![]() |
Ok, skończyłem - moje najnowsze dzieło najwięcej czasu zeszło na dopasowanie clipu do muzyki oraz cięcie/przeglądanie różnych materiałów.
Dla użytkowników o mocnych nerwach: https://www.youtube.com/watch?v=tqXi7SEgqVI Wiem, że mogliśmy strzelić 5 bramek więcej i nie stracić żadnej - tak wiem to wszystko... tylko nie wyklucza to sytuacji, w której sędzia popełnił co najmniej 3 kardynalne błędy (karnego z ręką nie umieściłem, ale w moim odczuciu na powtórkach, na których opierał swoją decyzję sędzia nie ma 100% pewności, że był kontakt). W 4 literach mam osoby, które widzą tylko nasze błędy, ja widzę również innych. Mile widziane pochlebne opinie :] Jakieś uwagi co do montażu też chętnie wysłucham, krzykaczy proszę o nie pisanie na temat przedstawionych faktów - to moja wizja poniedziałkowego meczu :] PS: Sytuacja też wyjaśnia po części zbulwersowanie Kuby dla pokemonów zarzucających mu "upadek legendy" :/ |
Kiedyś korupcja i kręcenie lodów. Dobrze, że dzisiaj nasza liga jest czysta jak łza.
|
Serio, porównywać karny gdzie gość stanął na stopie do tego upadku Gruzina? Rozumiem że to był czysty atak obrońcy bo trafił w stopę?? Jak można tak dwie skrajne faule porównywać. O tym jak padali zawodnicy to już jest inna bajka, ale trzeba mieć ostre klapki na oczach. I pisanie że kardynalny błąd. Skończycie te płacze, czy dalej będzie wszędzie dookoła szukać przyczyn spadku tylko nie w złym zarządzaniu??? I żadnym krzykaczem nie jestem, tylko śmieszy mnie to co się to zaczyna dziać. Zaraz się okażę że to sędziowie nas spuścili. Szkoda tylko że taki Płock mając takich wirtuozów jest na 6 miejscu w tabeli i pewnie też dzięki pomocy sędziów. Błędy są i będą wszędzie, czy z VAR-em czy bez. Nie było VAR-u Real wygrał LM po golu ze spalonego. Był VAR komedie są w każdej lidze. Publikując niektóre zdarzenia niektórzy odlatują za bardzo. Zamiast się skupić że obrona gra ujowo, ciągle gadanie że nas przekręcili? Czy to da nam utrzymanie?? Gdyby nie ta gówniana nasza obrona nikt by nie gadał czy był tam faul, czy go nie było. Ale dla niektórych to za trudne.
|
:D właśnie o tym pisałem, a ja się zapytam jak różowe okulary trzeba mieć, aby po JEDNEJ powtórce, na której uja widać odgwizdać rękę MANU :) Sytuacja z Radomiakiem jest w moim odczuciu analogicza. Na kilku powtórkach z GIO ewidentnie widać, że czubkiem buta wali mu w nogę, sam zawodnik Płocka zaraz po tym stawia w nienaturalny sposób stopę na murawie.... (oba zagranie w ferworze walki, nie twierdzę że celowe, no ale tam faul był tu nie...)
Na powtórkach z faulem GIO widać dużo więcej oczywistych rzeczy niż przy jednej z rzekomą ręką - mnie ta sytuacja nie przekonuje, bo żeby gwizdać tak ważne przewinienie sędzia musi mieć pewność... Doceń, że nie dałem tej sytuacji, a nie przyczepiaj się do faulu na GIO bo zaraz napiszesz, że piłka nie padła łupem Fazlagica :D i co miał zrobić z nogą jak już była w pędzie, a zachowanie Kuby to patologia - bo już jeden damian123 na SB tak pisał :D Masz tam jeszcze rękę/łokieć na twarz/oko w 84min... to też faulu nie ma czy jest? To jest moja wizja, moje przedstawienie jak widziałem poniedziałkowy mecz - czy 3 czy 5 sytuacji.... każda na naszą niekorzyść, sędzia ewidentnie wypacza wynik spotkania i to FAKT, bez manipulacji. Film miał na celu przedstawić sędziego w prawdziwym świetle - czyli złym świetle. |
Cytat:
Co to za różnica czy stanął na stopie czy skrobnął po achillesie?Jak ktoś grał i choć raz został tak poskrobany ten nie będzie .......ił że to nic takiego. |
Cytat:
A teksty, że przekręty sędziów trzeba pomijać bo są też inne przyczyny naszej aktualnej sytuacji to zwyczajny debilizm. |
Sam fakt tego, że GIO zostawił nogę z tyłu (przecież nie ma oczu z tyłu głowy) świadczy o tym, że czuł kontakt... to, że dodał od siebie nie powoduje, że faulu nie było, zawodnik Radomiaka chyba bardziej wystrzelił. Analogia jest idealna i niepodważalna :] Dodatkowo ręce obrońcy Płocka też pracowały.
|
Cytat:
|
Zobacz sobie na powtórce jak Tomasik się potknął przy tym kontakcie. Jakby go "dotknął" to by nawet nie zwrócił na to uwagi.
|
Mieszasz dwa systemy walutowe.
To że kopiemy się po czole to jedno i nikt tego nie pomija, ale przekręty czarnych są równie istotne. Nie tylko dla nas ale dla całej ligi. |
Dokładnie.Sami sobie zgotowaliśmy taki los i musimy zwracać uwagę na każdą rzecz.Gdybyśmy byli w środku stawki można by było przejść nad tym do porządku dziennego ale niestety tak nie jest.To może zaważyć na być albo nie być w lidze a to z kolei przekłada sie na konkretne pieniądze.To samo tyczy się walki o mistrzostwo która na ten moment również została wypaczona przez sędziów
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Tak, ja mam podobne odczucia, które już wyraziłem.
Dodam jeszcze, że od kilku dni rozmawiamy o poziomie sędziowania, a nie niewykorzystanej sytuacji na wyjście ze strefy spadkowej i ogólnej sytuacji sportowej w klubie. Myślę, że właściciele zadowoleni. A jak ktoś życzliwy klubowi napisze, co myśli o formie przekazu z klubu, to od razu nielojalny i świnia zawistnik. |
Cytat:
|
Cytat:
Obecnie dyskutujemy nie o JEDNEJ pomyłce w jednym meczu, a o co najmniej trzech karygodnych , bez przesady... |
Cytat:
|
Nie zapominajmy o bramce na 1:1 Śląska, gdzie Sadlok był pchnięty jak w przepaść :D To, że by nie odszedł do tej piłki, nie ma absolutnie żadnego znaczenia.
|
Cytat:
I od razu mówię zanim ktoś się odpali, nie przyrównuje tu tej baby do obecnych właścicieli. |
Utrzymanie Klimentem i Skwarką.
Ależ to byłaby historia. Szkoda, że się nie wydarzy. Mecz z Płockiem okazał się decydujący pod wieloma względami |
Cytat:
Graliśmy źle, nie strzelaliśmy bramek, sami głupio je tracąc. Dlatego zmieniliśmy trenera, sprowadziliśmy zawodników, co miało poprawić grę i wyniki. Czy poprawiło? Grę, zdecydowanie. Wyniki? Średnio. I teraz właśnie trzeba spojrzeć na wyniki przez pryzmat pomyłek/kontrowersji. W meczu z Legią, kiedy wyrównująca bramka pada po łokciu Wieteski i przegranym pojedynku Frydrycha. Oczywiście, nasz gol też był uznany nieprawidłowo. Ale mamy już mecz z kontrowersjami, a bramka dla Legii jest ważna ze względu na to, co stało się w meczu z Lechem. Graliśmy mecz z liderem, kandydatem do mistrzostwa. Byliśmy wręcz skazywani na pożarcie. I co? I prowadzimy 1:0, podwyższamy na 2:0, a sędzia bramkę anuluje. Potem dostajemy bramkę na 1:1. Dwie podobne sytuacje i dwie różne interpretacje. Z filmiku z Kubą wiemy, że po meczu z Lechem sędziowie mówili o sytuacji 50/50. To chyba już nikt nie wie, kiedy ten faul był, a kiedy nie było. I w tym meczu zostaliśmy bezczelnie okradzeni z dwóch punktów. I żadne gadanie, że powinniśmy grać lepiej do mnie nie przemawia, bo graliśmy ze zdecydowanym faworytem, mogliśmy wygrać 2:0. A to znaczy, że graliśmy bardzo dobrze, co nam i tak niewiele dało. Mecz z Płockiem, to już w ogóle kompromitacja sędziowska. Trzy sytuacje, w których można by dać karnego. Dwie rozpatrywane przez VAR negatywnie (z czego z jedną można się kłócić - faul na Gio, zwłaszcza kiedy weźmie się pod uwagę karnego na Angielskim podyktowanego po konsultacji VAR przez tego samego sędziego). I ostatnia sytuacja - ewidentny karny, nawet nie rozpatrywany przez VAR. Do tego bramka strzelona po ewidentnym faulu na Fazlagiciu. I jeszcze sędzia puszcza bąka pt. Piłka nie padła jego łupem. Ktoś to wytłumaczy? Na koniec kwestia samego Sylwestrzaka. Sędziował nam cztery mecze i trzech z nich mieliśmy kontrowersje. W każdym przypadku na naszą niekorzyść. W ich rezultacie straciliśmy 4 punkty. Gość jest słabym sędzią popełniającym masę błędów (vide mecz krawaciarzy z lechem) i co gorsze, jest mocno promowany. A najgorsze, że w momencie, kiedy w walkę o utrzymanie zaangażowane są dwa zespoły z Dolnego Śląska, ktoś wystawia go do sędziowania meczu bezpośredniego rywala. Bardziej skłaniam się do bezmyślności osób odpowiedzialnych za obsadę sędziowską niż twierdzenia, że to spisek. Podsumowując. Czy należy krytykować zarząd za sytuację, w jakiej się znaleźliśmy? Jak najbardziej tak. Czy należy krytykować piłkarzy? Również tak. Ale nie można przejść obojętnie obok tego, że po zmianach, na jakie zdecydował się zarząd, nasza gra się poprawiła i dawała/daje nadzieje na utrzymanie. I nagle na scenę wkraczają panowie z gwizdkiem, których błędy kosztują nas punkty w tabeli. Gdyby nie te błędy, nasz bilans z Brzęczkiem wyglądałby tak: 3-4-2 ze średnią 1,44 na mecz. Mielibyśmy cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. |
Przyjmuję Twoje argumenty. Zresztą wcześniej nie negowałem błędów sędziowskich, dodawałem, że protesty wypadałyby lepiej, gdyby właściciele trzymali fason, zamiast biegać w kapturze po murawie.
Myślę, że wypowiadam się w kontrze do Was, bo przeszkadza mi, że tracimy z oczu proporcje i główne źródło problemów. No i też wiązałem duże nadzieje z nowym rozdaniem i wiele byłem gotów wybaczyć, ale pojawiające się tu i ówdzie buractwo mi po prostu przeszkadza. A nie jest tak, że jestem jakimś arbitrem elegancji, na pamiętną cieszynkę Błaszczykowskiego zareagowałem początkowo z obojętnością, potem zmieniłem zdanie i przyznałem Wam rację. |
Cytat:
|
Cytat:
Miejsce w tabeli ma drugorzędne znaczenie. Przekręty trzeba pokazywać, a przekręciarzy tępić. Inaczej całą resztę można o kant dupy rozbić. Szkolenie młodych, budowanie zespołu i tego typu pitu pitu. Skoro można załatwić sędziego to po co się wysilać. |
Jakby ktos sie zastanawial to KL ukarala nas nie dosc ze finansowo, to jeszcze zawiesila Fernadenza : https://www.sport.pl/pilka/7,65039,2...wieszenie.html
|
https://i.ibb.co/Z2wqfr2/IMG-20220429-104042.jpg
No i brawo. Tyle, że niewydrukowana tabela za sezon 2019/2020 wyglądała tak: (a ona oznaczałaby spadek Wisły do 1. ligi) https://i.ibb.co/vsP825G/20220429-103812.jpg Także trzeci sezon z rzędu Wisła stąpa po cienkim lodzie, śmiejąc się śmierci prosto w twarz i prosząc się o 1. ligę.. obecny sezon to zbieranina wszystkich błędów i wyczerpanego farta z ostatnich 2 lat, i dlatego jest on najcięższy od sezonu 1995/1996. Oby los był dla Wisły po 3 z rzędu łaskawy, po raz ostatni. |
No no, robi się tak jak chcieliśmy, czyli w .... gorąco. Aczkolwiek rywale nadal robią wszystko abyśmy się utrzymali. Porażka jutro to raczej już pewny spadek, chociaż też jeszcze będą szanse, dalej na zasadzie "teraz trzeba się obudzić i wygrać tylko dwa razy". Remis daje na na tyle dużo i mało, że wtedy to już "tylko" trzeba by wygrać jeden mecz i żeby Zagłębie nie wygrało do końca ani razu, ani nie miało 3 remisów.
To wszystko jest na taki styk, ze ja .......e. Śląska w sumie to można już wykreślić z rywalizacji z nami. Bo w tej chwili musielibyśmy zdobyć 5 pkt czyli jak dla nas to na ten moment życzeniowe myślenie... Jutro już taki ostateczny egzamin i jeśli nie wygramy to mamy już na tyle pętle zaciśniętą na szyi, że zostaje nam już tylko liczyć na to, że w końcu wygramy i że Zagłębie da dupska po całości oraz Termalica nie odpali. Także już chyba serio na 4 kolejki przed końcem zakończą się wszelkie kalkulacje, że kiedyś się uda. |
Absolutny plan minimum na jutro to 1 punkt, żeby utrzymać do Zagłębia dystans 3 punktów (pamiętając o lepszym bilansie bezpośrednim). Będzie trudno, ale wierzyć trzeba.
|
Cytat:
|
Dużo zależy od Zagłębie... przy naszej dziadowskiej grze to tylko w nich nadzieja i w tym, że uda się jeszcze ze 4 pkt zdobyć, a najlepiej z 6. Tyle, że jeśli jutro np remis to ciężko wierzyć, że w 3 ostatnich meczach wygramy 2 razy
Nasza agonia to trwa tylko dzięki Zaglębiu i tylko dzięki nim nadal mamy szanse zostać w lidze. Reszta te jest słaba ale nie aż tak i miała taką przewagę punktową, że właściwie jest już poza naszym zasięgiem (no chyba, że jutro wygramy to jeszcze Śląsk do dogonienia będzie) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl