![]() |
Nie wiem nad czym płaczą wszyscy ale jeśli Legia miała awansować do LM wygrywając mecze tylko z amatorami to ja nie mam pytań. Oni już w poprzedniej rundzie powinni odpaść, bramka Gruzina ze spalonego i masa szczęścia. Niestety wynik zamazuje poziom i teraz gadanie że zabrakło minut. Jak Rumun nie podał pod koniec meczu do kolegi na pustą to nawet Piovacarri zemdlał że tego nie strzelili, szkoda że ich nie dobili. Najbliżej awansu była Wisła raz minutę, a raz każdy strzeliła bramkę prawidłową i to wtedy dla mnie ona grała w LM. Niestety wszyscy dziennikarze to Legionisci i ich miny po meczu bezcenne.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Nie dla psa kiełbasa!
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Z reszta to nie ma znaczenia. Slabi jestesmy i tyle
|
Cytat:
Odpadamy jako kraj po raz kolejny w el.LM co już się ciągnie od 17 lat, a więc można z całą pewnością stwierdzić, że jest to typowo polskie. |
Jestem Polakiem wiec nie potrafilbym kibicowac jakims Rumunom ale z awansu Legii tez nie potrafilbym sie sie cieszyc.
Jednak byloby przykro, ze to nie Wisla jako pierwsza polska druzyna po tylu latach wchodzi do bram pilkarskiego raju. Takze meczy ogladalem bez emocji, jak kazdy inny. No moze poczatek tylko mnie rozsmieszyl jak pomyslalem o tych wszystkich tytulach wczorajszych artykulow ("Czy dzis zacznie sie nowy rozdzial w polskiej pilce ?" etc.), o 1,5 godz. studio w Canal+, a potem wystarczylo 9 minut i wszystko pozamiatane. Oczywiscie Legionisci moga sobie zalowac, ze zabraklo im jednej bramki , a rownie dobrze obie te nieuznane w dwumeczu sedzia mogl puscic ale awansowala bezdyskusyjnie druzyna lepsza. Limit fuksa zostal wykorzystany w poprzednich rundach. Walczyc o LM z Kucharczykiem czy Zyro, z trenerem, ktory przegral wszystkie powazne mecze na arenie miedzynarodowej. Komedia. Niech sie legionosci ciesza, ze sa w ogole w Lidze Europy i dobrze bo bedzie jesienia kilka ciekawych meczow wiecej do ogladania, a Lige Mistrzow zostawmy druzyna potrafiacym grac w pilke. |
Cytat:
Jeżeli koleś na progu kariery (facet zagrał ledwie 30 meczy w TME i został na tej podstawie powołany do reprezentacji !!!!) jest pomimo ewidentnej różnicy klas obu zespołów tak bardzo zadufany w sobie, to tylko przyklasnąć. Z takimi bufonami Legia daleko nie zajedzie..... Koleś uwierzył w to co pisali o nim chłopaki z warśawskich bulwarówek - Żenada |
W dodatku kibice Legii z tych gazet do dzisiaj nie napisalii mu, że na 1:0 Rumun zrobił z niego karuzelę w polu karnym. Pewnie wciąż o tym nie wie :)
|
Trzeba się teraz przejechać po nich w lidze, bo są ciency jak celofan. Oczywiście bredzić jak Furman nie przestaną, a w lidze symulka i liczenie na sędziów. Jeżeli nie umiejętności tylko spółdzielnia będzie dalej decydować to innych wyników nie będzie.
|
Cytat:
Nie kibicowałem Rumunom jak i nie oglądałem też ani jednego meczu L. Tak mam że nie interesuje mnie ta drużyna i jej sukcesy, większe czy mniejsze. Co do całości - zwyczajnie Legii i Leśnodorskiemu ten awans się nie należał. Przynajmniej jeszcze nie teraz. I nie chodzi mi tutaj o kwestie sportowe które zweryfikowało boisko. Natomiast bezsprzecznie, z roku na rokPolski zespół jest coraz bliżej LM. Kwestia czasu a któraś drużyna tam wejdzie. Trzeba powoli oswajać się z tą myślą. |
Na wytłumaczenie Furmana można powiedzieć, że z boiska zazwyczaj mecz wydaje się być lepszy, niż oglądany z poziomu stadionu, jak i również mecz oglądany z poziomu stadionu zazwyczaj jest atrakcyjniejszy, niż jeśli się go ogląda w tv - cały czas mówię tylko o odbieraniu tego, co się dzieje na boisku, a nie dookoła niego. Ot taka złota myśl, podparta jakimś tam doświadczeniem :-D Stąd potem biorą się takie kwiatki, jak ten Furmana, dopiero po oglądnięciu retransmisji można trochę otrzeźwieć :)
Generalnie Legia, jak każda polska drużyna w ostatnich latach przystąpiła do tych eliminacji nieprzygotowana - stracili najlepszego zawodnika, kupili przeciętnego, z młodych nikt nie zaskoczył, transfery słabe. Steaua wygrała przede wszystkim dlatego, że na każdej pozycji miała co najmniej solidnego zawodnika. Skład Legii w każdej formacji jest wybrakowany. No, może poza bramkarzem, chociaż akurat wczoraj przy drugim golu się nie popisał. ...poza bramkarzem, którego chcieli opchnąć do belgijskiego europejskiego średniaka. Poza tym przeanalizujmy kim Legia o tą LM grała: Bereszyński - gość wyciągnięty z rezerw Lecha, prawy obrońca od pół roku; potencjał jest, ale zdecydowanie daleki od oszlifowania. Rzeźniczak - środkowy obrońca od miesiąca, do niedawna trzeci prawy obrońca w rotacji, solidny ale kosmos od poziomu walki o LM. Dossa - widać potencjał, ale forma średnia, zawodnik co najwyżej do uzupełnienia drugiego, klasowego środkowego obrońcy, ot choćby Jędrzejczyka. Wawrzyniak - Wawrzyniak... Furman - potencjał jest, ale doświadczenie zerowe - nie wymagajmy zbyt wiele od chłopaka dla którego jest to DRUGI sezon rozgrywany w lidze polskiej, w poprzednim był głównie rezerwowym. Vrdoljak - kontrakt wywalczył, kasa się już zgadza, przyszłość zapewniona, ambicji raczej brak (porównajcie go do takiego Boruceanu - piłkarza teoretycznie pełniącego taką samą rolę w Steaule), po wywiadach widać, że trochę odleciał. Kucharczyk - uzupełnienie składu na Ekstraklasę, kosmos od poziomu walki o LM. Radovic - solidny zawodnik, ale już nie ta szybkość i nie ta kondycja, w najlepszej formie to byłby bodaj pierwszy zawodnik z wymienionych gotowy do składu drużyny faktycznie o LM walczącej. Kosecki - zdecydowanie zawodnik robiący różnicę i zdecydowanie kogoś takiego po drugiej stronie pomocy Legii brakowało. Jak znam życie za pół roku, góra za rok klub opuści i to by było na tyle budowania drużyny walczącej o LM. Saganowski - zdecydowanie po drugiej stronie rzeki. Wniosek? Legia atakowała LM mając w składzie raptem trzech zawodników o potencjale do tego uprawniającym już teraz, czyli Kuciak, Radovic i Kosecki. Plus ewentualnie Dossa, który mógłby taki skład uzupełnić. To trochę mało według mnie. Ciężko jest wejść do LM przypadkiem, a każda polska drużyna poza Wisłą w czasach APOEL-u tak do tego podchodziła - "a może się uda", "a jak coś to jest LE", "najpierw LE, a za rok LM" i tego typu brednie. Wtedy niestety Wisła trafiła na jedną z ośmiu najlepszych drużyn rozgrywek, jak się okazało, chociaż brakło teoretycznie niewiele. Nie, jak się chce wejść do LM przygotowanym, to trzeba tego pragnąć na każdym możliwym szczeblu - od prezesa, po trenera, piłkarzy, masażystów i kibiców. Każdy musi mieć w głowie fakt, że cel jest tylko jeden, faza grupowa LM. Tak to wyglądało u Steauy, tam nawet kilkanaście milionów euro Tottenhamu nie za bardzo mogło skusić prezesa do wytransferowania najlepszego piłkarza przez dłuższy czas, bo wiedzieli jaka to dla nich jest strata w grze o kasę w Europie. W Polsce Jędrzejczyka oddaje się do Krasnodaru za równowartość dochodu z trzech meczów LE, "żeby chłopak zarobił". Ot taka różnica. |
Furman swoją wypowiedzią pozamiatał... Nie wiem, kogo on chce oszukać siebie czy opinię publiczną? Lepsi to oni może i byli - ale na trybunach, zważywszy na to, że kibiców gości nie było. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości, Legii daleko do Steauy.
Piłka nożna okazała wczoraj sprawiedliwość i awansowała drużyna, która na to zasłużyła. Na pocieszenie: Nic się nie Steauo, hej legła nic się nie Steauo! |
Cytat:
|
Nie było stadionów, nie było pieniędzy i nie było systemów szkolenia. Zawodnicy nadużywali alkoholu i palili kartony fajek i nie prowadzili sportowego trybu życia, a wyniki były. Teraz pojawiły się piękne stadiony, coraz większe pieniądze, system szkolenia i coraz lepsi piłkarze (na papierze rzecz jasna), a wyników brak. Jaki z tego wniosek? Cipki grają teraz, a nie ludzie z charyzmą. Rumunów Legia mogła bez problemu pyknąć, gdyby w spodenkach zamiast waty mieli jaja.
|
Mnie tylko ciekawi czy gdyby to np Niemiecki zespół grał z Rumunami o awans to czy sędzia również zagwizdałby spalonego czy uznałby gola? od lat słysze ,że w sytuacjach stykowych puszczać takie akcje aby promować ofensywyny futbol i co?i gów..
Legia była gorsza piłkarsko ale za walke do końca i emocje zasłużyła na uznanie tej bramki z niby spalonego,już w Bukareszcie nie uznali im bramki którą inny arbiter mógłby uznać bo sytuacja była stykowa. Wstyd jak skur... na całą europe Polska prawie 40 milionów ludzi i na awans do LM poczekamy 18 rok i znowu będzie pisanie jaka to buraczana liga ta ekstraklasa itp. |
Bo taka jest prawda, jeżeli na co dzień nie ma gry tylko symulowanie bo wynik jest znany przed meczem to potem byle drużyny nas wiozą. Przecież krawaty powinny popłynąć z Norwegami. Całe szczęscie w obu meczach tamci grali w 10.
|
|
Cytat:
Rumuni byli po prostu dwie klasy lepsi....... |
Cytat:
"Zasłużyła na uznanie bramki z niby spalonego" :) dobre jaja. "Niby spalony" był spalonym nie na niby. Gdybyś ogladał mecz w canal+ to byś zobaczył taka białą linię w powtórce i całą noge Kucharczyka za nią. Za zasługi spalonych się nie puszcza i karnych sie też nie daje. Może w polskiej lidze tak jest ale jak widać sędzia nie zna Hubercika i stosunków panujących w PZPN-ie, że Legii się daje w takich sytuacjach a innym nie. |
press
teraz jak dłoni widać, jak ważny jest ten wyśmiewany przez wielu a ulubiony/wymagany przez Smude "press". "press", "press" będziesz miał siły, nawyk, będziesz właśnie tak "pressował " nie dasz pograć przeciwnikowi, jeśli p-ko tobie będą tak grali przyzwyczaisz się i nauczysz pod tym "pressem" grać , wtedy może nie będzie "ojej", "szkoda", trochę zabrakło
|
Cytat:
Przypomnij sobie sytuacje Dortmund Malaga tam sędziowie uznawali bramki z wiekszych spalonych. Co do zasług i tej sytuacji ze spalonym to nie oczekuję,że to sędziowie mają nagradzać za walke ,zwyczajnie po meczu stwierdziłem,że szczęście powinno być po stronie L z tą stykową sytuacją bo zasłużyli wyciągając wynik z 0-2 na 2-2 i walcząc do końca o awans. |
A niech płacza, ze to przez sedziego albo przez zamkniecie zylety byli słabsi i tyle co zreszta pokazuje kiedy w drugiej połowie oddali celny strzał - na koncu spotkania. Niech sie ciesza, ze doszli tak daleko bo juz z Molde powinni odpasc ale jakos tak Bog nad Nimi czuwał.
|
Z jednej strony fajnie, że Legia nie awansowała, bo wtedy jeszcze bardziej odskoczyliby reszcie ligi finansowo, ale z drugiej szkoda że reprezentant Ekstraklasy nie potrafił wykorzystać tak prostej drabinki do awansu. Pewnie polskie kluby poczekają jeszcze kilka lat nim droga do LM znów będzie tak łatwa.
Przed dwumeczem myślałem, że Steaua to taki Szachtar albo APOEL - z nazwy niby rywal w zasięgu, ale w rzeczywistości poukładany, doświadczony zespół. Po pierwszym spotkaniu sądziłem, że nie wyszedł im jeden mecz, że na rewanż się pozbierają i przez 90 minut zdominują Legię w Warszawie tak jak momentami potrafili grać u siebie. W dziesiątej minucie wydawało się, że właśnie tak będzie. A gdzie tam. Wyszły im dwa szybkie odbiory i tyle. W Warszawie grała ta sama Steaua co w pierwszym meczu. Niby techniczna i dynamiczna, ale łatwo gubiąca się przy ostrzejszym pressingu. Ktoś może powiedzieć, że mądrze się bronili, ale moim zdaniem byli silni słabością Legii. Gdyby Legia zamiast grać jednostajnym tempem i próbować indywidualnych akcji poklepała i choć na 15 minut rzuciła się na rywali agresywnym pressingiem, to z tej "mądrej obrony" Steauy nie byłoby czego zbierać. Legia z jesieni 2011 by ich przeszła. Ciekawe jak na odpadniecie zareagują warszawscy piłkarze. Oby dopadła ich tradycyjna polska po-LM-owa deprecha. Liga byłaby ciekawsza. |
Cytat:
nie ma co rozkminiać, odpadli i całe szczęście |
Nie rozumiem tych co tu płaczą, że spalonego nie było i wgl biedna Legia. Pamietacie ile razy Wisła została oszukana przez sędziów w pucharach?
Boli Legionistów? Ma boleć :) |
Ta przypadkowa bramka z niczego Legii na 2-2 gdy piłkarze Steauy już otwierali szampany tylko zaciemniła niektórym obraz. "Wyciągneli z 0-2 na 2-2". Litości. Myślę, że jakby 2-2 dawało Legii awans to Rumuni nie pozwoliłyby sobie na taką dekoncetracje w końcówce.
"Zasługiwała na uznanie bramki ze spalonego". Abstrahując od absurdalności tego stwierdzenia to niby czym zasługiwała? To Steaua miała z 5 setek na trzecią bramkę, a nie Legia na wyrównanie. Czy w drugiej połowie chociaż w jednej sytuacji można było powiedzieć "ooo, to powinna być bramka dla Legii"? Nic. Zero. Null. PS. Nie zgodzę się, że sytuacja Kucharczyka była sytuacją stykową. Jakby to była klasyczna "mijanka" to ok. Rozumiem. Ale Kucharczyk palił te akcje dobre kilka metrów i niepokazanie spalonego byłoby kompromitacją bocznego. Mimo, że był on oczywiście niewielki. |
Oba spalone w pierwszym (Koseckiego) i drugim (Kucharczyka) meczu były, więc nie ma o czym dyskutować. Nie były one też centymetrowe co dobrze widać na powtórkach.
Ciekawe, że tylko tutaj rozpatruje się sprawę spalonych :D |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl