![]() |
Cytat:
Kwiecień bawi się za swoje, a Królewski zadłuża Wisłę. Nie ma w tym nic zabawnego z perspektywy kibica Wisły. |
Cytat:
Z tego co kiedyś słyszałem WK senior dobrze znal sie z Cupialem |
Cytat:
Biznes aptekarski zakładał osobiście WK. Jak zakładał i skąd miał pieniądze na rozruch to zupełnie inna historia o której mało kto odważy się publicznie wspominać. Na pewno nie jest to jednak podstawa do wyciągania wniosku o wiedzy, wyczuciu i biznesowej maestrii WK. ;) |
Widzę, że przy braku innych tematów (braku pozornym bo temat do dyskusji jest, o czym napiszę w innym wpisie później) dyskusja poszła w kierunku analizy działalności pana Kwietnia w Wieczystej.
Niespecjalnie to związane z tematem tego wątku ale jeśli mógłbym dorzucić swoje trzy grosze to pewnie napisałbym, że o ile pan Królewski w Wiśle przepłaca (w stosunku do efektów) kadrę i klub spektakularnie, o tyle pan Kwiecień w Wieczystej robi to w sposób wręcz epicki. Przy czym on robiąc to ponosi wszelkie koszty tego podejścia. Wieczysta za lata 2021, 22, 23 miała przychody (w 99% zapewnione przez pana Kwietnia) na poziomie 9, 15 i 22 milionów złotych co pozwoliło w całym okresie wyjść lekko nad kreskę. Klub nie został w żaden sposób zadłużony, a sponsor bezzwrotnie pokrywa efekty swojego podejścia do biznesu. Z kolei pan Królewski finansuje swoje podejście do biznesu pożyczkami na klub, które klub (jeśli nie planuje upadku) będzie musiał prędzej czy później spłacić. Przez pierwsze 18 miesięcy zadłużenie wzrosło o 18 milionów. Analizując ruchy kadrowe trudno się spodziewać aby tempo zadłużania się w obecnym sezonie nie wzrosło. Ale nawet tylko jego utrzymanie będzie oznaczało, że po dwóch i pół roku wdrażania samodzielnej polityki finansowej pana Królewskiego realne zadłużenieWisły wzrośnie o imponujące 30 milionów złotych. To dość spektakularna żeby nie powiedzieć, że egzystencjalna różnica. Próby porównywania zachowania obydwu panów i jego skutków dla klubów, którymi zarządzają są irracjonalne. |
W jednym Kwiecień i Królewski a nawet Cupial są tacy sami. W przeplacaniu piłkarzy. To jest bardzo zły model biznesowy bo w prosty sposób na dłuższą metę prowadzi do wywrotki.
Kwiecien w II lidze płaci jak w ekstraklasie, w jakieś śmiesznej Wieczystej. Co by było gdyby musiał grać w ekstraklasie? Na pensje by wydał 100 mln? Stawiam też tezę, że w poważniejszym klubie, tj klub z większą tradycja, bardziej medialny, walczący o czołowe miejsca w lidze, musiałby w nim przepłacać jeszcze bardziej w myśl zasady, że im zależy bardziej i ich stać więc niech płacą więcej. Z takim podejściem, jeśli sytuacja zacznie wymykać się spod kontroli to szybko może się okazać że jednak nie ma się tyle na pensje jak napompowalo się balonik. Może też być słabszy sezon czy kilka i wtedy pojawiają się nerwy i frustracja, tyle place i nie grają? Co dalej? Przepłacać jeszcze bardziej? Może być też wysoki budżet ustalony pod wygrywanie mistrzostwa czy puchary a wyjdzie brak pucharów albo spadek z ligi, a pensje pozostaną na poziomie absurdalnym i nieosiągalnym czy nieakceptowanym dla danego biznesmana. Myślę że przy zasobach polskich milionerów czy miliarderów piłka nożna i topienie w niej kasy milionami jest nieatrakcyjne i nieopłacalne. Co innego do szejków, którzy mogą sobie miliardy topić w piłkę na zachodzie. Ale co do samego pomysłu Kwietnia że z klubem nie wiąże go właściwie nic to jest to dobry patent. Może docelowo chce jednak kupić Wisłę a Wieczysta traktuje jako poligon doświadczalny? Tam sprawdza na żywym przykładzie jak wygląda bawienie się w FMa realnego i jeśli będzie chciał to z dnia na dzień w Wieczystej go nie będzie. Także ciekawy ruch z jego strony, że na takich zasadach wszedł w piłkę |
Cytat:
Raczej ten stan emocjonalny, w którym my-kibice jesteśmy, to żal i bezsilność. Dlaczego? Bo brak sukcesów sportowych ( choć znowu jest nadzieja i, daj Boże, niech się spełni). Bo, co gorsze, nasze zadłużenie rośnie w stopniu krytycznym. I widzimy, że jakby wiatry zawiały inaczej, to ta kasa, która jest wydawana w Wieczystej mogła by pracować dla Wisły. Byłaby to, jak sądzę, sytuacja win-win, ku radości naszej i WK. |
Cytat:
Podziel się więc tą tajemną wiedzą, jaki cel ma WK:D |
Cytat:
Zadluzenie Wisly rośnie, Wieczystej nie, choc oba sa zasilane prywatnym kapitalem. A wiesz dlaczego? Kwiecień nie jest wlascicielem Wieczystej. Wieczysta jest stowarzyszeniem. Stowarzyszenie nie placi podatku dochodowego od darowiznw przeciwieństwie od Wisly. To jest ta sama historia co z umorzeniem "dlugu historycznego". JK jest naiwny, ale na pewno nie az tak zeby wierzyc ze odzyska 15 mln zlotych ktore juz utopil w Wisle (czy ile tam było). To samo Kuba czy Łanoszka. To że sie to nie nazywa sponsoringiem, wcale w praktyce nie oznacza że tym nie jest. |
Cytat:
Teoria o niemożności przekazania środków do Wisły bez podatku jest wyjątkowo naiwna i może przekonywać wyłącznie osoby o bardzo nikłej wiedzy ekonomicznej. W każdej chwili można zrobić np. darowizny na rzacz fundacji, którą Wisła od kilku lat posiada. I tak samo jak w przypadku Wieczystej nie będzie z tym związanego żadnego podatku. A to nie jedyna możliwość. Kolejną jest podniesienie kapitału. Wiem, że prezes Królewski regularnie powtarza jak wielki to problem, ale przy okazji opowieści o tym jak szybko może do Wisły dołączyć pan Kwiecień lekko się zapomniał i przyznał, że ma przegłosowany tzw. kapitał docelowy. A z tego wynika, że wprowadzenie kapitału (bez podatków) wymaga przysłowiowego jednego podpisu pana prezesa. I to dotyczy zarówno kapitału od pana Kwietnia jak i kapitału od dotychczasowych właścicieli. Nie przeszkodziło to prezesowi udzielić kolejnych pożyczek (ostatnia na 4 miliony wg jego deklaracji w marcu). Co więcej. Teza o niemożności przekazania nowych środków do spółki (czy umorzenia starych) bez konieczności zapłaty podatku upadła w dniu w którym zaczęto masowo umarzać tzw. długi historyczne. Zamiast redukować nieistotną z operacyjnego punktu widzenia i z tego co widać w sprawozdaniach nieoprocentowaną pozycję można było zlikwidować zadłużenie w stosunku do właścicieli od którego i owszem odsetki rosną i to bardzo dynamicznie. Zrobiono jak zrobiono (kasując niegroźny i bezkosztowy dług historyczny a pozostawiono oprocentowany dług właścicielski) i to jest jedyne wiarygodne podsumowanie prawdziwych intencji wymienionych przez Ciebie panów w stosunku do tych pożyczek. Czyny nie słowa. To czy ta grupa jest intelektualnie zdolna wypracować rozwiązanie zapewniające zwrot pożyczek to zupełnie inna dyskusja. Ich intecje są jednak jasne. Postaram się to podsumować najdelikatniej jak potrafię: w zapewnienia o braku intencji odzyskania pożyczek przez współwłaścicieli wierzą już tylko wyjątkowo naiwni ludzie. |
Cytat:
Cytat:
Czyli aby pojawił się jakiś szejk i kupił Wisłę z dobrodziejstwem inwentarza. Wtedy odzyskają. Albo żeby przyszedł ktoś podobny do tego gościa co kupił teraz Pogoń. Wtedy możliwe będzie odzyskanie jakiejś części tych pożyczek. Inną opcją jest że jednak WK się zlituje, przejmie i coś im spłaci. Ale wydaje się, że nie jest skłonny do takich ustępstw. Ostatnim rozwiązaniem jest Wanna Bis Cytat:
Problem tylko w tym, że brakuje "źródełka", które mogłoby wygenerować realny przelew. |
Chciałbym zwrócić uwagę zainteresowanych tematami finansowymi na jeden dość kluczowy fragment ostatniego wywiadu prezesa Królewskiego, który przeszedł zupełnie niezauważony, a nie powinien.
Dowiadujemy się z niego jak wygląda obecna sytuacja spółki i jakie zaległości mamy w podstawowych płatnościach. Odpowiadając na pytanie o opóźnienia w wypłatach dla drużyny rezerw i juniorów prezes powiedział: Cytat:
Zwracam uwagę, że jak to już wielokrotnie bywało prezes Królewski zmienia w locie znaczenie swoich wypowiedzi. Tu jest to o tyle zabawne, że nastąpiło w trakcie odpowiedzi na jedno pytanie. Najpierw mamy powrót do tez powtarzanych już wielokrotnie od ponad roku o tym, że klub utrzymuje zaległości wobec zawodników na poziomie 1,35 miesiąca, potem płynnie robi się z tego 1,35 kosztów działania klubu (a nie wartości pensji) co ma dawać rezultat w postaci trzymiesięcznych kosztów drużyny. Tego z kolei nie da się przeczytać inaczej niż trzymiesięcznego poślizgu w pensjach. Wiemy, że wszelkie wymagane płatności na 28 lutego zostały spłacone (prezes udzielił kolejnych 4 milionów pożyczki w tym celu). To obejmuje płatne 10 lutego pensje za styczeń. Od tego czasu mieliśmy już wypłatę 10 marca (pensje za luty) i 10 kwietnia (pensje za marzec). Zgodnie z wypowiedzią prezesa żadne z nich zapłacone nie zostały i nie zostaną też zapłacone prawdopodobnie pensje za kwiecień (10 maja). Pozostaje trzymać kciuki, aby ten brak wpływu na konto nie spowodował rozprężenia w drużynie w kluczowym momencie sezonu (czytając wywiady z Miki Villar’em można mieć podejrzenia, że coś takiego zaszkodziło nam pod koniec sezonu 22/23). W dłuższym terminie można założyć, że prawdopodobnie te 3 miliony na koniec sezonu urosną do 4 (10 lipca wymagalne stają się pensje za lipiec). Czyli z 12 milionowego niedoboru w sezonie (to średnia, prezes raz mówi 10 raz 14) 4 miliony zostaną pokryte zadłużeniem u piłkarzy. Jeśli dodamy do tego kolejne 4 miliony pożyczki z pierwszego kwartału (informacja w tym samym wywiadzie) to w sumie jest 8 milionów. Ciekawe jaki jest pomysł sfinansowania kolejnych 4 milionów. Pomysłem na spłate 4 milionów dla drużyny zapewne są pieniądze wypłacane po awansie do Ekstraklasy. Ciekawe czy jest plan jak sobie z tą kwotą poradzić w przypadku braku awansu? Finansowo zapowiada się ciekawe lato przy Reymonta. PS. Nasz prezes nawet w tym krótkim fragmencie zakrzywia rzeczywistość mówiąc o tym, że opóźnienia są związane ze starymi nieoczekiwanymi długami. Pomijając już kwestię czy te długi rzeczywiście były nieoczekiwane można nie traktować tej teorii zbyt poważnie. W rozsądnym budżecie na pewno nie można było zakładać przejścia więcej niż dwóch rund w pucharach. Środki z dwóch rund ekstra z tego co pisano na ten temat były mniej więcej porównywalne z dodatkowym zadłużeniem także nie można go traktować jako źródło nierównowagi budżetowej. |
Cytat:
Gdzie będziemy w lecie 2026 w I lidze bez graczy typu Rodado, to chyba wszyscy tutaj zgromadzeni wiedzą. |
Cytat:
Kadrowo jestesmy w najlepszej sytuacji w jakiej bylismy w 1 lidze. Średnia frekwencja najlepsza od 50 lat Fajna pucharowa przygoda zachwalana w calej Polsce. Rok po zdobyciu PP. Agonia dopiero może nadejść. |
Jeśli działalność opieramy na pożyczkach od głównego akcjonariusza, regularnie zwiększając w ten sposób dziurę budżetową (a co za tym idzie zmniejszając szanse na znalezienie inwestora), to jak to inaczej nazwać?
|
Cytat:
Po drugie ciekawe jakie premie są przewidziane w przypadku awansu i jak niektórym piłkarzom którzy zdecydowali się zejść z pensji po spadku po awansie pensje urosną.Widząc jak planowany jest budżet zastanawiam się czy awans cokolwiek zmieni |
No tak, źle się wyraziłem.
Mimo wszystko lepiej borykać się z tymi problemami w Ekstraklasie. Na bank mają wpisany wzrost pensji w przypadku awansu, do tego trzeba będzie doliczyć kilka kontraktów dla nowych graczy z jakością, żeby w ogóle nawiązać walkę o utrzymanie. |
Cytat:
Otóż przy Królewskim ewentualny awans nie zmieni nic. Chłop nadal będzie żył ponad stan, ściągając po prostu droższy szrot wyszukany przez AI. Przychody pójdą do góry ale koszty również i to znacząco. |
Jedyna nadzieja w WK. Ten teraz wziął do Wieczystej Cecherza więc może można mieć nadzieję, że jego zainteresowanie Wisłą się jakoś skonkretyzuje.. Bo przyznam, że jak padały nazwiska typu Urban itp. to średnio się to kleiło wtedy.
|
Cytat:
Oczywiście że niepokoi mnie sytuacja finansowa klubu jako taka (tak jak niepokoila odkad Cupial zakrecil kurek). Jednoczenie JK jaki jest ale nie nie jestem do niego nastawiony az tak krytycznie jak większość w tym temacie. Głównie dlatego ze nie ma pokimco innego w miare uczciwego świra ktory by to przejął. Koniec koncow zwiekszajac zadluzenie przez pozyczki pomniejsza swoj kapital. Wisla i tak nie ma aktywow żeby splacic takie zadluzenie jakie posiada. Cupial wykonywal ten sam manewr przy przeplywie pieniedzy do klubu. Jak cos mozecie mnie juz smialo atakowac. |
Za swoje zabawy w FM-a chłopiec w krótkich spodenkach powinien płacić swoimi pieniędzmi, tj. podnosząc kapitał spółki albo robiąc darowizny, a nie wiecznie pożyczać klubowi pieniądze i oczekiwać od przyszłego inwestora, że spłaci jego długi.
Panie Jarosławie... Wiemy, że pan tu zagląda. Może się pan zobowiąże, że umorzy całe zadłużenie jakie klub ma względem pana, gdy pojawi się ktoś zainteresowany przejęciem klubu? Nie uważa pan, że tak wypada? Rosnące zadłużenie to efekt pańskich nieudolnych rządów. Dlaczego ktoś ma płacić za pańskie błędy? Może pan sobie przeliczy wierzytelności jakie ma względem pana Wisła na wartość ekwiwalentu reklamowego jaki pan uzyskał? |
Cytat:
|
Cytat:
Drugi raz majaczył w tym temacie przy okazji wyciągania kasy z Socios na początku 2024. Miały być umożenia jego pożyczek do końca pierwszej połowy roku i to miał być powód dlaczego przekaz od Socios nie może być pożyczką. Pamiętam te dyskusje i wzmorzenie u tzw „pozytywnie nastawionych” kolegów. Potem się okazało, że to ma być maksymalnie do poziomu wpływu z Socios, a potem tenat się rozmył. Niedługo rocznica terminu. Pozytywnie nastawieni albo wyparli albo dalej czekają (w zależności od poziomu deficytu intelektualnego na jaki cierpią). Także dwa razy Panie Kolego to już mamy dawno zaliczone. |
Cytat:
Cytat:
Umarzanie pożyczek jest kosztem podatkowym więc jak się nie chce płacić haraczu skarbówce to się tego nie robi. I było to wielokrotnie tłumaczone. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Żeby w wątku w którym kilka postów wcześniej ktoś dokładnie wyjaśnił czemu to co piszesz jest brednią jednak to napisać to trzeba być albo pełnowymiarowym idiotą albo szkodnikiem szkodzącym z premedytacją. https://forumwisly.pl/showpost.php?p...postcount=7719 Pełnowymiarowym idiotą nie możesz być bo nie potrafiłbyś napisać tylu zdań pod rząd w miarę poprawnie po polsku. Czyli zostaje szkodnik. |
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:13. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl