Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7374)

kreseq 28.11.2010 22:51

Przeciez i Wisla i Legia graja podobnym nudnawym stylem " na uspienie przeciwnika i siebie ". Wisla szybko klepie sobie podania, potem jakis dziadek z przeciwnikiem i albo dzida albo wycofanie i zwolnienie. U Nas to samo tylko mniej dziadka i mniej szybkich pilek. Akcji dzisiaj bylo jak na lekarstwo wiec tez nie wiem co to byl niby za styl.
Bylo czasami szybko, duzo arytmii i wymiany podan ale gdyby to wszystko "odcedzic" to by zostala zwyczajna kopanina.

To samo jest u Nas.

Chodzi nie o to ze ktos tam lapie zadyszke, ale cos tam w koncu wpada i Wisle i Legii. Nie ma wielkiej poprawny w grze.
Przez to ze szybciej sie ruszaja i wiecej podaja to i wiecej jest szans na gola, ktory w koncu pada.

Pomijajac bramke i strzaly w prawe oko golebia siedzacego na drzewie za stadionem ile bylo tych klarownych sytuacji w meczu? Mowie o jednej i drugiej stronie. Trzy ?

Marszałek 28.11.2010 22:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 1019308)
Marszałek- ja się z Tobą za bardzo nie zgadzam.

Jaga na wyjazdach gra o wiele słabiej niż u siebie i to wiadomo nie od dziś. W Białym Jagiellonia wygra ze Śląskiem, takie jest moje zdanie.

Co do Wisły- zespół zaczyna łapać inteligentny futbol? A w czym przepraszam? Sytuacji bramkowych jak na lekarstwo (i dzidy szczególnie Bunozy dziś też były, tak jak w meczu Jagi), w obronie też błędy (Polonia miała kilka okazji jakby nie patrzeć). Pierwsze 15-20 min Wisła była bezradna, nie mogła wyjść z własnej połowy. Druga połowa zaczeła się identycznie. To, że zdarzają się jakieś fajne akcje nie oznacza, że zespół łapie rytm (bo i kilka fajnych zagrań dostrzeżesz w ekipie Cracovii). Strzałów, sytuacji bardzo mało z obu stron. No i żeby nie było, tak samo wyglądała gra i zwycięstwo Legii w Bytomiu. Gra bez polotu, błędy w obronie, dość mało okazji podbramkowych. Bida z nędzą, a nie inteligentny futbol. Zarówno Wisła i Legia powinny się cieszyć, że mają tyle pkt ile mają (fartowne wygrane Waszego zespołu z Cracovią czy Zagłębiem L. i nasze z Cracovią czy Górnikiem Z).

Wychodzenie na pozycję, gra bez piłki w niektórych momentach, naprawdę rewelacyjna. Bramka w dzisiejszym meczu tak padła. Przerzut, gra z pierwszej wyjście na pozycję i mocne dogranie wzdłuż bramki. W kontrach wiedzeli co mają grać ,ale brakowało jeszcze podania, pewności, napastnika z prawdziwego zdarzenia. Słabsze momenty były a jakże, pewnie,że się będą zdażać nadal,ale już coś zaczyna kiełkować. Za Skorży nic takiego nie było,była właśnie bida z nędzą.

ToTylkoJa 28.11.2010 23:03

No ok, skoro tak to widzisz, masz do tego prawo.
Legia Skorży stara się rozgrywać piłkę z obrony przez pomoc do ataku. Klepią, klepią, ale czym bliżej pola karnego, tym gorzej. Można powiedzieć, że niby poprawa jest, ale jednak co to za poprawa, skoro nadal jest...no właśnie, dość słabo.
Ja tam za bardzo w meczu Polonia Wisła nie widziałem tego wychodzenia do piłki- często futbolówka przecinała całe formacje i lądowała u obrońców Polonii lub u bramkarza. Widac było nieporozumienia między Chavezem a innymi piłkarzami (np Sobolem), albo akcja gdzie Paweł Brożek zgrał piłkę piętką a tam nikogo nie było (wtedy pokrzyczał do Sobola, dlaczego nie ruszył za akcją- wg mnie słusznie zwrócił Sobolowi uwagę). W drugiej połowie owszem, Wisła robiła kontry (które zazwyczaj psuł Kirm), ale było to efektem bardziej otwartej gry rywala, który gonił wynik. Nie wiem, może mam zbyt wysokie wymagania względem Legii, Wisły czy nawet Lecha, ale po prostu gra tych zespołów mnie usypia (najmniej Legii rzecz jasna, bo w końcu najbardziej emocjonuje się ich meczami) i nie widze tam za bardzo żadnych pomysłów na grę (powilanych schematów, nie jakichś pojedynczych ładnych akcji).
Był to po prostu nudny mecz, jakich wiele w naszej lidze.

7 kotów 28.11.2010 23:24

Fajić.
Dobre nazwisko do Legii Warszawa.

avangarda 28.11.2010 23:33

Goście Legioniści, a jak postrzegacie Legię Urbana i Legię Skorży? Progres, regres, stagnacja? Z ciekawości pytam. I polecam wywiad z Urbanem na stronach gazety.pl, porównuje właśnie obie Legie

jova 29.11.2010 00:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kreseq (Post 1019319)
Przeciez i Wisla i Legia graja podobnym nudnawym stylem " na uspienie przeciwnika i siebie ". Wisla szybko klepie sobie podania, potem jakis dziadek z przeciwnikiem i albo dzida albo wycofanie i zwolnienie. U Nas to samo tylko mniej dziadka i mniej szybkich pilek. Akcji dzisiaj bylo jak na lekarstwo wiec tez nie wiem co to byl niby za styl.
Bylo czasami szybko, duzo arytmii i wymiany podan ale gdyby to wszystko "odcedzic" to by zostala zwyczajna kopanina.

To samo jest u Nas.

Chodzi nie o to ze ktos tam lapie zadyszke, ale cos tam w koncu wpada i Wisle i Legii. Nie ma wielkiej poprawny w grze.
Przez to ze szybciej sie ruszaja i wiecej podaja to i wiecej jest szans na gola, ktory w koncu pada.

Pomijajac bramke i strzaly w prawe oko golebia siedzacego na drzewie za stadionem ile bylo tych klarownych sytuacji w meczu? Mowie o jednej i drugiej stronie. Trzy ?

Zgadzam się. Tzn. na temat gry Wisły. O Legii się nie wypowiadam, bo widziałem zbyt mało spotkań (L)-ki.

O ile nasza gra w środku pola rzeczywiście wygląda najskładniej od bardzo dawna to trudno nie dostrzec, że atak pozycyjny wciąż wychodzi nam kiepsko. Gdy dochodzimy do pola karnego rywali wyraźnie brak nam ruchu bez piłki i pomysłu na rozegranie. Typowy atak pozycyjny Wisły wygląda mniej więcej tak: idzie podanie na skrzydło, skąd pomocnik próbuje wrzucić, a jeśli nie ma miejsca, to gra do obiegającego obrońcy. Jeśli obrońca też nie może wrzucić, to wycofuje na środek, skąd pomocnicy przenoszą piłkę na drugie skrzydło, gdzie drugi boczny i obrońca znów próbują wrzucać. Żadnego głębszego pomysłu w tym rozegraniu nie ma. Ewidentnie brakuje ruchu bez piłki, wyciągania obrońców i wejść ofensywnych pomocników w pole karne. Najczęściej te nasze ataki kończą się wrzutkami do statycznych, krytych zawodników albo bezsensownymi strzałami z dystansu, z trudnych, nieprzygotowanych pozycji.

Może zespół czuje, że nasi obrońcy to dzieci we mgle i przez to pomocnicy wolą nie wchodzić w pole karne rywali, by nie zostawiać zbyt dużo miejsca na kontrę? W każdym razie, o ile taktycznie wyraźnie poprawiliśmy się w stosunku do początku sezonu, to jeszcze wieeeele zostało do zrobienia.

kreseq 29.11.2010 00:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez avangarda (Post 1019353)
Goście Legioniści, a jak postrzegacie Legię Urbana i Legię Skorży? Progres, regres, stagnacja? Z ciekawości pytam. I polecam wywiad z Urbanem na stronach gazety.pl, porównuje właśnie obie Legie


Mysle ze Urban z dopingiem na stadionie i z taka kasa jaka mogl "obracac" Skorza, moglby osiagnac lepsze wyniki, ale kto to teraz udowodni ;)

Za Urbana ( na poczatku moze nie ale tak w srodku :D ) nasi naprawde szybko i konkretnie klepali pilke. Teraz tych szybkich akcji z klepy brakuje.

Sartre 29.11.2010 00:21

Cytat:

Za Urbana ( na poczatku moze nie ale tak w srodku :D ) nasi naprawde szybko i konkretnie klepali pilke. Teraz tych szybkich akcji z klepy brakuje.
Za rok, jak będzie jakiś Probierczak albo inny Sasałka w Legi trenerem to samo będziesz mówił o Skorży ;) Ja pamiętam irytację na to jak bardzo, bardzo wolno grała Legia za Urbana.

loozak84 29.11.2010 00:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1019053)
Zwyciestwo zasluzone, bylismy lepi.
Polonii/Groclinowi za oleksego w berecie na trybunach to ja zycze jak najgorzej.

Ladnie sie wojciechowski prezentowal w rekawicach narciarskich i z cygarem : ))))))

Piszac Oleksy masz na mysli "lewicowego polityka, srednio-starszego pokolenia"?

emj10 29.11.2010 00:22

Może tak, a może nie. Legia Urbana wygrywała z czołówką, a przegrywała na zadupiach. To był jej największy problem. Systematycznie po pierwszym roku zakupów była osłabiana, Edson out, Vuko out,Roger out, czy Grosicki out, a nikt nowy nie przychodził. Przez 2 lata w sezonach 2008/2009 i 2009/2010 naściągano tyle szrotu z którego pozostali tylko Iwański, Kostja i Komorowski. Fatalna polityka transferowa to był gwódź do trumny dla Urbana. Defensywa, która była podstawą tej drużyny zaczęła się sypać, a Chinyama skończył swój rage i przestał strzelać, przestał grać.

Co do Legii za Skorży to chyba jeszcze za wcześnie. Dostał drużynę w rozsypce, która grała na wiosnę katastrofalnie. Odszedł jej filar Mucha, posypała się obrona, a nowi zawodnicy nie spełniają oczekiwań. Uważam, że te 27 punków to i tak dobry wynik w tych okoliczność. Skorża ma dla mnie kredyt zaufania do lata. Później powiem sprawdzam.

saklak1906 29.11.2010 01:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1019110)
Tosik poczuł rękę i poleciał, jakby dostał strzała w plecy ze strzelby gładkolufowej. Ja bym karnego nie dał, ba - dałbym Poloniście żółtko.

Relacja z meczu w lidze+ stronnicza - pokazują rajdy Gancarczyka, z których nic nie wynikało a identycznych szarż Kirma nie pokazano w ogóle. Ktoś kto nie oglądał meczu a widział skrót, mógł odnieść wrażenie że w II połowie Wisła miała 2 akcje w ataku.

Dokladnie tak bylo w mim przypadku.Wracam z Londynu z egzaminu(notabene oblanego, szlak mnie trafial jak mialem jechac a mecz sie zaczynal, kumpel na odchodne cos powiedzial o remisie a ja mu na to ze wole 3pkt Wisly niz zdany egzamin i mam czego chcialem)

Z relacji C+ wgladalo jak bysmy sie bronili caly mecz, pewnie by bardziej pojechali ale im nie wypadalo. Co mi sie u RM spodobalo to to ze nie dla sie podejsc jak dziecko tym ze jest w TV jak wiekszosc naszych trenerow i powiedzil to co chcial a nie to czego by sobie panowie w studi zyczyli

wolfy 29.11.2010 01:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez murray (Post 1019180)
A Legia to nie jest drużyna, której Krzywicki strzeli gola. Aż tak słabi to nie są.

W ekstraklasie nie ma drużyn, którym w normalnych warunkach Krzywicki mógłby strzelić gola. To bardziej kwestia odpowiedniego układu gwiazd, promieniowania słonecznego, wpływu Wenus... Cytat z Wróbla mówi wszystko.
Liczenie, że takie coś się powtórzy za naszego życia zakrawa raczej na naiwność.

Legia jest może słaba, ale nie aż tak.
Co do naszego meczu z Arką - niektórym ostatnie zwycięstwa chyba zaciemniły obraz. Będzie bardzo trudno i mniejsza już o stan boiska, ale atak pozycyjny to nie jest nasza mocna strona.

QBAS 29.11.2010 01:44

W sprawie czoła tabeli, które napisałem że możemy zdobyć po ostatniej kolejce w tym roku należy się wyjaśnienie. Swoją drogą nie sądziłem, że czytacie tak dokładnie wszystkie posty. Punkt dla Was ;)
Chodziło mi oczywiście o sytuację, że możemy się zrównać punktowo z Jagiellonią. Wiem, że na obecną chwilę bylibyśmy i tak na drugiej pozycji bo mamy gorszy bilans, ale od tej pory wszystko zależałoby od nas. Nawet jeśli obie drużyny wygrywałyby wszystkie pozostałe mecze, MP zależałoby od tego ile pokonamy Jagę. Ale jest to nierealne z dwóch powodów. Po pierwsze nie wierzę, że Jaga przegra u siebie ze Śląskiem (obstawiałbym remis). Po drugie wszystkie drużyny na pewno stracą trochę punktów w rundzie wiosennej 2011.

harthausen 29.11.2010 05:46

Legia gra lepiej niż za Urbana. Jakiekolwiek wyniki w tamtym sezonie dawał im Mucha, to było zjawisko z innej bajki. Gdyby nie on, to niżej 10 miejsca by skończyli.
A gdyby go teraz mieli, to w naszej przaśnej Extra nikt by im nie podskoczył. Pewnie na Europę dalej mało by było.

Sartre 29.11.2010 08:30

Cytat:

Legia gra lepiej niż za Urbana. Jakiekolwiek wyniki w tamtym sezonie dawał im Mucha, to było zjawisko z innej bajki. Gdyby nie on, to niżej 10 miejsca by skończyli.
A gdyby go teraz mieli, to w naszej przaśnej Extra nikt by im nie podskoczył. Pewnie na Europę dalej mało by było.
Czy ja wiem... Większość goli tracimy nie po błędach bramkarzy, lecz po błędach obrony. To jest paradoks trochę, ale Antolovića nie obciąża w lidze chyba żadna bramka, może z jedna. Reszta to były takie, że dobry bramkarz mógłby je wybronić, ale gdyby nie wybronił, to by nikt pretensji nie miał. Oczywiście cała magia Jano polegała na tym, że on w takich sytuacjach właśnie bronił. Ale realnie patrząc, to Mucha by nam raczej zredukował szkody, niż dodał dużo punktów. Może byśmy nie ponieśli takich klęsk z wami, z Dysco, z Lechią, ale pewnie i tak byśmy przegrali. Powiedzmy, że Jano byłby w stanie nam wybronić punkty z GKSem, Zagłębiem i Ruchem, powiedzmy że z Zagłębiem i Ruchem udałoby nam się dzięki temu wygrać (w sumie z Lubinem, to my powinniśmy byli wygrać i tak, oba gole po błędach sędziowskich). Zyskalibyśmy w ten sposób 5 punktów, czyli bylibyśmy na pierwszym miejscu z raptem 2 punktami przewagi nad Jagą i lepszym bilansem bramkowym.

EDIT:

O w mordę. Jest piękne, it's beautiful. Kibice Cracovii są kotem:

http://www.sport.pl/hokej/1,64952,87...rowskiego.html

el Nuero 29.11.2010 10:11

Sartre - wydaje mi się, że większych debili w Europie już chyba nie da się znaleźć. W innych miastach "dwuklubowych" (tzn. dwa kluby, jeden stadion - Monachium, Rzym, Mediolan, itp.) choć kibice mogą się nie lubić, to raczej takiego bydła nie odstawiają. Nie słyszałem we Włoszech o klubach anty-Inter czy anty-Lazio, ale może pasiasty wyjątek tylko potwierdza regułę. Ciekawe, co by zrobili koszerni, gdyby p. Cupiał chciał przenieść Wisłę do Myślenic albo np. Białegostoku :-)))) Chyba zapłakaliby się na śmierć, z żalu że nie mają komu anty-kibicować...

Sartre 29.11.2010 10:35

Cytat:

Sartre - wydaje mi się, że większych debili w Europie już chyba nie da się znaleźć. W innych miastach "dwuklubowych" (tzn. dwa kluby, jeden stadion - Monachium, Rzym, Mediolan, itp.) choć kibice mogą się nie lubić, to raczej takiego bydła nie odstawiają. Nie słyszałem we Włoszech o klubach anty-Inter czy anty-Lazio, ale może pasiasty wyjątek tylko potwierdza regułę. Ciekawe, co by zrobili koszerni, gdyby p. Cupiał chciał przenieść Wisłę do Myślenic albo np. Białegostoku :-)))) Chyba zapłakaliby się na śmierć, z żalu że nie mają komu anty-kibicować...
Wiesz, anty-kibicowanie to jedno. Dla mnie żenujące, ale ja kibicuje klubowi, który potrafi dawać mi inne powody radości, który jest poważny, ma tradycje które kultywuje, potrafi wygrywać mecze, regularnie zajmuje wysokie pozycje w tabeli krajowej, zdarza mu się sięgać po MP, a czasem nawet zagra coś za granicą - ba, ma nawet zagraniczne (choć niestety co raz bardziej historyczne) sukcesy, moja brać kibicowska jest liczna i potrafi robić imponujące akcje, a kibicowanie tej drużynie na stadionie jest niesamowitym przeżyciem, gdzie czujesz jak dwudziestotysięczna wspólnota ryczących gardeł niesie Cię nad ziemią i sprawia, że to marne widowisko piłkarskie przeżywasz jak jakiś najwyższej klasy koncert w filharmonii ;) A po meczu wracasz do domu dumnie z szalikiem na szyi i całe miasto Cię pozdrawia. Ale jak kibicujesz drużynie, która nie ma wiekszości z tego wyżej wymienionego, to potrzebujesz jakichś substytutów, no i niech będzie, że anty-kibicowanie jest takim substytutem, ok, ja to rozumiem. Nie lubię, nie pochwalam, ba, gardzę, ale rozumiem.

Ale śpiewanie "do nienawiści" zamiast Mazurka Dąbrowskiego?

K*rwa mać...

Edit: a jeszcze tak a propos miast dwuklubowych. Nie do końca jest tak jak mówisz. Chyba najbardziej klasyczna i ekstremalna nienawiść jaka jest pomiędzy dwoma klubami w Europie jest między Lazio a Romą. To co jest u nas nawet do pięt nie dorasta temu, co się dzieje w Rzymie - tam jest prawdziwa wojna i nikt jeńców nie bierze ;). Pamiętam w zeszłym roku, jak kibice Lazio, po tym jak ich klub zagwarantował sobie utrzymanie w lidze, a Roma potrzebowała porażki Interu do wywalczenia mistrza, grozili swoim piłkarzom, że jeżeli postawią się Interowi w meczu, to następnego sezonu mogą nie dożyć.

Gwiaździsty 29.11.2010 11:32

Podsumowując zakończoną rundę jesienną można śmiało powiedzeć, że pomimo rozwalenia bloku defensywnego i ogólnego marazmu po pucharowych rozgrywkach osiągnęliśmy naprawdę więcej punktów niż mozna by było sie spodziewać. Tymbardziej, ze część forumowiczów ulegała już psychozie pismaków i niejakiego PDS oraz innego rozgorączkowanego z Białegostoku, którzy dzieli już MP i zastanawiali się z kim będą grać w pucharach. Jak było do przewidzenia (nie przez histeryków) zabawa wkrótce miała się skończyć. Pytanie było czy juz teraz czy dopiero na wiosnę. Jak widać skończyła się juz teraz. Peleton dopędził i przegonił Koronę a nawet siadł na plecach Jagielloni. Bo czymże jest w rozgrywkach 3 pkt. ? Przy punktowaniu 3 pkt. za wygrany mecz. A w pewnym momencie mieli nawet przewagę bodaj 10 pkt. (jeśli się mylę niech ktoś poprawi). O warszawskim Groclinie nawet nie wspomnę bo teraz niejeden się wstydzi jak przypomni sobie głupoty jakie o nich wypisywał plasując ich nawet jako pierwszy od niepamietnych czasów klub, który wejdzie ponownie do LM :).
Ale żarty na bok. Oba kluby Wisła i Legia miną Jagiellonię na wiosnę w ciągu kilku pierwszych kolejek, walcząc między sobą o tytuł MP.
Dlatego w kontekście w/w obecny dorobek punktowy jest ogromnym kapitałem przy takiej a nie innej sytuacji zespołu, początkowych meczach rozgrywanych na Suchych Stawach, niedokończonego wciąż stadionu itp.
Należy więc jeszcze dać pełny power w Gdyni, grać na maksa, żeby zgarnąc pełna pulę wiedząc, ze potem jest już długa przerwa i miejmy nadzieję ruch w interesie, który zaowocuje konkretnym wzmocnieniem drużyny.
A powiedzenie "Byle do wiosny" rodziło nadzieję !

kreseq 29.11.2010 12:27

Jaki jest sens istnienia kibicowskiego ruchu w klubie, ktorego sensem ponad wszystko nie jest milosc do barw,do klubu,do hisorii bo wazniejsze sa sprawy "kos" i aspekty "anty" ? Wstyd...

el Nuero 29.11.2010 12:29

Gwiaździsty - mimo mojej ogromnej sympatii do ziomków z Jagiellonii (nr 2. na liście, po Wisełce oczywiście), nie łudzę się, że osiągną coś więcej niż miejsce pucharowe (3. albo PP). Brutalna rzeczywistość. Frankowski, choć wciąż gra i strzela, to lat mu przybywa i prędzej czy później zawiesi buty na kołku. Grosicki - już była "szansa" (nie wiem jak duża) na sprzedanie go latem (ale dlaczego do tych łobuzów z Arisu, co tak Jagę nieładnie potraktowali), nie wiadomo czy ta sprawa nie wróci zimą. Inni? Sandomierski bardzo dobrze gra - i też nie wiadomo, czy ktoś go nie podkupi. Jednym słowem - Jaga jesień miała dobrą, ale boję się o rundę wiosenną...

bofff 29.11.2010 12:52

to już niezależnie od aspektu kibicowskiego jest patologią.
Określać się człowiek powinien przez to czym jest i jakim chce być, a nie czego zaprzeczeniem chce być.
Jestem ZA a nie jestem ANTY.
budowanie osobowości poprzez negatywny układ zależny wobec innej jednostki/wartości/instytucji to budowanie osobowości słabej i podatnej na zwichrowania, bardziej skłonnej do porażek.
Czy coś sie nie zgadza?... ;)
no ale kibicowanie pozytywne to i tak utopia

bbbnba 29.11.2010 14:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1019218)
Kto z pelnych buty kibicow Amici i rozpalonych do czerwonosci po 2 kolejkach kibicach Polonii czytaj Grocilinu nie naigrywal by sie z majacych chwilowe problemy Wisly i Legii. Pamietacie jak to bylo, mowilo sie im ze WIsla i Legia to na polskie warunki klasowe kipy i zawsze predzej czy pozniej sa w czolowce. A Ci po 2 sezonach dobrej gry juz pchali sie do grona najlepszych druzyn wszechczasow polskiej ligi, albo ten drugi klub powstaly z fuzji po tym jak liderowal po 2 kolejkach tez juz sie uwazal za pol boga. Naprawde pilka uczy pokory.

Praktycznie od 1998 roku wasz najgorszy wynik w lidze, to osma lokata w sezonie 2006/2007. Pozostale sezony to przewaznie mistrzostwa z pojedynczymi przypadkami miejsc na pudle. Dlatego w temacie pokory proponuje dac na wstrzymanie, bo zapewne spora czesc osob z tego forum (mysle o tych wychowanych na sukcesach) moze nie miec pojecia o czym piszesz :)

Po sobotnim meczu utwierdzam sie w przekonaniu, ze Bakero nie nadaje sie do trenowania. Wyglada na to, ze dostosowal sie do panujacego w druzynie przeswiadczenia, ze puchary sa najwazniejsze, nawet kosztem wystepow ligowych. Ustawil nas defensywnie, zmiany nie wprowadzily ozywienia, a do tego jedna byla delikatnie mowiac z dupy - najlepszy pomocnik zmienial najlepszego napastnika.

Przypomnialem sobie bardzo trafne haslo, ktorego podczas niedawnego protestu uzywali legionisci - im gorzej, tym lepiej. W naszym przypadku wyglada to tak - im szybciej odpadniemy z pucharow, tym szybciej klub straci ostatni kasek, ktorym kusi kibicow, a wtedy byc moze dojdzie do oczekiwanych przez wielu zmian. Jak na razie dobre wyniki w pucharach ratuja dupe zarzadowi, ktory jeszcze pol roku temu rozplywal sie nad obietnicami porzadnych transferow i realnej walce o LM. Skoncza sie puchary - zaczna sie pytania (np. skad problemy finansowe w klubie z najwyzszymi przychodami w lidze?) i wyrazy niezadowolenia nieco bardziej odczuwalne, niz gwizdy po meczach. W trzech najblizszych meczach trzymam kciuki za zwyciestwo z Widzewem i dwie porazki :-p

p.s. Niezla regularnosc - drugi mecz na K6 w przeciagu 8 miesiecy, ponownie 0-1, ponownie po bramie samobojczej... ;)

konrad1991tsw 29.11.2010 15:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bbbnba (Post 1019544)

Przypomnialem sobie bardzo trafne haslo, ktorego podczas niedawnego protestu uzywali legionisci - im gorzej, tym lepiej. W naszym przypadku wyglada to tak - im szybciej odpadniemy z pucharow, tym szybciej klub straci ostatni kasek, ktorym kusi kibicow, a wtedy byc moze dojdzie do oczekiwanych przez wielu zmian. Jak na razie dobre wyniki w pucharach ratuja dupe zarzadowi, ktory jeszcze pol roku temu rozplywal sie nad obietnicami porzadnych transferow i realnej walce o LM. Skoncza sie puchary - zaczna sie pytania (np. skad problemy finansowe w klubie z najwyzszymi przychodami w lidze?) i wyrazy niezadowolenia nieco bardziej odczuwalne, niz gwizdy po meczach. W trzech najblizszych meczach trzymam kciuki za zwyciestwo z Widzewem i dwie porazki :-p

Szkoda że Wam Real podebrał Florentino Pereza, on jakby został prezesem to by Wam obiecał nawet wygraną w LM :) Ja trochę nie rozumiem co Wami kieruje, zdobyliście pierwsze mistrzostwo od wielu lat, gracie fajną piłkę w pucharach a w lidze po prostu w tym sezonie wróciliście na swoje miejsce ;) Więc w waszym przypadki odejście obecnego zarządu to dużo nie zmieni.

emj10 29.11.2010 15:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bbbnba (Post 1019544)
najlepszy pomocnik zmienial najlepszego napastnika.

Chyba najlepszy pomocnik zmieniał jedynego napastnika.

Pisałem to ja i kilku Wiślaków. Amica z taką krótką ławką nie była i nie jest w stanie grać na dwóch frontach. Transfery raczej nieudane + Rudnevs i Kiełb / - Tschibamba i Wichniarek. Do tego odejście 50% siły ofensywnej czyli Lewandowskiego. Nawet Murinho by nie sprawił cudu z taką paką.

bbbnba 29.11.2010 18:28

Dzieki Kapitanie Obvious (i kilku wislakow) za analize, ale o fakcie posiadania jednego napastnika (trudno do nich zaliczyc Czilale i Wichniarka) oraz krotiej lawce rezerwowych wiemy juz od kilku miesiecy ;)
Zmierzalem do tego, ze po dobrym sezonie, nie tylko pod wzgledem sportowym, klub zamiast inwestowac w dalszy sukces przespal okienko transferowe i do "walki o LM" ruszylismy praktycznie bez wzmocnien, a na dodatek ze sporym oslabieniem o ktorym pisales. Ta druzyna bez mocnej lawki i z jednym napastnikiem (+dwoma udawanymi:)) rozegrala w tej rundzie 27 meczow, do ktorych dojda jeszcze 3. Dlatego wina za zaistniala sytuacje po czesci lezy po stronie zawodnikow, bo nie raz udowodnili, ze potrafia spiac sie na puchary, a lige olac moczem,ale glownym winowajca jest zarzad, ktory zamiast sypnac kasa przed sezonem, wolal nakrecac kampanie 'sprzedajmy jak najwiecej karnetow, a potem jakos to bedzie'. Dlatego martwi mnie, ze spora czesc kibicow ciagle jest omamiona wystepami w LE i nie rozlicza osob odpowiedzialnych za aktualny stan.

Cudow nigdy nie oczekiwalem - to przeciez tylko pilkarze :), co nie zmienia faktu, ze wolalbym rowna gre w pucharach (wlacznie z odpuszczeniem grupy) i lidze, niz orgazmo-mecze nad ktorymi spuszcza sie cala piknikowa Polska.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez konrad1991tsw (Post 1019552)
Szkoda że Wam Real podebrał Florentino Pereza, on jakby został prezesem to by Wam obiecał nawet wygraną w LM :) Ja trochę nie rozumiem co Wami kieruje, zdobyliście pierwsze mistrzostwo od wielu lat, gracie fajną piłkę w pucharach a w lidze po prostu w tym sezonie wróciliście na swoje miejsce ;) Więc w waszym przypadki odejście obecnego zarządu to dużo nie zmieni.

Jesli ktos sklada deklaracje, a do tego jest finansowany z kieszeni kibicow, to chyba normalnym jest, by wymagac od tej osoby pewnych dzialan, wyjasnien, decyzji itd. Moze masz inne zdanie na ten temat?
Swoje miejsce w lidze, dobre :) Zapomnialem, ze pierwsza trojka jest od dawna zarezerwowana dla Legii,Wisly i Ruchu. Czy w takim wypadku np. Lechia Gdansk "swojego miejsca w lidze" powinna szukac w nizszej klasie rozgrywkowej? :D

Sartre 29.11.2010 18:44

Cytat:

Cudow nigdy nie oczekiwalem - to przeciez tylko pilkarze :), co nie zmienia faktu, ze wolalbym rowna gre w pucharach (wlacznie z odpuszczeniem grupy) i lidze, niz orgazmo-mecze nad ktorymi spuszcza sie cala piknikowa Polska.
Akurat... jakbyście dostawali łupnia w grupie, na jakiego zasługuje z punktu widzenia miejsca polskich zespołów w europejskich rankingach, ale bylibyście w realnej grze o MP (tzn. niby nadal jesteście, ale nie oszukujmy się, musicie liczyć na to, że Wisła i my będziemy grali nie tylko równie słabo co teraz, ale jeszcze mniej skutecznie, a szczerze mówiąc na to się raczej nie zanosi), to byście kij z tego mieli. Te orgazmo-mecze, do których stonowany dystans i lekką pogardę udajesz przejdą do waszej wieloletniej legendy. O 2 miejscu w lidze i niżej zapomina się w przeciągu wakacji. No chyba, że zgarnęlibyście kolejnego MP, ale i to miałoby chyba mniejszy ciężar gatunkowy, niż zwycięstwo z City, nie mówiąc już o wyjściu z grupy LE. Przynajmniej moim zdaniem.

emj10 29.11.2010 18:57

Widocznie my, czyli nie-onaniści z Wronek i okolic zupełnie inaczej patrzymy na tamtą sytuację. Prawdę powiedziawszy to nastawiałem się na większą wyprzedaż przed sezonem, a odszedł wyłącznie Lewandowski. W sumie to i tak był spory sukces, że udało się utrzymać skład tracąc tylko jedno ważne ogniwo. Zanosi się na to, że tym składem, trochę gorszym niż w tamtym sezonie na wiosnę macie szansę na osiągnięcie sporego sukcesu w LE, a co za tym idzie wypromowanie zawodników za grube $. Stąd uważam, że prawdziwe problemy możecie mieć dopiero na wiosnę, gdy odejdą takie filary jak Arboleda, Injac, Stilic czy Peszko, a może ktoś się zgłosi po Rudnevsa, Kiełba, czy może nawet młodego Drygasa. To będzie prawdziwy sprawdzian dla słynnego "komitetu transferowego" i nie wiem czy Sernasem, Robakiem , czy Wołąkiewiczem będzie się dało tak szybko uzupełnić te braki.

flamengista 29.11.2010 21:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bbbnba (Post 1019653)
(...)
Zmierzalem do tego, ze po dobrym sezonie, nie tylko pod wzgledem sportowym, klub zamiast inwestowac w dalszy sukces przespal okienko transferowe i do "walki o LM" ruszylismy praktycznie bez wzmocnien, a na dodatek ze sporym oslabieniem o ktorym pisales.(...)

Problem w tym, że Amika nic się nie uczy na naszych błędach. Zamiast reinwestować środki z transferów Murawskiego czy Lewandowskiego, przejada się je na podwyżki dla zawodników. Których i tak się w klubie nie utrzyma - odejdą przy pierwszej okazji, która się pojawi.

Na miejscu Amiki po MP sprzedałbym jeszcze Stilica, zrobił zaciąg 5-6 nowych, młodych i żądnych sukcesów piłkarzy (z kraju i zagranicy). Ten model wcześniej się sprawdzał, trzeba było to kontynuować.

Zamiast tego macie zmanierowanych gwiazdorów, którym nie chce się grać w lidze.

Olympique Loynnais co roku pozbywa się kilku podstawowych grajków i kupuje nowych. A sukcesy dalej są. Warunek jest jeden - muszą być to zawodnicy nie gorsi od tych, co odeszli. Przy zachowaniu wszelkich proporcji, uważam że jest to możliwe i w Polsce.

W drużynie trzeba trzymać tych graczy, którym gra w Poznaniu dalej się podoba. Którzy się przykładają do gry. Efekty trzymania na siłę zmanierowanych zawodników przerobiliśmy boleśnie w Krakowie, a raczej w Tibilisi i Guimaraes. Wy idziecie dokładnie tą samą drogą.

Trzeba nauczyć się sprzedawać piłkarzy w odpowiednim momencie i mieć pod ręką gotowych następców. Tak, to jest banał ale innej drogi nie ma.

PS.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sartre (Post 1019406)
O w mordę. Jest piękne, it's beautiful. Kibice Cracovii są kotem:

http://www.sport.pl/hokej/1,64952,87...rowskiego.html

Cytat:

Zgodnie z duchem fair play chcieliśmy przedstawić naszym kibicom kulturę przyjezdnych
:lol:

Sartre, nie wiem czemu się dziwisz. Mazurka Dąbrowskiego śpiewają Polacy. W ich wykonaniu to byłaby czysta hipokryzja.

emj10 29.11.2010 22:02

Oni powinni mieć hymn w stylu tego RTSu:
http://www.youtube.com/watch?v=sIy7Ir7Yw0c

AYALA 29.11.2010 23:13

Zieliński bardzo blisko Polonii
http://www.sport.pl/pilka/1,70997,87...o_Polonii.html


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 02:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl