![]() |
Cytat:
Cytat:
Swoją drogą zazdroszczę Ci zero-jedynkowego podejścia do życia ;). Ale uświadomię Cię. To, że nie jadę z Hyballą nie znaczy, że jestem jego ślepym fanem ;) |
Cytat:
2. Oceniając mnie już oceniłeś 0 1 - skąd założenie że ja tak oceniam WSZYSTKO? Tylko niektóre rzeczy są białe albo czarne. Większość jest szara. Ale nie wszystko jest szare. Tak, Hyballa jest tym "złym" dla mnie, dla ciebie jest Idolem gdzie albo na klęczkach, albo wcale. I nie zaprzeczaj. Wypierała się żaba błota. Btw Jedna świeczka wystarczy dla Idola? Czy może więcej zapalisz. |
Wiem wiem ;)
Niestety Twój ból wewnętrzny w związku z ... (wybierz sobie jedno ze swoich określeń :D) tak bardzo przysłania Ci widzenie świata, że nie zauważyłeś celowości ;) |
Cytat:
W każdym razie dla mnie jedno jest pewne. Wybierał do gry piłkarzy, którzy w danym momencie byli najlepsi albo przynajmniej zdrowi. I być może, mimo wszystko, dał trochę do myślenia naszej trójce. Co miejmy nadzieję zaowocuje rozsądniejszymi ruchami transferowymi. Jeśli tak, to warto było. |
Cytat:
W każdym razie dla mnie jedno jest pewne. Wybierał do gry piłkarzy, którzy w danym momencie byli najlepsi albo przynajmniej zdrowi. I być może, mimo wszystko, dał trochę do myślenia naszej trójce. Co miejmy nadzieję zaowocuje rozsądniejszymi ruchami transferowymi. Jeśli tak, to warto było. |
Cytat:
Nawet Koeman przychodząc do Barcelony musiał brać poprawkę na to, jaką kadrę ma do dyspozycji i jakie możliwości transferowe będzie miał w trakcie pracy, a nie to, na jakich piłkarzy "zasługuje" klub taki jak Barca. Hyballa nie popatrzył sobie w ogóle na drużynę, którą negocjował poprowadzić czy przez przypadek obejrzał filmiki z meczami dream teamu Henry'ego sprzed lat zanim podjął decyzję o przyjściu do Wisły? ;) Z drugiej strony - jeżeli wylądował w takiej drużynie z takim poziomem sportowym, to... może on też jednak nie jest trenerem z jakiegoś mitycznego poziomu, nawet jeżeli trenował juniorów BVB. Kiedyś tam. Ciekawe czy by się obraził jakby mu, nie wiem, jakiś Kmiecik tak powiedział? :D |
Cytat:
Dla mnie EOT |
Cytat:
|
Cytat:
No chyba że podjął decyzję na chybił trafił, po telefonicznej rozmowie z Kubą. |
Miał na to jeden dzień. Może dwa i przyjechał bez trzęsienia portkami jak inni przed derbami legią i lechem. Zgodził się w ciemno, bo pewnie miał obiecane, że będzie decyzyjny. A jak się okazało ważniejsze było jajeczko...
|
Cytat:
Zanim nie przeprowadzi z nimi treningów, nie wprowadzi ich ma odpowiedni poziom fizyczny (za Skowronka zdychali po 60 minutach co nie jest normalne) skąd ma wiedzieć kto w tej zbieraninie jest piłkarzem? No i traf chciał że piłkarzy było tylko kilku. Zresztą śmieszy mnie bicie piany nad tym jak to Hybala nie doceniał tego co miał skoro klub z nikim nie przedłuża kontraktów. Skoro Boguski taki super - czemu odchodzi? Mieliśmy skład parodystów i emerytów, kogo się dało Niemiec zastępował w miarę zdolnymi juniorami, tych którzy stanowili zagrożenie z tyłu nie dając nic z przodu (jak Silva i Chuca) odesłał na trybuny. Z tego że zamiast Silvy czy Boguskiego grał Starzyński, że wprowadził de facto 3 nowych juniorów klub już ma korzyści finansowe, a może za jakiś czas będą większe. I to jest największy zysk z zatrudnienia Hybali, obok utrzymania. Zamiast dawać na prawą Boguskiego - całe mecze zagrał tam Gruszkowski. Źle? Mamy aktualnie 5 juniorów do gry w przyszłym sezonie - zakładając że już teraz nie sprzedamy Plewki. Trzech z nich faktycznie dobrze się zapowiada (Szoty to zapchajdziury). Serio Hybala tak źle zarządzał kadrą? Czy może właśnie robił to dobrze, z myślą o przyszłości? |
Cytat:
Hyballi już tutaj nie ma. Mam nadzieję, ze z tej lekcji Kuba i inni wyciągną jakieś wnioski, nie tylko dotyczące trenera, ale rzeczywistego potencjału klubu. A może już wyciągnęli, bo klub opuściło 8 ławkowych, z których żaden nie odegrał istotnej roli w Wiśle. Przepraszam, może poza Burym, który przynajmniej grał regularnie. |
O jakiej przyszłości?Przecież jak tylko dostał by lepszych zawodników to młodzi zostali by odstrzeleni.Skąd ta pewność? Wystarczy przytoczyć wypowiedż dyrektora sportowego DAC
|
Tak tak, Hyballa dobrodusznie wziął klub przed derbami bo taki "odważny". A może tak zdesperowany po tym jak go po 7 meczach odstrzelił NAC Breda że naobiecywał gruszek na wierzbie naszym włodarzom i był w 2 dni w Krk? Nie jest to jakiś znowu wielki zarzut, ludzie dla pieniędzy robią różne rzeczy. Ale nie łykam tego że był "odważny", raczej zdesperowany pół roczną przerwą w pracy i nawet pewnie nie zdążył pooglądać kim ma grać. No ale byli inni chętni i nie mógł dać się wyprzedzić.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Hyballa jest showmanem i latwo mi jest wyobrazic sobie ze umie dobrze sie sprzedac potencjalnym pracodawcom. Pierwsze miesiace pracy mial dobre ale szybko sie wypalil i nie byl przygotowany na kryzys. W miedzyczasie za duzo ludzi zrazil do siebie i tutaj jest jego pieta achillesa. Praca z kims kto nonstop kapie sie w goracej wodzie zacznie sie robic meczaca dla wiekszosci osob a gadanie ze pilkarze sa szrotem i to ich wina to jest jakis zart. Przychodzisz do 15 druzyny w 30 lidze w Europie tak wiec jest oczywiste ze masz do czynienia z peryferiamy profesjonalnej pilki i tez powinienies sie zapytac siebe ze jezeli jestem taki dobry to co ja robie w takim klubie po 15 latach trenerki?
|
Cytat:
|
Cytat:
Wiadomo, że obserwacje trwały wcześniej i rozmowy z kandydatami zapewne też. Wiadomo też, że Skowronek zanim wyleciał już był na cenzurowanym, a na koniec dostał nawet jakieś ultimatum, więc rozmowy musiały trwać wcześniej, zwłaszcza że z przecieków medialnych wynikało, że było paru innych trenerów, z którymi się kontaktowaliśmy. To wszystko raczej nie wydarzyło się tego samego, jednego dnia. Choć oczywiście mityczny pion sportowy (czyli te kilka osób, niekoniecznie znające się na ocenach i decyzjach sportowych, które rzeczywiście ostatecznie oceniały i decydowały, wliczając do tego "kilka" zapewne trio, Dawida i Bałazińskiego) nie odrobił zadania domowego i ostatecznie dostał ze swojej pracy "mierną" na świadectwo (przejście do następnej klasy jednak było i nie ma co im tego odbierać). |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
On naobiecywał? Po dwóch treningach i meczu z żydami było widać że wie o co chodzi. Tylko wtedy nie było tematu jajeczka i piłkarzyki słuchały co mają robić bez fochów. Jak już ktoś napisał, Hyballa był "termometrem" który pokazał cały syf i patologię. Patologię która powoduje ze dominuje minimalizm i olewactwo. Zwolnienie go tylko patologię utrwala. Za chwilę przyjdzie Skowronek bis i będziesz bredził ze nic nie gramy bo piniendzy ni ma. A nie dlatego, że para piłkarzykom się nie chce. |
Te dyskusje Jażdżyńskiego i Królewskiego z Stanowskim na tt, w których jeden pozuje na mędrca z autorytetem, a drugi na geeka-fachowca-fajnego gościa, to jest żenada. Niech oni już skończą i wezmą się za klub, a nie kłapaniem dziobem.
Nawet kiedy Stanowski nagrywa i pisze tak, żeby dobrze rozumiały go nawet dzieci w podstawówce, a do tego aż za bardzo stara się mieć dobre stosunki z każdą władzą, a więc także tą PZPN, to i tak celnie skrytykował bełkot Błaszczykowskiego. I nie, nie podoba mi się, że krytykują klub. Ale może najpierw niech osoby decyzyjne zajmą się tym klubem, aby nie dawać ludziom materiału do krytyki, a później kłócą się z dziennikarzami, bo jak na razie zaliczamy wtopę za wtopą. Gdyby takie numery, jak u nas poszły w tym roku w Cracovii czy Poznaniu, to byśmy z nich darli łacha przez lata. Wieczny syndrom oblężonej twierdzy. Przecież jakby ta krytyka była niecelna, to prawda by się sama obroniła. A jak już zrobili wszystko, co mogli i teraz potrzeba czasu, to niech zabierają głos w mediach w taki sposób, aby budować profesjonalny wizerunek klubu. Spuszczać powietrze w mediach społecznościowych można, może nawet trzeba, ale jak wizerunek klubu jest mocny. W naszej sytuacji trzeba jednak trochę ten wizerunek podbudować, bo jest słabo. |
A mi się wydaje że Panowie stracili już zapał i pomysł na ten klub. Każdy z nich myślał że na Błaszczykowskim można coś zbudować przyjdą sponsorzy i inwestor jak widać to wszystko wyłącznie daje nam walkę o utrzymanie. Szkoda tylko że Panowie nie wyciągnęli wniosków z przeszłości przecież klan Błaszczykowskich był już wcześniej zamieszany w próbę ratowania Rakowa i raczej nie wyszło to najlepiej najdelikatniej to ujmując.
|
Dalej można, ale nie Błaszczykowski jest tutaj fundamentem, tylko 115 lat tradycji i zaufanie kibiców, że nikt i nic nie jest ważniejsze od dobra klubu. Ważniejszy jest klub i jego rozwój, a nie dobry humor klubowych"legend".
Błaszczykowski mówił coś o działaniu dla poprawy poziomu całej ligi, a z własnych partykularnych powodów doprowadził do zwolnienia trenera który potrafił podnosić poziom zespołu, ale jemu nie był spolegliwy. Pitoli coś o przyznawaniu licencji, a o sędziowskich przekrętach słowem się nie odezwie. Na dzień dzisiejszy z trójki ratowników Błaszczykowski jest najsłabszym ogniwem. Czy to przez swoją podwójną rolę, czy przez wybujałe ego, nieważne. Najwyższy czas, żeby zaczął myśleć o dobru Wisły a nie własnym i własnego otoczenia... |
Blaszczykowski napewno nie jest najslabszym ogniwem.
Dla mnie jest gwarantem ze delfiny niewroca i mozna klub wesprzec a nie ze wplace kase na karki. |
Zakładam, że jego działką jest pion sportowy, Jażdżyńskiego finanse, a Królewskiego marketing. Wiadomo że jedno od drugiego zależy, ale odkąd decyzje podejmują Błaszczykowscy to mamy pasmo porażek. Od zeszłorocznych transferów, przez kompromitacje z trenerami, na bardzo słabych wynikach kończąc.
A co do gwarancji, dla mnie gwarantem tego o czym mówisz jest Jażdżyński, a nie Kuba... Kuba ma się zając poprawą poziomu sportowego zespołu ... |
https://pbs.twimg.com/media/ETOHSQvWkAIx598.jpg
jeśli ktoś z trio ma być gwarantem tego co piszesz , to raczej pozostała dwójka |
Cytat:
Uważasz, że lepiej by było jak by piłkarska Wisła była dzisiaj gdzieś w 4 lidze niż walczyła o utrzymanie w ekstraklasie? Czy się to komu podoba czy nie to bez magii Jego nazwiska nie było nawet tego co mamy, a że nie jest święty/idealny/nieomylny ... |
Cytat:
|
Tak się teraz zastanawiam. Po co nam nagle dyrektor sportowy, który zatrudniony ma zostać w sumie równocześnie z trenerem? Za co on będzie tutaj realnie odpowiadał?
Czy to nie powinno być tak, że dyrektor jest już zatrudniony od kilku miesięcy, a jednym z jego podstawowych zadań jest znalezienie kandydatów na nowego trenera i przeprowadzenie pierwszych rozmów z takimi osobami? A następnie przedstawienie tych kandydatur zarządowi i w tym momencie powinny już w Krakowie zapadać odpowiednie decyzje? U nas rozumiem, że dyrektor sportowy, który w teorii powinien być odpowiedzialny za dział sportowy stanie się po prostu takim buforem, czyli osobą, na której będziemy za kilka miesięcy mogli wieszać psy za kolejne nieudane transfery. Bo że nie będzie on w naszej sytuacji odpowiedzialny za samego trenera, to myślę, że w tym momencie możemy śmiało założyć, biorąc pod uwagę ramy czasowe. |
Wg przecieków najpierw dyrektor i on z kapelusza wyciągnie od razu trenera. A jak będzie, zobaczymy.
|
Źle się dzieje z tym, że u nas w klubie jedynym odpowiedzialnym czlowiekiem za cokolwiek jest trener pierwszej drużyny... Odpowiedzialność na innych stanowiskach jest tak rozmyta i takie sa powiązania rodzinno-koleżeńskie, że... Klubem rządzi trio + Dawid Błaszczykowski i tak na prawdę co by się nie działo to jest ok, każdy umywa ręce od odpowiedzialności, tymi złymi okazali się póki co Hyballa, Obidziński i Wislocki... Za dobrze to nie wróży. Albo utną to wszystko i to klepanie się po pleckach, kołko wzajemnej adoracji i podzielą realnie i rzetelnie stanowiska oraz weźmie każdy na siebie odpowiedzialność za swoją robotę albo będzie chujnia.
Póki co mamy brata Kuby na waznym stanowisku, Kubę wlaścicelo-pilkarza (ale jak przychodzi za coś odpowiadać to się okazuje, że Kuba nie jest winny, a od rządzenia są inni ludzie) i pozostałą dwójkę, która lubi się udzielać w mediach/portalach społecznościowych, co też profesjonalne nie jest... Niestety, zrobilo się kółko wzajemnej adoracji, oprócz wychodzenia z długów, gdzie poczatek tego wychodzenia to byla kampania oparta na zrywie kibiców, który wiele pomógł, tak dalej żadnych sukcesów nie widać, co trener to klapa, z Buksą klapa, w mediach klapa, sportowo spadamy z poziomem... |
Cytat:
Jeśli faktycznie do nas przyjdzie, to nie będzie człowiek bez wiedzy, bez kontaktów, bez wizji, bez znajomości realiów. Najprawdopodobniej nowy trener będzie też po jego akceptacji. Ciekawe że w zasadzie teraz pojawiają się głosy " co ten dyrektor będzie u nas w ogóle robił" zapewne tych samych osób które mówiliśmy że w klubie się nikt nie zna na piłkarzach i potrzeba dyrektora PS. Maaskant do nas przyszedł 21 sierpnia, Valckx 2 dni później. Obaj Panowie mieli co robić i współpracowali dobrze. |
Nie rozumiem tych ciągłych płaczów... Co nie zrobi trio to w ocenie forum źle...
Oczywiście w normalnych okolicznościach wpierw powinno zatrudnić dyrektora sportowego, a potem trenera, a na końcu zawodników... Niestety nasz klub już dawno przestał funkcjonować na normalnych zasadach... Śmiejemy się ze znajomym, że kto kibicuje Wiśle Kraków ten nie śmieje się w cyrku... ;) Wszystko jest robione jakoś z czterech liter strony... Nie ukrywam, że uratowanie klubu przed upadkiem to zasługa trio oraz kibiców! tego nie można podważać i zapominać. Jednakże myślałem, że wraz z przyjściem naszych ratowników, którzy wiele osiągnęli w swoich dziedzinach pojawi się nowa jakość zarządzania klubem, nowy wymiar kultury organizacyjnej klubu piłkarskiego nie spotykany w eklapie... Nowa jakość pojawiła się, sęk tylko w tym, że nie o taką jakość nam chodziło... Tak czy inaczej lepszy dyrektor sportowy niż jego brak... A Płatek ma odpowiednią wiedzę i kompetencję. Według mnie bardzo dobry ruch.... choć i tak wszystko okaże się w praniu bo historia uczy, że praca u nas to nie bajka, a miesiąc miodowy bardzo krótki. |
Jeśli ktoś nie oglądał to Stanowisko (z piątku) o Błaszczykowskim poniżej.
https://youtu.be/sbU7ToCEZio |
Cytat:
Najwazniejsze,ze Stanowski,,cytuje "Nie czerpie przyjemnosci z pisania zle o kolegach" :rotfl: Moze niektorzy Wislacy zastanowia sie dwa razy,z anim beda probowac podciac sobie zyly, bo Stanowski zle o nich powiedzial/napisal. |
Cytat:
Nawet jeśli, to brzmi trochę tak, jakbyśmy mieli na oku jednego kandydata. I z tej perspektywy skoro rok temu nie udało się go zatrudnić, to cały rok przewaletowaliśmy z nadzieją, że teraz się uda? Trudno mi w to uwierzyć. Nic Płatkowi nie ujmuję, ale to nie jest nazwisko o takiej renomie, że dzięki obsadzeniu go na stanowisku dyrektora w Wiśle, wartościowi piłkarze zaczną nagle walić do nas drzwiami i oknami, zgadzając się przy okazji na względnie niskie kontrakty. Cytat:
W każdym razie, wielu kibiców liczy w końcu na stabilną politykę transferowo-kadrową. Nie może być tak, że bazujemy na zawodnikach proponowanych nam przez ich menedżerów. Daleko w ten sposób niestety nie zajedziemy, co widać m. in. już teraz po tym, ilu piłkarzy po zakończeniu sezonu nas opuściło. Wcześniejsze okienka transferowe niestety też potwierdzają, że ten schemat się po prostu tutaj nie sprawdza. Jeżeli mamy problem ze stabilnością na stołku trenera, to spróbujmy chociaż zadbać o tę stabilność na fotelu dyrektora sportowego. To powinno pozwolić nam zachować względne poczucie, że koniec końców cel jest jasno określony i będzie na przestrzeni czasu realizowany z zachowaniem określonej wizji. Tymczasem pozostały niecałe 2 miesiące do startu kolejnego sezonu. I na ten moment nie mamy ani dyrektora sportowego, ani pierwszego trenera. |
Cytat:
Za pół roku zwolnimy dyrektora sportowego za żenujące transfery i ew. trenera za złe wyniki (chyba że Brzęczek). Ma sens. Parafrazując Obeliksa "ale głupi ci kibice Wisły". |
Cytat:
Z piłkarzem się tak udało to czemu i tym razem nie spróbować? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:33. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl