Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Byli piłkarze, trenerzy i inni pracownicy Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=229)

ja_ka_ 10.01.2009 19:35

90 minut Polaka we Włoszech:
http://sport.interia.pl/pilka-nozna/...oszech,1240903

źródło: interia

wolfy 10.01.2009 19:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 655337)
Ja postaram się zachować obiektywizm i zrobię listy piłkarzy, którzy łapali się do kadry pierwszego zespołu i/lub potrafili zagrać na przyzwoitym pierwszoligowym poziomie. Niech każdy samodzielnie oceni, który z nas ma rację.

Petrescu, wiosna 05/06:
Bramkarze: Majdan, Pawełek
Obrońcy: Baszczyński, Pi. Brożek, Dudka, Głowacki, Kłos, Mijailović, Stolarczyk
Pomocnicy: Błaszczykowski, Burns, Cantoro, Penksa, Sobolewski, Varga, Zieńczuk
Napad: Pa. Brożek, Paulista, Kryszałowicz.

Petrescu jesień 06/07:
Pawełek, Dolha
Baszczyński, Pi. Brożek, Cleber, Dudka, Głowacki, Kokoszka, Mijailović, Stolarczyk,
Błaszczykowski, Burns, Cantoro, Penksa, Sobol, Varga, Zieńczuk, Chiacu
Pa. Brozek, Kryszałowicz, Paulista, Radovanović.

Boguski niby był w kadrze wiosennej, ale praktycznie nie grał. Poza tym nie był jeszcze wtedy wartościowym zawodnikiem.

Moim zdaniem tak jesienna jak i wiosenna kadra Petrescu były "szersze, mocniejsze" niż obecna kadra Wisły:
Pawełek (o rezerwowych nie warto wspominać)
Baszczyński, Pi. Brożek, Diaz, Cleber, Głowacki, Marcelo, Singlar
Zieńczuk, Sobol, Łobo, Jirsak, Cantoro, Małecki
Boguski, Pa. Brożek

Nie uwzględniłem Kowalskiego w obecnej kadrze ani Kokosa w wiosennej, bo grali zbyt mało i dopiero wchodzili do zespołu.

Na bramce dziś brak solidnego zmiennika. Boki obrony na porównywalnym poziomie we wszystkich trzech kadrach. Na środku dziś brak pewnie grającego zawodnika, którym potrafił być Kłos, a którym później bezdyskusyjnie był Cleber.
Skrzydeł nie ma co porównywać - para Zieniek+Łobo nie może się równać z parą Zieńczuk+Błaszcz. Do tego jako zmiennik był Paulista, a dziś Małecki. Na środku pomocy Petrescu miał szerszy wybór. Dziś duet Sobol i Cantoro nie staje się coraz młodszy, a Jirsakowi brak sił by pracować na boisku dłużej niż 60-70 minut. W ataku jest Brożek i nierówny Boguski. Zmienników Brak.
Baszczyński, Cantoro, Sobol i Zieńczuk w międzyczasie przekroczyli 30tkę.

Mówisz, że Głowa był w "rozsypce". A dziś nie jest? Baszczyński był obrażony? A na kogo? Czasem nie na takiego jednego trenera? Baszcz też jest "toksyczny"? "Skrzydła: Zieńczuk/ Paulista(Błaszczykowski)" - to była wada tamtego zespołu?! "Brożek Paweł(stary)", który potrafił strzelać ważne gole i przesądzać o wynikach meczy co pokazał np. w Pucharze Uefa. Dziwnym zbiegiem okoliczności on i Błaszcz doszli do przyzwoitej formy gdy tylko pewien trener stracił pracę. Kryszałowicz, Penksa? Kopacze na ich poziomie przydaliby się i dziś jako tani zmiennicy. Kpisz z Radovanovicia i Chiacu? A powiedz mi Misiu, kto ich wybrał i sprowadził do tego klubu? To czasem nie były wynalazki, na które stawiał taki jeden trener?

Dobra, wytłumacz mi tylko, kto miał w Wiśle Petrescu bramki strzelać.
Skorża ma obecnie jednego dobrego napastnika, wtedy nie mieliśmy żadnego. Możesz bawić się w naginanie rzeczywistości pod zadaną tezę, ale każdy kto pamięta tamten okres doskonale zdaje sobie sprawę z głównego wówczas problemu - nieskuteczności. Najbardziej idiotyczne fragmenty pogrubiłem, moim zdaniem nie wymagają komentarza. Nawet jeśli ktoś wówczas nie oglądał meczów Wisły, zawsze może sprawdzić archiwa tego forum, aby przekonać się o klasie Kryszałowicza, Penksy czy ówczesnego Brożka.

Paweł Brożek bardzo się zmienił przez ostatnie lata, podobnie było z Błaszczykowskim. Za Petrescu był zupełnie innym zawodnikiem, niż jest teraz.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova
ho ho ho! Ale pojechałeś! Wszyscy mają zarzuty? WSZYSCY? Za ustawianie meczy przeciwko Wiśle prowadzonej przez Petrescu? Poproszę o listę nazwisk gwizdków i meczy, które (zdaniem prokuratury) skręcili na niekorzyść ówczesnej Wisły.

O ile się orientuję - tak, wszyscy ówcześni sędziowie mają już zarzuty prokuratorskie. Czy mecze Legii były kręcone, czy może po prostu była to koleżeńska pomoc nie wiem i - szczerze mówiąc - wisi mi to.

Lemoniadowy Joe 11.01.2009 10:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 655337)
Baszczyński był obrażony? A na kogo? Czasem nie na takiego jednego trenera?

a za co sie tak Baszczyński obraził na Petrescu ktoś mi odpowie?

4fan_player 11.01.2009 10:08

Chyba chodziło o te testy w WHU.

qbbba 11.01.2009 10:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 655509)
a za co sie tak Baszczyński obraził na Petrescu ktoś mi odpowie?

Za to, ze kiedy Baszczynski chcial jechac na tygodniowe testy do West Hamu(?), to Dan powiedzial, ze sie nie szanuje i to wstyd, by reprezentant Polski musial jezdzic na testy. Jesli bylby dobry, to wzieliby go bez testow. Baszczynskiemu nie pasowalo, ze musi tyle biegac na treningu....

jova 11.01.2009 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 655340)
Dobra, wytłumacz mi tylko, kto miał w Wiśle Petrescu bramki strzelać.
Skorża ma obecnie jednego dobrego napastnika, wtedy nie mieliśmy żadnego. Możesz bawić się w naginanie rzeczywistości pod zadaną tezę, ale każdy kto pamięta tamten okres doskonale zdaje sobie sprawę z głównego wówczas problemu - nieskuteczności. Najbardziej idiotyczne fragmenty pogrubiłem, moim zdaniem nie wymagają komentarza. Nawet jeśli ktoś wówczas nie oglądał meczów Wisły, zawsze może sprawdzić archiwa tego forum, aby przekonać się o klasie Kryszałowicza, Penksy czy ówczesnego Brożka.

Paweł Brożek bardzo się zmienił przez ostatnie lata, podobnie było z Błaszczykowskim. Za Petrescu był zupełnie innym zawodnikiem, niż jest teraz.

Strzelać naturalnie miał przede wszystkim Brożek. Jednak nieskuteczność napastników nijak nie tłumaczy tego, że zespół stwarzał maksymalnie 2-3 "setki" w ciągu meczu. Za to raczej odpowiadała cudowna taktyka:
1. Pressing
2. Przechwyt
3. Wykop byle dalej do przodu.
4. Go to 1.
Brożek i dziś partoli setki. Zawsze partolił i partolić pewnie będzie do końca kariery. Stwarzanie napastnikom sytuacji przychodziło Petreskowemu zespołowi z nieprawdopodobnym bólem i to było głównym problemem tamtej drużyny.
Wymieniasz zawodników, którzy Twoim zdaniem byli słabi i krytykowani. Powiedz mi - kto był wtedy chwalony? Cleber, Sobol i... Gdy zespół gra słabo zawsze większość piłkarzy zmienia się w kibicowskich oczach w nieudaczników. Do tego dochodziła ta dziwna sympatia, którą darzony był Rumun i przez która większość nie dostrzegała jego negatywnego wpływu na sytuację zespołu i całą winą obarczano zawodników-nierobów, którzy nie dostrzegali geniuszu idei "hard work".
A Penksa, czy Kryszałowicz (z wiosny!) potrafili dobrze zagrać. Przede wszystkim gdy pojawiali się na boisku dawali z siebie wszystko nawet jeśli braki w umiejętnościach nie pozwalały im grać wybitnie. Byli po prostu solidni, a że kibice rozpieszczeni przez Żurawia i Franka nie potrafili tego docenić to już inna bajka. Wydaje mi się, że szczególnie Penksę większość osób kojarzy pozytywnie i nie chodzi tu tylko o jego pozaboiskowy charakter.
Brożek i Błaszczykowski rzeczywiście byli innymi zawodnikami gdy trenował ich Petrescu. Powolnie, jednostajnie człapiącymi po boisku, pozbawionymi przyspieszenia zawodnikami. Wystarczyło kilka tygodni by Brożek potrafił dojść do sytuacji i strzelić, a Błaszczykowski przeprowadzać rajdy w grupie Pucharu Uefa. W kilka tygodni doszli do niezłej formy. A wcześniej też potrafili przyzwoicie grać co pokazywali np. u Engela. Dziwnym trafem najczarniejsze lata ich karier zbiegły się w czasie ze współpracą z Petrescu.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 655340)
O ile się orientuję - tak, wszyscy ówcześni sędziowie mają już zarzuty prokuratorskie. Czy mecze Legii były kręcone, czy może po prostu była to koleżeńska pomoc nie wiem i - szczerze mówiąc - wisi mi to.

W tej konkretnej sytuacji to że maja zarzuty NIE JEST istotne. Istotne jest to ZA CO JE MAJĄ. Ważne jest to komu i które mecze ustawiali. Jeśli nie patrzy się na to od kogo brali pieniądze to równie dobrze można twierdzić, że skorumpowani sędziowie ustawiali mecze na korzyść Wisły, bo pewnie gwizdali też w spotkaniach, które Wisła wygrywała.
Petrescu twierdził, że sędziowanie jest ustawione na niekorzyść Wisły, a nie, że ktoś kupuje pozostałe mecze. Udowodniono, że korupcja byłą, a nie, że korumpowano sędziów akurat w spotkaniach przeciwko Wiśle. Zauważasz "subtelną" różnicę?

wolfy 11.01.2009 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 655784)
Strzelać naturalnie miał przede wszystkim Brożek. Jednak nieskuteczność napastników nijak nie tłumaczy tego, że zespół stwarzał maksymalnie 2-3 "setki" w ciągu meczu. Za to raczej odpowiadała cudowna taktyka:
1. Pressing
2. Przechwyt
3. Wykop byle dalej do przodu.
4. Go to 1.
Brożek i dziś partoli setki. Zawsze partolił i partolić pewnie będzie do końca kariery. Stwarzanie napastnikom sytuacji przychodziło Petreskowemu zespołowi z nieprawdopodobnym bólem i to było głównym problemem tamtej drużyny.
Wymieniasz zawodników, którzy Twoim zdaniem byli słabi i krytykowani. Powiedz mi - kto był wtedy chwalony? Cleber, Sobol i... Gdy zespół gra słabo zawsze większość piłkarzy zmienia się w kibicowskich oczach w nieudaczników. Do tego dochodziła ta dziwna sympatia, którą darzony był Rumun i przez która większość nie dostrzegała jego negatywnego wpływu na sytuację zespołu i całą winą obarczano zawodników-nierobów, którzy nie dostrzegali geniuszu idei "hard work".
A Penksa, czy Kryszałowicz (z wiosny!) potrafili dobrze zagrać. Przede wszystkim gdy pojawiali się na boisku dawali z siebie wszystko nawet jeśli braki w umiejętnościach nie pozwalały im grać wybitnie. Byli po prostu solidni, a że kibice rozpieszczeni przez Żurawia i Franka nie potrafili tego docenić to już inna bajka. Wydaje mi się, że szczególnie Penksę większość osób kojarzy pozytywnie i nie chodzi tu tylko o jego pozaboiskowy charakter.
Brożek i Błaszczykowski rzeczywiście byli innymi zawodnikami gdy trenował ich Petrescu. Powolnie, jednostajnie człapiącymi po boisku, pozbawionymi przyspieszenia zawodnikami. Wystarczyło kilka tygodni by Brożek potrafił dojść do sytuacji i strzelić, a Błaszczykowski przeprowadzać rajdy w grupie Pucharu Uefa. W kilka tygodni doszli do niezłej formy. A wcześniej też potrafili przyzwoicie grać co pokazywali np. u Engela. Dziwnym trafem najczarniejsze lata ich karier zbiegły się w czasie ze współpracą z Petrescu.

Wybacz, ale jeśli ty uważasz, że Brożek i Błaszczykowski za Engela, Nawałki czy Okuki są tymi samymi zawodnikami co teraz, to się ośmieszasz. Równie dobrze możesz twierdzić, że Boguski teraz, a ten z czasów Engela to ten sam zawodnik.
Co do "solidności" Kryszałowicza i Penksy, to nie wiem na czym miała ona polegać? Zresztą, my to ostatnio mamy prawdziwy urodzaj "solidnych" napastników: Dawidowski, Niedzielan, Kmiecik... Biegają, kopią piłkę, dochodzą do sytuacji strzeleckich. A że ich nie wykorzystują - no, ba - czegóż można wymagać od "solidnego" napastnika?
Każdy napastnik partoli "setki", czy jest to Brożek, Żurawski czy Torres. Jeżeli jednak twierdzisz, że Brożek marnuje tyle samo sytuacji co jeszcze parę lat temu - cóż, nie dysponuję stosowną statystyką, ale jakoś wizja "Brożek jest tak samo cienki, jak parę lat temu, a jego skuteczność to tylko i wyłącznie zasługa Skorży" do mnie nie przemawia. Chłopak dojrzał psychicznie i widać tego efekty - bo talent miał od zawsze.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 655784)
W tej konkretnej sytuacji to że maja zarzuty NIE JEST istotne. Istotne jest to ZA CO JE MAJĄ. Ważne jest to komu i które mecze ustawiali. Jeśli nie patrzy się na to od kogo brali pieniądze to równie dobrze można twierdzić, że skorumpowani sędziowie ustawiali mecze na korzyść Wisły, bo pewnie gwizdali też w spotkaniach, które Wisła wygrywała.
Petrescu twierdził, że sędziowanie jest ustawione na niekorzyść Wisły, a nie, że ktoś kupuje pozostałe mecze. Udowodniono, że korupcja byłą, a nie, że korumpowano sędziów akurat w spotkaniach przeciwko Wiśle. Zauważasz "subtelną" różnicę?

Na jakich zarzutach się skończy nie wiesz ani Ty, ani ja, nie wiedzą nawet prokuratorzy - bo śledztwo jest wciąż rozwojowe. Kilka lat temu, kiedy mówiło się o korupcji w polskiej piłce Tobie podobni reagowali pukaniem się w czoło. "Nie ma dowodów, nie ma o czym mówić" - ależ oczywiście, jakże szczytna zasada. Otóż - nie mam dowodów, ale mam uzasadnione podejrzenie. Gdyby było inaczej, poszedłbym z tym do prokuratury.
Nie wierzę w uczciwość żadnego z "sukcesów" osiągniętych przez Dariusza W. i mam ku temu podstawy. Pamiętam, jak dziwne wrażenia zostawiło Mistrzostwo Polonii, podobne znaki zapytania pojawiały się przy zwycięstwach Legii, która nie grała tak cudownie, jak chciałbyś to tutaj przedstawiać.
Gdy Kolporter awansował do Ekstraklasy, po cichu kibice mówili o "Koruptorze". Wtedy też nie było (jeszcze) dowodów, nie było (jeszcze) zarzutów prokuratorskich, był tylko niesmak, również po meczu naszych rezerw - ja to pamiętam.
Przyjmij do wiadomości, że jest subtelna różnica między "literą prawa" a czyjąś opinią, a czasami również - stanem faktycznym.

FraMat 11.01.2009 19:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 655784)
Strzelać naturalnie miał przede wszystkim Brożek. Jednak nieskuteczność napastników nijak nie tłumaczy tego, że zespół stwarzał maksymalnie 2-3 "setki" w ciągu meczu. Za to raczej odpowiadała cudowna taktyka:
1. Pressing
2. Przechwyt
3. Wykop byle dalej do przodu.
4. Go to 1.
Brożek i dziś partoli setki. Zawsze partolił i partolić pewnie będzie do końca kariery. Stwarzanie napastnikom sytuacji przychodziło Petreskowemu zespołowi z nieprawdopodobnym bólem i to było głównym problemem tamtej drużyny.

obawiam się, że prawda wyglądała zupelnie inaczej.
Druzyny prowadzone przez Petrescu potrafią w trakcie meczu, w zależności od sytuacji i sposobu gry rywala, zmieniać ustawienie, zmieniać schematy, grać za każdym razem inaczej. To tylko dyletantom wydaje się, że taktyka ta polega na pressingu-przechwycie-wykopie.

Stwarzanie sytuacji napastnikom przychodzi dziś z takim samym trudem w przypadku zespołu skorżowego. Różnica polega na tym, że w przypadku drużyny Petrescu szybko, długimi podaniami starano się dochodzić do pola karnego i sytuacji strzeleckich, lecz wyszkolenie techniczne piłkarzy, a raczej jego brak powodowało, że nic z tego nie wychodziło.

Dzisiaj natychmiast druzyna Skorzy wolno, krókimi ale licznymi podaniami stara się dochodzić do pola karnego i sytuacji strzeleckich, lecz wyszkolenie techniczne piłkarzy, a raczej jego brak powoduje, że nic z tego nie wychodzi.

Oczywiście"dla oka" gra za Petrescu wyglądała gorzej, gdyż akcja konczyła się w rejonie środka boiska, potem szukano rozwiązania długą piłką.
Dziś gra za Skorzy "dla oka" wygląda ładniej, gdyż krotkimi podaniami Wisła dochodzi do linii pola karnego rywali i ... tak samo nic: z przodu mamy szybkiego Brożka, a szybkość tak samo sprawdza się w taktyce Skorzy jak i Petrescu. Paweł nie jest typem zawodnika, ktory zwodem, a raczej serią zwodów, lub siłą w polu karnym jest w stanie wypracować sobie pozycję strzelecką. Bramii strzela kiedy ucieknie obrońcy

Brak jest skuteczności, co jest wynikiem braku wyszkolenia technicznego, dobrego przyjęcia pilki pod presją, zastawienia się, szybkiego odegrania z klepki na wchodzącego partnera.
Zarówno w przypadku drużyny Petrescu jak i w przypadku drużyny Skorży kiedy tylko taka rzecz się "uda" lub "udawała", padały gole.
Niestety, za Petrescu Brożek prezentował sobą tylko ułamek swej dzisiejszej wartości. I to nie przez treningi, ale po prostu przez brak dojrzałości piłkarskiej.

max TS 11.01.2009 20:09

Ja sobie nie przypominam zeby nasza druzyna stwarzala wtedy malo okazji. Robilem juz kilka wyliczanki na ten temat i zawsze wychodzilo mi ze stwarzalismy multum sytuacji, a tylko dzieki naszym zawodnkom nic z tego nie wychodzilo. Przypomne tylko mecz z Leczna, po ktorym zwolniono Dana.
Za to trzeba zauwazyc ze dryzyny przeciwne praktycznie nie mialy zadnych okazji! Chyba nikt nie pamieta, ze wtedy w naszej bramce stal Pawelek, a Dolha wszedl na stale dopiero za Okuki. Nikt wtedy nie narzekal na Pawelka bo on nie mial co robic w tej bramce.
Przypomne tylko mecze z Zaglebiem u siebie, w ktorym to zaglebie oddalo pierwszy celny strzal na nasza bamrke w 60 minucie, oraz mecz z Lechem, w ktorym stracilismy punkty tylko przez glupote stolarczyka bo Lech nie byl w stanie nic sam zrobic. Takich przykladow jest wiecej...szkoda tylko ze ludzie, ktorzy krytykuja nasza gre za Dana pieprza jakies ogolnikowe farmazony, a nie popatrza trzezwo na rzeczywistosc!:/

hoho 11.01.2009 20:14

Kalu Uche 2 gole poki co strzelil Espanyolowi ;)

Silvestro 11.01.2009 22:20

Kamil wrócił do gry po kontuzji, zagrał dzisiaj od 65 minuty. Apoel wygrał z AEP 4: 1 i zajmuje 3 miejsce premiowane grą w Pucharze UEFA - ze stratą 3 pkt do Omonoii, z którą gra w sobotę i 1 pkt do Anorthosis. 4. drużyna ma stratę kilkunastu punktów.

jerry.lii.lewis 11.01.2009 22:27

Wygląda, że Petrescu jest drugim, po Franku, wywoływaczem napięć forumowych :P.
Przewałkowano już ten temat prawie tyle samo razy, co odejście Franka.
Może dać już obu trochę spokoju bo im czkawka w stan chroniczny przejdzie.
Jednym się gra Wisełki Petrescu podobała, innym nie i nic nie wskazuje żeby miały tu zajść jakieś gwałtowne zmiany.

jova 12.01.2009 10:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 655811)
Wybacz, ale jeśli ty uważasz, że Brożek i Błaszczykowski za Engela, Nawałki czy Okuki są tymi samymi zawodnikami co teraz, to się ośmieszasz. Równie dobrze możesz twierdzić, że Boguski teraz, a ten z czasów Engela to ten sam zawodnik.
Co do "solidności" Kryszałowicza i Penksy, to nie wiem na czym miała ona polegać? Zresztą, my to ostatnio mamy prawdziwy urodzaj "solidnych" napastników: Dawidowski, Niedzielan, Kmiecik... Biegają, kopią piłkę, dochodzą do sytuacji strzeleckich. A że ich nie wykorzystują - no, ba - czegóż można wymagać od "solidnego" napastnika?
Każdy napastnik partoli "setki", czy jest to Brożek, Żurawski czy Torres. Jeżeli jednak twierdzisz, że Brożek marnuje tyle samo sytuacji co jeszcze parę lat temu - cóż, nie dysponuję stosowną statystyką, ale jakoś wizja "Brożek jest tak samo cienki, jak parę lat temu, a jego skuteczność to tylko i wyłącznie zasługa Skorży" do mnie nie przemawia. Chłopak dojrzał psychicznie i widać tego efekty - bo talent miał od zawsze.

Byłbym wdzięczny gdybyś skupił się na tym co napisałem zamiast bawić w zgadywanie co miałem ochotę napisać. Nie twierdzę, że Brożek i Błaszczykowski grają dziś na tym samym poziomie co wtedy. Twierdzę, że już za czasów Petrescu byli dobrymi zawodnikami, potencjalnie najlepszymi w lidze na swoich pozycjach, a okres kiedy współpracowali z Rumunem nie był dla nich czasem rozwoju, a raczej regresu formy. Oczywiście, że Brożek dojrzał. Dzięki temu z czołowego napastnika ligi, którym był za czasów Dana zmienił się w najlepszego. Nie potrafię ocenić jak duży udział miał w tym sam Paweł, a jaki Skorża.
Zwyczajnie śmieszy mnie to typowe dla petreskowych fanów zwalanie winy na zawodników. Wystarczy spojrzeć na piłkarzy, którymi dysponowały inne zespoły by uświadomić sobie jak bzdurne jest sprowadzanie problemów tamtej drużyny do skuteczności.
W 2006tym Legia zdobywała mistrza mając w ataku takich wirtuozów jak: Gottwald, Janczyk, Klatt, Kucharski i Włodarczyk. W kolejnym sezonie Zagłębie miało: Banaczka, Chałbińskiego, Piszczka i Plizgę. Parafrazując Twoje pytanie: Kto tam miał bramki strzelać?
Przez solidność rozumiem, że wpuszczając ich na boisko można było oczekiwać przyzwoitej gry. Nie rewelacyjnej, nie dobrej - po prostu przyzwoitej. Wszystko ponad to było miłym bonusem. W przypadku Dawida, Niedzielana i Kmiecika można oczekiwać tragedii. Podobnie było z Kuźbą, Chiacu lub Gołosiem za czasów Dana.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 655811)
Na jakich zarzutach się skończy nie wiesz ani Ty, ani ja, nie wiedzą nawet prokuratorzy - bo śledztwo jest wciąż rozwojowe. Kilka lat temu, kiedy mówiło się o korupcji w polskiej piłce Tobie podobni reagowali pukaniem się w czoło. "Nie ma dowodów, nie ma o czym mówić" - ależ oczywiście, jakże szczytna zasada.

Bardzo przepraszam za to, że jestem racjonalistą i dostrzegam różnicę pomiędzy opiniami i domysłami, a faktami.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 655811)
Przyjmij do wiadomości, że jest subtelna różnica między "literą prawa" a czyjąś opinią, a czasami również - stanem faktycznym.

Ależ ja to rozumiem. To raczej Ty masz z tym problem, bo nie zauważasz, że Twoja opinia o wpływie sędziów na pracę Petrescu nie może zostać potwierdzona. Fakt to zdarzenie, do którego doszło, a nie to zdarzenie, do którego Twoim zdaniem doszło. Na dzień dzisiejszy Twoja opinia jest najzwyczajniej w świecie nieuzasadniona. Jeśli kiedyś pojawią się dowody potwierdzające Twoje tezy pogratuluję Ci trafnego osądu sytuacji.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 655851)
obawiam się, że prawda wyglądała zupelnie inaczej.
Druzyny prowadzone przez Petrescu potrafią w trakcie meczu, w zależności od sytuacji i sposobu gry rywala, zmieniać ustawienie, zmieniać schematy, grać za każdym razem inaczej. To tylko dyletantom wydaje się, że taktyka ta polega na pressingu-przechwycie-wykopie.

No ładnie. Facet, który podczas najlepszego okresu Skorży w Wiśle pytał na czym polega różnica pomiędzy taktyką Petrescu, a taktyką Skorży nazywa kogoś taktycznym dyletantem? Skomentuję to najdelikatniej jak potrafię - to tak, jakby Forrest Gump uważał kogoś za głupca.
Nie mam pojęcia jak gra obecny zespół Petrescu, więc możemy tylko rozmawiać o jego Wiśle. Szczerze mówiąc nawet nie interesuje mnie co się dzieje w lidze rumuńskiej, bo uważam, że podobnie jak polska należy do grupy lig egzotycznych, w których dzieją się różne cuda. Mocne zespoły nagle stają się słabe, a kopciuszki mocne, na ważnych stanowiskach w klubach zostają zatrudnieni dziwni ludzie i takie tam. Za dość miarodajne uważam tylko wyniki tamtejszych drużyn osiągane w pucharach, a ponieważ petreskowy zespół wiele sobie w nich nie pograł nie mam jeszcze wyrobionego zdania.
Jak najbardziej mogę się zgodzić, że Wisła Petrescu potrafiła zmienić w trakcie meczu ustawienie. Natomiast nie mogę się zgodzić z tym, że miało to istotny wpływ na schematy gry i założenia taktyczne. Raczej było podyktowane aktualną sytuacja kadrową (lepszą formą jednych zawodników, słabszą innych) niż chęcią poprawienia taktyki.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 655851)
Stwarzanie sytuacji napastnikom przychodzi dziś z takim samym trudem w przypadku zespołu skorżowego.

Owszem, ale dziś kadra Wisły jest węższa i słabsza. Rok temu, gdy zespół był personalnie na zbliżonym poziomie do drużyny Petrescu różnice były olbrzymie. Nie widzę sensu w komentowaniu reszty Twojego posta, bo moim zdaniem wychodzisz z błędnego założenia, że obecny zespół jest równie silny personalnie co drużyna, którą miał do dyspozycji Dan.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez max TS (Post 655860)
Za to trzeba zauwazyc ze dryzyny przeciwne praktycznie nie mialy zadnych okazji!

Fakt, przy tak skomasowanej obronie rywalom grało się naprawdę ciężko. Pytanie brzmi, czy opłacało się tak bronić kosztem siły ofensywnej?
wiosna 05/06 13 meczy ligowych, 8 goli straconych
jesień 06/07 7 meczy, 4 gole
łącznie 20 meczy - 12 goli , 0.6 gola na mecz
sezon 07/08 30 meczy, 18 goli, 0.6 gola na mecz...
Jeśli masz ochotę podlicz gole zdobyte w tych okresach...
Cytat:

Pierwotnie napisane przez max TS (Post 655860)
Chyba nikt nie pamieta, ze wtedy w naszej bramce stal Pawelek, a Dolha wszedl na stale dopiero za Okuki.

Ja o tym pamiętałem. Ty najwyraźniej zapomniałeś, że na początku przygody Dana z tym klubem pierwszym bramkarzem był Majdan i on grał przez większą część rundy.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez max TS (Post 655860)
Takich przykladow jest wiecej...szkoda tylko ze ludzie, ktorzy krytykuja nasza gre za Dana pieprza jakies ogolnikowe farmazony, a nie popatrza trzezwo na rzeczywistosc!:/

Ja już kilka razy prosiłem, by fani Dana otworzyli mi oczy, uświadomili i wyjaśnili na czym polegał jego fenomen. :> Szczególnie ten profesjonalizm szalenie mnie intryguje. Niestety nikt się tego nie podjął i jakoś wszyscy koncentrują się na atakowaniu moich tez, a nie na przedstawianiu własnych...

max TS 12.01.2009 11:37

nie uda sie chyba nikomu Ciebie przekonac, ze Dan byl dobrym trenerem, a to co robil mialo sens. Mysle, ze on sam swoja trenerska kariera w przyszlosci pokaze wielu ludziom w Polsce jak bardzo sie mylili na jego temat.

Nitrox 12.01.2009 11:56

Wielkie brawa dla Kuby !! !!
http://sport.interia.pl/wiadomosci-d...ansfer,1241348

Tylko_Wisła! 12.01.2009 13:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Nitrox (Post 656056)


"Chyba serce by mi pękło, gdyby człowiek któremu tak wiele zawdzięczam występował w ekipie największego rywala mojej ukochanej Wisły"

Kuba wielki szacun !

Cichy 12.01.2009 13:21

Cały news:

Cytat:

Kuba - stuprocentowy Wiślak!
Z pomocy dr Wielkoszyńskiego, bez żadnych sprzeciwów ze strony działaczy Borussii Dortmund korzysta sobie najlepszy polski piłkarz Jakub Błaszczykowski.
Kuba cały czas "żyje" tym, co się dzieje w jego poprzednim klubie - krakowskiej Wiśle. Przynależności sentymentalnej do trójkolorowych barw nie wyrzekł sie nigdy. Nawet wtedy, gdy na jednym ze zgrupowań kadry narodowej we Wronkach nie było na rękę wysłuchiwanie "peanów" na jej cześć rosłym fanom poznańskiego Lecha, którzy odwiedzili Michała Żewłakowa.
Mało tego. W obecnym okienku transferowym prawie dopięty został transfer wujka Kuby Jerzego Brzęczka z Górnika Zabrze do ... Cracovii (wielkim orędownikiem takiego posunięcia był obecny szkoleniowiec "Pasów" Artur Płatek, który niegdysiejszego kapitana wicemistrzów olimpijskich z Barcelony zna jeszcze z czasów wspólnych wystepów przy Roosvelta), jednak przenosiny na ulicę Kałuży "wybił z głowy" członkowi rodziny ... Kuba, nie ukrywając, że "Chyba serce by mi pękło, gdyby człowiek któremu tak wiele zawdzięczam występował w ekipie największego rywala mojej ukochanej Wisły".
Kuba śmieje się teraz, że to on jest menagerem wujka, a nie wujek kreatorem jego kariery.
"Błaszczu" oczywiście cały czas należy do SKWK. Ostatnimi czasy przekazał ludziom Stowarzyszeniem "dowodzącym" 200 zł, na 5 kolejnych składek członkowskich.
Nikt z fanów Białej Gwiazdy nie ma już chyba wątpliwości, że ten człowiek, który tak bardzo pomógł Wiśle (na jakim piłkarzu Biała Gwiazda tyle pieniędzy zarobiła na czysto?) powinien być ikoną dla nas - fanów ruch kibicowski przy R22 tworzących.
eskawuka.pl

przyznam szczerze, że aż mi mowe odjęło :shock:
WIELKI SZACUNEK

dostuffca 12.01.2009 13:32

Cytat:

Kuba cały czas "żyje" tym, co się dzieje w jego poprzednim klubie - krakowskiej Wiśle. Przynależności sentymentalnej do trójkolorowych barw nie wyrzekł sie nigdy. Nawet wtedy, gdy na jednym ze zgrupowań kadry narodowej we Wronkach nie było na rękę wysłuchiwanie "peanów" na jej cześć rosłym fanom poznańskiego Lecha
Mógłby ktoś coś więcej na ten temat powiedzieć?

BRTS39 12.01.2009 14:10

Kuba !!! jesteś gośc i tyle w temacie !!! jestes wart nie tylko pilkarsko ale i jako osobowosc skromny , usmiechniety , mily odwazny zarazem Dolaczam sie do prosby dostuffca

AYALA 12.01.2009 16:27

były trener Wisły Słowak Karol Pecze od niedawna pracuje w Spartaku Trnava.

http://img.topky.sk/6641.jpg/karol-pecze.jpg

palon 12.01.2009 16:38

"Karol Pecze- sprzedał mecze !!!" :)

unpredictable_wislaczka 12.01.2009 21:51

Kuba naprawdę wielki szacun!!! Ja to bym chciała tak dostać się do Krakowa na studia i zobaczyć Błaszcza jeszcze na Reymonta ;)
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Silvestro (Post 655948)
Kamil wrócił do gry po kontuzji, zagrał dzisiaj od 65 minuty. Apoel wygrał z AEP 4: 1 i zajmuje 3 miejsce premiowane grą w Pucharze UEFA - ze stratą 3 pkt do Omonoii, z którą gra w sobotę i 1 pkt do Anorthosis. 4. drużyna ma stratę kilkunastu punktów.

A Jasiek to tam gra jakoś? Wie ktoś czy dobrze mu idzie?

tofik 12.01.2009 22:01

Dalibyście luz z tym Danem. Bo to troche śmieszne się tak sprzeczać o byle co. Było, minęło i nie wróci.

medyk 12.01.2009 22:32

mógłby ktoś nagrac jakoś film o A. Iwanie i wrzucic na neta? bo nie mam dostepu do tv a chciałbym obejrzec.

zim zum 13.01.2009 12:35

gwiazdor, któremu w Wiśle nie dali pograć a był już taki "dobry" w Widzewie też nie pograł: http://www2.90minut.pl/news/83/news831202.html

ja_ka_ 14.01.2009 12:05

Wirtualna Polska donosi że Gorawski trenuje w Chorzowie z Ruchem:
http://ekstraklasa.wp.pl/wid,1074720...wiadomosc.html

Bronex 14.01.2009 23:31

Obejrzałem właśnie dokument o Andrzeju Iwanie. Bardzo mi jest tego człowieka żal. Alkohol ,hazard niszczą wielu znakomitych piłkarzy. Miejmy nadzieję ,że Pan Andrzej wyrwie się ze szpon piekielnego demona jakim jest nałóg. Najgorsze jest to ,że wsłuchując się w słowa takich ludzi można wysnuć wniosek ,że prawdziwe kłopoty zaczynają się wraz z końcem kariery ,kiedy kończą się pieniądze a stare przyzwyczajenia zostają.

Widzę ,że upiory przeszłości co jakiś czas wracają - Frankowski , Dan Petrescu. Jest parę detonatorów :-).
Moim zdaniem (z resztą nie pierwszy raz piszę o tym na forum) Dan Petrescu w Wiśle zebrał potrzebne doświadczenia ,które na pewno jako inteligenty człowiek potrafił przeanalizować ,wyciągnąć wnioski i to zaprocentowało w pracy w jego obecnym rumuńskim klubie. Co do samej pracy w Wiśle Dana to uważam ,że został zwolniony zbyt pochopnie to raz , a dwa to przy karnych ,chętnych do pracy zawodnikach mógłby z tą drużyną osiągnąć więcej. Problem leży w tym ,że wielu zawodników , przedstawicieli starej gwardii w Wiśle Kraków umiejętnie potrafiło wykorzystać porywczy temperament Cupiała objawiający się szybkim zwalnianiem trenerów jak drużynie nie szło. Liczce robili w poprzek cały czas to dlaczego nie mieliby Petrescu ,który zmuszał ich to takiego wysiłku na obozach ,że aż krwawiły im sutki. Ja życzę Danowi jak najlepiej. Wiadomo do tanga trzeba dwojga. Może w innej konfiguracji personalnej ten trener osiągnie w Rumuni bardzo wiele .

A teraz Frankowski !! Ludzie !!! Wiadomo,że Frankowski strzelił w Wiśle od groma bramek i na pewno w historii naszego klubu zajmuje poczesne miejsce. Ale chodzi o to ,że jak powiedział prezes Ochódzki w "Misiu" plusy nie mogą nam przyćmić minusów. W przypadku Tomka sposób w jaki rozstał się z Wisłą Kraków to wielkie świństwo. Tak po prostu się nie robi i każdy normalny pracodawca uwzględniając potrzeby swojej firmy nigdy by się na takie zagranie poniżej pasa nie zgodził. Odejść za wszelką cenę przez jeden mecz który obciąża równomiernie całą drużynę. Po porażce w Atenach tok rozumowania Frankowskiego ,można opisać jednym zdanie "wyście za.......ili sprawę a nie myśmy za.......ili sprawę". I to Tomkowi bokiem wyszło.

akakiusz 14.01.2009 23:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palon (Post 656176)
"Karol Pecze- sprzedał mecze !!!" :)

Pecze i Voigt dwa pedały, Wisełkę nam sprzedały.

Ja pamiętam takie:)

AYALA 16.01.2009 17:10

były rozgrywajacy Sunday podpisał kontrakt z GKP Gorzów.Zapowiadał sie na świetnego playmakera, szkoda że kontuzje pokrzyżowały jego plany http://www2.90minut.pl/news/83/news833640.html

Watts 18.01.2009 16:21

Maciek Żurawski przed chwilą popisał się w meczu Larisy z Xanthi i kropnął jakiegoś pastucha greckiego z łokcia w facjatę. Oczywiście bez konsekwencji :D

Silvestro 18.01.2009 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez unpredictable_wislaczka (Post 656421)
Kuba naprawdę wielki szacun!!! J

A Jasiek to tam gra jakoś? Wie ktoś czy dobrze mu idzie?

Jasiek nie gra , bo jest kontuzjowany,to jakaś poważniejsza kontuzja.

Natomiast wczoraj odbył się mecz na szczycie, Apoel zagrał u swojego największego rywala Omonoi i wygrał 0:1 ! Kamil wszedł pod koniec meczu, ale to dobrze,że po kontuzji powoli wchodzi do gry.
Apoel po 18 meczach ma 45 pkt i zajmuje 2 miejsce , za Omonoią z ta samą ilością pkt.:-D :-D

HEDu 18.01.2009 18:32

Ta... ale cos mi sie wydaje ze Kosa nie gra bo sprowadzili Paulo Costę, gosciu w 4 meczach dla APOElu strzelił 2 bramki (w tym piekna z wolnego) i zaliczył 2 asysty a gra po prawej stronie pomocy ...

arti 18.01.2009 21:21

Kalu Uche w "11" Almerii z Atletico M i strzela na 1-0 w 6min

IpkiS_Samo_zŁo 19.01.2009 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Radosław Matusiak w onet.pl
- Wysłałem sms-a z pytaniem, czy jeśli zdecyduję się na drugą ligę, będę miał szansę powrotu do reprezentacji. Napisał: "Tak". Oczywiście muszę dać trenerowi powody, żeby znów po mnie sięgnął

Oczywiście osobą która odpisała TAK był Leo :)

całość:
http://sport.onet.pl/0,1248759,1899685,wiadomosc.html

robert.ugorek 21.01.2009 10:58

Damian Gorawski przechodzi badania lekarskie w Górniku

Zdzisław Kapka zrezygnował z funkcji prezesa KSZO

bulbasek 21.01.2009 12:44

Ciag dalszy tulaczki Bartosza Iwana
Rocznica smierci Messu Gracza


Zobacz, jak bije Maciej Żurawski:shock:

Żmijka 21.01.2009 13:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Watts (Post 658761)
Maciek Żurawski przed chwilą popisał się w meczu Larisy z Xanthi i kropnął jakiegoś pastucha greckiego z łokcia w facjatę. Oczywiście bez konsekwencji :D

http://pl.youtube.com/watch?v=7Mz4VT1OGB0

maTyS. 21.01.2009 15:43

może to z Maćka strony rodzaj podstępu,żeby urwać się z Larissy,szuka jakiegoś haczyka na siebie :)

MCX 21.01.2009 16:10

No nieźle Maciek :)
Odżył w tej Larissie, jest w nim sportowa ( i nie tylko :D ) złość.
Przydałby się latem, oj przydał.
Szczególnie gdyby Brożek od nas odszedł.

M152T4L 21.01.2009 17:45

Maciek do Wisełki :P Jak chcemy do LM to nie możemy się zamknąć w sobie - trzeba się wręcz rozpychać łokciami :P


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:54.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl