![]() |
Cytat:
Bramkarza, a nie produktu pawełkopodobnego. Prawdziwych bocznych obrońców. 2 stoperów (Chavez nawet nieźle, chodzi o kontuzję Clebera i grę Bunozy). To absolutne minimum, choć przydałby się też dobry napastnik. Kurcze, jakby nie liczyć jednak z pół składu. |
Cytat:
Trener bez polotu. Piłkarze przepłaceni. Właściciel zakochany w Wiśle. No nie, nie ma o co scen robić. Bo o głośnym w Gdańsku fakcie "dziwnego" zwycięstwa z Lechią to już głośno wróble ćwierkają, o krakowskich wróblach wspominających o toporze Cupiała nad trenerem i piłkarzami w przypadku porażki z Lechią nie zapominając. Otwórzcie oczy drodzy kibice ! |
Cytat:
Bunoza to żałość ( choć dziś akurat nie grał, ale wtedy mogła by dwucyfrówka być), Cikos parapiłkarz, Boukhari spasiony, można tak długo... |
Cytat:
jak jest już koncert życzeń to ja poproszę o przywrócenie Petrescu na stanowisko trenera :) |
Cytat:
Quo Vadis Wisło ? |
Cytat:
Boczni obrońcy są, jacy są. Cikos wygrywa z Branco. Może Erik trochę lepiej gra niż na początku, ale i tak nie jest pewnym punktem obrony. Stoperzy wyglądają jak Wojciech Mann w reklamie Liptona. Chavez coś tam dzisiaj pokazał, ale do poziomu poprzedniego duetu trochę brakuje. Teraz straciliśmy Clebera. Skrzydłowi potrzebują konkurencji, bo Boukhari takiej nie stanowi. O, i jeszcze mamy tylko jednego napastnika. Tutaj trzeba budować zespół od nowa. Kosztem wielu milionów ojro. Albo budować akademię piłkarską i czekać. |
Cytat:
Lechia gra otwartą piłkę, i tu widziałem szansę dla nas. A z Widzewem? Fart. Piłkarski fart. |
„Przybyliśmy tu wiedząc, że będzie ostatnia szansa dla Lecha, żeby wrócić do gry o mistrzostwo. Właśnie dlatego postawiłem na Wilka i Sobolewskiego w środku pomocy. Staraliśmy się grać blisko siebie i czekać na momenty, kiedy mogliśmy skontrować” – opowiadał o taktyce przygotowanej na mecz z Lechem trener Maaskant. Szkoleniowiec przyznał też, że w przerwie spotkania przypomniał zawodnikom, żeby czekali na swoje szanse i pilnowali ustawienia drużyny.
„Po strzeleniu bramki myślałem, że wygramy mecz” – przyznał po spotkaniu Maaskant. „Remis przyszedł trochę za wcześnie dla nas. To była piękna bramka – bramka tygodnia. Dalej jednak kontrolowaliśmy grę. Po wprowadzeniu Garguły byłem przekonamy, że przejmiemy kontrolę nad meczem. Tymczasem zrobiliśmy ten sam błąd, który popełniamy praktycznie w każdym spotkaniu – patrzyliśmy na zawodników zamiast na piłkę” – narzekał trener Wisły. „To dzieje się już któryś raz” – dodał szkoleniowiec Białej Gwiazdy. Oprócz poważnej kontuzji Clebera z boiska z urazem zszedł również Patryk Małecki. „Małecki poprosił o zmianę. Ma problem z kolanem. Na razie nie wiem, jak poważny jest jego uraz” – poinformował trener Wisły. ehh... |
Dzięki koledzy za wszystkie odp.
no niestety , wnioskuje , że był bardzo słaby w naszym wykonaniu i Lechowi sprzyjało jeszcze szczęście. Muszę tylko teraz zobaczyć skróty z tego meczu. boli również bardzo mizerna postawa naszych niektórych kopaczy... No cóż z Mistrzostwem już ewidentnie trzeba będzie się pożegnać i liczyć może na brąz. Co do ligi to tyle. Trzeba się będzie skupić szczególnie na PP |
Dlaczego nikt na konferencji nie zada trenerowi prostego pytania.
Dlaczego "KEBAB" Boukhari gra w Wisle skoro widać że ten zawodnik jest dramatycznie słaby. Trener odpowie że dla niego to ważny zawodnik i on go ceni. Wtedy należy zapytać To dlaczego "KEBAB" Boukhari nie trenuje indywidualnie z 2 miesiące i się odbudowuje fizycznie , tylko gra w pierwszym składzie i osłabia zespół. Dlaczego nikt nie zapyta tego trenera : -jak to jest mieć najgorsze wyniki od 12 lat i czy nie uważa się za najsłabszego trenera ostatnich 10 lat jaki trenował Wisłę bo wyniki to pokazują. Dlaczego nie padnie pytanie. Czy Maaskant wie że jak Polski zawodnik lub trener jedzie do Niemiec lub jego Holandi to ma być on 2 razy lepszy od miejscowego. po co on tu przyjechał. I że już jednego złotoustego trenera z Holandi bez wyników to my już w polsce mieliśmy i wiemy jak to się skończyło. Dlaczego nikt mu na konferencji nie zada trudnych pytań. |
I nawet jesli bedzie źle MY nigdy nie poddamy sie... Cleber Jestesmy z toba.
|
z facebooka
Do skandalu doszło w Poznaniu. Przedstawicielowi Biura Prasowego Wisły grożono i zabrano kasetę z nagraniem wideo z dopingiem kibiców Białej Gwiazdy. Zrobiła to osoba ubrana w kamizelkę FOTO. Innym osobom groził osobnik legitymujący się identyfikatorem organizatora wieś POZnan* zaprasza :) |
Cytat:
Pismaki to oportuniści a niewygodnych pismaków usuwa się w cień, np nie udziela się im wywiadów, albo nie przyznaje akredytacji. A stadion i tak powstanie, każdy chce na nim być, nawet pismak. Co z tego, że niewiarygodny? |
Przegranej z Amicą należało się spodziewać. Gdyby nie ich fatalna passa w ostatnich meczach, nikt o zdrowych zmysłach nie stawiałby na Wisłę, obecną Wisłę. Nie rozumiem więc tego rozgoryczenia. Mają od nas obecnie dużo mocniejszą drużynę i wszelkich szans można było upatrywać w ich słabości, a nie naszych atutach.
|
Fartowne 5:2 z Lechią (która notabene wraca na "właściwe" tory...) niektórym zamydliło obraz rzeczywistości.
A ta jest taka, że gramy wciąż słabo. Prawdą jest też to, że Lech ma pakę na podium i słaba postawa w ligowej młócce tego nie zmieni. Oni na szlagiery się spinają od lat jak nikt w Polsce. No i dziś przyszedł oklep, który przewidywałem. Apeluję jednak o spokój - końcówka wbrew pozorom nie musi być dla nas nieudana! Najpierw żenujące Pasy. Potem zmienna Legia u siebie- Legia niegrająca jakiejś finezji, spokojnie do ogrania. Potem przecietna Arka i Zagłebie u siebie. 9-10 punktów do zdobycia spokojnie, a wtedy wracamy do gry, bo "mocni" wypunktują się w meczach bezpośrednich. Wiem, staram się szukać pozytywów :) |
Cytat:
Niektórzy piszą, że bramka Injaca fartowna. Jasne, ale do tego trzeba było zdecydować się na strzał. Kto nie próbuje, ten nie strzela goli. Amica niestety wygrała mecz zasłużenie, 4-1 to najmniejszy wymiar kary. Jaki brąz? Brąz to chyba można było oglądać, ale na gaciach naszych grajków po pierwszej połowie. Kolego, my z taką grą w najlepszym wypadku kończymy w górnej połówce tabeli. |
facebook.pl
W POZnan*u takie obyczaje są, że odbiera się kasety z nagraniem, próbuje odebrać kartę ze zdjęciami, uderzyć "z byczka", a "ochroniarze" przepuszczają kibiców atakujących stadion gości. Przed meczem zaś słucha się hymnu Ligi Mistrzów. by wislakrakow.com |
Cytat:
|
mam pytanie... co sie działo na stadionie po kontuzji Clebera i w czasie jego transportu z murawy stadionu..?? były gwizdy ??
|
Mam tylko nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, w której my, Wiślacy, będziemy siadać w kółeczku, nasłuchiwać radioodbiornika, które robi "BUM! BUM! BUM! Tu Radio Wolna Europa", potem wyciągać oprawione zdjęcia świetności klubu i nucąc nabożne pieśni zapale je pucować, żeby ładnie wyglądały.
Ciągle wierzę w to, że jeszcze się odbijemy od dna. Lech się umie spiąć, bo spina się na nas od lat. Poza tym gra padakę i pewnie to się nie zmieni po 4-1 z nami. Jesteśmy w czarnej dupie, nie mamy pomysłu na grę, leją nas wszyscy jak chcą, kiedy chcą. Ale w końcu to się zmieni. Bo jednak musi. |
Panowie jasne, nikt nie myślał o wygranej w Poznaniu. Ja wręcz obstawiałem przegraną. Ale chodzi mi o styl.
Lech był od nas w 1 połowie 2 razy szybszy i bardziej wybiegany. W 1 połowie mieliśmy 1 strzał "KEBABA" Boukhariego w środek bramki. Nie mogliśmy wyjść z 16 metrów. A gdzie tam z połówki lub strzelić na bramkę. Nasi biegali w jednostajnym tempie, jak jakieś zółwie. W drugiej połowie było niewiele lepiej. Ja nie łudziłem się że jesteśmy tam w stanie wygrać, ale liczyłem na to że przegramy 1-0 lub 2-1, może sie uda zrobić remis 1-1. Ale jak zobaczyłem jak nasi biegają to straciłem całą nadzieję na jakieś lepsze jutro z tym trenerem. Facet trenuje od kilku miesięcy, ma zawodników codziennie na treningu, a my biegamy jak zółwie. Do tego dochodzi ta taktyka w której przygotowanie kondycyjne to podstawa. Nikt mnie nie przekona że taki Probież w Jagielonii lub Sasal w Koronie mają lepszy materiał ludzki od Maaskanta. Nikt mi nie wytłumaczy i nie przekona mnie że Nawałka ma lepszych zawodników od naszych. To samo w takim Ruchu lub Zagłębiu. A jakoś dziwnym trafem, te drużyny biegają, strzelają gole, jakoś to wygląda. Tymczasem u nas zero przyspieszenia, zero zawziętości, zawodnicy biegają w jednym tempie i stoją na tym boisku. A to niestety nie wina zawodników, to już jest wina trenerów w klubie którzy ich nie potrafią przygotować do meczu kondycyjnie. Co do Małeckiego i jego kiwek. Jak to ja bym był trenerem Wisły i chłopak by mi zrobił 1, 2,3 taką akcję jak Małecki robił dzisiaj to po 4 bym go zmienił. I nie patrzyłbym czy to jest 10 lub 35 minuta. Po prostu zmiana, siadasz na ławce. Kolejny mecz, znów to samo, zmiana w 30 minucie, aż by w końcu dotarło do gościa że ma myśleć na tym boisku. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Boukhari gra jakby sobie na wczasach był, koleś gra typowego stojanowa.Przy bramce Kriwieca to Cikos chyba sobie drzemke uciął.Letnie transfery=Żenada
|
Amika zagrał padlinę a my?,no cóż, jesteśmy słabiutcy. Równie dobrze za tydzień możemy zremisować,bo nasz rywal wyjdzie maksymalnie skoncentrowany, coś im wpadnie przypadkowo i jak się zamurują tak nas nie ma. U nas w zespole w zasadzie nie ma nic.,druzyna wygląda fatalnie,wręcz makabrycznie. Wszystko robione w żólwim tempie do tego bez myśli taktycznej. W dalszym ciągu uważam,że zdobycie 20 punktów na koniec rundy będzie naszym sukcesem. Tylko,że do tego będzie nam potrzebne dużo szczęścia. Jest 11 kolejka a z całym szacunkiem wygladamy jakbyśmy grali bez trenera. Do tego te okropne odstepy między formacjami.
Co do Amiki. Nie ulega wątpliwości,że lepiej poukładany zespołł, zmotywowany,wiedzący co ma grać rozjedzie ich spokojnie. |
Maaskanta pomysł na Wisłę na chwilę obecną rozbija się o brak wykonawców i niekonsekwencję. On sam chyba nie wie, czy chce oprzeć grę na piłce szybkiej czy poukładanej. Na dobrą sprawę robi to na przemian, a tak częste duże zmiany nie wychodzą na dobre tej, bądź co bądź jednak będącej w budowie, drużynie.
*** Jeśli kogoś interesowałaby taktyka Wisły w tym (i nie tylko tym) spotkaniu, warto zajrzeć na http://taktycznie.blogspot.com Tam sporo więcej w tym temacie, także i o meczu z Lechem |
Cytat:
|
Nie chcę być überoptymistą, ale czy naprawdę tylko ja widzę, że ten mecz przegraliśmy raz, że kurewsko pechowo, a dwa, że na własne życzenie? I nie mówie o decyzjach sędziego (Sobol out w 1. połowie).
Nie chodzi mi o grę, która była bardzo daleka o ideału. Chodzi o to, że prowadzimy 1-0 i nagle dostajemy 1-1 po golu TOTALNIE Z DUPY - z całym szacunkiem Poznaniacy - życiówce Injaca. Potem 1-2, ok, ale to niczego nie wyjaśnia, i TOTALNIE bezsensowny karny Wilka, który wg mnie ponosi całkowitą odpowiedzialność za dzisiejszą klęskę. Co do nas, to pierwsze 15 minut 2. połowy tłamsiliśmy Majstra na-ich-terenie. Gdyby nie gol z dupy (znowu, sorry dla fanów Injaca) to pewnie nic by się nam nie stało. Ale potem Lech nabrał wiatru w żagle i naz rozjebał. Wg. mnie to wcale nie był bardzo zły mecz w wykonaniu Wisły, paru zawodników (choćby Boukhari) zagrało zawody bardzo przyzwoite w stosunku do tego, co przedstawiali ostatnio. Bardzo zawiódł Kirm, i właściwie tyle. Zadecydował karny (całkowicie słuszny) i pozamiatane. Zachowanie graczy Lecha po kontuzji Clebera świadczy tylko o nich i wyjaśnia nasza "sympatię" do nich. Cóż, ligaa będzie ciakawsza. Dotkliwa porażka coli; jedny plus, że nasi kochani sąsiedzi są coraz bliżej "derbów" z Sandecją. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:51. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl