Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [11. Kolejka] Lech Poznań - Wisła Kraków 31 października niedziela godz. 17:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7677)

flamengista 31.10.2010 20:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 1002070)
Cóż. Wisła przegrała tak wysoko. Świadczy to jedynie o tym, że kogoś nam brakuje, ale nie o tym, że trzeba wymieniać pół składu z zespołu, jakby pewnie połowa forumowiczów chciała zrobić.

Tak. Kogoś.

Bramkarza, a nie produktu pawełkopodobnego. Prawdziwych bocznych obrońców. 2 stoperów (Chavez nawet nieźle, chodzi o kontuzję Clebera i grę Bunozy).

To absolutne minimum, choć przydałby się też dobry napastnik.

Kurcze, jakby nie liczyć jednak z pół składu.

Manson33 31.10.2010 20:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1002036)
A co z Basałajem? Może warto spojrzeć na źródło problemu - że nasz prezes to kompletny amator, w dodatku megaloman? Zawsze trener winny?

To co - mamy może choćby kilku przyzwoitych piłkarzy? Jest z czego złożyć drużynę? Jeśli nie, to o co te sceny?

Prezes do kitu.
Trener bez polotu.
Piłkarze przepłaceni.
Właściciel zakochany w Wiśle.

No nie, nie ma o co scen robić.

Bo o głośnym w Gdańsku fakcie "dziwnego" zwycięstwa z Lechią to już głośno wróble ćwierkają,
o krakowskich wróblach wspominających o toporze Cupiała nad trenerem i piłkarzami w przypadku porażki z Lechią nie zapominając.
Otwórzcie oczy drodzy kibice !

wolfy 31.10.2010 20:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1002084)
Tak. Kogoś.

Bramkarza, a nie produktu pawełkopodobnego. Prawdziwych bocznych obrońców. 2 stoperów (Chavez nawet nieźle, chodzi o kontuzję Clebera i grę Bunozy).

To absolutne minimum, choć przydałby się też dobry napastnik.

Kurcze, jakby nie liczyć jednak z pół składu.

To co napisałeś to dobicie do marnego poziomu sprzed pół roku: czyli defensywa ratująca nas przed dziadowską ofensywą.

Bunoza to żałość ( choć dziś akurat nie grał, ale wtedy mogła by dwucyfrówka być), Cikos parapiłkarz, Boukhari spasiony, można tak długo...

TSW Fanatyk 31.10.2010 20:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1002084)
Tak. Kogoś.



Kurcze, jakby nie liczyć jednak z pół składu.

tylko żeby to "pół składu" było młodymi głodnymi gry zawodnikami z Polski.. no bo chyba się zgodzisz że kebabów, branków i innych wynalazków nam nie trzeba..

jak jest już koncert życzeń to ja poproszę o przywrócenie Petrescu na stanowisko trenera :)

Wisielak 31.10.2010 20:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wwf (Post 1002082)
Jak ja bym chciał byc po takim meczu na konferencji prasowej.

Oj zadałbym pytania panu Maaskantowi. Ciekawie by było.

Jedno pytanie ciśnie się na usta każdemu (chyba)
Quo Vadis Wisło ?

murray 31.10.2010 20:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1002084)
Tak. Kogoś.

Bramkarza, a nie produktu pawełkopodobnego. Prawdziwych bocznych obrońców. 2 stoperów (Chavez nawet nieźle, chodzi o kontuzję Clebera i grę Bunozy).

To absolutne minimum, choć przydałby się też dobry napastnik.

Kurcze, jakby nie liczyć jednak z pół składu.

Pawełek odchodzi po rundzie (ponoć), czyli potrzebny bramkarz.
Boczni obrońcy są, jacy są. Cikos wygrywa z Branco. Może Erik trochę lepiej gra niż na początku, ale i tak nie jest pewnym punktem obrony.
Stoperzy wyglądają jak Wojciech Mann w reklamie Liptona. Chavez coś tam dzisiaj pokazał, ale do poziomu poprzedniego duetu trochę brakuje. Teraz straciliśmy Clebera.
Skrzydłowi potrzebują konkurencji, bo Boukhari takiej nie stanowi.
O, i jeszcze mamy tylko jednego napastnika.
Tutaj trzeba budować zespół od nowa. Kosztem wielu milionów ojro. Albo budować akademię piłkarską i czekać.

tarantulaw2 31.10.2010 20:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ZwrABG (Post 1002057)
nie rozumiem was jak wygraliśmy z Lechia i Widzewem to wszystkich naszych grajków i trenera na rekach nosiliście teraz dostajemy i wszyscy narzekają albo jesteśmy z klubem na dobre i złe albo niech niektórzy dadzą sobie siana bez napinki

Przepraszam, ja wiedziałem że to się tak skończy, dlatego milczałem na forum.

Lechia gra otwartą piłkę, i tu widziałem szansę dla nas. A z Widzewem? Fart. Piłkarski fart.

LanceTS 31.10.2010 20:28

„Przybyliśmy tu wiedząc, że będzie ostatnia szansa dla Lecha, żeby wrócić do gry o mistrzostwo. Właśnie dlatego postawiłem na Wilka i Sobolewskiego w środku pomocy. Staraliśmy się grać blisko siebie i czekać na momenty, kiedy mogliśmy skontrować” – opowiadał o taktyce przygotowanej na mecz z Lechem trener Maaskant. Szkoleniowiec przyznał też, że w przerwie spotkania przypomniał zawodnikom, żeby czekali na swoje szanse i pilnowali ustawienia drużyny.

„Po strzeleniu bramki myślałem, że wygramy mecz” – przyznał po spotkaniu Maaskant. „Remis przyszedł trochę za wcześnie dla nas. To była piękna bramka – bramka tygodnia. Dalej jednak kontrolowaliśmy grę. Po wprowadzeniu Garguły byłem przekonamy, że przejmiemy kontrolę nad meczem. Tymczasem zrobiliśmy ten sam błąd, który popełniamy praktycznie w każdym spotkaniu – patrzyliśmy na zawodników zamiast na piłkę” – narzekał trener Wisły. „To dzieje się już któryś raz” – dodał szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Oprócz poważnej kontuzji Clebera z boiska z urazem zszedł również Patryk Małecki. „Małecki poprosił o zmianę. Ma problem z kolanem. Na razie nie wiem, jak poważny jest jego uraz” – poinformował trener Wisły.

ehh...

szczepanwislak 31.10.2010 20:36

Dzięki koledzy za wszystkie odp.
no niestety , wnioskuje , że był bardzo słaby w naszym wykonaniu i Lechowi sprzyjało jeszcze szczęście. Muszę tylko teraz zobaczyć skróty z tego meczu. boli również bardzo mizerna postawa naszych niektórych kopaczy...
No cóż z Mistrzostwem już ewidentnie trzeba będzie się pożegnać i liczyć może na brąz.
Co do ligi to tyle. Trzeba się będzie skupić szczególnie na PP

wwf 31.10.2010 20:36

Dlaczego nikt na konferencji nie zada trenerowi prostego pytania.

Dlaczego "KEBAB" Boukhari gra w Wisle skoro widać że ten zawodnik jest dramatycznie słaby.

Trener odpowie że dla niego to ważny zawodnik i on go ceni.

Wtedy należy zapytać

To dlaczego "KEBAB" Boukhari nie trenuje indywidualnie z 2 miesiące i się odbudowuje fizycznie , tylko gra w pierwszym składzie i osłabia zespół.

Dlaczego nikt nie zapyta tego trenera :

-jak to jest mieć najgorsze wyniki od 12 lat i czy nie uważa się za najsłabszego trenera ostatnich 10 lat jaki trenował Wisłę bo wyniki to pokazują.

Dlaczego nie padnie pytanie. Czy Maaskant wie że jak Polski zawodnik lub trener jedzie do Niemiec lub jego Holandi to ma być on 2 razy lepszy od miejscowego. po co on tu przyjechał. I że już jednego złotoustego trenera z Holandi bez wyników to my już w polsce mieliśmy i wiemy jak to się skończyło.

Dlaczego nikt mu na konferencji nie zada trudnych pytań.

wislak.kw 31.10.2010 20:36

I nawet jesli bedzie źle MY nigdy nie poddamy sie... Cleber Jestesmy z toba.

Marcinkrakwoj 31.10.2010 20:40

z facebooka
Do skandalu doszło w Poznaniu. Przedstawicielowi Biura Prasowego Wisły grożono i zabrano kasetę z nagraniem wideo z dopingiem kibiców Białej Gwiazdy. Zrobiła to osoba ubrana w kamizelkę FOTO. Innym osobom groził osobnik legitymujący się identyfikatorem organizatora

wieś POZnan* zaprasza :)

Donson 31.10.2010 20:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wwf (Post 1002116)
Dlaczego nikt na konferencji nie zada trenerowi prostego pytania.

Dlaczego "KEBAB" Boukhari gra w Wisle skoro widać że ten zawodnik jest dramatycznie słaby.

Trener odpowie że dla niego to ważny zawodnik i on go ceni.

Wtedy należy zapytać

To dlaczego "KEBAB" Boukhari nie trenuje indywidualnie z 2 miesiące i się odbudowuje fizycznie , tylko gra w pierwszym składzie i osłabia zespół.

Dlaczego nikt nie zapyta tego trenera :

-jak to jest mieć najgorsze wyniki od 12 lat i czy nie uważa się za najsłabszego trenera ostatnich 10 lat jaki trenował Wisłę bo wyniki to pokazują.

Dlaczego nikt mu na konferencji nie zada trudnych pytań.

Po co? Przecież dobrze jest.
Pismaki to oportuniści a niewygodnych pismaków usuwa się w cień, np nie udziela się im wywiadów, albo nie przyznaje akredytacji. A stadion i tak powstanie, każdy chce na nim być, nawet pismak. Co z tego, że niewiarygodny?

Kurz 31.10.2010 20:42

Przegranej z Amicą należało się spodziewać. Gdyby nie ich fatalna passa w ostatnich meczach, nikt o zdrowych zmysłach nie stawiałby na Wisłę, obecną Wisłę. Nie rozumiem więc tego rozgoryczenia. Mają od nas obecnie dużo mocniejszą drużynę i wszelkich szans można było upatrywać w ich słabości, a nie naszych atutach.

felipe 31.10.2010 20:49

Fartowne 5:2 z Lechią (która notabene wraca na "właściwe" tory...) niektórym zamydliło obraz rzeczywistości.
A ta jest taka, że gramy wciąż słabo.
Prawdą jest też to, że Lech ma pakę na podium i słaba postawa w ligowej młócce tego nie zmieni. Oni na szlagiery się spinają od lat jak nikt w Polsce.

No i dziś przyszedł oklep, który przewidywałem.


Apeluję jednak o spokój - końcówka wbrew pozorom nie musi być dla nas nieudana! Najpierw żenujące Pasy. Potem zmienna Legia u siebie- Legia niegrająca jakiejś finezji, spokojnie do ogrania. Potem przecietna Arka i Zagłebie u siebie. 9-10 punktów do zdobycia spokojnie, a wtedy wracamy do gry, bo "mocni" wypunktują się w meczach bezpośrednich.

Wiem, staram się szukać pozytywów :)

flamengista 31.10.2010 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szczepanwislak (Post 1002115)
Dzięki koledzy za wszystkie odp.
no niestety , wnioskuje , że był bardzo słaby w naszym wykonaniu i Lechowi sprzyjało jeszcze szczęście. Muszę tylko teraz zobaczyć skróty z tego meczu. boli również bardzo mizerna postawa naszych niektórych kopaczy...
No cóż z Mistrzostwem już ewidentnie trzeba będzie się pożegnać i liczyć może na brąz.
Co do ligi to tyle. Trzeba się będzie skupić szczególnie na PP

Nie, Amice nie sprzyjało szczęście. Nam sprzyjało, bo pierwszą połowę powinniśmy kończyć w 10ciu. Faul taktyczny i w konsekwencji 2 żółtko dla Sobolewskiego - ewidentne.

Niektórzy piszą, że bramka Injaca fartowna. Jasne, ale do tego trzeba było zdecydować się na strzał. Kto nie próbuje, ten nie strzela goli. Amica niestety wygrała mecz zasłużenie, 4-1 to najmniejszy wymiar kary.

Jaki brąz? Brąz to chyba można było oglądać, ale na gaciach naszych grajków po pierwszej połowie. Kolego, my z taką grą w najlepszym wypadku kończymy w górnej połówce tabeli.

qchar90 31.10.2010 20:56

facebook.pl

W POZnan*u takie obyczaje są, że odbiera się kasety z nagraniem, próbuje odebrać kartę ze zdjęciami, uderzyć "z byczka", a "ochroniarze" przepuszczają kibiców atakujących stadion gości. Przed meczem zaś słucha się hymnu Ligi Mistrzów. by wislakrakow.com

Kurz 31.10.2010 21:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1002136)
A ta jest taka, że gramy wciąż słabo.

I w tym składzie, przed przerwą zimową już dużo lepiej nie zagramy. Każdy mecz będzie dla nas szalenie trudny, a punkty na wagę złota. Jeśli zdobędziemy w najbliższych 5 spotkaniach (16 kolejka jest jeszcze w tym roku) 9 punktów, będę ogromnie zadowolony. Na więcej nie liczę, a nie zdziwi mnie również mniejsza zdobycz punktowa.

Marcin_fan 31.10.2010 21:01

mam pytanie... co sie działo na stadionie po kontuzji Clebera i w czasie jego transportu z murawy stadionu..?? były gwizdy ??

Bialix 31.10.2010 21:01

Mam tylko nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji, w której my, Wiślacy, będziemy siadać w kółeczku, nasłuchiwać radioodbiornika, które robi "BUM! BUM! BUM! Tu Radio Wolna Europa", potem wyciągać oprawione zdjęcia świetności klubu i nucąc nabożne pieśni zapale je pucować, żeby ładnie wyglądały.

Ciągle wierzę w to, że jeszcze się odbijemy od dna. Lech się umie spiąć, bo spina się na nas od lat. Poza tym gra padakę i pewnie to się nie zmieni po 4-1 z nami. Jesteśmy w czarnej dupie, nie mamy pomysłu na grę, leją nas wszyscy jak chcą, kiedy chcą. Ale w końcu to się zmieni. Bo jednak musi.

wwf 31.10.2010 21:03

Panowie jasne, nikt nie myślał o wygranej w Poznaniu. Ja wręcz obstawiałem przegraną. Ale chodzi mi o styl.

Lech był od nas w 1 połowie 2 razy szybszy i bardziej wybiegany. W 1 połowie mieliśmy 1 strzał "KEBABA" Boukhariego w środek bramki. Nie mogliśmy wyjść z 16 metrów. A gdzie tam z połówki lub strzelić na bramkę.

Nasi biegali w jednostajnym tempie, jak jakieś zółwie. W drugiej połowie było niewiele lepiej.

Ja nie łudziłem się że jesteśmy tam w stanie wygrać, ale liczyłem na to że przegramy 1-0 lub 2-1, może sie uda zrobić remis 1-1.
Ale jak zobaczyłem jak nasi biegają to straciłem całą nadzieję na jakieś lepsze jutro z tym trenerem. Facet trenuje od kilku miesięcy, ma zawodników codziennie na treningu, a my biegamy jak zółwie.
Do tego dochodzi ta taktyka w której przygotowanie kondycyjne to podstawa.

Nikt mnie nie przekona że taki Probież w Jagielonii lub Sasal w Koronie mają lepszy materiał ludzki od Maaskanta. Nikt mi nie wytłumaczy i nie przekona mnie że Nawałka ma lepszych zawodników od naszych. To samo w takim Ruchu lub Zagłębiu.
A jakoś dziwnym trafem, te drużyny biegają, strzelają gole, jakoś to wygląda. Tymczasem u nas zero przyspieszenia, zero zawziętości, zawodnicy biegają w jednym tempie i stoją na tym boisku.

A to niestety nie wina zawodników, to już jest wina trenerów w klubie którzy ich nie potrafią przygotować do meczu kondycyjnie.

Co do Małeckiego i jego kiwek. Jak to ja bym był trenerem Wisły i chłopak by mi zrobił 1, 2,3 taką akcję jak Małecki robił dzisiaj to po 4 bym go zmienił. I nie patrzyłbym czy to jest 10 lub 35 minuta. Po prostu zmiana, siadasz na ławce.
Kolejny mecz, znów to samo, zmiana w 30 minucie, aż by w końcu dotarło do gościa że ma myśleć na tym boisku.

cieniek 31.10.2010 21:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez qchar90 (Post 1002149)
facebook.pl

W POZnan*u takie obyczaje są, że odbiera się kasety z nagraniem, próbuje odebrać kartę ze zdjęciami, uderzyć "z byczka", a "ochroniarze" przepuszczają kibiców atakujących stadion gości. Przed meczem zaś słucha się hymnu Ligi Mistrzów. by wislakrakow.com

To potrafimy najlepiej, zamiast przyjąć porażkę na klatkę zachowujemy się jak panienki szukając sensacji tam, gdzie jej nie ma.

Marcinkrakwoj 31.10.2010 21:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cieniek (Post 1002161)
To potrafimy najlepiej, zamiast przyjąć porażkę na klatkę zachowujemy się jak panienki szukając sensacji tam, gdzie jej nie ma.

z tego co piszą w komentarzach na fb.com sprawa jest głębsza. Na kasecie było zarejestrowane "dziwne" zachowanie ochrony... więc to nie tylko tania sensacja. poza tym uważasz za normalne, "nie-sensacyjne" ze ktoś z organizatorów kradnie Biurze Prasowemu przeciwnika kasetę z nagraniem?

Kurz 31.10.2010 21:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bialix (Post 1002156)
Poza tym gra padakę i pewnie to się nie zmieni po 4-1 z nami. Jesteśmy w czarnej dupie, nie mamy pomysłu na grę, leją nas wszyscy jak chcą, kiedy chcą. Ale w końcu to się zmieni. Bo jednak musi.

Oglądałem kilka przegranych przez Lecha spotkań i... w każdym z nich przez długie momenty grał na poziomie, do którego nam obecnie daleko. Sytuacja w naszym i ich przypadku jest diametralnie różna. U nich jest drużyna, która po prostu trzeba skierować na właściwy tor, u nas to nie wystarczy, najpierw trzeba zbudować nową Wisłę, ponieważ w tym składzie, nawet z najlepszym trenerem świata, nie będziemy dominować w lidze, nie mówiąc już o awansie do Ligi Mistrzów.

AYALA 31.10.2010 21:13

Boukhari gra jakby sobie na wczasach był, koleś gra typowego stojanowa.Przy bramce Kriwieca to Cikos chyba sobie drzemke uciął.Letnie transfery=Żenada

Marszałek 31.10.2010 21:13

Amika zagrał padlinę a my?,no cóż, jesteśmy słabiutcy. Równie dobrze za tydzień możemy zremisować,bo nasz rywal wyjdzie maksymalnie skoncentrowany, coś im wpadnie przypadkowo i jak się zamurują tak nas nie ma. U nas w zespole w zasadzie nie ma nic.,druzyna wygląda fatalnie,wręcz makabrycznie. Wszystko robione w żólwim tempie do tego bez myśli taktycznej. W dalszym ciągu uważam,że zdobycie 20 punktów na koniec rundy będzie naszym sukcesem. Tylko,że do tego będzie nam potrzebne dużo szczęścia. Jest 11 kolejka a z całym szacunkiem wygladamy jakbyśmy grali bez trenera. Do tego te okropne odstepy między formacjami.

Co do Amiki. Nie ulega wątpliwości,że lepiej poukładany zespołł, zmotywowany,wiedzący co ma grać rozjedzie ich spokojnie.

sniadecki 31.10.2010 21:17

Maaskanta pomysł na Wisłę na chwilę obecną rozbija się o brak wykonawców i niekonsekwencję. On sam chyba nie wie, czy chce oprzeć grę na piłce szybkiej czy poukładanej. Na dobrą sprawę robi to na przemian, a tak częste duże zmiany nie wychodzą na dobre tej, bądź co bądź jednak będącej w budowie, drużynie.

***

Jeśli kogoś interesowałaby taktyka Wisły w tym (i nie tylko tym) spotkaniu, warto zajrzeć na http://taktycznie.blogspot.com
Tam sporo więcej w tym temacie, także i o meczu z Lechem

Kurz 31.10.2010 21:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wwf (Post 1002160)
Nasi biegali w jednostajnym tempie, jak jakieś zółwie. W drugiej połowie było niewiele lepiej.

Ja nie łudziłem się że jesteśmy tam w stanie wygrać, ale liczyłem na to że przegramy 1-0 lub 2-1, może sie uda zrobić remis 1-1.
Ale jak zobaczyłem jak nasi biegają to straciłem całą nadzieję na jakieś lepsze jutro z tym trenerem. Facet trenuje od kilku miesięcy, ma zawodników codziennie na treningu, a my biegamy jak zółwie.
Do tego dochodzi ta taktyka w której przygotowanie kondycyjne to podstawa.

Nikt mnie nie przekona że taki Probież w Jagielonii lub Sasal w Koronie mają lepszy materiał ludzki od Maaskanta. Nikt mi nie wytłumaczy i nie przekona mnie że Nawałka ma lepszych zawodników od naszych. To samo w takim Ruchu lub Zagłębiu.
A jakoś dziwnym trafem, te drużyny biegają, strzelają gole, jakoś to wygląda. Tymczasem u nas zero przyspieszenia, zero zawziętości, zawodnicy biegają w jednym tempie i stoją na tym boisku.

A to niestety nie wina zawodników, to już jest wina trenerów w klubie którzy ich nie potrafią przygotować do meczu kondycyjnie.

Co do Małeckiego i jego kiwek. Jak to ja bym był trenerem Wisły i chłopak by mi zrobił 1, 2,3 taką akcję jak Małecki robił dzisiaj to po 4 bym go zmienił. I nie patrzyłbym czy to jest 10 lub 35 minuta. Po prostu zmiana, siadasz na ławce.
Kolejny mecz, znów to samo, zmiana w 30 minucie, aż by w końcu dotarło do gościa że ma myśleć na tym boisku.

Właściwie to ja nie wiem, jaki mamy skład. Obecnie większość naszych zawodników gra na średnim ligowym poziomie. Gdyby to się zaczęło teraz, można by obwiniać trenera, ale przecież poważny kryzys przyszedł wiosną. To wtedy Paweł strzelił tylko 4 bramki, to wtedy popsuło się w ofensywie. Jedyne co nas jeszcze trzymało na powierzchni, to bardzo dobra defensywa. Niestety, transfery nie tylko nie naprawiły tej sytuacji, ale osłabiły zespół.

d 31.10.2010 21:22

Nie chcę być überoptymistą, ale czy naprawdę tylko ja widzę, że ten mecz przegraliśmy raz, że kurewsko pechowo, a dwa, że na własne życzenie? I nie mówie o decyzjach sędziego (Sobol out w 1. połowie).

Nie chodzi mi o grę, która była bardzo daleka o ideału. Chodzi o to, że prowadzimy 1-0 i nagle dostajemy 1-1 po golu TOTALNIE Z DUPY - z całym szacunkiem Poznaniacy - życiówce Injaca. Potem 1-2, ok, ale to niczego nie wyjaśnia, i TOTALNIE bezsensowny karny Wilka, który wg mnie ponosi całkowitą odpowiedzialność za dzisiejszą klęskę.

Co do nas, to pierwsze 15 minut 2. połowy tłamsiliśmy Majstra na-ich-terenie. Gdyby nie gol z dupy (znowu, sorry dla fanów Injaca) to pewnie nic by się nam nie stało. Ale potem Lech nabrał wiatru w żagle i naz rozjebał. Wg. mnie to wcale nie był bardzo zły mecz w wykonaniu Wisły, paru zawodników (choćby Boukhari) zagrało zawody bardzo przyzwoite w stosunku do tego, co przedstawiali ostatnio. Bardzo zawiódł Kirm, i właściwie tyle. Zadecydował karny (całkowicie słuszny) i pozamiatane.

Zachowanie graczy Lecha po kontuzji Clebera świadczy tylko o nich i wyjaśnia nasza "sympatię" do nich.

Cóż, ligaa będzie ciakawsza. Dotkliwa porażka coli; jedny plus, że nasi kochani sąsiedzi są coraz bliżej "derbów" z Sandecją.

anthony09 31.10.2010 21:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez moce (Post 1002046)
Taaa... Cupial inwestuje od tylu lat kase z mysla ze w koncu sie odkuje :lol:

Cupiał jest jak ja w bukmacherze :D Potrafi przejebać kase na prostych meczach i się niepotrzebnie przypala na szybką wygraną ;] Tutaj trzeba odpowiedniego zarządzania, konsekwencji. W Wiśle powinno znaleźć się miejsce dla takich panów jak Lubański czy chociażby Koźmiński i już wtedy wydaje mi się że lepiej by to wyglądało. A po tym meczu jestem pewny jednego. Mistrzem nie będziemy z taką grą, mistrzem może być Legia, Lech ale nie my ;] Jesteśmy w gorszej sytuacji niż Lech niestety, bo on ma mecz zaległy ale będzie teraz na fali i może wszystko wygrać a u nas jest po prostu nieobliczalność, zero piłek do Brozia. Odnośnie Kirma to po raz kolejny dochodzę do wniosku, że ten jego poziom to co najwyżej średniak ligi polskiej. W meczu z Lechią, Arką to może on coś zagra ale w meczu z lepszym przeciwnikiem nie ma atutów do gry 1 vs 1, Małecki podobnie ;]


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:51.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl