Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Sędzia 14.06.2010 21:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez UniaTarnówZKS1928 (Post 914156)
Ja mam takie pytanie. Czy ktoś kto popiera Korwina jest Korwinstą? Ja głosuje na Korwina jednak uznaje go za słabego polityka i z wieloma poglądami się nie zgadzam. Uważam jednak że jakby JKM się "sprzedał" czyli złagodził swój program to byłby on do zrealizowania. Taki liberalizm jaki on głosi jest niewykonalny ale i tak prezentem nie zostanie i w ten sposób społeczeństwo pokazuje że mimo wielu wad niektórzy ludzie chcieli by iść w trochę inną stronę.

Tak.

Nie rozumiem dlaczego głosujesz na słabego polityka.

0 22 14.06.2010 21:58

Często głosuje się na idee, a nie realpolitik. A juz zwłaszcza w pierwszej turze.

Snow 14.06.2010 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 914099)
Snow Korwin-Mikke w USA nazywalby sie Ron Paul, tak jak mowil Sedzia. I bylby czlonkiem trzeciej partii, od czasu do czasu w jakichs prawyborach zlapalby dwucyfrowy wynik ale na tym by sie sknczylo. Wbrew temu ze ludzie mowia ze chca byc niezalezni w glebi duszy chca szeroko rozumianej opieki ze strony systemu.

Mylisz się. Ron Paul, kandydował na urząd prezydenta w 2008 roku z ramienia Partii Republikańskiej. I to
z jej ramienia od 1996 roku zasiada w amerykańskiej Izbie Reprezentantów. (Na obrazku, który wkleiłem wcześniej masz zdjęcie z dyskusji w bibliotece Reagana gdzie Ron Paul stoi obok McCaina).

Jego przeszłość w partii libertariańskiej to lata 80. To jako kandydat partii Republikańskiej zajmował miejsca w przedziale 2-5 w prawyborach w różnych z miast.

W Polsce człowiek o charyzmie Rona Paula byłby murowanym faworytem na urząd prezydenta.

Ogólnie to co mówisz to raczej argument na moją korzyść - że spokojnie i Korwin poglądowo by się załapał do Republikanów ;)

Co do reszty to się zgadzam. Ludzi motywują w życiu najbardziej dwie rzeczy: dążenie do przyjemności i unikanie nieprzyjemności. To drugie - może i nawet bardziej. No i jak im się wydaje gwarantuje im to państwo opiekuńcze. Ale to też nie jest żądna nowość. Ś.P. Kisielewski pisał już "Wziąć za pysk – i wprowadzić liberalizm!" jakby zdając sobie sprawę z tego co piszesz.

Z drugiej strony trzeba edukować ludzi o skali opodatkowania, o tym, że pieniądze nie biorą się z powietrza i że taka "darmowa służba zdrowia" nie jest tak naprawdę darmowa.

martin_6 14.06.2010 22:00

Cytat:

Nie rozumiem dlaczego głosujesz na słabego polityka.
Bo uznaje, że środowisko o poglądach, które reprezentuje JKM jest na polskiej scenie politycznej potrzebne, a dobry wynik mógłby dać mu (tj. temu środowisku) kopa i sprawiłby, że zaczęłoby się realnie liczyć?

UniaTarnówZKS1928 14.06.2010 22:04

Bo głosuję na ideę. Słaby polityk to pojęcie względne. Bo dobry polityk powinien dobrze kłamać, wyrażać się pięknym językiem czyli musi obchodzić konkretne odpowiedzi na dane pytanie które zbije mu elektorat itp. A zresztą skoro i tak wiadomo kto będzie w drugiej turze to po co mam na nich głosować? ;) Zagłosuje na któregoś w drugiej turze.

Zresztą to jest bardzo ważna pozycja wyjściowa dla UPRu albo WiPu (nie wiem jak oni się dogadają) i najważniejsze wybory będą za rok i mam nadzieję że wreszcie zasiądą w sejmie i będą musieli ich od czasu do czasu zapraszać na jakieś wywiady do TV, co za tym idzie będą mieli jakiś głos w społeczeństwie. Ludzie się może oswoją z ideą liberalną i być może powstanie jakaś partia nie tak ultraprawicowa która to zyska sobie większe poparcie a i jej działacze będą charyzmatyczni ale nie zbyt kontrowersyjni.

Jaroo1 14.06.2010 22:22

Ja w ogole sie dziwie o co to wielkie halo z wyborami prezydenckimi. Po co ludzie chca nim zostac skoro Donald mowil ze prezydent to nic nie moze i tylko jest zeby ladnie wygladał (cos w tym sensie mowil), tym bardziej dziwi mnie to ze Po wystawia kanddata i tak zazarcie walczy o stolek prezydenta. Donku po co Komorowski ma byc prezydentem skoro ten nic nie moze?
Zobaczcie jaka to jest obluda, nie wiem czemu Tusk nie chcial zostac przydentem ale jego tlumaczenie ze bedac nim w sumie nie mozna podejmowac decyzji jest uwlaczajace.
O dokladnie takie cos Tusk powiedział:
”Nie chcę uczestniczyć w wyścigu, którego celem jest pałac i zaszczyt, ja chcę uczestniczyć w batalii, której celem jest cywilizacyjny postęp”
No to po co Bronek ma isc do palacu, niech walczy w celu postepu cywilizacyjnego... Brudna gra, brudnych polityczkow. Nie powie wprost, naklamie a jak sie zastanowic to gada bez sensu ;/

Illargui 14.06.2010 22:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 914145)
Wygrana Komorowskiego to wcale nie koniecznie budowanie potęgi PO na lata. W ciągu roku do następnych wyborów znacznie mogą się obniżyć notowania PO z uwagi na skutki powodzi - wiele osób będzie po prostu obwiniać PO za pogorszenie swojego bytu. Poza tym biorąc pod uwagę doświadczenie kampanii może okazać się szybko, że Komorowski zwyczajnie jest pośmiewiskiem. Kolejny argument - przez ponad rok PO będzie miała pełnię władzy. Jeśli nic nie będzie robić, to będzie tracić - wszyscy będą mówili, że to nieroby a PO nie będzie mogła się tłumaczyć że Kaczyński im przeszkadza, bo wetuje. Z drugiej strony, jeśli zaczną realne reformy, które będą albo boleśnie odczuwane (np. emerytury), albo będą budzić lęk (służba zdrowia) - to w naturalny sposób przełoży się na ich notowania.
Do tego wszystkiego dochodzi konflikt Tuska ze Schetyną, dzisiaj nawet o tym był artykuł.


Drugi scenariusz - wygrana Kaczyńskiego - też nie musi mieć takich konsekwencji, jak piszesz. Pierwszą - oczywistą - mogą być problemy wewnątrz partii po utracie lidera. Nie ma takiego kandydata, który mógłby zastąpić Kaczyńskiego, był do przyjęcia dla wszystkich (od Kluzik po Macierewicza) i jednocześnie był na tyle charyzmatyczny, by pod jego "rządami" PiS grał o maksymalną stawkę. Uprzedzając - Ziobro nie jest taką osobą.

Masz rację w powyższym - dodałabym jeszcze, że w przypadku wygranej Kaczyńskiego PiS straciłby koronny argument na wybory parlamentarne, tj. PO samodzielnie rządzi już rok i nic nie zrobili. Przychylam się zatem do zdania tych, którzy twierdzą, że wygrana w najbliższych wyborach nie jest tak naprawdę na rękę ani PO ani PIS-owi.

0 22 14.06.2010 22:59

Myślę, że gdyby Jarek wygrał wybory to będzie tak upierdliwym prezydentem, że PiSowi nie odpadnie koronny argument na wybory parlamentarne. Przeczytaj jego program ogłoszony dziś. Wyraźnie widać, że będzie to wyglądało tak, że Jarek będzie codziennie publicznie po 3 razy pytał kiedy taka i taka ustawa wreszcie do niego dotrze - dlatego jest taki popłoch u Nowaka czy w komitecie honorowym albo w wypowiedziach Tuska.

Tylko, że ja myślę, że Jarek woli w drugiej turze mimo wszystko dostac 48%, a nie 51%. I dopiero wtedy ruszyć. W ogole wydaje się, ze PiS po raz pierwszy od dawna jest w takiej sytuacji, że oba wyjścia są co najmniej dobre.

Generalnie daję PO jeszcze rok i gabinet cieni wita.

emj10 14.06.2010 23:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 914145)
Myślę, że to jednak zbytnie uproszczenie wszystkiego, co może się wydarzyć w polityce w najbliższych latach.

Scenariuszy jest więc wiele, i same wybory niczego nie przesądzają.

Oczywiście wersje a) oraz b) są skrajne, ale z drugiej strony jak najbardziej realne przy spełneniu pewnych warunków i kilku sprzyjających zdarzeniach. Nie będę tego rozwijał, gdyż słusznie wspomniałeś o punktach zapalnych i możliwych nieoczekiwanych komplikacjach.

Wersja c) to nic innego jak przedłużenie trwającego od 5 lat toksycznego klimatu, który jest skutecznie podtrzymywany przez zarówno PO jak i PiS. Nadmierna słabość (sondażowa) rywala może oznaczać koniec tego ciągłego ścierania się wewnątrz jednego obozu politycznego przebranego w stroje o różnym kolorze i fasonie, mającego gęby o odmiennej wielkości i minie, wyposażonego w wibratory różowe i fioletowe, trzymając w ręku "małpki" o dużej, bądź małej pojemności, a tym samym PO nie może żyć bez PiS-u, a PiS bez PO gdyż grozi to powstaniem nowej siły politycznej, która może zagrozić "wielkiej dwójce". Obecnie system wielopartyjny ulega częściowej degradacji, ale wciąż pozostaje kilka sił politycznych do połknięcia. W sytuacji, gdy z samorządów zacznie znikać PSL będzie można dopiero powiedzieć że przechodzimy w kierunku systemu dwupartyjnego, bądź dwuipółpartyjnego.

PSL chyli się ku końcowi i to nie jest jakiś mój wymysł, tylko spostrzeżenia wielu osób z mojego otoczenia, które siedzą w okolicach tej partii, bądź trwale są z tym środowiskiem są związane. PiS niszcząc wcześniejszą formę Samoobrony wziął na siebie odpowiedzialność za tereny wiejskie, za politykę agrarną skrzętnie wykorzystując to, że przywiązanie do tradycji i wiary jest na tych terenach na wyższym poziomie niż w średnich i dużych miastach. Świetnym mykiem było ściągnięcie w swoje szeregi polityków utożsamianych ze wsią m.in. Janusz Wojciechowski występujący na ostatnim wiecu w Rawie Mazowieckiej

Sam osobiście działając w samorządzie gminnym nie zamierzam głosować w drugiej turze, gdyż moim marzeniem jest zniknięcie PO i PiS z mapy politycznej naszego kraju, aby wreszcie można było wykreować partię mającą republikańskie wartości, zupełnie oderwaną od tych dwóch molochów na glinianych nogach.

LoRd 14.06.2010 23:03

http://www.youtube.com/watch?v=xOKuE...layer_embedded

Filmik z happeningu Alternatywnej Naszości podczas wizyty Komorowskiego w Poznaniu.
"nawet we wsi [a może WSI] wiedzą krowy jak wydobyć gaz łupkowy" :D

PS: Widzieliście jaki ten wyborca Komorowskiego agresywny w 4:18 ? ojoj... a mówią, że to mohery sie zachowac nie umieja.

Sędzia 14.06.2010 23:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez UniaTarnówZKS1928 (Post 914176)
Bo głosuję na ideę. Słaby polityk to pojęcie względne. Bo dobry polityk powinien dobrze kłamać, wyrażać się pięknym językiem czyli musi obchodzić konkretne odpowiedzi na dane pytanie które zbije mu elektorat itp. A zresztą skoro i tak wiadomo kto będzie w drugiej turze to po co mam na nich głosować? ;) Zagłosuje na któregoś w drugiej turze.

Zresztą to jest bardzo ważna pozycja wyjściowa dla UPRu albo WiPu (nie wiem jak oni się dogadają) i najważniejsze wybory będą za rok i mam nadzieję że wreszcie zasiądą w sejmie i będą musieli ich od czasu do czasu zapraszać na jakieś wywiady do TV, co za tym idzie będą mieli jakiś głos w społeczeństwie. Ludzie się może oswoją z ideą liberalną i być może powstanie jakaś partia nie tak ultraprawicowa która to zyska sobie większe poparcie a i jej działacze będą charyzmatyczni ale nie zbyt kontrowersyjni.

Nadal nie rozumiem, moim zdaniem to zwykła manifestacja Twojej postawy obywatelskiej, a nie rzeczywisty wybór. Nie uważam tego za coś złego, ale się z tym nie zgadzam.

Zaś co do pozycji wyjściowej dla UPR/WiP itp. - moim zdaniem jest to partia i środowisko bez przyszłości. Może 15 lat temu można było na coś liczyć, próbować itp. Przy obecnym systemie, ogromnych pieniądzach z budżetu, to mniej więcej tak jakby San Marino wypowiadało wojnę USA. UPR/WiP nie ma struktur, nie ma pieniędzy, nie ma doświadczenia, nie ma sympatii szerszych środowisk. Z tej mąki nic nie będzie.

Moim zdaniem jedyny sensowny pomysł, jaki powstał w ciągu ostatnich 15 lat w UPRze (mówię o kwestiach stricte politycznych) miał niejaki Stanisław Wojtera. On mniej więcej kalkulował w ten sposób, by związać się z PiSem i być w ramach PiSu jednym z większych środowisk, a w związku z tym mieć większy wpływ na ostateczny kształt polityki gospodarczej i finansowej PiSu.

I uważam, że to był mądry pomysł, dzięki któremu UPR miał szansę popchnąć Polskę w dobrym kierunku. Niestety, Korwin wolał zachować czystość doktrynalną i Wojterę usunął. Ja wówczas uważałem ten pomysł (Wojtery) za bardzo zły, ale przyszłość zweryfikowała moje stanowisko.

rw88 14.06.2010 23:33

Mnie tylko jedno zjawisko u zwolenników Kaczyńskiego bardzo ciekawi - zdecydowana większość najeżdża na PO ze względu na propagandę prywatnych mediów TVN, GW itd., jednocześnie nie zauważa, lub nie chce zauważać tego, że jeszcze większą mównicą partyjną stała się w tej chwili TVP (oczywiście dla PIS-u), która było nie było jest telewizją publiczną i powinna pozostawać apolityczna - ta sama sytuacja, ten sam typ propagandy, to samo ogłupianie społeczeństwa, te same manipulacje. Osobiście na pewno nie zagłosuję w pierwszej turze na Komorowskiego, czy Kaczyńskiego, bo dla mnie obaj nie są zdolni do samodzielnego myślenia - pierwszy będzie wszystko podpisywał co mu pod rękę podadzą, drugi będzie wszystko wetował.

Ja uważam, że w obecnej sytuacji potrzebny by był ktoś trzeci, kto potrafiłby w miarę samodzielnie i rozsądnie rozpatrywać wszelkie ustawy które trafiają do pałacu prezydenckiego, a że wiem, iż jest to niemożliwe, wydaje mi się, że lepszym wariantem będzie prezydent Komorowski, bo w jego przypadku w razie braku efektów, czy pozytywnych symptomów bardzo łatwo będzie można zmienić obóz rządzący w następnych wyborach parlamentarnych.

Natomiast Jarosław nie jest dla mnie odpowiednią osobą na stanowisko prezydenta, bo nie jest to osoba zdolna do jakiejkolwiek współpracy, nawet z własnymi kolegami partyjnymi. PiS to naprawdę ciekawa ekipa, ale moim zdaniem jej rozwój hamuję "jedna słuszna racja Jarosława" (vide sytuacja z Dornem, usunięcie w cień Ziobry itd., czyli ludzi zdecydowanie podnoszących poziom tej partii), polityka z poprzedniej epoki, niezdolnego do skutecznej walki na polu międzynarodowym, jadącym kampanią na tragedii narodowej.

0 22 14.06.2010 23:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 914221)
Mnie tylko jedno zjawisko u zwolenników Kaczyńskiego bardzo ciekawi - zdecydowana większość najeżdża na PO ze względu na propagandę prywatnych mediów TVN, GW itd., jednocześnie nie zauważa, lub nie chce zauważać tego, że jeszcze większą mównicą partyjną stała się w tej chwili TVP (oczywiście dla PIS-u), która było nie było jest telewizją publiczną i powinna pozostawać apolityczna - ta sama sytuacja, ten sam typ propagandy, to samo ogłupianie społeczeństwa, te same manipulacje. .

1. Co to znaczy apolityczna - jak to sobie wyobrażasz? Kto powinien prowadzić publicystykę?
2. Największą oglądalność w TVP ma program Lisa, w którym tydzień w tydzień występuje albo sam Komorowski, albo sam Tusk, albo sam Balcerowicz, potem znowu Komorowski. PiSowcy wyłącznie w grupie.
3. Manipulują podobnie tylko wrażenie serwowane przez mainstream jest takie, ze TVP to mega manipulacja, komórka PiSu (wrecz sztab) i Gebbels, a TVN to stacja rozsądku. Myślę, że niedoczekam takiego najeżdzania na TVN jakie widze codziennie na TVP... wszedzie (tygodniki Newseek, Wprost, Polityka, gazety Wyborcza, Polska Times, Dziennik, radia Tok FM, RMF FM, Zet). Krótko mówiac TVP robi to samo co TVN, a Rydzyk to co Michnik tylko, ze tylko jedna strona ma łatkę chamskich fanatyków o imieniu 'tym gorzej dla faktów'.

Sędzia 14.06.2010 23:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 914181)
Ktoś kto w raz z Korwinem wyznaczyłby ten plan krok po kroku,a logicznym jest, że do mas bardziej przemówi hasło "znieść ZUS".'

Chyba jednak nie, skoro takie nośne hasło jakoś nie przemawia "do mas". Czego dowodem jest obecna pozycja polityczna Korwina i UPR/WiP.


Cytat:

Dobra, przy 40 kandydatach coś takiego jest nie możliwe, ale my mamy 10. Można by zorganizować serię debat po 3-4 osoby. Zmniejszyć powiedzmy ilość pytań od prowadzących do 4-5, każdemu dać po 1-2 min na odpowiedź, a później zadali by po 2 pytanie sobie nawzajem (w sensie, że każdy by odpowiedział na dwa pytania) to uniknełoby się tej sztuczności (bo pewnie wybraliby takie kwestie, żeby konkurent miał kłopoty). Po za tym w USA jest system dwupartyjny, to w ogóle bardzo dziwne porównanie.
Przecież były zorganizowane trzy debaty - na pierwszej Ziętek, Lepper i Morawiecki, druga (która się nie odbyła bo Olechowski i Jurek zaprotestowali) miał być Jurek, Olechowski i Korwin-Mikke, oraz trzecia - pozostali.

Po drugie, w USA system jest dwupartyjny, ale partii jest mnóstwo:
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of..._United_States

Cytat:

Koncepcje debat wskazałem wcześniej, a USA to oderwany od naszych realiów przykład, powtórze: tam jest system dwupartyjny, u nas nie.
Do niedawna wszystko w Polsce zmierzało w tym kierunku, mam nadzieję, że to się nie zmieni.


Cytat:

Tylko tu właśnie koło się zamyka. Jak ktoś nowy ma wejść do polityki skoro to jest tak chermetyczne środowisko? Jak ktoś nieznany ma mieć dobry wynik w sondażach? Ludzie są za tymi kogo znają (czyli wybierają między Kaczyńskim, Komorowskim i Napieralskim, w mniejszej części Pawlakiem), więc de facto za tym kogo kreują media. Mogę się załozyć o co chcesz, że gdyby JKM miał taki sam dostęp do mediów jak PiS i PO to te 15 % by miał, to samo tyczy się choćby Jurka czy Olechowskiego (Lepper to jednak debil, a Ziętek to robociarz, więc im to by nie pomogło, co do Morawieckiego to nie wiem bo nie znam gościa).
Jak to jak? Tak jak to zrobił np. Napieralski. Wykorzystując obecnie istniejące partie, działając w ich ramach, następnie przekonując swoje partie (i wyborców) do konkretnych rozwiązań.

To samo dotyczy polityków, którym jest za ciasno w dużych partiach. Taki Jurek czy Ujazdowski zamiast tworzyć nowe partie powinni byli walczyć o swoją pozycję w tej partii, w której działali.

Idąc dalej, to właśnie tą drogą chciał pójść Wojtera, o czym pisałem wcześniej.

Ale to także przykład Leppera, który przecież otrzymał w 2005 roku 15% głosów, a nie miał żadnych mediów za sobą.


Cytat:

Po za tym tu dochodzimy do wady Korwina o której mówiłem wcześniej. Móglby sobie darować wypowiedzi o faszystach, homosiach, kobietach itd. dlatego jak wspomniałem nie jestem typowym korwinistą ;p. Mógłby przestać pieprzyć o spisku ONYCH (celowy błąd ;p), mógłby tonować swoje pomysły i tezy, tylko, że tu się wgłębiamy w jego styl bycia, ale ogól poglądów na zgodny z moimi, więc go popieram łudząc się, że kiedyś przyjdzie ktoś o podonych, acz realniejszych.
Chyba każdy Korwinista powtarza jak zaklęcie stwierdzenie "mógłby sobie darować", więc to jednak jest jak najbardziej typowe.

Cytat:

Kaczyński nie jest sklonny do zgody, gady sadzi z równą częstotliwościa, pluije jadem, ciągle drąży przeszłość (kogo do jasnej cholery dalej rajcują ci agenci? agent tu, agent tam, a gospodarka to cluj, a jak tak mu zależało to w pewnym momencie miał prezydenta, rząd, marszałaka, wszystko, to dlaczego nie odtajnił akt?), PiS nie rządził zbyt dobrze i do ncih mi daleko.
Po pierwsze, nieumiejętność zawierania kompromisów (czyli brak skłonności do zgody) Kaczyńskiego to mit całkowicie nie mający pokrycia w faktach. A fakty są takie, że Kaczyński nie dość, że potrafił skłonić tak podzielone środowisko jakim była polska prawica do stworzenia jednej partii, to jeszcze potrafił pogodzić w jednej partii Macierewicza i Kluzik Rostkowską. A idąc jeszcze dalej, to potrafił zawiązać koalicję z Lepperem i Giertychem, co samo w sobie jest ewidentnym dowodem na to, że potrafi zawierać kompromisy. Nie ma co w tym miejscu wdawać się w ocenianie tego ostatniego kroku, niewątpliwie jednak przeczy tej tezie o braku skłonności do zgody.

Dalej - jeśli chodzi o agentów, to tutaj akurat pomiędzy Korwinem a Kaczyńskim wielkiej różnicy nie ma. To zresztą przecież Korwin był autorem pierwszego w ogóle w historii Polski po 89 roku aktu prawnego (uchwały Sejmu) dotyczącego lustracji.

Co do pytania o odtajnienie akt, to po pierwsze, raczej nie miał nigdy takiego zamiaru - mówię o pełnym odtajnieniu, a po drugie - w dużym zakresie to co było przeznaczone do ujawnienia nie utrzymało się przed TK.

Sędzia 14.06.2010 23:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Illargui (Post 914190)
Masz rację w powyższym - dodałabym jeszcze, że w przypadku wygranej Kaczyńskiego PiS straciłby koronny argument na wybory parlamentarne, tj. PO samodzielnie rządzi już rok i nic nie zrobili. Przychylam się zatem do zdania tych, którzy twierdzą, że wygrana w najbliższych wyborach nie jest tak naprawdę na rękę ani PO ani PIS-owi.

Może i tak, ale równie dobrze może być tak, że te wybory dadzą "powera" PiSowi i w następnych wyborach parlamentarnych PiS znów zgarnie tyle, by wystarczało na rządzenie z PSLem. Myślę że wszyscy kalkulują i w kilku głowach jest wiele scenariuszy na najbliższe lata.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 914209)
Myślę, że gdyby Jarek wygrał wybory to będzie tak upierdliwym prezydentem, że PiSowi nie odpadnie koronny argument na wybory parlamentarne. Przeczytaj jego program ogłoszony dziś. Wyraźnie widać, że będzie to wyglądało tak, że Jarek będzie codziennie publicznie po 3 razy pytał kiedy taka i taka ustawa wreszcie do niego dotrze - dlatego jest taki popłoch u Nowaka czy w komitecie honorowym albo w wypowiedziach Tuska.

Tylko, że ja myślę, że Jarek woli w drugiej turze mimo wszystko dostac 48%, a nie 51%. I dopiero wtedy ruszyć. W ogole wydaje się, ze PiS po raz pierwszy od dawna jest w takiej sytuacji, że oba wyjścia są co najmniej dobre.

Generalnie daję PO jeszcze rok i gabinet cieni wita.

Ja myślę, że Kaczyński będzie wyjątkowo aktywnym prezydentem. A to dlatego, że aktywnością będzie starał zagłuszyć stratę brata. Będzie więc dużo krytykował, ale także dużo starał się swoich inicjatyw przeprowadzać, a jeśli znajdzie partnera po drugiej stronie, to nie wykluczam, że także wiele kompromisowych rzeczy razem z Tuskiem zrobić. O ile Tusk zrozumie, że w takim wypadku albo pójdą na kompromis, albo będą czekać następne 5 lat.

Fakt, PiS jest wygrany w każdej sytuacji, zwłaszcza że w najbliższych miesiącach przyjdzie rozliczenie za powódź (bo nie ma się co oszukiwać, ludzie potracili majątki i nikt im tego nie zwróci, kogoś za to ukarzą, a będą to rządzący); dwa, że katastrofa i żałoba zdjęła piętno obciachu z przyznawania się do głosowania na PiS. Wystarczy powiedzieć, że na listach lokalnych komitetów poparcia Jarosława Kaczyńskiego jest prawie 1000 podpisów osób posiadających stopień doktora i wyżej, w tym około 300 profesorów. Te podpisy, które zebrali, to kapitał chyba największy, jaki będzie miał PiS z tej kampanii, chyba nawet nie zdają sobie z tego sprawy.

Po trzecie, dzisiaj nikt już nie mówi o braku zdolności koalicyjnej PiSu.

Po czwarte, jeszcze niedawno scenariusz był prosty, Lech Kaczyński przegrywa wybory, na co cały kraj czekał z utęsknieniem i zaczyna się dekada rządów PO. Dzisiaj nie dość, że nie mają za przeciwnika "skompromitowanego" Prezydenta, to jeszcze przeciwnik jest w gazie.

rw88 14.06.2010 23:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 914225)
1. Co to znaczy apolityczna - jak to sobie wyobrażasz? Kto powinien prowadzić publicystykę?

Fakt, źle to ująłem - myślałem raczej "możliwie apolityczna".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 914225)
2. Największą oglądalność w TVP ma program Lisa, w którym tydzień w tydzień występuje albo sam Komorowski, albo sam Tusk, albo sam Balcerowicz, potem znowu Komorowski. PiSowcy wyłącznie w grupie.

Tak, ale cała reszta jest zdominowana przez PiS (łącznie z TVP Info) i trudno z tym moim zdaniem polemizować. Sam Lis jest chyba ostatnią pozostałością związaną w jakikolwiek sposób z krytyką PiS-u, czy jak kto woli mariażem z PO i z SLD - zwał jak zwał.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 914225)
3. Manipulują podobnie tylko wrażenie serwowane przez mainstream jest takie, ze TVP to mega manipulacja, komórka PiSu (wrecz sztab) i Gebbels, a TVN to stacja rozsądku. Myślę, że niedoczekam takiego najeżdzania na TVN jakie widze codziennie na TVP... wszedzie (tygodniki Newseek, Wprost, Polityka, gazety Wyborcza, Polska Times, Dziennik, radia Tok FM, RMF FM, Zet). Krótko mówiac TVP robi to samo co TVN, a Rydzyk to co Michnik tylko, ze tylko jedna strona ma łatkę chamskich fanatyków o imieniu 'tym gorzej dla faktów'.

Masz rację, dlatego tez uważam, że dobrze by było żeby do gry wkroczył ktoś trzeci - podział dwupartyjny jest moim zdaniem trochę niebezpieczny. Problem w tym, że bez wsparcia mediów trudno wykreować kogoś innego i koło się zamyka. A SLD jest chyba zbyt słabe (czytaj - ma zbyt małe wsparcie medialne) żeby realnie się włączyć do równej rywalizacji z wspomnianymi dwoma największymi partiami. W każdym razie ja zachęcam każdego do wybrania po prostu innej ewentualności, choćby po to, żeby mieć czyste sumienie, że nie dałem się ogłupić jednej czy drugiej stronie wykorzystującej medialne tuby w przesadnych rozmiarach. Cięcie po procentach zarówno PO, jak i PiS byłoby zjawiskiem pozytywnym w mojej opinii.

Sędzia 14.06.2010 23:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 914211)
Sam osobiście działając w samorządzie gminnym nie zamierzam głosować w drugiej turze, gdyż moim marzeniem jest zniknięcie PO i PiS z mapy politycznej naszego kraju, aby wreszcie można było wykreować partię mającą republikańskie wartości, zupełnie oderwaną od tych dwóch molochów na glinianych nogach.

Ja zaś uważam dokładnie na odwrót - chciałbym żeby SLD i PSL dokonały żywota, rozpływając się odpowiednio w PO i PiSie. Co dałoby szansę wreszcie na rządy bez koalicjantów i bez zrzucania na nich odpowiedzialności, czyli innymi słowy na system dwupartyjny.

Sędzia 15.06.2010 00:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 914221)
Mnie tylko jedno zjawisko u zwolenników Kaczyńskiego bardzo ciekawi - zdecydowana większość najeżdża na PO ze względu na propagandę prywatnych mediów TVN, GW itd., jednocześnie nie zauważa, lub nie chce zauważać tego, że jeszcze większą mównicą partyjną stała się w tej chwili TVP (oczywiście dla PIS-u), która było nie było jest telewizją publiczną i powinna pozostawać apolityczna - ta sama sytuacja, ten sam typ propagandy, to samo ogłupianie społeczeństwa, te same manipulacje. Osobiście na pewno nie zagłosuję w pierwszej turze na Komorowskiego, czy Kaczyńskiego, bo dla mnie obaj nie są zdolni do samodzielnego myślenia - pierwszy będzie wszystko podpisywał co mu pod rękę podadzą, drugi będzie wszystko wetował.

Taką mównicą partyjną z Lisem zapraszającym Komorowskiego?

A tak na marginesie - dobrze wszystkim radzę, wywalcie telewizor, ja nie mam od roku i nic nie tracę.

Zaś co do wetowania, to chyba tak jak z Lechem Kaczyńskim. Ciągłe wetowanie oznacza 18 wet i podpisanie 840 ustaw.

0 22 15.06.2010 00:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 914230)
Fakt, źle to ująłem - myślałem raczej "możliwie apolityczna".

Pytania pozostają dalej otwarte. Jak sobie to wyobrażasz i kto powinien zajmować sie publicystyką.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88
Tak, ale cała reszta jest zdominowana przez PiS (łącznie z TVP Info) i trudno z tym moim zdaniem polemizować. Sam Lis jest chyba ostatnią pozostałością związaną w jakikolwiek sposób z krytyką PiS-u, czy jak kto woli mariażem z PO i z SLD - zwał jak zwał.

W TVP Info ma swój program Żakowski. Miałem przyjemność oglądać. Akurat zaprosił Kuczyńskiego (PZPR, potem opozycja, potem UW, teraz 'niezależny' komentator nienawidzący PiS i uwielbiajacy PO), Kublik (dziennikara Wyborczej) i Jonasa. W czwórkę zastanawiali się (Jonas najmocniej) czy Kaczyński zmienił się na tyle, żeby odrzucić... pomysł państwa autorytarnego jakim była IV RP.

Podsumowując. Na TVP 1 masz Pospieszalskiego, na TVP 2 masz Lisa, na TVP Info masz Żakowskiego. Do tego różne mniejsze programy.

Ostatnia debata była nędzna, ze względu na forumłę, ale była obiektywna. Każdy miał takie same pytania, brak ingerencji prowadzących, filmiki przedstawiające gośći były laurkami plus słodkie wypomnienie jednej wpadki każdemu. A wszystko było w skrajnie pisowskiej TVP 1.

Moim zdaniem lepiej niż teraz już nie będzie. Następna ekipa albo to oleje albo zmieni tyle, ze za Pospieszalskiego da Wołka. To już wolę to co jest.

1q2 15.06.2010 02:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 913993)
W ogóle nie wiem co to za gadanie o tym Izraelicie.

Polska nie ma umowy ekstradycyjnej z Izraelem więc prośby o wydanie im jego obywatela są robieniem z siebie idiotów.
Mam nadzieje że koleś sypnie kogoś z Mosadu i skończy się ich panoszenie na świecie.

Tu polecę propagandą ale myślę że nie do końca.Każdy sobie musi zadać pytanie czy problem są żydzi czy ekstrema islamska.Czy 'nasz' negatywny stosunek do Izraela jest większy niż to co dzieje się tak w Europie jak i na świecie w kwestii islamistów którzy opanowują kontynent.
Jak dla mnie to że mossad nie *******i się w tańcu to plus a nie minus.Gdyby nasz kraj był w takiej sytuacji jak Izrael dziś - to chyba większość z nas wymagała by od niego takich kroków.
To że zabili jednego z grubszych szych Hamasu = dla mnie, parafrazując psy - wyrwanie chwasta.Dlatego na miejscu władz grubo bym się zastanowił czy przekazać go niemiachom czy żydom

A pisząc o propagandzie, miałem zamiar wrzucić link do ukamienowanej dziewczynki w Iranie, żeby podkreślić z jakim 'przeciwnikiem' mamy do czynienia ale odpuszczę sobie bo każdy chyba wie jak wygląda ta religia - ponoć to tylko ekstremiści ale oni są tolerowani a często i wspomagani przez państwo.

A To że ktoś kogoś sypnie.....:>

ps, kiedyś już wrzucałem ale że dziś to jest na topie - operacja mossadu w Dubaju ze świetną ścieżką dźwiękową:>
3 party
1/3
http://www.youtube.com/watch?v=RYYHa...eature=related

Kocur 15.06.2010 07:17

1q2 - patrzysz tylko z pozycji Izraela. To co Żydzi uprawiają od pewnego czasu na całym świecie musi zostać kiedyś przerwane bo czują się totalnie bezkarni. I życzę Ci żeby Mosad w Polsce lepiej nie poczuł się lepiej ...

Już były przypadki na Kazimierzu jak Mosadowa ochrona napierdzielała ludzi przechodzących ulicami bo za blisko do autokaru z wycieczką podeszli ...

polecam: http://i46.tinypic.com/2rfai5s.jpg :)


Cytat:

Ponad sto listów z obelgami i pogróżkami dostał Władysław Bartoszewski po swoim wystąpieniu, w którym poparł Bronisława Komorowskiego. BOR potraktował sprawę poważnie i przydzielił Bartoszewskiemu ochronę.

Listy zaczęły nadchodzić na adres kancelarii premiera, w której Bartoszewski jest sekretarzem stanu, po 16 maja. To wtedy w warszawskich Łazienkach Bartoszewski porównał Komorowskiego, "ojca rodziny", z Jarosławem Kaczyńskim, który "ma jedynie doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych".

- Większość listów jest anonimowa. Gdy obok obelg pojawiły się pogróżki, zaczęło to być niepokojące - mówi urzędnik kancelarii. Kilka cytatów: "Zgiń, przepadnij, ty świnio diabelska, ty żydzie okropny", "Zdrajco, zdradziłeś w Oświęcimiu, zdradzasz nadal", "Życzę ci, żeby ci kołkiem język stanął, żebyś się udusił", "Ty żydzie parchu, szkoda, że cię Hitler nie załatwił", "Zdrajco Polski, Hitler mało cię nauczył, ale my ci pokażemy", "Miara się przebrała, konfidencie żydowski, służysz kłamstwu i obłudzie", "Niedługo zdechniesz jak pies", "Twoje dni są policzone".

Pod listami przeważają podpisy typu: "Prawdziwy patriota", "Prawdziwy Polak". Komplet korespondencji - ponad sto listów zgromadzonych w dwóch teczkach - przekazano do Biura Ochrony Rządu. 1 czerwca szef BOR gen. Marian Janicki wystąpił do MSWiA o zgodę na przydzielenie Bartoszewskiemu ochrony.

- Po analizie uznano, że część tych listów świadczy o realnym zagrożeniu i przynajmniej na jakiś czas trzeba zastosować wobec Władysława Bartoszewskiego środki bezpieczeństwa - mówi nasz informator z MSWiA. Oficjalnie rzecznik BOR mjr Dariusz Aleksandrowicz potwierdza tylko, że Bartoszewski jest chroniony, ale nie ujawnia szczegółów.

Bartoszewski to jedna z najwybitniejszych postaci współczesnej historii Polski. Weteran Armii Krajowej, więzień Oświęcimia, członek Rady Pomocy Żydom ("Żegota"). W czasach PRL był prześladowany i więziony przez komunistów. Po roku 1989 dwukrotnie kierował MSZ. W wyborach 2007 r. opowiedział się po stronie Platformy Obywatelskiej. Teraz doradza premierowi w sprawie dialogu polsko-niemieckiego i polsko-żydowskiego.

Według naszych źródeł w BOR Władysław Bartoszewski oficerów Biura przyjął "spokojnie i ze zrozumieniem". - Każdy ma prawo mieć na mój temat swój pogląd. Groźby i listy anonimowe wrzucam bez czytania do niszczarki. Listy podpisane, również krytyczne, czytam, czasem na nie odpowiadam - mówi "Gazecie" Bartoszewski. Poproszony o komentarz oświadcza: - Żadne pogróżki nie wpłyną na moje wystąpienia publiczne, ich plan jest powszechnie znany i na pewno się nie przestraszę, choćby wytoczyli przeciwko mnie armaty. Przeżyłem Hitlera, Stalina i szereg różnych wstrząsów, to przeżyję też "Prawdziwych Polaków".

"Prawdziwy Polak" :D ugryzłby się w język raz a dobrze

emj10 15.06.2010 07:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 914226)
Do niedawna wszystko w Polsce zmierzało w tym kierunku, mam nadzieję, że to się nie zmieni.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 914231)
Ja zaś uważam dokładnie na odwrót - chciałbym żeby SLD i PSL dokonały żywota, rozpływając się odpowiednio w PO i PiSie. Co dałoby szansę wreszcie na rządy bez koalicjantów i bez zrzucania na nich odpowiedzialności, czyli innymi słowy na system dwupartyjny.

Jak widać tutaj mamy zupełnie inny pogląd na sens trwania obu pseudopartii na naszej arenie politycznej. Dla mnie różnica między nimi sprowadza się do stworzenia miedialnego wizerunku, który jakoby dzielił ich na liberałów i konserwatystów, zwolenników prywatyzacji i jej przeciwników, a także światopoglądowo na politykę bogacenia się za wszelką cenę kosztem innych w kontrze do polityki równych szans. Na dołach sytuacja jest jednak zupełnie odmienna, gdyż są to ludzie którzy mają wspólne korzenie (ZChN, SKL, KLD, UW, AWS), toteż programowo mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Samorządowcy obu tych bloków są częściowo ubezwłasnowolnieni, gdyż dostają wiele przykazów z góry, a listy wyborcze ustalane są na szczeblu centralnym z pominięciem ich opinii. Tak więc w ciągu dnia stuczny spór pod publiczkę, a następnego dnia wspólne grzanie wódy tj. to było po ostatnich wyborach samorządowych, gdzie końca nie miała libacja i zataczanie się polityków obu tak zwaśnionych ze sobą partii.

pan_premier 15.06.2010 09:08

moim skromnym zdaniem, zwycięstwo Kaczyńskiego nie ma szans dać PiSowi wygranej za rok (choćby z PSL).

ciekawe staje sie ciagłe zmierzanie PiSu w stronę rynkową, Kaczyński moim zdaniem stara sie tym grać męża stanu który rozumie co potrzeba biednemu, ale i wie jak pomóc przedsiębiorcy.

Wobec nijakości polityki PO strategia/droga jest wg mnie bardzo skuteczna. Odczarowanie strasznego PiSu po katastrofie smoleńskiej pomaga w przekonaniu do siebie zwykłych ludzi.

Dzieje się wyraźnie to co w tym temacie przewidywali niektórzy już dawno: PO będzie(a w zasadzie jest) partią lewicowa i wchłonie SLD, PiS będzie się przekształcał w nowoczesną partią prawicową, nie widzę poważnego miejsca dla innej partii w najbliższych latach.

PO wprawdzie daleko na razie do europejskiej lewicy, ale to kwestia czysto koniunkturalna i specyficzna dla Polski. Nie ma u nas bowiem społecznego parcia na zachodnie lewactwo i długo jeszcze nie będzie.

W obliczu tych ruchów nie kumam w ogóle parcia Giertycha do PO, pamiętam jego przemianę w liberała, ale PO nijak się do tych wartości swoimi rządami nie odwołuje

Wygrana Komorowskiego będzie porażką dla PO za rok (tym bardziej,że jeśli Komorowski wygra to minimalnie) i jest to w zasadzie jedyny argument który jest u mnie "za" Komorowskim.

Borinho 15.06.2010 09:40

Moim zdaniem to sytuacja jest patowa w Polsce . Jeśli wygra Bronek to Po będzie mieć w pełni władzę i wpływ na wszystkie liczące się niemal media w Polsce. Zwyczajnie nie podoba mi się to jak to biedaki ( w sensie poczuli poważne zagrożenie porażką ) z Po wrzeszczą teraz.przewodzi w tym Tusk ostatnio który miał już prosty plan dla Polski . Pełna władza przez 10 lat w kontekście kolejne aferki które uda się zatuszować. O hazardowej już mało kto pamięta... Tak o to wielcy liberałowie którzy notabene doprowadzili do tego że Polski sport będzie tracił dzień za dniem . DLaczego cała afera hazardowa sprawiła że rynek bukmacherów online przeniesie swoją kasę do innych państw . CO za tym idzie te firmy które sponsorowały kluby , ligi naszę zainwestują gdzie indziej. Tak oto liberałowie lewicowcy i pionki z niby dawnej prawicy nie udolnie nic nie robiące robią kolejne szambo w Kraju . Jednym ich celem politycznym jest nie myślenie o reformach ale zwalczanie przeciwników politycznych Pis. Osobiście nie wiem co jest ciekawego w pokazywaniu w telewizji ludzi pokroju Palikota i Niesiołowskiego. Urządzanie prowokacji tego typu w którym nie mówi się o polityce tylko rzuca jakieś hasła o pasjach kandydata czy braku rodziny to idiotyzm .

kitu91 15.06.2010 10:30

jeslie wygra bronek to oby nie zrobił mentalnosci poznańskiejj ... ja osobiscie będę głosował na janusza korwina mikke :) jedyny kandydat który wie co mówi... a tak na luziku zobaczcie sobie jak typ ciśnie na Homosiów :D
http://www.youtube.com/watch?v=vwxIp...eature=related :D

Sędzia 15.06.2010 11:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kacpergawlo (Post 914261)
Tylko drobne pytanie: myślisz, że PiS dałby się przekonać do takich pomysłów Korwina? Śmiem wątpić. Samo założenie bardzo dobre, ale nie z człowiekiem jakim jest Korwin. Toć to już po paru dniach by się zaczeły teksty nt. Jarka czy innego kolegi z partii. Tu wychodzi kolejna wada JKM, on jest marzycielem nie realista i nie widzisz, że w obecny sposób to ugra max 2-3 %.

Pierwsza sprawa - mógłby też przekonywać w PO.

Po drugie, to, że JKM ma swoje wady, w związku z czym miałby problem zastosować się do mojego scenariusza, nie świadczy o tym, że mój pomysł jest zły, tylko potwierdza to, że Korwin na polityka się nie nadaje.

Cytat:

Mit jak mit. Chodzi mi o porozumienie z PO, które jest wykluczone i znowu władza będzie rozmyta. PiS będzie gadał, że PO nic nie robi, a PO, że nic nie robi, bo PiS i tak zawetuje. A tak będą mieli rok na realną władze, w której nikt im nie przeszkodzi i jak nawalą to wtedy PiS wygra wybory do sejmu i pokażą co potrafią, dla mnie logiczne. W innym wypadku (zwycięstwo Kaczyńskiego teraz) znowu masy mogą zagłosować na PO w myśl propagadny, że to PiS blokowało rządy.
Porozumienie z PO nie było wykluczone, tylko ktoś w PO obliczył, że bardziej opłaca im się wepchnąć PiS w koalicję z LPR i SO albo w rząd mniejszościowy. Któryś z polityków PO już dawno to przyznał. Zresztą z perspektywy czasu nie można ukryć, że przyniosło to PO korzyści polityczne.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 914267)
Jak widać tutaj mamy zupełnie inny pogląd na sens trwania obu pseudopartii na naszej arenie politycznej. Dla mnie różnica między nimi sprowadza się do stworzenia miedialnego wizerunku, który jakoby dzielił ich na liberałów i konserwatystów, zwolenników prywatyzacji i jej przeciwników, a także światopoglądowo na politykę bogacenia się za wszelką cenę kosztem innych w kontrze do polityki równych szans. Na dołach sytuacja jest jednak zupełnie odmienna, gdyż są to ludzie którzy mają wspólne korzenie (ZChN, SKL, KLD, UW, AWS), toteż programowo mają ze sobą bardzo wiele wspólnego. Samorządowcy obu tych bloków są częściowo ubezwłasnowolnieni, gdyż dostają wiele przykazów z góry, a listy wyborcze ustalane są na szczeblu centralnym z pominięciem ich opinii. Tak więc w ciągu dnia stuczny spór pod publiczkę, a następnego dnia wspólne grzanie wódy tj. to było po ostatnich wyborach samorządowych, gdzie końca nie miała libacja i zataczanie się polityków obu tak zwaśnionych ze sobą partii.

Nie ukrywam, że cieszy mnie sytuacja, w której dwie "prawicowe" partie zbierają 80% głosów. Mam nadzieję, że to doprowadzi do trwałego zmarginalizowania wszelkiej lewicy i jest to w mojej ocenie jakaś polisa przed scenariuszem hiszpańskim.

AYALA 15.06.2010 11:12

na super stacji podali że Polska jest trzecim najbiedniejszym krajem europy.Za nami tylko jest Rumunia i Grecja.

Mam nadzieje że zamiast utrzymywac nasze wojsko na bezsensownych misjach zagranicznych znajdą sie pieniądze dla powodzian.

emj10 15.06.2010 11:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 914369)
na super stacji podali że Polska jest trzecim najbiedniejszym krajem europy.Za nami tylko jest Rumunia i Grecja.

Nie ma co się dziwić, gdyż jesteśmy wciąż w tyle jeśli chodzi duże kraje UE, a z mniejszymi typu Słowacja i Czechy ciężko rywalizować pod względem wskaźnika GDP per capita. Obecnie jesteśmy 7-mą co do wielkości gospodarką UE i należy się cieszyć że powoli gonimy Holandię.

Mareq 15.06.2010 12:02

Cytat:

na super stacji podali że Polska jest trzecim najbiedniejszym krajem europy.Za nami tylko jest Rumunia i Grecja.
Po pierwsze nie Europy , tylko Unii Europejskiej , a po drugie ciekawy jestem na podstawie jakich statystyk oparli ten ranking.

EDYTA:

Ok , juz wiem na czym opierało się to info w superstacji

http://www.dziennik.pl/gospodarka/ar...i_ubostwa.html

AS82 15.06.2010 12:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 914369)
na super stacji podali że Polska jest trzecim najbiedniejszym krajem europy.Za nami tylko jest Rumunia i Grecja.

Mam nadzieje że zamiast utrzymywac nasze wojsko na bezsensownych misjach zagranicznych znajdą sie pieniądze dla powodzian.

A ja mam nadzieje ,ze dożyje takich czasów ,że Polscy podatnicy nie będą realizowali misji państwa Watykan w Polsce . Narazie wielkich nadziei nie ma ,bo ogólnie obowiązuje pogląd niejakiego H.Goryszewskiego ,z zawodu ekonomisty ! :lol: ,że "Polska może być biedna ,ale musi być katolicka"


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:07.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl