc na to że pokażą u ciebie dawny blask, chociaż przez sezon czy dwa. Taka polityka jest obarczona sporym ryzykiem, co widać na naszym przykładzie, ale... warto próbować.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl