Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Copa del Sol 2011 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7811)

martonas 04.02.2011 03:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 1046794)
Z Riosem to dziwna sprawa bo po tym zawodniku wiele sobie obiecywano .

Sam myslalem ze jak argentynczyk itd to sobie u nas poradzi tymczasem kompletnie zawodzi.

Tak to jest jeden bedzie gral dobrze ,inny nie ,i tyle ,to samo co z Jirsakiem.

Zobaczymy jak bedzie z Meliksonem.

Bo tak na dobrą sprawę to nie wiadomo gdzie by go tu przy naszej taktyce ustawić...

wolfy 04.02.2011 07:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1046792)
wolfy jak zwykle agresywnie, antypatycznie i nieprzyjemnie, ale tym razem ma racje. Na Riosa nie ma co raczej liczyć. Nawet na obozie przygotowawczym prezentuje się słabiej niż reszta, więc grywa ogony. Słabo to widzę.

OK, mógłbyś sobie darować złośliwości.
Mogłem koledze Bambo na jego oczywistą prowokację odpisać, żeby spierdalał do buszu i nikt by się nie mógł przyczepić (no, może moderatorzy). Zamiast tego grzecznie i kulturalnie mu wytłumaczyłem gdzie leży błąd w jego rozumowaniu i co mnie spotyka? Zostaję oskarżony o agresję, antypatyczność i bycie nieprzyjemnym. I po co tu się starać?

A ja tylko grzecznie zasugerowałem, że trener nie jest idiotą i skoro rozlicza się go z wyników wciskając jednocześnie takich kolesi jak Żurawski i Rios jako równorzędnych Brożkowi, to jemu generalnie powinno być wsio radno kiedy kończą się im kontrakty, bo za pół roku to jego też może tutaj nie być. Więc przy tak niesamowicie szerokiej kadrze, gdzie Bunoza to podstawowy stoper a Kowalski uśmiecha się z ławki, gdyby Rios naprawdę coś sensownego umiał, to by grał. Choćby i na bramce...

Ale nie, lepiej dowalić się do mnie za jakieś przeszłe urojone krzywdy. Ja - agresywny. Tego jeszcze nie grali...

flamengista 04.02.2011 08:54

W zasadzie to temat na dyskusję w innym wątku, ale moim zdaniem tu wolfy ma rację.

Maaskant dokonał gruntownego przeglądu kadry i naprawdę wygląda na to, że sugerował się jedynie umiejętnościami. Dlatego nie stawia na Jovanica, Łobodziński jeśli gra to ogony a i Jirsak też nie był namiętnie i bezrefleksyjnie wstawiany do składu. Wszyscy ci zawodnicy kosztowali spore pieniądze i z pewnością właściciel klubu wolałby, by grali jak najczęściej by inwestycja się zwróciła.

Maaskant odstawił także "swoich" piłkarzy: Boukhariego i Branco. Pierwszy wchodził z czasem dopiero jako zmiennik, drugi powędrował na ławę.

Naprawdę nie ma co doszukiwać się w tej sprawie drugiego dna. Jeśli w meczu z Molde Rios wchodzi na boisko w 81 minucie - po Żurawskim, Łobodzińskim i Boukharim - to znaczy że jego miejsce w hierarchii ofensywnych piłkarzy jest na razie na samym końcu.

Oczywiście nie ma jeszcze sensu skreślać młodego Argentyńczyka. Znając profesjonalizm Maaskanta, nie będzie on rezygnował z piłkarza będącego w świetnej formie i przydatnego zespołowi. Dlatego wszystko w nogach Riosa. Ma jeszcze parę miesięcy na pokazanie swoich umiejętności.

Bart 04.02.2011 08:55

Łobodziński jest dla was głównym kozłem ofiarnym, a nie patrząc na kase jaką otrzymuje od klubu prezentuje się lepiej niż ukochana gwiazdka Małecki

Blaszczu16 04.02.2011 08:58

Nie pamiętam kiedy ostatni raz Wisła miała tak fatalną serię towarzyskich spotkań. Niby sparingi ale wyniki i tak bolą.

tofik 04.02.2011 09:15

Rios się prezentuje lepiej niż Żurawski. Przynajmniej w tych dwoch sparingach co je pokazała stacja OSI. Tylko co z tego ?
Od Żurawia na szpicy prezentowałby się lepiej nawet Bunoza. Na ten moment "Magic" to zawodnik nieprzydatny.
Rios również nie potrafi zagrozić w żaden sposób bramce przeciwnika. Chociaż tak jak mówę - prezentuje się "nie tragicznie" :)

Ale trenują obydwaj sumiennie. Nie opuszczają zajęć, nie rozkraczyli się i nie dostali kontuzji. Więc trzeba poczekać jak się zaprezentują gdy trener im trochę odpuści obciążenia i zaczną pracować nad taktyką.

wolfy 04.02.2011 09:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bart (Post 1046817)
Łobodziński jest dla was głównym kozłem ofiarnym, a nie patrząc na kase jaką otrzymuje od klubu prezentuje się lepiej niż ukochana gwiazdka Małecki

Czy ja coś przegapiłem?!
:shock:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1046823)
Rios się prezentuje lepiej niż Żurawski.

Jest sporo młodszy, ale szczerze mówiąc nie znam się na męskiej urodzie. Osobiście żaden z nich mnie nie kręci, ale ja już tak mam z facetami.

Jeżeli chodzi o atuty czysto piłkarskie, to jeżeli Genkov nie okaże się snajperem mamy równo przejebane. W lidze, bo pucharów żadnych nie będzie. Czy któryś z pary Rios - Żurawski coś strzeli to tak naprawdę loteria i trudno się dziwić Maaskantowi, że stawia na bardziej doświadczonego i gościa, który jednak od święta coś do bramki wepchnie.

EDIT: Nie mogę pozbyć się wrażenia, że siedzenie na ławce to najlepsze co mogło się Riosowi trafić. Gdyby regularnie grał to pewnie szybko zostałby rozliczony ze zjebanych sytuacji i straconych punktów, a tak to przynajmniej w oczach niektórych może uchodzić za ofiarę Maaskanta. Parafrazując znaną anekdotę: czasem lepiej siedzieć na ławce i być uważanym za nieudacznika niż wyjść na boisko i rozwiać wszelkie wątpliwości. Bo ja rozumiem, że Brożek mógł mieć problem z przebiciem się przy Kuźbie, Żurawskim i Frankowskim, ale jak ktoś teraz ma w Wiśle problem z jedenastką to znaczy, że raczej powinien sobie poszukać innego zawodu. U nas teraz nie musisz umieć bronić żeby stać na bramce, ani być obrońcą żeby grać na tej pozycji etc. Jeżeli umiesz cokolwiek - będziesz grał, bo nie ma komu, po prostu.

Alov 04.02.2011 09:51

Mecze w tym pucharze pokazały że w dalszym ciągu nie mamy wykonawców do systemu 4-3-3 i juz raczej w tym okienku nie bedziemy ich miec, bo jakos nie wierze zebysmy jeszcze kupili bramkarza, dwóch bocznych obronców i dwóch skutecznych skrzydłowych.
Co do Riosa to ten turniej tez mi dał odpowiedz ze on jest w takiej samej sytuacji jak był Piotrek - nie pasuje do koncepcji - więc po tej rundzie juz go nie bedzie (no chyba ze zacznie grać tak jak Lewandowski w BVB czyli z ławki strzelać gole ale jak patrze na jego statystyki to w to wątpie).

nesta 04.02.2011 10:45

Ja bym tych wynikow nie bagatelizowal, ale rowniez nie robil z nich dramatu. Wydaje mi sie, ze pomija sie glowna przyczyne takiego stanu rzeczy, jakim jest nienormalnie dluga przerwa pomiedzy rundami w sezonie. Za niedlugo dojdziemy do etapu, w ktorym przerwa bedzie rownie dluga co runda... To jest problem. Jak tu mowic o wypracowaniu stylu gry, jakims zgraniu, ciaglosci formy ? Po co byl wymog licencyjny dt podgrzewanej murawy jesli wciaz nie gra sie przez tak dlugi okres czasu, czyniac krzywde klubom i pilkarzom.

Maskaant sam wspomnial, ze Wisla przypomina mu teraz druzyne z momentu kiedy zaczynal w Krakowie prace.

Marszałek 04.02.2011 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1046840)
... To jest problem. Jak tu mowic o wypracowaniu stylu gry, jakims zgraniu, ciaglosci formy ? Po co byl wymog licencyjny dt podgrzewanej murawy jesli wciaz nie gra sie przez tak dlugi okres czasu, czyniac krzywde klubom i pilkarzom.

Maskaant sam wspomnial, ze Wisla przypomina mu teraz druzyne z momentu kiedy zaczynal w Krakowie prace.

To jest w gestii właścicieli klubów. Nie żadne tam PZPN-y czy Ekstraklasy,ale właściciele są jedynymi, którym powinno zależeć na zmianie obecnej formuły. Skoro tego nie robią, widać opłaca im się płacić kopaczom za nic nierobienie, wysyłać ich średnio na dwa obozy przygotowawcze w miesiącu. Tak patrząc na to przypomina mi się dość głupie i prostackie ale idealne pasujące do obecnej sytuacji powiedzonko - Kto bogatemu zabroni?Widać mają tyle kasy,że stać ich na takie przestoje.

Real albo Bayern miesiąc na obozach przygotowawczych:). Nie wiem, który budżet by to wytrzymał. Albo w Anglii.

Amatorka, skansen.

bridgeburner 04.02.2011 12:39

Ja bym inaczej to rozwiazał
Niech ta nieszczesna przerwa zimowa zostanie, w zeszłym roku prawie cały styczen było po minus 10 i wiecej
Natomiast sezon powienie trwac do konca maja a startowac 15 lipca z czego od pierwszego na obozie
a do połowy czerwca treningi i tydzien, max 2 wolnego latem
Bo w tej chwili to tak jak piszecie, jakby zsumowac to jest po równo przerw i grania

tofik 04.02.2011 12:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1046826)
Nie mogę pozbyć się wrażenia, że siedzenie na ławce to najlepsze co mogło się Riosowi trafić. Gdyby regularnie grał to pewnie szybko zostałby rozliczony ze zjebanych sytuacji i straconych punktów, a tak to przynajmniej w oczach niektórych może uchodzić za ofiarę Maaskanta. Parafrazując znaną anekdotę: czasem lepiej siedzieć na ławce i być uważanym za nieudacznika niż wyjść na boisko i rozwiać wszelkie wątpliwości. Bo ja rozumiem, że Brożek mógł mieć problem z przebiciem się przy Kuźbie, Żurawskim i Frankowskim, ale jak ktoś teraz ma w Wiśle problem z jedenastką to znaczy, że raczej powinien sobie poszukać innego zawodu. U nas teraz nie musisz umieć bronić żeby stać na bramce, ani być obrońcą żeby grać na tej pozycji etc. Jeżeli umiesz cokolwiek - będziesz grał, bo nie ma komu, po prostu.

Zawsze można z niego zrobić drugiego Cantoro. Stylem gry go przypomina. Wolny, kółeczko, zastawka.
Historia lubi się powtarzać.

1q2 04.02.2011 12:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bridgeburner (Post 1046891)
Ja bym inaczej to rozwiazał
Niech ta nieszczesna przerwa zimowa zostanie, w zeszłym roku prawie cały styczen było po minus 10 i wiecej
Natomiast sezon powienie trwac do konca maja a startowac 15 lipca z czego od pierwszego na obozie
a do połowy czerwca treningi i tydzien, max 2 wolnego latem
Bo w tej chwili to tak jak piszecie, jakby zsumowac to jest po równo przerw i grania

Ja bym to jeszcze bardziej przesunął.Po wiośnie 2 tyg wolnego i liga max 7 lipca startuje.Skończył by się problem tego że
a)mają za dużo wolnego w lecie
b)grają jak patałachy w pierwszych rundach pucharów a przynajmniej nie było by usprawiedliwienia że jeszcze formy nie ma.

Oczywiście pozostaje problem tego że jak zaczną wcześniej to wcześniej skończą.Powiększenie ligi to wariant fatalny.Bardziej by można w jakieś playofy wejść bądź dodatkowe kolejki 'mistrzowskie i 'spadkowe'.Zamiast 30 były by np 34 bądź 36 kolejek i zminimalizowana bezsensowna przerwa letnia.Świetna sprawa ale wszyscy wiemy że wszystko pozostanie po staremu.

ps żeby coś i do tematu napisać.

Kupa del sol pokazała że jesteśmy w dupie, jak ciemnej, czy bądź kiedy z niej wyjdziemy - ciężko wyrokować.Już można założyć że na ligę to lekka prowizorka będzie bo co w 3 tygodnie można zrobić.
Generalnie najważniejsze by Maaskant teraz nie stracił głowy tylko spokojnie realizował to co sobie założył.Żadnych nerwowych ruchów a o to po takich popisach łatwo nie będzie.Nasza liga na szczęście wiele wybacza.
Trzeba tez pamiętać że pierwsze 4 kolejki gramy z tzw murarzami.Prawdopodobnie to z nimi nastąpi dopiero jakieś bardziej solidniejsze zgranie, tak więc jest szansa by na te teoretycznie cięższe mecze, jakoś to wyglądało.

sandomingo 04.02.2011 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1046898)
Świetna sprawa ale wszyscy wiemy że wszystko pozostanie po staremu.

Gdyby - tak jak napisał Marszałek - właściciele klubów dogadali się i z motywów czysto finansowych forsowali zmianę to ten system by się nie ostał.
Kluby płacą za pobyt swoich grajków najpierw przez miesiąc na urlopikach, potem przez 1,5 miesiąca za wakacje, tzn. pobyt na zagranicznych zgrupowaniach i tak dwa razy w roku. Paranoja.

alberto 04.02.2011 13:20

Troszkę mnie martwi dyspozycja naszych zawodników, dobrze, że już wracają z tego copa del sol bo ja osobiście mam już dość porażek. Najgorsze jest to, że ja osobiście nie widzę poprawy, każdy mecz który tam rozegraliśmy był słaby. A umówmy się Valerenga czy Molde to są raczej drwale a nie wirtuozi. No i jeszcze obsady bramki, potrzebny BRAMKARZ OD ZARAZ, zresztą zobaczcie sobie jak ten meczyk wyglądał(skrót) wyszperałem na takiej stronce http://www.malopolskatv.pl/wisla-molde-02/

JrQ- 04.02.2011 13:40

Cytat:

Oczywiście pozostaje problem tego że jak zaczną wcześniej to wcześniej skończą.Powiększenie ligi to wariant fatalny.Bardziej by można w jakieś playofy wejść bądź dodatkowe kolejki 'mistrzowskie i 'spadkowe'.Zamiast 30 były by np 34 bądź 36 kolejek i zminimalizowana bezsensowna przerwa letnia.Świetna sprawa ale wszyscy wiemy że wszystko pozostanie po staremu.
Nie koniecznie wcześniej skończą, można by np grać 4 razy każdy z każdym, oczywiście trochę uszczuplając ligę, np jak to ma miejsce w Szkocji.

rafal777 04.02.2011 13:57

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...e_skrot_meczu/

90 minut grania i ani jednej składnej akcji do pokazania. Hmmmm
Co tez rzuca się w oczy to fakt, że dużo naszych jest w środku pola niemal w kazdej akcji, a piłka i tak chodzi miedzy nimi jakby jej nie widzieli.

Marszałek 04.02.2011 14:15

Na tym filmiku rozwaliła interwencja Serba, który wybija piłkę po rzucie wolnym przed siebie.


Co do ligi.A dla mnie sensowym rozwiązaniem jest Final Four:). Pierwsza czwórka gra o mistrza i puchary. Jeden tydzień, jeden turniej np na Narodowym w Warszawie. Nie byłoby kalkulowania tylko konkretna gra. Każdy by walczył o to aby zająć mimimum czwarte miejsce na koniec ligi. A właściwa weryfikacja umiejętności:).

Pomijam że takie coś można za niezłą kasę sprzedać. Jako prawa TV.

rafal777 04.02.2011 14:37

Mini turniej na koniec sezonu. Kapitalna sprawa!! W gre wchodziłoby chyba max 4 zespoły bo nie można grac za dużo spotkań (bo niby co, mamy co 2 dni jeździć do Warszawy na mecz i dopingować?) Można by pod koniec sezonu zrobić takie półfinały 1 z 4 na własnym boisku i 2 z 3. Wygrani grają finał na Narodowym i nagrodą jest mistrz. Pozostała 2 gra o puchary. No w sumie fajny pomysł ale jakby ta liga wygladała jakby np po 20 paru kolejkach znana już była czołowa czwórka ligi? Nie byłoby sensu grać. Ale mimo wszystko to dobry pomysl by grać jakies decydujące mecze na narodowym, by było prawdziwe świeto jak w Anglii na Wembley

1q2 04.02.2011 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafal777 (Post 1046943)
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...e_skrot_meczu/

90 minut grania i ani jednej składnej akcji do pokazania. Hmmmm
.

I to jest to co budzi największy niepokój.Ja rozumiem - budowali wytrzymałość itp ale to nie jest usprawiedliwienie by w 3 meczach prezentować się jak dzieci we mgle.

A co do Final 4;) - spoko inicjatywa ale to by trochę wypaczało sens ligi jak na koniec sezonu, drużyna która miała powiedzmy 15 punktów przewagi nad 4 zespołem, miała takie same szanse na mistrza jak ten czwarty.

Ale możliwości jest sporo.To faktycznie zależy tylko od klubów i jak widać nie przeszkadza im że pół roku stadiony stoją puste a piłkarze gniją na mega wakacjach a potem mega zgrupowania które i tak nic nie dają.

bridgeburner 04.02.2011 14:56

Nie po to grasz 30 meczów w sezonie aby de facto o mistrzostwie decydowały 4
Jak 30 zajetych weekendów to za mało to wystarczy po 2 rundy Pucharu Polski
zagrać w niedziele, na wiosne i na jesień, do tego w kwietniu/maju zawsze jakas kolejka jest srodowa
wiec z tego tez zrezygnować, jak dodac przerwy na reprezentacje, co wypadaja w sezonie to bedzie 40 tygodni jak znalazł
plus 10 tygodni przerwy świateczno - zimowej, 2 tygodnie latem i mamy sezon rozpisany
Na mistrzostwa latem i tak rzadko kiedy liczba mnoga zawodników z naszej ligi sie udaje, wiec to nie byłoby problemem

_ukoL 04.02.2011 15:13

Z oceną Riosa bym się jeszcze wstrzymał. Mocno nakręca się na rundę wiosenną i zobaczymy czy w ogóle znajdzie miejsce w pierwszym składzie. Dla Niego to też musi być dziwna sytuacja, że przychodzisz z River Plate do Ekstraklasy i niczym się nie wyróżniasz. Może akurat w wiosennych meczach się rozkręci - jak nie wróci szybciutko do domu.

pikey 04.02.2011 15:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1046953)
Co do ligi.A dla mnie sensowym rozwiązaniem jest Final Four:). Pierwsza czwórka gra o mistrza i puchary. Jeden tydzień, jeden turniej np na Narodowym w Warszawie. Nie byłoby kalkulowania tylko konkretna gra. Każdy by walczył o to aby zająć mimimum czwarte miejsce na koniec ligi. A właściwa weryfikacja umiejętności:).

Pomijam że takie coś można za niezłą kasę sprzedać. Jako prawa TV.

Dla mnie pomysł bardzo dobry. Czołówka grałaby więcej meczów między sobą, co może by zaprocentowało w pucharach. Ograniczenie liczby drużyn w tym finałowym turnieju do 4, sprawiłoby, że każda taka druzyna gra na 100 procent, bo ma szanse na Mistrza.

Cytat:

No w sumie fajny pomysł ale jakby ta liga wygladała jakby np po 20 paru kolejkach znana już była czołowa czwórka ligi? Nie byłoby sensu grać.
Takie problemy są możliwe już teraz. Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, że Mistrz i wice są znani sporo wcześniej, a reszta praktycznie nie ma o co grać, bo na Mistrza ani puchary nie ma szans.

W ty proponowanym przez Marszałka systemie do końca rozgrywek toczy się walka o wejście do ,, czwórki", bo zagranie w turnieju to prestiż i pieniądze. Także możliwa jest też taka sytuacja że do ostatnich kolejek drużyny dajmy na to z miejsc 4-8 walczą o to jedno miejsce w czołówce, tak jak w najlepszych ligach piłkarskich walczy się o miejsce premiowane grą w LM. Po prostu więcej drużyn pozostaje pod koniec sezonu w grze o jakiś konkretny cel.

Marszałek 04.02.2011 15:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bridgeburner (Post 1046966)
Nie po to grasz 30 meczów w sezonie aby de facto o mistrzostwie decydowały 4


No patrz,że o tym nie pomyślą w NBA,NHL i innych NFL, czy Eurolidze. Głupki.

Wg mnie działałoby to mobilizująco z sportowego punktu widzenia. Średniacy ligowi, zajmujący 7 - 10 miejsca co roku, mogą spokojnie walczyć o 4 miejsce i tym samym grać o coś. Bo dotychczas to jest tak,że jak masz 7 miejsce,bezpieczną pozycję to truchtasz co kolejka. A tak prezes by cisnął, kibice. Chodzi mi o to aby w tej lidze było jak najmniej meczów na alibi. "A huja gramy,bo i tak nic z tego nie będzie". Mecze o nic. Trzeba to zmniejszyć do minimum. Im więcej zespołów walczy o "coś"tym liga ciekawsza,poziom wyższy.

Wygrywa ten, kto o coś walczy,ryzykuje a nie biernie siedzi i przygląda się. Prościej zmontować ekipę na 4 miejsce, niż na pierwsze. W Kielcach czy Bełchatowie oraz Lubinie, siedzą zadowoleni, bo grają w sumie o nic. Nikt ich nie ciśnie aby stawali do walki o końcowy sukces z nami czy z Legią,bo jest to niemożliwe. Dlatego to są takie dobre miejsca,gdzie można przezimować, dotrwać do emerytury,specjalnie się nie przemęczając,bo gra się o nic. A tak nie byłoby alibi. Na 4 miejsce są w stanie zbudować zespół, podobnie Lechia, Śląsk czy broniąca się przed spadkiem Amika itd.

FF byłby rozgrywany w weekend. Sobota półfinały, mecz o 3 miejsce i finał niedziela.

O to chodzi w FF. Zapierniczasz cały sezon a swoją dominację musisz potwierdzić w FF. Co w tym złego?Tak to widzę. Piłkarze grają, kibice się cieszą, kluby zarabiają a Cracovia w I lidze.

szprotson 04.02.2011 15:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez _ukoL (Post 1046974)
Z oceną Riosa bym się jeszcze wstrzymał. Mocno nakręca się na rundę wiosenną i zobaczymy czy w ogóle znajdzie miejsce w pierwszym składzie. Dla Niego to też musi być dziwna sytuacja, że przychodzisz z River Plate do Ekstraklasy i niczym się nie wyróżniasz. Może akurat w wiosennych meczach się rozkręci - jak nie wróci szybciutko do domu.

Ja też wierze w niego,ale coż to da jak nie bedzie dostawał szans.
W takich glupich sparingach jakie grali powinien miec wiecej minut niż ledwo oddychający Żuraw a był ponad chłopakami z ME a poniżej reszty,wiec nie zdziwie sie jak poszło w eter że się u Nas nie zadomowi i np. Maaskant nie chce na nim opierać drużyny.Ale to było by złe dla niego nie wpuszczać zawodnika który robi różnice,prawda? To zostaje juz opcja ze nie nadaje sie do gry pod naszą taktyke, nie ukrywajmy tego że szybkością nie grzeszy.
Tak jak ktoś pisał, moze zrobmy z niego Cantoro. Facet operuje piłka rewelacyjnie,zastawia się,powalczy (vide akcja z pierwszych kolejek gdzie wślizgiem odberał i zdobyliśmy bramkę)...ale że w pół roku sie nie przestawi, to po prostu zostaje taki nikomu niechciany Andy.

rafal777 04.02.2011 15:35

Pomysł bardzo dobry. Warszawa byłaby tez zadowolona bo na weekend zjeżdża się kilkanascie tysięcy kibiców każdej z 4 drużyn. Tylko nie wiem jak by to boisko zniosło. 4 mecze w 2 dni? Tam gdzie juz trawa rośnie nawet jednego sie nie da zagrać...Oby na narodowym nie było podobnie.

KOMINEK 04.02.2011 15:51

Na Wisłe chcę chodzi na R22 . Żadne stadiony narodowe. Mecz mistrz a potem na rynek. Tyle w temacie.

Markus 04.02.2011 15:54

Copa dle sol pokazał, że nadal mamy problemy, o których pisze np: Wolfy, a drużyna wciąż nie jest kadrowo i jakościowo przygotowana do walki o mistrzostwo Polski, o pucharach za pół roku nawet nie mówiąc.

Nikt odpowiedzialny nie przystępuje do walki o najwyższe cele z takimi brakami w obronie i ataku, jakie od wielu miesięcy ma Wisła. Oczywiście, nawet z nimi można walczyć, ale ewentualny sukces będzie prezentem ze strony rywali za sprawą ich słabości, a nie dowodem na istotną poprawę wartości zespołu.

tormenthor 04.02.2011 16:04

Wisła na chwilę obecną potrzebuje co najmniej 4 zawodników - bramkarza, bocznych obrońców i napastnika. Mówię tu o piłkarzach wysokiej klasy. Jedyną nadzieją na nadchodzącą rundę jest okoliczność, iż oprócz Lecha w lidze grają jeszcze słabsze od nas drużyny. Nad Lechem mamy przewagę i podejmujemy ich u siebie, więc jakaś szansa jest.

bridgeburner 04.02.2011 16:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 1046988)
No patrz,że o tym nie pomyślą w NBA,NHL i innych NFL, czy Eurolidze. Głupki.

...

Proszę cię, nie porównuj rzeczy nie porównywalnych.
W koszykówce czy hokeju nie dość, ze ponad pól ligi gra w play-off to jeszcze kazdorazowo do 3-4 zwyciestw
To sa sporty co mozna grac miedzy soba co 2 dni. Poza tym wyniki z rundy zasadniczej maja wpływ na ilośc meczów rozgrywanych u siebie
Nie wyobrażam sobie sytuacji, że w naszym piekiełku, przy naszych sedziach o mistrzostwie decyduje jeden mecz
(kupiony?)Sedzia daje karnego z kapelusza i wyrzuca bramkarza w 20 minucie meczu pomiedzy 4 a 1 zespołem i to ma byc wiecej warte niż przykladowo 25 punktów przewagi na koniec sezonu
Ja bym za takie rozgrywki podziekował

prezes85 04.02.2011 17:11

Dajmy Maaskantowi trochę czasu. Zobaczymy co będzie na koniec rundy.

Moim zdaniem to holenderskie 433 czytaj 451 nie nadaje się na nasz zespół.
My potrzebujemy 2 napastników. Powrót do systemu 442 dałby nam więcej sytuacji bramkowych.
Nie mówiąc już o tym, że wtedy odpowiedzialność za zdobywanie bramek rozkłada się na większą ilość zawodników. Tak graliśmy w pamiętnych meczach z Schalke, Parmą czy Lazio.
Atak Genkov-Małecki czy Genkov-Zurawski mógłby być całkiem skuteczny.
Do tego akurat teraz mamy 2 fajnych skrzydłowych - Kirm i Melikson.
W środku pola też jest fajny wybór. 2 defensywnych pomocników Wilk i Sobol oraz 2 ofensywnych Garguła i Boukhari.
Obrona jest naszą pięta achillesową. W tym wypadku też zastanowiłbym się na Jaliens'em na prawej obronie, a przesunięciem Cikosza na lewo. Środek Buenoza i Chavez.

Coś takiego:
http://www.footballuser.com/Formatio...sla_Krakow.jpg

Z tym, że na niektórych pozycjach brakuje zmienników.

Markus 04.02.2011 17:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tormenthor (Post 1047017)
Wisła na chwilę obecną potrzebuje co najmniej 4 zawodników - bramkarza, bocznych obrońców i napastnika. Mówię tu o piłkarzach wysokiej klasy. Jedyną nadzieją na nadchodzącą rundę jest okoliczność, iż oprócz Lecha w lidze grają jeszcze słabsze od nas drużyny. Nad Lechem mamy przewagę i podejmujemy ich u siebie, więc jakaś szansa jest.

Zgadzam się. Należy jednak uświadomić sobie, że Lech przy swoim składzie jest w stanie zdobywać punkty seryjnie. Czy my przy tak dużych brakach w obronie i ataku również? Wątpię. My możemy jedynie punty seryjnie tracić - szczególnie, jeśli Genkow okaże się jednak drugim Hristovem lub złapie kontuzje.

Tabela w polskiej lidze zawsze jest bardzo myląca.

Marszałek 04.02.2011 17:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bridgeburner (Post 1047039)
Proszę cię, nie porównuj rzeczy nie porównywalnych.

ł

Euroliga wcześniej też miała ćwierćfinały, półfinały. Inny system rozgrywek. Jednak popatrzono na Amerykanów i także w Europie doszli do wniosku,że jak ma to być sport dochodowy to trzeba jak najwięcej grać,i mamy obecnie grupy,top 16,top 8 Final4. Poza tym tutaj też grają ekipy co przegrywają w całych rozgrywkach jeden mecz,i nie są jakoś rozstawieni w F4 i de facto o zwycięstwie w całych rozgrywkach decydują dwa mecze. Sprawiedliwe?

Także 82 spotkania w NBA to nie przypadek czy widzimisię,ale granica opłacalności. Bo sport w tym wymiarze musi na siebie zarabiać,albo przynajmniej nie generować dużych strat.

U nas w dalszym ciągu 1,5 miesiąca przerwy i nadawanie,że na zachodzie to kupują,bo mają kasę. No to należy spojrzeć czemu tą kasę mają. Mało które przedsiębiorstwo przetrzymałoby tyle czasów przestoju co kluby piłkarskie w Polsce. Skansen.

1q2 04.02.2011 17:32

Marszałku, nie porównuj NBA,NHL, czy koszykówki do 'Twojego' final 4;).Tam są normalne playofy i to jest w pełni sprawiedliwe, w koszykówce europejskiej czy piłkarskiej LM bądź LE też inaczej jest to rozwiązane.

Nie da się ligi połączyć z takim tradycyjnym final 4, natomiast inne warianty mogły by być jak najbardziej.

orm 04.02.2011 17:35

IMHO Copa dle Sol nic nie pokazał -- przygotowania były głównie fizycznie, nowi zawodnicy przyjechali na ich koniec. Coś będa mogły powiedzieć dopiero wyniki z drugiego zgrupowania, a trak na prawdę pierwsze mecze w lidze.

tofik 04.02.2011 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1047066)
Marszałku, nie porównuj NBA,NHL, czy koszykówki do 'Twojego' final 4;).Tam są normalne playofy i to jest w pełni sprawiedliwe, w koszykówce europejskiej czy piłkarskiej LM bądź LE też inaczej jest to rozwiązane.

Nie da się ligi połączyć z takim tradycyjnym final 4, natomiast inne warianty mogły by być jak najbardziej.

Mnie się podoba wariant z ligi greckiej. Zespoły z miejsca 2-5 grają baraże które decyduja o ostatecznej kolejności. Mistrz odpoczywa :)

Elefant 04.02.2011 17:58

Zarówno Maaskant jak i Melikson mówią o dobrej pierwszej połowie w ostatnim meczu. Wypada im wierzyć, bo z przedstawionego skrótu wynika, że najciekawsze co mozna było obejrzeć na tym meczu to góry w tle.

Po pierwszym słabiutkim w naszym wykonaniu meczu, w drugim kilkanaście pierwszych minut dawało bardzo delikatny optymizm. Ze skrótu wynika, że w trzecim meczu raczej byliśmy znowu na początku drogi.
Wypada tylko mieć nadzieję, że w trakcie drugiego obozu nasi złapią trochę świeżości i zgrania. Inaczej start sezonu moze być bolesny.
A na innych, nowych graczy nie ma co liczyć.

Ps. Dajcie spokój z tymi pomysłami pt. final four. Jedynym sprawiedliwym z sportowego punktu widzenia roztrzygnięciem jest tradycyjna liga. Wszelkie play-offy czy inne rozwiązania wypaczają wynik sportowy i są czysto komercyjnym wynalazakiem. Przypominam sobie, jak kilka sezonów temu nasze siatkarki lały kogo popadnie w I lidze. Zakonczyły sezon z przewagą. Przyszły play-offy i ostatecznie przegrały z Dąbrową, z którą bez problemu o ile dobrze pamiętam wygrały wcześniej w lidze. Kto wie, gdyby była normalna sprawiedliwa liga, może dziś mielibyśmy w europejskich pucharach nie tylko koszykarki. A tak...

gypsy 04.02.2011 18:37

Jednym słowem można podsumować ten turniej jako wielką klapę. Skończyliśmy na ostatnim miejscu, ale nie ma co się za bardzo załamywać. To miał być głównie test dla nowych zawodników, początki zgrywania sie zespołu. Jedyna co martwi to ten brak goli, bo z tym naprawdę trzeba coś zrobić jeśli chcemy walczyć o mistrzostwo. W każdym bądź razie, wierzę, że z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepiej.

polska.mysl.szkoleniowa 04.02.2011 18:41

A dlaczego w Ekstraklasie miałoby nie być play offów? Można by okroić ekstraklasę lekko i grać play offy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1047057)
Zgadzam się. Należy jednak uświadomić sobie, że Lech przy swoim składzie jest w stanie zdobywać punkty seryjnie. Czy my przy tak dużych brakach w obronie i ataku również? Wątpię. My możemy jedynie punty seryjnie tracić - szczególnie, jeśli Genkow okaże się jednak drugim Hristovem lub złapie kontuzje.

Tabela w polskiej lidze zawsze jest bardzo myląca.

Tak, ale Lech ma takiego trenera, że do końca jeszcze nie wiadomo, czy cokolwiek potrafi. W Polonii nic nie pokazał - ale zawsze można powiedzieć, że nie mieli do niego tam cierpliwości. Rutkowski pokazał sporą dozę cierpliwości za kadencji Smudy, mniejszą za Zielińskiego, zobaczymy, czy pozwolą pokazać się Bakero. Ja w niego nie wierzę, więc tym lepiej, niech pozwalają. Skład sam nie zagra.

GBO 04.02.2011 20:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yogul (Post 1046768)
nie zaczniemy stawiać na Riosa bo jest po prostu nie wart wykładania banki euro za jego uslugi.

było już to widać jesienią.

To że nie stać nas na jego wykupienie nie może powodować że nie chcemy skorzystać z jego pomocy teraz. Tym Bardziej że z Maćka też żaden perspektywiczny zawodnik żeby grał kosztem kogoś kto odchodzi po sezonie


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl