Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w europejskich pucharach 11/12 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8092)

eto22 17.12.2011 21:31

Nie, żeby coś, ale obrone to mamy akurat conajmniej solidną. W lidze mniej bramek straciły tylko Lech i Legia. A przecież taka Legia ma w bramce Kuciaka, chyba najlepszego bramkarza w lidze na ten moment. Taki Śląsk z wielbionym przez wielu Celebanem stracił tych bramek więcej. A przecież nie mal przez całą rundę, przynajmniej jeden z naszych obrońców miał nie grał z z powodu kontuzji lub zawieszeń(tu mam na myśli głównie Jovanovicia).
Dramatem to jest nasza ofensywa. Przecież gdybyśmy mieli ofensywnych zawodników takiej klasy jak mieliśmy 2-3 sezony temu, to śmiem twierdzić, że bylibyśmy na pierwszym miejscu w tabeli.Bo co z tego, że LEchia, Gónik czy Podbeskidzie strzelają nam pojednej bramce, jeśli my odpowiadamy 2,3 czy 4 trafieniami tak jak to miało miejsce przed laty. Przecież nas bilans ofensywny jest naprawdę żałosny. Poprostu Kirm, Guła, MAłecki, Genkov czy nawet Biton, to nie jest klasa Żurawia, FRanka, Kosy, Brozia, Uche czy nawet Zieńczuka. NIe mówiąc już o tym, że odkąd odszedł Szymkowiak nie doczekaliśmy się rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Bo przecież Melikson mimo, że zawodnikiem jest świetny to jest jednak bardziej typ skrzydłowego, który lubi pojednyki biegowe, drybling, ścięcie do środka. Potrzeba nam porządnego rozgrywającego. I przede wszystkim skrzydłowego, który umi dograć piłkę w pole karne, bo skoro gramy wysokim napastnikiem to trzeba mu zapewnić jakieś dokładne wrzutki. Obaj GEnkov i Biton są za wolni, żeby regularnie wygrywać pojedynki biegowe z obrońćami i strzelać bramki po prostopadłych podaniach.
Oczywiście w obronie też jest miejsce na poprawę, ale tutaj przede wszystkim potrzeba lewego obrońce, bo na innych pozycjach jest conajmniej dobrze.

1q2 17.12.2011 21:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krzysiek Grabski (Post 1203036)
Mówią o szczęściu Wisły w losowaniu.

Mówią o pechu Legii w tymże samym losowaniu.

A może tak zaczekać z tymi "pewnikami"?

Sprawa jest oczywista - Sporting > Standard więc takie mówienie jest uprawnione - natomiast należało by też powiedzieć że mimo szczęścia, awans Wisły będzie niespodzianką, bo że awans Legii sensacją, to jasne.

ziuk_NYC 17.12.2011 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mitmichael (Post 1202756)
Skoro Mistrz Polski boi sie 6 druzyny poprzedniego sezonu ligi belgijskiej to moze sie lepiej wycofajmy co? Sa na Naszym poziomie, teraz nie mozna powiedziec ze sa lepsi - to pokaze dopiero bezposredni pojedynek. To, ze wygrali grupe w pilce noznej nic nie znaczy

Standard Liege gral w eliminacjach tegorocznej Ligi Mistrzow wiec nie mogl byc "6 druzyna poprzedniego sezonu". Radze sprawdzic nastepnym razem dokladniej tabele belgijskiej ligi zanim sie "zablysnie" zlotymi myslami. W tym roku maja 6 miejsce ale punktowo nie maja straty do czwartego miejsca. Tak wiec pozycja szosta w tabeli jest dosc mylaca. Zycze udanego weekend'u

Mocny 17.12.2011 22:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eto22 (Post 1203142)
Nie, żeby coś, ale obrone to mamy akurat conajmniej solidną. W lidze mniej bramek straciły tylko Lech i Legia. A przecież taka Legia ma w bramce Kuciaka, chyba najlepszego bramkarza w lidze na ten moment. Taki Śląsk z wielbionym przez wielu Celebanem stracił tych bramek więcej. A przecież nie mal przez całą rundę, przynajmniej jeden z naszych obrońców miał nie grał z z powodu kontuzji lub zawieszeń(tu mam na myśli głównie Jovanovicia).
Dramatem to jest nasza ofensywa. Przecież gdybyśmy mieli ofensywnych zawodników takiej klasy jak mieliśmy 2-3 sezony temu, to śmiem twierdzić, że bylibyśmy na pierwszym miejscu w tabeli.Bo co z tego, że LEchia, Gónik czy Podbeskidzie strzelają nam pojednej bramce, jeśli my odpowiadamy 2,3 czy 4 trafieniami tak jak to miało miejsce przed laty. Przecież nas bilans ofensywny jest naprawdę żałosny. Poprostu Kirm, Guła, MAłecki, Genkov czy nawet Biton, to nie jest klasa Żurawia, FRanka, Kosy, Brozia, Uche czy nawet Zieńczuka. NIe mówiąc już o tym, że odkąd odszedł Szymkowiak nie doczekaliśmy się rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Bo przecież Melikson mimo, że zawodnikiem jest świetny to jest jednak bardziej typ skrzydłowego, który lubi pojednyki biegowe, drybling, ścięcie do środka. Potrzeba nam porządnego rozgrywającego. I przede wszystkim skrzydłowego, który umi dograć piłkę w pole karne, bo skoro gramy wysokim napastnikiem to trzeba mu zapewnić jakieś dokładne wrzutki. Obaj GEnkov i Biton są za wolni, żeby regularnie wygrywać pojedynki biegowe z obrońćami i strzelać bramki po prostopadłych podaniach.
Oczywiście w obronie też jest miejsce na poprawę, ale tutaj przede wszystkim potrzeba lewego obrońce, bo na innych pozycjach jest conajmniej dobrze.


o shit , mialem nie pisac na tym forum , ale teraz mnie ponioslo , upewnijmy sie ze wiesz co napisales:

Biton , Iliev, Meilkson i Małecki to dramat , ale "akurat" Jaliens , Diaz , Lamey i Chavez sa conajmiej solidni ???


:rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl:

sessegnon 17.12.2011 22:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ziuk_NYC (Post 1203183)
Standard Liege gral w eliminacjach tegorocznej Ligi Mistrzow wiec nie mogl byc "6 druzyna poprzedniego sezonu". Radze sprawdzic nastepnym razem dokladniej tabele belgijskiej ligi zanim sie "zablysnie" zlotymi myslami. W tym roku maja 6 miejsce ale punktowo nie maja straty do czwartego miejsca. Tak wiec pozycja szosta w tabeli jest dosc mylaca. Zycze udanego weekend'u

Standard Liege był szóstą drużyną, bo fazie zasadniczej, czyli 30 meczach.Potem podzielono tabelę na 3 części, gdzie zespoły grały między sobą.Ostatecznie po 10 kolejnych meczach, gdzie grali z samą czołówką zajęli drugie miejsce i grali w el.LM.

A tak swoją drogą to dobry pomysł na wydłużenie ligi, jednocześnie nie powiększając jej.

mitmichael 17.12.2011 22:56

Trener Standardu Liege przed meczem z Anderlechtem - jedziemy po zwyciestwo, jestem pewny swego. W nastepnym dniu Anderlecht 5-0 Standard :D Przed meczem z Nami tez jest pewny swego, ze spokojnie moga Nas pokonac. Dokładnie wiemy po Apoelu, ze nie ma potrzeby lekcewazenia przeciwnika bo moze Nas to skarcic - tam widocznie o tym nie wiedzą.

eto22 17.12.2011 23:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mocny (Post 1203185)
o shit , mialem nie pisac na tym forum , ale teraz mnie ponioslo , upewnijmy sie ze wiesz co napisales:

Biton , Iliev, Meilkson i Małecki to dramat , ale "akurat" Jaliens , Diaz , Lamey i Chavez sa conajmiej solidni ???


:rotfl::rotfl::rotfl::rotfl::rotfl:

Tak to jest dramat, że mamy ofensywę, która strzela 16 bramek w 17 meczach ligowych. A np. w meczu z 3 ligową Limanovią, musiał wyręczyć ich Lamey. Bo przez 90 minut byli w stanie wypacować bodaj 2 sytuacje, które koncertowo zepsuli Boguski i Jirsak.

Bobek90 18.12.2011 00:06

eto22
Puchary to jedno, a liga to drugie. W pucharach mimo ze przez dlugi okres gralismy bez Meliksona (zdecydowanie nasz najlepszy zawodnik) i Maleckiego (sredniak, ale... szanujmy sie, przy Kirmie to skok jakosciowy) dawalismy rade w ofensywie. Np. mecze wyjazdowe z Fulham i Twente. Przeciwnicy wtedy grali na powaznie (nie tak jak w Krakowie), warto dodac ze przeciwnicy klasowi, a my tymczasem po bramce strzelilsmy. Ba, mogly i byc 2 bramki (szczegolnie z Fulham... oczywiscie Kirm spartaczyl). I powtarzam, bylismy przetrzebieni kontuzjami. Problem jest taki ze my tracilismy tych bramek po 4, a moglo byc wiecej. Nawet Wisla pierwszego Kasperczaka nie bylaby wstanie tego odrabiac i strzelac zespolom klasy Fulham czy Twente po 4 bramki na mecz. Problem lezy wiec w defensywie. Jasne ze nasza ofensywa mogla by byc lepsza. Mogla by byc duzo lepsza. Tyle ze wzmacnianie ofensywy przy obronie ktora traci po 4 bramki (z powaznymi przeciwnikami) to idiotyzm.Nie slyszales powiedzenia ze akcje konstruuje sie od obrony? Tyle w temacie. Tym bardziej biorac pod uwage nasza charakerystyke. My nie mamy graczy do ataku pozycyjnego wogole. Mamy natomiast graczy do kontry. Szczelna defensa, szybkie i wycwiczone kontry i stale fragmenty gry. To nasza recepta na sukces. Problem w tym ze ta nasza defensywa szczelna nie jest. Efekt jest taki ze nie mamy jak grac. Na kontry nie mozemy bo raz ze defensywa nie jest w stanie zatrzymac nawet patejukow, dwa ze wykopywaniem pilki na oslep przez defensorow (lub podania a la Chavez) nie tworzy sie kontr. Natomiast jak pojdziemy do ataku z powaznym przeciwnikiem, a przeciwnikowi sie chce, to nas punktuja jak Fulham w Londynie.

Marszałek 18.12.2011 00:23

Na szczęście też trzeba sobie zapracować. Gdybyśmy nie pokonali Fulham u siebie oraz nie zagrali dobrego meczu w Odense to przy naszym zwycięstwie z Tweente dobry wynik w Londynie nic by nie dał. Najpierw trzeba było doprowadzić do takich okoliczności aby można było mówić o szczęściu.Tak więc prosze nie pierniczcie, że coś za darmo dostaliśmy. Wybiegaliśmy to i tyle. Nikt nie wylosował z niami kuleczki i na tej podstawie nie gramy dalej. Skończcie już tą bajkę.

A i jeszcze jedno. To Legia miała trudniejszą grupę, to że przegrała dwa ostatnie mecze,to tylko dlatego, że grali dla jaj i to oni są najlepsi. Mimo, że pierwsze było PSV to nie oznacza wcale, że różnica między nimi była taka jak nasza z Fulham. A i Sporting jest 100 razy mocniejszy od Standardu więc nie ma co porównywać rywali. I jak przejdą portuglaczyków to tylko dlatego, że mają umiejętności, natomiast my wiadomo, szczęście tylko i wyłącznie bedzie stało za naszym sukcesem.

Wojtas 18.12.2011 00:27

Dzis (jest juz po polnocy :D) obejrzyjcie sobie Stadnard.Sportklub o 14 ;30 - graja u siebie z Genkiem.

Zobaczymy co graja,jaki maja styl,kto tam sie wyróznia.

I wtedy bedziemy mogli dyskutowac jakie mamy szanse.Bo na razie to nikt nie wie co oni graja,ale u siebie widac po wynikach ze raczej wygrywaja,a u bukmacherow tez sa zdecydowanym faworytem tego meczu.

PlacekTSW 18.12.2011 12:31

http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot...93425758_n.jpg
Sektor gości na sektorze gdzie jest głośny doping grupki Public Histerik (PHK), na przeciwko nas będzie młyn, będzie gorącą i nieźle kibicowsko.

Chrisman 18.12.2011 13:04

Redaktor Wojciech Kowalczyk apeluje do kibiców Wisły
Cytat:

Może jednak schowajcie te szampany...
Nie ogarniam tego wszechobecnego optymizmu. Wszędzie euforia, bo Wisła wylosowała Standard Liege. Piłkarze zadowoleni z super losowania i wszyscy świętują, jakby trafili na jakiegoś trzecioligowca, a nikt nie pamięta, kogo Wisła chciała uniknąć w eliminacjach Ligi Mistrzów. No, pamiętacie? FC Kopenhagi. Wiecie, dlaczego o tym piszę? Bo właśnie ta Kopenhaga dostała baty od niby słabego Liege.

0:3 na wyjeździe i 0:1 u siebie. A na rewanż Standard wystawił totalnie rezerwowy skład. Ich bilans w fazie grupowej to 4 zwycięstwa, 2 remisy, 0 porażek. W sześciu meczach stracili JEDNĄ bramkę.

I jak? Miny wam zrzedły?

Zarówno Wisła, jak i Legia trafiły źle. I tylko jeśli tak do tego podejdą, to będą mogły myśleć o awansie. Na razie niech Kraków odstawi szampany.

kakus5 18.12.2011 13:07

czy ten mecz będzie w internecie

JrQ- 18.12.2011 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Chrisman (Post 1203269)
Redaktor Wojciech Kowalczyk apeluje do kibiców Wisły

pojebalo go do reszty :>

rw88 18.12.2011 13:16

Ta Kopenhaga jest absolutnym cieniem drużyny z poprzedniego sezonu i po fakcie można żałować, że Wisła trafiła na APOEL, a nie na Duńczyków. Ogranie ich nie jest wielkim wyczynem, skoro nawet średniak z ligi ukraińskiej miał z nimi minimalnie gorszy bilans w dwumeczu.

crazykaro 18.12.2011 15:04

Taka mała obserwacja dotycząca naszej gry w pucharach.

Póki co ze wszystkimi drużynami z którymi graliśmy udało nam się przynajmniej raz wygrać, nawet jeśli prezentowały wyraźnie lepszy poziom. Ponadto niemal wszystkie te mecz (poza Odense) wygraliśmy u siebie a remisu nie mieliśmy żadnego. Jedynce co niepokoi to fakt że jak już prezgrywamy to dostajemy przynajmniej 3 bramki, ale zawsze strzelamy przynajmniej jedną.

lad21ewt 18.12.2011 15:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kakus5 (Post 1203271)
czy ten mecz będzie w internecie

TAK

http://www8.livetv.ru/webplayer2.php...26&ci=163&si=1

kakus5 18.12.2011 15:40

a jest w języku polskim

Lechista69 18.12.2011 15:50

Niestety, prawda jest taka ze Wisla w sezonie przeplatala lepsze wystepy gorszymi... o tyle o ile w lidze dorobek Wisly nie zachwyca.. 16 bramek w 17 meczow pokazuja ze Wisla ma fatalny atak ale za to dobra obrone... niewatpliwe potencjal w ataku mamy chyba najlepszy w lidze, bo nikt nie moze powiedziec ze Melikson, Bitton, Genkov a nawet Gargula to ogorki... Nunez, Diaz zapedami ofensywnymi, Jirsak kolejny w miare konkretny wystep z Twente jest tez Malecki... mamy potencjal w ataku... nie wiem czy Moskal jest tym kogo Wisla potrzebuje ale tu potrzeba czasu ktorego jest teraz masa, potrzeba spokoju i scalenia tej druzyny... fakt ze bez Sobola i Meliksona wisla bardzo dlugo nie istniala i tutaj konkretnie trzeba sie obawiac, jesli mozg nie dziala to reszta nie odpali :P! Potrzeba pilkarza takiego jak Sobol ktory jak bedzie trzeba zmotywuje do walki, a w ataku juz Melikson zaczaruje nas jakims fenomenalnym zagraniem... :D

crazykaro 18.12.2011 16:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lechista69 (Post 1203335)
Niestety, prawda jest taka ze Wisla w sezonie przeplatala lepsze wystepy gorszymi... o tyle o ile w lidze dorobek Wisly nie zachwyca.. 16 bramek w 17 meczow pokazuja ze Wisla ma fatalny atak ale za to dobra obrone... niewatpliwe potencjal w ataku mamy chyba najlepszy w lidze, bo nikt nie moze powiedziec ze Melikson, Bitton, Genkov a nawet Gargula to ogorki... Nunez, Diaz zapedami ofensywnymi, Jirsak kolejny w miare konkretny wystep z Twente jest tez Malecki... mamy potencjal w ataku... nie wiem czy Moskal jest tym kogo Wisla potrzebuje ale tu potrzeba czasu ktorego jest teraz masa, potrzeba spokoju i scalenia tej druzyny... fakt ze bez Sobola i Meliksona wisla bardzo dlugo nie istniala i tutaj konkretnie trzeba sie obawiac, jesli mozg nie dziala to reszta nie odpali :P! Potrzeba pilkarza takiego jak Sobol ktory jak bedzie trzeba zmotywuje do walki, a w ataku juz Melikson zaczaruje nas jakims fenomenalnym zagraniem... :D

I znowu ktoś wyskoczył z dobrą obroną. A obronę mamy beznadziejną. Z dobrą obroną to my tracilismy te 13 bramek ale w całym sezonie a nie w połowie. Atak też nie jest beznadziejny bo 17 bramek nie wynika z niskiej skuteczności napastników (jak to było za Brożka) tylko z małej ilości szans na gola. Główne problemy Wisły to problem z rozegraniem piłki prezd bramką przeciwnika. W okolicach połowych Wiślacy całkiem nieźle wymieniają podania ale nie ma skutecznych szarż na bramkę.

rozarian 18.12.2011 16:27

Skończył się mecz Standardu Liege z Genkiem i na gorąco mogę stwierdzić,że ich środkowi obrońcy robią podobne błędy jak nasi środkowi.Standard gra dość szybko,ale chaotycznie.Nie zrobili na mnie wrażenia.Jeśli Wisła będzie dobrze przygotowana,to absolutnie Standard jest do przejścia.

Ciastek1 18.12.2011 16:31

Oglądałem od 60 minuty i podobnie jak poprzednik nie widziałem cudów w wykonaniu piłkarzy Standardu .Twente jest zdecydowanie lepszym zespołem . Obrona pomimo dobrego bilansu bramkowego w grupie LE wygląda bardzo średnio .Natomiast doping iście w angielskim stylu czyli w trakcie meczu słychać głównie pojedyncze głosy , śmiech dzieci a od czasu do czasu zrywa się doping który po chwili cichnie ale cóż na zachodzie uchodzi to widocznie za piekielną atmosferę :p

Gordian 18.12.2011 16:40

Standard to nie są ogóry, ale euforia po losowaniu panuje dlatego, że jest to jedna ze słabszych drużyn na jakie można było trafić. Nie znaczy to, że będzie łatwo i przyjemnie. Wręcz przeciwnie nie będziemy faworytami i pierwszy mecz będzie miał kluczowe znaczenie. U siebie musimy wygrać co najmniej 2:0. To jest realne. W rewanżu strzelić choć jedną i dowieść do końca korzystny rezultat.

kakus5 18.12.2011 16:41

nie stracisz bramki

Marszałek 18.12.2011 18:04

Oglądełem ich dziejszy mecz z Genk i w sumie szału nie ma. Fulham to to nie jest w każdym razie:)

Po jednym meczu ciężko wysunąć jakieś wnioski ale pewne rzeczy rzucają się w oczy od razu. Przede wszystkim w ataku szybki Murzynek, bardzo mocny na nogach. Dawał radę. Także widać, że mają kilka zagrań przećwiczonych na pamięć. No ale to norma więc nie ma za bardzo czym się ekscytować ani bać. Przeważa jednak radosna twórczość. Natomiast ciekawostką jest ich obrona. To co zrobili w 83 minucie, gdzie zostawili na środku Murzynka z Genk jest kryminałem. Jakoś tak znajomo to wyglądało:)Zresztą kilka głupszych zagrań ich obrona w meczu popełniła, co prawda bez konsekwencji, ale Genk jakoś tak dziwnie grało, chyba aby nie stracić więc ciśnienia specjlanego nie mieli.

Ogólnie to tacy sobie. Na naszym poziomie, no może lepiej zorganizowani. Wygląda na to, że jest to rywal na naszej półce i o tym kto dalej przejdzie będą decydowały szczegóły, dyspozycja dnia. W każdym razie powalczyć spokojnie można i jakoś bym ich nie demonizował. Widać, że ta liga nie jest topową ligą europejską. Sredniak typowy.

wislak68 18.12.2011 18:52

Po oglądnięciu meczu generalnie zgadzam się z opiniami przedmówców. Od siebie dodałbym tylko że widać że są dobrze przygotowani pod względem fizycznym i szybkościowym. Przez 90 minut biegali jak łanie.

RYBA 18.12.2011 18:55

Fakt faktem na nogi nie powalili ale nie wysnuwajmy też decydujacych wniosków po ogladnieciu jednego meczu, to tak jakby ktoś nas oceniał patrząc tylko na mecz z Podbeskidziem:)

koniak 18.12.2011 19:22

Trochę z innej beczki. Przejrzałem z ciekawości terminarz wiosennych meczów i paradoksalnie ten awans z grupy może nam skomplikować trochę sytuację na krajowych boiskach. Szczególnie jeżeli okażemy się lepsi od naszego najbliższego przeciwnika.
Z jednej strony liga i ten mecz o superpuchar powoduje, że będziemy grali co 3 dni. Następnie po przerwie na kadrę na przełomie lutego i marca znowu co 3 dni. Dodatkowo mecz ligi europejskiej kolidowałby z pucharem Polski, co powoduje, że możemy grać co 3 dni przez grubo ponad miesiąc.
W skrajnych okolicznościach, przy czysto teoretycznym założeniu, że awansujemy do 1/4 LE oraz do 1/2 finału PP nie będzie kiedy w ogóle tych meczów rozgrywać....

Uprzedzam od razu przed głupimi komentarzami odnośnie tego, gdzie dojdziemy w LE, bo jest to czysta teoria. Jednak w przypadku wyeliminowania Standardu, puchar Polski stanie się dla nas kulą u nogi i bardzo możliwe, że najzwyczajniej w świecie zostanie "odpuszczony" na rzecz ligi i LE.

RYBA 18.12.2011 19:47

Od tego właśnie mamy szeroką kadrę, pomyśl co byłoby gdyby teraz w obliczu tylu kontuzji dysponowalibyśmy powiedzmy 15 zawodnikami podobnej klasy i 7 znacznie odstajacymi, ktoś powie że i tak mamy tą kadrę słabą, ok ale pomyślcie które miejsce w lidze moglibysmy teraz zajmować nie mając na ławce Jirsaka, Garguły, Kirma, Paljicia Bunozy czy Bogudkiego? o awansie z grupy LE nie wspominając. Jeśli wszyscy wyleczą kontuzje i przepracują solidnie okres przygotowawczy myślę że większego problemu nie powinno być. Bo takiej ławki jak my w lidze nie ma nikt

milosz 18.12.2011 21:53

Priorytetem jest awans do europejskich pucharów na kolejny sezon poprzez ligę lub Puchar Polski.
Nadal uważam że LE to super dodatek, tak sportowo jak i finansowo, ale dodatek.

Heero 18.12.2011 22:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1203449)
Trochę z innej beczki. Przejrzałem z ciekawości terminarz wiosennych meczów i paradoksalnie ten awans z grupy może nam skomplikować trochę sytuację na krajowych boiskach. Szczególnie jeżeli okażemy się lepsi od naszego najbliższego przeciwnika.
Z jednej strony liga i ten mecz o superpuchar powoduje, że będziemy grali co 3 dni. Następnie po przerwie na kadrę na przełomie lutego i marca znowu co 3 dni. Dodatkowo mecz ligi europejskiej kolidowałby z pucharem Polski, co powoduje, że możemy grać co 3 dni przez grubo ponad miesiąc.
W skrajnych okolicznościach, przy czysto teoretycznym założeniu, że awansujemy do 1/4 LE oraz do 1/2 finału PP nie będzie kiedy w ogóle tych meczów rozgrywać....

Uprzedzam od razu przed głupimi komentarzami odnośnie tego, gdzie dojdziemy w LE, bo jest to czysta teoria. Jednak w przypadku wyeliminowania Standardu, puchar Polski stanie się dla nas kulą u nogi i bardzo możliwe, że najzwyczajniej w świecie zostanie "odpuszczony" na rzecz ligi i LE.

Bo u nas tak się układa terminarz - gra na wiosnę w pucharach to święto narodowe (ostatnio częstsze, ale mimo wszystko święto). Na takiej Ukrainie (klimat podobny) tak się ustala terminy, że drużyny miały komfort gry do samego finału. Ogólnie nasze władze są sto lat za murzynami w tych kwestiach.

drag 18.12.2011 22:24

byloby super ograc Standard w dwumeczu. Mielibyśmy na bank rozstawienie w 4 rundzie el. LE . Bo mistrzostwo będzie ciężko zdobyć.

crazykaro 18.12.2011 22:43

Nie bardzo. W tym roku potrzeba było koło 18 pkt aby być rozstawionym w play-off LE. Niestety jeśli nie zdobędziemy mistrzostwa będziemy musieli się baardzo postarać aby tam awansować bo losowanie może być różne.

ziz99 18.12.2011 23:02

Meczu wprawdzie nie oglądałem, ale przeglądam teraz profil trenera Standardu i jego wyniki na poziomie Jupiler Pro League dość przeciętne.

http://www.transfermarkt.de/de/jose-...iner_1866.html

koniak 18.12.2011 23:07

FK Partizan (Belgrad) 15,850 - ostatnia rozstawiona drużyna w tym roku w 4 rundzie kwalifikacyjnej LE

Heero 18.12.2011 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro (Post 1203530)
Nie bardzo. W tym roku potrzeba było koło 18 pkt aby być rozstawionym w play-off LE. Niestety jeśli nie zdobędziemy mistrzostwa będziemy musieli się baardzo postarać aby tam awansować bo losowanie może być różne.

Gwoli ścisłości, w tym sezonie w play-off LE ostatnią rozstawioną drużyną był Partizan (15,850). Zresztą nie ma sensu gdybać o rozstawieniach, bo nie wiemy, jakie drużyny z innych państw awansują do pucharów. A tak w ramach przypomnienia - gdyby nie korzystne rozstrzygnięcia w niektórych ligach, moglibyśmy być nierozstawieni w III rundzie kw. LM...

Nie mam zamiaru się dalej na temat rozwodzić, jest do tego odpowiedni dział na forum.

River 18.12.2011 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1203449)
Jednak w przypadku wyeliminowania Standardu, puchar Polski stanie się dla nas kulą u nogi i bardzo możliwe, że najzwyczajniej w świecie zostanie "odpuszczony" na rzecz ligi i LE.

Tylko, ze ta "kula u nogi" moze byc dla nas jedyna sansa na zalapanie sie do pucharow w kolejnym sezonie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crazykaro
Nie bardzo. W tym roku potrzeba było koło 18 pkt aby być rozstawionym w play-off LE.

Nie. Jak spojrzalem, ostatnim rozstawionym w IV rundzie LE byl Partizan z bilansem 15,8pkt. Trzeba zalozyc, ze np. w III rundzie zdarza sie jakies pojedyncze niespodzianki i 2-3 kluby z wysokim wspolczynnikiem popłyna.

Mario26 18.12.2011 23:30

Tylko najpierw trzeba przejść Standard w dwumeczu, a wyniki ostatnich dwumeczów nie napawają optymizmem. 4 przegrane z rzędu: z APOEL-em, z Twente, z Fulham, oraz z Odense. Aż dziwne że przegrywając dwumecze z wszystkimi zespołami w grupie zajęliśmy drugie miejsce.

Wojtas 18.12.2011 23:30

Jak gra Standard Liege? - skład, system gry, stałe fragmenty itp.
 
Obejrzałem sobie mecz od 20 minuty.

Graja prosta gre, opartą na szybkiej wymianie z pierwszej pilki .Cudow nie ma ,jest technika.Przyjecie -oddanie.Takie proste a u nas tego nie ma.Widac tutaj ze to jest cwiczone i ciezko bedzie to zatrzymac.

Maja murzyna Cyriaca -ten pokazal ze strzela jak ma miejsce itd.Komentator stwierdzil ze jest jednak o klase gorszy niz Tchite -ktory nie gral,...wiec mozemy juz sie obawiac tego Tchite.

Widac jednak ze nie mieli jednak jakiegos planu jak strzelic gola Genkowi.Niby podchodzili pod pole karne ,ale potem albo strzal niecelny albo strata.Nie mial jakby kto "dobic" Genku bo mecz byl z przewaga Standardu.

Widze to tak ze musimy ich technike i wybieganie zniwelowac ambicją i walką.Innej rady nie ma ,pozostala roznica nie jest tak duza zeby mowic ze nie mamy szans,jak to redaktor :lol: spod budki z piwem Kowalczyk prawi.

Kibicowsko -kociolu wielkiego nie ma,jest doping ale taki spokojny,mozna powiedziec grzeczny.Fajne te trzypietrowe trybuny ,z samej gory biorac pod uwage ze sa ostro pod murawe nachylone musi byc super widocznosc.

wislak68 19.12.2011 03:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1203449)
Trochę z innej beczki. Przejrzałem z ciekawości terminarz wiosennych meczów i paradoksalnie ten awans z grupy może nam skomplikować trochę sytuację na krajowych boiskach. Szczególnie jeżeli okażemy się lepsi od naszego najbliższego przeciwnika.
Z jednej strony liga i ten mecz o superpuchar powoduje, że będziemy grali co 3 dni. Następnie po przerwie na kadrę na przełomie lutego i marca znowu co 3 dni. Dodatkowo mecz ligi europejskiej kolidowałby z pucharem Polski, co powoduje, że możemy grać co 3 dni przez grubo ponad miesiąc.
W skrajnych okolicznościach, przy czysto teoretycznym założeniu, że awansujemy do 1/4 LE oraz do 1/2 finału PP nie będzie kiedy w ogóle tych meczów rozgrywać....

Uprzedzam od razu przed głupimi komentarzami odnośnie tego, gdzie dojdziemy w LE, bo jest to czysta teoria. Jednak w przypadku wyeliminowania Standardu, puchar Polski stanie się dla nas kulą u nogi i bardzo możliwe, że najzwyczajniej w świecie zostanie "odpuszczony" na rzecz ligi i LE.

Bardzo celna uwaga. Ligę zaczynamy 19 lutego a kończymy 6 maja. Wcześniej 11 lutego mamy grac mecz o Superpuchar. To nam daje 13 tygodni. W tym czasie mamy rozegrac na pewno 18 meczów (trzynaście ligowych, dwa PP, dwa LE i jeden Superpuchar). Zakładając awans w pucharach (PP i LE) dostajemy dodatkowe pięć meczy (trzy PP i dwa LE) co daje razem 23 mecze. W trzynaście tygodni. W praktyce dwa mecze w tygodniu.
Jako przykład tego co się będzie dziać podam to co już wiemy na pewno: 11 luty SP, 16 luty LE, 19 luty liga, 23 luty LE i 26 luty liga. Jednym słowem: Sajgon.
Moim zdaniem nie ma siły żeby przy obecnym składzie pilkarze wytrzymali to tempo przez 13 tygodni. Albo padną (co skończy się brakiem awansu do pucharów) albo trzeba będzie coś odpuścić. Moim zdaniem nie odpuszczą LE bo to jest za duża kasa. Będą tam walczyli ze wszystkich sił. Nie wyobrażam sobie aby odpuścili ligę. Zostaje PP. Jestem przekonany że w tych meczach będzi wystawiany drugi skład (jeśli uda im się coś ugrać jest git, jeśli nie: mała strata).
W tym kontekści jeszcze jedna uwaga dotycząca trenera i przygotowań: wydaje mi sie że odpowiednie przygotowanie do tego maratonu będzie bardzo trudne (wiemy jak kiepsko wychodziło to np: Maciusiowi). A tutaj trzeba z formą trafić w punkt (jeśli nie odpalimy na starcie to będzie już po nas) i utrzymać ją przez całe trzynaście tygodni. Bardzo ciężka sprawa. Zaczynam mieć obawy czy ktoś tak świeży jak Kazek da radę. A ewentualny błąd w przygotowaniach będzie bez dwóch zdań bardzo kosztowny.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl