![]() |
Jeszcze raz tłumaczę jak pięcioletniej dziewczynce.
O wyzszości ligi w tym sezonie nad pucharami mówiłem już przed losowaniem ligi europejskiej. Mamy bardzo słaby skład, trzeba poczekać do przyszłego roku, jak będą transfery. Tym co mamy możemy co najwyżej zdobyć Mistrzostwo, i szkoda marnować siły na puchary. Dla przyszłości Wisły nie zdobycie Mistrzostwa to samobójstwo. |
Cytat:
Według Ciebie te dwie rzeczy się wykluczają wzajemnie? Przecież to jakaś bzdura totalna. Profesjonaliści są w stanie grać tu i tu, bez szkody dla MP. A samobójstwem dla Wisły, z finansowego punktu widzenia będzie, jak przez takie podejście wiara przestanie kupować bilety na LE, bo po co mają płacić, skoro piłkarze i tak zleją temat, żeby sobie przed następnym meczem ligowym kuku nie zrobić... |
Nie będę sie rozpisywał o wczorajszym meczu. Po prostu Odense to nie Lech tzn.: mieliśmy trzy setki trzeba było je strzelić. Przy bramce na 1:2 jak jeden mąż wszyscy stanęli (po co ?????) czekając na decyzję sędziego, bo Pareiko był faulowany. Moim zdaniem był faulowany. Gol na 1:3 to efekt wejścia zmienników - ciężej było się przedostać pod pole karne Duńczyków, a przede wszystkim kolejna wpadka defensywy.
To zdecydowanie nie był dobry dzień Chaveza i Lameya... Cóż...wiemy już o Odense coś więcej, a przed nami kolejne mecze. Trzeba wierzyć. |
@INZAGHI,
to wytłumacz mi jeszcze jak pięcioletniej dziewczynce na czy opiera sie Twoje radosne przekonanie że nagle w przyszłym roku ten skład zostanie w jakiś nieprawdopodobny sposób wzmocniony dużo lepszymi piłkarzami niż mamy teraz i wreszcie zamiast "marnowania sił" w pucharach będziemy mogli sobie pozwoilć na poważną grę ? Mam rozumieć że przejście obok gry w pierwszej połowie stanowiło w pełni uzasadniony zabieg taktyczny związany z oszczędzaniem sił przed kluczowym meczem z Bełchatowem? Sorry ale w przypadku klubu, któy chce uchodzić za poważny (a mam nadzieję że Wisła chce i to chyba od już dość dawna a nie od przyszłego roku) pisanie o "marnowaniu sił w pucharach" to skrajna żenada. |
Cytat:
Nie mamy profesjonalistów w drużynie, bo profesjonaliści nie podnoszą rąk w polu karnym przy stracie drugiej bramki tylko grają do końca. Z tym składem nie da się pogodzić LE z ligą. Spinaliśmy się na LM, liga polska leżała, teraz olaliśmy LE, zdobywamy punkty w lidze. Chyba kpisz że wpływy z biletów z 3 meczów LE mogą się równać z wpływami z Mistrzostwa i elim LM w przyszłym roku. A nawet jak będą słabo grać w LE i tak przyjdzie 12 tys kibiców, tych wiernych. |
Cytat:
Na szczęscie ty piszesz co innego a rzeczywistośc jest inna i taka pozostanie. |
Odense to poziom trochę wyższy niż Zagłębie Lubin, żal tego meczu. Obrona dramatyczna - nie rozumiem dlaczego gra Jaliens - to już wolę Czekaja i Bunozę, nie wiem dlaczego nie grał Jovanovic i co miał wnieść do gry Diaz? No i na zakończenie moim zdaniem Mały z taka postawą powinien przenieść się na drugą stronę Błoń, a wszyscy którzy pompują jego ego robią mu tylko krzywdę. I tyle.
|
Jovanovic nie grał z powodu tego, że miał problemy mieśniowe - "kontuzjowany" by westersyl
|
Jaki faul ? Ta nietykalnosc bramkarza to tylko przenosnia, a niektorzy to chyba biora doslownie. Widzialem powtorke kilka razy i pilkarz Odense lekko dotknal Pareiki, a mozna nawet zaryzykowac stwierdzenie, ze to nasz bramkarz ruszyl w jego strone. Faul to byl jak sie na Jaliensie polozyl gracz Litexu.
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Odense to naprawdę mocny przeciwnik(ale ogórek w skali europejskiej),który wie co gra,do tego okropnie wybiegany. Strasznie podobał mi się ten napastnik. Mocno zbudowany,silny na nogach,przepchnął dwa razy Chaveza, do tego z niezłą techniką i uderzeniem. Przydałby się nam taki napadzior i takiego wyczekuje od lat. Póki jest Melikson,bo miałby z kim grać. Kawał grajka. Miło było na niego patrzeć. A co do kolejnych spotkań. Pewnie nic nowego nie pokażemy, o ironio najłatwiej będzie z Fulham. Tak coś czuje. Przyszło nam walczyć z konkretnymi zespołami, które nie olewają LE więc będzie raczej ciężko. No ale i to było do przewidzenia. Zejdźmy na ziemie,przed nami arcyważny mecz z Bełchatowem. To nasz poziom. Dalej uważacie,że 30 tysięczny stadion uda się zapełnić w 80 % chociażby? |
Cytat:
tyle w temacie |
jako kibic troche tych meczy widzialem w zyciu zarowno i innych druzyn jak i Wisly i rzuca sie w oczy jakosc taktyczno pilkarska naszej druzyny...gramy jesli chodzi o zamysl i jakosc jak druzyna podworkowa ze zbiera sie kilku chlopakow i zaczynaja grac, nie ma gry zespolowej a pilka nozna pomimo indywidualnych popisow na tym polega...i nie ma tu nic do rzeczy ze pilkarzy mamy jakich mamy...tu chodzi o taktyke i prace czysto treningową...za co odpowiada trener...coraz blizej mi do opinii ze Maaskant jest zwyczajnie za slaby...LE wcale nie powinna nam sluzyc jako doswiadczenie chyba ze trener mowi o sobie...jako klub gralismy z najwiekszymi w Europie, a zółtodziobow w skaldzie po 19-20 lat nie mamy zebysmy sugerowali zbieranie doswiadczenia...po to gramy w lidze aby grac w Europie i jesli nie damy z siebie wszsytkiego w takich meczach i nie bedziemy notowali progresu jesli chodzi o wyniki i jakosc gry to ja nie widze sensu tej calej zabawy...pomimo wyniku 1:3 uwazam ze wieksza i bardziej powazną porazką Wisly jako klubu jest wczorajsza frekwencja...ogolnie rzecz biorąc apogeum "formy" pilkarzy bylo w meczach ze Skonto a klubu w meczach z APOELEM, rezczywistosc jest smutna i brutalna jestesmy III ligą europejską i mialem nadzieje ze przez ten ostatni rok zmian zrobilismy większy postep jako klub a jak widac drgnelo ale bardzo nieznacznie...reasumujac mamy za duze ambicje a za malo pracujemy w kazdym aspekcie pilki noznej...nie bede krytykowal i wymyslal recept na poprawe, ale kazdy glupi widzi ze nie idziemy w dobrym kierunku trzeba reakcji i zmian czy to strategii czy personalnie sa osoby ktorym sie placi wiec niech one sie martwia :)
P.S. 1 polak grajacy w moim klubie jest dla mnie nie do zaakceptowania! bo my to nie "Chelsea" gdzie gra 11 wirtuozów pilki noznej o nieprzecietnych i nieosiagalnych dla nas umiejetnosciach.. ja osobiscie mam problem z tozsamoscia mojego klubu i az takiej multikulti nie akceptuje bo barw obecnej Wisly bronią zawodnicy co najwyzej przecietni w Europie... |
to ze jaliens jest slabiutki , i odcinany kupony od tego ze byl kiedys w kadrze holandii i zawsze sie na to jakis klub zlapie - to juz wiemy od dawna
ale chcialbym obalic mit o solidnosci chaveza , a zwlaszcza jego szybkosci , kazdy napastnik robi z niego wiatrak pomoc zagrala niezle , zawiodla skutecznosc w ataku bo naprawde bylo kilka 'setek' no i obrona , gol na jeden zero troche przypadkowy , nunez zostal nabity , jednak wyniklo to w jakis sposob z chaosu (chaotyczne wybijanie) , gol na 2:1 - zenada , to ze gosc stanal na drodze pareice to nei znaczy ze reszta ma przestac grac i dac sobie wbic gola na 3:1 pokaz indywidualnych umiejetnosci defensywnych chaveza na plus: pareiko ,paljic , nunez, melikson. iliev to moja subiektyna ocena |
Cytat:
|
Meczyk był nawet niezły,szybka piłka,dobre akcje,ale wynik pozostawia wiele do życzenia,a gra Wisełki,no cóż ,z takimi błedami nie mamy czego szukac w europie.Widoczny brak snajpera , nie ma kto tak naprawde strzelac bramek,ze juz nie wspomne o sytuacji na 2-1 gdzie obroncy zamiast wybijac piłke i nie dopuscic do strzału zajmowali sie rzekomym faulem na Sergei'u Pareice...stali w pieciu i machali rekami do sedziego..echh..z drugiej strony to dopiero pierwszy mecz ,wszystko mozne jeszcze naprawić.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Przegraliśmy z zespołem średniej co najwyżej klasy.
Przegraliśmy przez karykaturalny momentami brak koncentracji. I mobilizacji. W całej pierwszej połowie i momentami w drugiej. Większa część tego meczu było jak 20 pierwszych minut w Poznaniu. Oddanie inicjatywy, brak agresji w odbiorze, chaotyczna obrona, bardzo wolne przesuwanie się wszystkich formacji po przechwycie.Ten zespół potrafi grać naprawdę dobrą piłkę. Pareiko - słaby występ. Niestety. W 2 sytuacjach mogl zachowac sie lepiej. Duże wahania formy ostatnio. Nunez - najgorszy występ ze wszystkich jakie mieliśmy okazję oglądać w barwach Wisły. Wolny, nonszalancki, bardzo niedokładny. Nie rozumiem dlaczego przebywal na boisku tak dlugo. Jaliens - katastrofa. Rreszta jak wyzej. Chavez - zatracil wszystkie atuty, przegrywal wiekszosc pojedynkow glowkowych i o zgrozo - walke bark w bark. Pierwszy raz widzialem Osmana tak bardzo poniewieranego na boisku. Zachowanie przy trzeciej bramce jak z sali gimnastycznej w gimnazjum. Trwoga. Biton - ten mecz nam wyjasnil dlaczego Maaskant woli Genkova bez formy od Bitona strzelajacego gole co tydzien w ekstraklasie. Ten facet na boisku widzi bardzo niewiele, jest surowy technicznie i w grze kombinacyjnej bardziej przeszkadza niz pomaga. W skali 1-10 to byla slaba jedynka. Lamay, Paljic - slabo, choc i tak lepiej niz srodek obrony. Nieprzydatni w ofensywie. Sobol - serce sie kraje jak sie widzi walczacego Sobola w otoczeniu gosci, ktorzy nie moga sie zdecydowac jaka postawe przyjac na boisku, Melikson, Kirm, Iliev - przyzwoicie. I wreszcie Maaskant - zaskakujaco zle. Nie potrafil ich zmobilizowac i zmotywowac od poczatku spotkania. Zmiany przeprowadzone za pozno, w tym jedna zupelnie niezrozumiala. Kompletnie bez reakcji na biezace wydarzenia. Wygladalo to czasami tak jakby druzyna nie bardzo wiedziala co grac. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
Wczorajszy mecz po raz kolejny pokazał, jakie problemy ma Wisła, gdy nie może grać z kontry. W obecnym składzie, jeśli zostajemy zmuszeni do budowania ataku pozycyjnego, przegramy 9 na 10 meczy z drużyną na porównywalnym poziomie. Obrona to nasza stała bolączka. Już dawno pisałem o tym, że udało nam się ugasić pożar z tyłu nie dzięki zakupowi lepszych zawodników i poprawie jakości gry, ale zmianie taktyki na bardziej defensywną, co oczywiście, odbiło się na ofensywie. Wczoraj mogliśmy zaobserwować, co dzieje się, gdy się "otwieramy" i nadziewamy na kontry. Przecież te widoczki, może nie w takim natężeniu, bo i przeciwnicy zwykle słabsi, mogliśmy obserwować w wielu spotkaniach ekstraklasy. Paradoksalnie w meczu z Twente może być łatwiej (co nie znaczy, że nie przegramy), bo w Holandii to nie my będziemy zmuszeni do prowadzenia gry i jeśli wytrzymamy napór przeciwnika oraz ciśnienie, być może uda się wyprowadzić kilka ciekawych kontr. |
Co robił Biton na boisku to nie wie nikt. Dlaczego nie został zmieniony w przerwie? Dlaczego nie było żadnych zmian? Maaskant chyba powinien trochę sie zastanowić. Jak w lidze za Bitona nie zagra Boguski to szyję białą chustkę. Kirm też niemrawo. Najlepszy Sobolewski i Iliew, Nunez też nienajgorzej nie licząc zawalonej bramki. Podsumowując jeżeli w lidze nie będzie kilku zmian w pierwszym składzie to znaczy ze zmierzamy do nikąd.
|
Cytat:
|
Kurz => kadrę mamy przeciętną, oprócz 2-3 piłkarzy. Zgadzam się z Tobą.
Ale nie zapominaj o podstawowej roli, jaką ma pełnić trener - TRENOWAĆ. Trenować to znaczy uczyć, ćwiczyć, mobilizować, ustawiać taktycznie drużynę. Jeśli wszystko opierałoby się tylko i wyłącznie na składzie, to każdą w miarę dobrą drużynę poprowadziłby woźny z gimnazjum. Kryterium oceny trenera nie muszą być tylko i wyłącznie wyniki, bo my takich z europejską czołówką - ba, nawet średniakami - mieć długo nie będziemy. Ale kryterium oceny trenera może być również rozwój drużyny - czyli jej progres we wszystkich elementach gry. Lub jego brak. Pod batutą Maaskanta Wisła wyszła z dołka, w jakim zostawił ją Maciuś, ogarnęła się po rozpiździeju, jak zafundował jej prezes rozsprzedając skład i coś tam zaczęła grać. Tyle, że w mojej opinii... stanęła w miejscu. Nie rozwija się. Czy to jest już maks, co może z nią osiągnąć Maaskant? Nie wiadomo, nikt tego nie wie oprócz chyba jego samego. I dlatego ja jak zdarta płyta. Wisła Kraków a.d. 2011/2012 = przeciętny trener + przeciętni zawodnicy. I niestety, coraz bardziej się skłaniam ku opinii, że jeszcze na dokładkę brak jasnej wizji i polityki transferowej. |
Nie powinno być bramki na 2:1 dla tamtych. Przy dużym szczęściu mogliśmy wygrać. Biton?
|
Cytat:
GDZIE SĄ OBROŃCY PAREIKI??? |
Cytat:
|
Nie czytałem jeszcze ani relacji z meczu, ani wypowiedzi trenerów.
Wydaje mi się, że gdyby wynik był w drugą stronę, to nikt nie miałby o to pretensji. Mecz spokojnie do wygrania. Co było więc przyczyną porażki? Brak koncentracji w przy jednej i drugiej bramce. Niefrasobliwość obrońców osiągnęła szczyt, a w ataku brakowało porządnego rozegrania. Nie chcę się wypowiadać na temat obrońców, bo jak oni zagrali każdy widział. Szkoda, że nie zagrał Jovanović. |
kolega Gradzik raczy sie mylic , i to zasadniczo
po pierwsze srodek pola byl wczoraj najlepszym elementem wisly , to on skonstruowal te nieliczne udae akcje ofensywne i to on (nunez,sobol) wracal asekurowac te zenujaca obrone , dzieki czemu dostalismy tylko 3jke po drugie obroncy pareiki sa tu ja sie do nich zaliczam sa to osoby ktore znaja sie na pilce , i widza ile goli by wpadlo gdyby nie siergiej , a z wczorajszych 3 nie zawinil bezposrednio zadnej , zawinili obroncy |
Znowu wymieniacie co było złe, znacznie prościej jest wymienić to co jest dobre i z czym można wiązać przyszłość.
Mianowicie Jovanovic, Melikson, Nunez, Iliev, to są zawodnicy z którymi można ewentualnie wiązać jakies nadzieje. Jest tego nie wiele. Dodam do tego Pareiko czy Sobola ale tutaj obserwujmy jakiś regres formy być może spowodowany już wiekiem. Cytat:
Wbrew pozorom, uważam że to był dobry mecz jak na potencjał kadrowy naszej drużyny. Realia są takie, że ich drugi napastnik kosztował 1 mln euro. Nasz zespół zbudowany za pół darmo i tak gra dobrze. Fragmenty meczu z Odense były imponujące. Wielu z was także dostało odpowiedz co zrobiłby z nami APOEL gdybyśmy grali odważniej. |
Cytat:
Nie zgadzam się natomiast, że był bez winy wczoraj. 1. Źle ustawiony przy pierwszej bramce, strzał był do wyciągnięcia. 2. Komedia przy drugiej bramce, walczy się aż główny nie gwizdnie. Zresztą, to on wpadł na Duńczyka i odbił sie od niego w sposób nienaturalny. Jak dla mnie, próba wymuszenia faulu. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl