Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

Witalis 20.05.2026 11:09

Z trzeciej strony pieniądze nie grają, co pokazuje przykład Widzewa i jakichś tam transferów Legii, a tabela w Ekstraklasie jest bardzo wyrównana. Natomiast ryzyko, że kominy płacowe i kłótnie właścicieli rozpiździłyby klub od środka jest ogromne.

doktor granat 20.05.2026 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1663994)
Ja jestem podobnego zdania.

Z drugiej strony nowa "Zlota Era" tez bylaby fajna. Nie narzekalbym gdybysmy w 10 lat zdobyli 8 mistrzostw przy czym gdzies tam z tylu glowy bolaloby mnie to, ze akademia, rezerwy, kobiety, blind football, amp football lezalyby odlogiem. Moze nie jest to najbardziej prominentna dzialalnosc klubu ale jak Blin Football grali turniej w Gelsenkirchen to pojechalem z barwami i robilem jednoosobowy doping. Duma z chlopakow.
O ile jestem spokojny o poziom pierwszej druzyny to inne aspekty klubowe bylyby traktowane po macoszemu - jesli mozna wziac Wieczysta jako jakis odnosnik.

Wydaje mi sie tez, ze polska pilka w 2026 roku to nie jest ta sama pilka co w 1997 roku kiedy de facto nasze kluby byly pelne dzialaczy chlopkow roztropkow, ktorzy dzialali na zasadzie "wicie rozumicie, napijcie sie banie".

Tak wiec zwykle wpompowanie milionow moze juz nie dac zadnej przewagi... bo jest pare innych klubow, ktore tez maja szmal a dodatkowo maja swietnie zorganizowane kluby.

P.S. Musze sobie doliczyc ten wyjazd do ogolnej liczby. Grala Wisla oficjalny turniej, bylem w barwach. Powinno sie liczyc :-D

No i dziś tych milionów potrzeba byłoby wielokrotnie więcej niż prawie 30 lat temu.
No i nie widzę dziś polskich piłkarzy klasy Kałużnego, Czerwca, Franka, Węgrzyna, Bukalskiego itd. których można byłoby kupić i graliby wiele lat, a nie byłby tylko najemnikiem, który przyszedł skądkolwiek i wkrótce odejdzie dokądkolwiek.

WildDog 20.05.2026 11:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1663990)
Pieniądze Kwietnia na 95% pozwoliły by Wiśle na trwale zagościć w czołówce ligi i pucharach.
Wczoraj przeczytałem, że jest on w stanie rocznie dać na klub 100 baniek.
Ale...
W obecnej chwili jest dla mnie jasne, że WK w Wisłę nie zainwestuje.
Ku smutkowi jednych i radości drugich.



Pełna zgoda.
Mam nadzieję, że ta informacja o funduszach była tylko blefem negocjacyjnym JK podczas rozmów z WK.
Oczywiście nie można wykluczyć, że JK z powodów finansowych będzie zmuszony to zrobić.
To byłby bardzo zły scenariusz.
Choć i tak lepszy niż jakby wymyślono kolejnego Wannę.



Problem w tym, że daleko nam od stabilności.
Dług wygenerowany przez 4 lata rządów JK to 50-60 mln.
Owszem, 30 baniek zostało pokryte przez pożyczki.
Pozostaje 20-30 baniek, które musi być w jakiś sposób zasypane .
To jest warunek stabilności.


Przestań już iść droga amisza sandomingo i non stop pisać o tym "wygenerowanym długu "....to i tak nieźle, ze utrzymując taka kadrę w pierwszoligowej otchłani ten dlug narasta z roku na rok w mniejszych kwotach. Czyli krok po kroczku idzie lepsze i mam wiecej argumentów, aby zaufać prezesowi, niz "optymistom" i "fahofcom" ekonomii z tego forum. Daj chociaż szanse Krolewskiemu na pokazanie się w eklapie.......być może zaczniemy wychodzić na plus, ale sukcesem bedzie jak zadluzenie nie będzie rosnąć. ......to twoje sranie w banie robi się nudne i smieszno-wesołe , na równi z przepowiednia wyników wróża z Liszek...

Dodam, ze my nie mamy wsparcia z krakowskiego ZOO ani z magistratu super kolesia miszalskiego!!

krysztal 20.05.2026 11:33

W papierach to my wchodzimy do Esy z długiem około 100mln poza tym sam podałeś przykład Legii która znacząco podbija średnią.


Abstrahując od ostatnich informacji w temacie Kwietnia ja w ogóle nie wyobrażam sobie jakby to miało wyglądać.
Przecież wcześniej czy póżniej(raczej wcześniej) skończyło by się na publicznej licytacji kto ma większego.

WildDog 20.05.2026 11:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1663995)
Z trzeciej strony pieniądze nie grają, co pokazuje przykład Widzewa i jakichś tam transferów Legii, a tabela w Ekstraklasie jest bardzo wyrównana. Natomiast ryzyko, że kominy płacowe i kłótnie właścicieli rozpiździłyby klub od środka jest ogromne.

Ta teza z ostatniego zdania, to niemal pewniak.... jak nasz awans.....lepiej niech Kwiecień buduję dalej swoj projekt.

stary dziad 20.05.2026 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1663991)
Wedlug Forbesa srednie zadluzenie klubow ekstraklasy to 43 miliony zlotych oraz 17 milionow straty rocznie. My wedlug tego zrobilismy strate 1.35 miliona i to w pierwszej lidze gdzie przychody sa o wiele nizsze.

Wiec te nasze 50 to nie jest w tym kontekscie problem skoro inni funkcjonuja to i my mozemy.

Problemem nie jest zadłużenie, tylko to kto zasypuje stratę operacyjną za dany sezon i czy go stać na to.
To może robić właściciel ( przykład Rakowa) albo samorząd ( Piast, Sląsk itd)
My nie mamy "zasypywacza".
Królewski już nie ma kasy.
Wiec ktos to musi zasypać.
Kto?

I co do naszej straty 1,35 mln.
Jest to wynik księgowy a nie rzeczywisty.
Realnie zrobiliśmy stratę operacyjną na poziomie 12 baniek.
A księgowo jest taka mała bo umorzyliśmy część dlugu "cupiałowego" a przez to powstał techniczny przychód.

stary dziad 20.05.2026 12:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1663997)
Przestań już iść droga amisza sandomingo i non stop pisać o tym "wygenerowanym długu "....to i tak nieźle, ze utrzymując taka kadrę w pierwszoligowej otchłani ten dlug narasta z roku na rok w mniejszych kwotach. Czyli krok po kroczku idzie lepsze i mam wiecej argumentów, aby zaufać prezesowi, niz "optymistom" i "fahofcom" ekonomii z tego forum. Daj chociaż szanse Krolewskiemu na pokazanie się w eklapie.......być może zaczniemy wychodzić na plus, ale sukcesem bedzie jak zadluzenie nie będzie rosnąć. ......to twoje sranie w banie robi się nudne i smieszno-wesołe , na równi z przepowiednia wyników wróża z Liszek...

Dodam, ze my nie mamy wsparcia z krakowskiego ZOO ani z magistratu super kolesia miszalskiego!!

Widze że dla ciebie karnawał trwa.
Ale pamiętaj, że ekonomii nie da się oszukać i pewnego dnia pojawi się dziecko które powie -ten król jest nagi!

A przyklad o braku wsparcia jest z d...
To tak jakbyś zazdrościł/oburzał się, że Ty musisz ciężko pracować na zakup samochodu a kolega dostał na to kasę od cioci z Ameryki:lol:

Mógł to wziął.
A Ty nie możesz i koniec.

stary dziad 20.05.2026 12:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1663995)
Z trzeciej strony pieniądze nie grają, co pokazuje przykład Widzewa i jakichś tam transferów Legii, a tabela w Ekstraklasie jest bardzo wyrównana. Natomiast ryzyko, że kominy płacowe i kłótnie właścicieli rozpiździłyby klub od środka jest ogromne.

No niestety ale pieniądze grają rolę.
Wystarczy popatrzyć ogólnie, żeby tą tezę potwierdzić.

A Widzew ( w tym sezonie) jest tylko wyjątkiem potwierdzającym powyższą regułę.

Jestem pewny, że jeżeli się utrzymają ( co pewne nie jest :-D) to w przyszłym sezonie będą w czołówce.

Karherop 20.05.2026 12:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1663995)
Z trzeciej strony pieniądze nie grają, co pokazuje przykład Widzewa i jakichś tam transferów Legii, a tabela w Ekstraklasie jest bardzo wyrównana. Natomiast ryzyko, że kominy płacowe i kłótnie właścicieli rozpiździłyby klub od środka jest ogromne.

Pieniądze nie graja, ale próg wejścia (utrzymania sie) w ekstraklasie znacząco rośnie.

Bez stabilności finansowej (plynnosci), wyplacalnych kontraktow na poziomie deklarowanym (1.6 mln miesięcznie) i stabilnosci wizerunkowej będzie ciężko się utrzymać i ściągnąć zawodnikow na wystarczającym poziomie sportowy.

Życzyłbym sobie jako inwestora ktory da nam malego boosta (10 mln rocznie), ale nie będzie wdawal sie w zarzadzanie. RN i tylko tyle.

I takich podmiotów/osob jest masa. Jesli Jagiellonia ma 10 akcjonariuszy to nie wierze że wszyscy chca zarządzać. Zarządzać zarząd. RN kontroluje i zatwierdze kluczowe decyzje

I w kontekscie WK to jedyne co mnie dziwi - to taka ochota na zarzadzanie, podczas gdy nie chce byc osoba publiczna. Nie da sie tego uniknąć na poziomie ekstraklasy.

sandomingo 20.05.2026 12:32

Szczęśliwie wysrywy impotenta z Sidziny czy tam Brzyczyny, miłośnika jazdy na rowerze bez siodełka wyświetlają mi się jedynie jako cytaty. Jak widać poziom debilizmu ekonomicznego (i nie tylko) jest cały czas spory.
Ten osobnik najwyżej wywiesi zapowiadaną od dawna szmatę na trybunach, gdzie wyrazi święte oburzenie na to, że zdecydowana większość klubów w Polsce w jakimś stopniu żyje z publicznej kasy.

Ale wracając do poważnej dyskusji.
Z jednej strony wiadomo, że Królewski po osiągnięciu sukcesu, jakim jest z pewnością awans do ekstraklasy nie będzie chętny do oddania władzy w Wiśle. To jest o tyle zrozumiałe, że dopiero w warunkach ekstraklasowych cały ten jego projekt ma szansę na prawdziwą weryfikację.
Jako jego krytyk trzymam szczerze kciuki za powodzenie, choć nie ukrywam poważnych obaw. Patrząc na obecny sezon widać, że liga bardzo się wyrównała i o końcowym wyniku w dużej mierze może decydować tzw. przypadek a tutaj Wisła nie ma co liczyć na szczęście.
JK odpalił się po awansie i znowu zaczyna pouczać świat, w tym leśnych dziadów z PZPN. To że ma rację nie ma większego znaczenia, kijem nie zawróci Wisły. Natomiast na przychylność sędziów Wisła nie ma co liczyć.

Dlatego też - z drugiej strony - fajnie byłoby pozyskać solidne finansowanie, które pozwoliłoby nie drżeć być może do ostatniej kolejki o utrzymanie.
Natomiast sama gra medialna wokół wejścia Kwietnia do Wisły pokazuje też, z czym moglibyśmy potencjalnie mieć do czynienia. I o ile jeszcze niedawno byłem w stosunku do takiej opcji nastawiony bardzo pozytywnie to obecnie mam mocno mieszane uczucia.
W jakieś holenderskie fundusze czy "innych krakowskich milionerów" od Karheropa nie wierzę, dlatego pozostaje trzymać kciuki za algorytmy Królewskiego i skuteczność negocjacyjną Baszy. Bez mega udanych transferów wolnych zawodników Wisła nie utrzyma się w lidze. A ewentualny, kolejny spadek to może być naprawdę koniec.

As 20.05.2026 13:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664002)
Problemem nie jest zadłużenie, tylko to kto zasypuje stratę operacyjną za dany sezon i czy go stać na to.
To może robić właściciel ( przykład Rakowa) albo samorząd ( Piast, Sląsk itd)
My nie mamy "zasypywacza".
Królewski już nie ma kasy.

Nigdy tego nie robie ale teraz zrobie.

Prosze cie pokaz wyciag z konta krolewskiego. Pochwaliles sie konkretna wiedza na temat finansow Krolewskiego to musisz to poprzec dowodem

Nie twierdze, ze nie masz wgladu w jego mjatek tylko chcialbym zebys poparl to co powiedziales faktami ktore mozna zweryfikowac.

MaLk 20.05.2026 14:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1663992)
W temacie WK & JK to problemem jest na tyle rozbieżna wizja zarządzania klubem, że jak (na razie) widać nie da się tego pogodzić. Może szkoda ale wolę sprawdzić czy się Królewskiemu uda zbudować klub po nowemu niż powtarzać Złotą Erę Cupiała w wersji "Złotej Ery Kwietnia" wiedząc co się stało po niej.

Krótkofalowo sposób prowadzenia klubu przez obu panów jest wbrew pozorom zbieżny, tzn. polega na wydawaniu pieniędzy ponad to, co klub sam jest w stanie w danych warunkach wygenerować. W tym zakresie różnica jest wyłącznie praktyczna - WK ma pieniądze, żeby tę różnicę pokryć, JK tych pieniędzy (w adekwatnej skali i w adekwatnym terminie) nie ma, więc leci na kredycie kupieckim.

Ale długofalowo, gdybym miał już wybierać tylko między jednym a drugim, to mimo wszystko wizja JK przekonuje mnie bardziej, bo jednak jest tam jakiś element organicznego rozwoju klubu, budowania trwałych struktur i podążania z duchem czasu, nawet jeśli momentami przybierało to komiczne formy dziurawych algorytmów czy data-driven full wypas deklarowanej nowoczesności bez płacenia za jedzenie dla dzieciaków.

WildDog 20.05.2026 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664003)
Widze że dla ciebie karnawał trwa.
Ale pamiętaj, że ekonomii nie da się oszukać i pewnego dnia pojawi się dziecko które powie -ten król jest nagi!

A przyklad o braku wsparcia jest z d...
To tak jakbyś zazdrościł/oburzał się, że Ty musisz ciężko pracować na zakup samochodu a kolega dostał na to kasę od cioci z Ameryki:lol:

Mógł to wziął.
A Ty nie możesz i koniec.


Te dzieci to już pieją o tym gołym Krolewskim od dawna. Wg amisza z Liszek (Pisał tak chyba w czerwcu lub lipcu 2025, ze jezeli nie sprzedamy Rodado będziemy w czarnej doopie......przyznaje z pokora; JAK ZAWSZE MIAŁ RACJĘ @.....ale taki jasnowidz, to trafia się raz na tysiąc lat


Pieniądze ciotki to rodzinny majątek, i do doopy porównanie. Jej własna kasa i może rodzinie a nawet obcym robić prezenty jakie chce.....ale publiczna kasa......hmmm.....pomyśl troszkę.............


Czy ja kiedykolwiek czepiałem się kasy Kwietnia czy innych Płatków, ich pieniądze i niech se robią z nimi co tylko chcą.....ciotka twojego kumpla też....

pepe72 20.05.2026 14:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1664011)
Krótkofalowo sposób prowadzenia klubu przez obu panów jest wbrew pozorom zbieżny, tzn. polega na wydawaniu pieniędzy ponad to, co klub sam jest w stanie w danych warunkach wygenerować. W tym zakresie różnica jest wyłącznie praktyczna - WK ma pieniądze, żeby tę różnicę pokryć, JK tych pieniędzy (w adekwatnej skali i w adekwatnym terminie) nie ma, więc leci na kredycie kupieckim.
(...)

O ile Wisła nie wpadnie w spiralę zadłużenia to tak robią wszyscy więc można się bawić.

Ale żaden fundusz nie wejdzie w interes, na którym nie da się zarobić. Więc trzymam kciuki by jakiś fundusz jednak wszedł. Bo to będzie oznaczać, że jest realistyczny scenariusz, że zaczniemy zarabiać

stary dziad 21.05.2026 10:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664015)
Pieniądze ciotki to rodzinny majątek, i do doopy porównanie. Jej własna kasa i może rodzinie a nawet obcym robić prezenty jakie chce.....ale publiczna kasa......hmmm.....pomyśl troszkę.............

Pomyślałem troszkę... i wiecz co... takie mam wnioski.
Wytłumacz mi ( proszę o racjonalne argumenty a nie emocjonalne) dlaczego publiczna ( samorządowa) kasa nie może iść na klub piłkarski ?

No to ja zaczynam i daje argumenty, że może iść.
Tu nie chodzi o to, czy taki sposób postępowania mi się podoba czy nie, ale czy jest to możliwe.

Po pierwsze prawo na to pozwala. Tak dzieje się w Płocku, Katowicach, Zabrzu, Wrocławiu i w innych miejscach. Po prostu jest uchwała Rady Miasta i kasa idzie.,

Po drugie, jakby tak przekazane środki bulwersowały mieszkańców to dany prezydent miasta nie wygrałby następnych wyborów. To jednak nie ma miejsca, umowny Sutryk startuje i wygrywa. A taki Masztalski, który nic nie daje, będzie ( mam nadzieję) odwołany. Bo zbulwersował ludzi na innych obszarach.

Po trzecie, argument pozytywny. Miasta wspierają różne działalności rozrywkowo- kulturalne. Przykladowo, taka opera jest wspierana albo jakieś dni miasta. Mimo wszystko łatwo podpiąć wspieranie klubu piłkarskiego pod "działalność rozrywkową". Nie mówiąc już o klubie jako nośniku reklamowym. Myślę, że przykładowo dla takiego Zabrza to rzeczywiście nim jest.

piotek 21.05.2026 10:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664038)
Pomyślałem troszkę... i wiecz co... takie mam wnioski.
Wytłumacz mi ( proszę o racjonalne argumenty a nie emocjonalne) dlaczego publiczna ( samorządowa) kasa nie może iść na klub piłkarski ?

No to ja zaczynam i daje argumenty, że może iść.
Tu nie chodzi o to, czy taki sposób postępowania mi się podoba czy nie, ale czy jest to możliwe.

Po pierwsze prawo na to pozwala. Tak dzieje się w Płocku, Katowicach, Zabrzu, Wrocławiu i w innych miejscach. Po prostu jest uchwała Rady Miasta i kasa idzie.,

Po drugie, jakby tak przekazane środki bulwersowały mieszkańców to dany prezydent miasta nie wygrałby następnych wyborów. To jednak nie ma miejsca, umowny Sutryk startuje i wygrywa. A taki Masztalski, który nic nie daje, będzie ( mam nadzieję) odwołany. Bo zbulwersował ludzi na innych obszarach.

Po trzecie, argument pozytywny. Miasta wspierają różne działalności rozrywkowo- kulturalne. Przykladowo, taka opera jest wspierana albo jakieś dni miasta. Mimo wszystko łatwo podpiąć wspieranie klubu piłkarskiego pod "działalność rozrywkową". Nie mówiąc już o klubie jako nośniku reklamowym. Myślę, że przykładowo dla takiego Zabrza to rzeczywiście nim jest.

Ad. 1. To nie jest takie proste. Wsparcie publiczne dla podmiotu działającego na wolnym rynku musi spełniać pewne warunki. Nie wiem, jak reszta miast, natomiast Wrocław po prostu decyzja RM przelał kasę klubowi.

Ad. 2. Redukowanie kwestii wyborów do przelewów dla spółki wydaje mi się niewłaściwe. Jest jeszcze kwestia zaangażowania społecznego w danym mieście. Niemniej, nie rozumiem tego argumentu - przyzwolenie społeczne na łamanie prawa, nie zmienia tego, że łamane jest prawo .

Ad. 3. Opery nie konkurują ze sobą na wspólnym rynku europejskim tak jak kluby piłkarskie. To jest clue nielegalnej pomocy publicznej - zaburza równowagę na rynku.

As 21.05.2026 11:32

Przyklad Opery jest niedobry. Kazdy kraj (chyba) a Polska na pewno. Konstytucja RP gwarantuje finansowanie kultury. Naklada wrecz na rzad oraz samorzady taki obowiazek.
Jest tez ustawa "o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej" ktora rowniez naklada taki obowiazek. Panstwo ma dbac o rozwoj kultury i zapewniac obywatelom dostep do niej.
Z reszta nawet sama EU wspolfinansuje instytucje kulturalne i eventy poprzez rozne dotacje.

Ogolnie ciekawe jest to, ze gdyby w Polsce dotacje panstwowe szly w 100% na sport amatorski - przykladowo gdyby dotacja 30 milionow poszla na dzieci i mlodziez trenujaca w Slasku, na utrzymanie dla nich obiektow, oplacenie trenerow, obozy etc. etc. to ta dotacja bylaby totalnie legalna.

Natomiast to jak finansowane sa kluby w Polsce z pieniedzy publicznych jest taka troche szara strefa bo ustawa mowi:

1. Dotacje celowe (Art. 28 ustawy o sporcie)

Zgodnie z Art. 28 ust. 1 ustawy o sporcie, dotację może otrzymać klub, który nie działa w celu osiągnięcia zysku. Jeśli klub piłkarski działa jako spółka z o.o. lub S.A., ale cały ewentualny zysk przeznacza w całości na cele statutowe (rozwój klubu, szkolenie młodzieży) i nie wypłaca dywidendy udziałowcom, ma prawo ubiegać się o dotację gminną.

Realizacja celu publicznego: Pieniądze z dotacji nie mogą iść na dowolny cel (np. na pensje dla zagranicznych gwiazd). Gmina finansuje konkretne zadania, takie jak: realizacja programów szkolenia, zakup sprzętu, pokrycie kosztów organizacji meczów lub wynajmu obiektów.

Tyle AI. Jako, ze Wroclaw jest wlascicielem 99% akcji to mozna zalozyc, ze nie wyplaca sobie dywidendy. Chyba, ze ten pozostaly 1% cos dostaje.

Trzeba by sprawdzic jak dokladnie wydatkowane byly te pieniadze, ktore dostaja kluby. Na przyklad jak wydal pieniadze Slask Wroclaw.
Jesli zlozymy wniosek do KE to prawdopodobnie wlasnie to bedzie sprawdzane. Z ustawy wynikaloby, ze Slask mogl z dotacji sfinansowac "dostep do kultury fizyczne" czyli pokryc koszt organizacji meczu. Mogl kupic pilki, siatki do bramek i stroje pilkarskie, mogl zaplacic za realizacje programu szkolenia czyli pewnie daloby podciagnac oboz pierwszej druzyny ale NIE MOGL z tej dotacji placic pensji i placic za transfery. Jesli kontrola komisji UE wykazalaby, ze czesc szmalu poszla na zawodnikow to Slask moze miec wielki problem i bedzie musial oddac ta kase alepewnie nie calosc dotacji tylko ta ktora zostala nieuczciwie wydana.

Moze tez - ale watpie - z kontroli wyniknac to, ze polska ustawa o sporcie jest niezgodna z prawem EU i daje polskim klubom nieuczciwa przewage nad klubami z innych krajow ktore takie pomocy otrzymywac nie moga.

stary dziad 21.05.2026 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotek (Post 1664039)
Ad. 1. To nie jest takie proste. Wsparcie publiczne dla podmiotu działającego na wolnym rynku musi spełniać pewne warunki. Nie wiem, jak reszta miast, natomiast Wrocław po prostu decyzja RM przelał kasę klubowi.

Ad. 2. Redukowanie kwestii wyborów do przelewów dla spółki wydaje mi się niewłaściwe. Jest jeszcze kwestia zaangażowania społecznego w danym mieście. Niemniej, nie rozumiem tego argumentu - przyzwolenie społeczne na łamanie prawa, nie zmienia tego, że łamane jest prawo .

Ad. 3. Opery nie konkurują ze sobą na wspólnym rynku europejskim tak jak kluby piłkarskie. To jest clue nielegalnej pomocy publicznej - zaburza równowagę na rynku.

Ja to wszystko rozumiem.
Tylko pytam- no i co z tego?

Bo fakty są takie że NIKT NIGDY nie otworzył KIEDYKOLWIEK JAKIEJKOLWIEK sprawy przeciwko takim praktykom.

Pamietąm, że przykładowo jakiś tam radny z Płocka ( było o tym głośno) chwalił się że ( cytuję z pamięci) "wspomagamy Wisłę Płock bo możemy i chcemy".:lol:

Także możemy sobie pobiadolić jaki ten świat jest niesprawiedliwy, ale co z tego.
Ja wiem, że nasz Prezes się odgrażał, ale czy coś się dzieje?
Jak zwykle było wzmożenie a potem cisza...

Sprawa by ruszyła zapewne jakby dołączyć politykę.
Jak wiemy teraz jest dojeżdżany Ziobro za ( rzekome lub nie) nieprawidłowe wydatkowanie kasy z funduszu sprawiedliwości.
Wiec jakby tak Wrocławiem rządził jakiś pisior to kto wie...
Ale, że rządzi Sutryk mający takie a nie inne korzenie, to...:rotfl:

Adasss 21.05.2026 13:26

W UE były takie sprawy o niedozwoloną pomoc publiczną (Holandia, Hiszpania), więc nie bylibyśmy wcale pionierami.

A w innym temacie, wg najnowszych wieści WK jednak w Wiśle... (koszykarskiej).
https://sport.interia.pl/pilka-nozna...z,nId,23481167

stary dziad 21.05.2026 13:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1664041)
Przyklad Opery jest niedobry. Kazdy kraj (chyba) a Polska na pewno. Konstytucja RP gwarantuje finansowanie kultury. Naklada wrecz na rzad oraz samorzady taki obowiazek.
Jest tez ustawa "o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej" ktora rowniez naklada taki obowiazek. Panstwo ma dbac o rozwoj kultury i zapewniac obywatelom dostep do niej.
Z reszta nawet sama EU wspolfinansuje instytucje kulturalne i eventy poprzez rozne dotacje.

... i dlatego nasze państwo przykładowo finansuje "tfurczość" niejakiego Jasia Kapeli :P

WildDog 21.05.2026 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664038)
Pomyślałem troszkę... i wiecz co... takie mam wnioski.
Wytłumacz mi ( proszę o racjonalne argumenty a nie emocjonalne) dlaczego publiczna ( samorządowa) kasa nie może iść na klub piłkarski ?

No to ja zaczynam i daje argumenty, że może iść.
Tu nie chodzi o to, czy taki sposób postępowania mi się podoba czy nie, ale czy jest to możliwe.

Po pierwsze prawo na to pozwala. Tak dzieje się w Płocku, Katowicach, Zabrzu, Wrocławiu i w innych miejscach. Po prostu jest uchwała Rady Miasta i kasa idzie.,

Po drugie, jakby tak przekazane środki bulwersowały mieszkańców to dany prezydent miasta nie wygrałby następnych wyborów. To jednak nie ma miejsca, umowny Sutryk startuje i wygrywa. A taki Masztalski, który nic nie daje, będzie ( mam nadzieję) odwołany. Bo zbulwersował ludzi na innych obszarach.

Po trzecie, argument pozytywny. Miasta wspierają różne działalności rozrywkowo- kulturalne. Przykladowo, taka opera jest wspierana albo jakieś dni miasta. Mimo wszystko łatwo podpiąć wspieranie klubu piłkarskiego pod "działalność rozrywkową". Nie mówiąc już o klubie jako nośniku reklamowym. Myślę, że przykładowo dla takiego Zabrza to rzeczywiście nim jest.

Po pierwsze i ostatnie; ja nie mam nic do tego na co idzie publiczna kasa. Napomnialem tyko o tym, ze Krolewski sam musi latac budzet szukajc sponsorow i dziurawiac wlasna kieszen. Nie ma wsparcia z miasta (to bylo do twojego lamentu o generowaniu GIGANTYCZNYCH dlugow). A pozniej podwazylem twoj przyklad z doopy o ciotce z hameryki....rozumiesz?


No i tak w skrocie do trzeciego wielkiego argumentu, miasto moze, oczywiscie, dodalbym, ze nawet musi.....i teraz pytanie;

Ile miszalski dal nam za promocje Krakowa w europejskich pucharach? (oczywiscie retoryczne, bo znajc zycie zasypiesz mnie argumentami z hameryki...alibo innej doopy....

WildDog 21.05.2026 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1663997)
Przestań już iść droga amisza sandomingo i non stop pisać o tym "wygenerowanym długu "....to i tak nieźle, ze utrzymując taka kadrę w pierwszoligowej otchłani ten dlug narasta z roku na rok w mniejszych kwotach. Czyli krok po kroczku idzie lepsze i mam wiecej argumentów, aby zaufać prezesowi, niz "optymistom" i "fahofcom" ekonomii z tego forum. Daj chociaż szanse Krolewskiemu na pokazanie się w eklapie.......być może zaczniemy wychodzić na plus, ale sukcesem bedzie jak zadluzenie nie będzie rosnąć. ......to twoje sranie w banie robi się nudne i smieszno-wesołe , na równi z przepowiednia wyników wróża z Liszek...

Dodam, ze my nie mamy wsparcia z krakowskiego ZOO ani z magistratu super kolesia miszalskiego!!

Tutaj masz kopie. Gdzie ja krytykowalem przeplyw publicznej kasy?

A bajki o ciotkach opowiadaj innym!

stary dziad 21.05.2026 14:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664049)
Tutaj masz kopie. Gdzie ja krytykowalem przeplyw publicznej kasy?

A bajki o ciotkach opowiadaj innym!

Chopie, wyluzuj trochę i nie bądź taki spięty.

Gdzie?
No to sobie przeczytaj:D


Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664049)
Pieniądze ciotki to rodzinny majątek, i do doopy porównanie. Jej własna kasa i może rodzinie a nawet obcym robić prezenty jakie chce.....ale publiczna kasa......hmmm.....pomyśl troszkę............


stary dziad 21.05.2026 14:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664048)
No i tak w skrocie do trzeciego wielkiego argumentu, miasto moze, oczywiscie, dodalbym, ze nawet musi.....i teraz pytanie;

Ile miszalski dal nam za promocje Krakowa w europejskich pucharach? (oczywiscie retoryczne, bo znajc zycie zasypiesz mnie argumentami z hameryki...alibo innej doopy....

No to posłuchaj, może zrozumiesz:-D

Masztalski realnie nie musi dawać kasy na promocję Krakowa bo Kraków w takiej Europie jest już tak wylansowany, że generalnie nie musi się promować.

Co innego takie Zabrze.

Natomiast oczywiście Masztalski ( lub każdy inny prezydent) mógłby dać kasę Wiśle pod przykryciem/pretekstem właśnie promocji miasta ale... jest problem, ze w Krakowie są dwa zespoły piłkarskie i podniósł by się lament.
Wiec musiałby podobną kwotę dać również somsiatce.
Wiec woli, i dla oszczędności, i dla świętego spokoju nie dawać.

A w takim Wrocławiu jest jeden klub

WildDog 21.05.2026 14:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664053)
Chopie, wyluzuj trochę i nie bądź taki spięty.

Gdzie?
No to sobie przeczytaj:D


To tylko pokazuje, ze nie można porównywać prezentów dla rodziny, czy innego rozdawania prywatnej kasy, z rozdawnictwem publicznych środków. Powaznie, jesteś aż tak ograniczony, aby zrozumieć aluzje do twojego przykładu z doopy. O hamerykanskiej ciotce....czy strugasz wyluzowanego głupka ....

Jeszcze raz: z prywatna kasa możesz robić co chcesz. Nawet jak to ująłeś, wbrew zazdrości innych, co nie mają nic do twoich środków......ale rozdawnictwo publiczne rządzi się innymi prawami.........

Ale jak na to pozwala społeczeństwo lokalne to też mnie to nie przeszkadza. Tylko poruszyłem to na obronę Królewskiego, gdy pisałeś o generowanie długów, ze jest sam i nie ma takiego wsparcia jak slask. Przecież to co oni dostali od miasta (chyba) wyzerowałby nasze dlugi!



Kończę, nie chce polemizować z twoimi wyluzowanymi argumentami....

piotek 21.05.2026 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664045)
Ja to wszystko rozumiem.
Tylko pytam- no i co z tego?

Bo fakty są takie że NIKT NIGDY nie otworzył KIEDYKOLWIEK JAKIEJKOLWIEK sprawy przeciwko takim praktykom.

Pamietąm, że przykładowo jakiś tam radny z Płocka ( było o tym głośno) chwalił się że ( cytuję z pamięci) "wspomagamy Wisłę Płock bo możemy i chcemy".:lol:

Także możemy sobie pobiadolić jaki ten świat jest niesprawiedliwy, ale co z tego.
Ja wiem, że nasz Prezes się odgrażał, ale czy coś się dzieje?
Jak zwykle było wzmożenie a potem cisza...

Sprawa by ruszyła zapewne jakby dołączyć politykę.
Jak wiemy teraz jest dojeżdżany Ziobro za ( rzekome lub nie) nieprawidłowe wydatkowanie kasy z funduszu sprawiedliwości.
Wiec jakby tak Wrocławiem rządził jakiś pisior to kto wie...
Ale, że rządzi Sutryk mający takie a nie inne korzenie, to...:rotfl:

Ktoś wyżej dobrze zauważył, że podobne sprawy były już w Holandii i Hiszpanii. Trzymam kciuki, żeby Królewski nie wymiękł i złożył papiery do KE (chyba do tej pory do tego nie doszło?).

WildDog 21.05.2026 14:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664054)
No to posłuchaj, może zrozumiesz:-D

Masztalski realnie nie musi dawać kasy na promocję Krakowa bo Kraków w takiej Europie jest już tak wylansowany, że generalnie nie musi się promować.

Co innego takie Zabrze.

Natomiast oczywiście Masztalski ( lub każdy inny prezydent) mógłby dać kasę Wiśle pod przykryciem/pretekstem właśnie promocji miasta ale... jest problem, ze w Krakowie są dwa zespoły piłkarskie i podniósł by się lament.
Wiec musiałby podobną kwotę dać również somsiatce.
Wiec woli, i dla oszczędności, i dla świętego spokoju nie dawać.

A w takim Wrocławiu jest jeden klub

Dotrze do Ciebie, ze ten fragment o publicznej dotacji był tylko potwierdzeniem, ze Krolewski ma trudniejsze warunki?......a nic poza tym......

stary dziad 21.05.2026 15:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664055)
To tylko pokazuje, ze nie można porównywać prezentów dla rodziny, czy innego rozdawania prywatnej kasy, z rozdawnictwem publicznych środków. Powaznie, jesteś aż tak ograniczony, aby zrozumieć aluzje do twojego przykładu z doopy. O hamerykanskiej ciotce....czy strugasz wyluzowanego głupka ....

Nie można ?
Naprawdę?
A czym to się różni?

W jednym przypadku jest to DECYZJA ciotki.
W drugim przypadku jest to DECYZJA samorządu.
A potem strumień kasy płynie.
A na banknotach nie ma napisane od kogo pochodzą.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664055)
Jeszcze raz: z prywatna kasa możesz robić co chcesz. Nawet jak to ująłeś, wbrew zazdrości innych, co nie mają nic do twoich środków......ale rozdawnictwo publiczne rządzi się innymi prawami..........

jw.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664055)
Ale jak na to pozwala społeczeństwo lokalne to też mnie to nie przeszkadza. Tylko poruszyłem to na obronę Królewskiego, gdy pisałeś o generowanie długów, ze jest sam i nie ma takiego wsparcia jak slask. Przecież to co oni dostali od miasta (chyba) wyzerowałby nasze dlugi!
.

No i co z tego?
Jak się za coś zabierasz to musisz mieć budżet.
Czy ten budżet jest stworzony z własnych środków czy też z dotacji to wtórne.
Każdy wchodząc do gry wie na co może liczyć.
I Królewski tez wiedział.
A skoro wiedział to po co biadolić.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664055)
Kończę, nie chce polemizować z twoimi wyluzowanymi argumentami....

Masz rację, szczególnie jak się nie ma własnych argumentów:)

stary dziad 21.05.2026 15:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotek (Post 1664056)
Ktoś wyżej dobrze zauważył, że podobne sprawy były już w Holandii i Hiszpanii. Trzymam kciuki, żeby Królewski nie wymiękł i złożył papiery do KE (chyba do tej pory do tego nie doszło?).

W Polsce takiej sprawy nie było.

Ale nie ma problemu, niech Królewski walczy... ale czyny nie słowa.

WildDog 21.05.2026 17:31

Nie chcem ale muszem........miasto Wrocław zadłużone niemal jak nasz Królewsko-Stoleczny Gród daje publiczną kasę na tego bankruta, a prezes pod naciskiem kumatych naraża klub na kary..........ciekawe, czy kumaci i prezes pokryją to ze swojej kieszeni, czy znów małpki w ZOO przejdą na restrykcyjna dietę............

WildDog 21.05.2026 17:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664063)
Nie można ?
Naprawdę?
A czym to się różni?

W jednym przypadku jest to DECYZJA ciotki.
W drugim przypadku jest to DECYZJA samorządu.
A potem strumień kasy płynie.
A na banknotach nie ma napisane od kogo pochodzą.


jw.



No i co z tego?
Jak się za coś zabierasz to musisz mieć budżet.
Czy ten budżet jest stworzony z własnych środków czy też z dotacji to wtórne.
Każdy wchodząc do gry wie na co może liczyć.
I Królewski tez wiedział.
A skoro wiedział to po co biadolić.




Masz rację, szczególnie jak się nie ma własnych argumentów:)

Czy ty tak poważnie, nie widzisz różnicy w środkach prywatnych a publicznych......


I finalnie, co mnie obchodza decyzje wlodarzy wroclawskich, ich pieniadze, ich malpy, ich cyrk. nie se roboa co chca! ........napomnialem o tym jedynie, broniac Krolewskiego, ze ma nierowne szanse z budowaniem kluby, np do innych wspieranch z budzetu.....a ze my mamy goscia, ktory na queery i inne zboki wydaje majtki....to inna inkszosc.....no ale jak samorzad zadecydowal, to mnie biedakowi, homofobowi tylko plaster na usta i cicho sza......co ja mam za samorzad decydowac!
Po twoich mocnych motywacjach udowadniajacych twoje rownie mocne argumenty, wnioskuję (patrząc na nick) zes jeszcze nie wyszedł z minionej epoki komunizmu w Polsce.....

piotek 21.05.2026 18:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664065)
W Polsce takiej sprawy nie było.

Ale nie ma problemu, niech Królewski walczy... ale czyny nie słowa.

W Polsce nie, ale ta sprawa, o ile trafi, to trafi do KE, a nie polskiego sądu. Dlatego przykład hiszpański czy holenderski możemy spokojnie uznawać za, w jakimś stopniu, precedensowy. Ale tak, jeśli Królewski nie pociągnie tego tematu dalej, to sporo straci w moich oczach.

Btw. Czyli milion dla Śląska jest już ostateczny, czy obowiązuje im po dzisiejszej decyzji jeszcze jakaś droga odwoławcza? Byłoby całkiem zabawnie, gdyby ktoś pana Jezierskiego pozwał o narażenie spółki na znaczną szkodę (>200 tys. PLN). Ale abstrahując - bardzo dobra decyzja PZPNu, w którą nie wierzyłem. Albo straszak zadziała, albo reszta klubów wróci do starego dobrego udawania remontów.

leszekpw 21.05.2026 19:28

Brawo Panie Królewski. Wodzu prowadź. Świetny prezes.

stary dziad 22.05.2026 09:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664072)
Czy ty tak poważnie, nie widzisz różnicy w środkach prywatnych a publicznych......

Z punktu widzenia ODBIORCY wpłaty nie ma żadnego znaczenia, skąd dostał kasę.
Kasa jest i tyle.
I mogę se wydawać.
Owszem, czasami są jakieś ograniczenia w jej wydawaniu.
Ale jak się do nich dostosuję to po prostu jadę z koksem.

Jak w swoim zasklepieniu się odsklepisz to też to dostrzeżesz:-D
Spróbuj chociaż.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1664072)
Po twoich mocnych motywacjach udowadniajacych twoje rownie mocne argumenty, wnioskuję (patrząc na nick) zes jeszcze nie wyszedł z minionej epoki komunizmu w Polsce.....

Widzę, że nie masz najmniejszego pojęcia o komunie.
Więc pozwól, że Cię nieco dokształcę.
Generalnie, w komunie, tępione były "prywatne pieniądze".
Każdy kto je miał ( mówimy o czymś więcej niż pensja z zakładu pracy) to z definicji był podejrzany.

stary dziad 22.05.2026 09:47

Dla wszystkich, którzy ignorują sprawy ekonomiczne, parę cytatów z dzisiejszego Przeglądu Sportowego:

-prezes ślunska, niejaki jezierski:
"sławetne 30 milonów sprzed kilku miesięcy było gwarancją funkcjonowania klubu i URATOWANIA SPÓŁKI PRZED UPADŁOŚCIĄ"

-red. Krzysztof Kawa
"Prezes Wisły musiał dokonać przelewu ( 5 mln) by spłacić długi wobec piłkarzy i pracowników, w przeciwnym razie nie otrzymałby licencji na grę w Ekstraklasie. Za opóźnienie w wypłatach spotkała go tylko kara od PZPN w wysokości 66 tyś.

wolfy 22.05.2026 14:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664094)
Z punktu widzenia ODBIORCY wpłaty nie ma żadnego znaczenia, skąd dostał kasę.
Kasa jest i tyle.
I mogę se wydawać.
Owszem, czasami są jakieś ograniczenia w jej wydawaniu.
Ale jak się do nich dostosuję to po prostu jadę z koksem.

Jak w swoim zasklepieniu się odsklepisz to też to dostrzeżesz:-D
Spróbuj chociaż.

To co napisałeś jest tak głupie, że aż postanowiłem zabrać głos, bo jest akurat zupełnie odwrotnie niż napisałeś - to od kogo i na co dostałeś pieniądze ma gigantyczne znaczenie. Pomijam, że w czwartym zdaniu sam sobie zaprzeczasz (to nie ma żadnych ograniczeń, czy są?), ale wydawanie pieniędzy publicznych jest regulowane prawnie.

Ewidetnie nie rozumiesz różnicy między prywatnymi środkami (których źródło TEŻ MA GIGANTYCZNE ZNACZENIE), a takimi trafiającymi do spółki. To raz.

Dwa - obowiązują przepisy dotyczące uczciwej konkurencji oraz ograniczające dotacje publiczne do prywatnych spółek. Zarówno polskie jak i UE. Są rozmaite obejścia stosowane przez jednostki samorządowe, ale nie oznacza to że są one zgodne z prawem.

To jakie byłoby rozstrzygnięcie na drodze sądowej to osobny temat, ale absolutnym kretynizmem jest twierdzenie że Śląsk może sobie robić co chce z pieniędzmi publicznymi, zwłaszcza w przypadku gdy wątpliwe prawnie są w ogóle tego typu dotacje. To że trafiły one do ich budżetu nie wymazuje ich pochodzenia, ponieważ trafiły one na podstawie jakiejś umowy. Nie wiadomo zresztą na ile zgodnej z prawem.

Wydaje mi się że nie powinieneś wypowiadać się w kwestiach ekonomicznych, a już na pewno nie tak autorytatywnie. Kiedyś piłkarze nie mogli zmienić klubu bez zgody poprzedniego, aż okazało się to niezgodne z przepisami UE i weszło w życie prawo Bosmana. To że u nas patologia "klubów miejskich" trwa od dekad nie oznacza, że nie ma żadnych podstaw prawnych żeby się za to zabrać.

Jaroo1 22.05.2026 14:11

Pytanie podstawowe na ile Zaskroniec może ze swojej sakiewki wydawać kasy. Bo w tym przypadku też chyba ładnie zrobił w chuja wielu ludzi... Jeśli te pieniądze, którymi spłaca długi pochodzą od niego, to być może taką kasę miał już wcześniej do dyspozycji ale udawał ciągle gołodupca, którego nie stać na wiele. W tym samym czasie wyciągał rękę po pinionszki do socios, do sponsorów, do inwestorów.
Być może było tak, że kasę wołał mówiąc, że jak nie dostanie to Wisła już zaraz upadnie bo trzeba bieżące tematy sfinansować. Widać na 100% że lubi się bawić nie za swoje. No ale, że pobyt w I lidze się przedłużył, wszystkie kurki z kasą się pozakręcały, to teraz musi sypać od siebie.

Dziwnie wygląda to wyczarowywanie pieniędzy teraz co 6 czy 12 miesięcy w sytuacji gdy był okres, że na obóz w Turcji wołał od Socios. Ale tak to widzę, że był to chytry plan cwaniaka, który po prostu chciał rządzić ale z jak najmniejszym ryzykiem dla siebie.

PS Tak, tak, on daje miliony więc trzeba to szanować. Wiem, super. Z drugiej strony myślał, ze tu cuda zrobi momentalnie bo on jest taki mądry, w gówno wdepnął, nic mu się nie udawało więc teraz już musi dosypywać i mieć nadzieję, że jakoś się odkuje z tym.

WildDog 22.05.2026 14:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1664095)
Dla wszystkich, którzy ignorują sprawy ekonomiczne, parę cytatów z dzisiejszego Przeglądu Sportowego:

-prezes ślunska, niejaki jezierski:
"sławetne 30 milonów sprzed kilku miesięcy było gwarancją funkcjonowania klubu i URATOWANIA SPÓŁKI PRZED UPADŁOŚCIĄ"

-red. Krzysztof Kawa
"Prezes Wisły musiał dokonać przelewu ( 5 mln) by spłacić długi wobec piłkarzy i pracowników, w przeciwnym razie nie otrzymałby licencji na grę w Ekstraklasie. Za opóźnienie w wypłatach spotkała go tylko kara od PZPN w wysokości 66 tyś.

Ty tak na poważnie?....Czy juz totalnie poplatałes się w obronie swoich z doopy argumentów. Podejrzewam, że z powodu urazu do Królewskiego coś rzuciło się tobie na mózg. Wolfy chyba wyraźnie wyjaśnił problem kasy prywatnej, a środków publicznych.........

WildDog 22.05.2026 14:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1664105)
To co napisałeś jest tak głupie, że aż postanowiłem zabrać głos, bo jest akurat zupełnie odwrotnie niż napisałeś - to od kogo i na co dostałeś pieniądze ma gigantyczne znaczenie. Pomijam, że w czwartym zdaniu sam sobie zaprzeczasz (to nie ma żadnych ograniczeń, czy są?), ale wydawanie pieniędzy publicznych jest regulowane prawnie.

Ewidetnie nie rozumiesz różnicy między prywatnymi środkami (których źródło TEŻ MA GIGANTYCZNE ZNACZENIE), a takimi trafiającymi do spółki. To raz.

Dwa - obowiązują przepisy dotyczące uczciwej konkurencji oraz ograniczające dotacje publiczne do prywatnych spółek. Zarówno polskie jak i UE. Są rozmaite obejścia stosowane przez jednostki samorządowe, ale nie oznacza to że są one zgodne z prawem.

To jakie byłoby rozstrzygnięcie na drodze sądowej to osobny temat, ale absolutnym kretynizmem jest twierdzenie że Śląsk może sobie robić co chce z pieniędzmi publicznymi, zwłaszcza w przypadku gdy wątpliwe prawnie są w ogóle tego typu dotacje. To że trafiły one do ich budżetu nie wymazuje ich pochodzenia, ponieważ trafiły one na podstawie jakiejś umowy. Nie wiadomo zresztą na ile zgodnej z prawem.

Wydaje mi się że nie powinieneś wypowiadać się w kwestiach ekonomicznych, a już na pewno nie tak autorytatywnie. Kiedyś piłkarze nie mogli zmienić klubu bez zgody poprzedniego, aż okazało się to niezgodne z przepisami UE i weszło w życie prawo Bosmana. To że u nas patologia "klubów miejskich" trwa od dekad nie oznacza, że nie ma żadnych podstaw prawnych żeby się za to zabrać.

Pełna zgoda

wolfy 22.05.2026 14:32

Dodam jeszcze, że o ile w przypadku prywatnego inwestora lub sponsora generalnie tylko on ma prawo dochodzić roszczeń za nieprawidłowe wykorzystanie środków, o tyle w kwestii dotacji publicznych teoretycznie poszkodowanym jest każdy płacący podatki mieszkaniec Wrocławia.

Naprawdę, jest gigantyczna różnica między tym co robi Kwiecień a tym co robią Sutryk i jego przydupasy.
Być może nawet mają genialnych prawników i umowy są zgodne w 100% z prawem krajowym i UE. Być może, nie wiem, ale mam co do tego poważne wątpliwości...
I nie widzę niczego złego w powiedzeniu "sprawdzam".


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:39.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl