Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

Drozd 26.04.2011 19:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082361)
Zwolanie Rady Gabinetowej w dniu 14 stycznia 2008 jak i sam jej przebieg. Zaraz pewnie powiesz ze byla ona wynikiem (samo zwolanie Rady jak i jej przebieg) obaw L. Kaczynskiego o stan sluzby zdrowia. Wiec pytam od razu, jaka byla reakcja Palacu Prezydenckiego podczas strajkow sluzby zdrowia za rzadow Prawa i Sprawiedliwosci?

A co było przedmiotem rozważań tej rady? Bo nie pamiętam, a data czyli nie długo po zaprzysiężeniu może dowodzić że nowy Prezydent chciał się dowiedzieć co się dzieje w ważnym sektorze. To ma być partyjne zachowanie?

Strajkach czyli białym miasteczku na które politycy PO przynosili kanapki? Mimo że w słuzbie zdrowia były od razu podwyżki. Co miał Kaczyński jako prezydent zrobić? Radzić czy kanapki z dżemem czy z serem? Skoro widać było od razu, że ten strajk to polityczna zadyma.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Coglin (Post 1082371)
RAF: nie wiem jak czesto czytasz ten temat i polityczny zreszta tez, ale Drozda nigdy do niczego nie przekonasz. on tez juz "prawde zna".
tak, ze mozesz sobie smialo darowac jakakolwiek polemike z tym osobnikiem.


Tobie się nigdy nie udało bo mnie przekonują tylko racjonalne argumenty, TVNowskie frazesy nie wystarczą.

RAF 26.04.2011 19:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1082374)
A co było przedmiotem rozważań tej rady? Bo nie pamiętam, a data czyli nie długo po zaprzysiężeniu może dowodzić że nowy Prezydent chciał się dowiedzieć co się dzieje w ważnym sektorze. To ma być partyjne zachowanie?

Strajkach czyli białym miasteczku na które politycy PO przynosili kanapki? Mimo że w słuzbie zdrowia były od razu podwyżki. Co miał Kaczyński jako prezydent zrobić? Radzić czy kanapki z dżemem czy z serem? Skoro widać było od razu, że ten strajk to polityczna zadyma.

Przesledz sobie stenogramy z tego spotkania. Padly dokladnie trzy merytoryczne pytania, reszta to klotnia i awantura. Po prostu spektakl prezydenta a potem takze i premiera. Uwazasz ze Kaczynski nie byl zorientowany w stanie sluzby zdrowia? W 2008 roku byl prezydentem 2.5 roku, w tym czasie jego brat byl u wladzy. On bardzo dobrze orientowal sie w sytuacji sluzby zdrowia. Malo tego, strajk za rzadow jego formacji dowodzil ze nie jest w tym sektorze za dobrze. A jak przesledzisz sobie stenogramy to zauwazysz ze tam nie chodzilo o informowanie prezydenta czy o merytoryczna dysksusje. Tam chodzilo o polityczny spektakl obliczony na "dowalenie" nowej wladzy.

Pytasz co Kaczynski powinien zrobic w okresie kiedy rzadzil jego brat? W sluzbie zdrowia od dawien dawna jest zle. Dlaczego w okresie od grudnia 2005 do pazdziernika 2007 nie zwolywal Rady Gabinetowej w tak waznej sprawie? Obawial sie ze moze zaszkodzic PiSowi i bratu? PiS takze sobie nie poradzilo ze sluzba zdrowia. Podwyzki to podlewanie wieloryba lezacego na ladzie i zdychajacego z powodu braku wody. Tu potrzeba bylo reform. Czemu wtedy Kaczynski nie zareagowal? Wtedy ten sektor nie byl bliski jego sercu? Nagle, pare tygodniu po zaprzysiezeniu wzywa rzad i domaga sie zmian albo wiedzy na temat stanu SZ? On o stanie dobrze wiedzial. A to, to tylko partyjna gra, nic wiecej.

sambo 27.04.2011 00:02

Drozd zasada jest jedna - nie dyskutuj z pewnymi typami bo sprowadza cie do swojego poziomu a nastepnie rozwala wlasnymi argumentami. Chocbys nie wiem co gadal to Twoi dyskutanci tego nie pojma. Tak jak 80 lat temu nie pojeliby dlaczego Gabriel Narutowicz stal sie patronem setek szpitali szkol czy ulic. ktos tu odniosl sie do tego ze z Walesy sie tak nie smiano. Widzisz- na takie dictum mozesz odeslac delikwenta do wyszukiwarki google albo do taty ale czy jest sens? Nie ma!To samo dotyczy zaslug Kaczyńskiego , źalosne szczyle srali w majty kiedy kaczynski tworzyl piekne karty solidarnosci lacznie z tym ze byl czas kiedy Walesa cokolwiek wydusil sensownego jako dzialacz S bylo to autostwa wlasnie jego. Smarki tego nie wiedza i sie nie dowiedza bo niestety tak samo jak ja narodowosci nie wybierali a ze niestety przyszlo mowic nam wspolnym jezykiem polskim to trzeba to po prostu zaakceptowac

Drozd 27.04.2011 06:45

RAF.
To że kiedy w rządzie był PiS i nie było rady, a później jak się rząd zmienił to zaraz była rada można wytłumaczyć racjonalnie w bardzo prosty sposób. Za Jarka stawiano białe miasteczka, bo chciano podwyżek więc nie było sensu debatować nad, jak sam stwierdziłeś, sposobem polewania wodą wieloryba. Tym bardziej że Lech mógł zadzwonić do Jarosława i dowiedzieć się wszystkiego bez obawy że usłyszy ściemę. Po dojściu do władzy rudego w 2007 zaczęły sie obawy o byt niektórych szpitali. Patrz Sawicka. Dlatego Prezydent chciał posłuchać co ma na ten temat do powiedzenia nowa władza. Dlaczego uważasz ze możliwość publicznego wytłumaczenia swoich działań jest nie na rękę rządzącym? Może tak być tylko w sytuacji kiedy rządzący zamiast robić coś pożytecznego, bumelują przez co potem muszą to bumelowanie opisywać, albo ściemniać. Kiedy ktoś o cokolwiek zapyta. Zarzucasz że to partyjna gra, ale takim epitetem można nazwać każde działanie, niepowołanie rady również.

sambo.
Kropla drąży skałę, jak się nie spotyka poglądu innego niż swój można odnieść mylne wrażenie ze wszystko wie się najlepiej. Rośnie wieża z kart sprawiająca wrażenie stabilnej. Przypominając o oczywistościach wyjmujemy karty u podstawy, dając nadzieję że prowizoryczna konstrukcja spojona propagandą rozsypie się dając miejsce na wzniesienie trwalszej budowli zespojonej prawdą.

AYALA 27.04.2011 08:40

może rozpylono Hel ?
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/hel-m...wiadomosc.html

szczepans21 27.04.2011 09:23

http://wpolityce.pl/view/10929/Nowy_...ylony_hel.html

legol 27.04.2011 11:18

Rozpylono hel.... BUAHAHAHAHA czytałem parę stron ostatnich i wolałem się nie włączać do dyskusji bo wiem jakie prawa tu panują, ale to mnie rozbiło.... rozpylono hel BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA i później opadł na ziemie....... no nie moge.... normalnie leże....

zbrozlo 27.04.2011 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1082487)
Rozpylono hel.... BUAHAHAHAHA czytałem parę stron ostatnich i wolałem się nie włączać do dyskusji bo wiem jakie prawa tu panują, ale to mnie rozbiło.... rozpylono hel BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA i później opadł na ziemie....... no nie moge.... normalnie leże....


To nie wstawaj, bo wygląda na to, że znalazłeś swoje miejsce na tej ziemi.

legol 27.04.2011 11:33

Jak nie widzisz jaką retorykę stosują panowie z PISu to naprawde musisz byc slepy... Możesz mi pisać takie teksty mnie to nie rusza. Ale pomyśl, równie dobrze móglby powiedzić:
"Na pokładzie samolotu był zamachowiec, tropy wskazują na Rosję" a w treści "Nie twierdzę ze to prawda, ale obecność zamachowca na pokładzie nie jest niemożliwa". A wiele osób przeczyta lub usłyszy tylko tytuł. Wszystko po to żeby jechać z tematem póki się da.

Prponuję nową zabawę w wymyślanie przyczyn zamachu:
"UFO zestrzeliło samolot, tropy wskazują na marsjan" a w treści ""Nie twierdzę ze to prawda, ale istnienie UFO nie jest niemoliwe"
"Jeden z pasażerów oszalał i zabił pilotów, tropy wskazują na Karpiniuka" a w treści ""Nie twierdzę ze to prawda, ale fakt że Karpiniuk oszalał nie jest niemożliwy bo jest z PO"

hahaha

zbrozlo 27.04.2011 11:54

"pijany generał zmusił pilotów do lądowania"
"Za sterami siedział pijany generał"
"Prezydent szantażował pilotów"
"winni są piloci, bo lądowali w złych warunkach"
Hm. Kojarzysz takie nagłówki?

"A wiele osób przeczyta lub usłyszy tylko tytuł."
Sedno. Wniosek? Po co robić eksperymenty na drugim samolocie, skoro wiadomo, że po pijaku można samolotem w drzewo przywalić?

orzeu 27.04.2011 12:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1082487)
Rozpylono hel.... BUAHAHAHAHA czytałem parę stron ostatnich i wolałem się nie włączać do dyskusji bo wiem jakie prawa tu panują, ale to mnie rozbiło.... rozpylono hel BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA i później opadł na ziemie....... no nie moge.... normalnie leże....

Domyslam sie ze tak samo smiejesz sie z innych teorii spiskowych. 11 wrzesnia, zabojstwo JFK, katastrofa samolotu Sikorskiego. Czy tak? To takie jest kurewsko zabawne ze ktos wykorzystujac niescislosci probuje na wlasna reke dociekac prawdy bo na prokurature nie moze liczyc? Nie odnosze sie do samego helu bo to teza w granicach absurdu ale tyle ile jest niescislosci w tym sledztwie i taka dezinformacja jaka istnieje w spoleczenstwie to przypomina co najmniej to co Sowieci robili w sprawie Katynia i proby przykrycia go Chatyniem.

RAF miales napisac o tym czemu zla byla prezydentura poza tym ze Kaczynski byl drazliwy i sie obrazal. Podales dwa przyklady na to jak Kaczynski sie... obrazil i zrobil jakies nic nie znaczace gesty. Innych wad tej 'zlej prezydentury" nie znasz?
A propos prezydentow ponadpartyjnych. Domyslam sie ze za takiego masz Kwasniewskiego ktory uwalil reforme podatkow CIT bo ta moglaby niebezpiecznie duzo korzysci przyniesc rzadom AWS i Buzka, ktory chcial ja wprowadzic. No i Kwach przeszkadzajac polskim przedsiebiorcom dzialal tez zapewne w interesie kraju i obywateli.
Poza tym masz pretensje do Kaczynskiego ze na RBN nie chodzi i oskarzasz go o "antysystemowa gre" (jakbym to gdzies czytal wczesniej). Jezeli nie zgadza sie on z wizja III RP i zapraszaniem do RBN Jaruzelskiego to trudno oczekiwac ze sam bedzie uczestniczyl w czyms takim. Tutaj akurat ma plusa u wszystkich wyborcow PISu i przypuszczam ze w duzej ilosci ludzi na PIS nie glosujacych, wiec nie rozumiem kompletnie co to za zarzut do niego.

I jeszcze do jednego zdania sie odniose:
Cytat:

Tak samo jak apelowanie o "prawde o Smolensku" tez jest gra. Im nie chodzi o "prawde", oni "prawde" juz znaja
Nie wglebiajac sie w sama tresc odpowiedz na pytanie. Czy zla cecha czlowieka, tym bardziej polityka jest dazenie do ujawnienia wszystkich faktow i przedstawienie ich szerszej publicznosci, czyli tego co ty nazywasz tutaj "prawda" ? Jezeli ktos w cos wierzy i uwaza to za wazne to naturalnym jest ze chce ta wiedza podzielic sie z tymi ktorzy wszystkich okolicznosci nie znaja.
Ale moze tak, moze i rzeczywiscie dla Ciebie jest to zla cecha. Bylaby to juz trzecia ciekawa definicja po inteligencji mierzonej dostosowywaniem sie do innych i sytuacji oraz po tym ze polityk ktory kieruje sie ideami jest zlym. Teraz dochodzi wada pod tytulem wiara w przekonanie i szerzenie wlasnej wizji swiata. Naprawde ciekawa wizje politykow XXI wieku nam tu serwujesz. Najlepszy to konformista bez wyrazu bez pogladow i w zasadzie najlepiej zeby nic nie robil bo jeszcze cos spieprzy.

legol 27.04.2011 12:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zbrozlo (Post 1082495)
"pijany generał zmusił pilotów do lądowania"
"Za sterami siedział pijany generał"
"Prezydent szantażował pilotów"
"winni są piloci, bo lądowali w złych warunkach"
Hm. Kojarzysz takie nagłówki?

"A wiele osób przeczyta lub usłyszy tylko tytuł."
Sedno. Wniosek? Po co robić eksperymenty na drugim samolocie, skoro wiadomo, że po pijaku można samolotem w drzewo przywalić?

Są pewne granice absurdu. Czym innym jest informacja że winni są piloci bo lądowali w złych warunkach a czym innym że rosjanie rozpylili hel (wogóle jak to brzmi). Nie twierdzę że sposób przedstawiania informacji przez media jest idealny.

@Orzeu Co do teorii spiskowych to jak sama nazwa wskazuje są to teorie. Najczęściej wymyślane przez jakiś zapaleńców którzy traktują to jako hobby. Większość ich argumentów jest najczęściej równana z błotem, ale wtedy pojawia się nowe zdjęcie i ciągna dalej i dalej tak dla sportu. Kiedyś interesowałem się akurat zamachem na WTC i przez jakiś czas nawet wierzyłem że to nie był zamach tylko celowe działanie rządu. Niestety jak się okazało byłem własnie omamiony przez takich hobbystów od teorii spiskowych.
Polecam ciekawą debatę do przeczytania na ten temat:
http://www.paranormalne.pl/topic/121...errorystyczny/

Teraz podchodzę już do takich tematów bardzo bardzo sceptycznie, dlatego poki ktos mi nie pokaze dowodów to wszelkie rozpylanie helu i inne badziewia beda dla mnie jak ty to nazwales "kurewsko zabawne".
Na niejednym zdjęciu z WTC juz zjadlem zeby i rzeczywiscie widzialem co mi wmawiano...

Arapaho 27.04.2011 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Poczulem sie wywolany do tablicy wiec odpowiadam.

Jakim prezydentem byl L. Kaczynski? W mojej ocenie slabym zeby nie powiedziec ze zlym. I to na wielu plaszczyznach. Poczawszy od samego meritum (istoty prezydentury) a skonczywszy na spolecznym odbiorze urzedu. Ale od poczatku. Zauwaz ze dzisiaj panuje stwierdzenie ze rzad Donalda Tuska klocil sie o stolek z prezydentem. Przeciez to jest mit i klamstwo. Rzad nie klocil sie o stolej z prezydentem.

Zgadzam się że kłamstwo. Kłótnia nie była o stołek tylko symbolicznie o samolot a praktycznie o status prezydenta w Polsce. Jako że L.Kaczyński miał inna wizję Polski nie na rękę był Tuskowi który jak chyba sie każdy zgodzi jest politykiem na arenie międzynarodowej uległym, skłonnym do kompromisów zawieranych tylko po to żeby tylko nikt napisal o nim złego słowa (na arenie wewnętrznej nie ma takiego kłopotu bo największe media są jego więc hulaj dusza).
Teraz społeczny odbiór. Otóż mój drogi społeczny odbior jest taki jak zeserwują go lemingom główne media. Józek ktory wraca z roboty o 17-tej wlącza TVN24 lub Dziennik o 19.30 i słyszy wrzutki na wroga "ludu". Jesli jeszcze kupuje GW to czyta artykuły o odpowiednim zabrawieniu.Kółko się domyka.Odbiór społeczny jest zapewniony

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Prezydent wchodzil w komptencje wybranego przez Narod rzadu lamiac przy tym Konstytucje (ktorej podlegal). Ona wyraznie mowi iz polityke zagraniczna kreauje rzad a prezydent wspoldziala z rzadem. Nie moze wiec byc tak ze prezydent majacy zupelnie odmienne stanowisko niz rzad jedzie "prowadzic" swoja wlasna polityke zagraniczna. Potem to potwierdzil Trybunal Konstytucyjny. Przeciez, na Boga, to nie chodzilo o stolek, tylko wlasnie o Konstutucyjne prawa rzadu i Konstytucyjne granice prezydenta. To bylo meritum.

To że Konstytucja jest do niczego to winna specow ktorzy ja tworzyli. Jak można napisać :
"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej." jeśli w praktyce trybunal składający się z kilku sedziów może stwierdzić że mimo że jest najwyzszy to musi się sluchac premiera.Logiczne?Tak jakby prezes w firmie musiał słuchać rozkazów dyrektora zarządzającego.
"Prezydent Rzeczypospolitej w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem" - jak byk pisze współdziala a nie wykonuje polecenia. W razie konfliktu nierozwiązywalnego głos decydujący powinien mieć ten który ma starszeństwo funkcji. Kto ma starszeństo patrz wyżej. Dalej nawet JESLI zalożyć że jest inaczej to zwykle w dokumentachh tej rangi jako pierwszy podawany powinien być ten który ma miec inicjatywę w danej sprawie. Nie premier i minister podejmuję decyzję po konsultacji z prezydentem TYLKO NA ODWRÓT. Obie teorię podważają jedna z wielu bezsensownych decyzji trybunału.
Taka interpretacją miał Kaczyński i jest ona logiczna. Wiem że napiszesz ale trybunał..... sorry ale jak trybunal powie że gówno nadaje sie do jedzenia to ja tego nie spróbuję.Nie wiem jak Ty?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Ale co obecnie PiS mowi: ano to ze rzad PO niszczyl prezydenta, klocil sie o stolek itd.

Bo niszczył. Przez swoich polityków i całą armię zaciężną w mediach.Skala była wręcz niesoptykana. Nigdy wczesniej nie widziałem żeby po wyborze kogokolwiek po sieci "nagle' zaczęły latać karykatury Kaczyńskiego , dowcipy niewybredne. U mnie w pracy przychodziły prawie do wszystkich takie maile spamowe albo od znajomych którzy gdzies je dostali. Widziales takie cos przy Wałęsie, Kwachu czy Komorowskim? Nikt nie wiedział. Bo oni byli "swoi".


Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Teraz, zadajmy sobie pytanie: czemu tak robil? Odpowiedz jest prosta: bo byl prezydentem ideologicznym (zla cecha) i partyjnym (rownie zla cecha). Co mam na mysli? Mowiac ideologiczny mam na mysli to ze iz Kaczynscy (obaj) maja wlasna wizje Polski (idee, ideologie), kazda inna osoba, poglad czy idea sprzeczna z tym co oni mysla, mowia czy czynia jest niszczona przez nich. Posiadania ideii nie jest zla cecha. Kazdy z nas ma pewne idee, wzorce ktorymi sie kieruje. Gorzej, jezeli te idee powoduja brak szacunku dla idei innych osob, wyznan, przekonan. Gorzej jezeli te idee nie pozwalaja dochodzic do kompromisu z rywalem politycznym. Gorzej jezeli te idee przechodza w pycha i nieomylnosc (jak u Kaczynskich) co nie pozwala uprawiac polityki w nowoczesnym panstwie. Gorzej jezeli taka osoba zostaje prezydentem.

Dla mnie ideologia to jest akurat dobra cecha. Ty to niejasno potwierdzasz ale jednoczesnie twierdzisz że u Kaczyńskiego - akurat- była to wada.
Mylisz się także twierdząc że jego idee powodowały brak szacunku dla innych osób czy przekonań, wyznań, osób. Mial brak szacunku dla Ciebie czy dla politykow którzy pozwalali wyprzedawać nasz kraj? Dla Ciebie czy mnie czy może jednak dla generałów i oficerow którzy niszczyli ludzkie życia w czasach komuny?
Idąc dalej czy powinien miec szacunek dla ludzi którzy teraz powyższych bronią.Można mieć szacunek dla bezkarnych katów? Powiesz że to było dawno , gruba kreska itp. Problem w tym że w polsce nadal rządzą wpływowi SB-cy i WSI. Jak masz wątpliwość poczytaj o śledztwach Gmyza czy Jachowicza. Kiedyś załączałem też link do programy Rymanowskiego z Gowinem.Warto posłuchać.
Gdzie masz u niego brak szacunku do innych wyznań? Prosze o cytat.Chyba się zapędziełeś.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Idzmy dalej, Kaczynski byl prezydentem partyjnym. Wiaze sie to nieodzownie z tym co Ci napisalem wyzej. Byl prezydentem jednej partii, frakcji jednego toku myslenia. Nie rozumial tego iz prezydent jest glowa calego narodu niezaleznie od tego na kogo ten narod glosowal (PO czy PiS), nie rozumial tego ze prezydent powinien laczyc ludzi o odmiennych pogladach, przekonaniach czy preferencjach politycznych. I to wlasnie jest spoleczny wydzwiek prezydentury.

Powiedz że żartujesz. Który prezydent był/jest niepartyjny skoro jest wybierany z ramienia partii :) Widzę wciągnęli Cię w klasyczną wrzutkę medialną. Masło maślane maślane masło. Kampanię prowadzi każdemu partia, idzie do wyborów z postulatami danej partii. Komorowski kogoś łączy (chyba że Polskę z Rosją)? Kwaśniewski łączył prawicę z lewicą? Sorry ale naprawdę nawet nie wiem czy jest to bardziej trwywialne czy bardziej idiotyczne stwierdzenie

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Ze jest o funkcja bardziej symboliczna, sprowadzona do roli ojca narodu, opiekuna wszystkich Polakow anizeli gracza politycznego. Prezydent w Polsce z racji swoich uprawnien nie do konca jest graczem politycznym; jest, tak jak napisalem pewnego rodzaju "ojcem narodu" odpowiedzialnym na laczenie ludzi i tworzenia "Naszego Polskiego Ja". Kaczynski byl zlym prezydentem bo nie rozumial (albo nie akceptowal) faktu iz mimo tego ze posiada olbrzymi mandat spoleczny (wybor powszechny) nie ma duzej wladzy. Nie ma takiego wplywu na polityke jaki chcialby miec. Tyle ze kandydujac dobrze wiedzial w co sie pcha i powinien byl to uszanowac.

Może Ty wybierasz "ojca narodu" ja wybieram "Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej który jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej" I tu jest różnica bo tak samo to traktował Kaczyński , a tacy jak Ty myśleli że będzie szarą myszka podpisującą papierki po czym się rozczarowali że miał jasne poglądy , kierujące się dobrem państwa.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Kaczynskiego jako czlowieka nie oceniam, nie znalem go osobiscie i nie wiem jakim byl czlowiekiem.

To jak go możesz oceniac. Ocena czlowieka zawsze musi isć w parze z jego ocena polityczną. Gafy Komorowskiemu bym wybaczył jesliby nie bronił rękami i nogami WSI, jeśliby nie zapraszał generała zbrodniczego reżimu, jeśliby nie tłumaczył każdego posunięcia rosjan jak ich najlepszy rzecznik. Dziwne że to nikomu nie przeszkadza ( wśród zwolenników PO) a nawet jesli przeszkadza to uznane jest to za o wiele mniejsze przewinienie niż kłótnie L.K. z Tuskiem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082308)
Do myslenia daje tylko to ze jak PO wygrala z PiS wybory w 2007 roku nominacje na premiera wreczal Tuskowi w bocznej nawie, bez przyjetej "pompy" (pompy jaka towarzyszyla nominacji jego brata) i trawalo to tylko paru sekund. Wyszedl, dal i uciekl wpieprzony i zly na to ze narod wybral "w jego mniemaniu" zle bo nie poparl jego brata. Tak nie czyni maz stanu, tak nie czyni wielki prezydent.

Powienien był zachowac się lepiej.Koniec i kropka.
Napewno jednak nie przejmował by kancelarii prezydenta w taki sposób jak Komorowski z Michałowskim przy żyjącym jeszcze szefie Kancelarii.Napewno nie ogłaszałby przejecia nie mając oficjalnego potwierdzenia o śmierci prezydenta.Napewno nie kombinowałby jak niespotakć sie z rodziną zmarłego prezydenta po jego śmierci i nie dałby się manipulowac rosjanom w drodzę na miejsce katastrofy (zakładając że prawdziwa jest wersja że to Rosjanie sami bez konsultacji wstrzymywali Jarka). Tak robili szubrawcy ,do tego szubrawcy bez jaj i honoru.
Sorry że brak czasem interpunkcji i błędy ale wiecie pośpiech :)

zbrozlo 27.04.2011 13:28

Nie jest czym innym jeśli czepiasz się chwytliwych nagłówków bez wgłębiania się w szczegóły.
Wiesz dlaczego i skąd kto miał pomysł na hel? Bo z tego co kojarzę, to ktoś po prostu zastanawiał się, jak to się stało, że samolot zaczął tracić siłę nośną, silniki nie miały mocy itd. Stwierdził że to możliwe, więc szuka potwierdzenia, tak?
W jaki sposób ktoś miał by Ci pokazać dowody na obecność helu w płucach bez dostępu do ciał?
Poza redakcją paranormalne.pl chyba nikt.
Może spróbuj wyważyć poglądy, bo od łykania teorii o WTC przeszedłeś do wyśmiewania wszystkiego czego nie widziałeś z tego co widzę.

FraMat 27.04.2011 13:36

ale legol on ma rację... wprowadzony do atmosfery hel nigdy nie spadnie na ziemię. Inaczej wszystkie balony i sterowce na hel nigdy by się nie wzbiły w przestworza.

Może coś faktycznie rozpylono w powietrzu. Stenogramy z kabiny Tupolewa odnotowują zapis rozmowy w tle (najprawdopodobniej Ił-a): "zrzut zakończono".... coś, co może wywoływać mgłę. Warto zapytać chemików czy w ogóle jest taka możliwość i czy to moze byc hel

Ela 27.04.2011 14:02

http://www.youtube.com/watch?v=o7H5G...layer_embedded

Jeśli te wyliczenia są prawdziwe... to robi się ciekawie.

Choć i tak zapewne zamiecie się pod dywan.

Arapaho 27.04.2011 14:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1082523)
ale legol on ma rację... wprowadzony do atmosfery hel nigdy nie spadnie na ziemię. Inaczej wszystkie balony i sterowce na hel nigdy by się nie wzbiły w przestworza.

Może coś faktycznie rozpylono w powietrzu. Stenogramy z kabiny Tupolewa odnotowują zapis rozmowy w tle (najprawdopodobniej Ił-a): "zrzut zakończono".... coś, co może wywoływać mgłę. Warto zapytać chemików czy w ogóle jest taka możliwość i czy to moze byc hel

Nie snuj teori spisowych zaraz wpadnie AS82 i powie że kazdy wie i kazdy czytał jak w stenogramie najebany Błasik wydziera się do pilotów " na życzenie Prezydenta rozpier....lamy się w lesie-Bóg jest wielki,celować w brzoze"

AS82 27.04.2011 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1082529)
Nie snuj teori spisowych zaraz wpadnie AS82 i powie że kazdy wie i kazdy czytał jak w stenogramie najebany Błasik wydziera się do pilotów " na życzenie Prezydenta rozpier....lamy się w lesie-Bóg jest wielki,celować w brzoze"


a ty wejdziesz z Drozdem i powiecie ,że przeczytałem to w GW albo TVN :rotfl:

Arapaho 27.04.2011 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1082532)
a ty wejdziesz z Drozdem i powiecie ,że przeczytałem to w GW albo TVN :rotfl:

Bo przeczytałeś, a nie?:D

martin_6 27.04.2011 14:40

Niech ktoś kumaty wyjaśni, jaki wpływ na nagłe przyspieszenie spadania samolotu ma wprowadzenie do atmosfery helu. Bo mi przychodzą do głowy dwie możliwości:
- spadek gęstości powietrza i, co za tym idzie, spadek siły nośnej - nierealne, bo trzeba by tam rozpylić nieprawdopodobne ilości gazu, by tego dokonać, biorąc pod uwagę jeszcze dyfuzję i po prostu wiatr, które sprawiłyby że stężenie helu raz dwa by się wyrównała w objętości wielu kilometrów sześciennych i stałoby się pomijalnie małe.
- wyparcie z powietrza tlenu, który jest niezbędny do pracy silnika (nie trzeba chyba wyjaśniać nikomu o co chodzi?) - też nierealne moim zdaniem, z tych samych powodów - ilość rozpylonego helu musiałaby być niewyobrażalna!

Jak dla mnie bez sensu zupełnie...

Niech ktoś mi wytknie błąd, jak czegoś nie uwzględniłem.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ela (Post 1082527)
http://www.youtube.com/watch?v=o7H5G...layer_embedded

Jeśli te wyliczenia są prawdziwe... to robi się ciekawie.

Choć i tak zapewne zamiecie się pod dywan.

Ciekawe, nie powiem. Strasznie dużo rzeczy się tu nie zgadza w tym wszystkim...

orzeu 27.04.2011 15:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1082508)
Są pewne granice absurdu. Czym innym jest informacja że winni są piloci bo lądowali w złych warunkach a czym innym że rosjanie rozpylili hel (wogóle jak to brzmi). Nie twierdzę że sposób przedstawiania informacji przez media jest idealny.

@Orzeu Co do teorii spiskowych to jak sama nazwa wskazuje są to teorie. Najczęściej wymyślane przez jakiś zapaleńców którzy traktują to jako hobby. Większość ich argumentów jest najczęściej równana z błotem, ale wtedy pojawia się nowe zdjęcie i ciągna dalej i dalej tak dla sportu. Kiedyś interesowałem się akurat zamachem na WTC i przez jakiś czas nawet wierzyłem że to nie był zamach tylko celowe działanie rządu. Niestety jak się okazało byłem własnie omamiony przez takich hobbystów od teorii spiskowych.
Polecam ciekawą debatę do przeczytania na ten temat:
http://www.paranormalne.pl/topic/121...errorystyczny/

Teraz podchodzę już do takich tematów bardzo bardzo sceptycznie, dlatego poki ktos mi nie pokaze dowodów to wszelkie rozpylanie helu i inne badziewia beda dla mnie jak ty to nazwales "kurewsko zabawne".
Na niejednym zdjęciu z WTC juz zjadlem zeby i rzeczywiscie widzialem co mi wmawiano...

Fajnie bo dales odpowiedz nawet lepsza niz sie spodziewalem. W temacie 11 wrzesnia bez zajakniecia i ochoczo zajales sie analiza i weryfikacja watpliwosci, w temacie Smolenska z gory odrzucasz choc niescislosci sa nie tylko wieksze ale i lepiej udokumentowane (chocby w filmiku powyzej) i widac przy tym olbrzymia skale dezinformacji (najlepszy przyklad to calkowity brak w mediach informacji o odczcyie zapisow czarnych skrzynek przez polskich ekspertow, zupelnie innym niz rosyjskich. Tymczasem te zapisy wykluczaja w 100% teze "laduj dziadu" zbudowana na stenogramach rosyjskich i gdyby liczyc na obiektywizm mediow w Polsce ten nius nie powinine schodzic z pierwszych stron gazet przez tydzien. Przy okazji moze by sie przedostaly do swiadomosci spolecznej takie rzeczy jak rozbieznosci pomiedzy przekazywanymi zapisami czarnych skrzynek o kilkanascie sekund, niespojnosc ich oczytow ze wskazaniami przyrzadow itd. A dzisiaj w Polsce o istnieniu polskiej wersji stenogramow wie moze z 20% spoleczenstwa).
Chcialem tylko pokazac ze o teorii spiskowej 11 wrzesnia mozna sobie spokojnie pogadac. Ale gdy w gre wchodzi Kaczynski kurdupel, ziemniak i gnom to jakos juz nie jest trendy nawet zwracac uwage na niescislosci. I co wiecej, nawet u jednego i tego samego czlowieka jest to jak najbardziej mozliwe i nie widzi on w tym zadnej sprzecznosci. Tam mozna watpic bo czemu nie? Tu mozna sie tylko posmiac jesli ktos nie wierzy w oficjalna wersje wydarzen. A ze zawiera bledy i przeklamania, to pozostaje tylko jakis "dowcip" o Marsjanach bo inaczej niz w calkowity absurd sie uciec od watpliwosci nie da.

AYALA 27.04.2011 15:59

Gibraltaru nie udało sie wyjaśnic po tylu latach to i pewnie Smoleńska nigdy nie wyjaśnimy

legol 27.04.2011 16:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1082550)
Fajnie bo dales odpowiedz nawet lepsza niz sie spodziewalem. W temacie 11 wrzesnia bez zajakniecia i ochoczo zajales sie analiza i weryfikacja watpliwosci, w temacie Smolenska z gory odrzucasz choc niescislosci sa nie tylko wieksze ale i lepiej udokumentowane (chocby w filmiku powyzej) i widac przy tym olbrzymia skale dezinformacji (najlepszy przyklad to calkowity brak w mediach informacji o odczcyie zapisow czarnych skrzynek przez polskich ekspertow, zupelnie innym niz rosyjskich. Tymczasem te zapisy wykluczaja w 100% teze "laduj dziadu" zbudowana na stenogramach rosyjskich i gdyby liczyc na obiektywizm mediow w Polsce ten nius nie powinine schodzic z pierwszych stron gazet przez tydzien. Przy okazji moze by sie przedostaly do swiadomosci spolecznej takie rzeczy jak rozbieznosci pomiedzy przekazywanymi zapisami czarnych skrzynek o kilkanascie sekund, niespojnosc ich oczytow ze wskazaniami przyrzadow itd. A dzisiaj w Polsce o istnieniu polskiej wersji stenogramow wie moze z 20% spoleczenstwa).
Chcialem tylko pokazac ze o teorii spiskowej 11 wrzesnia mozna sobie spokojnie pogadac. Ale gdy w gre wchodzi Kaczynski kurdupel, ziemniak i gnom to jakos juz nie jest trendy nawet zwracac uwage na niescislosci. I co wiecej, nawet u jednego i tego samego czlowieka jest to jak najbardziej mozliwe i nie widzi on w tym zadnej sprzecznosci. Tam mozna watpic bo czemu nie? Tu mozna sie tylko posmiac jesli ktos nie wierzy w oficjalna wersje wydarzen. A ze zawiera bledy i przeklamania, to pozostaje tylko jakis "dowcip" o Marsjanach bo inaczej niz w calkowity absurd sie uciec od watpliwosci nie da.

Twój problem jest taki że wychodzisz z założenia że ja wierzę we wszystko co było w raporcie MAK itp. Zreszta to nie tylko twój problem ale i pozostałych członków tzw. grupy Drozda.... Człowiek uczy się na błędach. Żadna tzw. teoria spiskowa w dziejach świata nie została do tej pory potwierdzona. Dziwne? Moim zdaniem już nie, po prostu albo nie było spisków albo my zwykli śmiertelnicy nigdy się o tym nie dowiemy. Dlatego bezcelowe jest szukanie dziury w całym w sprawach na tak wysokim szczeblu. Jedyne co warto robić to czcić pamieć i nie dać zapomnieć przyszłym pokoleniom. Przykre to i smutne ale tak skonstruowany jest świat... Do czego może doprowadzić informacja o rozpylaniu helu (ciągle mnie to smieszy)? Ekshumuja cialo znajda czasteczki helu? i co wtedy? Absurdalne i bez sensu jest tworzenie teorii których sprawdzenie jest po prostu niemozliwe, a potwierdzenie niewykonalne. O to mi chodzilo w moich postach... Ale dla wielu jest to pozywka i kolejny irracjonalny argument ktory sluzy tylko i wylacznie podgrzaniu atmosfery i poszerzeniu konflikktow...

Vinci 27.04.2011 16:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1082558)
Gibraltaru nie udało sie wyjaśnic po tylu latach to i pewnie Smoleńska nigdy nie wyjaśnimy

Ostatecznych dowodów, które ustalą jedną wersję jeszcze nie opublikowano, ale już teraz wiadomo znacznie więcej niż przed 1989 rokiem.

Słynne śledztwo Baliszewskiego, które zaowocowało paradokumentalnym filmem "Generał" czy ostatnie pozycje wydawnictwa Rebis (autorstwa Tadeusza Kisielewskiego) wnoszą sporo nowych faktów:

http://www.empik.com/gibraltar-i-kat...0060,ksiazka-p


Gdy uwzględnimy jeszcze odtajnienie dokumentów angielskich planowane za kilkanaście lat, jest spora szansa, że jeszcze za naszego życia będzie można wyciągnąć odpowiedni wniosek, poparty dowodami.

================================================== =========

O ile w przypadku Sikorskiego można wierzyć w rozwikłanie zagadki, tak w przypadku Smoleńska jestem raczej sceptycznie nastawiony. Biorąc pod uwagę ilość znaków zapytania, dezinformację o której pisze Orzeu, raczej ciężko spodziewać się przełomu.

Koncert w wykonaniu osób publicznych, które możemy obserwować w mediach (np. ignorowanie konieczności odzyskania "czarnych skrzynek") raczej nie wróży dobrze. Wierzyć się nie chce, że ktoś odważył się na podważenie tego faktu, gdy zginęli najważniejsi ludzie w państwie i armii.

SkMk 27.04.2011 17:04

A najzabawniejsze jest to, że gdy mowa była o tym, że to Kaczyński kazał lądować pilotom, że były naciski, wjazd z bramą do kabiny i inne teorie to nikt nie uważał tego za zabawne i śmieszne. Zbierało się grono autorytetów i kiwało głowami. Gdy jest mowa o zamachu to wszyscy uważają to za przejaw oszołomstwa, chociaż można postawić znak równości pomiędzy wersją o naciskach na pilotów, a wersją o zamachu. Na jedno i drugie nie ma dowodów, jednego i drugiego nie można wykluczyć, bo niby skąd skoro rząd oddał śledztwo. Ktoś powie, że Kaczor naciskał w Gruzji, a ktoś inny odpowie, że Kaczyński blokował budowę gazportu i był dla Rosji niewygodny. Kto ma rację? Niby nie wiadomo, ale jedna wersja jest równoznaczna z intelektualnym Olimpem, a druga to Ciemnogrodzkie zabobony. Skąd ja to znam... Dziwi mnie, że niektórzy jeszcze łykają, jak pelikany to co podsunie im mainstream i bronią tych przekonań, jak swoich własnych. Ale gdzieś w głębi, jestem w stanie to zrozumieć, przecież sam kiedyś byłem zwolennikiem nalotów na Serbię i niepodległego Kosowa, a kłócąc się zajadle z ojcem używałem argumentów z TVN (serio!)... Tylko, że wtedy miałem 13 lat :lol:

Ela 27.04.2011 17:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1082560)
Żadna tzw. teoria spiskowa w dziejach świata nie została do tej pory potwierdzona. Dziwne? Moim zdaniem już nie, po prostu albo nie było spisków albo my zwykli śmiertelnicy nigdy się o tym nie dowiemy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vinci (Post 1082575)
O ile w przypadku Sikorskiego można wierzyć w rozwikłanie zagadki, tak w przypadku Smoleńska jestem raczej sceptycznie nastawiony. Biorąc pod uwagę ilość znaków zapytania, dezinformację o której pisze Orzeu, raczej ciężko spodziewać się przełomu.

Koncert w wykonaniu osób publicznych, które możemy obserwować w mediach (np. ignorowanie konieczności odzyskania "czarnych skrzynek") raczej nie wróży dobrze. Wierzyć się nie chce, że ktoś odważył się na podważenie tego faktu, gdy zginęli najważniejsi ludzie w państwie i armii.

Ta historia tylko potwierdza powyższe opinie :

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/t...37-1--1-d.html

Długie - ale warto przeczytać całość.
Dotychczas tylko wzmianki na ten temat były w tym temacie zamieszczane ( chyba, że coś mi umknęło ).

RAF 27.04.2011 17:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SkMk (Post 1082583)
A najzabawniejsze jest to, że gdy mowa była o tym, że to Kaczyński kazał lądować pilotom, że były naciski, wjazd z bramą do kabiny i inne teorie to nikt nie uważał tego za zabawne i śmieszne. Zbierało się grono autorytetów i kiwało głowami. Gdy jest mowa o zamachu to wszyscy uważają to za przejaw oszołomstwa, chociaż można postawić znak równości pomiędzy wersją o naciskach na pilotów, a wersją o zamachu. Na jedno i drugie nie ma dowodów, jednego i drugiego nie można wykluczyć, bo niby skąd skoro rząd oddał śledztwo. Ktoś powie, że Kaczor naciskał w Gruzji, a ktoś inny odpowie, że Kaczyński blokował budowę gazportu i był dla Rosji niewygodny. Kto ma rację? Niby nie wiadomo, ale jedna wersja jest równoznaczna z intelektualnym Olimpem, a druga to Ciemnogrodzkie zabobony. Skąd ja to znam... Dziwi mnie, że niektórzy jeszcze łykają, jak pelikany to co podsunie im mainstream i bronią tych przekonań, jak swoich własnych. Ale gdzieś w głębi, jestem w stanie to zrozumieć, przecież sam kiedyś byłem zwolennikiem nalotów na Serbię i niepodległego Kosowa, a kłócąc się zajadle z ojcem używałem argumentów z TVN (serio!)... Tylko, że wtedy miałem 13 lat :lol:


Widzisz, dla Ciebie to jest zabawne a ja w tym nic zabawnego nie widze. Teorie o presji na pilotach pojawily sie tylko dlatego ze Tbilisi pokazalo ze Kaczynski jest do tego zdolny. Nie jest to wina Palikota, Niesiolowskiego czy innych politykow ktorzy "podpisali" sie pod ta teoria. Po prostu, gdyby nie lot do Gruzji to nikt nie wpadlby na taki pomysl. Idac dalej ta mysle, gdyby w Tu-154M zginal prezydent Kwasniewski czy Walesa nikt by takich teorii glosno nie wypowiadal bo nikt by to to po prostu nie wpadl. Stalo sie jak sie stalo, tylko osoba wyjatkowo zawzieta szuka u osob powielajacych teorie o presji zlej woli. Nigdy sie nie dowiemy jak bylo naprawde. Bo w mojej ocenie nawet brak wyraznego, slownego rozkazu w stylu "laduj" nie wyklucza presji ktorej zbadanie jest niemozliwe. Bo jak zbadac stan psychiczny mjr. Protasiuka? Jak mozna sie dowiedziec co myslal o Tbilisi i czy w zwiazku z tym czul jakakolwiek presje? Tego sie zbadac nie da. Jak mowie, nie jest to wina tych osob ktore to glosza. Jest to wina Kaczynskiego ktory podczas lotu do Tbilisi zachowal sie skandalicznie.

martin_6 27.04.2011 17:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082589)
Widzisz, dla Ciebie to jest zabawne a ja w tym nic zabawnego nie widze. Teorie o presji na pilotach pojawily sie tylko dlatego ze Tbilisi pokazalo ze Kaczynski jest do tego zdolny. Nie jest to wina Palikota, Niesiolowskiego czy innych politykow ktorzy "podpisali" sie pod ta teoria. Po prostu, gdyby nie lot do Gruzji to nikt nie wpadlby na taki pomysl. Idac dalej ta mysle, gdyby w Tu-154M zginal prezydent Kwasniewski czy Walesa nikt by takich teorii glosno nie wypowiadal bo nikt by to to po prostu nie wpadl. Stalo sie jak sie stalo, tylko osoba wyjatkowo zawzieta szuka u osob powielajacych teorie o presji zlej woli. Nigdy sie nie dowiemy jak bylo naprawde. Bo w mojej ocenie nawet brak wyraznego, slownego rozkazu w stylu "laduj" nie wyklucza presji ktorej zbadanie jest niemozliwe. Bo jak zbadac stan psychiczny mjr. Protasiuka? Jak mozna sie dowiedziec co myslal o Tbilisi i czy w zwiazku z tym czul jakakolwiek presje? Tego sie zbadac nie da. Jak mowie, nie jest to wina tych osob ktore to glosza. Jest to wina Kaczynskiego ktory podczas lotu do Tbilisi zachowal sie skandalicznie.

No dobra, tylko zrozum w końcu, że samolot w Smoleńsku wcale NIE LĄDOWAŁ! Wykonywał próbne podejście do lądowania, które gdy wszystko przebiega prawidłowo nie ma prawa zakończyć się wypadkiem. W razie, gdyby w trakcie podejścia piloci uznali, że próba lądowania może być niebezpieczna, samolot miał odejść i polecieć na lotnisko zapasowe, o czym mówili piloci. W trakcie wykonywania podejścia uznali, że nie ma co ryzykować i padła komenda "odchodzimy". Czyli wniosek jest jeden, przy czym niektórzy nadal nie potrafią zrozumieć - nie ma mowy o żadnym lądowaniu za wszelką cenę! Nie ma nawet mowy o lądowaniu! Więc jeśli nawet Kaczyński by naciskał, by lądować, to widocznie nieskutecznie. Koniec, kropka. Jedyną kwestią do rozstrzygnięcia jest to, dlaczego samolot po komendzie odejścia dalej opadał.

RAF 27.04.2011 17:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1082595)
No dobra, tylko zrozum w końcu, że samolot w Smoleńsku wcale NIE LĄDOWAŁ! Wykonywał próbne podejście do lądowania, które gdy wszystko przebiega prawidłowo nie ma prawa zakończyć się wypadkiem. W razie, gdyby w trakcie podejścia piloci uznali, że próba lądowania może być niebezpieczna, samolot miał odejść i polecieć na lotnisko zapasowe, o czym mówili piloci. W trakcie wykonywania podejścia uznali, że nie ma co ryzykować i padła komenda "odchodzimy". Czyli wniosek jest jeden, przy czym niektórzy nadal nie potrafią zrozumieć - nie ma mowy o żadnym lądowaniu za wszelką cenę! Nie ma nawet mowy o lądowaniu! Więc jeśli nawet Kaczyński by naciskał, by lądować, to widocznie nieskutecznie. Koniec, kropka. Jedyną kwestią do rozstrzygnięcia jest to, dlaczego samolot po komendzie odejścia dalej opadał.

Swoja teorie przedstawilem na tym forum w dniu 12 kwietnia. Jeszcze raz ja powtorze:

Samolot opadal z predkoscia 9 mertow na sekunde a powinien 3 do 4 metrow na sekunde (zapamiatalem z wypowiedzi jednego pilota jak mowil ze opadal z predkoscia dwa razt wieksza niz powinien). Im szybsze opadania tym mniejsze obroty (moc) silnika, tym wiecej potrzeba czasu aby uzyskac moc pozwalajaca takiemu kolosowi wzniesc sie w powietrze. Drugie, Protasiuk sam mowi ze jak nie uda sie wyladowac to odejda w automacie (poprzez wcisniecie przyciska "uchod" czyli odejscie). Wg pilotow, autopilot powienien byc wylaczony na 100 metrach, i nie da sie odejsc w automacie na lotnisku ktory nie ma systemu ILS. Do tego nalezy dodac i skorygowac (wielu Was blednie powtarza). Oni nie byli na 100 metrach jak pada komenda Protasiuka odchodzimy (potem komende ta powtarza mjr. Grzywna na wysokosci 80 metrow). Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach. Nastepnie musimy wziasc pod uwage ze nawet przy prawidlowej predkosci opadania, czy prawidlowym odejsciu recznym czy w automacie samolot potrzebuje czasu (paru sekund) aby odejsc na drugi krag. Stad, w mojej opinii, brak nerwowych reakcji w kokpicie. Oni mysleli ze wszystko jest w porzadku. A jak zorientowali sie ze sa za nisko (ten slynny ryk silnikow) to bylo juz za pozno. Czyli reasumujac: byli nizej niz mysleli, opadali szybciej niz powinni, probowali odejsc na drugi krag w sposob w jaki odejsc nie powinni. Te trzy rzeczy na moj rozum spowodowaly ze stalo sie to co sie stalo. Ale, jak mowie, to tylko moje przemyslenia oparte na wiadomosciach zebranych w ciagu tego roku.

Moglbys mi wyjasnic jedna rzecz: czym sie rozni ladowanie od probnego podejscia do ladowania? Albo inaczej, czym sie rozni chec wyladowania i zwiazane z tym czynnosci a chec probnego podejscie do ladowania i zwiazane z tym czynnosci wykonywane przez pilota? Moze jestem laikiem, ale jak dla mnie wszystko przebiega dokladnie tak samo. Jedna roznica jest taka ze jak na wysokosci decycji pilot nie widzi ziemi to odchodzi (probne podejscie) albo laduje (i wtedy mowimy ze ladowal?) Czyli do wysokosci decyzji nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma czynnosciami (ladowanie, probne podejscie). Dalej, jezeli mjr. Protasiuk wypuscil podwozie, sterardesa zakomunikowala ze samolot jest gotowy do ladowania, wreszcie sam kapitan komunikuje ze zrobia probne podejscie a jak sie nie uda to odejda na drugi krag, to o co chodzi? Bral pod uwage ladowanie czy nie? Mial zamiar ladowac czy nie? Zaraz pewnie ktos mi powie ze w ciagu 2 sekund nie mozna przygotowac pokladu do ladowania, ale czy mozemy wykluczyc na 100% ze podejmujac te wszyskie czynnosci kapitan chcial wyladowac? Tylko zawiodl czlowiek (zle przyrzady pomiaru wysokosci). Dalej, padla tutaj teoria o helu ktory mial powodowac szybsze opadania samolotu. Sluchaliscie nagran z kokpitu. Jezeli samolot opadalby szybciej niz powinien (albo szybciej niz sadzili piloci) to nie uslyszelibysmy jakiejs reakcji od zalogi? Przeciez tam por. Zietek bardzo spokojnie odczytuje wysokosc samolotu, nie ma mowy o nerwach czy zaniepokojeniu. Dalej, zauwazcie ze por. Zietek w odstepie paru sekund odczytuje ta sama wysokosc: 100 metrow. Nikomu z zalogi nie dalo to do myslenia?

martin_6 27.04.2011 19:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082600)

Samolot opadal z predkoscia 9 mertow na sekunde a powinien 3 do 4 metrow na sekunde

Pytanie - dlaczego?
Cytat:

Drugie, Protasiuk sam mowi ze jak nie uda sie wyladowac to odejda w automacie (poprzez wcisniecie przyciska "uchod" czyli odejscie). Wg pilotow, autopilot powienien byc wylaczony na 100 metrach, i nie da sie odejsc w automacie na lotnisku ktory nie ma systemu ILS.
Eksperyment na drugim Tupolewie wykazał, że da się i nie stanowi to problemu.
Cytat:

Do tego nalezy dodac i skorygowac (wielu Was blednie powtarza). Oni nie byli na 100 metrach jak pada komenda Protasiuka odchodzimy (potem komende ta powtarza mjr. Grzywna na wysokosci 80 metrow). Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach. Nastepnie musimy wziasc pod uwage ze nawet przy prawidlowej predkosci opadania, czy prawidlowym odejsciu recznym czy w automacie samolot potrzebuje czasu (paru sekund) aby odejsc na drugi krag. Stad, w mojej opinii, brak nerwowych reakcji w kokpicie. Oni mysleli ze wszystko jest w porzadku. A jak zorientowali sie ze sa za nisko (ten slynny ryk silnikow) to bylo juz za pozno. Czyli reasumujac: byli nizej niz mysleli, opadali szybciej niz powinni, probowali odejsc na drugi krag w sposob w jaki odejsc nie powinni. Te trzy rzeczy na moj rozum spowodowaly ze stalo sie to co sie stalo. Ale, jak mowie, to tylko moje przemyslenia oparte na wiadomosciach zebranych w ciagu tego roku.
Ok. Dołóżmy problem z nieprawidłowym określeniem wysokości, na jakiej znajduje się samolot. Potwierdzasz tak czy inaczej teorię, że piloci chcieli odejść, czyli o jakimś lądowaniu za wszelką cenę nie ma mowy i to jest zupełnie jasne.

Cytat:

Moglbys mi wyjasnic jedna rzecz: czym sie rozni ladowanie od probnego podejscia do ladowania? Albo inaczej, czym sie rozni chec wyladowania i zwiazane z tym czynnosci a chec probnego podejscie do ladowania i zwiazane z tym czynnosci wykonywane przez pilota? Moze jestem laikiem, ale jak dla mnie wszystko przebiega dokladnie tak samo. Jedna roznica jest taka ze jak na wysokosci decycji pilot nie widzi ziemi to odchodzi (probne podejscie) albo laduje (i wtedy mowimy ze ladowal?) Czyli do wysokosci decyzji nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma czynnosciami (ladowanie, probne podejscie).
Gdy mamy podejście do lądowania, to można jeszcze bez problemu zadecydować, czy lądujemy czy rezygnujemy bez żadnych konsekwencji. Dla Smoleńska wysokość decyzji wynosi 100 metrów. Gdy piloci zdecydują się świadomie zejść poniżej tej granicy, to można założyć, że rozpoczęli procedurę lądowania. Wtedy już nie można zagwarantować, że uda się lądowanie bezpiecznie przerwać w razie komplikacji. Skoro komenda odejścia padła, gdy piloci uważali, że byli na wysokości decyzji, to procedura lądowania z pewnością się nie zaczęła.
Cytat:

Dalej, jezeli mjr. Protasiuk wypuscil podwozie, sterardesa zakomunikowala ze samolot jest gotowy do ladowania, wreszcie sam kapitan komunikuje ze zrobia probne podejscie a jak sie nie uda to odejda na drugi krag, to o co chodzi? Bral pod uwage ladowanie czy nie? Mial zamiar ladowac czy nie? Zaraz pewnie ktos mi powie ze w ciagu 2 sekund nie mozna przygotowac pokladu do ladowania, ale czy mozemy wykluczyc na 100% ze podejmujac te wszyskie czynnosci kapitan chcial wyladowac?
Dokładnie to Ci powiem. W ciągu 2 sekund nie mozna przygotowac pokladu do lądowania. Piloci na pewno dopuszczali możliwość, że jeśli warunki będą sprzyjające, to wylądują, więc przygotowali wszystko na tę okoliczność i nie widzę w tym zupełnie nic dziwnego.
Cytat:

Tylko zawiodl czlowiek (zle przyrzady pomiaru wysokosci). Dalej, padla tutaj teoria o helu ktory mial powodowac szybsze opadania samolotu. Sluchaliscie nagran z kokpitu. Jezeli samolot opadalby szybciej niz powinien (albo szybciej niz sadzili piloci) to nie uslyszelibysmy jakiejs reakcji od zalogi? Przeciez tam por. Zietek bardzo spokojnie odczytuje wysokosc samolotu, nie ma mowy o nerwach czy zaniepokojeniu. Dalej, zauwazcie ze por. Zietek w odstepie paru sekund odczytuje ta sama wysokosc: 100 metrow. Nikomu z zalogi nie dalo to do myslenia?
I tu mamy właśnie klucz do rozwiązania całej sprawy, o czym już mówiłem. Czy piloci nie wiedzieli, że opadają? Gdyby przyrządy to pokazywały, to w kabinie było kilka osób. Ktoś musiałby zwrócić uwagę. Nie wiemy tu prawie nic.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1082615)
Moim zdaniem to bzdura.
Dlaczego?
W stenogramach masz zapis gdy pilot potwierdza, że klapy i podwozie zostały wysunięte.
To świadczy o decyzji na lądowanie.
Lecz nie dlatego, jakoby chciał tego Kaczynski.
Najprawdopodbniej dlatego, ze wieża meldowała nieustannie: na scieżce i na kursie

Tak jak napisałem wyżej. Nie jestem specjalistą od lotnictwa, tak samo jak ktokolwiek z nas, ale wydaje mi się, że bez sensu byłoby odkładanie tego typu czynności na ostatnią chwilę. Klapę zawsze można zamknąć, koła wsunąć z powrotem, a w razie decyzji o lądowaniu nie trzeba się już tym zajmować i można się skupić na posadzeniu maszyny na lotnisku.

FraMat 27.04.2011 19:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1082595)
No dobra, tylko zrozum w końcu, że samolot w Smoleńsku wcale NIE LĄDOWAŁ! Wykonywał próbne podejście do lądowania, które gdy wszystko przebiega prawidłowo nie ma prawa zakończyć się wypadkiem. W razie, gdyby w trakcie podejścia piloci uznali, że próba lądowania może być niebezpieczna, samolot miał odejść i polecieć na lotnisko zapasowe, o czym mówili piloci. W trakcie wykonywania podejścia uznali, że nie ma co ryzykować i padła komenda "odchodzimy". Czyli wniosek jest jeden, przy czym niektórzy nadal nie potrafią zrozumieć - nie ma mowy o żadnym lądowaniu za wszelką cenę! Nie ma nawet mowy o lądowaniu! Więc jeśli nawet Kaczyński by naciskał, by lądować, to widocznie nieskutecznie. Koniec, kropka. Jedyną kwestią do rozstrzygnięcia jest to, dlaczego samolot po komendzie odejścia dalej opadał.

Moim zdaniem to bzdura.
Dlaczego?
W stenogramach masz zapis gdy pilot potwierdza, że klapy i podwozie zostały wysunięte.
To świadczy o decyzji na lądowanie.
Lecz nie dlatego, jakoby chciał tego Kaczynski.
Najprawdopodbniej dlatego, ze wieża meldowała nieustannie: na scieżce i na kursie

cyrus 27.04.2011 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082600)
Swoja teorie przedstawilem na tym forum w dniu 12 kwietnia. Jeszcze raz ja powtorze:

Samolot opadal z predkoscia 9 mertow na sekunde a powinien 3 do 4 metrow na sekunde (zapamiatalem z wypowiedzi jednego pilota jak mowil ze opadal z predkoscia dwa razt wieksza niz powinien). Im szybsze opadania tym mniejsze obroty (moc) silnika, tym wiecej potrzeba czasu aby uzyskac moc pozwalajaca takiemu kolosowi wzniesc sie w powietrze. Drugie, Protasiuk sam mowi ze jak nie uda sie wyladowac to odejda w automacie (poprzez wcisniecie przyciska "uchod" czyli odejscie). Wg pilotow, autopilot powienien byc wylaczony na 100 metrach, i nie da sie odejsc w automacie na lotnisku ktory nie ma systemu ILS. Do tego nalezy dodac i skorygowac (wielu Was blednie powtarza). Oni nie byli na 100 metrach jak pada komenda Protasiuka odchodzimy (potem komende ta powtarza mjr. Grzywna na wysokosci 80 metrow). Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach. Nastepnie musimy wziasc pod uwage ze nawet przy prawidlowej predkosci opadania, czy prawidlowym odejsciu recznym czy w automacie samolot potrzebuje czasu (paru sekund) aby odejsc na drugi krag. Stad, w mojej opinii, brak nerwowych reakcji w kokpicie. Oni mysleli ze wszystko jest w porzadku. A jak zorientowali sie ze sa za nisko (ten slynny ryk silnikow) to bylo juz za pozno. Czyli reasumujac: byli nizej niz mysleli, opadali szybciej niz powinni, probowali odejsc na drugi krag w sposob w jaki odejsc nie powinni. Te trzy rzeczy na moj rozum spowodowaly ze stalo sie to co sie stalo. Ale, jak mowie, to tylko moje przemyslenia oparte na wiadomosciach zebranych w ciagu tego roku.

eeeee, RAF opowiadasz to na pewno był hel ...

orzeu 27.04.2011 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1082560)
Twój problem jest taki że wychodzisz z założenia że ja wierzę we wszystko co było w raporcie MAK itp. Zreszta to nie tylko twój problem ale i pozostałych członków tzw. grupy Drozda.... Człowiek uczy się na błędach. Żadna tzw. teoria spiskowa w dziejach świata nie została do tej pory potwierdzona. Dziwne? Moim zdaniem już nie, po prostu albo nie było spisków albo my zwykli śmiertelnicy nigdy się o tym nie dowiemy. Dlatego bezcelowe jest szukanie dziury w całym w sprawach na tak wysokim szczeblu. Jedyne co warto robić to czcić pamieć i nie dać zapomnieć przyszłym pokoleniom. Przykre to i smutne ale tak skonstruowany jest świat... Do czego może doprowadzić informacja o rozpylaniu helu (ciągle mnie to smieszy)? Ekshumuja cialo znajda czasteczki helu? i co wtedy? Absurdalne i bez sensu jest tworzenie teorii których sprawdzenie jest po prostu niemozliwe, a potwierdzenie niewykonalne. O to mi chodzilo w moich postach... Ale dla wielu jest to pozywka i kolejny irracjonalny argument ktory sluzy tylko i wylacznie podgrzaniu atmosfery i poszerzeniu konflikktow...

Bardzo Ci dziekuje za wskazanie co jest moim problemem. Dziekuje tez za sklasyfikowanie do jakiejs blizej nie okreslonej "grupy" i wskazanie mi moich wlasnych pogladow ktore najwyrazniej zansz lepiej niz ja sam.
Spiskowe teorie nie zostaly potwierdzone? A ta o Sikorskim? Nawet film fabularny powstal na jej podstawie i dzis duzo wiecej osob widzi tam zamach niz wypadek. Podobnie jak przy zabojstwie JFK gdzie w ta "spiskowa" wersje wierzy dzis ponad 80% ludzi. Przesuwanie daty opublikowania prawdy przez wywiad brytyjski w pierwszej i amerykanskie sluzby w drugiej sprawie tez nie sprzyjaja "potwierdzeniu spiskowych teorii".
Poza tym, jesli uwazasz ze bezcelowe jest szukanie czegokolwiek w tych sprawach z uwagi na ich wage to mam dla Ciebie rade/eksperyment. Zostaw na ulicy otwarty samochod, a jak rano stwierdzisz ze go skradziono to wejdz na forum i bardzo chetnie powiem Ci ze "nie warto", ze "to juz historia i nic nie zmienisz" i ze "szukasz spiskow bo samochod pewnie sam zniknal".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082589)
Widzisz, dla Ciebie to jest zabawne a ja w tym nic zabawnego nie widze. Teorie o presji na pilotach pojawily sie tylko dlatego ze Tbilisi pokazalo ze Kaczynski jest do tego zdolny. Nie jest to wina Palikota, Niesiolowskiego czy innych politykow ktorzy "podpisali" sie pod ta teoria. Po prostu, gdyby nie lot do Gruzji to nikt nie wpadlby na taki pomysl. Idac dalej ta mysle, gdyby w Tu-154M zginal prezydent Kwasniewski czy Walesa nikt by takich teorii glosno nie wypowiadal bo nikt by to to po prostu nie wpadl. Stalo sie jak sie stalo, tylko osoba wyjatkowo zawzieta szuka u osob powielajacych teorie o presji zlej woli. Nigdy sie nie dowiemy jak bylo naprawde. Bo w mojej ocenie nawet brak wyraznego, slownego rozkazu w stylu "laduj" nie wyklucza presji ktorej zbadanie jest niemozliwe. Bo jak zbadac stan psychiczny mjr. Protasiuka? Jak mozna sie dowiedziec co myslal o Tbilisi i czy w zwiazku z tym czul jakakolwiek presje? Tego sie zbadac nie da. Jak mowie, nie jest to wina tych osob ktore to glosza. Jest to wina Kaczynskiego ktory podczas lotu do Tbilisi zachowal sie skandalicznie.

SKMK juz napisal. Kompletnie nie rozumiesz sedna sprawy. Tu chodzi o to ze na podstawie jakiejs tam dalekiej analogii zbudowano cala teorie nad ktora rozwodzil sie w tym kraju kazdy dziennikarz i kazdy polityk. Nad sprawami o wiele ciekawszymi, z o wiele lepiej udokumentowanymi niescisolsciami rozwodzilo sie niewielu. A takich spraw od reki kazdy kto choc troche sie sprawa interesuje jest w stanie wymienic dziesiec. Potrafisz odpowiedziec na banalne pytanie, dlaczego w mediach jakos "umknela" informacja kluczowa o zupelnie innych odczytach stenogramow niz sowieckie?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez RAF (Post 1082600)
Swoja teorie przedstawilem na tym forum w dniu 12 kwietnia. Jeszcze raz ja powtorze:

Samolot opadal z predkoscia 9 mertow na sekunde a powinien 3 do 4 metrow na sekunde (zapamiatalem z wypowiedzi jednego pilota jak mowil ze opadal z predkoscia dwa razt wieksza niz powinien). Im szybsze opadania tym mniejsze obroty (moc) silnika, tym wiecej potrzeba czasu aby uzyskac moc pozwalajaca takiemu kolosowi wzniesc sie w powietrze. Drugie, Protasiuk sam mowi ze jak nie uda sie wyladowac to odejda w automacie (poprzez wcisniecie przyciska "uchod" czyli odejscie). Wg pilotow, autopilot powienien byc wylaczony na 100 metrach, i nie da sie odejsc w automacie na lotnisku ktory nie ma systemu ILS. Do tego nalezy dodac i skorygowac (wielu Was blednie powtarza). Oni nie byli na 100 metrach jak pada komenda Protasiuka odchodzimy (potem komende ta powtarza mjr. Grzywna na wysokosci 80 metrow). Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach. Nastepnie musimy wziasc pod uwage ze nawet przy prawidlowej predkosci opadania, czy prawidlowym odejsciu recznym czy w automacie samolot potrzebuje czasu (paru sekund) aby odejsc na drugi krag. Stad, w mojej opinii, brak nerwowych reakcji w kokpicie. Oni mysleli ze wszystko jest w porzadku. A jak zorientowali sie ze sa za nisko (ten slynny ryk silnikow) to bylo juz za pozno. Czyli reasumujac: byli nizej niz mysleli, opadali szybciej niz powinni, probowali odejsc na drugi krag w sposob w jaki odejsc nie powinni. Te trzy rzeczy na moj rozum spowodowaly ze stalo sie to co sie stalo. Ale, jak mowie, to tylko moje przemyslenia oparte na wiadomosciach zebranych w ciagu tego roku.

Moglbys mi wyjasnic jedna rzecz: czym sie rozni ladowanie od probnego podejscia do ladowania? Albo inaczej, czym sie rozni chec wyladowania i zwiazane z tym czynnosci a chec probnego podejscie do ladowania i zwiazane z tym czynnosci wykonywane przez pilota? Moze jestem laikiem, ale jak dla mnie wszystko przebiega dokladnie tak samo. Jedna roznica jest taka ze jak na wysokosci decycji pilot nie widzi ziemi to odchodzi (probne podejscie) albo laduje (i wtedy mowimy ze ladowal?) Czyli do wysokosci decyzji nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma czynnosciami (ladowanie, probne podejscie). Dalej, jezeli mjr. Protasiuk wypuscil podwozie, sterardesa zakomunikowala ze samolot jest gotowy do ladowania, wreszcie sam kapitan komunikuje ze zrobia probne podejscie a jak sie nie uda to odejda na drugi krag, to o co chodzi? Bral pod uwage ladowanie czy nie? Mial zamiar ladowac czy nie? Zaraz pewnie ktos mi powie ze w ciagu 2 sekund nie mozna przygotowac pokladu do ladowania, ale czy mozemy wykluczyc na 100% ze podejmujac te wszyskie czynnosci kapitan chcial wyladowac? Tylko zawiodl czlowiek (zle przyrzady pomiaru wysokosci). Dalej, padla tutaj teoria o helu ktory mial powodowac szybsze opadania samolotu. Sluchaliscie nagran z kokpitu. Jezeli samolot opadalby szybciej niz powinien (albo szybciej niz sadzili piloci) to nie uslyszelibysmy jakiejs reakcji od zalogi? Przeciez tam por. Zietek bardzo spokojnie odczytuje wysokosc samolotu, nie ma mowy o nerwach czy zaniepokojeniu. Dalej, zauwazcie ze por. Zietek w odstepie paru sekund odczytuje ta sama wysokosc: 100 metrow. Nikomu z zalogi nie dalo to do myslenia?

I super. Szkoda tylko ze w Twqojej opinii nic nie zmienily:
1. stenogramy odczytane przez Polakow i dalej bredzisz cos o "naciskach" ze niby wykluczyc nie mozna
2. doswiadczeniu z Tupolewem, ktore odrzucilo teze o niemozliwosci ladowania gdy lotnisko nie ma systemu ILS
Zreszta to bardzo ladnie pokazuje caly mechanizm myslenia Twoj i pewnie wielu podobnych osob. Juz wqiesz i niewazne ze kolejne fakty i doswiadczenia pokazuja ze jednak nie wiesz. Bo juz masz swoja wizje i koniec tematu, kto widzi to inaczej ten oszolom. Ze tu akurat Ty sie mylisz a pozostali pokazujac watpliwosci wczesniej dzisiaj maja dowod ze mieli racje - Ty i tak zdania swego nie zmienisz bo przeciez ani nie jestes oszolom, ani mylic sie nie mozesz ani tez zadnej innej wersji niz pijany Blasik, naciskajacy Kaczynski i glupi piloci byc nie moglo!
Zreszta chyba jednak za duzo wymagam od RAFa, sam stwierdza ze "Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach" ale nawet przez mysl mu nie przekmnie ze jest to dowod na bledne wskazania sprzetu. A skad, pewnie nawigator byl pijany i zle widzial albo Kaczynski naciskal i kazal mu zle odczytywac.

cyrus 27.04.2011 22:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 1082709)





Zreszta to bardzo ladnie pokazuje caly mechanizm myslenia Twoj i pewnie wielu podobnych osob. Juz wqiesz i niewazne ze kolejne fakty i doswiadczenia pokazuja ze jednak nie wiesz. Bo juz masz swoja wizje i koniec tematu, kto widzi to inaczej ten oszolom. Ze tu akurat Ty sie mylisz a pozostali pokazujac watpliwosci wczesniej dzisiaj maja dowod ze mieli racje - Ty i tak zdania swego nie zmienisz bo przeciez ani nie jestes oszolom, ani mylic sie nie mozesz ani tez zadnej innej wersji niz pijany Blasik, naciskajacy Kaczynski i glupi piloci byc nie moglo!
Zreszta chyba jednak za duzo wymagam od RAFa, sam stwierdza ze "Oni byli znacznie nizej, okolo 60 metrow, im sie wydawalo ze sa na 100 metrach" ale nawet przez mysl mu nie przekmnie ze jest to dowod na bledne wskazania sprzetu. A skad, pewnie nawigator byl pijany i zle widzial albo Kaczynski naciskal i kazal mu zle odczytywac.

Sory RAF wiem, że to jest post do Ciebie , ale nie mogę sie powstrzymać i na ten post mogę napisać tylko:

Zreszta to bardzo ladnie pokazuje caly mechanizm myslenia Twój (Orzeu) i pewnie wielu podobnych osob. Juz wiesz i niewazne ze kolejne fakty i doswiadczenia pokazuja ze jednak nie wiesz. Bo juz masz swoja wizje i koniec tematu, kto widzi to inaczej ten oszolom. Ze tu akurat Ty sie mylisz a pozostali pokazujac watpliwosci wczesniej dzisiaj maja dowod ze mieli racje - Ty i tak zdania swego nie zmienisz bo przeciez nie jestes oszolom.

Drozd 27.04.2011 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez legol (Post 1082560)
[...] członków tzw. grupy Drozda.... .


Przez kogo zwanej? Czy kolega już całkiem stracił kontakt z rzeczywistością? :) Jakiej grupy? Ludzi o patriotycznych przekonaniach, szanujących kościół i religię?

cyrus 27.04.2011 22:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1082731)
Przez kogo zwanej? Czy kolega już całkiem stracił kontakt z rzeczywistością? :) Jakiej grupy? Ludzi o patriotycznych przekonaniach, szanujących kościół i religię?

Jeżeli się z Tobą nie zgadzam to nie jestem patriotą?
Co ma patriotyzm do kościoła i religii?
Jaki kościół i jaką religię?

Drozd 27.04.2011 23:18

Zależy w jakim temacie się nie zgadzasz.

To ja się pytam co to za "grupa" bo ja tylko w patriotycznej i szanującej kościół i religię.

Co ma patriotyzm do kościoła i religii? :) Polak zadaje takie pytanie? Wiesz czym się zaczęła bitwa pod Grunwaldem?

Niekonik 27.04.2011 23:30

Panowie Cyrus, legol, RAF, AS82, proponuje nie dyskutowac z ludzmi pokroju Orzeu, Drozd, Arapaho, martin6 poniewaz sprowadza was do swojego poziomu i pokonaja doswiadczeniem, a jesli nie pokonaja zostaniecie zbanowani po kolei pod pretekstem niemerytorycznej dyskusji lub obrazania innych ( tak jak juz wielu zostalo w tym temacie zbanowanych) Tak wiec zostawmy im ten temat niech utwierdzaja sie w przekonaniu o teoriach sopiskowych oraz o wielkosci Kaczynskich wraz z ich kompanami. Czasem spogladnijcie tylko do tego tematu kto tutaj najwiecej sie wpisuje, a po czasie z usmiecham na ustach stwierdzicie ze temat umrze smiercia naturalna, poniewaz Drozd i spolka nie bedzie mial sie z kim klocic i kogo prowokowac.
A swoja droga to na ostatnim zgodowym meczu we Wrocławiu, nasi bracia pytali ze zdziwieniemo te dwa tematy ( Smolensk i polityczny) Jesli oni nasmiewali sie z nas to pomyslcie co robia wrogie ekipy jesli ktokolwiek tutaj wejdzie.

murray 27.04.2011 23:39

No, ale siara.
Ja nie śpię od 10 kwietnia, bo się wstydzę za poruszanie spraw ważnych dla Polski. Weź się ogarnij, bo każdy ma swoje zdanie i nie do końca musi się ono zgadzać z tym, co podają merdia.
Bo one się mylą, nie wiem czy wiesz.

blacksmith 27.04.2011 23:51

no cóż ja zostałem zbanowany za napisanie, iż nie mogę już znieść niekończącej się opowieści o Smoleńsku. Arapaho nie jest w stanie zrozumieć, że jeżeli mnie drażni nie znaczy, że mnie nie interesuje.
Ceny paliw w Polsce również nie mogę znieść - nie znaczy to brak zainteresowania tym tematem
Polityków również nie mogę znieść - nie znaczy to, że mnie nie drażnią i że nie patrze co robią by mądrze wybrać w czasie wyborów, no ale cóż widzę, że cenzura jak za komuny. Myślałem tylko, że jako kibice Wisły możemy rozmawiać o wszystkim i dzielić się każdą opinią. Niestety dla Arapaho jedyny słuszny, merytoryczny komentarz to taki, który potwierdza jego tezy. ŻAL..
Do zobaczenia najprawdopodobniej za jakiś czas. A wywołani do tablicy pewnie ograniczą się do banowania.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:20.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl