![]() |
Tak odnośnie mediów, faktycznie jest tak że w danej stacji jakaś opcja jest bardziej promowana. Mnie raziło podczas wyborów prezydenckich, szczególnie w TVP ciągłe wypominanie większych, ale szczególnie mniejszych, takich pseudo gaf Komorowskiego. Trudno było Kaczyńskiemu cokolwiek wypomnieć, jakąś uwagę wysnuć bo jego w mediach po prostu nie było, dziwię się społeczeństwu strasznie, że dało poparcie komuś kogo nie było. Można powiedzieć że dało za to co było przed kampanią - co też nie może być prawdą bo przecież po tragedii, w czasie kampanii się Pan Kaczyński zmienił - drastycznie, mówiąc nawet że jest lewicowy. Ci co wybrali go dlatego że się zmienił to jak widzimy dziś się przejechali bo nie wytrzymał i wrócił do starej retoryki.
Ja jestem przeciwny tak krzyżowi przed pałacem, jak i postawieniu tam pomnika. Krzyżowi dlatego że to nie miejsce dla niego i dla tego że jest przedmiotem, dzięki któremu PiS uprawia swoją politykę(co tylko potwierdził J.K. składając pod nim kwiaty). Ludzi tam przebywający to nie są ani "prawdziwi" Polacy, ani "prawdziwi" katolicy. To jest grupa politycznych fanatyków-frustratów słuchających tylko swojego wodza. Do tego politycy PiS winą za to obarczają Prezydenta i jego wypowiedz o usunięciu krzyża - wypowiedz normalną, bez podtekstową, właściwą w tym czasie i okolicznościach. PiS na każdym kroku pokazuje że jest to dla nich ważne i nie chcą z tego zrezygnować. Najbardziej mnie śmieszy argument że PO to jest potrzebne dla ukrycia nieróbstwa w rządzie. Nie powiem że PO haruje, ale wystarczyłoby że Prezes poszedłby tam, grzecznie by im powiedział "Powalczyliśmy, już pora kończyć" i oni odeszliby, pozostawiając rząd bez zasłony. |
Migalski to słynny pisowski opozycjonistwa którego WSI ,aparat UB ścigał na studiach :rotfl: i dlatego zostal Europosłem
|
Cytat:
Krzyż - temat zastępczy, symbol wykorzystany bez pardonu przez obie ekipy PO i PiS. W polityce nic nie zdarza się przypadkowo i nie sądzę, że katolikowi Komorowskiemu utrzymanie Krzyża przez kolejne 2 tygodnie by cokolwiek przeszkadzało, szczególnie, że obecnie mieszka i urzęduje!! gdzie indziej. Nie wiem po co zajmować się tematami zastępczymi w ogóle... |
Scheiss za 400 milionów dziennie, Stanisław Michalkiewicz [link]
Komentarz • „Dziennik Polski” (Kraków) • 13 sierpnia 2010 „Jubiluje dzicz pogańska…” Właśnie minęło 1000 dni, odkąd zewnętrzne znamiona władzy z łaski razwiedki przejął tak zwany „rząd” premiera Donalda Tuska. Z tej okazji członkowie tego towarzystwa zarówno z PO, jak i z PSL, zachwalali swoje osiągnięcia i stręczyli się ze swoimi usługami na przyszłość. Osiągnięcia te wyglądają blado, ale w „rządzie”, gdzie – jak zauważył poeta – „wciąż te same twarze – oszusta i potępionego”, mają na to wytłumaczenie. W przychyleniu nam nieba przeszkadzał im prezydent Lech Kaczyński, co i rusz wetując zbawienne ustawy. Ano popatrzmy; prezydent Kaczyński zawetował premieru Tusku 17 ustaw. W kilku przypadkach (nowelizacja ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw oraz nowelizacja ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych) nie pozwolił rządowi stworzyć pozorów legalności dla rozkradania majątku spółek z udziałem Skarbu Państwa przez ich władze oraz stworzenia pozorów legalności dla korupcji. W przypadku nowelizacji ustawy medialnej – zablokował rządowi to, co rząd zrobił teraz, tzn. – przejęcie ręcznego sterowania państwową telewizją i państwowym radiem, pod pozorem „odpolitycznienia”. W stosunku do niektórych ustaw – zwłaszcza pakietu dotyczącego ochrony zdrowia - weto spowodowane było ideologicznymi uprzedzeniami prezydenta Kaczyńskiego do prywatyzacji sektora publicznego, chociaż i tutaj można dopatrzyć się obawy przed stworzeniem pozorów legalności dla gigantycznej kradzieży (casus posłanki Sawickiej). W przypadku nowelizacji ustawy o systemie oświaty weto było całkowicie uzasadnione, podobnie jak całkowicie uzasadnione byłoby weto w przypadku ustawy o IPN oraz o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zatem – podobnie jak w swoim czasie powiedział minister Nawrocki związkowcom z Solidarności – można rządowi premiera Tuska śmiało powiedzieć: „gówno robicie!” Natomiast w jednej dziedzinie rząd premiera Tuska może pochwalić się prawdziwymi osiągnięciami. Nawet nie uwzględniając praktykowanej przez ministra Rostowskiego tzw. „kreatywnej księgowości”, rząd premiera Tuska w sposób istotny powiększył dług publiczny. W grudniu 2007 roku, a więc w miesiąc po objęciu przez ten rząd zewnętrznych znamion władzy, dług publiczny wynosił około 520 miliardów złotych. 10 sierpnia br., a więc po tysiącu dniach rządu premiera Tuska, dług publiczny wynosi już 714 miliardów i – uwaga, uwaga! - powiększa się już z szybkością co najmniej 6 tysięcy złotych na sekundę! Wynika z tego, że rząd premiera Donalda Tuska powiększał dług publiczny mniej więcej o 200 milionów złotych każdego dnia! A przecież oprócz tego każdego dnia wydawał ponad 200 milionów złotych z podatków! 400 milionów złotych każdego dnia – i „gówno zrobione”? Nic dziwnego, że generał Dukaczewski odgrażał się iż po wygranej Bronisława Komorowskiego otworzy sobie szampana. W trakcie uroczystości krzywoprzysięstwa musiał chyba z tej uciechy w szampanie się wykąpać! A przecież na tym nie koniec, bo prezydent Komorowski zaapelował o 500 dni spokoju. Ile można w spokoju ukraść przez 500 dni? Biorąc pod uwagę aktualne tempo przyrostu długu publicznego, każdego dnia rząd zadłuży państwo, to znaczy - nas wszystkich, na kwotę 518 400 000 złotych. Po 500 dniach zadłużenie powinno wzrosnąć o 259 200 000 000 złotych, czyli prawie 260 miliardów. Platforma odkręca weta [link] Dorota Kołakowska, Rzeczpospolita, 14-08-2010 "Ustawy odrzucone przez Lecha Kaczyńskiego wrócą do Sejmu. Ocaleją też te wysłane do Trybunału(...) |
A tu taki news w ramach "Aby żyło sie lepiej. Wszystkim" :
Cytat:
|
Z tymi cenami to chyba żart jakiś ... Kogoś równo poj..bało.
W oparciu o siłę nabywczą złotówki będziemy mieć najdroższe highway'e w Europie ... |
Na podwyżce VATU budżet ma zyskać około 7 mld złotych
a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w ciągu ostatnich dwóch i pół roku na inwestycje przeznaczyła 45 mld złotych |
|
Cytat:
A co do płacenia za autostrady. Już o tym wcześniej pisał chyba "biała gwiazda". Jedno jest pewne: nawierzchnia będzie w bardzo dobrym stanie przed długi czas. |
komuś sie bardzo nie spodobała tablica upamiętniająca ofiary katastrofy w Smoleńsku
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...wiadomosc.html |
Cytat:
http://autostrady.pl/images/stories/wrzesnia_konin.gif Caly odcinek to blisko 700km, zatem taki tir chcac przejechac przez nasza autostrade ze Swiecka do Terespola zaplaci jakies 700zl, zas samochod dostawczy troche ponad 300zl. Bedzie mozna aobserwowac niezly rozkwit drog rownoleglych :] |
Opłaty w stosunku do osobówek wydają się że będą 'bardzo konkurencyjne'.Warszawa, czy Kraków - do granicy Niemieckiej - 90-100 zeta - pełen zachód.
Dziś tak kątem ucha słuchałem audycji w tokfm...to w ogóle jest niezły burdel - Każdy odcinek ma swojego zarządce i swoje ceny, każda umowa jest inna - np są takie że niezależnie od ruchu a co za tym idzie zysków, dana firma tak czy inaczej jest zabezpieczona bo jeśli kierowcy nie dopiszą to państwo dopłaci. Ok - nie jesteśmy niemiachami czy holendrami ale te ceny to będzie jakiś kosmos Tak z innej beczki - mój ulubiony przerzut Czarnecki http://ryszardczarnecki.blog.onet.pl...,ID412788084,n Wielki skandal...nie wiem czy koleś nie ma się do czego już do.......ić ale ja zaściankowiec z Krakowa wiem, choćby jeśłi chodzi o Czechy - że winieta musi być przyklejona do przedniej szyby.To jest nie przywilej a wymóg i nikogo nie interesuje czy Ty ją masz czy nie masz.To jest tak oczywiste jak to że nie wystarczy kupić biletu na mpk tylko trzeba go skasować. W Czechach np nie tylko karane jest to że ktoś nie ma winiety(bądź ma ją w kieszeni) ale też to że ktoś nie odkleił starej nieważnej winiety.To nie chodzi o Polaków, Greków czy rumunów, tylko o zasadę która jest taka sama dla wszystkich. Taki wielki obieżyświat i tego nie wie...żal:> |
Pozwólcie koledzy, że na chwilę zmienię temat na nasze miejskie podwórko. Otóż przed chwilą na TVN24 usłyszałem informację, która może sprawić, że Majchrowski nie będzie prezydentem Krakowa. Dziennikarka podała, że obok Kracika i Majchrowskiego w wyborach mają wystartować:
z ramienia SLD europoseł Joanna Senyszyn, z ramienia PiS były podsekretasz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Andrzej Duda. Paradoksem było to, że Kraków, którego poglądy ocenia się raczej centroprawicowo, wybiera lewaka na prezydenta miasta. Teraz możemy mieć do czynienia z ciekawą sytuacją, w której Senyszyn odbierze część głosów lewicowych, zaś Andrzej Duda korzystając w pewien sposób korzystając z nazwiska ś.p. Lecha Kaczyńskiego może odebrać tą bardziej prawicową część elektoratu Majchrowskiego. Co o tym myślicie? I czy gdzieś spotkaliście się z potwierdzeniem doniesień TVN24? |
Cytat:
Cytat:
i taki comment znalazłem na pewnej stronie Uważam, że urzędnicy p. Tuska są bardzo liberalni... Mogliby ich przecież pozamykać, a majątek w całości uspołecznić... A oni tylko kary pieniężne chcą nakładać... Łagodny Pan z naszego premiera. :lol::lol: Taka moja obserwacja, im bliżej jesteśmy konstytucyjnych 60% dotyczących długu publicznego tym więcej miłości i wolności funduje nam "liberał" Tusk:-D |
Cytat:
Czy gdybym napisał, że jestem zadłużony na 10mln złotych świadczyłoby to jakoś o mojej sytuacji finansowej? Nie koniecznie... Jeśli zarabiałbym 3000zł miesięcznie bez wątpienia byłbym bankrutem, ale gdybym tak był, dajmy na to, Cupiałem, Kulczykiem, czy innym Walterem mógłbym swoje zadłużenie spłacić niemal natychmiast... Przedstawione wartości długu są wysokie, są nawet rzekłbym za wysokie... Ale w relacji do PKB wcale już tak źle nie jest... Jest to cały czas niebezpieczne balansowanie tuż poniżej 55% PKB... Dokładnie wygląda to tak: 54,4 proc. PKB, 54,6 proc. PKB, 53,7 proc. PKB, a to oznacza, że dług publiczny nie rośnie, a maleje... Ja wciąż czekam, najpier na jesienne reformy, a następnie na reformy powyborcze. Wydaje mi się bowiem, że jeśli któreś z nich będą mocno zdecydowane to właśnie te drugie, co wynnika z wyborczej logiki. Choć użycie sformułowania wyborcza logika wywołuje we mnie spory bunt, to jednak uważam, że bez pewnej strategii mogłyby polityczne działania rządu wywołać więcej szkody (np. powrót do władzy PiS, choć to chyba już raczej political fiction) niż pożytku... Polecam inny artykuł http://www.rp.pl/artykul/523800_Sytu..._jest_zla.html |
Cytat:
|
Cytat:
Oho PO znowu przebumeluje rok bo mogłaby się stać rzecz straszna, nieprawdopodobna szkoda, PiS mógłby wrócić do władzy :))). Takie niebezpieczeństwo usprawiedliwia wszystko. Choćby się waliło. Nie wstydzisz się pisać takich bredni? |
Kolejny odcinek z cyklu: "Aby żyło się lepiej. Wszystkim"
pt. "Nieustający festiwal dobroci PO-wskiego rządu dla ludu pracujacego miast i wsi" Droższa benzyna ma ratować budżet Od przyszłego roku podatki i opłaty nakładane przez rząd sprawią, że za litr paliwa zapłacimy nawet o 20 groszy więcej. Inflacja może wzrosnąć do 3 procent - akcentuje "Dziennik Gazeta Prawna". Wzrost cen paliw nastąpić ma niezależnie od tego, czy ropa zdrożeje na światowych rynkach - zauważa gazeta. Przyszłoroczne podwyżki cen paliw uderzą nie tylko w kierowców. Odczuje je cała gospodarka. Czy na tym koniec? Niestety, wiele wskazuje na to, że w 2012 roku czeka nas wzrost akcyzy na olej napędowy. Niewiadomą jest też podwyżka VAT - pisze "DGP". Zdaniem gazety, państwo nie odpuści sobie dodatkowych wpływów do budżetu. Gdyby nie one, litr benzyny kosztowałby 1,82 zł, a diesla - 1,93 zł. Dziękujemy, Dziękujem, Dziękujemy .... |
w imię walki z kaczyzmem - wykształciuch zeżre nawet sam chleb (i to suchy) z wodą jak będzie trzeba - chyba, że zrobi emigrejszyn i będzie n***w kaczystów z flanki popijając sajdera
|
k..wa wykrakałem stronę wcześniej :evil:
Cytat:
chyba zacznę grać w Lotka chyba że zaraz nasza kochana władza przypieprzy 80% podatek od wzbogacenia - by żyło się lepiej :-p |
Cytat:
Z drugiej strony przykro mi to stwierdzić ale PiS nie ma żadnego pomysłu na obecną sytuację i dla mnie osobiście nie stanowi jakiejś sensownej alternatywy dla PO. Okay być może jest nieco mniejszym złem ale to dla mnie jest wysoce niewystarczające. W ogóle mam wrażenie, że zabawa w politykę przez 20 lat trwała w najlepsze póki można było się zadłużać, kłótnie kłótniami(że niby to partie się różnią) a koniec końców każdy rząd brał kreskę w banku i jakoś to było. W obliczu brak możliwości dalszego zadłużania się wychodzi, że żadna z obecnych partii parlamentarnych nie ma sensownego pomysłu na Polskę :-/. |
Cytat:
|
Cytat:
Nowy rzecznik rządu Tuska nam rośnie, bo Nowak juz wkrótce nie bedzie wiedział jak przedstawić kolejne podwyżki cen jako sukces. A tu gotowca mamy. |
Cytat:
|
Istotą demokracji jest debata i dialog między rządzącymi i opozycją. A dialog nie polega tylko na krytyce, ale także na przedstawieniu kontrpropozycji. To jest edukujące i uczciwe wobec wyborców. Nikt nie wymaga od opozycji, żeby była pierwsza i przed rządem proponowała reformę finansów publicznych.
Ale opozycja, która do powiedzenia ma tylko tyle, że "mieli nie podwyższać podatków a podwyższają", po prostu się kompromituje. W sytuacji kiedy mamy ogromny deficyt budżetowy (do którego na równi z kryzysem przyczyniły się w różnym stopniu wszystkie ugrupowania) i grożą nam daleko idące konsekwencje, krytykuje rząd, że sięga do kieszeni ludzi? A ona do czego by sięgnęła? Zaciskając pasa, zawsze sięga się do kieszeni ludzi - bezpośrednio (VAT, PIT), albo pośrednio (opodatkowanie firm z konsekwencjami dla aktywności gospodarczej i bezrobocia, czy cięcia w wydatkach na usługi publiczne). Pytanie, czy robi się to w sposób wyważony, sprawiedliwy, sięga do tych kieszeni, co trzeba, czy wszyscy ponoszą proporcjonalnie koszty. Odpowiedzi na to pytanie ani PiS, ani SLD nie udzieliły. Marek Borowski - tak pod rozwagę co niektórym... |
Cytat:
Ale do meritum: "opozycja, która do powiedzenia ma tylko tyle, że "mieli nie podwyższać podatków a podwyższają", po prostu się kompromituje. W sytuacji kiedy mamy ogromny deficyt budżetowy (do którego na równi z kryzysem przyczyniły się w różnym stopniu wszystkie ugrupowania) i grożą nam daleko idące konsekwencje, krytykuje rząd, że sięga do kieszeni ludzi? A ona do czego by sięgnęła?" Rozumiem że rząd który w ciągu 3 tygodni zmienia retorykę od "zielonej wyspy" "wzoru w Europie" do podwyższenia VATu i szukania dalszych danin się według Borowskiego nie kompromituje? "Zaciskając pasa, zawsze sięga się do kieszeni ludzi - bezpośrednio (VAT, PIT), albo pośrednio (opodatkowanie firm z konsekwencjami dla aktywności gospodarczej i bezrobocia, czy cięcia w wydatkach na usługi publiczne)." Nie nie zawsze panie marszałku, historia zna przypadki(wcale nie pojedyncze) szukania oszczędności w własnych kieszeniach. Radzę doszkolić się z historii najnowszej. St@chu na przyszłość zanim kogoś zacytujesz to zastanów się dwa razy bo Borowski to ani autorytet, ani sprawny polityk, ani dobry urzędnik(co w swoim życiu pokazał wielokrotnie). Szanujmy się trochę |
Uwaga: dzieci właśnie pokłóciły się o wiaderko i obrzucają się piaskiem. Co głupsze posty miłosiernie usunąłem.
|
Cytat:
A co do samego Borowskiego to ani nie traktuje go za autorytet, ani na niego nie głosowałem, ale jak ktoś mądrze gada to warto go zacytować... |
nie wiem skąd się w tym temacie wziął St@chu (a myślę, że nie bez przypadku) wiem jednak, że tylko kretyn (a niestety jest ich wiele) może łyknąć tę tanią, beznadziejną i poniżej godności intelektu ludzkiego agitkę polityczną.
St@achowi polecam analizę postawy PO w czasie gdy to ona była w opozycji. Analiza postawy PO sprowadzała się do http://wyborcza.pl/1,79853,3134878.html Jeślli mam pretensje do PIS to oto, że tę bandę kapusiów PRLu nie napiętnują jeszcze bardziej - winii dzień w dzień przypominać 10 obietnic Tuska - powinni pokazywać spoty wyborcze PO, winni dokładnie odgrzewać cała tą atmosferę. |
Opozycja nie jest od współrządzenia od tego jest koalicjant(lub zaplecze społeczne w opcji gdy rządzi jedna partia). Tak jest na całym świecie. Gdy Bush wysyłał kolejne regimenty do Iraku demokraci mówili że to fatalne posunięcie, nie zaś co ich zdaniem należy zrobić. Gdy Brown rozdmuchiwał budżet Wielkiej Brytanii do granic konserwatyści nie przedstawiali swojej wizji reformy państwa, a jedynie alarmowali że to się w szybkim czasie zawali. Ty cytując Borowskiego wymagasz by PiS czy SLD wypowiedziało niepopularne słowa nie mając najmniejszego wpływu na przebieg czy w ogóle zainicjowanie reform. Nie mówiąc już o tym że PO od 3 lat ma mandat społeczny do "reformowania finansów publicznych" od 6 tygodni zaś ma pełnię władzy czy jakakolwiek reforma została przynajmniej dotknięta? Zaś obecnie między innymi przy twojej aprobacie rząd buja się do następnych wyborów licząc że jakimś cudem wygra, tylko niestety zaraz potem będą kolejne wybory, a po nich następne i tak reformy państwa będą wciąż na horyzoncie.
Zaś co do Borowskiego skoro tak mądrze gada to miał czas by swoje mądrości wprowadzać w czyn(jako opozycjonista gdy walił w rząd Buzka aż miło), a teraz gdy już jest na uboczu to niech tam sobie siedzi. Cytowanie go mija się z celem i wyciąga nieprzyjemnego i mocno śmierdzącego trupa z szafy |
Cytat:
Cytat:
Ot cała logika. Niestety to, że obecnie zarabiam 1000 miesięcznie a wydaję 1200, tymczasem w przyszłym roku będę zarabiał 2000 i wydawał 2200 wcale nie oznacza, że mój dług maleje. Wręcz przeciwnie. |
http://www.rp.pl/artykul/523326_Marg...y_torysow.html i jeszcze artykuł o innym rządzie który niedawno dostał pełnię władzy(St@chu możesz nie wytrzymać bo to kumple PiSu). Proponuję zrobić małe porównanie
oraz link z serii by żyło się lepiej http://finanse.wp.pl/kat,10673,title...abd3&_ticrsn=3 |
Cytat:
W pierwszym przypadku Twój dług wynosi 20% Twoich zarobków, a w drugim już tylko 10%, co oznacza, że masz dużo większe możliwości spłaty zadłużenia. I właśnie możliwość spłaty jest głównym kryterium, które decyduje chociażby o oprocentowaniu naszych papierów dłużnych, czy o atrakcyjności polskiej gospodarki w oczach zagranicznych inwestorów. Dlatego też podawanie długu państwa w kategoriach bezwzględnych mija się z celem. Cytat:
Myślę, że po wygranych przez Platformę wyborach parlamentarnych u nas dojdzie do podobnej sytuacji. Niepopularne reformy najlepiej robić zaraz po wyborach. Szczególnie w kraju, w którym panuje nastawienie, że wszystko nam się należy, a podatki powinny być jak najniższe. Przy całym szacunku dla naszego narodu, ale zrozumienie dla reform mniej lub bardziej wolnorynkowych (a w każdym razie ograniczających przywileje socjalne) napewno jest u nas na dużo niższym poziomie niż na Wyspach, gdzie ten wolny rynek rządzi od wielu wielu lat... Wyborcza logika nakazuje, żeby reformować stopniowo. Zrobić pierwszy krok na jesieni, a potem wiele kolejnych już po wyborach. Inaczej znów plan reform zostanie przerwany po środku przez przegrane wybory... Póki co można np., jak proponuje Boni, obniżyć abstrakcyjnie wysoki zasiłek pogrzebowy, można i należy wprowadzić regułę wydatkową, byłbym także za tym aby rozpocząć niwelowanie wydatków sztywnych np. na armię. Swoją drogą to w artykule w RP porównują Camerona to M.Thatcher i to samo z rządem polskim robi w ostatniej Polityce minister Rostowski w swoim autorskim artykule. To takie spostrzeżenie dodatkowe z jednoczesnym odesłaniem do owego artykułu. |
Cytat:
Po za tym może powiedz mi co się stało twoim zdaniem z VAT-em w UK po wyborze Camerona? Dla ułatwienia podsyłam ci link do Urzędu Podatkowego Jej Królewskiej Mości(HM Revenue&Customs) http://www.hmrc.gov.uk/vat/forms-rat...s-services.htm przeczytaj porównaj i dopiero coś napisz |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Z czym tu dyskutować? Rudy uzurpator? Cudak? Pozwól że zacytuję "Pomyśl i sam sobie odpowiedz czy jesteś kretynem." |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Nie jestem jakimś fanatyznym zwolennikiem zadnej partii, ale po przeczytaniu wypowiedzi Drozda muszę napisać to i owo:
- nazywając któregoś polityka uzurpatorem albo sowieckim namiestnikiem, obrażasz nie tylko jego, ale też jego wyborców; kontynuując twój tok myślenia - pewnie wszyscy wyborcy PO są sowieckimi agentami, a jedynie wyborcy PIS-u są jedynymi prawdziwymi patriotami - pomnik upamietniający ofiary katastrofy juz powstaje na Powązkach - to IMO dużo lepsze miejsce niz plac przed pałacem http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosc...listopada.html - krzyż pod pałacem został postawiony bez pozwolenia; może obstawimy twój dom krzyżami ?? Poza tym - skoro nazywasz kogoś uzurpatorem czy namiestnikiem, to jak określić Kaczyńskiego ?? IMO Jarek od przegranych wyborów zachowuje sie jak małe dziecko, które nie dostało wymarzonej zabawki i postanowiło pokazać wszystkim, jakie potrafi być niedobre (patrząc na całe to jego pajacowanie ze składaniem co chwilę wieńców pod krzyżem, albo wypowiedzi o tym, że Komorowski został prezydentem przez przypadek). |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:20. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl