Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Polityka transferowa Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8819)

Jaroo1 27.08.2024 08:35

Cytat:

Nie wybielanie, bo Królewski odpowiada za spadek i ówczesne kretyńskie decyzje w jakimś stopniu. Ale nie w takim w jakim odpowiada za klub od niecałych dwóch lat. Wtedy był naiwniakiem moim zdaniem i spełniał się w roli długopisu.
Wtedy pełnił rolę długopisu i uwielbiał opowiadać bajeczki, teraz nie pełni robli długopisu i... uwielbia opowiadać bajeczki :D cóż za zmiana Zaskrońca. Na pewno wtedy był naiwny jedynie, teraz nie jest. Teraz tylko zatrudnia grubych Omranich, Ratonów, którzy przy koledze Rude grają akurat tyle żeby im się kontrakt przedłużył, automatycznie przedłuża kontrakt Kiko, który zajebał sezon słabymi transferami itp :D
Tera to un taki mondry ten Zaskroniec he he he

Jagul 27.08.2024 08:41

Jeszcze dodajmy jak wspaniale Zaskroniec się bawił gdy co kolejkę wrzucał tabelki z PJS :D, wtedy co tydzień był w stanie odtrąbić sukces :D

Karherop 27.08.2024 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1633304)
Dawidowski jak przychodził to był topowym ligowym piłkarzem. Problem w tym że został źle przebadany/mieliśmy pecha. Więc on się jeszcze broni jako transfer, kontuzje go zniszczyły - czasem tak bywa.

Ale Fazlagić - ten transfer się nie broni w żaden sposób. Jak przychodził był nikim, za grube pieniądze w momencie gdy dopiero co bardzo poważnie się osłabiliśmy, długoletni kontrakt i wysokie zarobki. Wartość sportowa niższa niż Szywacz czy Kutwa.
Daliśmy pół bańki euro za piłkarza jakiego kluby ekstraklasy nie chcą darmo.

To musiał być przekręt. Nie przyjmuję do wiadomości że Pasieczny go w dobrej wierze tutaj ściągnął. To nie ma sensu na żadnym poziomie: sportowym, finansowym, kosztu do ryzyka, a przede wszystkim - w momencie sprowadzenia to było odstrzelenie sobie obu kolan w walce o utrzymanie.

Legendarny transfer.

A to nawet dość ciekawa koncepcja, w końcu brat Guli dał zarobić sporą sumę swojemu byłemu klubowi. Choć tutaj Gula go później wziął na wypożyczenie na cały sezon 22/23 więc w jakiś sposób chciał pokazać że w niego naprawdę wierzył.

Za Dawidowksiego daliśmy 400k euro (na tamte czasy mega suma, na tę to pewnie wychodziłoby pod bańkę euro) i gwiazdorski kontrakt. To że kontuzje go zniszczyły to jedno, ale wygodnie było też ciągać Wiśle zamiast np pójść na wypożyczenie. Jak pamiętamy, to były czasy gdy Wisła wystawiała 10 zawodników na listę transferowa i rozsyłała do wszystkich klubów 1 i 2 ligi.

Musimy to uznać za transferowa wtopę tak samo jak choćby Sapałę. Też można powiedzieć że został zbadany i co z tego? Klasyfikować trzeba ich w tej samej półce

Arkadiusz.Czerepach 27.08.2024 11:49

Sapała coś tam pograł a Dawidowski to chyba wcale, a nie było tak że on był w pakiecie z ZIeńczukiem ?

do listy oczywistych wałków dopisałbym Svitlice

Arkadiusz.Czerepach 27.08.2024 11:51

Sapała coś tam pograł a Dawidowski to chyba wcale, a nie było tak że on był w pakiecie z ZIeńczukiem ?

do listy oczywistych wałków dopisałbym Svitlice

FraMat 27.08.2024 11:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1633342)
Sapała coś tam pograł a Dawidowski to chyba wcale, a nie było tak że on był w pakiecie z ZIeńczukiem ?

do listy oczywistych wałków dopisałbym Svitlice

Już wielokrotnie o Dawidowskim dyskutowano.
Jedni twierdzą, że był on doczepką do Zieńczuka, a inni, że Zieńczuk doczepką do niego.
Ja pamiętam, że w chwili przyjścia wszyscy twierdzili, że był w pakiecie z Zieńczukiem, zresztą sam to potwierdził pośrednio w tym wywiadzie
https://www.sport.pl/sport/7,69628,2138943.html
Cytat:

Czy w negocjacjach miało dla Pana znaczenie, że wcześniej Wisła zatrudniła Pańskiego kolegę z Amiki Marka Zieńczuka?
- Nie, choć to fajna sprawa, że razem z Markiem tutaj trafiłem. Po prostu Wisła szukała lewego pomocnika i napastnika. Razem z "Zieniem" będzie nam raźniej, aczkolwiek wszystkich piłkarzy z Wisły znam dobrze z kadry i z boisk ligowych. Z aklimatyzacją nie będzie żadnych problemów.

emjot 27.08.2024 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1633343)
Sapała coś tam pograł a Dawidowski to chyba wcale, a nie było tak że on był w pakiecie z ZIeńczukiem ?

do listy oczywistych wałków dopisałbym Svitlice

Dawidowski zagrał w Wiśle 28 spotkań w 4 lata. 14 w lidze, superpuchar, 10 w Pucharze Ekstraklasy i 3 w el. LM, ba zagrał nawet w słynnym 1-0 z Barcą (wprawdzie "zagrał" to za dużo powiedziane, bo wszedł w 90 min., no ale....)

ps. nie chce mi się szukać, ale pewnie większość z tych spotkań to takie wejścia na końcówki. Chłop miał całkowicie spaprane kolana... Zresztą samo to, że przyszedł w sezonie 04/05, a zadebiutował dopiero w październiku 2005 wiele mówi.

krysztal 27.08.2024 12:17

Mi się zawsze wydawało,że Zieńczuka dostaliśmy w pakiecie z Dawidowskim a wyszło,że Tomek uja grał a Zieniu był jednym z lepszych skrzydłowych w nowożytnej historii Wisły.

Witalis 27.08.2024 12:28

w odbiorze kibiców tak było


10 znaków

Karherop 27.08.2024 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1633346)
Już wielokrotnie o Dawidowskim dyskutowano.
Jedni twierdzą, że był on doczepką do Zieńczuka, a inni, że Zieńczuk doczepką do niego.
Ja pamiętam, że w chwili przyjścia wszyscy twierdzili, że był w pakiecie z Zieńczukiem, zresztą sam to potwierdził pośrednio w tym wywiadzie
https://www.sport.pl/sport/7,69628,2138943.html

Piękny jest ten fragment
Krąży opinia, że jest Tomasz Dawidowski to piłkarz kontuzjogenny.
- Nie miałem wyjątkowej ilości kontuzji. Owszem, w grudniu przeszedłem operację przepukliny pachwinowej, ostatnio podczas zabiegu artroskopii czyszczono mi kolano. Mam to już za sobą i liczę na to, że będę mógł się pokazywać wyłącznie na boisku, a nie w gabinetach lekarskich.


Jak to mówiłeś wolfy? Mieliśmy pecha? No chyba sami się o niego prosiliśmy, gość już wtedy był wrakiem, choć wciąż o klasie reprezentacyjnej.

Arkadiusz.Czerepach 27.08.2024 13:04

Inne aspekty Wiślackości bardziej mi wtedy spędzały sen z powiek niż ilość minut Dawidowskiego na boisku, ale w moim odbiorze był to wówczas najgorszy transfer ever. Dodatkowo wkurzała mnie jego zadowolona gęba w kawiarniach w Galerii Krakowskiej, i bujanie sie tym Chryslerem (wówczas drogie auto).

Pamiętam jakim szokiem dla mnie było gdy Lechia na Wawelu skandowała tomasz dawidowski, tomasz dawidowski , no dla nich legenda i wychowanek, w nas wzbudzało to niesmak

emjot 27.08.2024 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1633353)
Piękny jest ten fragment
Krąży opinia, że jest Tomasz Dawidowski to piłkarz kontuzjogenny.
- Nie miałem wyjątkowej ilości kontuzji. Owszem, w grudniu przeszedłem operację przepukliny pachwinowej, ostatnio podczas zabiegu artroskopii czyszczono mi kolano. Mam to już za sobą i liczę na to, że będę mógł się pokazywać wyłącznie na boisku, a nie w gabinetach lekarskich.


Jak to mówiłeś wolfy? Mieliśmy pecha? No chyba sami się o niego prosiliśmy, gość już wtedy był wrakiem, choć wciąż o klasie reprezentacyjnej.

przecież to był wał nad wały
nie wiem kto te badania robił, ale działkę swoją musiał wziąć

podobnie jak ten co opchnął mądralom z obecnej góry niejakiego Fazlagicia

Markus 27.08.2024 14:59

Patrząc z perspektywy czasu bardzo wiele kontrowersji, by nie użyć słowa przekrętów, towarzyszyło dawniej wielu transferom, w których jakiś udział mieli polscy managerowie. Skoro sięgamy aż do Dawidowskiego, można przypomnieć również Igora Sypniewskiego, czy działania i krętactwa Zdzisia K. itd.

Krajowi managerowie zawsze bardzo mocno drenowali kieszeń Cupiała, a później oczywiście również chętnie kombinowali jaki wyciągnąć od Wisły następną kasę.

Jaroo1 27.08.2024 15:48

Oczywiście hiszpańscy menagerowie, trenerzy, dyrektozy sportowi na czele z Rude i Kiko nic z Wisły nie wyciągnęli...

- Kiko automatyczne przedłużenie kontraktu po tamtym sezonie - za co ....a? Za nieudane transfery czy 10 miejsce w lidze?
- Raton - wystawiany przez Rude dopóki nie przedłużył mu się automatycznie kontrakt
- Rude chciał wcisnąć jakiegoś ziomka połamanego z Ghany gdzie o dziwo nasz sztab medyczny go odmówił - cud
- Omrani wciśnięty niby jako okazja gdzie każdy wiedział, że jest tylko po to aby skasować pieniądze - polecony przez agenta Rodado

Ciekawe ile by tam się jeszcze przekrętów znalazło gdyby się przyjrzeć bliżej, w jakieś kwestie pensji itp.
I to jest wszystko okradanie trupa finansowego xd Co by się działo gdyby była kasa?

Markus 27.08.2024 19:56

Powiedz hejterku, który to menadżer na przestrzeni ostatnich dwóch lat mógł wyciągnąć od gołodupca Królewskiego takie same pieniądze za zawodników jakie niegdyś wyciągał od Cupiała Madziara z Kapką?

Który to transfer na przestrzeni ostatnich okienek kosztował tyle samo, co zakup Fazlagica za Pasiecznego?

Zawodnicy z Hiszpanii od Kiko w większości się sprawdzili i okazali wzmocnieniem wygrywając rywalizację z krajowymi piłkarzami na swoich pozycjach w zespole (Mula, Igbekeme, Carbo, Alfaro, Villar, Junka). Nawet słabiutki Raton jak się okazało potrafił więcej niż Broda i wygrywał z nim rywalizację.

Powiedz, kogo zamiast niego mieli wystawiać trenerzy, gdy ów Broda był dodatkowo kontuzjowany, a Cziczkan długo siedział na Białorusi załatwiając pozwolenie na pracę i nie trenował z zespołem? Jego, czyli zawodnika kompletnie nieprzygotowanego do gry czy Szewczyka puszczającego szmaty w rezerwach, byleby Raton nie uzbierał iluś tam minut?

El'kabat 27.08.2024 20:52

Kiko?


Każdy kto ma pojęcie, to jeżeli chodzi o wały w naszym klubie to powie nazwisko Junco.


Słowo Junco jest tak samo zabronione w klubie jak Macron

Karherop 28.08.2024 07:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1633379)
Kiko?


Każdy kto ma pojęcie, to jeżeli chodzi o wały w naszym klubie to powie nazwisko Junco.


Słowo Junco jest tak samo zabronione w klubie jak Macron

Tych zabronionych nazw/nazwisk jest w klubie dużo dużo więcej, ale to wystarczy przejrzeć listę oskarżonych.

Jaroo1 28.08.2024 11:09

Cytat:

Powiedz, kogo zamiast niego mieli wystawiać trenerzy, gdy ów Broda był dodatkowo kontuzjowany, a Cziczkan długo siedział na Białorusi załatwiając pozwolenie na pracę i nie trenował z zespołem?
Już ci debilu pisałem kilka razy, że Raton grał 2 mecze gdy Cziczkan już mógł grać. I magicznie jak już Raton zagrał ilośc wymaganych minut to wskoczył do bramki Cziczkan na 1 mecz ligowy a później finał PP. Który normalny trener tak by zrobił? Zaryzykował wystawianie na finał PP bramkarza niespodzianki, niesprawdzonego w Wiśle, zamiast dalej wystawiać Ratona skoro bronił od początku i miał ciągłość w grze?
Mało tego, Cziczkan mógł grać już wczesniej, bo siedział na ławce już na początku roku w 4 meczach. Także mając na uwadze, że nagle wskoczył na finał PP to być może był już gotowy do gry własnie w lutym/marcu gdy Rude sadzał go na ławce. No ale siedzieć musiał żeby Ratonik nabijał minuty.

Ty jesteś taki ślepy i głupi, że jedynie potwierdzasz jakie przyjeby pracuję w Wiśle. Sam byś się dał jebać tym Hiszpanom w imię ubogacania kulturowego i nie bycia zaściankiem. Madziara i Kapka by cię jebali na kasę to byś płakał, Rude z Kiko i Ratonem by cię jebali to byś się uważał za największego szcześciarza na świecie.
I to się właśnie zadziało w Wiśle za Hiszpanów, za Pasicznego itd. Już nagle pomyślało trio i sam Zaskroniec przez ostatnie 2 lata, że mają kasę, że Pasieczny i Kiko to aniołki. Zamiast wymagać, patrzeć na ręce to rozpierdalali kasę albo podpisywali kontrakty chore, dawali sobie wciskać szrot po prawie 20 nazwisk rocznie czy jak teraz w zimie jakiegoś grubasa Omraniego itd. Na kontraktowanie nawet najtańszego szrotu też kasa idzie i swoje na tym zarabiają wszyscy kolezcy, w tym Kiko i jego ziomeczki. Także żyj w swoim zakłamaniu i debilstwie dalej.

azor 28.08.2024 11:44

Co do Ratona, to mam pytanie, bo nie śledziłem jego odejścia. My z nim rozwiązaliśmy za porozumieniem stron, tak? Czyli pewnie z racji tego, że miał jeszcze kontrakt na rok, to trzeba mu było coś odpalić?

Jagul 28.08.2024 12:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez azor (Post 1633403)
Co do Ratona, to mam pytanie, bo nie śledziłem jego odejścia. My z nim rozwiązaliśmy za porozumieniem stron, tak? Czyli pewnie z racji tego, że miał jeszcze kontrakt na rok, to trzeba mu było coś odpalić?

Pewnie tak było. Jedyny plus, że gość miał nagrany klub praktycznie od razu, więc pewnie "za dużo" mu nie odpaliliśmy.

Patryko 28.08.2024 12:20

Na bank coś musiał dostać, ale wątpię, żeby to była pełna kwota do końca kontraktu. Strzelam 2-3 pensje.

horalek 28.08.2024 12:29

I tak pewnie niemało.
Kiko to w ogóle nie ziomek Junco?
Jeśli tak, to nie dziwię się że takie "interesy" robiliśmy, jak ten z Ratonem.

doktor granat 28.08.2024 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1633406)
Na bank coś musiał dostać, ale wątpię, żeby to była pełna kwota do końca kontraktu. Strzelam 2-3 pensje.

Optymistyczna spekulacja:)
Też niestety tego nie wiem.

adam_09 28.08.2024 12:52

A ja tak z innej beczki...

Skąd przekonanie, że dyrektor sportowy - czy jakkolwiek to stanowisko nazywać - będący pracownikiem etatowym klubu ma prowizję od kupna / sprzedaży zawodników, którzy do niego trafiają ? Skoro pracuje na "etacie" w klubie to ta robota wchodzi w zakres jego obowiązków za realizacje których otrzymuje miesięczne, ryczałtowe wynagrodzenie. Kuriozalne byłoby postępować inaczej.

Nie znam się. Nie wiem jak to funkcjonuje.

Patryko 28.08.2024 13:00

Absolutnie nigdy nie słyszałeś o płatnościach pod stołem?

adam_09 28.08.2024 13:23

Interesuje mnie formalna strona tego stołka i pozycji. Jak ono wygląda w praktyce i rzeczywistości.

Płatności pod stołem to inna historia.

skarabeus 28.08.2024 13:29

Nie robi sie niczego pod stolem.
Np zona albo ktos z rodziny czy po prostu zaufana osoba Kiko ma firme, podpisana umowe przedstawicielstwa z agentem zawodnika i za "dostarczenie" zawodnika pobiera oplate w wysokosci x. Klub jest o tym od razu informowany, dostaje stosowny glejt do podpisania i po podpisaniu zaczyna sie "proces sprawdzania zawodnika".

Biale rekawiczki :-)

Formalnie Adam masz racje. Nie powinien dostac nic wiecej niz to co napisane w umowie. Ewentualnie jakies skromne 0,2 proc do sprzedazy zawodnika jako premie etc.
Ale zycie swoje...

adam_09 28.08.2024 13:38

No dokładnie. Ale skoro premia od sprzedaży to i "rozliczenie" transakcji kupna do klubu. Jest to inna specyfika niż w firmie handlowej stąd ciekawy jestem jak wygląda rzeczywistość na tym stanowisku.

Karherop 28.08.2024 13:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1633409)
A ja tak z innej beczki...

Skąd przekonanie, że dyrektor sportowy - czy jakkolwiek to stanowisko nazywać - będący pracownikiem etatowym klubu ma prowizję od kupna / sprzedaży zawodników, którzy do niego trafiają ? Skoro pracuje na "etacie" w klubie to ta robota wchodzi w zakres jego obowiązków za realizacje których otrzymuje miesięczne, ryczałtowe wynagrodzenie. Kuriozalne byłoby postępować inaczej.

Nie znam się. Nie wiem jak to funkcjonuje.

Prowizje od sprzedaży czy kupna mają agenci czy pośrednicy..pracownicy klubu mają bonusy do wynagrodzenia.

Kuzba w którymś wywiadzie już po zwolnieniu mówił o pretensjach do klubu że nie uznawali premii które miał wpisane za transfery wychodzące zawodników których wyskautowal do klubu (domyślam się że mogła być to premia za transfer Brleka do Włoch lub Kostala do Jagi).

A to co wyrabiał Junco.. raczej nic dziwnego że dobrze im się współpracowało z Sarapata czy Dukatem. Byli po jednych pieniądzach.

Markus 28.08.2024 14:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1633398)
Już ci debilu pisałem kilka razy, że Raton grał 2 mecze gdy Cziczkan już mógł grać.

Jak mógł grać, skoro wówczas przez kilka tygodni nie trenował, bo był na Białorusi i załatwiał sprawy urzędowe? Trenerzy mieli od razu wkładać do składu zawodnika nieprzygotowanego do gry i bez treningów z drużyną? :lol:

Poziom chorych bredni u hejterka stale rośnie, proporcjonalnie do poziomu chamstwa. :-D

Widać nie może przeżyć, że nie mógł sobie pohejtować dodatkowo na pracowników klubu za to, iż wystawili do gry kompletnie nieprzygotowanego bramkarza, który coś z marszu zawalił.:evil:

Zanim wyjechał Cziczkan też nie mógł grać, bo nie przepracował z drużyną żadnego okresu przygotowawczego, a Załuska uznawał, że nie jest w odpowiedniej dyspozycji.

Tylko prymitywny hejterek może głosić, że za grą Ratona stały na pewno jakieś tajemne układy, a nie słabość i częste kontuzje Brody, a później nieprzygotowanie do gry i brak wszystkich potrzebnych dokumentów u Cziczkana i na tym budować swoje chore teoryjki. :-D

Jak masz jakieś dowody na malwersacje finansowe czy inne matactwa, które sobie roisz zarówno w tej sprawie, jak i np. przy sprowadzaniu Carbo, Alfaro, Igbekeme, Muli itd. transferach robionych przez Kiko, zgłoś sprawę do prokuratury, a nie uprawiaj prymitywnego hejtu na forum, byleby tylko ciągle atakować Królewskiego i ludzi, których zatrudnia.

Gdzie byłeś z tym swoim hejtem, gdy Madziara i Kapka doili Cupiała na ciężką kasę?

Gdzie byłeś, gdy wtedy naprawdę rozpierdalano ogromną kasę na różne czasem bardzo idiotyczne ruchy transferowe (np. na Arunasa Pukeleviciusa, Dawidowskiego, Kaczorowskiego, Grzegorza Lekkiego, Martinsa Ekwueme, Konrada Gołosia, Trabalika, Beto, Kukiełkę, Temple Omeonu)?

Wówczas oczywiście ci to odpowiadało i było ok.

Gdzie byłeś, gdy Wisła wydawała duże pieniądze na sprowadzanie Fazlagica, Wachowiaka, Młyńskiego, płaciła duże kwoty na gigantyczne kontrakty Urygi, czy Ondraska? Dawała kilkuletnie umowy zawodnikom, którzy kompletnie na to nie zasługiwali i którzy nadal zalegają nam w kadrze? Wtedy ostrze twojego hejtu było jakoś dziwnie tępe i nic ci nie przeszkadzało... :evil:

No, ale wtedy nie dotyczyło to Kiko. Ot, cały hejterek Jaroo...:evil: :rotfl:

Jaroo1 28.08.2024 22:49

Markus, jesteś po prostu debilem albo masz jakieś korzyści finansowe z tego .......enia głupot/hiszpanizacji ( :D ) Wisły

Drozd 29.08.2024 07:20

To żeś hejterku wziął udział w dyskusji. :rotfl:

Rzeczywistość dowodzi, że nawet kulawy Hiszpan nakrywa czapką, 90% naszych. W dodatku często jest tańszy, a jak już wchodzi na boisko to biega i walczy, a nie spaceruje Oczywiście spacerować też potrafią, patrz ostatnia runda Vilara. Ale to już efekt klimatu w klubie.

Jagul 29.08.2024 07:53

Zgadzam się z Drozdem. Waleczność Hiszpanów i Polaków zadecydowała o awansie do Ekstraklasy, a raczej jego braku :D

Karherop 29.08.2024 08:29

Jakkolwiek nie będzie wyglądał ten sezon, to zawsze punktem odniesienia będzie mecz z Trnava. Zresztą to mówił nawet sam Moskal, stawiając go za wzór jak trzeba grać by przepychać mecze że stłamszonymi rywalami.

Żeby wygrywać sama jakością piłkarska jaka choćby miała Lechia to nas po prostu nie stać. A wielokrotnie nasi piłkarze (niezależnie od nacji) tak podchodzili do spotkań - patrz choćby mecz z Resovia czy Chrobrym w zeszłej rundzie.

Markus 29.08.2024 09:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1633444)
Zgadzam się z Drozdem. Waleczność Hiszpanów i Polaków zadecydowała o awansie do Ekstraklasy, a raczej jego braku :D

Powiesz to Rodado i Carbo prosto w oczy Jaguliku? Zasugerujesz im że przez ich zbyt małą waleczność,zaangażowanie i determinację nie awansowaliśmy do ekstraklasy?

Mówienie o zbyt małej waleczności i zaangażowaniu tych Hiszpanów jest tak samo głupie i absurdalne, jak każde wypowiadane przez hejterka Jaroo słowo. Stawianie ich na jednej płaszczyźnie na przykład z Sapałą czy Urygą jest po prostu hańbą.

Jagul 29.08.2024 09:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1633462)
Powiesz to Rodado i Carbo prosto w oczy Jaguliku? Zasugerujesz im że przez ich zbyt małą waleczność,zaangażowanie i determinację nie awansowaliśmy do ekstraklasy?

Mówienie o zbyt małej waleczności i zaangażowaniu tych Hiszpanów jest tak samo głupie i absurdalne, jak każde wypowiadane przez hejterka Jaroo słowo. Stawianie ich na jednej płaszczyźnie na przykład z Sapałą czy Urygą jest po prostu hańbą.

Akurat Carbo to był cieniem samego siebie w końcówce tamtego sezonu.
Ale faktycznie muszę to oddać Rodado - próbował to na swoich plecach ciągnąć do samego końca. W zasadzie jako jedyny.
Reszta to klasycznie Twoje zesranie, którym już jestem znudzony. Ale znamienne jest to, że sam już zawężasz listę do dwóch hiszpańskich nazwisk :D

Markus 29.08.2024 10:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jagul (Post 1633463)
Akurat Carbo to był cieniem samego siebie w końcówce tamtego sezonu.
Ale faktycznie muszę to oddać Rodado - próbował to na swoich plecach ciągnąć do samego końca. W zasadzie jako jedyny.
Reszta to klasycznie Twoje zesranie, którym już jestem znudzony. Ale znamienne jest to, że sam już zawężasz listę do dwóch hiszpańskich nazwisk :D

W którym meczu Carbo grał bez zaangażowania i olewał swoje obowiązki? W którym Alfaro nie biegał jak zwykle intensywnie bez piłki? W którym Baena nie próbował swoich rajdów po skrzydle, odstawiał nogę? Konkretnie?

Który polski zawodnik w minionym sezonie choć w jednym meczu ligowym zagrał na takim samym poziomie zaangażowania i determinacji jaki zwykle co mecz prezentował Rodado? Podpowiem Ci: raz czy dwa może Sobczak i tyle.

Ja zaś jestem coraz bardziej znudzony tym jak nie dowozisz i fałszujesz swoimi poglądami rzeczywistość. :evil:

Jagul 29.08.2024 10:12

:popcorn: :popcorn: :popcorn: :popcorn: :popcorn: :popcorn:

FraMat 29.08.2024 11:02

Olejcie trolla

horalek 29.08.2024 15:11

Ponoć olewamy Polaka.
Może i dobrze. Od początku Markus by po nim jechał, tak że byłoby szkoda chłopaka.
A tak, przyjdzie kolejny Hiszpan z 3 ligi, być może tak samo słaby jak Polak, no ale chociaż winny będzie Moskal.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:44.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl