Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

pan_premier 02.06.2010 07:51

1q2
kwestia, ze piloci przedobrzyli jest dość jasna (pytanie czy lądowanie i podejście do lądowania to to samo)

mnie zastanawia inna rzecz znowu nie poruszana w mediach(albo przeoczyłem bo było o tym wczesniej),

czy te metry były odliczane od poziomu lotniska czy dna parowu?
bo tutaj może być podstawowy błąd pilotów

nikt tego nie wyjaśnia, a, zaraz po odczytaniu wysokości 20 walą w drzewa, to wyraźnie odliczanie jest od poziomu ziemi, a samolot znajdował się już poniżej poziomu lotniska!
nie wiem nie znam się spekuluję, a może piloci specjalnie zeszli na poziom lotniska, żeby zobaczyć czy za ten kilometr będą cokolwiek widzieć i wiedząc, ze parów daje im szanse zejścia niżej?
zwróccie uwagę, ze odchodzimy pada na 80m, a tyle mniej więcej głębokości miała ta dziura, czyli de facto byli na równi z lotniskiem

w tej sytuacji dziwi również postawa kontrolera, który krzyczy horyzont w momencie gdy nasza maszyna, wg tego co powinien widzieć, była kilkadziesiąt metrów poniżej poziomu lotniska...
czy tam naprawdę był aż taki bajzel?

AYALA 02.06.2010 09:44

od tego całego Błasika który siedział w kokpicie zależały awanse i pewnie ten Pilot chciał sie pokazac.....

rozarian 02.06.2010 10:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 907884)
od tego całego Błasika który siedział w kokpicie zależały awanse i pewnie ten Pilot chciał sie pokazac.....

Jakby przyjac taki punkt widzenia,to niemozliwe byloby korzystanie z szoferow przez chmare szefow,bo ciągly stres,gdy tenze szef siedzi obok(za)i patrzy na rece podczas np.manewru wyprzedzania dobijalby ich psychicznie.Laskawie tez wspomne,ze tysiace pilotow lata z szefami wielkich koncernow,czy włascicielami samolotow,ktorzy swobodnie moga wejsc do kabiny pilotow,a piloci jakos z tego powodu nie robia pod siebie.Tak wiec takie argumenty,to o kant dupy mozna sobie rozbic.

Mareq 02.06.2010 11:14

Byc moze i da sie ten argument rozbic o kant dupy , ale na pewno nie porównując pilotów do kierowców samochodów a stosunków panujących w wojsku do zależności między pilotem wielkiego koncernu a jego szefem ;)

Zbychu 02.06.2010 12:07

Sędzio,
chciałbym,naprawde chciałbym żeby spełniła się koncepcja Orbana z Polską jako przywódcą strefy interesów państw między Rosją a Niemcam,ale niestety wydaje mi się ona z gatunku fantastyki naukowej.Sądze że to bardziej zagrywka PRowska premiera Węgier i chęć większej współpracy z Polską niż tak dalekosiężne plany jakie zacytowałeś.Nie bądźmy naiwni - żadne państwo,nawet najbardziej przyjaźnie nastawione do nas nie zgodzi się dobrowolnie być wasalem Polski.

---------------------------
Wywiad z Dornem
http://www.gocity.pl/artykuly,id,138...a,start,1.html

---------------------------
Co do katastrofy lotniczej się nie wypowiadam.Przyznaje racje sambo który kiedyś przyznał iż 100% prawdy się i tak nie dowiemy gdyż:
- katastrofa wydarzyła się w Rosji
- samolot był rosyjski
-sledztwo prowadzą rosjanie

Co się stało to się nie odstanie,obojętnie czy błąd popełnił pilot,wieży kontrolna,warunki pogodowe,ktoś inny z załogi czy wszyscy razem...

rozarian 02.06.2010 12:59

Nie bądź śmieszny.Taki Protasiuk,zarabiający na rękę 6-7 tysięcy miałby ryzykować życie,dla widzimisię dowódcy?Nie był pod względem życiowym zależny od wojska.Utalentowany pilot z dużym już doświadczeniem,po przeszkoleniu na np.Boeningu dostałby 4-5 razy większą pensję w cywilnych liniach.Zresztą miałeś wczoraj przykład,gdy 9 pilotów złożyło rezygnację ze służby w wojsku,że nie są tam uwiązani jak pies do budy.

Mareq 02.06.2010 13:16

Cytat:

Protasiuk,zarabiający na rękę 6-7 tysięcy miałby ryzykować życie,dla widzimisię dowódcy?
W wojsku rzecz niebywała ryzykować życie dla dowódców :)

Cytat:

.Utalentowany pilot z dużym już doświadczeniem,po przeszkoleniu na np.Boeningu dostałby 4-5 razy większą pensję w cywilnych liniach
To jakim cudem my jeszcze mamy w ogóle pilotów wojskowych ? Co ich tam ciągnie , skoro po przeszkoleniu na boeingu mogą dostać 4-5 razy większą pensję ?

Argumenty już lepsze niż szoferzy i szefowie koncernów , ale dalej nie wykluczają tego , że jakaś forma presji czy to pośredniej czy bezpośredniej wywołanej obecnością dowódcy siły powietrznych mogła mieć wpływ na decyzje podejmowane przez pilotów bądź na efektywność realizacji decyzji podejmowanych słusznie.
Nie musimy tutaj wcale mówić o presji wywołującej negatywne odczucia . Obecność dowódcy o wysokim stażu i estymie może wpłynąć na młodego i mniej doświadczonego pilota w sposób pozytywnie wzmacniający wiarę we własne umiejętności.

ponury 02.06.2010 13:23

Tak od siebie dodam, że w tego typu samolotach nie jest tak, że dajemy gaz do dechy i maszyna od razu dostaje kopa.
Tak jak to było mówione, pisane, te zapisy same w sobie nic nikomu ciekawego nie zdradzą

Sędzia 02.06.2010 13:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 907807)
komentarze są takie bo jest coś co ciężko zinterpretować inaczej niż że Protasiuk był pilotem kamikadze.Mnie mało rzeczy w życiu dziwi ale zaraz po katastrofie podejrzewałem sporo rzeczy, sporo się też sprawdziło, natomiast takiego przebiegu to za cholerę nie był bym w stanie sobie wyobrazić.

To nie jest jedyne wytłumaczenie:

Cytat:

Uspokajające stwierdzenia kontrolera z rosyjskiej wieży mogły wprowadzić w błąd polskich pilotów - mówi były dowódca 36. lotniczego specpułku płk. Tomasz Pietrzak. Hasło "na kursie i na ścieżce" załoga tupolewa w ostatniej minucie lotu słyszała trzy razy - na 4, 3 i 2 kilometry przed progiem pasa.
http://www.dziennik.pl/katastrofa-sm...e_w_blad_.html

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zbychu (Post 907956)
Sędzio,
chciałbym,naprawde chciałbym żeby spełniła się koncepcja Orbana z Polską jako przywódcą strefy interesów państw między Rosją a Niemcam,ale niestety wydaje mi się ona z gatunku fantastyki naukowej.Sądze że to bardziej zagrywka PRowska premiera Węgier i chęć większej współpracy z Polską niż tak dalekosiężne plany jakie zacytowałeś.Nie bądźmy naiwni - żadne państwo,nawet najbardziej przyjaźnie nastawione do nas nie zgodzi się dobrowolnie być wasalem Polski.

Nie widzę powodów, żeby od razu uznawać przyznanie przez naszych sąsiadów, że Polska jest największym państwem regionu, za wasalizację. Nie bardzo też widzę wymiar PRowski tej zagrywki.

sambo 02.06.2010 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Romy S. (Post 907763)
O co chodzi ?
Bo chyba nie o pieniądze jak zwykle.

http://www.tvn24.pl/-1,1658816,0,1,p...wiadomosc.html

Jeśli to prawda to dla mnie Miller z Tuskiem i Komorowskim powinni złożyć instrumenty ( propagandy ).



kilka stron dyskusji na tym forum - setki notek na blogach - o czym?

O ruskiej wersji zdarzeń w kokpicie podarowanych na czym? Na płytkach CD :D


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos....html?skad=rss

- ja myślę że ciekawsze byłoby ujawnienie ostatniej rozmowy bolka z oficerem prowadzącym płk Edwardem Graczykiem - to byłby dopiero klucz do wszelkich katastrof - również tej smoleńskiej

arigatou 02.06.2010 16:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 907982)
W wojsku rzecz niebywała ryzykować życie dla dowódców :)

To jakim cudem my jeszcze mamy w ogóle pilotów wojskowych ? Co ich tam ciągnie , skoro po przeszkoleniu na boeingu mogą dostać 4-5 razy większą pensję ?

Do wojska idzie się z zamilowania albo z braku laku. Gdyby ich ciągły pieniądze, poszli by studiować np do Rzeszowa i tam uczyli się na pilotów liniowych. Poza tym na pilota wojskowego są większe wymagania niż na pilota cywilnego.
Wytłumacz mi jakie było zagrożenia dla życia dowódcy ze miał niby ryzykować za niego, narażając w dodatku życie Prezydenta RP.

węgorz2 02.06.2010 17:10

fajny tekst z WP
Ja Wam powiem jak było. A było tak. Prezydent Kaczyński siedział w swoim fotelu. Wywierał presję na odległość na pilotów. Kazał im lądować w lesie. Na pewno. Ja to wiem. Wszyscy przecież to wiemy. Kazał im lądować, zagroził, że ich powyrzuca z pracy. No i oni się strasznie przestraszyli. No i on tak siedział na swoim fotelu, a piloci nic nie mówili. I wtedy Małżonka Pana Prezydenta, Maria, tez zaczęła wywierać duchową presję na załodze.
Przecież co im szkodziło-byli ubezpieczeni na 3 mln złoty, to po cholerę mają dbać o swoje życie. A tak poza tym, to ta paskudna Marta K. powinna oddać całą kasę dla rodziny stewardessy. Tak powiedział ten śmieszny Palikot.
A ci księża to są darmozjady. Darmozjady i mordercy do tego. Jeden z nich to powiedział, że szkoda, ze samolot się nie rozbił jak Tusk leciał. Powiedział inaczej? Nie wiem, nie słyszałam, ale wiem, że tak powiedział.
A czy Wy w ogóle wiecie, że mąż Marty K., ten cały Dubiniecki to jest jakoś wkręcony w afery? Aha, on jest prawnikiem, to jego klient nie on? Nie szkodzi, to przecież tak samo, jakby on sam. A to jest prawie zięć Jarosława, dlatego nie będę głosowała na Jarosława. Przecież on jest pedofilem. A do tego nekrofilem. I wiecie co jeszcze? Nie ma żony. To chyba w konstytucji jest napisane, że jak ktoś nie ma żony, to nie może być prezydentem.
I wiecie co jeszcze? Ja to będę głosowała na Bronisława Komorowskiego. Bo ma 5 dzieci i wąsy. A wąsy to takie polskie. Jest z całej Polski, ma dom w Budzie Ruskiej (w górach, ale z gór nie jest). A poza tym jest taki słodki. No i co jak co, na pewno będzie uczciwy. Że ma przyjaciół z podejrzanych kręgów i nie chciał likwidacji WSI? A co to ja jestem politykiem, żeby aż tak się interesować. Mnie nie obchodzi ta WIEŚ, liczy się dla mnie moje podwórko.

Mareq 02.06.2010 17:16

Cytat:

Wytłumacz mi jakie było zagrożenia dla życia dowódcy ze miał niby ryzykować za niego, narażając w dodatku życie Prezydenta RP.
Po co mam tłumaczyć coś o czym nie pisałem ?

Cytat:

Do wojska idzie się z zamilowania albo z braku laku. Gdyby ich ciągły pieniądze, poszli by studiować np do Rzeszowa i tam uczyli się na pilotów liniowych. Poza tym na pilota wojskowego są większe wymagania niż na pilota cywilnego.
Czyli mogło go ciągnąć zamiłowanie i jak sam stwierdziłeś na pewno nie były to pieniądze.
Więc rozarian nie miał racji pisząc o tym , że na jednej z szali było 6-7 tys i de facto brak zależności między pilotem a wojskiem jak między psem a budą.

Arkas 02.06.2010 22:48

Ja prosiłbym o powiedzeniu kilku słów na temat pochodzenia żydowskiego pana Komorowskiego.
Prawda to jest czy tylko jakiś blef?

AYALA 02.06.2010 22:54

Tusk powiedział kiedyś że PIS wyginie jak dinozaury a teraz wysyła do Smoleńska archeologów.Czarny humor Donka a tak mu dobrze z oczu patrzy
http://www.wprost.pl/ar/197395/Polsc...-do-Smolenska/

0 22 02.06.2010 22:57

Poprawka: wysyłaliśmy ich od prawie początku maja, ale nasi 'partnerzy Rosjanie, do których trzeba mieć pełne zaufanie, bo inaczej nie ma współpracy' dopiero teraz się na to zgodzili dając wszelkie zezwolenia. :)

Mareq 02.06.2010 23:31

Cytat:

Ja prosiłbym o powiedzeniu kilku słów na temat pochodzenia żydowskiego pana Komorowskiego.
Prawda to jest czy tylko jakiś blef?
Słyszałem , że jego babka i dziadek byli Felaszami a dziadek ponadto służył ,,pod'' Haile Selassiem w II wojnie włosko-abisyńskiej.
Więcej szczegółów u harimaty . On wydaje się być dosyć dobrze zorientowany w sprawach żydowskich.

Cytat:

Tusk powiedział kiedyś że PIS wyginie jak dinozaury a teraz wysyła do Smoleńska archeologów.Czarny humor Donka a tak mu dobrze z oczu patrzy
od dinozałrów to paleontolodzy ;)

http://www.youtube.com/watch?v=8yYOZ96EJM8&feature=player_embedded#!

No , to jest proszę państwa intieligent z prawdziwego (anty)salonu pełną gębą :D

1q2 03.06.2010 00:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkas (Post 908173)
Ja prosiłbym o powiedzeniu kilku słów na temat pochodzenia żydowskiego pana Komorowskiego.
Prawda to jest czy tylko jakiś blef?

Absolutna prawda - potwierdzenie na stronie polonica.net

rozarian 03.06.2010 00:21

Kolejna "wpadziocha"myśliwca Komorowskiego.Gość stwierdził w Londynie,że jest sceptyczny w sprawie wydobycia gazu łupkowego w Polsce,gdyż nastąpiłaby dewastacja terenów krajobrazowych,ponieważ wydobywa się go jak węgiel brunatny,metodą odkrywkową(Nobel murowany!).Założę się,że najbardziej o polskie tereny krajobrazowe martwią się nasi wschodni sąsiedzi.

arigatou 03.06.2010 05:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 908065)
Po co mam tłumaczyć coś o czym nie pisałem ?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 908065)
W wojsku rzecz niebywała ryzykować życie dla dowódców

Nie napisałeś może dosłownie ale człowiek średnio rozgarnięty umie czytać miedzy wierszami.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 908065)
Czyli mogło go ciągnąć zamiłowanie i jak sam stwierdziłeś na pewno nie były to pieniądze.
Więc rozarian nie miał racji pisząc o tym , że na jednej z szali było 6-7 tys i de facto brak zależności między pilotem a wojskiem jak między psem a budą.

Ale rozarian napisał ze na szali nie były pieniądze.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian (Post 907976)
Taki Protasiuk,zarabiający na rękę 6-7 tysięcy miałby ryzykować życie,dla widzimisię dowódcy?Nie był pod względem życiowym zależny od wojska.Utalentowany pilot z dużym już doświadczeniem,po przeszkoleniu na np.Boeningu dostałby 4-5 razy większą pensję w cywilnych liniach.


Mareq 03.06.2010 11:57

Ale o co Ci w ogóle chodzi ?
Zmierzasz do jakichś wniosków ?
Bo póki co najpierw kazałeś mi się tłumaczyć z czegoś czego nie napisałem(co ma wspólnego zagrożenie życie dla dowódcy z ryzykowaniem dla dowódców? ) , a później interpretujesz(jesteś jego pełnomocnikiem?) słowa rozariana na dodatek błędnie.
Rozarian broniąc swojej tezy jakoby obecność najwyższego dowódcy wojsk lotniczych w kabinie nie mogła mieć istotnego wpływu na psychikę pilotów , argumentował że na jednej szali jest w zasadzie jedyne marne 6-7 tys zł (łatwo możliwe do pomnożenia latając w lotnictwie cywilnym) , a na drugiej zdrowie i życie.

AYALA 03.06.2010 12:12

często do Wojska trafiają ludzie dla których apanaże nie sa najważniejsze ale gwiazdki na pagonach i byc może tak było dla tego nieszczęsnego pilota który mimo potęznej mgły podchodził do lądowania

rozarian 03.06.2010 13:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 908346)
często do Wojska trafiają ludzie dla których apanaże nie sa najważniejsze ale gwiazdki na pagonach i byc może tak było dla tego nieszczęsnego pilota który mimo potęznej mgły podchodził do lądowania

Gwiazdki na pagonach?
Człowieku,o czym Ty w ogóle piszesz?Tu chodziło o życie.Ten pilot miał rodzinę i dla gwiazdek miał wszystko ryzykować?Poza tym,polecam poczytać to co mówi J.Więckowski(ogromne dośw.na tu-154)o gen.Błasiku.On raczej chroniłby pilotów przed ew.naciskami,a nie odwrotnie.

Q13SON 03.06.2010 14:34

Ciekawa wypowiedź Szymona Majewskiego o kandydatach na prezydenta:

http://www.onet.tv/refleksje-szymone...4,1,klip.html#

AYALA 03.06.2010 14:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian (Post 908392)
Gwiazdki na pagonach?
Człowieku,o czym Ty w ogóle piszesz?Tu chodziło o życie.Ten pilot miał rodzinę i dla gwiazdek miał wszystko ryzykować?Poza tym,polecam poczytać to co mówi J.Więckiewicz(ogromne dośw.na tu-154)o gen.Błasiku.On raczej chroniłby pilotów przed ew.naciskami,a nie odwrotnie.

to dlaczego zszedł tak nisko wiedząc że jest mgła (był dwa razy ostrzegany) i nie ma widoczności do lądowania ? Oczywiście był tam jeszcze ten jar który mógł go zmylic.Cały czas zakładamy że zapisy z czarnych skrzynek są takie jakie były....

Raul TS 03.06.2010 15:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rozarian (Post 908392)
Gwiazdki na pagonach?
Człowieku,o czym Ty w ogóle piszesz?Tu chodziło o życie.Ten pilot miał rodzinę i dla gwiazdek miał wszystko ryzykować?Poza tym,polecam poczytać to co mówi J.Więckiewicz(ogromne dośw.na tu-154)o gen.Błasiku.On raczej chroniłby pilotów przed ew.naciskami,a nie odwrotnie.

Oglądnij sobie jak możesz fragment od 21.25 . http://www.tvp.pl/publicystyka/temat...0-2245/1788205 ,gośćmi są dwaj fachowcy Tomasz Hypki i Arkadiusz Szczęsny jedni z najlepszych w Polsce może w końcu coś zrozumiesz .Polecam.

sambo 03.06.2010 15:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Raul TS (Post 908438)
Oglądnij sobie jak możesz fragment od 21.25 . http://www.tvp.pl/publicystyka/temat...0-2245/1788205 ,gośćmi są dwaj fachowcy Tomasz Hypki i Arkadiusz Szczęsny jedni z najlepszych w Polsce może w końcu coś zrozumiesz .Polecam.

no i co chcesz nam powiedzieć? Bo nie rozumiem - logika jest tak wspaniałym instrumentem, że nie potrzebuję fachowca żeby dojść do konkluzji. Mało logika to jest taka świetna rzecz, że można zweryfikować fachowca.

A już 4 sekundy wypowiedzi jednego fachowca wystarczy mi żeby stwierdzić, że:

pierwsze primo - gość chyba nie rozumie co mówi - bo mówi, że lądowali - podczas w stenogramach jak byk stoi, że ich zamiarem było tylko próba podejścia do lądowania.

drugie primo - jeśli już pan fachowiec się pojawił w TV to raczej on nie jest od dywagacji które ja sam sobie mogę poczynić i moja dywagacja bedzie tak samo ważna jak jego albowiem jedynym kryterium prawdziwości konkluzji dywagacji moich i jego jest LOGIKA a nie że on jest fachowcem a ja nie - ale od tego aby wytłumaczył wszystkim co oznacza -np. zwrot "NA KURSIE I ŚCIEŻCE "- które pojawia się kilkukrotnie a co jak sądze może oznaczać, że byli przekonani o tym, że lecą na pasie do lądowania a nie nad lasem.


Co to w ogóle ma znaczyć, że oni są fachowcami?

Jeśli widzę p***ch fachowców - to oznacza jedno - że na pewno oni nie są tu od wyjaśnienia przyczyn ale od zaciemnienia obrazu i wciśnięcia zwykłym ludziom zwyczjnego kitu.

Raul TS 03.06.2010 16:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 908441)
no i co chcesz nam powiedzieć? Bo nie rozumiem - logika jest tak wspaniałym instrumentem, że nie potrzebuję fachowca żeby dojść do konkluzji. Mało logika to jest taka świetna rzecz, że można zweryfikować fachowca.

A już 4 sekundy wypowiedzi jednego fachowca wystarczy mi żeby stwierdzić, że:

pierwsze primo - gość chyba nie rozumie co mówi - bo mówi, że lądowali - podczas w stenogramach jak byk stoi, że ich zamiarem było tylko próba podejścia do lądowania.

drugie primo - jeśli już pan fachowiec się pojawił w TV to raczej on nie jest od dywagacji które ja sam sobie mogę poczynić i moja dywagacja bedzie tak samo ważna jak jego albowiem jedynym kryterium prawdziwości konkluzji dywagacji moich i jego jest LOGIKA a nie że on jest fachowcem a ja nie - ale od tego aby wytłumaczył wszystkim co oznacza -np. zwrot "NA KURSIE I ŚCIEŻCE "- które pojawia się kilkukrotnie a co jak sądze może oznaczać, że byli przekonani o tym, że lecą na pasie do lądowania a nie nad lasem.


Co to w ogóle ma znaczyć, że oni są fachowcami?

Jeśli widzę p***ch fachowców - to oznacza jedno - że na pewno oni nie są tu od wyjaśnienia przyczyn ale od zaciemnienia obrazu i wciśnięcia zwykłym ludziom zwyczjnego kitu.

Ten samolot potrzebuje ponad 50 metrów zanim przejdzie do wznoszenia, minimalna wysokość decyzji to 100 metrów, przy takich warunkach, kto się trochę orientuje ta wartość jest już pułapem krytycznym.
Tak podchodzili do lądowania 80m.,60m.,40metrów, masz racje to jest proste i logiczne oni chcieli się tylko sprawdzić i spróbować.
Zresztą tak jak Szczęsny mówił i to jest fundamentalna sprawa Tu-154 nie powinien nawet próbować w takich warunkach podejścia takie są przepisy. Koniec kropka .
Zresztą przepraszam że się wtrąciłem już nie będę.
Taki temat jedna partia , jedna myśl , jedna prawda , jedni dziennikarze i jedni fachowcy.
Logiczne.

rozarian 03.06.2010 17:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Raul TS (Post 908438)
...Tomasz Hypki i Arkadiusz Szczęsny jedni z najlepszych w Polsce może w końcu coś zrozumiesz .Polecam.

Są różni fachowcy,i różne rzeczy mówią.Najgorzej jest jak są motywowani politycznie.Z jakiej racji p.Hypki miałby być lepszym ekspertem od p.Więckowskiego?Sam trochę poczytaj(np.o aferze Tafios Bumaru)i publikacje Hypkiego na w/w temat.Wtedy może Ty zrozumiesz co to umotywowanie polityczne dziennikarzy(bo to dziennikarz branżowy,a nie pilot).

arigatou 03.06.2010 17:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 908339)
Ale o co Ci w ogóle chodzi ?
Zmierzasz do jakichś wniosków ?
Bo póki co najpierw kazałeś mi się tłumaczyć z czegoś czego nie napisałem(co ma wspólnego zagrożenie życie dla dowódcy z ryzykowaniem dla dowódców? ) , a później interpretujesz(jesteś jego pełnomocnikiem?) słowa rozariana na dodatek błędnie.
Rozarian broniąc swojej tezy jakoby obecność najwyższego dowódcy wojsk lotniczych w kabinie nie mogła mieć istotnego wpływu na psychikę pilotów , argumentował że na jednej szali jest w zasadzie jedyne marne 6-7 tys zł (łatwo możliwe do pomnożenia latając w lotnictwie cywilnym) , a na drugiej zdrowie i życie.


Chodzi tylko o to że masz problemy ze zrozumieniem tekstu ..... tyle. Koniec


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:04.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl