Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa 2008/2009 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4560)

Eustachy 24.05.2009 17:18

Ja w pewnym momencie posunalem sie do wygloszenia stwierdzenia, ze z wiary w mistrzostwo zostalem juz "wyleczony", dlatego czeka mnie posypanie glowy popiolem, ale na razie wole nie zapeszac i poczekam z tym sobie jeszcze tydzien:)

A napisalem tak w momencie, gdy stracilismy punkty i Brozka zaramem - jak sie poczatkowo wydawalo, raczej do konca sezonu.
Wydawalo sie, ze w tej samej kolejce poznaniacy nie beda miec problemow z ogoleniem na wlasnym terenie arkowcow i utrzymaniem kilkupunktowej przewagi do konca rozgrywek. Na szczescie Leszek nie podolal. Widocznie zemscilo sie na nich pieniactwo Piotra R. znanego rowniez pod pseudonimem "plecy" :) Mam nadzieje, ze do ogladania naszych plecow juz sie chlopina przyzwyczail i w tej chwili nie ma wiekszych problemow z zaakceptowaniem ukladu tabeli :D

Faktem jest tez, ze gdzies w tym wszystkim nie docenilem naszych pilkarzy, a oni pokazali co to znaczy gra druzynowa, determinacja oraz dazenie do celu. Ogladajac gre takiego Glowackiego, Sobolewskiego czy innych, nie raz mialo sie wrazenie, ze oni chlopaki walcza, tak jakby ich bylo na murawie o paru wiecej. Smiertelnym bledem ze strony Lecha bylo to, ze takim doswiadczonym w walce o mistrza pilkarzom jakich ma Wisla (niektorzy maja na swoim koncie po kila tytulow), okazali chwile slabosci. Inna sprawa, ze nie tylko Wisla ma krotka lawke, gdyz o pozostalych zespolach z czolowki, mozna powiedziec to samo. Co z tego, ze Legia ma najliczniejsza kadre, skoro kilku pilkarzy nie przejawia tam wystarczajacej jakosci.

AYALA 24.05.2009 17:36

pamietam wszytskie mistrzostwa Wisełki od 1999 roku ale tak trudno jak w tym sezonie to nigdy nie było.
Co do Lecha to jestem zdania że Smuda ich troche zajechał w zimie, pozatym ciężko grac cały sezon 12-13 zawodnikami nie stosujac rotacji.

Lemoniadowy Joe 24.05.2009 17:42

Panowie tu o mistrzostwie zadecyduje sie 1 pkt to o jakiej różnicy w skladach mówić bo skoro np. Wisła ma niby zdecydowanie lepszy skład to na majster powinien być formalnością a nie jest.

Amica wydawała sie faworytem podbudowana bardzo dobrymi występami w pucharach , zasilona nowymi bardzo obiecującymi piłkarzami , wygrywająca mecze w niesamowitych okolicznościach i dlatego bedą ewentualnie największym przegranym.

Nie jest na pewno tak że któraś z drużyn jest o klasę lepsza

Pan Jotka 24.05.2009 17:43

Takie mistrzostwo smakuje NAJLEPIEJ ! MISTRZ MISTRZ NASZ TS!!!!!!!!!!!!!!!~

rafalek 24.05.2009 17:48

Panowie, nie przesądzajmy mistrzostwa dla nas i nie mówie tego z kurtuazji, tylko na poważnie. Śląsk, szczególnie Tarasiewicz będzie chciał się zemścić za 1982 rok, kiedy po wałku Kapki(wszystko co złe wina tego człowieka, czyż to taki zbieg okoliczności?) Stracili MP w ostatnim meczu u siebie, a byli juz prawie pewni tego mistrza, a po drugie obawiam się, że nasi piłkarze mogą zagrać już wyluzowani, z myślą, ze bez jaj, zremisujemy nawet na leżąco, a nie chciałbym aby po ostatnim gwizdku sędziego i po przekazaniu informacji przez spikera o wyniku meczu w poznaniu na stadionie zapanowała kompletna cisza i było słychać szlochanie.

Pan Jotka 24.05.2009 18:02

Rafalku...Dedykuje ci oto taki song :

http://www.youtube.com/watch?v=9TBAO...eature=channel

Ps. remisik bedzie ;-)

0 22 24.05.2009 18:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 733552)
te 0 22 z nicka to numer kierunkowy może :D ?
I bez wyzwisk proszę, to jest forum Wisły Kraków, tu obowiązuje kulturka :)

Może :D

No, ale prawdy nie napisałem? Takie gadanie Urbana (jak kiedsys Petrescu) to zenada.

mic 24.05.2009 18:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 733646)
Może :D

No, ale prawdy nie napisałem? Takie gadanie Urbana (jak kiedsys Petrescu) to zenada.

A co niby takiego "gadal" Petrescu ? Bo poza tym ze sedziowie robili nas caly czas w wala to nic innego sobie nie przypominam

0 22 24.05.2009 18:33

Człowiek zazwyczaj pamieta tylko to co chce pamietac ;)

Ze terminarz pod Legię. A terminarz byl znany od poczatku sezonu (pomijam juz calkowice zasadnosc takiego stwierdzenia). Tak mi sie skojarzylo z tym, ze Urban tez podwaza cos co bylo znane od poczatku sezonu i tez 'nie jestem pewien' czy jego stwierdzenie ma sens.

mic 24.05.2009 18:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 733652)
Człowiek zazwyczaj pamieta tylko to co chce pamietac ;)

Ze terminarz pod Legię. A terminarz byl znany od poczatku sezonu (pomijam juz calkowice zasadnosc takiego stwierdzenia). Tak mi sie skojarzylo z tym, ze Urban tez podwaza cos co bylo znane od poczatku sezonu i tez 'nie jestem pewien' czy jego stwierdzenie ma sens.

A nie wydawalo Ci sie to dziwne ze akurat nasi przeciwnicy graja w nastepnej kolejce z Legia, a w meczu z nami dostaja w cholere kartek ? I tez jakos dziwnym trafem niektorzy musieli pauzowac. Terminarz byl znany i od razu bylo to komentowane jako "dosc dziwne". Wiec masz racje, kazdy pamieta to co chce pamietac

0 22 24.05.2009 18:43

Nie wydawało mi się. I nadal mi się nie wydaje. Szukanie dziury w calym i idiotyczne tłumaczenie frustracji i niepowodzen. Jak Urban teraz. I nie interesuje mnie od kiedy komentować to zaczeli kibice W czy L, a Petrescu. Wtedy kiedy zaczął palić mu się grunt pod nogami.

Odbiegamy od tematu.

bb.1906 24.05.2009 19:16

Nie próbuj tu wmawiać, że tłumaczenie Urbana można porównać do Petrescu. Rozumiem, że wg Ciebie normalne jest to, że jeden z kandydatów do mistrzostwa dostaje przeciwników, z którymi wcześniej grał jego główny rywal. Petrescu miał rację, bo taki idiotyczny terminarz nie powinien mieć miejsca. I nie zaczął tego robić gdy grunt palił mu się pod nogami, bo z tego co pamiętam skarżył się na to mniej więcej od połowy rundy rewanżowej (Urban 2 kolejki przed końcem, gdy już wasze szanse spadły niemal do zera). Poza tym uważam, że system ten jest bardzo dobry, bo jak to ktoś już wcześniej napisał nie będzie w ostatnich kolejkach wyścigów na strzelanie bramek i cudownych 9:0.

harthausen 24.05.2009 19:47

TVN podała w ichnich wiadomościach jako najważniejsze wydarzenie z ligowej soboty, że Wisła ma jeszcze szanse 3 miejsce zająć. W pierwszej chwili tylko pokręciłem głową z rozbawieniem, że tezy tego całego Szarzało czy jak mu tam powtarzają, ale coś mi błysnęło.

Matko jedyna, jak dobrze, że wieloletni i dozgonny kibic Wisły Kraków Mariusz Walter nas nie dopadł, tylko siadł komuś innemu na karku. Bo ten chłop to nie jest kibic, to jest wizjoner i człowiek mediów.
I stworzył sobie wizję medialnego prowadzenia interesu, który z rzeczywistością piłkarską wspólnego mało ma. Dużo za to jest szumu i zadęcia jak te całe ich audycje o tańczeniu i śpiewaniu dla każdego, kto tylko chce.
Ta wiadomość o tym możliwym trzecim miejscu nie ma znaczenia - to tylko show między reklamami.
I najlepiej w taki show wrzucać jak najwięcej sensacyjek , bo czas reklamowy można wyżej wycenić.

Wyniki i prawdziwe gwiazdy nieważne - za drogo kosztują. Wystarczy wokół byle czego dużo szumu zrobić. Zaczęli od Big Brothera (no chyba że to Polsat, pewności nie mam), opatrzyło się, to wprowadzają kolejne widowiska przećwiczone w innych telewizjach komercyjnych.
I jednym z takich widowisk w ich rozumieniu jest "zabawa w prowadzenie medialnego klubu ligowego".
BC to jednak gościu, szczęście mieliśmy niewyobrażalne.
Pytanie, co z naszą Wisełką dalej, bo widać, że powoli przewaga się niweluje, inni nie czekają.

Nadzieja, że do Niemiec , Holandii czy Anglii niedaleko, nie trzeba na drugi koniec świata jeździć by dobre wzory podejrzeć i wprowadzać. Ale to temat na osobną bajkę.

0 22 24.05.2009 19:49

Tak wg mnie jest to normalne (tzn inaczej, nie widze w tym niczego nienormalnego - obojetne mi to, koniec konców i tak się gra z wszystkimi. Równie dobrze mozna sie doszukac alternatywnej teorii - do tych kartek - i udowadniac, ze wrecz jest to wskazane. Wszak czesto ekipy sa na fali, a potem graja katastrofe. A tak mamy pewnosc, ze z dwoma potegami inne ekipy graja bedac w podobnej dyspozycji. Zreszta cala teza Petrescu jest z gruntu fałszywa, bo nie moze organ tworzacy terminarz, z gory zalozyc kto bedzie lepszy/gorszy. Zawsze ktos bedzie gral po Legii albo Wisle - i przez casus Petrescu moglby twierdzic, ze przez to nie wygral - no bełkot.). I zgoda z ostatnim zdaniem.

P.S. A Urban walna do tego babola, bo stwierdzil, ze tak 'jest chyba tylko w Polsce', a jest tak rowniez we Włoszech i Hiszpanii (!), wiec totalna kompromitacja.


Juz wiecej na ten temat nie odpisuje - bo to rozmywanie. Chyba, ze priv jak ktos dalej bedzie polemizował..


harthausen - zgadzam sie, ze Wisła ma farta, ze nie dopadl jej kibic Wisły Mariusz W.

mr_kwolf 24.05.2009 19:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bb.1906 (Post 733683)
Nie próbuj tu wmawiać, że tłumaczenie Urbana można porównać do Petrescu. Rozumiem, że wg Ciebie normalne jest to, że jeden z kandydatów do mistrzostwa dostaje przeciwników, z którymi wcześniej grał jego główny rywal. Petrescu miał rację, bo taki idiotyczny terminarz nie powinien mieć miejsca. I nie zaczął tego robić gdy grunt palił mu się pod nogami, bo z tego co pamiętam skarżył się na to mniej więcej od połowy rundy rewanżowej (Urban 2 kolejki przed końcem, gdy już wasze szanse spadły niemal do zera). Poza tym uważam, że system ten jest bardzo dobry, bo jak to ktoś już wcześniej napisał nie będzie w ostatnich kolejkach wyścigów na strzelanie bramek i cudownych 9:0.

popatrz sobie w tym roku na terminarz Primera Division.

Najpierw Barcelona, potem Real, potem Villarreal. Taką serie miała prawie każda drużyna. I jestem ciekawy czy piłkarze, trenerzy i kibice Barcelony narzekali na to.

Co nie zmienia faktu że lepiej unikać takich sytuacji i od tego czasu terminarz jest tak ustawiany żeby obyło się bez takiej wtopy

ultr4 24.05.2009 20:32

Urbanowi chodziło bardziej o to, że bramki zdobyte na wyjeżdzie liczą sie "podwójnie". W sumie to troszke racji ma, bo grając w pucharach zasady są jasne i drużyny grając np. pierwszy mecz u siebie chcą wygrać jak najwyżej by mieć spokojny rewanż. Tymczasem wyobraźmy sobie sytuację, że np. Wisła w lidze gra pierwszy mecz u siebie z Piastem Gliwice. Wygrywa mecz 1:0 i nie ma większej motywacji do zdbywania więcej bramek, bo te nie będą sie liczyć w meczach ze słabeuszami. Po rundzie jesiennej okazuje się, że ten sam Piast włączył sie do walki o mistrzostwo i ma teraz ułatwione zadanie w meczu u siebie z Wisła, gdyż wie jaki wynik da mu zwycięstwo w bezpośrednim pojedynku.
W sumie to premiowanie bilansu bramkowego jest według mnie z korzyścią dla ligi, gdyż najsilniejsze zespoły z pewnością byłyby bardziej zmotywowane do strzelania większej ilości bramek.

Nie zmienia to jednak faktu, że tłumaczenia Urbana pod koniec sezonu są żenujące :)

Marszałek 24.05.2009 21:16

My tu na mistrza idziemy, pokonując medialne efemerydy w stylu Amici a ja czytam,że nie mamy najjlepszych piłkarzy. Zal normalnie. Bo oni mają tylu kadrowiczów a my tylu. Aż się we mnie gotuje jak takie bzdety czytam. Wstyd.

harthausen 24.05.2009 21:30

po spokojnym przemyśleniu wszystkich za i przeciw wydaje mi się, że obecny system jest najlepszy, choć oczywiście też swoje wady ma.
Życie pokazuje, że w obecnym systemie każdy mecz jest lub może być ważny, obojętnie czy w walce o tytuł czy w strefie spadkowej. W każdym meczu drużyna jest zmuszana do możliwie najlepszego wyniku, by w rewanżu rywal już miał pod górkę . Modelowy przykład, to nasz bilans z Lechem czy Legią, tu drobna wpadka, a tu jesteśmy wielcy :D
A strefie spadkowej widać, jak te wyniki forują lub dołują.
Niby liczą się punkty z bezpośrednimi rywalami, ale tylko pozornie. Każdy mecz jest ważny, gdybyśmy nie wtopili choćby z Ruchem lub wygrali z Piastem czy Polonią, ten bilans z Lechem można by było olać.
I odwrotnie, Ruch może i tam z kimś ze strefy spadkowej ma gorszy bilans, ale może to te trzy oczka zarobione na nas powodują, że w Chorzowie już mogą pić :)

Jak może wyglądać rywalizacja o premiowane miejsce, gdy liczy się tylko stosunek bramkowy i kto ma więcej ogólnie wbite pokazał 93 rok. Wolałbym tego drugi raz nie przeżywać.

Następna sprawa to baraże. Żałuję, że w przyszłym sezonie (chyba że się mylę i dopiero w następnym) już tego nie będzie. Za mało drużyn leci a to oznacza osłabienie rywalizacji. Przy 16 klubach mogłyby i cztery (po mojemu), to daje adrenalinkę i znaczące zmniejszenie strefy, gdzie o nic się nie gra. Wtedy chęć do kombinowania rośnie :D.
A najfajniejsze są płacze trenerów, którzy awans w barażu przegrali, że nie może być by dwa mecze decydowały o lidze.
A chłop nawet nie wie, że jest doceniony a nie skrzywdzony przez los, bo tych meczy (do utrzymania się czy awansu ) ma nie dwa tylko tylko 30 + 2 czyli razem 32. Dostaje taki szansę naprawy tego co sknocił i jeszcze mu źle, inni muszą się w nominalnej ilości zmieścić :D

edytka, do tego co Marszałek wyżej napisał : święte słowa.

eMTe 24.05.2009 21:51

Urbana może bym po części zrozumiał, gdyby Wisła i Legia miały tyle samo punktów. No, ale nie mają. Jego narzekania "co by było gdyby" są po prostu żałosne. Miałby jakieś tam prawo narzekać gdyby sezon się skończył i jego Legia by się zrównała punktami z naszą Wisłą. Na to się nie zanosi. W chwili wymawiania swoich narzekań jego drużyna traciła do nas na dwie kolejki przed końcem 1 pkt, teraz na kolejkę przed końcem traci 3 pkt. Czemu się nie zainteresował tym problemem wcześniej? Jego narzekania są pozbawione sensu... Może niedługo wygłosi tezę, że mistrzem Polski powinna być drużyna, która ma najmniej porażek na własnym gruncie? Żałosne.

Co do następnego sezonu to będą osłabienia - stracimy przecież nasz stadion na cały rok : (

harthausen 24.05.2009 21:59

^^ nawet gdyby gadał przy równej ilości punktów to też dziwny lament.
Zasady znane wcześniej wszystkim i honorowane do końca .
Jak w kartach, siadasz do brydża to grasz szlemiki a nie próbujesz pokazać karetę, bo akurat cztery dupki dostałeś .

1q2 25.05.2009 01:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 733572)
to nie są fakty, tylko twoja opinia.

Wiesz że jesteś jedną z tych osób, która jak pisze to czytam to bardzo uważnie i zazwyczaj się z tym zgadzam, ale myślę że trochę deprecjonujesz tego ,miejmy nadzieje - mistrza.
Różne rzeczy się szybko zmieniają - to samo się tyczy piłki i to że rok temu świętowaliśmy mistrza w zasadzie od zimy, wcale nie oznacza że w tym roku, drużyna troche dała ciała bo musimy czekać na ostatnią kolejke.
Druga sprawa - konkurencja na prawdę nie śpi.Możemy się spierać o detale ale jeśli chodzi tylko o pojedyncze elementy pierwszej jedenastki, to Amica wd mnie miała przewagę.Mają na prawdę nietuzinkowego i zajebiście kreatywnego środkowego pomocnika(u nas z tym krucho) - mają 2 znakomitych jak na naszą ligę napastników(akurat kontuzja jednego z nich w jakimś tam sensie zaważyła na losie całej drużyny).
Mają bardzo solidnych środkowych obrońców i mimo wszystko lepszego bramkarza, gdzie Smuda przedobrzył bo trzeba było stawiać jednak na jednego.

Smuda w ogóle dał dupy = to jest jeden z niewielu trenerów który posiada kompleks Boga.Lech po rundzie jesiennej rozdawał karty na wszystkich frontach.Zniszczył nas na Reymonta, świetnie spisał się w uefie - wykapany mistrz.Do tego miał kasę na transfery.Tyle że zamiast myśleć o dniu 'jutrzejszym' - czyli co będzie jak ktoś nabawi się kontuzji - Smuda myślał już chyba o przyszłym sezonie, będąc pewien że nie ma bata na Lecha, w kwestii mistrzostwa....I się przeliczył.

Ogólnie różnimy się w ocenie tego sezonu bo ja stoje na stanowisku że Skorża i drużyna dokonała rzeczy prawie niemożliwej - patrząc na to jak to się wszystko układało.Ty uważasz że mamy najlepszy skład więc w zasadzie masz pretensje do zespołu/trenera, że tyle nerwów to kosztowało i jeszcze przynajmniej 90 minut, będzie kosztować.

A żeby nie było tylko o naszym podwórku - Lechia powinna się utrzymać i nie piszę tego by podnieść odwiedzających nasze forum Gdańszczan na duchu, tylko dla tego że są ku temu przesłanki.

Piast jest nażarty i tu nie ma 2 zdań - Lechia musi to wygrać.Wygrana to minimum baraże bo chyba nikt nie uwierzy że 'Bóg' Smuda i jego armia zaciężna odpuści sobie mecz zgodowy.Pytanie tylko czy Górnik wygra z Polonią...Jeszcze 2 dni temu stwierdził bym że tak ale patrząc na to jak Polonia potraktowała mecz z Lechem , to oni tanio skóry nie sprzedadzą więc tylko wygrać z Piasetm a sprawy powinny się same dobrze ułożyć - chyba że przebąkiwanie o 'śląskiej spółdzielni', ma sens...

Konrad. 25.05.2009 01:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 733882)

Smuda w ogóle dał dupy = to jest jeden z niewielu trenerów który posiada kompleks Boga.Lech po rundzie jesiennej rozdawał karty na wszystkich frontach.Zniszczył nas na Reymonta, świetnie spisał się w uefie - wykapany mistrz.Do tego miał kasę na transfery.Tyle że zamiast myśleć o dniu 'jutrzejszym' - czyli co będzie jak ktoś nabawi się kontuzji - Smuda myślał już chyba o przyszłym sezonie, będąc pewien że nie ma bata na Lecha, w kwestii mistrzostwa....I się przeliczył.

Nie zgodze się z tym. Naprawdę podziwiam siłę mediów, które potrafiły wmówić takie rzeczy...

Lech Poznań, miał nad namy 3 punkty przewagi, nad Legią dwa, nad Polonią cztery*... I trzynaście meczy do końca! Jak można mówić, o "wykapanym mistrzu"? Panowie, przecież to był tylko jeden mecz różnicy!

Ja wiem, że czytając tytuły na portalach, można było sie zastanawiać w której kolejce Poznaniacy dostaną puchar, ale radze wam na przyszłość analizować tabele, bez durnych komentarzy ekspertów...


* - liczb dokładnie nie pamiętam, liczy się sens :p
Cytat:

Ogólnie różnimy się w ocenie tego sezonu bo ja stoje na stanowisku że Skorża i drużyna dokonała rzeczy prawie niemożliwej - patrząc na to jak to się wszystko układało.Ty uważasz że mamy najlepszy skład więc w zasadzie masz pretensje do zespołu/trenera, że tyle nerwów to kosztowało i jeszcze przynajmniej 90 minut, będzie kosztować.
Nie, nie, od początku uważałem, że trzy zespoły mają wyrównane składy. I od szczęścia/dyspozycji dnia/woli walki/decyzji trenerów będzie zależeć kto zdobędzie tych parę punkcików więcej...

Nie twierdzę, żę Lewandowski, Rengifo, czy Stilic to patałachy nie dorastające naszym piłkarzą do pięt. To naprawdę dobrzy piłkarze i nie jednego bym z chęcią widział w Wiśle. W mediach, i co mnie bardziej boli, na tym forum, cały czas panowało jednak przekonanie, jakoby byli oni lepsi o klasę od Brożka i spółki - i to mnie w****iało, i w****ia dalej...

Romy S. 25.05.2009 02:37

Do wszystkich:

Pisząc COKOLWIEK na forum kibiców Wisły Kraków jako kibic Wisły jesteś w pewnym sensie przedstawicielem wszystkich fanów i reprezentujesz całą wielotysieczną Armię Białej Gwiazdy
zatem zanim napiszesz - POMYŚL DWA RAZY!

AYALA 25.05.2009 05:42

Kasperczak rozmawia z Lechem
http://www.efakt.pl/Kasperczak-juz-u...y,45695,1.html

harthausen 25.05.2009 06:58

co prawda to tylko Fakt, ale ciągnie ten nius parę ciekawych spraw:
Pierwsze, to co będzie jeśli Górnik utrzyma się jakimś cudem? Toż Heniu może spokojnie sobie w aureoli cudotwórcy dobry rok chodzić, jeszcze podwyżkę dostać (tam geldzik póki co jest) i od nowego sezonu pokazać, jak się robi kolejną wielką siłę w lidze :)
Gorzej jak spadną, od szczurów spieprzających z tonącego okrętu może wyzywać nie będą ale w CV ten wstydliwy fakt na resztę kariery zostanie, że nie taki on doskonały jak by sam chciał widzieć.
Chyba to, że puścił farbę o szkoleniu piłkarzy na treningu przez osoby spoza sztabu trenerskiego powoduje, że jemu i drużynie tak czy tak może być razem za ciasno.

Druga sprawa to posada trenera w Lechu. Jak (co najbardziej prawdopodobne) mistrza nie ugrają to leci, patyczkować się nie będą. I tak Franz złapał przez moment Boga za nogi, trzy lata wszyscy dookoła w klubie tańczą, forsy jak gnoju, jeszcze trochę farta (o to nie można mieć mieć pretensji), no żyć nie umierać. Sam bym tak chciał :D.

Ale , co możliwe, o czym gdzie indziej Heban pisze, może cud nastąpić i Taraś nie odpuści, sędzia nie będzie widział tego co było ale zobaczy to co mu się w łeb wkręci i nas powiezą. Tfu, tfu, spluwam i odpukuję. Ale wykluczyć nie mogę, przykładem trzeci gol Lecha z Polonią.

No i nasz Frazn ma na koncie dobry występ w UEFA, Puchar i mistrza. Wtedy pewnie go nie ruszą :)

Z tego wszystkiego jednak najlepiej dla nas, by w ostatecznym rozrachunku Franz wymówienie dostał :D

1q2 25.05.2009 08:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 733886)
Lech Poznań, miał nad namy 3 punkty przewagi, nad Legią dwa, nad Polonią cztery*... I trzynaście meczy do końca! Jak można mówić, o "wykapanym mistrzu"? Panowie, przecież to był tylko jeden mecz różnicy!

Ok - 3 punkty w kontekście 13 meczów to tyle co nic - ja jednak sądziłem że ta przewaga będzie się powiększała, bo akurat wtedy Lech grał zdecydowanie najlepiej z tej całej czwórki a mnie o wiele bardziej martwiła nasza przeciętna(w porównaniu do ubiegłego sezonu)gra.
Potem na chwile zrobiło się 5 - niebawem miał być mecz w Poznaniu i na prawdę wyglądało to kompletnie nieciekawie.
Kluczem do sukcesu był na pewno właśnie mecz w Poznaniu i zgadam się że media zdecydowanie przedwcześnie tak dały Lechowi mistrza jak i za bardzo wykreowały graczy Lecha na gwiazdy.Jednak moim zdaniem były podstawy by po jesieni upatrywać w nich głównego kandydata do tytułu.

ps co do tego ostatniego meczu ze Śląskiem - ja już tytuł przyznałem ale im bliżej do meczu tym jednak ostrożniej do tego podchodzę.Oczywiście wygramy;) ale Tarasiewicz wygląda mi na takiego niezłego s****iela(w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście) - nie wiem co mu tam siedzi pod kopułą , mam nadzieje że nie to by przejść do historii jako sprawca jednej z największych niespodzianek w ost. kolejce w historii naszej ligi

bbbnba 25.05.2009 08:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 733886)
Lech Poznań, miał nad namy 3 punkty przewagi, nad Legią dwa, nad Polonią cztery*... I trzynaście meczy do końca! Jak można mówić, o "wykapanym mistrzu"? Panowie, przecież to był tylko jeden mecz różnicy!

Po przedluzonej rundzie jesiennej mielismy nad Legia jedynie przewage lepszego bilansu bramkowego (i to o jednego gola), wiec nawet najwiekszy 'niepoprawny optymista' nie myslal wtedy o koronacji :)
Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 733895)
Druga sprawa to posada trenera w Lechu. Jak (co najbardziej prawdopodobne) mistrza nie ugrają to leci, patyczkować się nie będą. I tak Franz złapał przez moment Boga za nogi, trzy lata wszyscy dookoła w klubie tańczą, forsy jak gnoju, jeszcze trochę farta (o to nie można mieć mieć pretensji), no żyć nie umierać. Sam bym tak chciał :D.

Nie przesadzajmy. O ile dobrze pamietam pierwszy raz Smudzie "dziekowano" (z trybun) dopiero w tym sezonie. Do tego czasu mial naprawde wielu przeciwnikow, a grono to po rundzie wiosennej znacznie sie powiekszylo. Przez pewien okres mial tez bardzo zla prase. Generalnie przychodzac do Poznania spotkal sie z bardzo chlodnym przyjeciem, wiec, pomijajac kadre i zarobki, az tak idealnych warunkow na pewno nie mial.

JAR0 25.05.2009 09:00

BIedny Tomuś :-)

http://sport.onet.pl/74331,1248675,1...wiadomosc.html

eye63 25.05.2009 09:05

A mi się wydaje, że Lech (i słusznie) przegrał przez zimowe okienko transferowe (oczywiście wyłączając błędy samego Smudy i brak rotacji w składzie, bo np. jak się oglądało ostatnie mecze Lecha, z finałem PP włącznie, to ten uważany za kalekę Kikut grał całkiem przyzwoicie, Henriquez też nie tak całkiem słabo, więc wbrew pozorom jakaś tam ławka była, ale trudno gdy gość nie gra prawie cały sezon (nawet epizodycznie) i nagle ma wejść, i prezentować równy poziom oraz zgranie z innymi).

Niemniej jednak wywalono prawie 600 tys. Euro (za Tran.Markt.de) na młodych Stiliciów i jedni twierdzą, że gości ogrywają chłopaki z ME, drudzy że wcale oni tacy słabi nie są, tylko Smuda się na nich uwziął, ale po trzecie - to gdyby te 600 tys. zainwestowano w dobrego napastnika to sądzę, że byłoby naprawdę ciężko z Lechem wygrać.

Jeszcze na koniec ciekawostka, kiedyś, już kawał czasu temu, chyba przy okazji meczu Górnik-Lech, Smuda powiedział coś takiego:
"Kiedyś oddałem Heniowi superzespół (Wisła), a już mu szykuję następny" - w obliczu ostatnich plotek, to coś może być na rzeczy.

bbbnba 25.05.2009 09:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 733921)
Niemniej jednak wywalono prawie 600 tys. Euro (za Tran.Markt.de) na młodych Stiliciów i jedni twierdzą, że gości ogrywają chłopaki z ME, drudzy że wcale oni tacy słabi nie są, tylko Smuda się na nich uwziął, ale po trzecie - to gdyby te 600 tys. zainwestowano w dobrego napastnika to sądzę, że byłoby naprawdę ciężko z Lechem wygrać.

Tak naprawde nie wiemy co reprezentuja ci gracze, bo Smuda nigdy nie dawal im szansy. Takze nie jestem w stanie potwierdzic, czy jest to wina slabych transferow, czy raczej slabego trenera.
Cytat:

Jeszcze na koniec ciekawostka, kiedyś, już kawał czasu temu, chyba przy okazji meczu Górnik-Lech, Smuda powiedział coś takiego:
"Kiedyś oddałem Heniowi superzespół (Wisła), a już mu szykuję następny" - w obliczu ostatnich plotek, to coś może być na rzeczy.
Przy zalozeniu, ze KSG nie utrzyma sie w ekstraklasie - naprawde myslisz, ze Kasperczak, ktory wiosna mial niezly zespol i warunki, po spuszczeniu Gornika dostanie prace w druzynie walczacej o podium? Brzmi troche nierealnie. Osobiscie licze na Ulatowskiego, choc z nim tez moze wyjsc "niespodzianka".


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:22.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl