Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Byli piłkarze, trenerzy i inni pracownicy Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=229)

domin_czyzyny 13.09.2014 20:22

Trener Wdowczyk zachował się z klasą. A Mały to brak słów. Można być krnąbrnym młodzieńcem, ale w wieku 26 lat trzeba się umieć zachować. On naprawdę powinien pracować z psychologiem! Jeśli Pogoń chce z Małego jeszcze coś mieć, a podobno płaci mu 50 tyś. Zł/miesięcznie, to powinni wysłać go do psychologa.

IncognitoTSW 13.09.2014 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1376692)
Skończ już chłopie z tym sarkazmem, bo ani to śmieszne ani mądre. Z tego co czytam nie zrozumiałeś nic a nic czego tyczyła dyskusja na sb...

A nie pisaliście, żeby nie jeździć po nim, bo na to nie zasłużył? Bo go ktoś tam zna i porządny człowiek z niego?

Grisza1 13.09.2014 22:20

http://www.weszlo.com/2014/09/13/mal...chologa-z-nim/

Reserve 13.09.2014 23:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Grisza1 (Post 1376745)

Oszczędź linków do tego gówna z weszło. Taki temat to dla nich woda na młyn.

Żeby nie było - nie bronię Małeckiego, bo przesadził. Ale muszę napisać że z Patryka wyszła sportowa złość, sam dziwię się że Wdowczyk go zmienił. Jako jeden z niewielu zapierdalał na tym boisku, próbował, widać że mu się chciało. Chłop w moich oczach jest stracony, ale ambicji mu nie odmóiwę. Bo jeśli przegrywasz w 6 meczu z rzędu, szarpiesz i się starasz, a reszta drużyny drepta po boisku, kopie się po czole i tylko czeka na to aż będzie końcowy gwizdek, żeby przybić piątkę z rywalem i pójść w miasto wieczorem, to nie w....iłbyś się?

Janusz 14.09.2014 08:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jasiu1988 (Post 1376736)
Biedny nie jest, równie dobrze może zostać do końca kontraktu w pogoni, kasować grubą forse i skończyć z piłką po cichu jak Dawidowski. Otworzy sobie jakiś biznes/biznesy i będzie żył lepiej niż 95% społeczeństwa, co zarobił to jego. Nikt po nim płakać nie będzie, bo to nie był talent na miarę Sypniewskiego a solidny, ekstraklasowy skrzydłowy w czasach szczytu swojej formy, który bez języka nie poradził sobie w przeciętnej zagranicznej lidze, a po powrocie nie miał siły na trening u Franza.

A on jest w stanie jakiś biznes ogarnąć? Bo niemożność nauki języka najlepiej o jego możliwościach umysłowych nie świadczy. No i pytanie czy coś odłoży, bo zarobić a mieć to nie to samo. :-P

KrzychooR 14.09.2014 09:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Reserve (Post 1376751)
Oszczędź linków do tego gówna z weszło. Taki temat to dla nich woda na młyn.

Żeby nie było - nie bronię Małeckiego, bo przesadził. Ale muszę napisać że z Patryka wyszła sportowa złość, sam dziwię się że Wdowczyk go zmienił. Jako jeden z niewielu zapierdalał na tym boisku, próbował, widać że mu się chciało. Chłop w moich oczach jest stracony, ale ambicji mu nie odmóiwę. Bo jeśli przegrywasz w 6 meczu z rzędu, szarpiesz i się starasz, a reszta drużyny drepta po boisku, kopie się po czole i tylko czeka na to aż będzie końcowy gwizdek, żeby przybić piątkę z rywalem i pójść w miasto wieczorem, to nie w....iłbyś się?

Na szczęście po meczu się uspokoił bo gdy go już na boisku nie było pogoń wyciągnęła remis...

Bronex 15.09.2014 11:09

Małecki dał o sobie znowu znać. W swoim stylu. Bardzo dobrze ,że tego człowieka nie ma już w Wiśle Kraków. To jest profesjonalista? Nie. Czy to jest człowiek normalny? Nie. On się tak zachowuje ,jakby nawet socjalizacji pierwotnej nie przeszedł pomyślnie!! Sytuacja w meczu Pogoni, groteskowa. Dziwię się Wdowczykowi ,że w ogóle wchodził na miejscu z nim w jakąkolwiek polemikę i zniżył się do takiego poziomu. Wszyscy (portale, programy TV) komentują ten incydent ,zastanawiając się jaka jest przyczyna zachowania Małeckiego. Dlaczego? Moim zdaniem odpowiedź jest prosta. To jest człowiek ,który na starcie swojej kariery umiejętnie wszedł w wykreowany wizerunek "ważnego piłkarza" co drastycznie kolidowało z faktami.A wystarczyło go potraktować ,jak dość solidnego rzemieślnika ,który się jeszcze musi sporo nauczyć. A zrobiono mu wielką krzywdę obsadzając go w roli ,do której nie dorósł (do tej pory nawet). To jest ciekawe. W profesjonalnym świecie , takiego Małeckiego ,pożegnano by bez żalu i byłby poza piłką już dawno. A u nas ? Ileż można jechać na mitach? Niepojęte. Ale znając życie to się będą z nim dalej patyczkować tym razem w Pogoni. Co więcej , śledząc nawet wypowiedzi osób na tym forum ,a propos Małeckiego ,przy okazji jego "wybryków" w Wiśle, można postawić dość łatwa do obrony tezę, że jemu się zwyczajnie pomylił role społeczne. Piłkarz powinien mieć dystans ogólnie do spraw kibicowsko-klubowych. Powinien póki czynnie jest na kontrakcie zachować pewną higienę stanowiska pracy (psychiczną zwłaszcza) ,a Małecki tutaj przegrał.

panowie 15.09.2014 11:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez silver03 (Post 1376675)
Jest gdzieś filmik z tego zajścia?

https://www.youtube.com/watch?v=Zea3FhOmvY8

Blaszczu16 15.09.2014 13:20

Oj Mały Mały. Coś czuje że skończy tam gdzie zaczął, w Suwałkach, bo po tylu akcjach nikt go nie będzie chciał. Szkoda mi go trochę, bo tu wychodzi frustracja z tego powodu, że on bardzo chce ale umiejętności lub forma nie pozwalają na więcej. Chyba tylko Skorża mógłby do niego dotrzeć, ale jakby przeszedł do pyr to by go kibice paskudnie zaszczuli.

R33 15.09.2014 13:28

Kocham te tłumaczenia ,,on bardzo chce, ale..." .

WhiteDoctor 15.09.2014 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez panowie (Post 1376855)

to jest nic, jest wersja bez cenzury jak sobie z Wdowcem konwersują :lol:

rzeczywistość rzeczywistością i każdy widzi co jest ale trochę smutne, że z takiego typa:

http://www.youtube.com/watch?v=l7MEKiF5n6k

zrobiło się cóż powiedzieć... kompletne zero

:// białą małpę można wyciszyć w filmie

Blaszczu16 15.09.2014 13:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WhiteDoctor (Post 1376864)
to jest nic, jest wersja bez cenzury jak sobie z Wdowcem konwersują :lol:

rzeczywistość rzeczywistością i każdy widzi co jest ale trochę smutne, że z takiego typa:

http://www.youtube.com/watch?v=l7MEKiF5n6k

zrobiło się cóż powiedzieć... kompletne zero

:// białą małpę można wyciszyć w filmie


Jest też wersja bez cenzury...
o chłopie strach puszczać, takie słowa tam padają. Nie widziałem, żeby bezpośrednio do Wdowca coś powiedział jak Diaz czy inny Ćwielong, więc o ochuj ci chodzi? Jacy hipokryci tu piszą, rany. Jeszcze trzy lata temu każdy darł ryja Smuda! Co? Małecki! A dziś, mimo, że Małecki nie jest już piłkarzem Wisły to nadal pustaki piszą o nim, że jest zerem.

stary dziad 15.09.2014 15:57

Ludzie , dajcie spokój Patrykowi ! Dzięki niemu przeżyliśmy wiele niezapomnianych wzruszeń . Niestety w chwili obecnej chłopak się ewidentnie gubi . Jak dla mnie to bardzo przykre . Poszedł do Pogoni bo go Wisła nie chciała i obiektywnie trzeba stwierdzić że Smuda miał rację . Życzę mu odrodzenia jako piłkarz (oczywiście nie w meczach z Wisłą) oraz spokoju wewnętrznego i równowagi (a to na pewno jest ważniejsze)

St Yabol 15.09.2014 15:59

Rogala zaprzecza jakoby pozwał Cupiała do sądu:

http://sport.interia.pl/klub-wisla-k...ock=sport_news

huberix 15.09.2014 16:04

^^ To mogłoby być zbyt piękne, ale i tak wierzę iż to koniec współpracy/przyjaźni Rogali z Cupiałem.

arti 15.09.2014 17:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1376877)
Ludzie , dajcie spokój Patrykowi ! Dzięki niemu przeżyliśmy wiele niezapomnianych wzruszeń . Niestety w chwili obecnej chłopak się ewidentnie gubi . Jak dla mnie to bardzo przykre . Poszedł do Pogoni bo go Wisła nie chciała i obiektywnie trzeba stwierdzić że Smuda miał rację . Życzę mu odrodzenia jako piłkarz (oczywiście nie w meczach z Wisłą) oraz spokoju wewnętrznego i równowagi (a to na pewno jest ważniejsze)

Jestem tego samego zdania:)

IncognitoTSW 15.09.2014 19:54

"Zarząd klubu podjął decyzję w sprawie niesportowego i niewłaściwego zachowania, którego zawodnik Patryk Małecki dopuścił się w trakcie meczu ligowego z Ruchem Chorzów.

W rozmowie z zarządem oraz sztabem trenerskim Patryk Małecki przeprosił za swoje postępowanie oraz przyznał, że było karygodne i niedopuszczalne. Zawodnik zapewnił, że w przyszłości podobna sytuacja nigdy więcej nie będzie miała miejsca. Przeprosił również wszystkich kibiców Pogoni Szczecin.

W ocenie zarządu zawodnik przemyślał swoje zachowanie, a jego przeprosiny są szczere i niewymuszone. Po szczegółowej analizie postępowania Patryka Małeckiego oraz złożonych wyjaśnieniach, zarząd postanowił ukarać zawodnika znaczącą karą finansową. Deklarację Patryka Małeckiego zarząd rozumie jednoznacznie: ewentualny kolejny incydent zamknie możliwość dalszej współpracy.

Zarząd klubu i sztab trenerski w dalszym ciągu wierzą w umiejętności i potencjał Patryka Małeckiego oraz liczą na jego dobrą grę w spotkaniach ligowych i pucharowych".



Patryk, jak możesz to proszę, sabotuj dalej ligę, tak nam pomagasz. Powinno być 15 Małeckich, po jednym w każdej druzynie oprócz Wisły i zdeklasowalibyśmy tę ligę.

rafalek 15.09.2014 20:03

Ktoś liczył te jego "szczere i niewymuszone" przeprosiny i zapewnienia, że "się już więcej nie powtórzy"? Dobił już do dychy?

WhiteDoctor 16.09.2014 08:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blaszczu16 (Post 1376867)
Jest też wersja bez cenzury...
o chłopie strach puszczać, takie słowa tam padają. Nie widziałem, żeby bezpośrednio do Wdowca coś powiedział jak Diaz czy inny Ćwielong, więc o ochuj ci chodzi? Jacy hipokryci tu piszą, rany. Jeszcze trzy lata temu każdy darł ryja Smuda! Co? Małecki! A dziś, mimo, że Małecki nie jest już piłkarzem Wisły to nadal pustaki piszą o nim, że jest zerem.

Małecki: - Bardzo dziękuję trenerowi Wdowczykowi za podanie ręki, myślę, że w Wiśle Kraków nie mógłbym liczyć na taką reakcję.

hahahahahaha,to Cię idol szybko zdissował

nie dostałby szansy?

1.heniek i sparing ze szwabami
2.obraza moskala
3.wysłanie kibiców na 2 stronę błoń bo gwizdali na niego, a gwizdali dlatego że h*jowo grał
4.fazy z probierzem
5.kolacja z cupiałem
6.sranie na smudę

wiertar 16.09.2014 09:37

szmaciarz i tyle..

Roszek 16.09.2014 09:53

Niektórzy to mają jakieś kompleksy wobec Małeckiego...Nie przeżyliby bez obrażania.

cash_X 16.09.2014 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Roszek (Post 1376946)
Niektórzy to mają jakieś kompleksy wobec Małeckiego...Nie przeżyliby bez obrażania.

Ja potrafię wiele zrozumieć, ale Mały coraz bardziej przegina. Był za słaby na grę w Wiśle, to nie dostał kontraktu i tyle. Teraz jeszcze komentuje, że w Wiśle nie otrzymałby pomocy. Z tą swoją krótką pamiecią, to niedługo wydzierga sobie herb klubu x,y,z i będzie komplet. Wszyscy wiemy, jak nazywa się takich ludzi, którzy najpierw "umierają za Wisłe", a potem zaczynają po niej jeździć. Rzut kamieniem od R22 mamy ich pełno.

wiertar 16.09.2014 10:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Roszek (Post 1376946)
Niektórzy to mają jakieś kompleksy wobec Małeckiego...Nie przeżyliby bez obrażania.

kompleksy?

Jak by nie ta zła Wisła to by grał w jakięjś 4-5 lidze, jest zwykłym nie wdziecznikiem, który nie widzi swojej glupoty. ile razy Wisla do niego wyciagala ręke, dawala mu kredyt zaufania itp? a on potrafi jeszcze powiedzieć że w Wisle nikt do niego pomocnej reki by nie wyciagnał.
trzeba być ślepym żeby nie zauważyć jak Małecki manipuluje.

ABGwislakABG 16.09.2014 10:38

Ok, ale to Ci daje prawo do określania go per "szmaciarz"?

No właśnie. Odnośnie kompleksów to owszem, garstka antyMałeckich co news odnośnie jego zachowania, gry, wypowiedzi aktywizuje się i krytykuje. Jedni w normach, inni tak jak Pan Wiertar muszą coś jeszcze dodać odnośnie epitetu.

Czekam na zrównanie się z żydami. Vel "ubecki" czy "małecka". Oh, wait. To drugie już było...

IncognitoTSW 16.09.2014 10:39

Małecki to taki piłkarski odpowiednik Artura Szpilki. Miał wszystko, a przez swoje powtarzane non stop własne błędy, niesłuchanie trenerów, ciągle stoi w miejscu.

Roszek 16.09.2014 10:49

Ja uważam, że mają kompleksy. Jego zachowanie pozostawia wiele do życzenia, ale to nie powód by pisać o nim "szmaciarz". A piszą to pewnie osoby, które jeszcze kilka lat temu skandowały jego nazwisko np. na meczu z Apoelem.

eye63 16.09.2014 10:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1376951)
Ok, ale to Ci daje prawo do określania go per "szmaciarz"?

No właśnie. Odnośnie kompleksów to owszem, garstka antyMałeckich co news odnośnie jego zachowania, gry, wypowiedzi aktywizuje się i krytykuje. Jedni w normach, inni tak jak Pan Wiertar muszą coś jeszcze dodać odnośnie epitetu.

Czekam na zrównanie się z żydami. Vel "ubecki" czy "małecka". Oh, wait. To drugie już było...

Z całym szacunkiem, ale jeśli Małecki jeździ po klubie - mówi, że tutaj ręki by mu nie podano, to jak dla mnie wkurzony kibic ma pełne prawo nazwać go "szmaciarzem". Trochę to świadczy o kulturze obrażającego, ale nie na tyle, by bronić Patryczka. Garstka AntyMałeckich się aktywizuje, bo ten wiślak bez skazy wysłał przecież Wiślaków na drugą stronę Błoń, a teraz, gdy już umiera za inny klub, najlepiej by było, gdyby od Wisły się raz a porządnie odstosunkował.

@Roszek, wiele osób skandowało też nazwisko Żurawskiego, a po ostatnich wyborach nieco zmieniło formę uwielbienia. Rozumiesz, że z APOEL-em Małecki grał dla Wisły (i szacunek mu za to), a teraz "umiera" za Pogoń i obraża Wisłę?

Roszek 16.09.2014 11:00

Gdzie obraził Wisłę?? Ze Smudą miał konlfilt już wcześniej i było wiadomo, że Smuda chętnie się go pozbędzie. Po czasie można przyznać, że Smuda miał rację, ale to nie powód by pisać o nim"szmaciarz". Artykuł sprzed kilku lat

W dzisiejszym wydaniu Dziennika Polski ukazał się niezwykle ciekawy artykuł na temat Patryka Małeckiego. Niechcianego w Wiśle Patryka opisuje i wspomina ksiądz Piotr Pochopień. O wyjeździe na Jasną Górę Patryk Małecki marzył od dawna. - Kilka razy nalegał, żebyśmy się wybrali. W końcu znalazłem trochę czasu podczas wakacji - wspomina ks. Piotr Pochopień, przyjaciel piłkarza.

Mieli tylko pomodlić się pod obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej i wracać. - Ale jak człowiek zabiega o kontakt z Bogiem, to Bóg daje więcej niż można by oczekiwać - dodaje duszpasterz. - Na miejscu okazało się, że za dziesięć minut rozpocznie się msza święta i ja będę mógł się przyłączyć do miejscowych księży. Założyłem ornat i powiedziałem Patrykowi, że odprawię ją w jego intencji. On się wyspowiadał, przyjął komunię. A po mszy trafiliśmy przypadkiem na dwóch zakonników, którzy interesują się piłką nożną. Oprowadzili nas po klasztorze, obejrzeliśmy cele, w których mieszkają. Wieczorem, w gronie 150 zakonników, zjedliśmy kolację. Patryk był pod wielkim wrażeniem tego, co przeżył.

Patryk wychowywał się tylko z matką, rodzice rozeszli się, gdy był bardzo małym dzieckiem. Dziś mówi o tym niechętnie, rzuca, że nie chce mieć z ojcem nic wspólnego. Żyli w biedzie, matka pracowała od rana do nocy, a i tak czasem na jedzenie nie starczało. Pożyczała pieniądze po znajomych i czuła się z tym bardzo źle. Chłopak szybko się usamodzielnił, jako dziesięciolatek ciułał grosz do grosza myjąc samochody i zbierając makulaturę. Dzisiaj, gdy jako piłkarz drużyny mistrza Polski zarabia rocznie po kilkaset tysięcy złotych, nie pozwala matce pracować. Kupuje jej niezbędne rzeczy, wysyła pieniądze. - Wystarczająco się w życiu naharowała - powtarza.

Przenosiny na drugi koniec Polski nie były łatwe. 13-latek musiał zamieszkać w internacie, gdzie panowały zupełnie inne zasady niż w prowadzonym po bożemu domu. Szybko nauczył się ich przestrzegać. - Starsi pili, to trzeba było się z nimi napić - wspominał. - Miałem czternaście albo piętnaście lat jak po raz pierwszy spróbowałem alkoholu. Zaczęły się regularne wypady na dyskoteki i imprezy. Jeden z kolegów, który podczas treningu zaczął mu docinać i obrażać matkę, skończył w szatni ze wstrząśnieniem mózgu. Ale jak Patryk wychodził na boisko to trenerzy cmokali z zachwytu. W meczach trampkarzy i juniorów strzelał po kilka bramek. Wtedy zwrócił na niego uwagę rumuński trener Wisły Dan Petrescu.

- Wziął mnie do pierwszej drużyny. Zobaczyłem, jak ciężko się tam trenuje i zrozumiałem, że nie dam rady, jeśli ciągle będę balował. Wziąłem się za siebie i od tamtej pory najważniejsza jest dla mnie piłka - przekonuje. - Teraz rzadko pijam alkohol, w sezonie nawet kropli wina, zero piwa. W przerwie między rozgrywkami, jak spotkam się z przyjaciółmi, to coś wypiję. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba znać umiar.

Wtedy miał już miejsce w jedenastce Wisły, był jedną z najważniejszych postaci ekstraklasy. Utemperował go trener Maciej Skorża. - Przegadaliśmy wiele godzin i nauczył mnie być bardziej pokornym - wspominał gracz. Ale wiosną 2010 roku Skorża został z Wisły zwolniony i zastąpił go Henryk Kasperczak. Kilka miesięcy później drużyna przygotowywała się do sezonu w Niemczech. Przy charyzmatycznym Kasperczaku młodzi piłkarze nie śmieli nawet podnieść oczu, ale Małecki do nich nie należał. Gdy podczas sparingu z drużyną Hannoveru 96 trener posadził go na ławce rezerwowych i nakazał wejść na boisko w drugiej połowie, piłkarz ostentacyjnie odmówił. Kasperczak mógł się poczuć osobiście urażony. Bo to on kilka lat wcześniej, gdy wiślaccy trenerzy juniorów chcieli Patryka po kolejnej rozróbie wyrzucić z klubu, zapytał: "To talent? No to jak talent, niech zostanie".

Latem 2010 roku Małecki otrzymał od Kasperczaka kolejną szansę. Zapłacił karę, ukorzył się, wydał oświadczenie, które kończyło się słowami: "Obiecuję, że nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzy".
Ale wkrótce znów eksplodował. Na stadionie Cracovii niemal rzucił się na dziennikarza, który napisał kilka zdań nie po jego myśli. Podczas kolejnych derbów Krakowa zwyzywał Burundyjczyka Saidiego Ntibazonkizę, a krakowska prokuratura wszczęła dochodzenie, doszukując się przejawów znieważenia z powodu przynależności rasowej. - Nie jestem rasistą. Ntibazonkiza pierwszy mnie kopnął. Użyłem ostrych, niecenzuralnych słów wobec niego, za co przeprosiłem. Takie rzeczy podczas gry zdarzają się nawet najspokojniejszym piłkarzom. Sam jestem często obrażany na stadionach - tłumaczył. Istotnie, w ostatnich latach w Polsce nikogo bardziej nie prowokowano. Ale grał coraz lepiej i wyglądało na to, że sobie z tą presją radzi. Czuł się mocny niczym jego nowy idol - "Silny" z filmu "Wojna polsko-ruska".

Ojcowie paulini, których Małecki odwiedził w Częstochowie, nie mogli uwierzyć, że to ten sam chłopak, o którym tyle złego się nasłuchali. - Na boisku jesteś jak diabeł wcielony, a poza nim zupełnie inny z ciebie człowiek - usłyszał od nich.
No, ale czy diabeł wcielony po każdym strzale na bramkę patrzy w niebo i wykonuje dziękczynny znak krzyża? Albo tatuuje sobie na przedramieniu postać papieża i obnosi się z wizerunkiem Jana Pawła II na podkoszulku? - Codziennie chodzę do kościoła pomodlić się. A papież jest dla mnie wzorem - tłumaczy Małecki. Po tragicznej śmierci Lecha i Marii Kaczyńskich zdobył zaproszenie do kościoła Mariackiego, bo koniecznie chciał oddać hołd prezydenckiej parze..

Ks. Piotr Pochopień, jedyny na świecie licencjonowany piłkarski menedżer w sutannie, zna Patryka od sześciu lat. - Działacze Wisły poprosili mnie, bym pojechał z drużyną na turniej o Puchar Jana Pawła II do Rzymu. Po chłopakach wiele nie oczekiwałem. Ale byłem mile zaskoczony, bo gdy ogłosiłem, że codziennie o 9.30 rano będę odprawiał mszę, wielu chętnie na nią przychodziło. Wśród nich był Patryk - wspomina. - Uważam, że jego religijność nie jest udawana. Wyniósł ją z rodzinnego domu. Wiem, że w Krakowie codziennie chodził pomodlić się do ojców dominikanów, ale gdy go tam wyczaili kibice, zmienił kościół. Bo nie o rozgłos mu w tym chodzi. Tak samo jest z jego dobroczynnością. Pamiętam, jak podczas parafialnych rozgrywek sportowych wyciągnął z kieszeni dwa tysiące złotych, wręczył mi i powiedział, bym podzielił między chłopaków. "Tylko nie mów, że to ode mnie" - zastrzegł. Innym razem zbieraliśmy pieniądze dla mojej uczennicy, która miała poważny wypadek na motocyklu, jej rodziców nie było stać na leczenie. Nawet go nie prosiłem o pomoc, po prostu gdy o tym usłyszał, podszedł do bankomatu i wyjął dla niej pięć tysięcy.

Bywało, że dzwonili do księdza z krakowskiego klubu prosząc, by wpłynął na zachowanie młodego piłkarza. - Wiele razy rozmawialiśmy, wydawało mi się, że potrafiłem go wyciszyć i coś zaczął rozumieć. Sądząc po tym, co zrobił ostatnio, nie podając trenerowi ręki, a potem odmawiając udziału w meczu, chyba się pomyliłem. On działa impulsywnie, reaguje złością pod wpływem emocji, a potem zachowuje się jak dziecko, któremu jest przykro, że zawiodło rodzica. I wtedy przeprasza, naprawdę jest mu wstyd. Patryk wychowywał się bez ojca, w dzieciństwie brakowało mu silnej ręki. Jestem pewien, że nie ma problemu z alkoholem, nie pali papierosów. To dobry dzieciak, tylko zagubiony. Czasem byłem u niego nawet przez kilka dni, rozmawialiśmy o wielu sprawach. Zastanawiam się, czy to nie kwestia towarzystwa, w którym się obraca, może ktoś ma na niego zły wpływ? - mówi ks. Pochopień.

Kiedyś Patryk miał dziewczynę, ale chyba nie była dla niego stworzona. - Przecież jak się kogoś kocha, to chce się z nim być jak najczęściej, wspierać go. A jej się nawet na mecze, w których grał, nie chciało przychodzić - usłyszeliśmy od jednego z dobrych znajomych piłkarza. Po odejściu Piotra Ćwielonga do Śląska Wrocław w Wiśle nie ma bliskich przyjaciół. Zresztą większość piłkarzy pierwszej drużyny stanowią teraz obcokrajowcy, a on nie zna żadnego języka, w Szkole Mistrzostwa Sportowego do nauki się nie przykładał. Dobrze za to żyje z kibicami Wisły, to znaczy z tą grupą najgłośniejszych, najmniej pokornych, których nie wysyłał na drugą stronę Błoń. W ubiegłym roku, gdy nie mógł zagrać w jednym z meczów, poszedł na trybunę do "młyna" i z mikrofonem w ręku dyrygował dopingiem. Był wśród swoich i cieszył się jak dziecko, któremu ktoś sprawił wymarzony prezent.

Jakże inaczej wygląda kadr z jego ostatniego występu dla ukochanej Wisły. 16 lutego krótko przystrzyżony chłopak, schodząc przedwcześnie z boiska, kopie ze złością w leżący na ziemi przedmiot i znika w tunelu prowadzącym do szatni. Nikt na wypełnionym 20 tysiącami widzów stadionie nie skanduje jego nazwiska, nikomu nie przychodzi do głowy, że być może w koszulce "Białej Gwiazdy" widzi go po raz ostatni.

silver03 16.09.2014 11:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez IncognitoTSW (Post 1376952)
Małecki to taki piłkarski odpowiednik Artura Szpilki. Miał wszystko, a przez swoje powtarzane non stop własne błędy, niesłuchanie trenerów, ciągle stoi w miejscu.

Małecki to raczej się cofa.

WhiteDoctor 16.09.2014 11:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Roszek (Post 1376946)
Niektórzy to mają jakieś kompleksy wobec Małeckiego...Nie przeżyliby bez obrażania.

to niech k*rwa teraz nie obraża Wisły jak dostał z 5 czy więcej szans do k*rwy nędzy o czym my w ogóle rozmawiamy?

wiertar 16.09.2014 11:25

fakt szmaciarz to moze zbyt dosadne słowo, ale z drugiej strony jak nazwać kogoś kto .......i farmazony o swoim bylym klubie któremu praktycznie zawdziecza wszystko?

63.5 Kg 16.09.2014 11:26

Małeckiego raczej bym nie nazwal szmaciarzem...
Tutaj bardzie pasuje określenie typu idiota lub człowiek nisko rozwinięty intelektualnie...

Roszek 16.09.2014 11:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiertar (Post 1376961)
fakt szmaciarz to moze zbyt dosadne słowo, ale z drugiej strony jak nazwać kogoś kto .......i farmazony o swoim bylym klubie któremu praktycznie zawdziecza wszystko?

Mógłbyś mi powiedzieć co to za farmazony Małecki o Wiśle opowiada?

wiertar 16.09.2014 12:15

takie że w Wisle nikt o niego reki by nie wyciagnał, jak by nie pamietal ile razy to już robili i to w bardziej poważnych sprawach niż kopanie po lawce rezerwowych. prosze cie nie rób z niego swietoszka

PhantomRanger 16.09.2014 12:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Roszek (Post 1376969)
Mógłbyś mi powiedzieć co to za farmazony Małecki o Wiśle opowiada?

"Bardzo dziękuję trenerowi Wdowczykowi za podanie ręki, myślę, że w Wiśle Kraków nie mógłbym liczyć na taką reakcję]."

W Wiśle dostał aż nadto tych szans, bo ile razy to nas przepraszał za swoje zachowanie zapewniając jednocześnie, że już nic takiego się nie powtórzy. Cupiał w stosunku do jego osoby wykazał się wielką cierpliwością.

Dał nam wiele radości, ale mężczyznę poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Żurawskiego 10 lat temu też wszyscy na rękach nosili, a teraz mieszają z błotem. Frankowskiego podobnie.

Roszek 16.09.2014 12:26

Rada na przyszłość , nie wierz we wszystko co piszą media:)
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...582,1,956.html
a tu wersja Pogoni:
http://pogonszczecin.pl/aktualnosci/...du-Pogoni.html
Miłego dnia:)

silver03 16.09.2014 12:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Roszek (Post 1376978)
Rada na przyszłość , nie wierz we wszystko co piszą media:)
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...582,1,956.html
a tu wersja Pogoni:
http://pogonszczecin.pl/aktualnosci/...du-Pogoni.html
Miłego dnia:)

Nie wierz we wszystko co piszą w oświadczeniach. Taka rada na przyszłość. Chyba nie sądzisz, że w interesie Pogoni jest teraz jeba.n.ie Małego?

KOMINEK 16.09.2014 14:15

Jeśli ktoś ma na ustach cały czas Wisłę ( na skórze również) to wymaga się od takiego Kogoś więcej. Dla mnie od dawna to co robi Małecki jest nie do przyjęcia. Rozumiem trudne dzieciństwo ale Błaszczykowski miał też trudne. Samo to jak żegnał się z R22. Ludzie dajcie spokój dla mnie Wiślak to Głowacki.

gypsy 16.09.2014 14:38

100% poparcia KOMINEK. Wiślakiem nie stajesz się, tatuując sobie Reymana na ręce. Reprezentując ten Klub, musisz się godnie zachowywać, a tego niestety brakuje Patrykowi. Głowacki nie tylko przyzwoicie gra, kieruje zespołem, ale jest przede wszystkim porządnym, uczciwym wobec klubu człowiekiem.

Zresztą o czym my dyskutujemy, Małecki dziś umiera za Pogoń, a jutro za ŁKS, Wigry czy inną GieKSę.

brylant17 17.09.2014 10:21

Na weszŁo jest ciekawy wywiad z Kryszałowiczem pozwolę sobie zacytować co nie co


Cytat:

Za wcześnie się pan urodził, bo Rutkowscy pewnie chętnie by pana zabrali.
- Pewnie tak, ale w końcu trafiłem do Wisły, czego też nie żałuję, bo zagrałem przy wspaniałych kibicach i poznałem fajnego trenera. Petrescu wszyscy przeklinają tak, jak Magatha, ale chyba, kurczę, to ze mną coś jest nie tak, bo ja ich obu lubiłem (śmiech). Może dlatego, że inni chłopcy nie wyjechali na Zachód i nie widzieli pewnych rzeczy? Na pewno ocena z czasem się zmienia, a Wisła… Cóż. Jest, gdzie jest, Petrescu też. Niech pan Cupiał sam oceni, czy dobrze postąpił.

Cytat:

Tomek Dawidowski twierdzi, że gdyby Petrescu dostał kilka lat pracy, to by się sprawdził, ale część odpadałaby z powodu kontuzji, a część Rumun musiałby sobie sam dobrać.
- Bo to ciężki trening, jak na Zachodzie. Albo wytrzymujesz, albo odpadasz – niektórzy nie mogli tego zrozumieć. Pan Cupiał – spójrzmy prawdzie w oczy – zainwestował cholernie dużo pieniędzy i nic nie osiągnął. Można było zbudować bardzo mocny zespół liczący się w Europie, a gdzie teraz jest Wisła? Widzicie, to takie rozważanie. Też mogę się zastanawiać, gdzie grałbym pod koniec kariery, gdyby ktoś mnie wcześniej wykupił z Amiki. Nie doszło do tego i nie ma czego żałować.
-
Cytat:

O kim mówimy?
O nieprofesjonalnych ludziach. Bez nazwisk. Miałem 32 lata, byłem reprezentantem kraju, a tu przychodzi trener X i mówi, że nie nadaję się do gry, choć jeszcze przed tygodniem się nadawałem. I wysyła mnie do dyrektora sportowego, a ten mówi, że poszukają mi klubu. „Zaraz, przecież mam klub, tak?”. Zbliżał się koniec okna, a ci nawet nie wiedzieli, że nie mogę grać w drugim zespole, bo nie sprawdzili kontraktu. W końcu się dogadaliśmy, ale to nie ja się do nich wpraszałem – oni chcieli mnie zakontraktować. I obojętnie czy człowiekowi pozostało pół roku kontraktu czy rok – szacunek należy się każdemu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:32.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl