Wybiórcza postanowiła zrobić podsumowanie naszych transferów, przeklejam tekst na zasadzie cytatu, prosze, żeby go czytali tylko użytkownicy z wykupioną prenumeratą tego periodyka lub w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej ;);) :
Cytat:
Kto spełnił oczekiwania, a kto zawiódł na całej linii? Przed startem rundy finałowej ekstraklasy oceniamy zimowe transfery Wisły Kraków.
To była przy Reymonta bardzo pracowita zima. Dyrektor sportowy Manuel Junco sprowadził do klubu aż dziewięciu piłkarzy. I choć nie obyło się bez poważnych ubytków – odeszli Boban Jović, Richard Guzmics i Denis Popović – kadra zespołu jest szersza niż jesienią. I na tyle mocna, że Wisła bez problemów awansowała na piąte miejsce w tabeli.
Ale transfer transferowi nierówny i po 10 kolejkach warto sprawdzić, co dzieje się z zimowymi nabytkami. Obok piłkarzy, którzy co mecz wychodzą na boisko, są i tacy, którzy ekstraklasę oglądają tylko z ławki lub trybun.
Noty w szkolnej skali 1-6 przyznaliśmy wszystkim, którzy w ekstraklasie rozegrali co najmniej 90 minut.
Jakub Bartkowski: 0 meczów
Przychodził jako następca Bobana Jovicia, ale po Słoweńcu przejął tylko numer na koszulce. Cztery razy zabrakło dla niego miejsca nawet na ławce rezerwowych. Nie dostał szansy nawet ostatnio w Lublinie, choć trener Kiko Ramirez wymienił pół zespołu. A przecież był reklamowany jako piłkarz uniwersalny, który może grać na obu stronach defensywy. Na obu zdecydowanie przegrywa rywalizację. Na razie 26-letni zawodnik jest przykładem na to, że przeskok między pierwszą ligą a ekstraklasą jest większy, niż się niektórym wydaje. Bez oceny.
Cristian Echavarria: 0 meczów
Od początku jego transfer był zagadką. Na razie wygląda na to, że przyjechał do Polski głównie w roli towarzysza dla Evera Valencii, innego Kolumbijczyka sprowadzonego tej zimy. Nie wyróżniał się nawet w sparingach z drugoligową Puszczą Niepołomice. Nic nie wskazuje na to, by miał jakiekolwiek szanse na pozostanie w Krakowie po zakończeniu wypożyczenia, które wygasa z końcem roku. Bez oceny.
Mecz Wisła Kraków - Lech Poznań 0:0 MATEUSZ SKWARCZEK
Ivan Gonzalez: 9 meczów/809 minut/0 bramek
Numer jeden wśród zimowych nabytków. Z miejsca wywalczył sobie mocną pozycję w zespole. Już po pierwszym występie eksperci wybrali go do jedenastki kolejki, chwalą go też koledzy. – To świetny piłkarz – nie ma wątpliwości Arkadiusz Głowacki, który coraz lepiej rozumie się z Hiszpanem na środku obrony. I choć czasami, po nerwowych interwencjach, nowy stoper przypomina bombę zegarową z opóźnionym zapłonem, na razie obywa się bez ofiar. Zastąpił przy Reymonta Richarda Guzmicsa i słabszy od Węgra na pewno nie jest. Ocena: 4.
Pol Llonch: 8/740/0
Podpisał kontrakt na pół roku z opcją przedłużenia. Przy Reymonta wciąż zastanawiają się, czy z niej skorzystać. Był jedynym piłkarzem, na którego sprowadzenie naciskał Ramirez. Nic więc dziwnego, że szybko wskoczył do składu. Gdyby Llonch w każdym meczu grał tak jak 17 kwietnia z Zagłębiem Lubin, byłby kandydatem na gwiazdę ligi. Ale gdyby zaczął powtarzać występy takie jak z Górnikiem Łęczna, wyleciałby z niej z hukiem. W rundzie finałowej zagra nie tylko o puchary dla Wisły, ale i piłkarską przyszłość. Ocena: 3+
Wojciech Słomka: 0/0/0
Zapowiadany jako wzmocnienie pierwszego zespołu, na razie gra tylko w Centralnej Lidze Juniorów. W tym roku zdaje maturę, ale na razie nie zanosi się, by miał zostać przeegzaminowany również na ekstraklasowych murawach. Bez oceny.
Matija Spicić: 1/90/0
Piłkarski obieżyświat zakotwiczył w Krakowie na pół roku. W debiucie w ekstraklasie nie zachwycił. Jeśli Macieja Sadloka ominą kartki i kontuzje, drugiej szansy może już nie dostać. Latem do Wisły trafi jego rodak Zoran Arsenić, który też może grać na lewej obronie. A że podpisał umowę na dwa sezony i jest o sześć lat młodszy od Spicicia, starszemu z Chorwatów będzie trudno o nowy kontrakt. Ocena: 2
MATEUSZ SKWARCZEK
Semir Stilić: 9/371/1
Z nim kibice wiązali największe nadzieje, których na razie do końca nie spełnił. Jeden gol i zero asyst w 10 kolejkach to słaby wynik, ale Bośniak na początku wiosny był głównie rezerwowym. Po pół roku bez klubu w końcu udało mu się odbudować kondycję i czasami biega nawet więcej niż dawniej. – Udało nam się go doprowadzić do pełni formy – oznajmił Ramirez przed meczem z Zagłębiem, ale to zdecydowanie przedwczesna deklaracja. Kiedy się spełni, Stilić Wiśle na pewno się przyda. Ocena: 3
Ever Valencia: 1/30/0
Wypożyczony na rok. Przyleciał tu z opinią przyszłej gwiazdy. Za oceanem błyszczał w mistrzostwach Ameryki Południowej do lat 20, strzelił nawet gola Brazylii, ale wejście do europejskiego futbolu ma trudne. Strzelał gole w sparingach, długo czekał jednak na szansę w ekstraklasie. Gdy w końcu ją dostał, nie odstawał poziomem od kolegów. Technika i szybkość na plus, wciąż gorzej z dyscypliną taktyczną. Momentami irytuje zbyt długim prowadzeniem piłki, ale ma potencjał na grę na niezłym poziomie. Bez oceny.
Hugo Videmont: 8/270/0
Po piłkarzu z ponad setką występów na zapleczu francuskiej ekstraklasy spodziewaliśmy się więcej. Dotąd tylko dwa razy przebił się do pierwszej jedenastki i nie zachwycił. W szatni trzyma się z Hiszpanami, ale ma słabszą pozycję w drużynie niż Gonzalez i Llonch. Z drugiej strony zaliczył już dwie asysty. Na razie jest raczej uzupełnieniem niż wzmocnieniem składu. Ocena: 2+
|
|