![]() |
Cytat:
Swoją drogą, drogi Niekoniku, tak nienawidzisz tego tematu, gardzisz nim i podkreślasz, jak według Ciebie jest niepotrzebny, a co rusz do niego zaglądasz. Ciekawe... |
Cytat:
Zgadzam się z Niekonikiem i mam nadzieję, że temat zniknie wczesniej czy póżniej. |
Cytat:
Zwraca uwagę kilka podobieństw, szczególnie aż nadto wyraźna zbieżność teorii o spożywaniu alkoholu przez pilotów... * * * To teraz do Wrocławia jeździ się w sprawie zażaleń na forumowe "bany"? :> |
Jakis atak ignorowanych w ostatnich kilkunastu postach dostrzeglem. Az sobie z ciekawosci sprawdzilem czy cos nowego wniesli, niestety trzymaja stara forme i powalaja argumentami :lol:
|
najdziwniejsze w tym wszytskim jest to że 9 Kwietnia 2010 a więc dzień przed wylotem naszej delegacji do Smoleńska był komunikat o zagrożeniu atakiem terorystycznym na jeden z samolotów Unii Europejskiej.
http://img153.imageshack.us/img153/9...kiem904201.gif |
jeśli ktoś będzie wchodził do tematu (jakiegokolwiek), żeby tylko napisac, że temat go drażni, to dostanie bana. Tak. To między innymi do Ciebie - blacksmith.
Czy to takie trudne do zrozumienia, ze niektóre osoby chcą o tym rozmawiac i rozmawiają? Macie coś do rzeczowego do powiedzenia w temacie, piszcie. Temat was nie interesuje? Nie piszcie. |
http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,t...l?ticaid=1c350
"Te dane możemy uznać za twarde. One mówią, gdzie kiedy i na jakiej wysokości zatrzymał się komputer na skutek braku dopływu energii elektrycznej. To właśnie miało miejsce o godzinie 10:41:05 mniej więcej 20 metrów od szosy w Smoleńsku, na wysokości 15 metrów nad poziomem pasa. Jeśli rzeczywiście tak jest, oznacza to, że katastrofa miała miejsce w powietrzu - mówił Antoni Macierewicz." Pytanie czy to fakty czy wynik manipulacji przy skrzynkach. Bo skoro samolot na sekundy przed uderzeniem w ziemię był na wysokości 15 m nad poziomem pasa to kiedy uderzył w brzozę? Wtedy kiedy już nie było prądu? Bez oryginałów czarnych skrzynek nie dojdziemy. |
Cytat:
mam też nadzieję, że koledzy cię posłuchają i pozostawia temat tym, którzy sie nim interesują... Bądźcie konsekwentni. Czy to tez za trudne? |
Sprawa Smoleńska mnie drażni ale również interesuje dlatego tu wchodzę, a banowanie mnie z tego powodu jest co najmniej...
Uważam, że nie było zamachu w Smoleńsku przynajmniej nikt tego nie udowodnił i nie udowodni. O Rosjanach można mówić różne rzeczy (mam na myśli oczywiście rosyjskich polityków), szczególnie po tym jak w 1939 "przyszli nam z pomocą", ale żeby oskarżać ich o zamach na demokratycznie wybranego prezydenta kraju UE to już chyba lekka przesada. Wydaj mi się, że nawet gdyby ogłoszono raport, który obnaży szereg nieprawidłowości po stronie rosyjskiej to i tak będzie zbyt mało dla pewnej części naszego społeczeństwa, której nie zależy na odkryciu prawdy tylko na dorwaniu się do koryta-tak jak wszystkim politykom. Najlepszym przykładem jest wczorajsze orzeczenie sąd w sprawie Kiszczaka. Wszyscy wiemy, że za komuny pociągał mocno za sznurki bezpieczeństwa i że bez jego zgody nic w kopalni Wujek nie mogło wydarzyć. Sąd niestety go uniewinnił. Jedno z ugrupowań podniosło larum, że to skandal itd, następnie premier Tusk powiedział, że Kiszczak zostanie zapamiętany jako winny, że ponosi odpowiedzialność za tamte wydarzenia. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu zwolennicy tego samego ugrupowania zaatakowali Tuska, jakim prawem premier demokratycznego rządu kwestionuje orzeczenia sądu. W sprawie Smoleńska chodzi dokładnie o to samo. Tylko nielicznym chodzi o wyjaśnienie sprawy, reszta chce władzy i cokolwiek by nie ujawniono w tym raporcie to nic to nie zmieni, a jak już do władzy dojdą będą się kłócić, czy Orzeł Biały ma mieć jeden pazurek a może jednak trzy. |
Cytat:
Skoro rosyjscy politycy potrafili wymordować ponad 20 000 ludzi strzałem w tył głowy po czym zakopać ich w lesie, to usunięcie niewygodnego polityka z tego samego państwa ma być czymś nieprawdopodobnym? Przesadą? Przecież oni chcieli zastrzelić Papieża na placu św Piotra w Rzymie. Bo im do układu nie pasował. Historia uczy ! Tylko trzeba ją traktować poważnie, a nie jak mitologię. |
Cytat:
Cytat:
Sa natomiast pytania na które nie potrafią odpowiedzieć specjaliści i to jest główny powód że ktokolwiek porusza kwestię ew.zamachu. Żaden na tym forum ze zwolenników teorii że samolot poprostu spadł nie ustosunkował się do "prostych" pytań: - czemu samolot nie zaczął odchodzic po komendzie - czemu na wysokości 15 m ponad poziomem lotniska (nie terenu) padło zasilanie w samolocie skoro awarii ani zamachu ponoć nie było - jakim cudem brzoza o średnicy ok.30cm ścieło skrzydło potężnego samolotu - http://lubczasopismo.salon24.pl/Smol...ia-w-brzoze-cd - nawet jeśli-czy ścięcie 5 m skrzydła mającego całokowitą długość 37,5 m powoduje obrócenie samolotu ? - jakim cudem jednocześnie zostało ścięte skrzydło i złamana brzoza?- z reguły żeby doszło do ścięcia jedna siła musi być wieksza od drugiej i wtedy albo jest ścięta brzoza albo jest scięte skrzydło- http://el.ohido.siluro.salon24.pl/27...sprawa-czesc-1 - załużmy - dla zwolennikow zwykłego wypadku- że jednak mimo braku zasilania samolot leci dalej i jednak traci skrzydło i robi obrót. Zgodnie z raportem MAK jest w kokpicie 5 osób w tym jedna nieprzypięta pasami. I co żadnego szumu w kokpicie nikt nic nie mówi? Słowo k....wa pojawa się na 1 sek.przed końcem zapisu.A powinna jedna osoba fruwac w kokpicie bo lecieli jeszcze kilkadziesiat metrów - http://fotoszop.salon24.pl/275449,odeszli-na-drugi-krag - czemu piloci byli utwierdzani w przekonaniu że są na ścieżce i kursie Ponieważ rozmawiamy merytorycznie - czekam na odpowiedzi moich adwesarzy i ich dowody, sugestie ( już parę miesięcy temu pisalem o tym i się nie doczekałem ale w zwiazku z wysypem w tym temacie zwolennkiów "normalnego" wypadku - może ktoś sie wypowie w innym duchu niż bezsensu, niemożliwe, oszołomy, czemu mieliby to robić itd.itp... |
Cytat:
A Maschadow?Nie był demokratycznie wybrany? Nie ma bezpośrednich dowodów na zabójstwo Sikorskiego przez akurat Rosjan - ale pośrednie dowody są bardzo mocne |
ja tylko dodam, by zwrócić uwagę na pewien fakt, w artykule który zapodała Ela, mianowicie samolot leciał z prędkością 430km/h ( o ile się nie mylę nasz Tu leciał z mniejsza prędkością ) przypierdzielił w góry a mimo to 10 osób przeżyło..
|
Chciałbym zauważyć:
1. Jeżeli coś mnie interesuje to wcale nie oznacza, że to lubię. Jestem zainteresowany polityką ale polityków nie znoszę. Interesuję się polityką Jarosława Kaczyńskiego ale nie cierpię tego człowieka; interesuję się polityką Tuska ale i tak nic nie zmieni tego, że go nie cierpię. Interesuję się drużyną "Lokomotiv" Poznań czy też Legią ale nie lubię tych drużyn. Jestem pewien, że i tak nie podzielisz mojego zdania w tej sprawie i nie wypisuj bredni o kwadraturze koła tylko odpowiedz sobie na pytanie czy Ciebie nie drażni ta cała sytuacja, że to tak długo trwa, że jeszcze nie ma ani zdecydowanej informacji, że był zamach ani nie ma zdecydowanej informacji że zamachu nie było. Jeżeli czujesz, że ta cała sytuacja Cie drażni, irytuje, denerwuje, rozczarowuje to idąc Twoim tokiem rozumowania nie powinieneś się wypowiadać. 2. Nikogo na tym forum o nic nie oskarżam, gdybym się uparł to nawet mógłbym powiedzieć, że mój wpis za który zostałem zbanowany ("niekończąca się opowieść-Smoleńsk") był apelem do Polityków o jak najdokładniejsze i najszybsze wyjaśnienie tej sprawy. 3. Powinieneś okazać trochę honoru i przyznać, że zostałem zbanowany niesłusznie. Ja ze swojej strony dodam, że "Tylko krowa nie zmienia zdania" i jeżeli ktoś (Politycy, prokuratorzy, komisje, itd) udowodni, że to jednak był zamach, to wrócę tu i odszczekam wszystko co napisałem w poprzednim wpisie. Do tego czasu, uważam, że zamachu nie było ponieważ nikt tego nie udowodnił. PZDR ALL ABG |
Pytanie tylko, co byłoby dla Ciebie dowodem? Rozkaz podpisany przez Putina? Bo dla mnie fakt że większość ciał była w strzępach, a z samolotu nie było co zbierać, są pośrednimi dowodami że to nie była zwykła katastrofa. Przeczą temu prawa fizyki. Do tego nie ma kokpitu, nie ma foteli, nie ma czarnych skrzynek a wrak przez pół roku leżał na deszczu. Jeżeli ktoś nie wytłumaczy tych nieścisłości to zamach jest najprawdopodobniejszy.
|
Cytat:
|
Tak dr hab. Maciej Sawicki, profesor w Instytucie Fizyki PAN komentuje teorię posła PiS, dra Andrzeja Ćwierza:
- Z punktu widzenia fizyki taki scenariusz można sobie wyobrazić, ale przeprowadzić tylko jako eksperyment na modelu samolotu w tunelu aerodynamicznym. Gdyby zamiast dmuchać powietrzem, dmuchalibyśmy helem siła nośna samolotu (jego lotność) rzeczywiście pogorszyłaby się. W warunkach naturalnych widzę problem skali. Bo musielibyśmy użyć nie kilkudziesięciu metrów sześciennych, a kilku kilometrów sześciennych helu, by wypełnić nim całą ścieżkę schodzenia prezydenckiego tupolewa. Tupolew nie spadł bowiem nagle. Nawet jeśli schodził do lądowania za szybko, to z ujawnionych zapisów rejestratorów pokładowych wynika, że z jednostajną prędkością. W przyrodzie obserwowane jest zjawisko "dziur powietrznych", zwłaszcza w pobliżu pasm górskich, gdy z powodu rozrzedzonego lokalnie powietrza spada gwałtownie siła nośna i samolot opada na parę sekund. Ale znów - z zapisów rozmów w kokpicie pilotów tupolewa nie wynika, żeby Rosjanie przygotowali taki bąbel gazowy, w który dostał się tupolew. Dlatego, by wystąpił efekt opisany w "hipotezie helowej" gaz na ścieżce o długości co najmniej kilku kilometrów, szerokości powiedzmy kilometra (by zneutralizować rozwiewanie przez wiatr), musiałby zastąpić 1/3, może połowę objętości powietrza. Helem nie wypełnialibyśmy pokoju, tunelu, tylko atmosferę nad lotniskiem, która wydaje się nieskończona. Techniczne wtłoczenie w nią potrzebnej ilości helu trudno sobie wyobrazić. Te skromne kilka kilometrów sześciennych to - jak szacuję - półroczna produkcja największego w Europie zakładu uzyskiwania helu w Odolanowie pod Poznaniem. Czy Rosjanie mają takie zapasy? Mogą mieć. Ale czasami trzeba się puknąć w czoło i to jest ten moment. Bo by zmagazynować taką ilość helu trzeba by opracować metody jego przechowywania na granicy technik kosmicznych. Widział pan pewnie stoisko z balonami napełnianymi helem. W tej wielkiej butli, z której czerpie balloniarz mieści się kilogram sprężonego gazu, ale butla waży 70 kg. Hel przechowuje się najefektywniej w postaci skroplonej, ma on wówczas temperaturę ok. -270 stopni Celsjusza i techniczne kłopoty z tym związane są porównywalne z przechowaniem paczki lodów w piecu hutniczym, tak żeby lody się nie rozpuściły. Na "opakowanie" tysiąca litrów (metra sześciennego, czyli 100 kg) ciekłego helu potrzeba pojemnika wielkości dużego furgonu. Więc nie załaduje pan potrzebnej ilości do Ił-a. Do Smoleńska trzeba by było przywieźć, powiedzmy 100 tysięcy butli (albo tysiąc furgonów) i zakładając, że nie potrzeba 100 tys. ludzi, żeby je jednocześnie otworzyć (wystarczyłyby sterowniki elektryczne), to po upadku samolotu, te sto tysięcy butli trzeba by natychmiast wywieźć. Nawet we mgle byśmy to zauważyli. A gdybyśmy chcieli rozstawić hel w olbrzymich pojemnikach wzdłuż ścieżki schodzenia pułapka musiałby być przygotowywana chyba tygodniami. W końcu hel ma tę właściwość, że bardzo szybko odparowuje, dlatego na co dzień kurki w butlach odkręca się delikatnie, a gaz delikatnie się sączy. Jak szerokiej trzeba by było użyć rury, by nie utworzył się w niej korek gazowy? Można obliczyć. Fizycy mają kilka fajnych teorii jak polecieć do gwiazd, tylko jakoś nikt jeszcze nie potrafi tego zrobić. Źródło: Gazeta Wyborcza |
Cytat:
Gdyby nie fakt, że to tylko GW, to uznałbym osobiście wątek za zakończony ;) |
Cytat:
- samolot o masie tupolewa potrzebuje kilku sekund zanim silniki wygenerują odpowiedni ciąg. Mówił o tym jakiś pilot, wspomniał chyba o około 7-10 sekundach ale głowy nie dam. Biorąc pod uwagę, że nie lecieli nad płaskim terenem tylko ziemia niejako wyrastała im przed oczami, szybkość wznoszenia mogła być za mała w stosunku do ukształtowania terenu. - lecieli jeszcze kilkadziesiąt metrów czyli ile konkretnie? Kilkadziesiąt czyli poniżej 100m tak? Jeśli podchodzili do lądowania z prędkością 200km/h to w ciągu sekundy pokonywali ok 55m. Rzeczywiście kupa czasu na "fruwanie w kokpicie"... Na odpowiedzi na resztę Twoich pytań proponuję zaczekać do końca śledztwa komisji Millera, a w tym czasie powstrzymać się od wypisywania bzdur typu "rozpylony hel".... P.S. załÓżmy edit: Żeby nie było niedomówień. Mnie ta katastrofa koło dupy nie lata i również interesuje mnie kilka kwestii, ale nie pytam o nie np. Ciebie bo wiem, że się na tym nie znasz i odpowiedzieć mi nie jesteś w stanie. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Tusk powiedzał że"Chcecie znac prawde i nie miec wojny ".To chyba jasny przekaz.Myśle że nasz płemier wie co sie tak naprawde stało i lepiej tego nie ruszac bo może byc źle.
|
Cytat:
Naprawde mialem Ciebie za powaznego uzytkownika. Dlaczego wyrywasz zdanie z kontekstu? Nie slyszalem tej wypowiedzi i bardzo chetnie bym uslyszal cala wypowiedz Tuska a nie tylko czesc czy fragment. Rownie dobrze wypowiedz o wojnie moze dotyczyc tzw. wojny polsko - polskiej. Jezeli wklejasz cytat, wklejaj cala wypowiedz poniewaz to zdanie jakie dales mozna zrozumiec przynajmniej na trzy sposoby. Pozdrawiam |
Cytat:
http://smolensk-2010.pl/2011-01-20-t...szy-wojna.html a tu z gazety Lisa która wiadomo że obwinia gen Błasika ,Pilotów i śp Prezydenta o wyprawienie na drugi świat 96 osób http://www.wprost.pl/ar/227855/Tusk-...ie-miec-wojny/ |
Cytat:
Oto dluzszy fragmeny wypowiedzi premiera Donalda Tuska: "Dla mnie kluczowym pytaniem wtedy i dzisiaj jest - i uważam, że na to pytanie wspólnie musimy sobie odpowiedzieć - czy zadaniem polskiego państwa po 10 kwietnia było, nie dbając o to, jak naprawdę udokumentujemy prawdę o katastrofie smoleńskiej, było zademonstrować to, że Rosja jest złym partnerem, czy stosować w sposób przemyślany narzędzia i instrumenty dostępne, zakorzenione w prawie międzynarodowym, po to, aby uzyskać możliwie kompletny obraz zdarzeń. Ja wówczas i dzisiaj nie mam wątpliwości, że dla Polski lepiej znać prawdę i nie mieć wojny niż nie znać prawdy i mieć wojnę" Zwykle jestem spokojny ale tylko osoba wyjatkowo zacietrzewiona wyrwie ostatnie zdanie i przedstawi je jako dowod, podobnie jak Ty to zrobiles. Moze sobie z tego nie zdajesz sprawy ale sposob w jaki Ty to pokazales przedstawia "prawde" nastepujaco. Rosja dokonala zamachu, Tusk zna prawde (zleceniodawcow i wykonancow zamachu) ale wszystko zamiecie pod dywan bo nie chce konfrontacji z Rosja. Podlosc, podlosci i jeszcze raz podlosc!!! Jezeli nie rozumiesz tekstu to ja Ci go wyjasnie. Odnosi sie on do tego jak postepowac z Rosja zaraz po 10 kwietnia. Czy isc na dyplomatyczna "wojne" z Rosja angazujac wszyskieg mozliwe miedzynarodowe organa i byc moze nie miec mozliwosci zbadania dowodow (czyli nie dojsc do prawdy) czy tez nie angazujac miedzynarodowej opinii publicznej i miec mozliwosc otrzymania dowodow i miec chociaz nadzieje na pelne wyjasnienie prawdy smolenskiej. To moj ostatni wpis w tym temacie. Pozdrawiam. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Dla tych pierwszych podaję przykłady kwestii bez których nie można stwierdzić że był to zwykly wypadek a dla drugich że prokuratura nie ma tych dowodow i bez szumu wielkie G wyjaśnimy. Poza tym bzdurę piszesz że opieram się na analizach ludzi z salonu . Chyba raczej przeciwnie.Nie uważasz? Nie ma też znaczenia czy to analizuje p.prof.Dakowski czy pan D. ponieważ to co podałem jest w większości w oficjalnym raporcie MAK - sprawy zaniku zasilania komputera pokladowego, miejsca rozbicia samolotu, czas zakończenia nagrania czarnych skrzynek Cytat:
Cytat:
Cytat:
Jakbym był fachowcem w tej dziedzinie to bym przeprowadzil tu analizę swoja a nie przytaczal inne. Cała sprawa w tym że jedna strona robi analizy a druga nie a do tego zakrzykuje tych pierwszych że wszystko jest nieprawdą,nic się nie stało i tylko te analizy i podejrzenia dzielą naród. Więc mozna siedzieć nic nie robić, rżnąć głupa a można zadawać pytania i oczekiwać odpowiedzi.Chyba że za to grozi więzienie i wieczne potępienie a patrząc na reakcję mainstreamowych mediów na to właśnie wyglada |
Cytat:
Prace trwają, wczoraj czy przedwczoraj był kolejny eksperyment na TU-154. Dajmy im pracować, poczekajmy na publikację raportu, a potem ewentualnie stawiajmy pytania. Być może końcowe wnioski rzucą nowe światło na wiele spraw, być może nie. Ale póki ich nie poznamy takie pytania (zwłaszcza stawiane na Forum Kibiców Wisły Kraków) są niczym innym jak bezcelowym waleniem w bębenek. Jeszcze jedno a propos tych analiz. Każdy wypadek jest splotem okoliczności, które czasem nie mieszczą się w głowie. Popatrz chociażby na wypadek Kubicy. Trafił akurat pechowo w miejsce łączenia barier, akurat pechowo bariera ominęła blok silnika, którego nie miała prawa przebić, i akurat wygięła się tak, że szczęśliwie trafiła Roberta w nogę i rękę a nie korpus. Dlatego polecam więcej lodu na czoło przy produkowaniu analiz, zwłaszcza takich, które nie są poparte zupełnie żadnymi dowodami. |
Cytat:
Analogicznie. Jak mozna mowic o Sikorskim i bezczelnie jatrzyc skoro Anglicy kiedys swoje zatajnione akta byc moze ujawnia? Wez, co to za tekst jest w ogole. Chciales pytan to ja mam mysle ze ciekawe. Dlaczego w polskich mediach w calosci przemilczano kwestie odczytow stenogramow z czarnych skrzynek przez polskich ekspertow? Mala podpowiedz: roznice sa w zasadzie tylko w miejscach na podstawie ktorych zbudowano teorie o "naciskach" prezydenta. No wiec, dlaczego? Przeciez to nius na pierwsza strone. A RAF widze ze sie rozkreca i rzuca podlosciami. Do perfekcji masz opanowane odwracanie uwagi od spraw istotnych i kierowanie torow na blahostki w stylu "naciskow" o ktorych mozesz godzine pisac, teorii absurdalnych jak ta o helu i rozwodzenia sie nad czyjas podloscia. Tam gdzie ciezko jest obronic oficjalna linie MAK i bledy polskiego rzadu milczysz. Za chwile komukolwiek tutaj odechce sie z Toba gadac bo ciezko sie rozmawia z kims kto leje wode w nic nie znaczacych watkach sprawy a notorycznie pomija sedno. |
Cytat:
Swoją drogą to też znamienne, że teoria o naciskach była przez niektóre środowiska zwalczana z niezwykłą zażartością, ale już teoria o rozpylonym helu nawet niektórym tutaj wydawała się (być może dalej się wydaje) całkiem prawdopodobna.... |
Nie do końca.
Zadawanie pytań zawsze może komuś coś uświadomić. Nawet jeśli nie dostanie fachowej odpowiedzi. |
Panowie tu już nawet nie chodzi o zamach czy wypadek. Chodzi o to że tak naprawdę więcej się nie dowiemy, bo "olano" najważniejszą część jaką się wykonuje przy KAŻDEJ katastrofie lotniczej,a mianowicie odbudowa/rekonstrukcja wraku. Przecież jakby wyszło że powodem była śrubka złej jakości zamontowana podczas remontu ( a w historii lotnictwa zdarzały się takie katastrofy), to tego się nie dowiemy, a teorii ile będzie tyle będzie wersji. Tu jest problem, nasz rząd zabrał się za to od dupy strony za przeproszeniem.
I jeszcze jedno dla tych co twierdzą że przy takiej wysokości i prędkości samolot musiał się tak robić. Przypomniała mi się pewna historia gdzie kobieta CUDEM przeżyła katastrofę lotniczą spadając z wysokości 10 tyś. m !!! A co ją uratowało, fakt że znalazła się w części ogonowej która spadła na drzewa i nie rozwaliła się (była to spora część). Tak więc pomyślcie jaką ona mogła mieć prędkość spadając na ziemię.. Dla mnie osobiście od początku nie podobało się tak wielkie zniszczenie Tu które z spadło z dość niskiej wysokości i nie miało jakiejś ogromnej prędkości. Ale jak napisałem to są moje odczucia, i niestety obalić ich nie da się teraz gdyż jak wspomniałem nasz wrak, to teraz kupa nie wrak |
Cytat:
Jeszcze raz Ci powtórze : nie ma znaczenia kto zadaje pytanie jeśli jest ono sensowne ( jeśli byłoby bezsensowne z łatwością byś na nie odpowiedział , czyż nie?)i nie żadam też odpowiedzi na pytania które postawiłem.Mają one na celu uświadomienie niektórym że teorie które popierają- tj.naciskii na pilotów i ich błędy nie są prawdziwe |
Cytat:
Poza tym: Cytat:
|
Cytat:
Tekst o stawianiu pytan - nawet nie wiem jak to skomentowac. Jeszcze zeby to bylo jakies trudne pytanie wymagajace wiedzy eksperckiej ale tu nic, zwykle pytanie czemu media pominely taka niezwykle wazna informacje. Ale jak sie nie wie co odpowiedziec (lub ewentualnie wie ale sie tego nie chce powiedziec) to sie wymysla rozne teorie. Tym razem padlo na zakaz zadawania pytan. |
Cytat:
Cytat:
|
Opinia prof. Marka Żylicza, eksperta międzynarodowego prawa lotniczego na temat "porozumienia" ws badania katastrofy smoleńskiej :
"Decyzję o tym, żeby podstawą badania przyczyn tej katastrofy był załącznik 13. konwencji chicagowskiej, podjęli więc sami Rosjanie, nie konsultując jej ze stroną polską. Rząd Donalda Tuska, zaskoczony całą sytuacją, ją tylko zaakceptował. Premier nie dysponował przy tym żadną opinią prawną, czy będzie to zgodne z prawem i korzystne dla nas." "Dopiero po wyrażeniu zgody okazało się, że postanowienia tej konwencji nie mają zastosowania do takich lotów, jaki odbywał się Tu-154M do Smoleńska. Jak przyznaje Żylicz, lot ten należy traktować jako państwowy-niewojskowy, co oznacza, że nie podlega on reżimowi konwencji chicagowskiej. Decyzja rządu była więc błędem." " mając żadnego wpływu na prace MAK, pośrednio zgodził się na to, by to ta instytucja samodzielnie przygotowała raport końcowy i bez uzgodnienia jego treści z polską stroną przedstawiła swoje wnioski opinii międzynarodowej. Jednocześnie polski rząd ma związane ręce, jeśli chciałby odwołać się od treści raportu MAK. Jak przyznaje prof. Żylicz, w załączniku 13. do konwencji nie ma żadnej procedury odwołań. Zaskarżenie raportu do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) lub Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) także nie przyniesie polskiemu rządowi żadnych korzyści. Jak zauważa Żylicz, w ciągu 60 lat działania ICAO żadna z pięciu spraw rozpatrywanych w tym trybie przez długie lata nie została rozstrzygnięta przez Radę ICAO ani MTS, a strona skarżąca uzyskiwała jedynie szansę nagłośnienia sprawy. Skutkiem błędnej i nieprzemyślanej decyzji rządu o prowadzeniu badań przyczyn katastrofy smoleńskiej na podstawie załącznika 13. konwencji chicagowskiej jest więc brak wpływu na raport końcowy MAK i brak realnych możliwości zaskarżenia i podważenia tezy postawionej przez Rosjan, że to wyłącznie polska strona przyczyniła się do tej tragedii." "Rząd polski kilkakrotnie mógł się ze zgody na oddanie śledztwa Rosjanom wycofać. (...) Nie dokonując jednak żadnej analizy prawnej i nie zastanawiając się nad skutkami swojej decyzji, nie skorzystał jednak z tej możliwości, całkowicie ufając stronie rosyjskiej." http://www.rp.pl/artykul/652559_Bled...u_z_Rosja.html |
A czytaliście to? http://martynka78.salon24.pl/305224,...z-duraluminium
A podobno tak wyglada mundur jednego z generałów po katastrofie http://p.web-album.org/81/4c/814c99b...6ef34a,4,0.jpg |
Faktycznie chyba tytanowy ten mundur. Albo to aluminium jakieś do bani.
|
Niby nie zwiazane z tematem ale ...
Proces otwierania skrzynek był filmowany i odbywał się w obecności nie tylko specjalistów francuskich z Biura Dochodzeń i Analiz zajmującego się wyjaśnianiem okoliczności, w jakich doszło do tragedii, ale także ekspertów niemieckich, brytyjskich, amerykańskich i brazylijskich. Przedstawiciele tych państw stanowili większość wśród osób, które znajdowały się na pokładzie. Odczytywanie danych i rekonstrukcja wydarzeń mają potrwać co najmniej dwa tygodnie. Ostateczny raport w sprawie katastrofy będzie podany do wiadomości publicznej w połowie lata. Calosc tutaj http://www.psz.pl/tekst-37888/Otwarc...9-roku-Airbusa Ku chwale Ojczyzny! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:34. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl